BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20200329T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20201025T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20210328T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20211031T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200316
DTEND;VALUE=DATE:20201001
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200322T160749Z
LAST-MODIFIED:20200322T160749Z
UID:13107-1584316800-1601510399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:OFF Colour Mużyło & Jasiński
DESCRIPTION:OFF Colour Mużyło & Jasiński \nWernisaż: brak informacji\n Teatr Narodowy w Warszawie|\n Galeria przy Teatrze\n Wystawa czynna do: brak informacji \nZ jednej strony pełne tonalnych szarości i subtelnej gry światła malarstwo Sylwii Mużyło\, z drugiej nasycone kolorem\, intensywne\, obrazy Dominika Jasińskiego. Wystawa OF(F) COLOUR to zestawienie dzieł malarzy z dwóch światów\, w jednej przestrzeni – Amaristo Galerii Przy Teatrze w Warszawie. To również zaproszenie widza do konfrontacji z dwoma\, odmiennymi podejściami do malarstwa\, koloru i piękna. \nfot. materiały organizatora\nTematem przewodnim prac Mużyło i Jasińskiego jest człowiek\, natomiast środki jakich używają artyści do pokazania ludzkich emocji są bardzo różne – właśnie dzięki temu wystawa OF(F) COLOUR jest intensywna\, mocna i refleksyjna. \nJuż sama nazwa wystawy OF(F) COLOUR może być interpretowana na kilka różnych sposobów. Może to znaczyć zarówno „kolorowy”\, „bez koloru”\, jak i „w złym kolorze”. \nNiektórych może urzec subtelność w malarstwie Sylwii Mużyło\, a obrazy Dominika Jasińskiego będą dla nich przerysowane\, inni natomiast poczują niedosyt w dziełach Mużyło\, a energię u Jasińskiego. W tym tkwi cały urok tej wystawy\, jej wielowarstwowość\, świeżość i ekscytująca mnogość interpretacji.\n————————————————————————————-\nKobieta… ale jaka? \nKobiety są główną inspiracją obojga artystów. Każdy z nich przedstawia je w inny sposób. \nMużyło wydobywa ich piękno zewnętrzne i osadza w różnych społecznych sytuacjach. Tym samym podejmuje dialog z wyobrażeniem kobiety\, przedstawiając kolejne etapy jej życia. W malarstwie artystki pojawiają się małe dziewczynki\, kobiety-matki – obejmujące pełnymi czułości gestami swoje dzieci\, kobiety-zaklinaczki hipnotyzujące spojrzeniem\, kobiety łagodne prezentowane wśród draperii i ornamentów roślinnych\, a także mityczne istoty\, efemeryczne zjawy\, dziewczyny z „męskimi” atrybutami czy chłopczyce i wampy. \nMużyło jest doskonałą portrecistką. Sama o sobie mówi\, że wykonuje „portrety pamięciowe”\, które stają się świadectwem historii i próbą uchwycenia zjawiska przemijania. \nJej malarstwo wychodzi od fotografii\, której zawdzięcza specyficzne „migawkowe” ujęcie i budowanie napięcia między widzem a rozgrywającą się na obrazie „zamrożoną” w ułamku sekundy sceną. \nPrace Jasińskiego to również ujęcie portretowe kobiety\, nierzadko erotyczne. Dzieła artysty często splecione są z motywami florystycznymi\, widać w nich wpływy Secesji i Młodej Polski. Charakteryzują się też odważnym użyciem koloru\, którym malarz operuje po mistrzowsku. Mocna i pewna siebie kreska oraz anatomiczna znajomość ludzkiego ciała sprawiają\, że prace Jasińskiego przykuwają oko i są twardo osadzone na płaszczyźnie płótna.\nUżywając mocnych kolorów\, często ze sobą kontrastujących\, Jasiński serwuje odbiorcy portret kobiety pewnej siebie i nieco drapieżnej. U artysty często pojawiają się też motywy ludowe – nie tylko polskie\, ale też zaczerpnięte z innych kultur. \nCiekawostką jest to\, że na potrzeby wystawy artyści spróbowali pobawić się formą i namalowali siebie nawzajem. Portrety również będzie można podziwiać podczas wystawy.\n——————————————————————————————\nO ARTYSTACH \nSylwia Mużyło ukończyła ASP we Wrocławiu. Jest autorką wystaw indywidualnych oraz uczestniczką wystaw zbiorowych. Prace artystki można oglądać w jej autorskiej galerii i pracowni w Dzierżoniowie. Swoje prace prezentowała również we własnej galerii sztuki w podziemiach The Ultimate Hallucinatie w Brukseli – Sylwia Mużyło Art Gallery Brussels było połączeniem sztuki nowoczesnej z atmosferą XIX wiecznej stolicy Belgii. \nDominik Jasiński to absolwent warszawskiej ASP (Wydział Grafiki)\, aktualnie mieszka i pracuje w Portugalii. Jest nie tylko malarzem\, ale też autorem rysunków\, ilustracji książkowych i magazynowych oraz grafikiem. Artysta jest pomysłodawcą i kuratorem cyklu wystaw Jasinski&friends. Jego praca została opublikowana w setnym wydaniu British VOGUE (czerwiec 2016). Czynnie wspiera aukcje charytatywne oraz inicjatywy promujące Polskę na świecie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/colour-muzylo-jasinski/
LOCATION:Galeria Opera | Teatr Wielki Opera Narodowa\, Pl. Teatralny 1\, Warszawa\, 00-950\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/03/89264411_2925890587503903_6435672648088289280_n.jpg
GEO:52.243632251422;21.01067960502
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Opera | Teatr Wielki Opera Narodowa Pl. Teatralny 1 Warszawa 00-950 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Pl. Teatralny 1:geo:21.01067960502,52.243632251422
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200424
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200523T133024Z
LAST-MODIFIED:20200523T133024Z
UID:13299-1587686400-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Znaki Apokalipsy. Międzynarodowa Wystawa Sztuki Współczesnej
DESCRIPTION:Znaki Apokalipsy. Międzynarodowa Wystawa Sztuki Współczesnej \nWernisaż: 24 kwietnia 2020 r.\n Centrum Sztuki Współczesnej Znaki czasu w Toruniu\n Wystawa czynna do: 27 września 2020 r.\n Kuratorzy: Mirosława Rochecka i Kazimierz Rochecki \nzwiedzanie online>> \nPrace nad koncepcją wystawy i wydawnictwem trwają od 2017 roku. Artyści zaproszeni przez kuratorów wystawy – Mirosławę Rochecką i Kazimierza Rocheckiego – w ciągu dwóch lat realizowali swoje wizje do otrzymanych fragmentów tekstu Apokalipsy św. Jana. Na wystawie zgromadzono 177 dzieł 93 twórców z Polski\, Danii\, Słowacji\, Ukrainy\, Litwy\, Francji i Brazylii. \nAndrzej Boj Wojtowicz\, Apocalyptic homo\, płótno / tempera grassa\, 190 x 131 cm\nDzieła\, które powstały\, odnoszą się niemal do każdego wersetu Księgi Objawień św. Jana. Plastyczne wizje do Apokalipsy przefiltrowane zostały przez wrażliwość artystyczną każdego z autorów\, twórcze doświadczenia i preferencje uprawianej dyscypliny\, a także poprzez różnice kulturowe i wpływy tradycji religijnych krajów\, z których pochodzą. \nTa monumentalna\, tematyczna wystawa splata się dzisiaj z nadzwyczajną globalną sytuacją. Koronawirus wstrząsa całym światem i pokazuje jak niewiele znaczą nasze zdobycze cywilizacyjne wobec niewidzialnego gołym okiem mikroba\, który zmienia porządek świata i jego preferencje. Czy to znak nadchodzącej Apokalipsy – czy tylko ostrzeżenie? Niewątpliwie przygotowywana od trzech lat wystawa Znaki Apokalipsy finalizuje się w najgorętszym momencie\, w którym świadomość kruchości ludzkiego życia\, a także zawodność dotychczas ustalonych na świecie porządku i hierarchii wartości tak bardzo się unaoczniły i spędzają nam sen z powiek. \nSteen Rasmussen\, Czy stajemy się mądrzejsi? – znak Apokalipsy\, sklejka / LaserCut / akrylplate LED Light\, 145 x 93 x 9\,5 cm\, 2019\nTo chyba najlepszy moment na przypomnienie Objawień św. Jana i wniknięcie w ich głębię. Niezależnie od tego\, czy będzie nam dane przeżyć tę wystawę bezpośrednio w przestrzeni ekspozycyjnej CSW\, czy ze względu na ogłoszoną pandemię prezentowane na niej dzieła będziemy mogli zobaczyć jedynie wirtualnie\, to na pewno warto zapoznać się z jej zawartością podążając za wersami Apokalipsy. \nWystawa ma charakter interdyscyplinarny. Obok siebie prezentowane są dzieła