BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20200329T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20201025T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20210328T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20211031T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200316
DTEND;VALUE=DATE:20201001
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200322T160749Z
LAST-MODIFIED:20200322T160749Z
UID:13107-1584316800-1601510399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:OFF Colour Mużyło & Jasiński
DESCRIPTION:OFF Colour Mużyło & Jasiński \nWernisaż: brak informacji\n Teatr Narodowy w Warszawie|\n Galeria przy Teatrze\n Wystawa czynna do: brak informacji \nZ jednej strony pełne tonalnych szarości i subtelnej gry światła malarstwo Sylwii Mużyło\, z drugiej nasycone kolorem\, intensywne\, obrazy Dominika Jasińskiego. Wystawa OF(F) COLOUR to zestawienie dzieł malarzy z dwóch światów\, w jednej przestrzeni – Amaristo Galerii Przy Teatrze w Warszawie. To również zaproszenie widza do konfrontacji z dwoma\, odmiennymi podejściami do malarstwa\, koloru i piękna. \nfot. materiały organizatora\nTematem przewodnim prac Mużyło i Jasińskiego jest człowiek\, natomiast środki jakich używają artyści do pokazania ludzkich emocji są bardzo różne – właśnie dzięki temu wystawa OF(F) COLOUR jest intensywna\, mocna i refleksyjna. \nJuż sama nazwa wystawy OF(F) COLOUR może być interpretowana na kilka różnych sposobów. Może to znaczyć zarówno „kolorowy”\, „bez koloru”\, jak i „w złym kolorze”. \nNiektórych może urzec subtelność w malarstwie Sylwii Mużyło\, a obrazy Dominika Jasińskiego będą dla nich przerysowane\, inni natomiast poczują niedosyt w dziełach Mużyło\, a energię u Jasińskiego. W tym tkwi cały urok tej wystawy\, jej wielowarstwowość\, świeżość i ekscytująca mnogość interpretacji.\n————————————————————————————-\nKobieta… ale jaka? \nKobiety są główną inspiracją obojga artystów. Każdy z nich przedstawia je w inny sposób. \nMużyło wydobywa ich piękno zewnętrzne i osadza w różnych społecznych sytuacjach. Tym samym podejmuje dialog z wyobrażeniem kobiety\, przedstawiając kolejne etapy jej życia. W malarstwie artystki pojawiają się małe dziewczynki\, kobiety-matki – obejmujące pełnymi czułości gestami swoje dzieci\, kobiety-zaklinaczki hipnotyzujące spojrzeniem\, kobiety łagodne prezentowane wśród draperii i ornamentów roślinnych\, a także mityczne istoty\, efemeryczne zjawy\, dziewczyny z „męskimi” atrybutami czy chłopczyce i wampy. \nMużyło jest doskonałą portrecistką. Sama o sobie mówi\, że wykonuje „portrety pamięciowe”\, które stają się świadectwem historii i próbą uchwycenia zjawiska przemijania. \nJej malarstwo wychodzi od fotografii\, której zawdzięcza specyficzne „migawkowe” ujęcie i budowanie napięcia między widzem a rozgrywającą się na obrazie „zamrożoną” w ułamku sekundy sceną. \nPrace Jasińskiego to również ujęcie portretowe kobiety\, nierzadko erotyczne. Dzieła artysty często splecione są z motywami florystycznymi\, widać w nich wpływy Secesji i Młodej Polski. Charakteryzują się też odważnym użyciem koloru\, którym malarz operuje po mistrzowsku. Mocna i pewna siebie kreska oraz anatomiczna znajomość ludzkiego ciała sprawiają\, że prace Jasińskiego przykuwają oko i są twardo osadzone na płaszczyźnie płótna.\nUżywając mocnych kolorów\, często ze sobą kontrastujących\, Jasiński serwuje odbiorcy portret kobiety pewnej siebie i nieco drapieżnej. U artysty często pojawiają się też motywy ludowe – nie tylko polskie\, ale też zaczerpnięte z innych kultur. \nCiekawostką jest to\, że na potrzeby wystawy artyści spróbowali pobawić się formą i namalowali siebie nawzajem. Portrety również będzie można podziwiać podczas wystawy.\n——————————————————————————————\nO ARTYSTACH \nSylwia Mużyło ukończyła ASP we Wrocławiu. Jest autorką wystaw indywidualnych oraz uczestniczką wystaw zbiorowych. Prace artystki można oglądać w jej autorskiej galerii i pracowni w Dzierżoniowie. Swoje prace prezentowała również we własnej galerii sztuki w podziemiach The Ultimate Hallucinatie w Brukseli – Sylwia Mużyło Art Gallery Brussels było połączeniem sztuki nowoczesnej z atmosferą XIX wiecznej stolicy Belgii. \nDominik Jasiński to absolwent warszawskiej ASP (Wydział Grafiki)\, aktualnie mieszka i pracuje w Portugalii. Jest nie tylko malarzem\, ale też autorem rysunków\, ilustracji książkowych i magazynowych oraz grafikiem. Artysta jest pomysłodawcą i kuratorem cyklu wystaw Jasinski&friends. Jego praca została opublikowana w setnym wydaniu British VOGUE (czerwiec 2016). Czynnie wspiera aukcje charytatywne oraz inicjatywy promujące Polskę na świecie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/colour-muzylo-jasinski/
LOCATION:Galeria Opera | Teatr Wielki Opera Narodowa\, Pl. Teatralny 1\, Warszawa\, 00-950\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/03/89264411_2925890587503903_6435672648088289280_n.jpg
GEO:52.243632251422;21.01067960502
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Opera | Teatr Wielki Opera Narodowa Pl. Teatralny 1 Warszawa 00-950 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Pl. Teatralny 1:geo:21.01067960502,52.243632251422
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200320
DTEND;VALUE=DATE:20200901
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200630T170231Z
LAST-MODIFIED:20200805T151945Z
UID:13465-1584662400-1598918399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Od Boznańskiej do Fangora. Kolekcja Urszuli i Piotra Hofman
DESCRIPTION:Od Boznańskiej do Fangora. Kolekcja Urszuli i Piotra Hofman \nWernisaż: 20 marca 2020 r.\n Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu\n Wystawa czynna do: 31 sierpnia 2020 r. \n\nJózef Czapski\, „Na widowni”\, 1959\, olej na płótnie\nKolekcja Piotra i Urszuli Hofman\, zapoczątkowana w 2008 roku\, liczy obecnie ponad 160 dzieł i wciąż się rozwija. Składają się na nią dzieła najwybitniejszych artystek i artystów\, głównie polskich\, związanych z nurtem École de Paris oraz tworzących w okresie powojennym: od lat 50. XX wieku aż do czasów najnowszych. W Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu zaprezentujemy kilkadziesiąt prac\, stanowiących najciekawsze przykłady XX-wiecznej awangardy artystycznej. \nW latach 2008-2012 zainteresowanie kolekcjonerów koncentrowało się wokół artystów polskich\, głównie żydowskiego pochodzenia\, tworzących we Francji w pierwszej połowie XX wieku. Pierwszą zakupioną pracą był obraz Szymona Mondzaina\, który zapoczątkował kolekcjonerską pasję oraz przygodę ze sztuką Piotra i Urszuli Hofman. \nSzymon Mondzain\, „Portret chłopca”\, 1920\, olej na płótnie\nÉcole de Paris oraz środowisko związane z Paryżem na wystawie reprezentować będą obrazy m.in. Szymona Mondzaina\, Meli Muter\, Zygmunta Menkesa\, Rajmunda Kanelby\, Olgi Boznańskiej\, Dory Kucembianki\, Stanisława Eleszkiewicza oraz rzeźby Bolesława Biegasa. \nDrugi\, obecnie rozbudowywany człon kolekcji\, składa się z dzieł artystów głównie polskich\, tworzących od lat. 50. XX wieku do czasów najnowszych. Większość prac wpisuje się w nurt sztuki abstrakcyjnej\, reprezentowany przez wybitnych twórców\, takich jak Tadeusz Kantor\, Wojciech Fangor\, Alfred Lenica\, Aleksander Kobzdej\, Leon Tarasewicz\, Ryszard Winiarski czy Tadeusz Dominik. Na wystawie pojawią się również figuratywne obrazy m.in. Jana Lebensteina\, Henryka Berlewiego\, Andrzeja Wróblewskiego\, Józefa Czapskiego oraz Kazimierza Mikulskiego. Ekspozycję dopełnią rzeźby Igora Mitoraja oraz praca Victora Vasarelego\, słynnego węgierskiego prekursora nurtu op-art.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/boznanskiej-fangora-kolekcja-urszuli-piotra-hofman/
LOCATION:Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu\, ul. Lwowska 3\, Nowy Sącz\, 33-300\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/Meknes.jpg
GEO:49.6247263;20.6936366
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu ul. Lwowska 3 Nowy Sącz 33-300 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Lwowska 3:geo:20.6936366,49.6247263
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200424
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T133024Z
LAST-MODIFIED:20200523T133024Z
UID:13299-1587686400-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Znaki Apokalipsy. Międzynarodowa Wystawa Sztuki Współczesnej
DESCRIPTION:Znaki Apokalipsy. Międzynarodowa Wystawa Sztuki Współczesnej \nWernisaż: 24 kwietnia 2020 r.\n Centrum Sztuki Współczesnej Znaki czasu w Toruniu\n Wystawa czynna do: 27 września 2020 r.\n Kuratorzy: Mirosława Rochecka i Kazimierz Rochecki \nzwiedzanie online>> \nPrace nad koncepcją wystawy i wydawnictwem trwają od 2017 roku. Artyści zaproszeni przez kuratorów wystawy – Mirosławę Rochecką i Kazimierza Rocheckiego – w ciągu dwóch lat realizowali swoje wizje do otrzymanych fragmentów tekstu Apokalipsy św. Jana. Na wystawie zgromadzono 177 dzieł 93 twórców z Polski\, Danii\, Słowacji\, Ukrainy\, Litwy\, Francji i Brazylii. \nAndrzej Boj Wojtowicz\, Apocalyptic homo\, płótno / tempera grassa\, 190 x 131 cm\nDzieła\, które powstały\, odnoszą się niemal do każdego wersetu Księgi Objawień św. Jana. Plastyczne wizje do Apokalipsy przefiltrowane zostały przez wrażliwość artystyczną każdego z autorów\, twórcze doświadczenia i preferencje uprawianej dyscypliny\, a także poprzez różnice kulturowe i wpływy tradycji religijnych krajów\, z których pochodzą. \nTa monumentalna\, tematyczna wystawa splata się dzisiaj z nadzwyczajną globalną sytuacją. Koronawirus wstrząsa całym światem i pokazuje jak niewiele znaczą nasze zdobycze cywilizacyjne wobec niewidzialnego gołym okiem mikroba\, który zmienia porządek świata i jego preferencje. Czy to znak nadchodzącej Apokalipsy – czy tylko ostrzeżenie? Niewątpliwie przygotowywana od trzech lat wystawa Znaki Apokalipsy finalizuje się w najgorętszym momencie\, w którym świadomość kruchości ludzkiego życia\, a także zawodność dotychczas ustalonych na świecie porządku i hierarchii wartości tak bardzo się unaoczniły i spędzają nam sen z powiek. \nSteen Rasmussen\, Czy stajemy się mądrzejsi? – znak Apokalipsy\, sklejka / LaserCut / akrylplate LED Light\, 145 x 93 x 9\,5 cm\, 2019\nTo chyba najlepszy moment na przypomnienie Objawień św. Jana i wniknięcie w ich głębię. Niezależnie od tego\, czy będzie nam dane przeżyć tę wystawę bezpośrednio w przestrzeni ekspozycyjnej CSW\, czy ze względu na ogłoszoną pandemię prezentowane na niej dzieła będziemy mogli zobaczyć jedynie wirtualnie\, to na pewno warto zapoznać się z jej zawartością podążając za wersami Apokalipsy. \nWystawa ma charakter interdyscyplinarny. Obok siebie prezentowane są dzieła reprezentujące klasyczne dyscypliny sztuki: malarstwo\, grafika\, rysunek\, rzeźba\, ceramika\, tkanina artystyczna\, a także dyscypliny wykorzystujące techniki i media cyfrowe jak: wideo-art\, animacja i rysunek cyfrowy. Ten bogaty w walory wizualne\, głęboki i wielowątkowy przekaz artystyczny dopełniony został dźwiękiem w kompozycji i reżyserii Jędrzeja Rocha Rocheckiego. Nigdy wcześniej nie zgromadzono w jednym miejscu na wystawie oraz w jednym wydawnictwie tylu dzieł\, które w sposób tak skrupulatny – werset po wersecie – przedstawiają wizje współczesnych twórców odnoszących się do Apokalipsy św. Jana. Fakt ten\, także w kontekście okoliczności\, które mu towarzyszą\, sprawia\, że Znaki Apokalipsy są przedsięwzięciem artystycznym i wydarzeniem wyjątkowym o szczególnym znaczeniu. \nAndrzej Boj Wojtowicz\, Laodycea\, płótno / technika własna / farby i media własnej produkcji\, 220 x 190 cm\, 2020\nTowarzysząca wystawie dwujęzyczna albumowa publikacja pod redakcją prof. Mirosławy Rocheckiej pełni funkcję katalogu i jest zarazem autonomicznym wydawnictwem. Zawiera tekst Apokalipsy w nowym tłumaczeniu z oryginału ks. prof. Dariusza Koteckiego wraz z opracowanymi przez niego specjalnie w tym celu obszernymi komentarzami egzegetyczno-teologicznymi. Całość materiału podzielona została zgodnie z treścią Apokalipsy na siedem części\, z których każda zawiera reprodukcje dzieł odnoszących się do jej treści wraz z zamieszczonymi w ich kontekście krótkimi refleksjami artystów\, a także opracowanie teoretyczne jednego z zaproszonych autorów. Łącznie w publikacji zamieszczonych zostało 177 reprodukcji wszystkich prac prezentowanych na wystawie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/znaki-apokalipsy-miedzynarodowa-wystawa-sztuki-wspolczesnej/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/strona-CSW_Znaki_Apokalipsy.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200501
DTEND;VALUE=DATE:20210401
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20210219T155145Z
LAST-MODIFIED:20210524T150725Z
UID:14448-1588291200-1617235199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Cum animal morietur (Kiedy umiera zwierzę)
