BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220409
DTEND;VALUE=DATE:20220612
DTSTAMP:20260524T003351
CREATED:20220430T142119Z
LAST-MODIFIED:20220430T142119Z
UID:18527-1649462400-1654991999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Martyna Czech. Rodem ze wsi\, krwią z miasta
DESCRIPTION:Martyna Czech\n Rodem ze wsi\, krwią z miasta \n09 kwietnia 2022 r. – 11 czerwca 2022 r.\n BWA Warszawa \nWystawa Martyna Czech. Rodem ze wsi\, krwią z miasta\nPrzez ostatnie kilka lat Martyna Czech była dyżurną „dziewczyną ze wsi” polskiego świata sztuki. Jak Janko Muzykant albo Jagna z „Chłopów” w liceum\, malarka idealnie wypełniała nadaną jej rolę. Chcecie zjadanie zwierząt gospodarskich? Proszę bardzo. Seks za stodołą? W jakim formacie – pionowy czy poziomy? Pijak spod GS’u? Już przesyłam reprodukcję. Nagle okazało się\, że intymne i często autoreferencyjne obrazy Czech stały się brakującym zdjęciem w rodzinnym albumie każdego i każdej z nas. Bo przecież wszyscy mamy lub mieliśmy rodzinę na wsi\, każdy przychodząc na wystawy Martyny zaczyna opowiadać „że moja babcia też miała krowę”. \nMartyna Czech\, Bez tytułu | 2022\nTemat wsi\, zmora czasów licealnych\, powrócił ostatnio za sprawą kilku głośnych publikacji rozliczających się z naszą szlachecko-sarmacką historiozofią. „Chamstwo” Kacpra Pobłockiego czy „Ludowa historia Polski” Adama Leszczyńskiego pokazują nam to\, co podświadomie każdy z nas wiedział; wszyscy jesteśmy ze wsi\, tylko lepiej lub gorzej to maskujemy lub skuteczniej to wypieramy. Może dlatego sztuka Martyny Czech wydaje się taka bliska. \nJaka powinna być sztuka „o wsi”? Chłopomańska? Krytyczna i stereotypowa jak z głośnego filmu „Arizona” z lat 90.? A może jak z półki w Cepelii; kolorowa\, szczęśliwa\, kiczowata? Czy możliwe jest namalowanie kury\, kobiałki truskawek albo wiejskiej chaty bez zalatywania tandetą? „I co z tego” mówi swoim ostatnim cyklem prac na papierze Czech. Chcecie poznać wieś\, to załóżcie gumiaki\, a uprzedzenia zawieście na chwile na kołku. Dwadzieścia kilka powstałych w rodzinnej wiosce na Kielecczyźnie\, zestawionych ze sobą na wystawie „Rodem ze wsi\, krwią z miasta” prac nie mieści się w żadnych schematach. Wieś\, jak wszystkie inne tematy prac\, interesuje Martynę od początku\, do końca\, a nie wyrywkowo. Życie w jej sztuce zaczyna się od poczęcia (w jej przypadku należałoby raczej powiedzieć od kopulacji/bzykania/ruchania)\, a kończy na wydaleniu i rozkładzie substancji organicznych. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem te prace\, wyobraziłem sobie malarkę stojącą za stołem i rzeźnickim tasakiem rąbiącą mięso na kawałki. Każdy odkrojony plaster to fragment żywego\, mięsistego\, krwawego bytu\, jakim jest polska wieś. Jeden kawałek jest piękny i pożywny\, inny żylasty\, przerośnięty tłuszczem albo wręcz zepsuty. \nMartyna Czech\, Bez tytułu | 2022\n„Rodem ze wsi\, krwią z miasta” brzmi jak tekst z tatuażu. Martyna nigdy nie lubiła zbędnych słów. Ma być krótko i na temat. Bardzo często tytuły jej prac to zbitki słowne\, tworzone jakby po to\, by tytuł nie zajmował zbyt wiele miejsca („Choryskop” „Gołodupka”\, „NiemaMoc”). \nFraza „Rodem ze wsi\, krwią z miasta”\, jak kilka prac na wystawie\, balansuje niebezpiecznie na granicy kiczu. Kto nie widział Martyny wypowiadającej te słowa z bezwzględną pewnością siebie\, ten nigdy do końca nie zrozumie ich siły. Czech nie pokazuje swoich prac po to\, by z nią polemizować albo się o nie spierać. Jest tak\, a nie inaczej. Nie podoba się? Tam są drzwi! Co istotne\, większość prac powstała podczas pierwszego dłuższego pobytu na wsi\, gdzie Martyna spędzała jako dziecko wakacje i gdzie już jako nastolatka „jeździła na fasolkę”. Jej „Bronowice” bardzo często wracają w obrazach (portret ukochanego\, zmarłego niedawno dziadka\, wizerunki zwierzęcych towarzyszy dzieciństwa). Tym razem Czech pojechała tam na plener (sama pewnie nigdy by tego tak nie nazwała). Jej status radykalnie się zmienił; nie jest już przecież ta samą „Martynką”\, „kuzynką”\, tylko uznaną artystką\, o której piszą gazety\, a jej obraz kosztuje tyle\, ile pracując przy fasolce zarobiłaby w rok. Czy to w jakikolwiek sposób zmieniło jej podejście? W ogóle. W końcu może i krwią jest z miasta\, ale rodem ze wsi.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/martyna-czech-rodem-ze-wsi-krwia-miasta/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/04/czech.png
END:VEVENT
END:VCALENDAR