reprezentujące klasyczne dyscypliny sztuki: malarstwo\, grafika\, rysunek\, rzeźba\, ceramika\, tkanina artystyczna\, a także dyscypliny wykorzystujące techniki i media cyfrowe jak: wideo-art\, animacja i rysunek cyfrowy. Ten bogaty w walory wizualne\, głęboki i wielowątkowy przekaz artystyczny dopełniony został dźwiękiem w kompozycji i reżyserii Jędrzeja Rocha Rocheckiego. Nigdy wcześniej nie zgromadzono w jednym miejscu na wystawie oraz w jednym wydawnictwie tylu dzieł\, które w sposób tak skrupulatny – werset po wersecie – przedstawiają wizje współczesnych twórców odnoszących się do Apokalipsy św. Jana. Fakt ten\, także w kontekście okoliczności\, które mu towarzyszą\, sprawia\, że Znaki Apokalipsy są przedsięwzięciem artystycznym i wydarzeniem wyjątkowym o szczególnym znaczeniu. \nAndrzej Boj Wojtowicz\, Laodycea\, płótno / technika własna / farby i media własnej produkcji\, 220 x 190 cm\, 2020\nTowarzysząca wystawie dwujęzyczna albumowa publikacja pod redakcją prof. Mirosławy Rocheckiej pełni funkcję katalogu i jest zarazem autonomicznym wydawnictwem. Zawiera tekst Apokalipsy w nowym tłumaczeniu z oryginału ks. prof. Dariusza Koteckiego wraz z opracowanymi przez niego specjalnie w tym celu obszernymi komentarzami egzegetyczno-teologicznymi. Całość materiału podzielona została zgodnie z treścią Apokalipsy na siedem części\, z których każda zawiera reprodukcje dzieł odnoszących się do jej treści wraz z zamieszczonymi w ich kontekście krótkimi refleksjami artystów\, a także opracowanie teoretyczne jednego z zaproszonych autorów. Łącznie w publikacji zamieszczonych zostało 177 reprodukcji wszystkich prac prezentowanych na wystawie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/znaki-apokalipsy-miedzynarodowa-wystawa-sztuki-wspolczesnej/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/strona-CSW_Znaki_Apokalipsy.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200501
DTEND;VALUE=DATE:20210401
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20210219T155145Z
LAST-MODIFIED:20210524T150725Z
UID:14448-1588291200-1617235199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Cum animal morietur (Kiedy umiera zwierzę)
DESCRIPTION:Cum animal morietur (Kiedy umiera zwierzę)\n Wystawa w Szpitalu św. Ducha\nMuzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\n Wystawa czynna do końca marca 2021 r.\nwięcej informacji » \n\n„Śmiertelność to najbardziej radykalny sposób myślenia o skończoności życia\, który dzielimy ze zwierzętami\, ale także uczucie współczucia\, możliwość dzielenia niemocy\, możliwość niemożliwości\, cierpienie bycia podatnym na ból i bycia podatnym na ból przez to cierpienie”\n– Jacques Derrida \n\nMaciej Załuski\, Bez tytułu\nCzłowiek i zwierzę – byty wrażliwe\, odczuwające\, ale też przemijające\, doświadczające śmierci\, niekiedy śmierć tę sobie wzajemnie zadające. \nŚmierć zwierząt jest w pewnym sensie śmiercią równoległą do śmierci człowieka\, w dużej mierze śmierć zwierzęcia kreuje sam człowiek\, a ów gest „panowania nad naturą” czyli posiadania mocy zabijania od wielu stuleci stworzył różnorodność form uśmiercania – m.in.:\n– polowania\,\n– składanie ofiar religijnych ze zwierząt\,\n– rytuał ofiar zakładzinowych\,\n– praktykowane od średniowiecza do wieku XVIII procesy kryminalne (świeckie i kościelne) wszczynane przeciwko zwierzętom obwinianym za pojawienie się plag czy podejrzewanym o dokonanie morderstw na ludziach\,\n– wielowiekowe zabijanie zwierząt gospodarskich (w czasach obecnych wielki przemysł rzeźniczy)\,\n– ubój rytualny\,\n– okrutne doświadczenia prowadzące do śmierci – wykonywane przez nowożytnych anatomów na psach\, królikach\, świniach\, małpach\, koniach\, kozach i wielu innych zwierzętach\,\n– współczesne wykorzystywanie zwierząt w przemyśle farmaceutycznym\, kosmetycznym i w wielu eksperymentach naukowych. \nTrwająca setki lat\, silnie odczuwalna nadal w obecnym świecie idea „panowania człowieka nad zwierzętami” ma dominujące źródło w wieku XVII\, a ściślej w filozofii Kartezjusza przyrównującego zwierzę do maszyny\, która nie odczuwa\, nie myśli\, nie posiada umiejętności mowy i nie posiada duszy odczuwającej. Zwierzęta były według niego automatami\, które jedynie wydają dźwięki. W XVII stuleciu „uczeni”\, zwłaszcza medycy dokonywali niezliczonej ilości potwornych eksperymentów na zwierzętach (w 1647 i 1648 roku sam Kartezjusz przeprowadzał doświadczenia anatomiczne na żywych (!) psach i królikach). Filozofia Kartezjusza nie tyle wynikała z wierności religii (biblijnemu antropocentryzmowi wynoszącemu człowieka ponad obszar innych istnień)\, a raczej stanowiła wynik przeciwstawiania się uczonych ówczesnym wierzeniom ludowym\, według których zwierzęta myślą i czują. \nObok śmierci zwierząt\, którą „dysponuje” człowiek istnieje także śmierć zwierząt\, która ma miejsce w przynależnym im świecie\, w naturze\, pod niebem słońca i księżyca… Jest to śmierć naturalna – śmierć ze starości\, w wyniku choroby\, śmierć po przegranej walce z innym zwierzęciem\, śmierć jakże prawdziwa\, wpisująca się w porządek wszechświata. \nO wszystkich tych „śmierciach” opowiada cykl prac Macieja Załuskiego tworzących wystawę „Cum animal morietur” („Kiedy umiera zwierzę”). Prace te – zarówno obrazy jak i instalacje – wyrażają refleksję nad tajemnicą samotności i umierania\, samotnego umierania i umierającej samotności istot żywych. Każde z dzieł prezentowanych na wystawie ma swoją własną\, odrębną historię; każde przedstawia śmierć zwierzęcia\, ale jest to śmierć\, która daje pewność istnienia animalistycznej duszy. Te subtelne\, delikatne byty mieszczące się w zwierzęcych ciałach zdają się nie odchodzić ze świata bez aury duchowej – ptaki\, lisy\, jelenie posiadają animy\, które świetlistą poświatą opuszczają anatomiczne kształty. Maciej Załuski wyraża przekonanie o istnieniu swoistej religii i wierzeń przynależnych bytom zwierzęcym; religii\, która nocą przenika świat przyrody\, odbijana światłem dalekich planet. Zwierzęca dusza istnieje i wychodzi z ciała\, tak jak tchnienie ostatnie wysuwające się ustami w umierającym ciele człowieka. Dusza ta ma kształt stworzony na obraz i podobieństwo swojego właściciela\, niekiedy jest światłem\, najczęściej zaś promieniującą mandalą. Jakakolwiek by nie była – istnieje! \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2018\nPrace malarskie Macieja Załuskiego zdaje się cechować pewna marzycielskość\, łagodność\, delikatność\, idealizacja ujęć\, podczas gdy instalacje posiadają ładunek wybitnie emocjonalny\, być może z uwagi na fakt\, iż twórca w dużej mierze wykorzystuje naturalia (kości\, czaszki\, zmumifikowane ciała zwierząt). Obiekty te stanowią rezultat osobistych znalezisk artysty (nie spożywającego mięsa) lub są „darami”\, które otrzymuje od zaprzyjaźnionych osób\, wyznających podobną mu filozofię życia i stosunek do zwierząt. Wszystkie te naturalia traktuje z równą uwagą\, miłością i delikatnością\, wybitnie cenne jest dla niego zarówno zmumifikowane ciało myszy\, czaszka lisa\, jak i pióro anonimowego ptaka. \nZałuski stworzył swój własny język wypowiedzi łączący przeciwieństwa\, łączący zimno z ciepłem\, łączący w sobie zarówno precyzyjną konstrukcję sztuki czystej\, na wskroś nowoczesnej\, jak i przesadzonej\, pełnej wzruszeń i pompy sztuki barokowej. Tworzy kompozycje misternie układając martwe zwierzęta\, wyobraża milczące piękno faktury skrzydeł ćmy mknącej ku światłu żarówki\, maluje cykl czaszek złączonych duchową świetlną poświatą z animą\, tworzy niezwykle przejmujący portret głowy konia\, w połowie utkany z końskiej czaszki – obie części głowy łączy czerwona symboliczna nić – nić życia\, nić przeznaczenia\, strużka krwi\, koński ludowy amulet z czerwonej wełny pozbawiony mocy… \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2020\nPrawdziwe