DESCRIPTION:Cum animal morietur (Kiedy umiera zwierzę)\n Wystawa w Szpitalu św. Ducha\nMuzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\n Wystawa czynna do końca marca 2021 r.\nwięcej informacji » \n\n„Śmiertelność to najbardziej radykalny sposób myślenia o skończoności życia\, który dzielimy ze zwierzętami\, ale także uczucie współczucia\, możliwość dzielenia niemocy\, możliwość niemożliwości\, cierpienie bycia podatnym na ból i bycia podatnym na ból przez to cierpienie”\n– Jacques Derrida \n\nMaciej Załuski\, Bez tytułu\nCzłowiek i zwierzę – byty wrażliwe\, odczuwające\, ale też przemijające\, doświadczające śmierci\, niekiedy śmierć tę sobie wzajemnie zadające. \nŚmierć zwierząt jest w pewnym sensie śmiercią równoległą do śmierci człowieka\, w dużej mierze śmierć zwierzęcia kreuje sam człowiek\, a ów gest „panowania nad naturą” czyli posiadania mocy zabijania od wielu stuleci stworzył różnorodność form uśmiercania – m.in.:\n– polowania\,\n– składanie ofiar religijnych ze zwierząt\,\n– rytuał ofiar zakładzinowych\,\n– praktykowane od średniowiecza do wieku XVIII procesy kryminalne (świeckie i kościelne) wszczynane przeciwko zwierzętom obwinianym za pojawienie się plag czy podejrzewanym o dokonanie morderstw na ludziach\,\n– wielowiekowe zabijanie zwierząt gospodarskich (w czasach obecnych wielki przemysł rzeźniczy)\,\n– ubój rytualny\,\n– okrutne doświadczenia prowadzące do śmierci – wykonywane przez nowożytnych anatomów na psach\, królikach\, świniach\, małpach\, koniach\, kozach i wielu innych zwierzętach\,\n– współczesne wykorzystywanie zwierząt w przemyśle farmaceutycznym\, kosmetycznym i w wielu eksperymentach naukowych. \nTrwająca setki lat\, silnie odczuwalna nadal w obecnym świecie idea „panowania człowieka nad zwierzętami” ma dominujące źródło w wieku XVII\, a ściślej w filozofii Kartezjusza przyrównującego zwierzę do maszyny\, która nie odczuwa\, nie myśli\, nie posiada umiejętności mowy i nie posiada duszy odczuwającej. Zwierzęta były według niego automatami\, które jedynie wydają dźwięki. W XVII stuleciu „uczeni”\, zwłaszcza medycy dokonywali niezliczonej ilości potwornych eksperymentów na zwierzętach (w 1647 i 1648 roku sam Kartezjusz przeprowadzał doświadczenia anatomiczne na żywych (!) psach i królikach). Filozofia Kartezjusza nie tyle wynikała z wierności religii (biblijnemu antropocentryzmowi wynoszącemu człowieka ponad obszar innych istnień)\, a raczej stanowiła wynik przeciwstawiania się uczonych ówczesnym wierzeniom ludowym\, według których zwierzęta myślą i czują. \nObok śmierci zwierząt\, którą „dysponuje” człowiek istnieje także śmierć zwierząt\, która ma miejsce w przynależnym im świecie\, w naturze\, pod niebem słońca i księżyca… Jest to śmierć naturalna – śmierć ze starości\, w wyniku choroby\, śmierć po przegranej walce z innym zwierzęciem\, śmierć jakże prawdziwa\, wpisująca się w porządek wszechświata. \nO wszystkich tych „śmierciach” opowiada cykl prac Macieja Załuskiego tworzących wystawę „Cum animal morietur” („Kiedy umiera zwierzę”). Prace te – zarówno obrazy jak i instalacje – wyrażają refleksję nad tajemnicą samotności i umierania\, samotnego umierania i umierającej samotności istot żywych. Każde z dzieł prezentowanych na wystawie ma swoją własną\, odrębną historię; każde przedstawia śmierć zwierzęcia\, ale jest to śmierć\, która daje pewność istnienia animalistycznej duszy. Te subtelne\, delikatne byty mieszczące się w zwierzęcych ciałach zdają się nie odchodzić ze świata bez aury duchowej – ptaki\, lisy\, jelenie posiadają animy\, które świetlistą poświatą opuszczają anatomiczne kształty. Maciej Załuski wyraża przekonanie o istnieniu swoistej religii i wierzeń przynależnych bytom zwierzęcym; religii\, która nocą przenika świat przyrody\, odbijana światłem dalekich planet. Zwierzęca dusza istnieje i wychodzi z ciała\, tak jak tchnienie ostatnie wysuwające się ustami w umierającym ciele człowieka. Dusza ta ma kształt stworzony na obraz i podobieństwo swojego właściciela\, niekiedy jest światłem\, najczęściej zaś promieniującą mandalą. Jakakolwiek by nie była – istnieje! \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2018\nPrace malarskie Macieja Załuskiego zdaje się cechować pewna marzycielskość\, łagodność\, delikatność\, idealizacja ujęć\, podczas gdy instalacje posiadają ładunek wybitnie emocjonalny\, być może z uwagi na fakt\, iż twórca w dużej mierze wykorzystuje naturalia (kości\, czaszki\, zmumifikowane ciała zwierząt). Obiekty te stanowią rezultat osobistych znalezisk artysty (nie spożywającego mięsa) lub są „darami”\, które otrzymuje od zaprzyjaźnionych osób\, wyznających podobną mu filozofię życia i stosunek do zwierząt. Wszystkie te naturalia traktuje z równą uwagą\, miłością i delikatnością\, wybitnie cenne jest dla niego zarówno zmumifikowane ciało myszy\, czaszka lisa\, jak i pióro anonimowego ptaka. \nZałuski stworzył swój własny język wypowiedzi łączący przeciwieństwa\, łączący zimno z ciepłem\, łączący w sobie zarówno precyzyjną konstrukcję sztuki czystej\, na wskroś nowoczesnej\, jak i przesadzonej\, pełnej wzruszeń i pompy sztuki barokowej. Tworzy kompozycje misternie układając martwe zwierzęta\, wyobraża milczące piękno faktury skrzydeł ćmy mknącej ku światłu żarówki\, maluje cykl czaszek złączonych duchową świetlną poświatą z animą\, tworzy niezwykle przejmujący portret głowy konia\, w połowie utkany z końskiej czaszki – obie części głowy łączy czerwona symboliczna nić – nić życia\, nić przeznaczenia\, strużka krwi\, koński ludowy amulet z czerwonej wełny pozbawiony mocy… \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2020\nPrawdziwe kości i czaszki pełniące funkcję symbolu i znaku pamięci o istocie\, która umarła\, skonała\, zginęła; układane w przejrzyste kompozycje\, wzbogacane niekiedy szybą czy ramą wydają się „zarażone” ideową i ikonograficzną formułą kunstkammery – alegorycznych zbiorów osobliwości powstających w wyniku „zainfekowania” ideą curiositas (ciekawości/ żądzy poznania tego co osobliwe) i admiratio (zachwytu). \nDodatkowo użycie w instalacjach szyby stwarza dystans między widzem\, a portretem zwierzęcia\, przeobraża to co naturalne w artystyczne\, niekiedy przypomina również ikonograficzną formułę relikwiarzy – w takiej interpretacji naturalia nabierają mocy sakralnej\, nietykalnej; są czczone przez artystę z uwagi na fakt swojej czystości i nietykalności skalanych ludzką ingerencją\, ale też skalanych faktem naturalnej śmierci. \nArtysta wykorzystuje także w swojej twórczości powszechne znaki i symbole oraz formuły obrazowe popularne w dawnej sztuce i kulturze\, takie jak np. portret trumienny – przybierający kształt przekroju trumny czy koło – znak harmonii i tego co nieskończone\, emblemat Boga\, znak wieczności wyobrażany w sztuce wschodniej przez mandalę\, w zachodniej zaś ikonografii pełniący rolę m.in. clipeusa (imago clipeata) – wyobrażenia portretu osoby zmarłej ukazywanej w centrum koła na starożytnych sarkofagach. \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2020\nW niektórych pracach zwierzęta wyraźnie spoglądają ku nam sztucznymi/malowanymi oczyma\, przywołując refleksję Jacquesa Derridy „zwierzę patrzy na nas\, a my jesteśmy przed nim nadzy”. „Oczy” nie widzących – martwych – zwierząt zdają się także nawiązywać do taksydermii – wypychania nieżywych zwierząt\, które obdarza się szklanymi/plastikowymi oczami… \nOglądając prace Macieja Załuskiego odnosi się wrażenie\, iż tym\, co spaja je wszystkie\, co je łączy i co nadaje im wspólny mianownik jest wszechobecna cisza. Cisza niema\, którą wzbudzają w nas wyobrażenia malowanych i naturalnych czaszek; jest to też najcichsza z możliwych cisza aktu umierania\, ale także cisza nocnego światła\, które oświetla martwe zwierzęta i cisza duchowych mandali\, które otaczając zmarłe byty dają im bezpieczną\, eschatologiczną przestrzeń. \nCisza\, milczenie\, słowa zwierzęcej modlitwy szeptane w niezrozumiałym dla człowieka języku\, wszystko to stwarza próbę odpowiedzi na pytanie jak zatem umiera zwierzę?\nKiedy umiera zwierzę… \n/Jowita Jagla \n\nMaciej Załuski (ur. 1986 r.\, w Toruniu).\nW 2013 roku ukończył studia na kierunku Edukacja Artystyczna w Zakresie Sztuk Plastycznych\, na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Członek Stowarzyszenia Aktywności Społecznej „Młyn” i grupy artystycznej „Fałdy”. W swojej twórczości artystycznej wykorzystuje rożne techniki plastyczne\, przede wszystkim malarstwo i instalacje. \nPrace Macieja Załuskiego przynależą do przestrzeni sztuki zaangażowanej\, post-humanizmu\, anty-gatunkowizmu\, studiów nad zwierzętami (animal studies). Artysta „bada” i „przygląda się” złożonym relacjom między człowiekiem\, a jego otoczeniem\, między człowiekiem\, a innymi bytami czy przedmiotami. Zarówno w twórczości jak i w życiu stara się podchodzić z wielką wrażliwością do środowiska\, materii twórczej\, innych żywych bytów. \nW ostatnim czasie\, w obszarze badań nad nie-ludzkimi zwierzętami Maciej Załuski podjął próbę zwrócenia uwagi na zwierzęta\, w kontekście ich przemijania i śmierci\, a także w kontekście prawa do naturalnego\, godnego odejścia. \n\nMalarstwo\, instalacje:\nMaciej Załuski \nNagrania terenowe/dźwięk:\nMichał Zygmunt \nScenariusz wystawy:\nJowita Jagla \nKurator wystawy:\nJowita Jagla \nRealizacja techniczna wystawy:\nPaweł Chorostian\, Andrzej Długołęcki\, Dariusz Grzesiak\, Marcin Zabłocki
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/cum-animal-morietur-kiedy-umiera-zwierze/
LOCATION:Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\, Katedralna 8\, Frombork\, 14-530\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/02/maciej-zaluski-malarstwo-5.jpg
GEO:54.3567949;19.6830836
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku Katedralna 8 Frombork 14-530 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Katedralna 8:geo:19.6830836,54.3567949
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200511T120054Z
LAST-MODIFIED:20210203T134452Z
UID:13147-1589241600-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Roman Ingarden. Filozof i fotograf
DESCRIPTION:Roman Ingarden. Filozof i fotograf\n Wystawa czynna: 12.05 – 27.09.2020\n Kurator: Marlena Nikody\nMiejsce: MOCAK\, Galeria Alfa\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nFotograficzny autoportret Romana Ingardena\, 1942\, foto © archiwum Krzysztofa Ingardena\nW 2020 roku przypada 50. rocznica śmierci Romana Ingardena. Z tej okazji w Galerii Alfa prezentujemy monograficzną wystawę blisko 150 jego fotografii powstałych w latach 1940–1970 i wybranych spośród pięciu tysięcy zdjęć znajdujących się w Archiwum MOCAK-u. Nasz wybór obejmuje wszystkie tematy obecne w twórczości fotograficznej filozofa. Pokazujemy autoportrety i portrety\, przyrodę\, architekturę i martwe natury. Wystawa ujawnia nieznaną – i pełną wdzięku – twarz Romana Ingardena. Okazuje się on człowiekiem romantycznym\, psychologicznie wnikliwym\, czułym na ulotność piękna. Pomnikowy filozof odkrywa swoją ludzką wrażliwość i nieśmiałość wobec świata\, na który patrzy. \nRoman Ingarden (1893–1970) urodził się w Krakowie\, studiował matematykę i filozofię we Lwowie\, Getyndze\, Wiedniu i Fryburgu Bryzgowijskim. Pracę doktorską\, obronioną w 1918 roku\, napisał pod kierunkiem Edmunda Husserla. Pracował jako nauczyciel i wykładowca. W 1933 roku został profesorem na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. W latach 1950–1956 musiał z powodów politycznych zawiesić pracę uniwersytecką. Wówczas powstała większość fotografii prezentowanych na wystawie. W 1957 roku został kierownikiem Katedry Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego\, gdzie dzięki niemu powstał najsilniejszy ośrodek polskiej fenomenologii. Był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk. Jest autorem wielu książek\, artykułów oraz przekładów: od filozofii literatury poprzez estetykę i teorię poznania po ontologię. Roman Ingarden zyskał na świecie uznanie głównie dzięki swoim pracom z dziedziny ontologii i estetyki. Wystawa jest okazją do skonfrontowania jego myśli filozoficznej i praktyki fotograficznej. \nWenecja\, 1958\, fot. R. Ingarden\, foto © archiwum Krzysztofa Ingardena\nEkspozycja wpisuje się w nasz cykl projektów\, w których pokazujemy wybitnych poetów\, prozaików i myślicieli w innych rolach twórczych – jako malarzy\, rysowników\, twórców kolaży czy fotografów. Dotychczas odbyły się wystawy między innymi Wisławy Szymborskiej\, Zbigniewa Herberta\, Joachima Ringelnatza\, Leona Chwistka i Herty Müller. Każdej ekspozycji towarzyszy obszerna publikacja analizująca i porównująca różne dziedziny twórczości. \nHalina Poświatowska\, 1964\, fot. fot. R. Ingarden\, foto©archiwum Krzysztofa Ingardena
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/roman-ingarden-filozof-fotograf/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/5.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20200921
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T085732Z
LAST-MODIFIED:20200523T093819Z
UID:13166-1589241600-1600646399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Papież
