Artystka. Anna Bilińska-Bohdanowicz

Zapiski przy sztaludze. Przyjaźnie Sienkiewicza w świecie malarskim

Aukcja charytatywna sztuki współczesnej w Galerii Belle Arte

Człowiek, osoba, persona. Portret w przestrzeni sakralnej

Nieznany impresjonizm: Manet, Pissarro i im współcześni

Maria Jarema. Andrzej Wróblewski. Realizm istotny

Studiując naturę. Malarstwo Sotera Jaxy-Małachowskiego

Andrzej Wajda. Japoński notes

Wystawa biżuterii warszawskiej spółdzielni ORNO

Moja dusza. Oblicza kobiet w twórczości Jacka Malczewskiego

Ładowanie Wydarzenia

« Wszystkie Wydarzenia

  • To wydarzenie minęło.

Wojciech Pukocz. Więcej niż 1000 słów

22 listopada 201913 stycznia 2020

Wystawa czynna do: 13 stycznia 2020 r.
Muzeum Współczesne Wrocław

Obraz jest zarazem zależny i niezależny od materii. Z jednej strony potrzebuje obiektów i ciał, aby zaistnieć: farby, płótna, pędzla, błony fotograficznej, kamery, aparatu i postaci modela, krajobrazów, aktorów i scenerii. Jednakże z drugiej strony, szczególnie w dobie nowych technologii, dyktatu natychmiastowości i chwilowości, ulotność obrazu, jak i samej materii, wydaje się jego cechą immanentną. Powidok zachowany pod powiekami, klisza kulturowa czy plik cyfrowy pozwalają na długie trwanie obrazu mimo braku fizycznej reprezentacji. Siłą obrazu jest zarówno jego materialność – możliwość fizycznej interakcji, jak i jej brak oraz to, co ze sobą niesie – uruchamiane skojarzenia, przeżycia estetyczne, komunikat, który zawiera, reakcje, jakie budzi. Równie efemeryczny co obraz bywa i duch. Duch będąc w istocie czymś niematerialnym, w kulturze najczęściej przedstawiany jest jako postać ludzka przykryta białym prześcieradłem, jakby żywy, ale niezmiennie martwy. Duch, choć niematerialny, potrzebuje materialnego ciała.

"Duch (310)", 2019, akryl na płótnie, 50 x 50 cm

„Duch (310)”, 2019, akryl na płótnie, 50 x 50 cm

Widmologia, czy też duchologia, posługuje się figurą ducha – widma, które co jakiś czas powraca, nawiedzając na nowo przeróżne obszary. Wszelakie nawracające duchy, par excellence duchy przeszłości, są filarami budującymi teraźniejszość. Naszą teraźniejszość wypełniają bowiem nieustannie powracające widma, przez co, wraz z logiką powtórzenia, wymykając się podstawom, na których stoi metafizyka obecności. Za Derridą możemy powtórzyć, że to, co wraca, to „namacalna nienamacalność właściwego ciała bez cielesności, ciała kogoś jako kogoś innego”.

Kadr z filmu "bez tytułu", 2019, wideo HD, 7'20

Kadr z filmu „bez tytułu”, 2019, wideo HD, 7’20

Widmo może objawiać się jako obraz. Obraz również może uporczywie nawiedzać, szczególnie w dobie medializacji i nowych technologii wydaje się głównym elementem tworzącym współczesną kulturę. Gdy jednak spojrzymy z poziomu meta, okaże się, że nie ma chyba bardziej widmowego medium aniżeli samo malarstwo wraz z jego zdolnością do powracania, którą ilustruje suma śmierci i ponownych narodzin, wieszczonych wielokrotnie w historii sztuki. Nie bez powodu, bowiem ponoć „jeden obraz jest wart więcej niż 1000 słów”. Nawet we współczesnej kulturze nadprodukcji i nieustannych powtórzeń malarstwo ciągle wygrywa. Z drugiej jednak strony, „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Być może dlatego właśnie Parrasjos wygrał malarski pojedynek z Zeuksisem?

"Czarny duch", 2019, druk solwentowy, 140 x 98 cm

„Czarny duch”, 2019, druk solwentowy, 140 x 98 cm

Pod prześcieradłem ducha może się również kryć drugi, inny człowiek bądź Inny jako radykalnie obcy, jak i inny jako Duch czasów czy Duch obiektywny ¬– niematerialne struktury dzielące sensy, formy i wartości właściwe dla swoich czasów. Forma popkulturowej reprezentacji duchów, jako zjaw unoszących białą tkaninę, jest silnie spleciona z ciemniejszą stroną historii Stanów Zjednoczonych. W XIX wieku amerykańscy mordercy i złodzieje chcący ukryć swoją twarz używali tzw. sack mask – maski wykonanej z płóciennego worka i sznura. Inni z kolei przestępcy, członkowie Ku Klux Klanu, od lat 20. XX wieku nosili długie białe szaty oraz charakterystyczne szpiczaste nakrycie głowy z otworami na oczy. Jednakże zasłonięta twarz nie jest jedynie domeną amerykańskich bandytów. Współcześnie postać okryta czarną tkaniną uruchamia skojarzenie z muzułmańskim nikabem i praktyką purdah polegającą na zakrywaniu ciała przed publicznym widokiem. Obecne debaty na temat dopuszczalnego stroju kobiety – burkini na francuskiej plaży czy chusty w Teheranie – możemy również odczytać jako dalekie echo, ducha sporu ikonofilów z ikonoklastami rozgrywanego współcześnie na polu ciała kobiety. Mając świadomość niebywałej proliferacji duchów we współczesnej kulturze, Wojciech Pukocz zdaje się pytać o to, co skrywają materialne powłoki, które z tych duchów nawiedzają nas, jaki Duch się za nimi skrywa, dlaczego wracają z takiej postaci i którym Duchem jest Twój duch.

Szczegóły

Start:
22 listopada 2019
Koniec:
13 stycznia 2020
Wydarzenie Category:
Strona internetowa:
https://muzeumwspolczesne.pl/mww/wystawy/wiecej-niz-1000-slow-wojciech-pukocz/

Miejsce

Muzeum Współczesne Wrocław
pl. Strzegomski 2a
53-681 Wrocław, Polska
+ Google Map
Telefon:
71 356 42 57
Strona internetowa:
http://muzeumwspolczesne.pl