kości i czaszki pełniące funkcję symbolu i znaku pamięci o istocie\, która umarła\, skonała\, zginęła; układane w przejrzyste kompozycje\, wzbogacane niekiedy szybą czy ramą wydają się „zarażone” ideową i ikonograficzną formułą kunstkammery – alegorycznych zbiorów osobliwości powstających w wyniku „zainfekowania” ideą curiositas (ciekawości/ żądzy poznania tego co osobliwe) i admiratio (zachwytu). \nDodatkowo użycie w instalacjach szyby stwarza dystans między widzem\, a portretem zwierzęcia\, przeobraża to co naturalne w artystyczne\, niekiedy przypomina również ikonograficzną formułę relikwiarzy – w takiej interpretacji naturalia nabierają mocy sakralnej\, nietykalnej; są czczone przez artystę z uwagi na fakt swojej czystości i nietykalności skalanych ludzką ingerencją\, ale też skalanych faktem naturalnej śmierci. \nArtysta wykorzystuje także w swojej twórczości powszechne znaki i symbole oraz formuły obrazowe popularne w dawnej sztuce i kulturze\, takie jak np. portret trumienny – przybierający kształt przekroju trumny czy koło – znak harmonii i tego co nieskończone\, emblemat Boga\, znak wieczności wyobrażany w sztuce wschodniej przez mandalę\, w zachodniej zaś ikonografii pełniący rolę m.in. clipeusa (imago clipeata) – wyobrażenia portretu osoby zmarłej ukazywanej w centrum koła na starożytnych sarkofagach. \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2020\nW niektórych pracach zwierzęta wyraźnie spoglądają ku nam sztucznymi/malowanymi oczyma\, przywołując refleksję Jacquesa Derridy „zwierzę patrzy na nas\, a my jesteśmy przed nim nadzy”. „Oczy” nie widzących – martwych – zwierząt zdają się także nawiązywać do taksydermii – wypychania nieżywych zwierząt\, które obdarza się szklanymi/plastikowymi oczami… \nOglądając prace Macieja Załuskiego odnosi się wrażenie\, iż tym\, co spaja je wszystkie\, co je łączy i co nadaje im wspólny mianownik jest wszechobecna cisza. Cisza niema\, którą wzbudzają w nas wyobrażenia malowanych i naturalnych czaszek; jest to też najcichsza z możliwych cisza aktu umierania\, ale także cisza nocnego światła\, które oświetla martwe zwierzęta i cisza duchowych mandali\, które otaczając zmarłe byty dają im bezpieczną\, eschatologiczną przestrzeń. \nCisza\, milczenie\, słowa zwierzęcej modlitwy szeptane w niezrozumiałym dla człowieka języku\, wszystko to stwarza próbę odpowiedzi na pytanie jak zatem umiera zwierzę?\nKiedy umiera zwierzę… \n/Jowita Jagla \n\nMaciej Załuski (ur. 1986 r.\, w Toruniu).\nW 2013 roku ukończył studia na kierunku Edukacja Artystyczna w Zakresie Sztuk Plastycznych\, na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Członek Stowarzyszenia Aktywności Społecznej „Młyn” i grupy artystycznej „Fałdy”. W swojej twórczości artystycznej wykorzystuje rożne techniki plastyczne\, przede wszystkim malarstwo i instalacje. \nPrace Macieja Załuskiego przynależą do przestrzeni sztuki zaangażowanej\, post-humanizmu\, anty-gatunkowizmu\, studiów nad zwierzętami (animal studies). Artysta „bada” i „przygląda się” złożonym relacjom między człowiekiem\, a jego otoczeniem\, między człowiekiem\, a innymi bytami czy przedmiotami. Zarówno w twórczości jak i w życiu stara się podchodzić z wielką wrażliwością do środowiska\, materii twórczej\, innych żywych bytów. \nW ostatnim czasie\, w obszarze badań nad nie-ludzkimi zwierzętami Maciej Załuski podjął próbę zwrócenia uwagi na zwierzęta\, w kontekście ich przemijania i śmierci\, a także w kontekście prawa do naturalnego\, godnego odejścia. \n\nMalarstwo\, instalacje:\nMaciej Załuski \nNagrania terenowe/dźwięk:\nMichał Zygmunt \nScenariusz wystawy:\nJowita Jagla \nKurator wystawy:\nJowita Jagla \nRealizacja techniczna wystawy:\nPaweł Chorostian\, Andrzej Długołęcki\, Dariusz Grzesiak\, Marcin Zabłocki
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/cum-animal-morietur-kiedy-umiera-zwierze/
LOCATION:Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\, Katedralna 8\, Frombork\, 14-530\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/02/maciej-zaluski-malarstwo-5.jpg
GEO:54.3567949;19.6830836
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku Katedralna 8 Frombork 14-530 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Katedralna 8:geo:19.6830836,54.3567949
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200511T120054Z
LAST-MODIFIED:20210203T134452Z
UID:13147-1589241600-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Roman Ingarden. Filozof i fotograf
DESCRIPTION:Roman Ingarden. Filozof i fotograf\n Wystawa czynna: 12.05 – 27.09.2020\n Kurator: Marlena Nikody\nMiejsce: MOCAK\, Galeria Alfa\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nFotograficzny autoportret Romana Ingardena\, 1942\, foto © archiwum Krzysztofa Ingardena\nW 2020 roku przypada 50. rocznica śmierci Romana Ingardena. Z tej okazji w Galerii Alfa prezentujemy monograficzną wystawę blisko 150 jego fotografii powstałych w latach 1940–1970 i wybranych spośród pięciu tysięcy zdjęć znajdujących się w Archiwum MOCAK-u. Nasz wybór obejmuje wszystkie tematy obecne w twórczości fotograficznej filozofa. Pokazujemy autoportrety i portrety\, przyrodę\, architekturę i martwe natury. Wystawa ujawnia nieznaną – i pełną wdzięku – twarz Romana Ingardena. Okazuje się on człowiekiem romantycznym\, psychologicznie wnikliwym\, czułym na ulotność piękna. Pomnikowy filozof odkrywa swoją ludzką wrażliwość i nieśmiałość wobec świata\, na który patrzy. \nRoman Ingarden (1893–1970) urodził się w Krakowie\, studiował matematykę i filozofię we Lwowie\, Getyndze\, Wiedniu i Fryburgu Bryzgowijskim. Pracę doktorską\, obronioną w 1918 roku\, napisał pod kierunkiem Edmunda Husserla. Pracował jako nauczyciel i wykładowca. W 1933 roku został profesorem na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. W latach 1950–1956 musiał z powodów politycznych zawiesić pracę uniwersytecką. Wówczas powstała większość fotografii prezentowanych na wystawie. W 1957 roku został kierownikiem Katedry Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego\, gdzie dzięki niemu powstał najsilniejszy ośrodek polskiej fenomenologii. Był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk. Jest autorem wielu książek\, artykułów oraz przekładów: od filozofii literatury poprzez estetykę i teorię poznania po ontologię. Roman Ingarden zyskał na świecie uznanie głównie dzięki swoim pracom z dziedziny ontologii i estetyki. Wystawa jest okazją do skonfrontowania jego myśli filozoficznej i praktyki fotograficznej. \nWenecja\, 1958\, fot. R. Ingarden\, foto © archiwum Krzysztofa Ingardena\nEkspozycja wpisuje się w nasz cykl projektów\, w których pokazujemy wybitnych poetów\, prozaików i myślicieli w innych rolach twórczych – jako malarzy\, rysowników\, twórców kolaży czy fotografów. Dotychczas odbyły się wystawy między innymi Wisławy Szymborskiej\, Zbigniewa Herberta\, Joachima Ringelnatza\, Leona Chwistka i Herty Müller. Każdej ekspozycji towarzyszy obszerna publikacja analizująca i porównująca różne dziedziny twórczości. \nHalina Poświatowska\, 1964\, fot. fot. R. Ingarden\, foto©archiwum Krzysztofa Ingardena
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/roman-ingarden-filozof-fotograf/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/5.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20220328
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200523T093306Z
LAST-MODIFIED:20200629T152741Z
UID:13216-1589241600-1648425599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)