DESCRIPTION:Papież\nArtyści: Rafał Bujnowski\, Hubert Czerepok\, Edward Dwurnik\, Mounir Fatmi\, Peter Fuss\, Volker Hildebrandt\, Marcin Maciejowski\, Wojciech Plewiński\, Mateusz Sarzyński\, The Krasnals\, Piotr Uklański \nKurator: Delfina Jałowik\nKoordynator: Mirosława Bałazy\nCzas trwania wystawy: 12.5.2020–20.9.2020\nMiejsce: MOCAK\, Galeria Beta\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nThe Krasnals\, Whielki Krasnal\, Papież Jan Paweł II leworęcznie błogosławiący\, 2011\, olej / płótno\, 55 × 46 cm\, kolekcja prywatna\nPapież to kolejna wystawa prezentująca różnorodne wypowiedzi artystyczne odnoszące się do biskupa Rzymu. Pierwsza miała miejsce w 2014 roku. Teraz\, z okazji stulecia urodzin Karola Wojtyły (1920–2005)\, Jana Pawła II\, Muzeum przygotowało prezentację poświęconą w całości fenomenowi jego osoby. \nPunkt wyjścia wystawy stanowią prace z Kolekcji MOCAK-u – dzieła Rafała Bujnowskiego i Volkera Hildebrandta. Skupiają się one na masowej produkcji wizerunków papieża\, kulcie przedmiotów\, z którymi miał styczność\, oraz na sposobie prezentacji przez media istotnych dla jego pontyfikatu wydarzeń. \nTe prace zostają dopełnione dziełami skupiającymi się na różnych aspektach obecności Jana Pawła II w świadomości społecznej. Z jednej strony odnoszącymi się do wydarzeń z czasu jego pontyfikatu: pielgrzymek do ojczyzny (Wojciech Plewiński\, Hubert Czerepok) czy zamachu na jego życie w 1981 roku (Edward Dwurnik\, Mounir Fatmi)\, z drugiej – pokazującymi\, jak obrazy kreowane przez media utrwaliły się w naszej świadomości (Marcin Maciejowski\, The Krasnals). \nWojciech Plewiński\, fotografia z pielgrzymki Jana Pawła II do Gdańska\, 1987 courtesy W. Plewiński\nNajbardziej oczywistym przejawem fascynacji Janem Pawłem II jest komercjalizacja jego wizerunku – adoracja postaci poprzez produkty mające umacniać kult (Peter Fuss). Inny przykład stanowi chęć budowania wspólnoty poprzez udział w tworzeniu portretu papieża (Piotr Uklański). \nWystawie towarzyszy polsko-angielska publikacja zawierająca tekst kuratorski\, krótkie biogramy artystów biorących udział w wystawie oraz esej Stanisława Obirka\, antropologa kultury\, który ukazuje fenomen Jana Pawła II w kontekstach historycznym\, religijnym i kulturowym.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/papiez/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/1.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20220328
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T093306Z
LAST-MODIFIED:20200629T152741Z
UID:13216-1589241600-1648425599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)
DESCRIPTION:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)\nArtyści: Tomasz Bajer\, John Blake\, Marek Chlanda\, Edward Dwurnik\, Matas Janušonis\, Krištof Kintera\, Karolina Kowalska\, Jarosław Kozłowski\, Robert Kuśmirowski\, Piotr Lutyński\, Laura Pawela\, David Rabinowitch\, Kateřina Šedá\, Otto Zetko\nKuratorzy: Maria Anna Potocka\, Delfina Jałowik\nKoordynator: Dominika Mucha\nCzas trwania wystawy: 12.05 – 27.03.2022\nMiejsce: MOCAK\, Budynek A\, poziom -1\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nDzieła\, w których relacja z wnętrzem odgrywa istotną rolę i domyka przekaz\, najczęściej nazywamy instalacjami. Artyści wykorzystują proponowane im miejsca ekspozycji lub sami je projektują. Na tej wystawie pokazujemy 14 prac odnoszących się do wnętrz neutralnych. Niektóre dzieła anektują zajmowaną przestrzeń\, inne wpisują się w ich geometrię\, kolejne wykorzystują izolację\, ujawniając fragmenty światów prywatnych. \nRobert Kuśmirowski\, bez tytułu\, 2009\, instalacja\, Kolekcja MOCAK-u\nTomasz Bajer odtwarza wnętrze celi dla muzułmanina w więzieniu w Guantanamo (praca eksponowana w holu).\nJohn Blake wchodzi w przejście pomiędzy ścianami\, zawieszając nad nim złowieszcze dmuchawy.\nMarek Chlanda potrzebuje intymnej przestrzeni\, aby podzielić się tajemniczą stratą.\nEdward Dwurnik dominuje pokój swoją portretową wizją Krakowa.\nMatas Janušonis unieważnia różnicę między ścianą a podłogą.\nKrištof Kintera pokazuje\, że ściany mogą być źródłem złych mocy.\nKarolina Kowalska próbuje natchnąć chłodne przejście optymizmem tropików.\nJarosław Kozłowski wykorzystuje ścianę jak kartkę książki\, umieszczając na niej ostrzegawczy tekst.\nRobert Kuśmirowski odtwarza realne wnętrze w sposób emanujący grozą.\nPiotr Lutyński buduje własne „domy”\, pełne jego wizji kosmosu i natury.\nLaura Pawela przenosi estetykę i symbolikę świata wirtualnego w realny.\nDavid Rabinowitch mierzy człowieka za pomocą rzeźby sięgającej od podłogi do sufitu.\nKateřina Šedá zamyka się w pokoju ze wspomnieniem swojej babci.\nOtto Zitko anektuje wnętrza przy użyciu swobodnej\, a czasem agresywnej kreski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dialog-z-przestrzenia-kolekcja-mocak-u/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/1-3.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20200908
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200629T180534Z
LAST-MODIFIED:20200629T180534Z
UID:13452-1589241600-1599523199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Araki / Tsujimura. Na granicy cienia
DESCRIPTION:Araki / Tsujimura. Na granicy cienia \nWernisaż: 12 maja 2020 r.\n Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie\n Wystawa czynna do: 25 października 2020 r. \nTrudno o dwóch równie indywidualnych\, kontrowersyjnych i zarazem głęboko japońskich w swej twórczości artystów. Nobuyoshi Araki głośną i monumentalną działalnością wyznaczył tendencje i przesunął granice w światowej fotografii. Shiro Tsujimura zaś\, w kręgu japońskiej ceramiki uznawany za buntownika i rewolucjonistę\, poprzez swój unikalny i wyciszony styl przedarł się do rzeczywistości sztuki współczesnej. \nfot. materiały organizatora\nTwórców oprócz tytanicznej produktywności i bezkompromisowej pracy „na własnych warunkach” łączy precyzyjne sięganie do konkretnych etycznych i estetycznych wzorców tradycji zen. To jedynie z pozoru kontrastowe zestawienie dwóch najwybitniejszych w swych dziedzinach japońskich artystów będzie stanowiło istotę wystawy prezentowanej od 12 maja do 25 października 2020 roku w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie. \nfot. materiały organizatora\nW minimalistycznych przestrzeniach Galerii Europa – Daleki Wschód zainstalowanych zostanie osiemdziesiąt fotografii z ośmiu serii autorstwa Arakiego powstałych między 1972 a 2008 rokiem. Nostalgiczne\, zatrzymane w ruchu kadry z ukochanego przez artystę Tokio w wielkoformatowych i drobnych powiększeniach pozwolą jak przez okno lub dziurkę od klucza podglądnąć intymny świat uchwycony w niepowtarzalnej chwili. Szerokie spektrum tematyczne twórczości Arakiego dopełnią „wyjęte z cienia” wystudiowane\, miękkie formy spętanych ciał Kinbaku\, wydrapane na kliszach w zdecydowanym geście nagie akty Obscenities oraz soczyste w kolorystyce uprzednio malowane\, a następnie dokumentowane dekadenckie kompozycje kwiatowe. \nfot. materiały organizatora\nMelancholijny miejski krajobraz i dynamikę uchwyconych organicznych materii zrównoważy obecność niezwykle konsekwentnej\, bujnej i surowej kolekcji sześćdziesięciu naczyń wiodącego japońskiego ceramika Shiro Tsujimury. Wykonane po 2008 roku przy zastosowaniu ręcznych technik formowania i tradycyjnego japońskiego wypału\, obłe\, nacięte\, celowo zdeformowane i gruboszkliwione obiekty wymykają się kanonom konserwatywnej ceramiki japońskiej. Jeśli Araki przy użyciu światła wydobywa z ciemności i unieruchamia obrazy w jedynym takim momencie\, to Tsujimura za sprawą ognia utrwala materiał wyjęty z mroku ziemi w wyjątkowych\, niepowtarzalnych kształtach. Zaznaczenie ulotności chwili poprzez niedopowiedzenie w treści obrazu i niedokończenie w kształcie formy jest środkiem iście japońskim\, w którym to sugestywna niedoskonałość i niedopełnienie przypominają o nieuchronnym przemijaniu wszystkiego\, co nas otacza. Takie kontrolowane balansowanie na symbolicznej granicy życia i śmierci jest wspólnym ogniwem łączącym twórczość obu artystów\, a emocje\, które budzi w nas ich sztuka\, zmuszają do autorefleksji.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/araki-tsujimura-granicy-cienia/
LOCATION:Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha\, Marii Konopnickiej 26\, Kraków\, 30-302\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/1108-x-528-podstrona-_1_detailExhibition.png
GEO:50.0506255;19.9312372
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha Marii Konopnickiej 26 Kraków 30-302 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Marii Konopnickiej 26:geo:19.9312372,50.0506255
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20201016
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200629T181108Z
LAST-MODIFIED:20210203T134456Z
UID:13457-1589241600-1602806399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jak we śnie! Emil Orlik w Japonii
DESCRIPTION:Jak we śnie! Emil Orlik w Japonii \nWernisaż: 12 maja 2020 r.\n Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha\n Wystawa czynna do: 15 października 2020 r.\n Kuratorka: dr Anna Król \n\n„[…] bez popadania w poetyczność można powiedzieć: to jest jak sen!! bo tutaj na Wschodzie uroczy wieczór z jego cudownym nastrojem znika\, zanim całe to piękno na dobre w człowieku osiądzie! dlatego tutaj pędzel i farby raczej zostają w torbie”.\n– Emil Orlik\, 1900 \nfot. materiały organizatora\nEmil Orlik (1870–1932)\, czeski artysta żydowskiego pochodzenia – malarz\, rysownik\, grafik pracujący we wszystkich technikach\, scenograf i kostiumolog (współpracujący m.in. z Maxem Reinhardtem)\, plakacista\, ilustrator i projektant książek\, artysta ekslibrisu\, pedagog – działał w Pradze\, gdzie się urodził\, Wiedniu i Berlinie. Związany z Secesją Wiedeńską\, Grupą Klimta i Secesją Berlińską wiele podróżował\, w tym do Japonii\, Afryki i do Ameryki Północnej. Był aktywny w każdym obszarze sztuki\, zawsze napędzany wielką ciekawością tego\, co było dla niego nieznane. Jednak prace graficzne pozostają w centrum jego oeuvre. \nfot. materiały organizatora\nOrlik odwiedził Japonię dwukrotnie: w latach 1900–1901 i 1911–1912. Jednakże to pierwsza\, dziesięciomiesięczna podróż była kluczowa i głęboko inspirująca. Poznał technikę japońskiego drzeworytu barwnego\, co wśród artystów tego czasu było stosunkowo rzadkie. Uczył się u malarza Kanō Tomonobu (1843–1912)\, którego sportretował w pracowni. \nPodczas podróży po Japonii Orlik szkicował ołówkiem\, kredką\, tworzył akwarele\, drzeworyty i litografie\, utrwalał motywy\, które szczególnie go zainteresowały i pobudzały jego wyobraźnię. A interesowało go życie codzienne prostych ludzi\, przypadkowo spotkanych\, podpatrzone sytuacje i sceny takie jak w drzeworytach ukiyo-e. \nfot. materiały organizatora\nI choć twórczość graficzna Orlika jest zróżnicowana i bogata\, to w Muzeum Manggha prezentujemy przede wszystkim dzieła związane z Japonią: Z Japonii i Inspiracje japońskie\, a towarzyszy im Firma portretowa\, wyjątkowa kolekcja spotkanych przez artystę rozmaitych postaci. \nMimo iż jego prace – rysunki\, akwarele i grafiki o rozmaitej tematyce\, zarówno japońskiej\, jak i europejskiej – znajdują się w wielu polskich muzeach narodowych\, a największy zbiór z kolekcji Henryka Grohmana jest przechowywany w Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego\, to artysta i jego twórczość pozostają w Polsce nieznane.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/we-snie-emil-orlik-japonii/
LOCATION:Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha\, Marii Konopnickiej 26\, Kraków\, 30-302\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/Wagenzieher_detailExhibition.jpg
GEO:50.0506255;19.9312372
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha Marii Konopnickiej 26 Kraków 30-302 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Marii Konopnickiej 26:geo:19.9312372,50.0506255
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200513
DTEND;VALUE=DATE:20200831
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T085221Z
LAST-MODIFIED:20200523T085221Z
UID:13167-1589328000-1598831999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Paulina Pankiewicz. Być jak Paul Cézanne
DESCRIPTION:Paulina Pankiewicz. Być jak Paul Cézanne \nWernisaż: 13 maja 2020 r.\n Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki |\n Miejsce Projektów Zachęty\n Wystawa czynna do: 30 sierpnia 2020 r\,\n Kuratorka: Magda Kardasz \nfot. materiały organizatora\nMalarka Paulina Pankiewicz w swoim konceptualnym projekcie Być jak Paul Cézanne odnosi się do ikonicznego dzieła sztuki — widoków Góry Św. Wiktorii malowanych przez Cézanne’a. Metodą\, która pomaga artystce wchodzić w interakcję z obiektem malarskim i otoczeniem jest przemieszczanie się. Wykorzystuje wiedzę zaczerpniętą ze sportów wytrzymałościowych\, a ruch jest jej formą praktyki artystycznej. Wystawa staje się próbą cielesnego doświadczenia tego konkretnego miejsca. \nfot. materiały organizatora\nPaulina Pankiewicz (ur. 1980 w Warszawie) — studiowała malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (dyplom 2007). Zajmuje się działaniami performatywnymi\, rysunkiem\, ilustracją\, wideo\, realizuje projekty site-specific. Obecnie kończy Interdyscyplinarne Studia Doktoranckie na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Mieszka i pracuje w Warszawie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/paulina-pankiewicz-byc-paul-cezanne/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/pobrane-1.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200519
DTEND;VALUE=DATE:20201019
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200511T110035Z
LAST-MODIFIED:20200511T110035Z
