BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20230326T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20231029T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221214
DTEND;VALUE=DATE:20230701
DTSTAMP:20260525T062947
CREATED:20230417T111126Z
LAST-MODIFIED:20230801T080631Z
UID:22112-1670976000-1688169599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Maria Fołtyn in memoriam
DESCRIPTION:MARIA FOŁTYN\nWielka artystka przez całe życie związana z Moniuszką \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nWystawienie w 1949 roku Moniuszkowskiej Halki siłami rozpoczynającego swą działalność gdańskiego Studia Operowego stało się wydarzeniem ważkim i pamiętnym przede wszystkim dlatego\, iż było to pierwsze na przywróconym Polsce Wybrzeżu wykonanie naszej narodowej opery. Był jednak i inny powód: oto w tym przedstawieniu zadebiutowała w tytułowej roli młoda\, dwudziestopięcioletnia śpiewaczka\, w której już wtedy znawcy dostrzegali jedną z najwybitniejszych indywidualności naszej operowej sceny. Śpiewaczką tą była Maria Fołtyn. \nUrodziła się w Radomiu 28 stycznia 1924 roku. Pierwszymi nauczycielami muzyki byli dla niej organiści w miejscowym kościele i w kościele tym\, jako piętnastolatka\, zaczęła śpiewać\, między innymi utwory Bacha. Pod koniec wojny\, dzięki społecznej składce szeregu życzliwych ludzi\, zaczęła dojeżdżać do Warszawy na lekcje u wielkiego Adama Didura. Wkrótce po zakończeniu wojny podjęła u tegoż artysty regularne już studia śpiewacze w Katowicach\, a po jego śmierci kontynuowała naukę w Sopocie pod kierunkiem wybitnych pedagogów: Wandy Hendrich i Adama Ludwiga\, w późniejszym zaś okresie korzystała jeszcze z wokalnej opieki Ady Sari. \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nSceniczny swój debiut święciła we wspomnianym już przedstawieniu Halki\, a jeszcze w tym samym roku została zaangażowana do Opery Warszawskiej\, debiutując rolą Balladyny w Goplanie Władysława Żeleńskiego. Walory młodej artystki – jej wyjątkowo piękny i znakomicie prowadzony dramatyczny sopran o soczystej\, ciemnej barwie\, żywiołowy temperament sceniczny i siła wyrazu\, uroda oraz sceniczna aktorska intuicja – szybko wysunęły ją na czoło zespołu solistów Opery. Kreowała tytułową rolę w pamiętnej premierze Halki w inscenizacji Leona Schillera w 1953 roku; odtwarzała ją także 9 lutego 1955 roku\, podczas wzruszającego jubileuszu Janiny Korolewicz-Waydowej i podczas gościnnych występów Opery Warszawskiej w Moskwie. Kreowała też pięknie partie Toski i Aidy\, była znakomitą Lizą w Damie pikowej\, Tatianą w Eugeniuszu Onieginie i Elzą w Lohengrinie (pierwszym po II wojnie światowej wagnerowskim spektaklu w polskim teatrze). W 1965 roku zdobyła złoty medal na renomowanym konkursie wokalnym w Vercelli. \nMimo tych i innych jeszcze wybitnych osiągnięć\, w przykry sposób zmuszona została (nie ona jedna zresztą…) do odejścia z reorganizowanego właśnie przez Bohdana Wodiczkę zespołu Opery Warszawskiej. Nie poddała się jednak; wyjechała do ówczesnego NRD i niebawem została zaangażowana do teatru operowego w Lipsku\, gdzie powierzano jej odpowiedzialne partie wagnerowskie (Elza\, Elżbieta\, Senta) i straussowskie. Po trzech sezonach ruszyła dalej na Zachód: śpiewała w operowych teatrach Lubeki i Hamburga. W 1967 roku wróciła do kraju\, angażując się do nowo otwartego Teatru Wielkiego w Łodzi. \nW 1969 roku dojrzała już w pełni i doświadczona artystka\, po dwudziestu latach wieńczonej licznymi sukcesami scenicznej działalności (między innymi udział w piętnastu różnych inscenizacjach Halki)\, postanowiła rozpocząć nową wielką przygodę swojego życia. Podjęła mianowicie\, ku podziwowi wielu osób\, regularne studia reżyserskie w warszawskiej Wyższej Szkole Teatralnej\, a w 2 lata później zadebiutowała w tej nowej dla siebie dziedzinie wystawiając Halkę w dalekiej Hawanie z udziałem młodych kubańskich śpiewaków\, którzy nigdy przedtem z żadną słowiańską operą nie mieli do czynienia. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w wielu krajach. Niedługo potem dziełem Moniuszki zainteresował się Meksyk\, gdzie artystka przygotowała następną inscenizację Halki\, we współpracy z Kazimierzem Kordem i wybitnym scenografem Andrzejem Majewskim. A potem już popłynęło jak rzeka: nazwisko Marii Fołtyn zrosło się\, rzec można\, nierozerwalnie z twórczością naszego wielkiego kompozytora\, a twórczość ta\, w niemałej mierze za sprawą jej właśnie zapału\, energii i przedsiębiorczości\, poczęła docierać tam\, gdzie przedtem o Moniuszce nie słyszano – wszędzie zyskując licznych sympatyków. Ankara i Stambuł\, Bukareszt\, Tokio\, Nowosybirsk\, Kurytyba czy Samara – tak mnożyły się dalsze jej inscenizacje dzieł Moniuszki na zagranicznych scenach. O licznych\, kontrowersyjnych czasami\, ale zawsze frapujących i pełnych fantazji inscenizacjach w polskich teatrach nie będziemy już szczegółowo opowiadać. Zwłaszcza\, iż artystka nasza nie ograniczała się bynajmniej do dzieł jednego tylko kompozytora\, aby wspomnieć choćby znakomitą Żydówkę Halevy’ego w łódzkim Teatrze Wielkim\, Pajace\, Damę pikową\, Lunatyczkę\, Carmen\, Fausta\, Łucję z Lammermoor oraz opery rodzimych kompozytorów: Karola Kurpińskiego\, Ludomira Różyckiego\, Feliksa Nowowiejskiego\, Ignacego Paderewskiego\, Romualda Twardowskiego. Wracając do Moniuszki – zrealizowała nie tylko wszystkie jego dzieła sceniczne\, ale też dokonała adaptacji scenicznej jego Śpiewnika domowego na scenie kameralnej warszawskiego Teatru Wielkiego. \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nJakby tego jeszcze było mało\, w 1977 roku objęła artystyczne kierownictwo podupadających Festiwali Moniuszkowskich w Kudowie Zdroju\, nadając tej imprezie nowy blask\, organizacyjny rozmach i międzynarodowy rozgłos. Zainicjowała też w 1992 roku w Warszawie Międzynarodowe Konkursy Wokalne im. Stanisława Moniuszki. Pierwszy z nich odbył się w Filharmonii Narodowej (triumfatorką została wtedy Urszula Kryger); następne – już w salach Teatru Wielkiego. 9 grudnia 1983 roku obchodziła jubileusz trzydziestopięciolecia pracy artystycznej\, kreując na warszawskiej scenie tytułową rolę w III akcie reżyserowanej przez siebie Hrabiny. Ciągle pełna niespożytej energii\, zapału i życiowego optymizmu\, swoją artystyczną działalność oraz życie prywatne z zadziwiającą szczerością opisała w książce pod tytułem cytującym pierwsze słowa słynnej arii Toski: Żyłam sztuką\, żyłam miłością. \nPierwsza płyta z nagraniem głosu Marii Fołtyn to utrwalona z początkiem lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku aria z Mocy przeznaczenia Verdiego. Wśród następnych znalazły się między innymi fragmenty z Lohengrina. Znacznie później zaś\, w zainicjowanej przez Bogusława Kaczyńskiego serii płyt pod nazwą „Sławni polscy śpiewacy”\, znalazły się zrekonstruowane radiowe nagrania arii z Halki\, Aidy\, Toski i Lohengrina. \nNie ustawała w pracy niemal do końca. Dopóki jeszcze zdrowie jej pozwalało\, działała w powołanym przez siebie do życia w 1988 roku Towarzystwie Miłośników Muzyki Moniuszki\, urzędując w małym pokoiku na zapleczu Teatru Wielkiego. Odeszła 2 grudnia 2012 roku. Spoczęła na Starych Powązkach w Warszawie\, nieopodal grobu swej ukochanej matki Pauliny. \n„Bez przesady stwierdzić można\, że nie tylko żaden z najwybitniejszych artystów polskich\, ale i wszyscy oni razem nie zdołali uczynić tyle dla ugruntowania sławy twórcy polskiej opery narodowej poza granicami jego ojczyzny co Maria Fołtyn” – powiedział przy okazji jubileuszu artystki prof. Kazimierz Wiłkomirski. \n„Maria Fołtyn! Czyż można wyobrazić sobie dzieje polskiej powojennej opery bez tej niezwykłej artystki\, obdarzonej jednym z najpiękniejszych w barwie i ekspresji sopranów?” – pytał świetny popularyzator operowych spraw Bogusław Kaczyński. \nI w tych dwóch wypowiedziach zawiera się właściwie wszystko co można wyrazić\, myśląc o znaczeniu i wielkości tej niezwykłej artystki.\n– Józef Kański
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/maria-foltyn-in-memoriam/
LOCATION:Muzeum Teatralne | Teatr Wielki – Opera Narodowa\, plac Teatralny 1\, Warszawa\, 00-077\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/maria_foltyn_in_memoriam_1.jpg
GEO:52.243278084637;21.009306901454
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Teatralne | Teatr Wielki – Opera Narodowa plac Teatralny 1 Warszawa 00-077 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=plac Teatralny 1:geo:21.009306901454,52.243278084637
END:VEVENT
END:VCALENDAR