DESCRIPTION:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)\nArtyści: Tomasz Bajer\, John Blake\, Marek Chlanda\, Edward Dwurnik\, Matas Janušonis\, Krištof Kintera\, Karolina Kowalska\, Jarosław Kozłowski\, Robert Kuśmirowski\, Piotr Lutyński\, Laura Pawela\, David Rabinowitch\, Kateřina Šedá\, Otto Zetko\nKuratorzy: Maria Anna Potocka\, Delfina Jałowik\nKoordynator: Dominika Mucha\nCzas trwania wystawy: 12.05 – 27.03.2022\nMiejsce: MOCAK\, Budynek A\, poziom -1\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nDzieła\, w których relacja z wnętrzem odgrywa istotną rolę i domyka przekaz\, najczęściej nazywamy instalacjami. Artyści wykorzystują proponowane im miejsca ekspozycji lub sami je projektują. Na tej wystawie pokazujemy 14 prac odnoszących się do wnętrz neutralnych. Niektóre dzieła anektują zajmowaną przestrzeń\, inne wpisują się w ich geometrię\, kolejne wykorzystują izolację\, ujawniając fragmenty światów prywatnych. \nRobert Kuśmirowski\, bez tytułu\, 2009\, instalacja\, Kolekcja MOCAK-u\nTomasz Bajer odtwarza wnętrze celi dla muzułmanina w więzieniu w Guantanamo (praca eksponowana w holu).\nJohn Blake wchodzi w przejście pomiędzy ścianami\, zawieszając nad nim złowieszcze dmuchawy.\nMarek Chlanda potrzebuje intymnej przestrzeni\, aby podzielić się tajemniczą stratą.\nEdward Dwurnik dominuje pokój swoją portretową wizją Krakowa.\nMatas Janušonis unieważnia różnicę między ścianą a podłogą.\nKrištof Kintera pokazuje\, że ściany mogą być źródłem złych mocy.\nKarolina Kowalska próbuje natchnąć chłodne przejście optymizmem tropików.\nJarosław Kozłowski wykorzystuje ścianę jak kartkę książki\, umieszczając na niej ostrzegawczy tekst.\nRobert Kuśmirowski odtwarza realne wnętrze w sposób emanujący grozą.\nPiotr Lutyński buduje własne „domy”\, pełne jego wizji kosmosu i natury.\nLaura Pawela przenosi estetykę i symbolikę świata wirtualnego w realny.\nDavid Rabinowitch mierzy człowieka za pomocą rzeźby sięgającej od podłogi do sufitu.\nKateřina Šedá zamyka się w pokoju ze wspomnieniem swojej babci.\nOtto Zitko anektuje wnętrza przy użyciu swobodnej\, a czasem agresywnej kreski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dialog-z-przestrzenia-kolekcja-mocak-u/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/1-3.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20201016
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200629T181108Z
LAST-MODIFIED:20210203T134456Z
UID:13457-1589241600-1602806399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jak we śnie! Emil Orlik w Japonii
DESCRIPTION:Jak we śnie! Emil Orlik w Japonii \nWernisaż: 12 maja 2020 r.\n Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha\n Wystawa czynna do: 15 października 2020 r.\n Kuratorka: dr Anna Król \n\n„[…] bez popadania w poetyczność można powiedzieć: to jest jak sen!! bo tutaj na Wschodzie uroczy wieczór z jego cudownym nastrojem znika\, zanim całe to piękno na dobre w człowieku osiądzie! dlatego tutaj pędzel i farby raczej zostają w torbie”.\n– Emil Orlik\, 1900 \nfot. materiały organizatora\nEmil Orlik (1870–1932)\, czeski artysta żydowskiego pochodzenia – malarz\, rysownik\, grafik pracujący we wszystkich technikach\, scenograf i kostiumolog (współpracujący m.in. z Maxem Reinhardtem)\, plakacista\, ilustrator i projektant książek\, artysta ekslibrisu\, pedagog – działał w Pradze\, gdzie się urodził\, Wiedniu i Berlinie. Związany z Secesją Wiedeńską\, Grupą Klimta i Secesją Berlińską wiele podróżował\, w tym do Japonii\, Afryki i do Ameryki Północnej. Był aktywny w każdym obszarze sztuki\, zawsze napędzany wielką ciekawością tego\, co było dla niego nieznane. Jednak prace graficzne pozostają w centrum jego oeuvre. \nfot. materiały organizatora\nOrlik odwiedził Japonię dwukrotnie: w latach 1900–1901 i 1911–1912. Jednakże to pierwsza\, dziesięciomiesięczna podróż była kluczowa i głęboko inspirująca. Poznał technikę japońskiego drzeworytu barwnego\, co wśród artystów tego czasu było stosunkowo rzadkie. Uczył się u malarza Kanō Tomonobu (1843–1912)\, którego sportretował w pracowni. \nPodczas podróży po Japonii Orlik szkicował ołówkiem\, kredką\, tworzył akwarele\, drzeworyty i litografie\, utrwalał motywy\, które szczególnie go zainteresowały i pobudzały jego wyobraźnię. A interesowało go życie codzienne prostych ludzi\, przypadkowo spotkanych\, podpatrzone sytuacje i sceny takie jak w drzeworytach ukiyo-e. \nfot. materiały organizatora\nI choć twórczość graficzna Orlika jest zróżnicowana i bogata\, to w Muzeum Manggha prezentujemy przede wszystkim dzieła związane z Japonią: Z Japonii i Inspiracje japońskie\, a towarzyszy im Firma portretowa\, wyjątkowa kolekcja spotkanych przez artystę rozmaitych postaci. \nMimo iż jego prace – rysunki\, akwarele i grafiki o rozmaitej tematyce\, zarówno japońskiej\, jak i europejskiej – znajdują się w wielu polskich muzeach narodowych\, a największy zbiór z kolekcji Henryka Grohmana jest przechowywany w Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego\, to artysta i jego twórczość pozostają w Polsce nieznane.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/we-snie-emil-orlik-japonii/
LOCATION:Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha\, Marii Konopnickiej 26\, Kraków\, 30-302\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/Wagenzieher_detailExhibition.jpg
GEO:50.0506255;19.9312372
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha Marii Konopnickiej 26 Kraków 30-302 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Marii Konopnickiej 26:geo:19.9312372,50.0506255
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200519
DTEND;VALUE=DATE:20201019
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200511T110035Z
LAST-MODIFIED:20200511T110035Z
UID:13131-1589846400-1603065599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Adam Rzepecki\, stary Rzepecki patrzy na młodego Rzepeckiego
DESCRIPTION:Adam Rzepecki\, stary Rzepecki patrzy na młodego Rzepeckiego \nWernisaż: 19 maja 2020 r.\n Bunkier Sztuki\n Wystawa czynna do: 18 października 2020 r.\n Kuratorka: Monika Kozioł\n Koordynatorka: Renata Zawartka \nAdam Rzepecki\, “Autoportrety z Krakowa”\, 1979\, fotografia\nWystawa w Bunkrze Sztuki jest pierwszą w Krakowie tak obszerną prezentacją prac Adama Rzepeckiego. W dużej mierze ma charakter retrospektywny i jest podzielona na dwie części. \nPierwsza\, mieszcząca się w przestrzeniach parteru\, to prezentacja prac (głównie fotografii)\, które w większości powstawały w latach 70. i 80. Tworzą one kilka grup poruszających takie tematy jak między innymi: eksperymenty formalne z medium fotograficznym\, doświadczenia z performansem\, ironiczna refleksja dotycząca statusu artysty\, dialog z dokonaniami innych twórców\, swoboda artystyczna\, fenomen „Kultury Zrzuty” oraz podział na sztukę męską i inną. \nAdam Rzepecki\, fragment cyklu “Gwiazdy w pracowni”\, 2018\, akryl / papier\nTę część wystawy uzupełniają prace innych artystów (Grupy „Łódź Kaliska”\, Andrzeja Różyckiego\, Marka Janiaka\, Jacka Kryszkowskiego\, Zbigniewa Libery\, Grupy SEM\, Anastazego Wiśniewskiego\, Ryszarda Grzyba\, Tibora Várnagy\, Piotra Lutyńskiego i poety Miłosza Biedrzyckiego)\, którzy wywarli wpływ na twórczość Adama Rzepeckiego lub zajmują ważne miejsce w jego biografii. Ten aneks osadza dorobek twórcy w szerszym kontekście sztuki polskiej. \nDruga część wystawy\, zajmująca pierwsze piętro Bunkra Sztuki\, w znacznym stopniu jest opowieścią prywatną związaną z przeżyciami artysty – przebytą chorobą i procesem zdrowienia. Te trudne doświadczenia zaowocowały głębszym postrzeganiem życia w kontekście wszechświata i wieczności\, co znalazło swoje odzwierciedlenie w najnowszych realizacjach. \nTytuł wystawy – Stary Rzepecki patrzy na młodego Rzepeckiego – jest równocześnie tytułem rzeźby\, która powstała specjalnie na tę prezentację. W tej wystawie twórca podsumowuje swoje życie i dorobek. Stosuje ciekawą strategię polegającą na pojawieniu się w dwóch postaciach. Dojrzały artysta konfrontuje się z młodym artystą i pokazuje\, że to wszystko\, co młody przeczuwał – dorosły już wie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/adam-rzepecki-stary-rzepecki-patrzy-mlodego-rzepeckiego/