UID:13131-1589846400-1603065599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Adam Rzepecki\, stary Rzepecki patrzy na młodego Rzepeckiego
DESCRIPTION:Adam Rzepecki\, stary Rzepecki patrzy na młodego Rzepeckiego \nWernisaż: 19 maja 2020 r.\n Bunkier Sztuki\n Wystawa czynna do: 18 października 2020 r.\n Kuratorka: Monika Kozioł\n Koordynatorka: Renata Zawartka \nAdam Rzepecki\, “Autoportrety z Krakowa”\, 1979\, fotografia\nWystawa w Bunkrze Sztuki jest pierwszą w Krakowie tak obszerną prezentacją prac Adama Rzepeckiego. W dużej mierze ma charakter retrospektywny i jest podzielona na dwie części. \nPierwsza\, mieszcząca się w przestrzeniach parteru\, to prezentacja prac (głównie fotografii)\, które w większości powstawały w latach 70. i 80. Tworzą one kilka grup poruszających takie tematy jak między innymi: eksperymenty formalne z medium fotograficznym\, doświadczenia z performansem\, ironiczna refleksja dotycząca statusu artysty\, dialog z dokonaniami innych twórców\, swoboda artystyczna\, fenomen „Kultury Zrzuty” oraz podział na sztukę męską i inną. \nAdam Rzepecki\, fragment cyklu “Gwiazdy w pracowni”\, 2018\, akryl / papier\nTę część wystawy uzupełniają prace innych artystów (Grupy „Łódź Kaliska”\, Andrzeja Różyckiego\, Marka Janiaka\, Jacka Kryszkowskiego\, Zbigniewa Libery\, Grupy SEM\, Anastazego Wiśniewskiego\, Ryszarda Grzyba\, Tibora Várnagy\, Piotra Lutyńskiego i poety Miłosza Biedrzyckiego)\, którzy wywarli wpływ na twórczość Adama Rzepeckiego lub zajmują ważne miejsce w jego biografii. Ten aneks osadza dorobek twórcy w szerszym kontekście sztuki polskiej. \nDruga część wystawy\, zajmująca pierwsze piętro Bunkra Sztuki\, w znacznym stopniu jest opowieścią prywatną związaną z przeżyciami artysty – przebytą chorobą i procesem zdrowienia. Te trudne doświadczenia zaowocowały głębszym postrzeganiem życia w kontekście wszechświata i wieczności\, co znalazło swoje odzwierciedlenie w najnowszych realizacjach. \nTytuł wystawy – Stary Rzepecki patrzy na młodego Rzepeckiego – jest równocześnie tytułem rzeźby\, która powstała specjalnie na tę prezentację. W tej wystawie twórca podsumowuje swoje życie i dorobek. Stosuje ciekawą strategię polegającą na pojawieniu się w dwóch postaciach. Dojrzały artysta konfrontuje się z młodym artystą i pokazuje\, że to wszystko\, co młody przeczuwał – dorosły już wie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/adam-rzepecki-stary-rzepecki-patrzy-mlodego-rzepeckiego/
LOCATION:Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki\, pl. Szczepański 3a\, Kraków\, Małopolskie\, 31-011\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/Autoportrety-z-Krakowa_2.jpg
GEO:50.0637508;19.9344488
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki pl. Szczepański 3a Kraków Małopolskie 31-011 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=pl. Szczepański 3a:geo:19.9344488,50.0637508
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200529
DTEND;VALUE=DATE:20200831
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T101515Z
LAST-MODIFIED:20200523T101515Z
UID:13238-1590710400-1598831999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Teresa Tyszkiewicz: dzień po dniu
DESCRIPTION:Teresa Tyszkiewicz: dzień po dniu \nWernisaż: 29 maja 2020 r.\n MS2 – Muzeum Sztuki w Łodzi\n Kuratorka: Zofia Machnicka \n*W związku z sytuacją epidemiczną\, wernisaż wystawy „Teresa Tyszkiewicz: dzień po dniu” odbędzie się 29 maja 2020 o godzinie 18.00 na profilu Muzeum Sztuki na Facebooku. Samą wystawę można oglądać od 29 maja od g. 11.00. Przypominamy\, że w muzeum obowiązuje ograniczenie liczby osób zwiedzających do 10 na jednej kondygnacji ekspozycyjnej. Jednocześnie informujemy\, że 29 maja 2020 ms2 jest czynne do godziny 20.00. \nTeresa Tyszkiewicz\, „Wata”\, 1981\, fotografia kolorowa. Dzięki uprzejmości artystki\nChoć Teresa Tyszkiewicz jawi się w polskiej sztuce końca XX wieku jako osobowość wyrazista i szczególna\, to jej dorobek nie doczekał się jak dotąd kompleksowego opracowania. Wystawa „Teresa Tyszkiewicz: dzień po dniu” nie jest klasyczną monografią ani retrospektywą\, rezygnuje bowiem z chronologii na rzecz stworzenia instalacji\, w ramach której prace z różnych okresów tej ponad 40-letniej kariery artystycznej rezonują ze sobą\, ujawniając – pomimo formalnej różnorodności – wewnętrzną strukturę dzieła artystki. Wystawa ukazuje także procesualność i „organiczność” metody Tyszkiewicz\, związaną z jej zmaganiami z materią\, ciałem i cielesnością. \nTwórczość Tyszkiewicz\, radykalnie subiektywna i oparta na intuicji\, łączy się z praktyką życiową i w prekursorski sposób otwiera język sztuki na refleksję o kobiecości obejmującej zarówno sensualność\, erotyzm i kruchość\, jak i fizjologię\, brutalność\, ból i siłę. \nTeresa Tyszkiewicz\, „Wata”\, 1981\, fotografia czarno-biała. Dzięki uprzejmości artystki\nDokamerowe performanse i fotografie końca lat 70. i początku 80. stały się dla Tyszkiewicz sposobem na rozwijanie jej prywatnej mitologii i narzędziem badawczym służącym autoanalizie. Fascynacja artystki materią manifestującą się pod postacią ziarna\, ziemi\, piór czy waty – zmysłowe „zanurzanie się” w nią\, otulanie się tym\, co przynależy do porządku Ziemi i jest archetypowo powiązane z kobiecością – wynika z potrzeby afirmowania pierwotnej relacji między ciałem a materią. Wystawa zderza te prywatne\, sensualne rytuały z mniej znanymi „pracami szpilkowymi”\, zakładającymi długotrwały\, wielomiesięczny proces nabijania szpilkami papieru\, fotografii\, płótna czy obiektów. Jest to transowy performans angażujący ciało artystki w działanie zakładające rytmiczne nawarstwianie gestu i powtarzalność. Ten ekspresyjny i brutalny rytuał stał się dla Tyszkiewicz sposobem wyrażania swojej relacji ze światem\, a prace szpilkowe – zapisem jej codziennych zmagań i jednocześnie sposobem budowania osobistej przestrzeni wyrazu. \nPrzejście od otulania się materią do nakłuwania rzeczywistości i zadawania bólu\, odnalezienie siebie w (auto)agresywnym rytuale tworzy dialektyczne napięcie będące sednem twórczości Tyszkiewicz. Sensualne doświadczenie kobiecości analizowane w dokamerowych performansach zostaje poszerzone o próbę wyrażenia własnej kondycji poprzez bolesne\, fizyczne doświadczanie i mierzenie się z materią. \nNa wystawie zgromadzono niemal 80 prac powstałych w latach 1980–2019\, z których znaczna część nigdy nie była prezentowana. Artystka\, specjalnie na potrzeby prezentacji w Muzeum Sztuki\, zmontowała także swój ostatni\, nigdy nie pokazywany film ARTA (1984-85 / 2019). Filmy\, fotografie\, assemblaże\, obiekty\, obrazy oraz wielkoformatowe reliefy szpilkowe tworzą różnorodny\, ale estetycznie spójny słownik form.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/teresa-tyszkiewicz-dzien-dniu/
LOCATION:MS2 – Muzeum Sztuki w Łodzi\, Ogrodowa 19\, Łódź\, 91-065\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/1_16.jpg
GEO:51.7784266;19.4497869
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=MS2 – Muzeum Sztuki w Łodzi Ogrodowa 19 Łódź 91-065 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Ogrodowa 19:geo:19.4497869,51.7784266
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200530
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20201003T112720Z
LAST-MODIFIED:20201003T112720Z
UID:13990-1590796800-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Monika Sosnowska. Fasada
DESCRIPTION:Monika Sosnowska. Fasada \nWernisaż: 30 maja 2020 r.\n Galeria Labirynt\n Wystawa czynna do: 31 grudnia 2020 r.\n Kurator: Waldemar Tatarczuk \nPraca Moniki Sosnowskiej waży 1\,24 tony i ma wysokość 7\,28 metra. Jest repliką kurtynowej fasady modernistycznego budynku z lat 60. którą artystka poddała trwającym 3 miesiące brutalnym operacjom; skręcaniu\, zgniataniu\, naciąganiu. W tym dokładnie zaplanowanym procesie przemocy wobec stalowej konstrukcji brali udział inżynierowie i robotnicy\, używane były maszyny budowlane służące zazwyczaj do konstruowania\, nie destruowania. \nfot. materiały organizatora\nW wyniku tych konsekwentnych\, niszczycielskich działań regularny geometryczny prostokąt o wymiarach 8×10 m z prostymi\, rytmicznymi podziałami\, przeistoczył się w organiczną formę o dramatycznie skręconym kształcie\, nieużyteczną\, pozbawioną pierwotnej funkcji. Zwisając spod sufitu\, przypomina ogromną koronkę\, którą obdarzony potężną siłą gigant skręcił jednym ruchem pod wpływem nagłego kaprysu. Kurtynowa fasada nie miała funkcji konstrukcyjnej stanowiła jedynie funkcję osłonową i reprezentacyjną budynków. Została\, więc „ukarana” za swą fasadowość\, za udawanie solidnej budzącej zaufanie konstrukcji. Patrząc na „Fasadę” z obecnej perspektywy widzimy w niej metaforę kryzysu\, którego kulminację i ostateczny kres przyspieszyła pandemia. Rzeźba Moniki Sosnowskiej stała się antypomnikiem nowoczesności\, której nie da się już dłużej sztucznie podtrzymywać przy życiu. \nFasada to pierwsza wystawa artystki w Lublinie i jednocześnie pierwsza prezentacja tej pracy w Polsce. Wystawiana była dotychczas na wystawach: Regional Modernities w ACCA\, Melbourne (2013)\, Architectonisation w The Serralves Museum of Contemporary Art\, Porto (2015)\, podczas Sharjah Biennale 13\, Dubaj (2017). \nMonika Sosnowska – ur. w 1972 w Rykach. Mieszka i pracuje w Warszawie. W latach 1993–1998 studiowała na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu\, studia podyplomowe ukończyła w Rijksakademie van Beeldende Kunsten w Amsterdamie. W 2003 roku otrzymała nagrodę Bâloise Art Prize na Art Basel\, została także laureatką Paszportu Polityki. Reprezentowała Polskę na 52. Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Wenecji projektem 1:1 w 2007 roku. Jej prace były prezentowane na licznych wystawach indywidualnych\, m.in. w Herzliya Museum of Contemporary Art w Izraelu; K21 w Düsseldorfie; Museum of Modern Art w Nowym Jorku; Sprengel Museum w Hanowerze oraz zbiorowych\, m.in. w MUMOK w Wiedniu; Centre Pompidou w Paryżu; Sculpture Center w Nowym Jorku. Uczestniczyła również m.in. w 8. Biennale w Stambule i Manifesta 4 we Frankfurcie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/monika-sosnowska-fasada/
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/slyder-sosnowska.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200601
DTEND;VALUE=DATE:20200831
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T132140Z
LAST-MODIFIED:20200523T132140Z
UID:13296-1590969600-1598831999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Światło rzeki - wystawa prac Stanisława Baja
DESCRIPTION:Światło rzeki – wystawa prac Stanisława Baja. \nWernisaż: 01 czerwca 2020 r.\n Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie\n Wystawa czynna do: 30 sierpnia 2020 r.\n Kuratorka: Dorota Grzymała \nMuzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie przygotowuje wystawę „Światło rzeki”\, na której zostaną zaprezentowane obrazy olejne prof. Stanisława Baja z ostatnich kilkunastu lat\, jak również szkice\, rysunki i linoryty\, które powstały pod koniec lat 70. \nfot. materiały organizatora\nStanisław Baj jest obecnie jednym z najpopularniejszych malarzy na rynku dzieł sztuki\, profesorem warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych\, który od lat wytrwale portretuje rzekę Bug w swojej rodzinnej wsi Dołhobrody w powiecie włodawskim na Lubelszczyźnie. Kolekcjonerzy i miłośnicy malarstwa Baja wytrwale śledzą oferty sprzedażowe na rynku sztuki. \nWystawa zostanie udostępniona dla publiczności w okresie wakacyjnym ze względu na trwający stan zagrożenia epidemicznego. Część działań związanych z udostępnieniem ekspozycji odbędzie się on-line. Wystawie będzie towarzyszyła publikacja okolicznościowa.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/swiatlo-rzeki-wystawa-prac-stanislawa-baja/
LOCATION:Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie\, ul. 3-go Maja 11\, Hrubieszów\, 22-500\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/full_baj1.jpg
GEO:50.804198;23.887546
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie ul. 3-go Maja 11 Hrubieszów 22-500 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. 3-go Maja 11:geo:23.887546,50.804198
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200605
DTEND;VALUE=DATE:20200914
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200621T130308Z
LAST-MODIFIED:20200621T130308Z
UID:13422-1591315200-1600041599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wiek półcienia. Sztuka w czasach planetarnej zmiany