LOCATION:Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki\, pl. Szczepański 3a\, Kraków\, Małopolskie\, 31-011\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/Autoportrety-z-Krakowa_2.jpg
GEO:50.0637508;19.9344488
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki pl. Szczepański 3a Kraków Małopolskie 31-011 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=pl. Szczepański 3a:geo:19.9344488,50.0637508
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200530
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20201003T112720Z
LAST-MODIFIED:20201003T112720Z
UID:13990-1590796800-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Monika Sosnowska. Fasada
DESCRIPTION:Monika Sosnowska. Fasada \nWernisaż: 30 maja 2020 r.\n Galeria Labirynt\n Wystawa czynna do: 31 grudnia 2020 r.\n Kurator: Waldemar Tatarczuk \nPraca Moniki Sosnowskiej waży 1\,24 tony i ma wysokość 7\,28 metra. Jest repliką kurtynowej fasady modernistycznego budynku z lat 60. którą artystka poddała trwającym 3 miesiące brutalnym operacjom; skręcaniu\, zgniataniu\, naciąganiu. W tym dokładnie zaplanowanym procesie przemocy wobec stalowej konstrukcji brali udział inżynierowie i robotnicy\, używane były maszyny budowlane służące zazwyczaj do konstruowania\, nie destruowania. \nfot. materiały organizatora\nW wyniku tych konsekwentnych\, niszczycielskich działań regularny geometryczny prostokąt o wymiarach 8×10 m z prostymi\, rytmicznymi podziałami\, przeistoczył się w organiczną formę o dramatycznie skręconym kształcie\, nieużyteczną\, pozbawioną pierwotnej funkcji. Zwisając spod sufitu\, przypomina ogromną koronkę\, którą obdarzony potężną siłą gigant skręcił jednym ruchem pod wpływem nagłego kaprysu. Kurtynowa fasada nie miała funkcji konstrukcyjnej stanowiła jedynie funkcję osłonową i reprezentacyjną budynków. Została\, więc „ukarana” za swą fasadowość\, za udawanie solidnej budzącej zaufanie konstrukcji. Patrząc na „Fasadę” z obecnej perspektywy widzimy w niej metaforę kryzysu\, którego kulminację i ostateczny kres przyspieszyła pandemia. Rzeźba Moniki Sosnowskiej stała się antypomnikiem nowoczesności\, której nie da się już dłużej sztucznie podtrzymywać przy życiu. \nFasada to pierwsza wystawa artystki w Lublinie i jednocześnie pierwsza prezentacja tej pracy w Polsce. Wystawiana była dotychczas na wystawach: Regional Modernities w ACCA\, Melbourne (2013)\, Architectonisation w The Serralves Museum of Contemporary Art\, Porto (2015)\, podczas Sharjah Biennale 13\, Dubaj (2017). \nMonika Sosnowska – ur. w 1972 w Rykach. Mieszka i pracuje w Warszawie. W latach 1993–1998 studiowała na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu\, studia podyplomowe ukończyła w Rijksakademie van Beeldende Kunsten w Amsterdamie. W 2003 roku otrzymała nagrodę Bâloise Art Prize na Art Basel\, została także laureatką Paszportu Polityki. Reprezentowała Polskę na 52. Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Wenecji projektem 1:1 w 2007 roku. Jej prace były prezentowane na licznych wystawach indywidualnych\, m.in. w Herzliya Museum of Contemporary Art w Izraelu; K21 w Düsseldorfie; Museum of Modern Art w Nowym Jorku; Sprengel Museum w Hanowerze oraz zbiorowych\, m.in. w MUMOK w Wiedniu; Centre Pompidou w Paryżu; Sculpture Center w Nowym Jorku. Uczestniczyła również m.in. w 8. Biennale w Stambule i Manifesta 4 we Frankfurcie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/monika-sosnowska-fasada/
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/slyder-sosnowska.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200613
DTEND;VALUE=DATE:20201026
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200630T173106Z
LAST-MODIFIED:20200630T173106Z
UID:13478-1592006400-1603670399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Żyć ze sztuką. Porcelana Rosenthal
DESCRIPTION:Żyć ze sztuką. Porcelana Rosenthal \nWernisaż: 13 czerwca 2020 r.\n Muzeum w Gliwicach | Willa Caro\n Wystawa czynna do: 25 października 2020 r. \nfot. materiały organizatora\nMuzeum w Gliwicach ma szczęście do darczyńców. Kilkakrotnie w historii instytucji do jej zbiorów przekazane zostały cenne zabytki. Całkiem niedawno\, bo w latach 2017–2019 nasze Muzeum otrzymało wspaniały dar – 400 sztuk wyrobów porcelanowych słynnej wytwórni Rosenthal. Darczyńcą jest pan Wolfgang Domogalla – kolekcjoner urodzony w 1940 r. w ówczesnym Gleiwitz\, obecnych Gliwicach\, w domu nieopodal siedziby Muzeum – Willi Caro\, od prawie 50 lat mieszkający w Niemczech. W swoich wspomnieniach pisze: „Urodziłem się w Gliwicach i czuję się gliwiczaninem. W Polsce przeżyłem 25 bardzo ważnych lat mojego życia – dzieciństwo i wczesną młodość. Myślę\, że ten dar dla Muzeum w Gliwicach może być okazją do podziękowania za wszystko\, co od tego kraju cennego otrzymałem”. \nOtmar Alt\, Filiżanka nr 1\, Rosenthal Studio Line; Zbiory Muzeum w Gliwicach; fot. Maciej Głowaczewski\nPrzypomnijmy iż historia słynnej wytwórni Rosenthala zaczęła się już w 1879 roku\, gdy Philipp Rosenthal założył w zamku w Erkersreuth (Bawaria) zakład zdobienia białych wyrobów z blisko położonej wytwórni Hutschenreuthera w miejscowości Selb. W 1889 r. Rosenthal przeniósł swój zakład do Selb i tam założył fabrykę porcelany\, która w 1891 r. rozpoczęła produkcję\, od 1897 r. jako spółka akcyjna\, w skład której weszły niebawem inne liczne niemieckie wytwórnie. W latach 1908–1910 powstał w zakładzie oddział produkujący artystyczne wyroby – luksusowe naczynia zdobione i porcelanę figuralną. Powstawały także naczynia mniej ozdobne\, codziennego użytku oraz wyroby porcelanowe przemysłowo-techniczne. Przed II wojną dla Rosenthala projektowali m.in. Ferdinand Liebermann\, Albert Caasmann\, Karl Himmelstoss\, Gustav Oppel i inni. W 1916 r. został zaprojektowany przez Philippa Rosenthala słynny serwis „Biała Maria”\, produkowany do dnia dzisiejszego zarówno w wersji białej jak i z barwnymi dekoracjami. w długich seriach o różnorodnych dekoracjach\, także barwnych. Firma w Selb posiadała liczne filie\, m.in. od 1921 r. w Wałbrzychu (Waldenburg) na Śląsku. \nSerwis do kawy „Flash”\, projekt Dorothy Hafner\, Rosenthal Studio-Line\, zbiory Muzeum w Gliwicach\, fot. Maciej Głowaczewski\nPhilipp Rosenthal zmarł w 1937 r. w wieku 82 lat. W 1950 r. firmę przejął jego syn Philip Rosenthal (1916–2001)\, który ponowił model współpracy ze słynnymi artystami i uruchomił linię artystyczną „Studio-Line”. Do spółki akcyjnej Rosenthal należały liczne zakłady w Niemczech\, Hiszpanii\, nawet Brazylii. Obecnie wyroby Rosenthal GmbH są dostępne w ponad 100 krajach na całym świecie\, ważnymi rynkami są Europa\, Stany Zjednoczone\, Rosja\, Chiny\, Indie. \nPodarowane do Muzeum w Gliwicach wyroby porcelanowe niemal wszystkie powstały jako efekt działalności wyżej wspomnianego\, wyodrębnionego w 1961 r. w wytwórni Rosenthala oddziału „Studio-Line”. Są to fragmenty zastaw stołowych\, serwisów do kawy i do herbaty oraz przykłady edycji limitowanych – miski i talerze dekoracyjne\, patery\, świeczniki\, wazony\, wazoniki\, wazy do zupy\, sosjerki\, dekoracyjne obiekty ceramiczne (maski\, plakiety\, tonda)\, filiżanki ze spodkami (pojedyncze\, numerowane tzw. filiżanki artystyczne)\, komplety do palenia tytoniu\, także nieliczne przykłady biżuterii ceramicznej oraz karafki szklane i szklanki. Ich projektantami byli słynni artyści zapraszani do współpracy przez Philipa Rosenthala juniora\, tacy jak: Herbert Bayer\, Salvador Dali\, Ernst Fuchs\, Helmut Andreas Paul Grieshaber\, Tappio Wirkkala\, Bjørn Wiinblad\, Paul Wunderlich\, Andy Warhol\, Gilbert Portanier\, Aldo Rossi\, Uta Feyl\, Dorothy Hafner\, Jasper Morrison\, Gianni Versace (dekoracje) i inni. Realizacje „Studio-Line” powstawały jako kontynuacja idei założyciela Philippa Rosenthala seniora o uczynieniu rzemiosła artystycznego\, w tym przypadku ceramiki\, równoprawną dziedziną sztuki. \nZapraszamy Państwa na wystawę\, która jest nie tylko zapisem kolekcjonerskiej pasji pana Wolfganga Domogalli\, ale też możliwością zetknięcia się z ludzką kreatywnością\, różnorodnością form\, wynikającą z inspiracji płynących z natury\, starożytności\, dawnych kultur\, współczesności – słowem – nieograniczonej wyobraźni otaczającego nas świata zaklętego w porcelanie. Ofiarodawca chciał przekazać swoją kolekcję do miejsca\, które kojarzyło mu się z pięknymi zbiorami\, pragnąc podzielić się z szerokim gronem odbiorców swoją pasją\, mając również nadzieję\, że w tak bogatym środowisku akademickim znajdzie odzew motto Philipa Rosenthala: „Żyć ze sztuką” – mówią kuratorki wystawy\, Anna Kwiecień i Patrycja Gwoździewicz.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zyc-ze-sztuka-porcelana-rosenthal/
LOCATION:Muzeum w Gliwicach | Willa Caro\, ul. Dolnych Wałów 8a\, Gliwice\, 44-100\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/z26015513VWazon-Leones-projekt-Javier-Mariscal-Rosenthal.jpg
GEO:50.2954693;18.6673232
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum w Gliwicach | Willa Caro ul. Dolnych Wałów 8a Gliwice 44-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Dolnych Wałów 8a:geo:18.6673232,50.2954693
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200617
DTEND;VALUE=DATE:20201207
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200613T130002Z
LAST-MODIFIED:20200613T130002Z
UID:13351-1592352000-1607299199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Barbara Falender
DESCRIPTION:Barbara Falender \nWernisaż: 17 czerwca 2020 r.\n Galeria Opera|\n Teatr Wielki – Opera Narodowa\n Wystawa czynna do: 06 grudnia 2020 r. \nKOLUMNY\, 1995\, gnejs\, porcelana\, wys. od 108 do 134 cm\, kol. prywatna\nRzeźbiarka\, studentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. W pracowni prof. Jerzego Jarnuszkiewicza zrozumiała\, że „skończyła się sprawa powtarzania natury\, a stanął problem interpretacji”. Interpretując\, korzysta z rozmaitych materiałów: kamienia\, metalu\, gipsu\, porcelany lub epoksydu. Początek lat 70. zeszłego stulecia przyniósł słynny cykl Poduszki erotyczne\, co korelowało z ówczesną rewolucją obyczajową. Autorka skądinąd podkreślała wewnętrzną potrzebę „afirmacji erotyzmu”. Jej także zawdzięczamy wprowadzenie do wizualnej sztuki polskiej przedstawień aktu męskiego w wersji pozbawionej świętoszkowato-odzieżowych naddatków. Do Erosa doszedł w następnych latach Tanatos. O Sarkofagu Dorota Jarecka pisała\, że „to po trosze łóżko\, po trosze grobowiec”\, a owocem przekroczenia najdalszej zdawałoby się z granic stała się fascynacja geometrycznymi formami\, połączona z brutalizmem: Fatum to piramida z bazaltowych kubików. „Tylko forma abstrakcyjna może unieść tajemnicę śmierci” – pisała. W wielkim skrócie: ludzkie życie między ciałem a geometrią.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/barbara-falender/
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/csm_falender_rzezby1_46e7aec6e2.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200619
DTEND;VALUE=DATE:20201012
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200711T113326Z
LAST-MODIFIED:20200711T113326Z
UID:13541-1592524800-1602460799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Żarty żartami
DESCRIPTION:Żarty żartami \nWernisaż: 19 czerwca 2020 r.\n CSW Zamek Ujazdowski\n Wystawa czynna do: 11 października 2020 r. \nOstre dowcipy\, prześmiewcze grafiki\, aktywistyczne interwencje\, ironiczne memy. Jak humor zmieniał się na przestrzeni ostatnich dekad? Wystawa Żarty żartami\, przygotowana przez kolektyw artystyczny Slavs and Tatars\, poświęcona jest satyrze – jej sile i słabościom. Po raz pierwszy projekt został zaprezentowany podczas 33. Biennale Sztuk Graficznych w Lublanie. W Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski globalna perspektywa na gatunek graficznej satyry została poszerzona o konteksty polskie. \nfot. materiały organizatora\nSatyra jest równie moralizująca\, co krytyczna: niszczy i działa wywrotowo. Może drwić albo terroryzować. Humor zmienia się wraz z politycznymi przesileniami i rozwojem technologii. Komediowa ekspresja rozkwita szczególnie w czasie autorytarnych rządów – jak w komunistycznej Europie Środkowej i Wschodniej czy w wielu krajach Bliskiego Wschodu. Satyra\, nawet jeśli potrafi obnażać mechanizmy władzy\, może być także narzędziem ideologii\, a w czasach postprawdy staje się papierkiem lakmusowym nastrojów społecznych. \nfot. materiały organizatora\nNa wystawie Żarty żartami znalazły się zarówno dzieła historyczne\, jak i współczesne: interwencje aktywistyczne\, satyryczne czasopisma\, opracowania naukowe. Slavs and Tatars nie redukują grafiki do roli jedynie medium\, ale nadają mu cechy sprawczości. W Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski prezentują szeroki przekrój prac artystów ze Słowenii\, Ukrainy\, Gruzji\, Bułgarii\, z Chin\, Iranu\, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Pośród polskich autorów i autorek znaleźli się m.in. Bolesław Chromry\, Rafał Dominik\, Jana Shostak i Jacqueline Sobiszewski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zarty-zartami/
LOCATION:Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski\, ul. Jazdów 2\, Warszawa\, 00-467\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/07/crack-up-crack-down139_auto_800x800.jpg
GEO:52.219503;21.030741
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski ul. Jazdów 2 Warszawa 00-467 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Jazdów 2:geo:21.030741,52.219503
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200626
DTEND;VALUE=DATE:20210323
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200523T090224Z
LAST-MODIFIED:20200523T090224Z
UID:13172-1593129600-1616457599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Tu Muranów
DESCRIPTION:Tu Muranów \nWernisaż: 26 czerwca 2020 r.\n Muzeum Historii Żydów Polskich – Polin\n Wystawa czynna do: 22 marca 2021 r. \nKatalog do wystawy>>  \nWystawa czasowa Tu Muranów ukazuje przekrój przez ukryte warstwy historii warszawskiego osiedla\, opowiadając o wybranych miejscach\, ich mieszkańcach i bywalcach. \nBUDYNKI OSIEDLA MURANÓW PRZY ULICACH ANIELEWICZA I ŚWIĘTOJERSKIEJ. WIDOK Z ULICY NOWOLIPKI W KIERUNKU ULICY MARCELEGO NOWOTKI\, ARCHIWUM FOTOGRAFICZNE MOGENSA TØRSLEFFA\, FOT. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE\nZajrzyjmy wspólnie w głąb miasta – poznajmy niezwykłą\, wielopoziomową historię Warszawy. Pod pozornie znaną warstwą odkryjemy kolejne wymiary przeszłych\, obecnych i przyszłych losów miasta i jego mieszkańców. \nOSIEDLE MURANÓW OD STRONY SKRZYŻOWANIA AL. GEN. KAROLA ŚWIERCZEWSKIEGO I UL. J. MARCHLEWSKIEGO. WIDOCZNA UL. J. MARCHLEWSKIEGO W KIERUNKU ŻOLIBORZA. WIDOK Z LOTU PTAKA. ARCHIWUM FOTOGRAFICZNE ZBYSZKA SIEMASZKI\, FOT. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE\nNa samym początku przeniesiemy się do XVIII wieku\, by poznać pewnego Wenecjanina tęskniącego za ojczystą wyspą Murano. Przespacerujemy się też dawną Dzielnicą Północną\, która przed wojną była centrum żydowskiego życia – w czasach\, gdy Warszawa była domem największej w Europie diaspory. Pójdziemy przedwojennymi Nalewkami – tętniącą życiem reprezentacyjną ulicą handlową\, nie ustępującą wielkością i różnorodnością sklepów\, warsztatów i towarów dzisiejszej Marszałkowskiej w Warszawie\, czy Piotrkowskiej w Łodzi. Poznamy dramatyczne losy Żydów\, których uwięziono w utworzonym tu warszawskim getcie. \nDowiemy się\, jak planiści dźwigający stolicę z wojennych gruzów zakładali nowe\, modernistyczne osiedle\, a nawet w co bawiły się dzieci na podwórkach powojennego Muranowa. Będziemy szukać odpowiedzi na pytania\, co czyni Muranów miejscem wyjątkowym i dlaczego właśnie tu powstało Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Zastanowimy się\, jak tu\, na Muranowie\, żyje się współcześnie. \nPOCZTÓWKA Z WIDOKIEM UL. NALEWKI\, PRZED 1914 R. FOT. POLONA\nDo tej fascynującej podróży w czasie zapraszają nas autorzy wystawy: Beata Chomątowska\, prof. Jacek Leociak i Kamila Radecka-Mikulicz. Swój projekt w ramach wystawy zrealizuje artysta Artur Żmijewski i badaczka Zagłady Zofia Waślicka-Żmijewska. Sprawią\, że po raz pierwszy wystawę czasową będzie można oglądać nie tylko w budynku muzeum\, ale i wokół niego. Na potrzeby ekspozycji pracują oni z obiektami archeologicznymi znalezionymi podczas budowy muzeum – sztućcami\, szklankami\, okularami czy nożycami krawieckimi. \nAutorami wystawy są: Beata Chomątowska\, prof. Jacek Leociak i Kamila Radecka-Mikulicz. \nAutorzy zewnętrznej części wystawy: Zofia Waślicka-Żmijewska i Artur Żmijewski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/tu-muranow/