DESCRIPTION:Wiek półcienia. Sztuka w czasach planetarnej zmiany \nWernisaż: 05 czerwca 2020 r.\n Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie\n Wystawa czynna do: 13 września 2020 r. \nMuzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie zaprasza na wystawę „Wiek półcienia. Sztuka w czasach planetarnej zmiany”\, na której zaprezentujemy prace artystyczne z ostatnich pięciu dekad\, bazujące na obserwacji i wizualizacji przemian zachodzących na kuli ziemskiej. Stanowi ona przestrzeń do dyskusji na temat „zarządzania nieodwracalnym” oraz nowych form solidarności\, empatii i bycia razem w obliczu kryzysu klimatycznego. \nfot. materiały organizatora\nŻyjemy w czasach planetarnej zmiany\, która dotyczy nas wszystkich\, bez wyjątku. Zmiany klimatyczne wpływają na każdą sferę życia\, także na myślenie o sztuce – systemach jej produkcji\, dystrybucji\, jej społecznej funkcji oraz jej relacji do innych dyscyplin\, przede wszystkim nauki. \nTytuł wystawy zaczerpnęliśmy z książki Upadek cywilizacji zachodniej. Spojrzenie z przyszłości Naomi Oreskes i Erika M. Conwaya z 2014 roku\, w której wiekiem półcienia nazywa się nasze czasy widziane przez bohatera z przyszłości jako „okres antyintelektualizmu\, który (…) uniemożliwił podjęcie działań opartych na wiedzy naukowej”. Jesteśmy świadkami tego procesu: ustalenia nauki przestały być postrzegane jako rozstrzygające\, nie przekonują ludzi do działania. „Nauka staje się wierzeniem. Wierzenia stają się nauką. Wszyscy mogą wierzyć i nie wierzyć we wszystko. Możemy wiedzieć wszystko i nie wiedzieć nic. Każdy czuje się ekspertem w każdym możliwym temacie” pisał w „The Atlantic” amerykański pisarz i historyk Ibram X. Kendi\, analizując sceptycyzm wobec zmian klimatycznych czy wręcz wypieranie tego zagrożenia (tzw. denializm klimatyczny). \nObserwacje artystów są pokrewne tym naukowym\, zazwyczaj nie konfrontują jednak odbiorcy z nadmiarem liczb\, rosnącymi gwałtownie słupkami infografik\, „pornograficznymi” obrazami biedy i dewastacji. Sztuka dysponuje szeregiem dziwnych narzędzi\, których użyć możemy do wsłuchiwania się w „znaki na niebie i ziemi”. Gdy zawodzą powszechne narzędzia dialogu i perswazji\, artyści umożliwiają „skok w wyobraźni”\, pracując na emocjach\, konfrontując się z niezrozumiałym i nieznanym. Jak twierdzi teoretyk kultury wizualnej\, Nicholas Mirzoeff: „musimy odwidzieć wpojone nam sposoby widzenia świata i zacząć wyobrażać sobie nową relację z tym\, co zwykliśmy nazywać naturą”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wiek-polcienia-sztuka-czasach-planetarnej-zmiany/
LOCATION:Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie  | Muzeum nad Wisłą\, Wybrzeże Kościuszkowskie 22\, Warszawa\, Mazowieckie\, 00-390\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/5e21cd8f32d09.jpg
GEO:52.242984;21.026507
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie  | Muzeum nad Wisłą Wybrzeże Kościuszkowskie 22 Warszawa Mazowieckie 00-390 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Wybrzeże Kościuszkowskie 22:geo:21.026507,52.242984
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200613
DTEND;VALUE=DATE:20201026
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200630T173106Z
LAST-MODIFIED:20200630T173106Z
UID:13478-1592006400-1603670399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Żyć ze sztuką. Porcelana Rosenthal
DESCRIPTION:Żyć ze sztuką. Porcelana Rosenthal \nWernisaż: 13 czerwca 2020 r.\n Muzeum w Gliwicach | Willa Caro\n Wystawa czynna do: 25 października 2020 r. \nfot. materiały organizatora\nMuzeum w Gliwicach ma szczęście do darczyńców. Kilkakrotnie w historii instytucji do jej zbiorów przekazane zostały cenne zabytki. Całkiem niedawno\, bo w latach 2017–2019 nasze Muzeum otrzymało wspaniały dar – 400 sztuk wyrobów porcelanowych słynnej wytwórni Rosenthal. Darczyńcą jest pan Wolfgang Domogalla – kolekcjoner urodzony w 1940 r. w ówczesnym Gleiwitz\, obecnych Gliwicach\, w domu nieopodal siedziby Muzeum – Willi Caro\, od prawie 50 lat mieszkający w Niemczech. W swoich wspomnieniach pisze: „Urodziłem się w Gliwicach i czuję się gliwiczaninem. W Polsce przeżyłem 25 bardzo ważnych lat mojego życia – dzieciństwo i wczesną młodość. Myślę\, że ten dar dla Muzeum w Gliwicach może być okazją do podziękowania za wszystko\, co od tego kraju cennego otrzymałem”. \nOtmar Alt\, Filiżanka nr 1\, Rosenthal Studio Line; Zbiory Muzeum w Gliwicach; fot. Maciej Głowaczewski\nPrzypomnijmy iż historia słynnej wytwórni Rosenthala zaczęła się już w 1879 roku\, gdy Philipp Rosenthal założył w zamku w Erkersreuth (Bawaria) zakład zdobienia białych wyrobów z blisko położonej wytwórni Hutschenreuthera w miejscowości Selb. W 1889 r. Rosenthal przeniósł swój zakład do Selb i tam założył fabrykę porcelany\, która w 1891 r. rozpoczęła produkcję\, od 1897 r. jako spółka akcyjna\, w skład której weszły niebawem inne liczne niemieckie wytwórnie. W latach 1908–1910 powstał w zakładzie oddział produkujący artystyczne wyroby – luksusowe naczynia zdobione i porcelanę figuralną. Powstawały także naczynia mniej ozdobne\, codziennego użytku oraz wyroby porcelanowe przemysłowo-techniczne. Przed II wojną dla Rosenthala projektowali m.in. Ferdinand Liebermann\, Albert Caasmann\, Karl Himmelstoss\, Gustav Oppel i inni. W 1916 r. został zaprojektowany przez Philippa Rosenthala słynny serwis „Biała Maria”\, produkowany do dnia dzisiejszego zarówno w wersji białej jak i z barwnymi dekoracjami. w długich seriach o różnorodnych dekoracjach\, także barwnych. Firma w Selb posiadała liczne filie\, m.in. od 1921 r. w Wałbrzychu (Waldenburg) na Śląsku. \nSerwis do kawy „Flash”\, projekt Dorothy Hafner\, Rosenthal Studio-Line\, zbiory Muzeum w Gliwicach\, fot. Maciej Głowaczewski\nPhilipp Rosenthal zmarł w 1937 r. w wieku 82 lat. W 1950 r. firmę przejął jego syn Philip Rosenthal (1916–2001)\, który ponowił model współpracy ze słynnymi artystami i uruchomił linię artystyczną „Studio-Line”. Do spółki akcyjnej Rosenthal należały liczne zakłady w Niemczech\, Hiszpanii\, nawet Brazylii. Obecnie wyroby Rosenthal GmbH są dostępne w ponad 100 krajach na całym świecie\, ważnymi rynkami są Europa\, Stany Zjednoczone\, Rosja\, Chiny\, Indie. \nPodarowane do Muzeum w Gliwicach wyroby porcelanowe niemal wszystkie powstały jako efekt działalności wyżej wspomnianego\, wyodrębnionego w 1961 r. w wytwórni Rosenthala oddziału „Studio-Line”. Są to fragmenty zastaw stołowych\, serwisów do kawy i do herbaty oraz przykłady edycji limitowanych – miski i talerze dekoracyjne\, patery\, świeczniki\, wazony\, wazoniki\, wazy do zupy\, sosjerki\, dekoracyjne obiekty ceramiczne (maski\, plakiety\, tonda)\, filiżanki ze spodkami (pojedyncze\, numerowane tzw. filiżanki artystyczne)\, komplety do palenia tytoniu\, także nieliczne przykłady biżuterii ceramicznej oraz karafki szklane i szklanki. Ich projektantami byli słynni artyści zapraszani do współpracy przez Philipa Rosenthala juniora\, tacy jak: Herbert Bayer\, Salvador Dali\, Ernst Fuchs\, Helmut Andreas Paul Grieshaber\, Tappio Wirkkala\, Bjørn Wiinblad\, Paul Wunderlich\, Andy Warhol\, Gilbert Portanier\, Aldo Rossi\, Uta Feyl\, Dorothy Hafner\, Jasper Morrison\, Gianni Versace (dekoracje) i inni. Realizacje „Studio-Line” powstawały jako kontynuacja idei założyciela Philippa Rosenthala seniora o uczynieniu rzemiosła artystycznego\, w tym przypadku ceramiki\, równoprawną dziedziną sztuki. \nZapraszamy Państwa na wystawę\, która jest nie tylko zapisem kolekcjonerskiej pasji pana Wolfganga Domogalli\, ale też możliwością zetknięcia się z ludzką kreatywnością\, różnorodnością form\, wynikającą z inspiracji płynących z natury\, starożytności\, dawnych kultur\, współczesności – słowem – nieograniczonej wyobraźni otaczającego nas świata zaklętego w porcelanie. Ofiarodawca chciał przekazać swoją kolekcję do miejsca\, które kojarzyło mu się z pięknymi zbiorami\, pragnąc podzielić się z szerokim gronem odbiorców swoją pasją\, mając również nadzieję\, że w tak bogatym środowisku akademickim znajdzie odzew motto Philipa Rosenthala: „Żyć ze sztuką” – mówią kuratorki wystawy\, Anna Kwiecień i Patrycja Gwoździewicz.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zyc-ze-sztuka-porcelana-rosenthal/
LOCATION:Muzeum w Gliwicach | Willa Caro\, ul. Dolnych Wałów 8a\, Gliwice\, 44-100\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/z26015513VWazon-Leones-projekt-Javier-Mariscal-Rosenthal.jpg
GEO:50.2954693;18.6673232
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum w Gliwicach | Willa Caro ul. Dolnych Wałów 8a Gliwice 44-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Dolnych Wałów 8a:geo:18.6673232,50.2954693
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200617
DTEND;VALUE=DATE:20201207
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200613T130002Z
LAST-MODIFIED:20200613T130002Z
UID:13351-1592352000-1607299199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Barbara Falender
DESCRIPTION:Barbara Falender \nWernisaż: 17 czerwca 2020 r.\n Galeria Opera|\n Teatr Wielki – Opera Narodowa\n Wystawa czynna do: 06 grudnia 2020 r. \nKOLUMNY\, 1995\, gnejs\, porcelana\, wys. od 108 do 134 cm\, kol. prywatna\nRzeźbiarka\, studentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. W pracowni prof. Jerzego Jarnuszkiewicza zrozumiała\, że „skończyła się sprawa powtarzania natury\, a stanął problem interpretacji”. Interpretując\, korzysta z rozmaitych materiałów: kamienia\, metalu\, gipsu\, porcelany lub epoksydu. Początek lat 70. zeszłego stulecia przyniósł słynny cykl Poduszki erotyczne\, co korelowało z ówczesną rewolucją obyczajową. Autorka skądinąd podkreślała wewnętrzną potrzebę „afirmacji erotyzmu”. Jej także zawdzięczamy wprowadzenie do wizualnej sztuki polskiej przedstawień aktu męskiego w wersji pozbawionej świętoszkowato-odzieżowych naddatków. Do Erosa doszedł w następnych latach Tanatos. O Sarkofagu Dorota Jarecka pisała\, że „to po trosze łóżko\, po trosze grobowiec”\, a owocem przekroczenia najdalszej zdawałoby się z granic stała się fascynacja geometrycznymi formami\, połączona z brutalizmem: Fatum to piramida z bazaltowych kubików. „Tylko forma abstrakcyjna może unieść tajemnicę śmierci” – pisała. W wielkim skrócie: ludzkie życie między ciałem a geometrią.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/barbara-falender/
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/csm_falender_rzezby1_46e7aec6e2.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200618
DTEND;VALUE=DATE:20200831
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T111727Z
LAST-MODIFIED:20200523T111727Z
UID:13275-1592438400-1598831999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jan Czarny (1918-1985). Malarstwo\, grafika\, obiekty
DESCRIPTION:Jan Czarny (1918-1985). Malarstwo\, grafika\, obiekty \nWernisaż: 18 czerwca 2020 r.\n Miejska Galeria Sztuki w Łodzi|\n Galeria Willa\n Wystawa czynna do: 30 sierpnia 2020 r.\n Kuratorki: Małgorzata Laurentowicz-Granas\, Monika Nowakowska \nJan Czarny (wł. Jan Czerny) to poeta\, prozaik\, satyryk\, tłumacz\, autor wielu tekstów krytycznych z zakresu literatury i sztuki\, tekstów estradowych\, felietonów\, scenariuszy filmów animowanych i dialogów dubbingowych; malarz\, rysownik\, fotograf. \nJan Czarny\, bez tytułu\, 1974\, gwasz\, papier\, 20 x 14\,5 cm\, fot. Tomasz Zapałowicz\nUrodził się 15 lipca 1918 roku w Kaliszu\, gdzie po ukończeniu gimnazjum rozpoczął studia w Państwowym Instytucie Sztuk Plastycznych w Poznaniu na Wydziale Ogólnym pod kierunkiem Zdzisława Eichlera\, naukę przerwał wybuch II wojny światowej. Po wojnie zamieszkał na stałe w Łodzi\, zadebiutował utworem satyrycznym w „Szpilach”\, od 1946 przez dwa lata był redaktorem tygodnika „Rózgi”. W 1948 roku podjął pracę redaktora dubbingu w Studiu Opracowań Filmów w Łodzi. Równocześnie zajmował się twórczością literacką i translatorską. Był wierny małym formom literackim\, oprócz fraszek i aforyzmów pisał liryki\, krótkie opowiadania\, krótkie utwory poetyckie o charakterze satyrycznym. Napisał też dwie powieści literackie. Zmarł 3 listopada 1985 roku w Łodzi. \nJan Czarny\, Taniec\, pocz. lat 60. XX w.\, olej\, sklejka\, 54 x 45 cm\, fot. Tomasz Zapałowicz\nJan Czarny to pseudonim artystyczny\, który znakomicie wiązał się zarówno z osobowością\, jak też z aparycją artysty. Był człowiekiem wielu talentów\, nie tylko „mistrzem” pióra\, ale i pędzla. Malował na płótnie\, papierze\, na małych deseczkach i kamieniach\, pudełkach kartonowych po papierosach\, tworzył grafiki i rysunki\, fotografował. Był twórcą żywiołowym\, niespokojnym\, spontanicznym; czystą kartkę\, serwetkę\, opakowanie wypełniał rysunkiem\, wykorzystując każdą chwilę. Powstawały kompozycje linearne\, abstrakcyjne\, układające się w formy geometryczne – czasem o dekoracyjnym charakterze\, czasem przedstawiające postać\, portret lub bezimienną głowę. Dzięki charakterystycznej linii jego prace są rozpoznawalne i zaliczyć je należy do gatunku malarstwa abstrakcyjnego\, które powstawało\, jak sam to określił: ze skojarzeń z naturą. Te małe formy – deseczki\, kartoniki\, kamienie są w swej poetyce podobne do jego wierszy czy krótkich utworów prozatorskich. \nJan Czarny\, Zamek z mostem zwodzonym\, lata 60. XX w.\, olej\, płótno\, 56 x 70 cm\, fot. Krzysztof Zapałowicz\nOprócz pracy zawodowej\, pisania i malowania\, Jan Czarny uczestniczył w życiu artystycznym Łodzi\, pisał recenzje z wystaw m.in. do „Osnowy” i „Odgłosów”\, teksty krytyczne o sztuce\, wstępy do katalogów. Był inicjatorem powołanego w 1958 roku ugrupowania „Piąte Koło”\, które skupiło najwybitniejszych łódzkich poetów i malarzy\, historyków sztuki i architektów. Pozostawił dość pokaźny dorobek\, rzadko prezentowany. W 2013 roku odbyła się prezentacja jego prac w galerii Domu Literatury w Łodzi\, jednak nie pokazała w pełni dokonań tego wszechstronnego artysty\, podobnie jak wcześniejsza skromna ekspozycja we foyer Teatru Studyjnego’83 w Łodzi w 1988 roku. \nObecna ekspozycja\, przygotowana przez Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi na bazie prac wypożyczonych przez żonę artysty\, jest pierwszą tak dużą retrospektywą\, pokazującą różne oblicza twórczości Jana Czarnego. Zaprezentowane zostaną na niej obrazy olejne\, akwarele\, rysunki\, grafiki z lat 40.- 60. XX wieku oraz niedatowane malowane obiekty z papieru\, drewna\, kamienia.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jan-czarny-1918-1985-malarstwo-grafika-obiekty/