LOCATION:Muzeum Historii Żydów Polskich Polin\, ul. Anielewicza 6\, Warszawa\, Mazowieckie\, 00-157\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/muranow-2_2.jpg
GEO:52.249304;20.993161
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Historii Żydów Polskich Polin ul. Anielewicza 6 Warszawa Mazowieckie 00-157 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Anielewicza 6:geo:20.993161,52.249304
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200630
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200621T104511Z
LAST-MODIFIED:20210122T125400Z
UID:13403-1593475200-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wyspiański. Przestrzeń studyjna
DESCRIPTION:Wyspiański. Przestrzeń studyjna \nWernisaż: 30 czerwca 2020\n Muzeum Narodowe w Krakowie\n Wystawa czynna do: – \nPokaz kolekcji dzieł Stanisława Wyspiańskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. \nStanisław Wyspiański (1869–1907)\, dramatopisarz\, poeta\, malarz\, grafik\, reformator teatru\, projektant wnętrz\, należy do grona najwybitniejszych i najbardziej wszechstronnych twórców polskich. \nStanisław Wyspiański\, Kwiaty mlecza. Projekt do dekoracji malarskiej do fary w Bieczu\nW zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje się największa\, licząca ponad tysiąc obiektów kolekcja dzieł tego artysty. Znakomity jest zbiór malarstwa portretowego i pejzażowego – wykonanego w technice pastelu\, w której Wyspiański osiągnął absolutne mistrzostwo – jak również zespół projektów do dekoracji krakowskiego kościoła Franciszkanów\, katedry lwowskiej i krakowskiej oraz Domu Towarzystwa Lekarskiego w Krakowie. W skład kolekcji wchodzą ponadto: rysunki ołówkowe\, studia węglem\, szkice tuszem\, akwarele\, malarstwo olejne\, grafika warsztatowa i użytkowa oraz rzemiosło artystyczne. \nW maju 2019 roku została zamknięta monumentalna wystawa „Wyspiański”\, która cieszyła się ogromnym powodzeniem. Nie chcąc pozbawiać publiczności kontaktu z malarstwem tego artysty\, postanowiliśmy na II piętrze Gmachu Głównego w jednej z sal w przestrzeni przyszłej „Galerii sztuki XX i XXI wieku” zaprezentować znaczną część tego bogatego zbioru. Ekspozycja ma charakter magazynu dzieł sztuki z możliwością dostępu do arcydzieł prezentowanych w cyklicznych odsłonach\, uwzględniających ochronę konserwatorską. \nObrazy w technice pastelu pokazane zostały w formie mozaiki na ścianach sali\, na piętrowych podestach ułożone są monumentalne kartony witrażowe\, a w szafach i regałach umieszczono luźne rysunki i szkicowniki.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wyspianski-przestrzen-studyjna/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny\, al. 3 Maja 1\, Kraków\, 30-062\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/mlecze1000.png
GEO:50.060472;19.923779
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny al. 3 Maja 1 Kraków 30-062 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=al. 3 Maja 1:geo:19.923779,50.060472
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200704
DTEND;VALUE=DATE:20201101
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20201007T174237Z
LAST-MODIFIED:20201007T174237Z
UID:14033-1593820800-1604188799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Co mi w duszy gra. Chopinowi Duda Gracz
DESCRIPTION:Co mi w duszy gra. Chopinowi Duda Gracz \nWernisaż: 04 lipca 2020 r.\n Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli\n Wystawa czynna do: 31 października 2020 r. \nOkiem kompozytora\, uchem malarza. Muzyka a sztuki wizualne \nOd 4 lipca do końca października w Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli oglądać można wystawę „Co mi w duszy gra. Chopinowi Duda Gracz”\, prezentującą 34 spośród ponad 300 prac artysty zainspirowanych twórczością największego polskiego kompozytora. \nfot. materiały organizatora\nCykl „Chopinowi” Jerzy Duda Gracz namalował w latach 1999–2003\, odwiedzając 92 miejscowości w poszukiwaniu pejzaży najbliższych jego rozumieniu muzyki Chopina. Tworząc swój monumentalny cykl\, studiował też korespondencję\, rękopisy i literaturę poświęconą kompozytorowi oraz słuchał utworów w wykonaniu Janusza Olejniczaka. Powstało 313 prac poświęconych wszystkim kompozycjom Chopina. Prezentowane na wystawie Preludia\, Pieśni i Etiudy zostały wykonane techniką mieszaną – tempery z akwarelą. \nfot. materiały organizatora\nMotywem łączącym wszystkie jest pejzaż – potraktowany często symbolicznie\, przy użyciu barw ograniczonych do odcieni szarości\, brązu\, błękitu\, zamglony i pełen niedopowiedzeń\, co stawia odbiorcę wobec czystych emocji i pozwala na indywidualny odbiór poszczególnych prac. Uzupełnieniem są autoportret artysty z 1986 roku wykonany w konwencji obrazów poświęconych Chopinowi oraz paleta i pędzle pochodzące z jego pracowni. \nfot. materiały organizatora\n„Mnie zawsze inspirowała wyłącznie Polska. Ja jestem nieuleczalnie chory na Polskę. Cykl chopinowski to nie ilustracje\, lecz inspiracje. Podjęcie próby przełożenia dźwięków na barwę\, to także złożenie hołdu ukochanemu kompozytorowi” – powiedział swego czasu Jerzy Duda Gracz kuratorce wystawy\, Iwonie Strzelewicz-Ziemiańskiej. Dlatego trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce do prezentacji tych obrazów niż Żelazowa Wola. W otoczeniu bujnej przyrody Parku-pomnika spotkanie z nimi będzie niosło dodatkowe znaczenia. \nEkspozycję można oglądać w pawilonie Preludium w Żelazowej Woli\, towarzyszy jej program edukacyjny\, w tym karta zadań dla dzieci i młodzieży\, ukazująca wielorakie możliwości odczytania obejrzanych dzieł oraz poszerzająca i utrwalająca wiedzę związaną z Chopinem. \nWybierając się na wystawę\, warto mieć ze sobą telefon i słuchawki. Przy każdym obrazie znajduje się kod\, który po zeskanowaniu przekieruje zwiedzającego do odpowiedniego utworu Chopina. Można więc jednocześnie oglądać obraz i słuchać muzyki\, która zainspirowała jego powstanie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/mi-duszy-gra-chopinowi-duda-gracz/
LOCATION:Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli\, Żelazowa Wola 15\, Sochaczew\, 96-503\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/1593687437_544311.jpg
GEO:52.257192;20.310886
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli Żelazowa Wola 15 Sochaczew 96-503 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Żelazowa Wola 15:geo:20.310886,52.257192
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200709
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200630T180723Z
LAST-MODIFIED:20200630T180723Z
UID:13486-1594252800-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:A jeśli ciemność to nie tylko czerń\, to czym innym może jeszcze być?