LOCATION:Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Willa\, ul. Wólczańska 31\, Łódź\, 90-607\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/007552_1.jpg
GEO:51.769278;19.451567
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Willa ul. Wólczańska 31 Łódź 90-607 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Wólczańska 31:geo:19.451567,51.769278
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200619
DTEND;VALUE=DATE:20201012
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200711T113326Z
LAST-MODIFIED:20200711T113326Z
UID:13541-1592524800-1602460799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Żarty żartami
DESCRIPTION:Żarty żartami \nWernisaż: 19 czerwca 2020 r.\n CSW Zamek Ujazdowski\n Wystawa czynna do: 11 października 2020 r. \nOstre dowcipy\, prześmiewcze grafiki\, aktywistyczne interwencje\, ironiczne memy. Jak humor zmieniał się na przestrzeni ostatnich dekad? Wystawa Żarty żartami\, przygotowana przez kolektyw artystyczny Slavs and Tatars\, poświęcona jest satyrze – jej sile i słabościom. Po raz pierwszy projekt został zaprezentowany podczas 33. Biennale Sztuk Graficznych w Lublanie. W Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski globalna perspektywa na gatunek graficznej satyry została poszerzona o konteksty polskie. \nfot. materiały organizatora\nSatyra jest równie moralizująca\, co krytyczna: niszczy i działa wywrotowo. Może drwić albo terroryzować. Humor zmienia się wraz z politycznymi przesileniami i rozwojem technologii. Komediowa ekspresja rozkwita szczególnie w czasie autorytarnych rządów – jak w komunistycznej Europie Środkowej i Wschodniej czy w wielu krajach Bliskiego Wschodu. Satyra\, nawet jeśli potrafi obnażać mechanizmy władzy\, może być także narzędziem ideologii\, a w czasach postprawdy staje się papierkiem lakmusowym nastrojów społecznych. \nfot. materiały organizatora\nNa wystawie Żarty żartami znalazły się zarówno dzieła historyczne\, jak i współczesne: interwencje aktywistyczne\, satyryczne czasopisma\, opracowania naukowe. Slavs and Tatars nie redukują grafiki do roli jedynie medium\, ale nadają mu cechy sprawczości. W Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski prezentują szeroki przekrój prac artystów ze Słowenii\, Ukrainy\, Gruzji\, Bułgarii\, z Chin\, Iranu\, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Pośród polskich autorów i autorek znaleźli się m.in. Bolesław Chromry\, Rafał Dominik\, Jana Shostak i Jacqueline Sobiszewski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zarty-zartami/
LOCATION:Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski\, ul. Jazdów 2\, Warszawa\, 00-467\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/07/crack-up-crack-down139_auto_800x800.jpg
GEO:52.219503;21.030741
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski ul. Jazdów 2 Warszawa 00-467 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Jazdów 2:geo:21.030741,52.219503
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200626
DTEND;VALUE=DATE:20210323
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T090224Z
LAST-MODIFIED:20200523T090224Z
UID:13172-1593129600-1616457599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Tu Muranów
DESCRIPTION:Tu Muranów \nWernisaż: 26 czerwca 2020 r.\n Muzeum Historii Żydów Polskich – Polin\n Wystawa czynna do: 22 marca 2021 r. \nKatalog do wystawy>>  \nWystawa czasowa Tu Muranów ukazuje przekrój przez ukryte warstwy historii warszawskiego osiedla\, opowiadając o wybranych miejscach\, ich mieszkańcach i bywalcach. \nBUDYNKI OSIEDLA MURANÓW PRZY ULICACH ANIELEWICZA I ŚWIĘTOJERSKIEJ. WIDOK Z ULICY NOWOLIPKI W KIERUNKU ULICY MARCELEGO NOWOTKI\, ARCHIWUM FOTOGRAFICZNE MOGENSA TØRSLEFFA\, FOT. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE\nZajrzyjmy wspólnie w głąb miasta – poznajmy niezwykłą\, wielopoziomową historię Warszawy. Pod pozornie znaną warstwą odkryjemy kolejne wymiary przeszłych\, obecnych i przyszłych losów miasta i jego mieszkańców. \nOSIEDLE MURANÓW OD STRONY SKRZYŻOWANIA AL. GEN. KAROLA ŚWIERCZEWSKIEGO I UL. J. MARCHLEWSKIEGO. WIDOCZNA UL. J. MARCHLEWSKIEGO W KIERUNKU ŻOLIBORZA. WIDOK Z LOTU PTAKA. ARCHIWUM FOTOGRAFICZNE ZBYSZKA SIEMASZKI\, FOT. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE\nNa samym początku przeniesiemy się do XVIII wieku\, by poznać pewnego Wenecjanina tęskniącego za ojczystą wyspą Murano. Przespacerujemy się też dawną Dzielnicą Północną\, która przed wojną była centrum żydowskiego życia – w czasach\, gdy Warszawa była domem największej w Europie diaspory. Pójdziemy przedwojennymi Nalewkami – tętniącą życiem reprezentacyjną ulicą handlową\, nie ustępującą wielkością i różnorodnością sklepów\, warsztatów i towarów dzisiejszej Marszałkowskiej w Warszawie\, czy Piotrkowskiej w Łodzi. Poznamy dramatyczne losy Żydów\, których uwięziono w utworzonym tu warszawskim getcie. \nDowiemy się\, jak planiści dźwigający stolicę z wojennych gruzów zakładali nowe\, modernistyczne osiedle\, a nawet w co bawiły się dzieci na podwórkach powojennego Muranowa. Będziemy szukać odpowiedzi na pytania\, co czyni Muranów miejscem wyjątkowym i dlaczego właśnie tu powstało Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Zastanowimy się\, jak tu\, na Muranowie\, żyje się współcześnie. \nPOCZTÓWKA Z WIDOKIEM UL. NALEWKI\, PRZED 1914 R. FOT. POLONA\nDo tej fascynującej podróży w czasie zapraszają nas autorzy wystawy: Beata Chomątowska\, prof. Jacek Leociak i Kamila Radecka-Mikulicz. Swój projekt w ramach wystawy zrealizuje artysta Artur Żmijewski i badaczka Zagłady Zofia Waślicka-Żmijewska. Sprawią\, że po raz pierwszy wystawę czasową będzie można oglądać nie tylko w budynku muzeum\, ale i wokół niego. Na potrzeby ekspozycji pracują oni z obiektami archeologicznymi znalezionymi podczas budowy muzeum – sztućcami\, szklankami\, okularami czy nożycami krawieckimi. \nAutorami wystawy są: Beata Chomątowska\, prof. Jacek Leociak i Kamila Radecka-Mikulicz. \nAutorzy zewnętrznej części wystawy: Zofia Waślicka-Żmijewska i Artur Żmijewski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/tu-muranow/
LOCATION:Muzeum Historii Żydów Polskich Polin\, ul. Anielewicza 6\, Warszawa\, Mazowieckie\, 00-157\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/muranow-2_2.jpg
GEO:52.249304;20.993161
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Historii Żydów Polskich Polin ul. Anielewicza 6 Warszawa Mazowieckie 00-157 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Anielewicza 6:geo:20.993161,52.249304
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200626
DTEND;VALUE=DATE:20200831
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T092435Z
LAST-MODIFIED:20200523T092435Z
UID:13200-1593129600-1598831999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Krzysztof Maniak. Wybrane filmy\, fotografie i obiekty z lat 2016–2020
DESCRIPTION:Krzysztof Maniak. Wybrane filmy\, fotografie i obiekty z lat 2016–2020 \nWernisaż: 26 czerwca 2020 r.\n Galeria Bielska BWA\n Wystawa czynna do: 30 sierpnia\n Kurator: Sebastian Cichocki \nSebastian Cichocki: Są to obiekty „towarzyszące” i „sąsiadujące”. Razem tworzą nową instalację – wypowiedź o konstruowaniu natury\, niemożności wyjścia poza antropogeniczny pejzaż. \nKrzysztof Maniak\, BEZ TYTUŁU (SIANO)\, 2019\, stan z dnia 25 czerwca 2019\nWystawa realizacji artysty\, zajmującego się efemerycznymi aspektami sztuki\, którego twórczość opiera się na działaniach w naturze\, wykonującego proste gesty i czynności wśród drzew\, krzewów\, traw i pól\, wtapiającego się całym ciałem w krajobraz. Wystawa ukazuje różne formy dokumentujące działania artysty w rodzinnym Tuchowie w Małopolsce. \nSebastian Cichocki:\nPrace Krzysztofa Maniaka powstają podczas wędrówek po lasach\, łąkach i wzgórzach w Tuchowie (województwo małopolskie\, powiat tarnowski)\, gdzie artysta mieszka i tworzy. Miejsca te są zarówno tłem dla jego działań\, jak i dostarczają budulca do tymczasowych instalacji oraz rekwizytów użytych w performansach. \nKrzysztof Maniak\, BEZ TYTUŁU (Z SERII SPACERY)\, 2019\, fotografia 20×30 cm\n Przez ostatnią dekadę Maniak zrealizował setki interwencji\, działań na obiektach i akcji: od prostych performansów (wydeptywanie ścieżek\, przeciskanie się przez krzaki tarnin\, mierzenie odstępów między drzewami za pomocą własnego ciała etc.) po bardziej rozbudowane\, wieloetapowe działania (np. ze znalezionymi kośćmi sarny\, zakończone ich pochówkiem – „Bez tytułu\, Sarna\, 2017–2018”. \nNa wystawie prezentowane są różne formy dokumentowania działań mających miejsce w Tuchowie\, m.in. fotografie\, filmy\, teksty literackie\, instalacje\, obiekty i książka. Status tych elementów na wystawie jest niejednoznaczny\, nie wszystkie z nich można zdefiniować jak autonomiczne dzieła sztuki; nie powstałyby jednak\, gdyby nie artystyczna rama działań Krzysztofa Maniaka. Są to obiekty „towarzyszące” i „sąsiadujące”. Razem tworzą nową instalację – wypowiedź o konstruowaniu natury\, niemożności wyjścia poza antropogeniczny pejzaż.\n Maniak testował dotychczas wiele różnych\, nieraz złożonych\, form dokumentowania swoich działań – od fotografii i filmu przez rysunek i rzeźbę\, do łączonych intermedialnych utworów. Towarzyszyły im również prezentacje znalezionych\, zmodyfikowanych obiektów oraz literackie teksty\, wprowadzające elementy fikcyjne i konfabulacje. Dokumentacja nie pełni tu wyłącznie roli pomocniczej\, odsyłając widza do „prawdziwego doświadczenia”. Przeciwnie\, sztuczność dokumentacji podkreśla\, jak bardzo zainscenizowana i sfabrykowana jest sama natura. \nKrzysztof Maniak\, RZEŹBA DLA OWADÓW\, 2019\, stan z dnia 30 lipca 2019\n Każde z ćwiczeń wykonywanych przez Maniaka w środowisku pozamiejskim ukazuje\, z humorystyczną dosłownością\, „sztuczność” natury: jako pojęcia\, bytu i doświadczenia. Natura jest „redagowana” (tak dalece\, że niewiele pozostało z „oryginalnego” tekstu\, poza pojedynczymi literami\, tworzącymi dziś zupełnie nowe słowa)\, stając się takimi konstruktami jak bukiet polnych kwiatów w wazonie\, pole pszenicy czy sosnowy las gospodarczy. Natura nie jest już (czy też raczej nigdy nie była) czymś zewnętrznym wobec człowieka – idealnym\, szlachetnym i wzbogacającym duchowo jednostkę „tłem”. Granice pomiędzy mrowiskiem\, polem tarnin i hałdą górniczą są tragicznie i groteskowo nieostre. Wystawa „Wybrane filmy\, fotografie i obiekty Krzysztofa Maniaka z lat 2016–2020” opowiada\, za pomocą kilku skromnych wypowiedzi artystycznych\, o odtwarzaniu procesów „produkcji natury”\, w czasach po końcu natury. \n„Wybrane filmy\, fotografie i obiekty Krzysztofa Maniaka z lat 2016–2020” to druga odsłona wystawy prezentowanej w BWA Tarnów pt. „Wybrane filmy\, fotografie\, spacery i obiekty Krzysztofa Maniaka z lat 2016–2019” (30 października – 24 listopada 2019).\n Kuratorem jest Sebastian Cichocki z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie; autorką identyfikacji wizualnej Kaja Gliwa.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/krzysztof-maniak-wybrane-filmy-fotografie-obiekty-2016-2020/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/2-krzysztof-maniak-bez-tytulu-siano-2019_original.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200626
DTEND;VALUE=DATE:20200831
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200523T093048Z
LAST-MODIFIED:20200523T093048Z
UID:13209-1593129600-1598831999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Poblask
DESCRIPTION:Poblask \nWernisaż: 26 czerwca 2020 r.\n Galeria Bielska BWA\n Wystawa czynna do: 30 sierpnia 2020 r.\n Kuratorka: Lucyna Wylon \nJaka jest relacja między światłem a materią ceramiczną? Jak światło wpływa na kolor i teksturę szkliwa\, jak na strukturę gliny…? Odpowiedzi na te\, i inne pytania\, na letniej wystawie czworga artystów ceramików. \nMonika Dąbrowska-Picewicz\, 2020\, Bezruch\, formy ceramiczne\, techniki mieszane\nWystawa ceramików: Moniki Dąbrowskiej-Picewicz\, Remigiusza Gryta\, Jolanty Hermy-Pasińskiej i Adama Soboty będzie już ich ósmą wspólną wystawą. Organizują je od 18 lat\, wzajemnie się inspirując\, ucząc od siebie i zaskakując. Tematy przewodnie kolejnych prezentacji\, które wybierają razem\, na ogół stoją w opozycji do poprzednich wystaw\, aby zmusić siebie samych do zejścia z utartych ścieżek\, otworzyć się na inne myślenie.\nCo zobaczymy tym razem? \nAdam Sobota\, Pusta skorupa\, 2020\, instalacja złożona z 15 obiektów ceramicznych\, formy szamotowe szkliwione\, porcelana\, metal\, złoto; fragment\, fot. Maciej Długaj\nAdam Sobota:\nŚwiatło stanowić ma łącznik scalający wystawę\, ale nie jest tematem samym w sobie. W moich pracach ma służyć tylko do podkreślenia pewnej idei\, a nie materii ceramicznej. Do wystawy „Poblask” inspiracji szukałem w gotyckiej sztuce sakralnej i barokowej.\n Ceramika jest tylko narzędziem\, którym się posługujemy do opowiedzenia pewnych historii\, ale podobnie jak światło\, nie jest tematem naszej wystawy. \nJolanta Herma-Pasińska\, Cząstka absolutu\, instalacja ceramiczna\, 2018/2019\, formy wykonane z gliny szamotowej pokryte angobą\, wypalone w temp 1230 st. C; fragment\nJolanta Herma-Pasińska:\nMnie od dawna interesuje zestawianie ze sobą tak kontrastujących materii jakimi są glina i światło. To jak połączenie ducha i materii. Bliskie jest mi myślenie\, że wszystko jest energią. My\, a więc nasze ciało i nasz duch\, także jesteśmy formą energii.\n Dlatego stworzyłam prace\, w których chcę te dwa aspekty naszej egzystencji: cielesność (formy powstałe z gliny\, poorane w przeskalowane rysunki ludzkiej skóry) oraz duchowość\, (energię\, światło) połączyć w taki sposób by granica między nimi była niejasna\, nie do końca czytelna. \nMonika Dąbrowska-Picewicz\, 2020\, Bezruch\, formy ceramiczne\, techniki mieszane\nMonika Dabrowska-Picewicz:\nJa od samego początku chciałam temat światła połączyć z lasem. Uwielbiam obserwować światło przenikające przez konary drzew\, szczególnie gdy słońce jest nisko\, o poranku lub wieczorem. Ale miałam problem ze znalezieniem odpowiedniej formy i chociaż las to moje najbliższe otoczenie\, odpowiedź przyszła w hiszpańskiej Walencji. Tam\, podczas porannego biegania po parku\, który powstał w starym korycie rzeki\, natknęłam się na niesamowite drzewa kształtem przypominające butelki. Pierwsza moja myśl: to „drzewa ceramiczne”. Tak\, jakby czekały tam na moje odkrycie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/poblask/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/www-Monika-Dabrowska-Picewicz-prace04_original.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200626
DTEND;VALUE=DATE:20200902
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200803T134322Z
LAST-MODIFIED:20200930T105610Z
UID:13642-1593129600-1599004799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:96 x Giewont
DESCRIPTION:96 x Giewont\n26.06.2020 – 01.09.2020\nMuzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w Przemyślu \n\nWe czwartek 25 czerwca 2020\, w budynku głównym Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej odbył się wernisaż nowej wystawy pod tytułem 96 x Giewont. Ekspozycja prezentuje 96 prac malarskich zebranych przez Elżbietę i Andrzeja Kubasiewiczów. \nO tej niezwykłej kolekcji i jej powstaniu opowiada Andrzej Kubasiewicz we wstępie do katalogu zbioru dostępnego do nabycia w naszej księgarni muzealnej\, który pozwalamy sobie przytoczyć bez skrótów poniżej: \nMagiczna góra\, cud natury bliski każdemu Polakowi\, to w zasadzie drugi symbol Polski. Ma w sobie wszystko – dostojność i tajemniczość\, piękno i grozę\, monumentalizm i wyrazistość\, perspektywę szlachetnej linii grzbietu\, przypominającej profil starego górala… Można by tak wyliczać wiele jeszcze innych jego cech. To wszystko znalazło swe najpiękniejsze odbicie nie w poezji\, nie w prozie\, lecz w fotografii\, a przede wszystkim w malarstwie. \nTo polscy artyści malarze\, tworzący na na przełomie XIX i XX wieku\, zauroczeni widokiem wyrazistego na tle nieba\, a tak charakterystycznego konturu\, stworzyli dziesiątki\, jeżeli nie setki artystycznych „portretów” Giewontu\, przy czym każdy wydaje mi się inny. \nPo raz pierwszy zdobyłem szczyt Giewontu w roku 1949\, gdy u boku Mamy wspiąłem się nań. Miałem wtedy 10 lat… Od tamtego czasu bywałem z rodzicami w Zakopanem co roku. Po jakimś czasie rodziców zastąpiła żona\, potem dołączyły nasze dzieci\, a nie minęło wiele lat i Zakopane tradycyjnie odwiedzamy z wnukami. Wszyscy kochamy Zakopane\, kochamy nasze góry\, a spośród nich chyba najbardziej Giewont. \nNie pamiętam dokładnie kiedy stałem się właścicielem „mego” pierwszego Giewontu\, czyli obrazu\, na którym dumnie się piętrzył. Na pewno było to na początku drugiej połowy lat 90 minionego wieku\, kiedy w towarzystwie żony zaczęliśmy bywać na aukcjach obrazów\, organizowanych przez różne warszawskie galerie. Większość obrazów\, które w tamtym\, początkowym okresie stały się moją własnością\, to pejzaże z widokami różnych zakątków Tatr. Na to\, aby stworzyć swoisty zbiór obrazów z Giewontem w roli głównego portretowanego lub dającego wyraziste tło innym obiektom\, zdecydowałem dopiero z początkiem nowego tysiąclecia\, zachęcony przez mego przyjaciela Marka J. Zalewskiego\, który prowadził wtedy galerię „Stary Świat” na warszawskim Nowym Świecie. Wiedział on\, że mamy dom w Zakopanem i że w okna tego domu nieprzerwanie zagląda… Giewont. Wybór był zatem prosty… \nOd tamtego czasu zbiór obrazów z Giewontem rozrósł się do kilkudziesięciu pozycji. Doskonale zdaję sobie sprawę\, że nie wszystkie są wybitnymi\, a nawet tylko poprawnymi dziełami. Dlatego właśnie unikam określenia kolekcja\, które – w moim rozumieniu – zawiera w sobie nieco bogatszą\, większą zawartość\, że tak to nazwę\, artyzmu. Dlatego właśnie taki tytuł tego albumu: GIEWONT – kolekcja niezwyczajna\, który pozwalam sobie przedstawić. \nPosiadanie takiego zbioru to wielka satysfakcja\, ale jeszcze większa\, to pokazanie go Państwu. Album\, który trzymacie Państwo w rękach to pierwszy krok prezentacji mej „kolekcji niezwyczajnej”. Kolejnym będzie… Nie\, nie chcę zapeszać. Na razie niech ten pięknie wydany – w mej\, pyszałkowatej i bez dystansu\, ocenie – album przypomni Wam to\, co widzieliście\, odwiedzając Zakopane. A może skłoni do zapoczątkowania innego rodzaju kolekcji niezwyczajnej… \nW każdym razie życzę każdemu miłego oglądania prezentowanych na dalszych stronach obrazów i miłej lektury tekstów\, które – mam nadzieję – rzucą nieco światła na losy malarzy\, autorów prezentowanych dzieł\, na historię Zakopanego i na to\, co już bezpośrednio z Giewontem się łączy.\n– Andrzej Kubasiewicz
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/96-x-giewont/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/giewont-plakat.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200630
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200621T104511Z
LAST-MODIFIED:20210122T125400Z
UID:13403-1593475200-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wyspiański. Przestrzeń studyjna
DESCRIPTION:Wyspiański. Przestrzeń studyjna \nWernisaż: 30 czerwca 2020\n Muzeum Narodowe w Krakowie\n Wystawa czynna do: – \nPokaz kolekcji dzieł Stanisława Wyspiańskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. \nStanisław Wyspiański (1869–1907)\, dramatopisarz\, poeta\, malarz\, grafik\, reformator teatru\, projektant wnętrz\, należy do grona najwybitniejszych i najbardziej wszechstronnych twórców polskich. \nStanisław Wyspiański\, Kwiaty mlecza. Projekt do dekoracji malarskiej do fary w Bieczu\nW zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje się największa\, licząca ponad tysiąc obiektów kolekcja dzieł tego artysty. Znakomity jest zbiór malarstwa portretowego i pejzażowego – wykonanego w technice pastelu\, w której Wyspiański osiągnął absolutne mistrzostwo – jak również zespół projektów do dekoracji krakowskiego kościoła Franciszkanów\, katedry lwowskiej i krakowskiej oraz Domu Towarzystwa Lekarskiego w Krakowie. W skład kolekcji wchodzą ponadto: rysunki ołówkowe\, studia węglem\, szkice tuszem\, akwarele\, malarstwo olejne\, grafika warsztatowa i użytkowa oraz rzemiosło artystyczne. \nW maju 2019 roku została zamknięta monumentalna wystawa „Wyspiański”\, która cieszyła się ogromnym powodzeniem. Nie chcąc pozbawiać publiczności kontaktu z malarstwem tego artysty\, postanowiliśmy na II piętrze Gmachu Głównego w jednej z sal w przestrzeni przyszłej „Galerii sztuki XX i XXI wieku” zaprezentować znaczną część tego bogatego zbioru. Ekspozycja ma charakter magazynu dzieł sztuki z możliwością dostępu do arcydzieł prezentowanych w cyklicznych odsłonach\, uwzględniających ochronę konserwatorską. \nObrazy w technice pastelu pokazane zostały w formie mozaiki na ścianach sali\, na piętrowych podestach ułożone są monumentalne kartony witrażowe\, a w szafach i regałach umieszczono luźne rysunki i szkicowniki.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wyspianski-przestrzen-studyjna/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny\, al. 3 Maja 1\, Kraków\, 30-062\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/mlecze1000.png
GEO:50.060472;19.923779
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny al. 3 Maja 1 Kraków 30-062 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=al. 3 Maja 1:geo:19.923779,50.060472
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200704
DTEND;VALUE=DATE:20201101
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20201007T174237Z
LAST-MODIFIED:20201007T174237Z
UID:14033-1593820800-1604188799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Co mi w duszy gra. Chopinowi Duda Gracz
DESCRIPTION:Co mi w duszy gra. Chopinowi Duda Gracz \nWernisaż: 04 lipca 2020 r.\n Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli\n Wystawa czynna do: 31 października 2020 r. \nOkiem kompozytora\, uchem malarza. Muzyka a sztuki wizualne \nOd 4 lipca do końca października w Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli oglądać można wystawę „Co mi w duszy gra. Chopinowi Duda Gracz”\, prezentującą 34 spośród ponad 300 prac artysty zainspirowanych twórczością największego polskiego kompozytora. \nfot. materiały organizatora\nCykl „Chopinowi” Jerzy Duda Gracz namalował w latach 1999–2003\, odwiedzając 92 miejscowości w poszukiwaniu pejzaży najbliższych jego rozumieniu muzyki Chopina. Tworząc swój monumentalny cykl\, studiował też korespondencję\, rękopisy i literaturę poświęconą kompozytorowi oraz słuchał utworów w wykonaniu Janusza Olejniczaka. Powstało 313 prac poświęconych wszystkim kompozycjom Chopina. Prezentowane na wystawie Preludia\, Pieśni i Etiudy zostały wykonane techniką mieszaną – tempery z akwarelą. \nfot. materiały organizatora\nMotywem łączącym wszystkie jest pejzaż – potraktowany często symbolicznie\, przy użyciu barw ograniczonych do odcieni szarości\, brązu\, błękitu\, zamglony i pełen niedopowiedzeń\, co stawia odbiorcę wobec czystych emocji i pozwala na indywidualny odbiór poszczególnych prac. Uzupełnieniem są autoportret artysty z 1986 roku wykonany w konwencji obrazów poświęconych Chopinowi oraz paleta i pędzle pochodzące z jego pracowni. \nfot. materiały organizatora\n„Mnie zawsze inspirowała wyłącznie Polska. Ja jestem nieuleczalnie chory na Polskę. Cykl chopinowski to nie ilustracje\, lecz inspiracje. Podjęcie próby przełożenia dźwięków na barwę\, to także złożenie hołdu ukochanemu kompozytorowi” – powiedział swego czasu Jerzy Duda Gracz kuratorce wystawy\, Iwonie Strzelewicz-Ziemiańskiej. Dlatego trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce do prezentacji tych obrazów niż Żelazowa Wola. W otoczeniu bujnej przyrody Parku-pomnika spotkanie z nimi będzie niosło dodatkowe znaczenia. \nEkspozycję można oglądać w pawilonie Preludium w Żelazowej Woli\, towarzyszy jej program edukacyjny\, w tym karta zadań dla dzieci i młodzieży\, ukazująca wielorakie możliwości odczytania obejrzanych dzieł oraz poszerzająca i utrwalająca wiedzę związaną z Chopinem. \nWybierając się na wystawę\, warto mieć ze sobą telefon i słuchawki. Przy każdym obrazie znajduje się kod\, który po zeskanowaniu przekieruje zwiedzającego do odpowiedniego utworu Chopina. Można więc jednocześnie oglądać obraz i słuchać muzyki\, która zainspirowała jego powstanie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/mi-duszy-gra-chopinowi-duda-gracz/
LOCATION:Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli\, Żelazowa Wola 15\, Sochaczew\, 96-503\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/1593687437_544311.jpg
GEO:52.257192;20.310886
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli Żelazowa Wola 15 Sochaczew 96-503 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Żelazowa Wola 15:geo:20.310886,52.257192
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200707
DTEND;VALUE=DATE:20200907
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200621T125831Z
LAST-MODIFIED:20200621T125831Z
UID:13418-1594080000-1599436799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ogród naturalny. Malarstwo Marleny Promnej
DESCRIPTION:Ogród naturalny. Malarstwo Marleny Promnej \nWernisaż: 07 lipca 2020 r.\n Muzeum Architektury we Wrocławiu\n Wystawa czynna do: 06 września 2020 r. \nOgród naturalny Marleny Promnej to malarska reminiscencja. To konfrontacja młodzieńczej fascynacji krajobrazem i współczesnej wizji ogrodu urbanistycznego. Główną inspiracją wystawy są żywe dzieła holenderskiego plantatora i projektanta Pieta Oudolfa. \nfot. materiały organizatora\nJego koncepcja opiera się na kreowaniu założeń w sposób swobodny i uwzględniający zmienność. Zakłada ona równowartość estetyczną wszystkich roślin bez względu na porę roku. Nieperfekcyjne ogrody naturalne sytuują się w zupełnej opozycji wobec starannych ogrodów francuskich i angielskich. Rośliny traktowane są jak substancje\, albo tworzywo\, które dowolnie się układa\, okrywa i wypełnia zastane formy geologiczne i architektoniczne. Nie ma etosu jednej formy – boskietu wyciętego sprawną ręka ogrodnika. Ważne są zbiory roślin\, które tworzą własne ekosystemy. Projekty ujmują różnorodnością materialną i ideą wykorzystywania pospolitych roślin. Wystawa składa się dwóch części. Pierwsza\, zatytułowana „Widoki” to seria czterech monumentalnych dyptyków. Obrazy przedstawiają popularne motywy takie jak polana\, rzeka\, łąka\, dolina. Powstały na kanwie wrażeń wizualnych i haptycznych\, nabytych w wyniku rodzinnej pasji do turystyki górskiej. Stanowią swoisty rodzaj archetypicznych wizji – prapejzaży – które złożyły się na podstawowe źródło poznania natury przez autorkę\, oraz co ważniejsze jej struktur przestrzennych\, kompozycyjnych i kolorystycznych. \nDruga część wystawy odnosi się do zrealizowanego z wielkim rozmachem projektu ogrodu naturalnego High Line w Nowym Jorku. Zielony pasaż jest aktualnie obowiązkowym punktem na mapie turystycznej Manhattanu. Założony jest na dawnej linii kolejowej\, unoszącej się dziewięć metrów nad ulicami Chalsea. Żalazny szkielet jest fundamentem unikalnego przedsięwzięcia ekologicznego i witalnym korytarzem nie tylko dla nowojorczyków\, ale także dla licznych gatunków organizmów żywych\, zamieszkujących tą przestrzeń. W dwóch seriach zatytułowanych „Kadry” i „Detale” została podjęta próba oddania ogólnego układu przestrzennego i kosmopolitycznego klimatu miejsca. Charakterystyczną cechą prac jest rytm\, który jest obecny w parku w aspekcie socjologicznym\, biologicznym i architektonicznym. \nWystawę uzupełnia instalacja dźwiękowa\, impresja non fiction nagrana w High Line w lutym tego roku.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ogrod-naturalny-malarstwo-marleny-promnej/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/unnamed-1.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200708
DTEND;VALUE=DATE:20200927
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200919T142509Z
LAST-MODIFIED:20200919T142509Z
UID:13902-1594166400-1601164799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:„Raz widziałem przy niedzieli rybki srebrne trzy w kąpieli…” W świecie ilustracji i rzeźb Józefa Wilkonia
DESCRIPTION:„Raz widziałem przy niedzieli rybki srebrne trzy w kąpieli…”\nW świecie ilustracji i rzeźb Józefa Wilkonia \nWernisaż: 08 lipca 2020 r.\n Muzeum Miejskie w Tychach\n Wystawa czynna do: 26 września 2020 r.\n Kuratorka: Agata Berger–Połomska \nEkspozycja jest zaproszeniem do świata kreowanego przez Józefa Wilkonia. Ten 90–letni mistrz ilustracji dziecięcej to też malarz\, rzeźbiarz i autor scenografii. Zilustrował blisko dwieście książek dla dzieci i dorosłych – współpracował m.in. z „Naszą Księgarnią”\, „Czytelnikiem”\, Wydawnictwem Literackim\, Krajową Agencją Wydawniczą. Jego oryginalny styl jest natychmiast rozpoznawalny dzięki charakterystycznej kresce\, indywidualnym środkom wyrazu i malarskości przedstawienia. \nfot. materiały organizatora\nJedną z pierwszych ilustracji był paw\, kolejnymi były ryby\, tygrysy\, mamuty\, osiołek Joko\, koty\, psy\, konie i wiele innych — przez lata powstał cały zwierzyniec. Prezentowany na wystawie zwierzęcy repertuar jest niezwykły — stanowią go ilustracje\, a także „ilustracje przestrzenne” — jak o swoich rzeźbach mówi sam Mistrz. \nfot. materiały organizatora\nW kolejnych przestrzeniach wystawy przemierzysz przestworza\, by następnie udać się w gęstwinę puszczy oraz do egzotycznej i nieujarzmionej dżungli\, poznasz także tajemnice morskich głębin. Otworem stanie inspirujący świat trzech żywiołów — powietrza\, ziemi oraz wody — mniej lub bardziej znany\, nieustannie nas otaczający\, w którym doskonale odnajdują się różnorodne zwierzęta. To świat zmieniających się zjawisk natury — choć niezwykle barwny\, bywa także mroczny i tajemniczy. \nfot. materiały organizatora\nWystawa skierowana jest do najmłodszych oraz do rodzin\, aby wspólnie eksplorować i doświadczać. To też propozycja dla dorosłych\, których zapraszamy w sentymentalną podróż do dzieciństwa i przypomnienia sobie literatury dziecięcej\, która nas kształtowała. \nPrezentowane na wystawie ilustracje oraz rzeźby pochodzą ze zbiorów Fundacji „Arka” im. Józefa Wilkonia.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/widzialem-przy-niedzieli-rybki-srebrne-kapieli-swiecie-ilustracji-rzezb-jozefa-wilkonia/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/Bez-nazwy-1.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200709
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200630T180723Z
LAST-MODIFIED:20200630T180723Z
UID:13486-1594252800-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:A jeśli ciemność to nie tylko czerń\, to czym innym może jeszcze być?
DESCRIPTION:A jeśli ciemność to nie tylko czerń\, to czym innym może jeszcze być?\n Wystawa zbiorowa \nWernisaż: 09 lipca 2020 r.\n Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej w Słupsku|\n Baszta Czarownic\n Wystawa czynna do: 27 września 2020 r.\n Kuratorka: Marta Kudelska \nArtyści: Lena Achtelik\, Martyna Borowiecka\, Mateusz Hajdo\, Kaja Redkie\, Milena Soporowska\, Łukasz Stokłosa \nWystawa „A jeśli ciemność to nie tylko czerń\, to czym innym może jeszcze być?” jest zapisem fantomowych majaków przeszłości\, dokumentacją szmerów\, przewidzeń i omamów. U jej podstaw leży nigdy do końca nieprzeprowadzony seans spirytystyczny\, którego zjawy i widma ożywają w pracach zaproszonych artystów. Seans spirytystyczny zawsze odbywał się według ustalonych wcześniej zasad. Jego przebieg był drobiazgowo planowany\, tworzony i kontrolowany. Kontakt z „tamtą stroną” był czymś niecodziennym\, jednak równie dobrze mógł wymknąć się spod kontroli i spowodować spustoszenie w ocenie rzeczywistości jego uczestników. Te pozornie romantyczne i niewinne zabawy nigdy nie były elementem nostalgicznej opowieści o duchach\, widmach\, czy też przysłowiową historią z dreszczykiem\, ale próbą pobudzenia dyskusji nad granicami wyobraźni\, przeszłości\, która poddawane są obecnie silnej transformacji. \nfot. materiały organizatora\nZaproszeni do wystawy artyści: Lena Achtelik\, Martyna Borowiecka\, Mateusz Hajdo\, Kaja Redkie\, Milena Soporowska\, Łukasz Stokłosa odsłaniają w swoich pracach resztki po dawnej\, na wpół obumarłej\, na wpół żywej tkanki. Każdy z nich na własny sposób odprawia rytuał przejścia\, wywołuje zjawy i próbuje poskromić ciemność\, łącząc to\, co teraz z zacierającą się historią. Niektórzy z nich udają się do ciemnych\, dusznych od kurzu XIX gabinetów\, by tam szukać fragmentów lepiącej się ektoplazmy i rekonstruują proces jej powstawania. Wydobywają na światło dzienne odnalezione resztki\, strzępy. Jak w klasycznej powieści grozy\, to co zapomniane\, ukryte na dnie ciemnego kufra na strychu\, powraca by niepokoić tych co zostali. \nfot. materiały organizatora\nCechą wspólną wszystkich zaproszonych artystów są działania lunatyczne\, nieświadome\, aktywujące nocną\, ciemną i niekontrolowaną stronę naszej wyobraźni. Ciemność jest kojarzona przede wszystkim ze schronieniem dla różnego rodzaju spiskowców\, szarlatanów\, strachów i upiorów. W tym dziwnym świecie ciało ludzkie pojawia się jedynie jako symbol kruchości\, marności i przemijania. A moment wkroczenia w tę przedziwną otchłań jest niemą zgodą na przyjęcie nowych i zawieszenie starych norm i prawd. W tym kontekście wystawa „A jeśli ciemność to nie tylko czerń\, to czym innym może jeszcze być?” zmusza odbiorców do ryzykownych przechadzek po ciemnych rewirach własnej wyobraźni. Uczestnik wystawy z założenia styka się z tym niezdefiniowane i obce\, ale przy okazji dziwnie znajome.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/a-jesli-ciemnosc-czern-czym-innym-moze-jeszcze-byc/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/Łukasz-Stokłosa-bez-tytułu-2011-obiekt-80x50x50-cm_.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200710
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200829T130033Z
LAST-MODIFIED:20200829T130033Z
UID:13779-1594339200-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:35 maja i później… Bohdan  Butenko pinxit
DESCRIPTION:35 maja i później… Bohdan Butenko pinxit \nWernisaż: 10 lipca 2020 r.\n Zamek Książąt Pomorskich\n Wystawa czynna do: 27 września 2020 r. \nWystawa poświęcona jest twórczości Bohdana Butenki\, mistrza polskiej ilustracji\, przez wiele lat związanego z wydawnictwem Nasza Księgarnia. Na ekspozycję składają się ilustracje (pokazane w formie skanów) tworzone m.in. do takich książek jak: „Pan Maluśkiewicz i wieloryb” Juliana Tuwima czy „35 maja” Ericha Kästnera\, a także komiksy z postacią Gapiszona\, Kwapiszona\, Gucia i Cezara – najbardziej rozpoznawalnych postaci komiksowych stworzonych przez Butenkę. \nfot. materiały organizatora\nWystawa jest próbą spojrzenia na twórczość artysty nie tylko przez pryzmat jego dzieł\, lecz także poprzez jego własne słowa wybrane z wywiadów i innych dostępnych wypowiedzi. Należą do nich: „Książkę robi się jak sweter”\, „Trzeba przyglądać się dzieciom – to nieustające źródło inspiracji” czy „Słowa są tą siłą\, która uruchamia wyobraźnię”. \nBohdan Butenko wielokrotnie podkreślał\, że jego ilustracje są zawsze dialogiem z tekstem. Projektantka wystawy Ewa Gruda starała się uchwycić także inne podmioty dialogu: czytelnika\, tradycję odbioru\, kulturowe dziedzictwo. W ten sposób powstała wystawa bardzo subiektywna\, ale też podporządkowana pewnym rygorom\, np. chronologii i gatunku. Mamy więc okazję poznać najstarsze i najnowsze książki Bohdana Butenki\, jego książki autorskie\, komiksy oraz książki obrazkowe. Pełnym humoru uzupełnieniem wystawy są powiększone wielokrotnie pocztówki okolicznościowe. \nEwa Gruda\, autorka wystawy ukończyła filologię polską na UW. Zajmuje się promocją literatury dla młodego czytelnika jako recenzentka książek\, redaktorka prac naukowych z tej dziedziny\, uczestniczka konferencji\, organizatorka wystaw\, jurorka w konkursach literackich i literacko-plastycznych. W latach 1998–2018 kierowała Muzeum Książki Dziecięcej Biblioteki m.st. Warszawy. Redaguje kwartalnik „Świat Książki Dziecięcej” – dodatek do „Poradnika Bibliotekarza”. Prowadzi wywiady z twórcami\, m.in. przeprowadziła wywiad rzekę z Bohdanem Butenką (w przygotowywaniu do druku). Otrzymała liczne nagrody i odznaczenia\, m.in. „Zasłużonej dla Warszawy”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/35-maja-pozniej-bohdan-butenko-pinxit/
LOCATION:Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie\, ul. Korsarzy 34\, Szczecin\, 70-540\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/butenko-STRONA.jpg
GEO:53.426341;14.560435
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie ul. Korsarzy 34 Szczecin 70-540 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Korsarzy 34:geo:14.560435,53.426341
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200711
DTEND;VALUE=DATE:20200830
DTSTAMP:20260504T021036
CREATED:20200704T125102Z
LAST-MODIFIED:20200704T125102Z
UID:13492-1594425600-1598745599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Patrycja Longawa. Kobieta i plakat
DESCRIPTION:Patrycja Longawa. Kobieta i plakat \nWernisaż: 11 lipca 2020 r.\n godz. 18:30\n BWA Galeria Sanocka\n Wystawa czynna do: 29 sierpnia 2020 r. \n“Wystawę w BWA Galerii Sanockiej zatytułowałam „Kobieta i plakat”. Wystawa ma dwa znaczenia. Po pierwsze nawiązuje do tego\, że jestem jedną z nielicznych kobiet zajmującą się plakatem w Polsce. Kobiety\, choć zdecydowanie jest ich mniej w tym środowisku\, to nie ustępują talentem swoim kolegom po fachu. Plakat polski przez wiele lat był zdominowany właśnie przez mężczyzn\, można jednak zaobserwować\, że coraz więcej kobiet doskonale daje sobie radę z trudną sztuką plakatu. Po drugie na wystawie zaprezentuję plakaty\, których głównymi bohaterkami są właśnie kobiety. Podczas ekspozycji będzie można zobaczyć plakaty muzyczne\, plakaty do wydarzeń kulturalnych takich jak koncerty oraz wystawy\, plakaty filmowe czy plakaty społeczne. Zdecydowałam się właśnie na temat kobiety\, gdyż uważam\, że doskonale sprawdzają się one jako motyw plakatu dzięki swojemu pięknu i delikatności. Wystawa jest swoistym wyrazem dumy z powodu tego\, iż sama jestem kobietą.”  – /Patrycja Longawa/ \nfot. materiały organizatora\nPatrycja Longawa zajmuję się rysunkiem\, grafiką\, plakatem i rysunkiem satyrycznym. Brała udział w wielu prestiżowych wystawach i przeglądach. Otrzymała 30 nagród\, wyróżnień i nominacji zarówno w kraju jak i za granicą. Jej prace zostały zaprezentowane w 230 wystawach w około 40 krajach. Autorka brała udział w licznych prestiżowych przeglądach i wystawach\, między innymi: Golden Bee\, Internationale Plakatausstellung Leipzig\, BICeBé – Bienal del Cartel Bolivia\, Russia – The Third Path\, Ogaki Matsuri Festival\, Cow Design Biennale\, Biennale Plakatu Polskiego 2017 i wielu innych. Była jurorką w międzynarodowych konkursach między innymi w Golden Turtle contesst 2020\, Poster contest – escuchamivoz\, UDA Annual International Design Competition 2019\, Ecuador Poster Bienal Pre-Selection Committee.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/patrycja-longawa-kobieta-plakat/
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/07/tło-do-wydarzenia-—-kopia-1080x675.png
END:VEVENT
END:VCALENDAR