DESCRIPTION:A jeśli ciemność to nie tylko czerń\, to czym innym może jeszcze być?\n Wystawa zbiorowa \nWernisaż: 09 lipca 2020 r.\n Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej w Słupsku|\n Baszta Czarownic\n Wystawa czynna do: 27 września 2020 r.\n Kuratorka: Marta Kudelska \nArtyści: Lena Achtelik\, Martyna Borowiecka\, Mateusz Hajdo\, Kaja Redkie\, Milena Soporowska\, Łukasz Stokłosa \nWystawa „A jeśli ciemność to nie tylko czerń\, to czym innym może jeszcze być?” jest zapisem fantomowych majaków przeszłości\, dokumentacją szmerów\, przewidzeń i omamów. U jej podstaw leży nigdy do końca nieprzeprowadzony seans spirytystyczny\, którego zjawy i widma ożywają w pracach zaproszonych artystów. Seans spirytystyczny zawsze odbywał się według ustalonych wcześniej zasad. Jego przebieg był drobiazgowo planowany\, tworzony i kontrolowany. Kontakt z „tamtą stroną” był czymś niecodziennym\, jednak równie dobrze mógł wymknąć się spod kontroli i spowodować spustoszenie w ocenie rzeczywistości jego uczestników. Te pozornie romantyczne i niewinne zabawy nigdy nie były elementem nostalgicznej opowieści o duchach\, widmach\, czy też przysłowiową historią z dreszczykiem\, ale próbą pobudzenia dyskusji nad granicami wyobraźni\, przeszłości\, która poddawane są obecnie silnej transformacji. \nfot. materiały organizatora\nZaproszeni do wystawy artyści: Lena Achtelik\, Martyna Borowiecka\, Mateusz Hajdo\, Kaja Redkie\, Milena Soporowska\, Łukasz Stokłosa odsłaniają w swoich pracach resztki po dawnej\, na wpół obumarłej\, na wpół żywej tkanki. Każdy z nich na własny sposób odprawia rytuał przejścia\, wywołuje zjawy i próbuje poskromić ciemność\, łącząc to\, co teraz z zacierającą się historią. Niektórzy z nich udają się do ciemnych\, dusznych od kurzu XIX gabinetów\, by tam szukać fragmentów lepiącej się ektoplazmy i rekonstruują proces jej powstawania. Wydobywają na światło dzienne odnalezione resztki\, strzępy. Jak w klasycznej powieści grozy\, to co zapomniane\, ukryte na dnie ciemnego kufra na strychu\, powraca by niepokoić tych co zostali. \nfot. materiały organizatora\nCechą wspólną wszystkich zaproszonych artystów są działania lunatyczne\, nieświadome\, aktywujące nocną\, ciemną i niekontrolowaną stronę naszej wyobraźni. Ciemność jest kojarzona przede wszystkim ze schronieniem dla różnego rodzaju spiskowców\, szarlatanów\, strachów i upiorów. W tym dziwnym świecie ciało ludzkie pojawia się jedynie jako symbol kruchości\, marności i przemijania. A moment wkroczenia w tę przedziwną otchłań jest niemą zgodą na przyjęcie nowych i zawieszenie starych norm i prawd. W tym kontekście wystawa „A jeśli ciemność to nie tylko czerń\, to czym innym może jeszcze być?” zmusza odbiorców do ryzykownych przechadzek po ciemnych rewirach własnej wyobraźni. Uczestnik wystawy z założenia styka się z tym niezdefiniowane i obce\, ale przy okazji dziwnie znajome.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/a-jesli-ciemnosc-czern-czym-innym-moze-jeszcze-byc/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/Łukasz-Stokłosa-bez-tytułu-2011-obiekt-80x50x50-cm_.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200710
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200829T130033Z
LAST-MODIFIED:20200829T130033Z
UID:13779-1594339200-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:35 maja i później… Bohdan  Butenko pinxit
DESCRIPTION:35 maja i później… Bohdan Butenko pinxit \nWernisaż: 10 lipca 2020 r.\n Zamek Książąt Pomorskich\n Wystawa czynna do: 27 września 2020 r. \nWystawa poświęcona jest twórczości Bohdana Butenki\, mistrza polskiej ilustracji\, przez wiele lat związanego z wydawnictwem Nasza Księgarnia. Na ekspozycję składają się ilustracje (pokazane w formie skanów) tworzone m.in. do takich książek jak: „Pan Maluśkiewicz i wieloryb” Juliana Tuwima czy „35 maja” Ericha Kästnera\, a także komiksy z postacią Gapiszona\, Kwapiszona\, Gucia i Cezara – najbardziej rozpoznawalnych postaci komiksowych stworzonych przez Butenkę. \nfot. materiały organizatora\nWystawa jest próbą spojrzenia na twórczość artysty nie tylko przez pryzmat jego dzieł\, lecz także poprzez jego własne słowa wybrane z wywiadów i innych dostępnych wypowiedzi. Należą do nich: „Książkę robi się jak sweter”\, „Trzeba przyglądać się dzieciom – to nieustające źródło inspiracji” czy „Słowa są tą siłą\, która uruchamia wyobraźnię”. \nBohdan Butenko wielokrotnie podkreślał\, że jego ilustracje są zawsze dialogiem z tekstem. Projektantka wystawy Ewa Gruda starała się uchwycić także inne podmioty dialogu: czytelnika\, tradycję odbioru\, kulturowe dziedzictwo. W ten sposób powstała wystawa bardzo subiektywna\, ale też podporządkowana pewnym rygorom\, np. chronologii i gatunku. Mamy więc okazję poznać najstarsze i najnowsze książki Bohdana Butenki\, jego książki autorskie\, komiksy oraz książki obrazkowe. Pełnym humoru uzupełnieniem wystawy są powiększone wielokrotnie pocztówki okolicznościowe. \nEwa Gruda\, autorka wystawy ukończyła filologię polską na UW. Zajmuje się promocją literatury dla młodego czytelnika jako recenzentka książek\, redaktorka prac naukowych z tej dziedziny\, uczestniczka konferencji\, organizatorka wystaw\, jurorka w konkursach literackich i literacko-plastycznych. W latach 1998–2018 kierowała Muzeum Książki Dziecięcej Biblioteki m.st. Warszawy. Redaguje kwartalnik „Świat Książki Dziecięcej” – dodatek do „Poradnika Bibliotekarza”. Prowadzi wywiady z twórcami\, m.in. przeprowadziła wywiad rzekę z Bohdanem Butenką (w przygotowywaniu do druku). Otrzymała liczne nagrody i odznaczenia\, m.in. „Zasłużonej dla Warszawy”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/35-maja-pozniej-bohdan-butenko-pinxit/
LOCATION:Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie\, ul. Korsarzy 34\, Szczecin\, 70-540\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/butenko-STRONA.jpg
GEO:53.426341;14.560435
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie ul. Korsarzy 34 Szczecin 70-540 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Korsarzy 34:geo:14.560435,53.426341
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200718
DTEND;VALUE=DATE:20201031
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200829T122134Z
LAST-MODIFIED:20200829T122134Z
UID:13760-1595030400-1604102399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kolekcja osobista. Sztuka nieprofesjonalna z prywatnych zbiorów Anny i Pawła Banasiów
DESCRIPTION:Kolekcja osobista.\n Sztuka nieprofesjonalna z prywatnych zbiorów Anny i Pawła Banasiów \nWernisaż: 18 lipca 2020 r.\n Muzeum Narodowe we Wrocławiu|\n Muzeum Etnograficzne\n Wystawa czynna do: 30 października 2020 r.\n Kurator: Marta Derejczyk \nNa wystawie zaprezentowana została prywatna kolekcja sztuki ludowej i nieprofesjonalnej\, gromadzona na przełomie lat 80. i 90. XX w. przez wrocławskiego historyka sztuki prof. dr. hab. Pawła Banasia oraz jego żonę Annę. \nfot. materiały organizatora\nW zbiorach kolekcjonerów znalazły się prace takich twórców\, jak m.in. Antoni Kamiński\, Stanisław Korpa\, Jan Janiak\, Tadeusz Kacalak\, Jadwiga Matusiak\, Czesław Olma\, Bolesław Parasion\, Władysław Sałdyka\, Wacław Suska\, Roman Śledź i Józef Zganiacz. \nRzeźby ludowych artystów stały się podstawą do opowieści o osobistych wyborach i motywacjach autorów kolekcji oraz relacjach\, jakie nawiązywali z twórcami z całej Polski. Narracja ekspozycji poprowadzona jest wokół kilku bohaterów – zarówno samych artystów i kolekcjonerów\, ale również kolekcji jako autonomicznego dzieła\, którego tożsamość tworzy się w wyniku zwielokrotnionego spotkania\, porozumienia i towarzyszących im emocji. \nKuratorka wystawy Marta Derejczyk tak mówi o tym ciekawym zagadnieniu: „Kategoria »ludowości« definiowana była i nadawana z zewnątrz\, poza środowiskiem\, do którego miała się odnosić. Twórcy w tym okresie rzeźbili w nurcie i stylu »ludowym« najczęściej świadomie\, wybierając ten rodzaj działalności artystycznej jako odpowiadający im estetycznie\, dostępny\, pozwalający na wyrażenie tożsamości związanej z kulturą wsi\, dziedzictwem przodków. Ciekawe są relacje ich samych\, pozwalające uchwycić próby zdefiniowania zarówno zjawiska\, jakim była sztuka ludowa\, jak i własnego wobec niej statusu. \nfot. materiały organizatora\nAntoni Baran z Opoczna powiedział: »Wtedy nic nie wiedzieliśmy o sztuce ludowej\, jak i o tym\, że ktoś będzie kupować takie rzeczy«. Podobnie Roman Śledź – według relacji Aleksandra Jackowskiego – »kiedyś przeczytał w ‘Gazecie Lubelskiej’ o ludowych rzeźbiarzach\, doszedł więc do wniosku\, że skoro pochodzi ze wsi i mieszka na wsi\, to jego prace są ludowe. Zawiózł je do Cepelii\, ale odpowiedziano mu\, że rzeźby ich nie interesują\, nie są ludowe«”. \nfot. materiały organizatora\nProf. Paweł Banaś wspomina: „To jest w istocie taka »kolekcja drogi«. Stworzyły ją różne sytuacje i relacje. Jadę na przykład do Płocka\, bo byłem tam w radzie naukowej muzeum\, miałem tam przyjaciół\, robiłem też wystawy. Dyrektor Tadeusz Zaręba\, z którym byłem w serdecznych układach od skończenia studiów\, mówi: »A wiesz co\, jest taka Matusiak\, rzeźbiarka. Wszyscy piszą o jej matce [Filomenie Robakowskiej – przyp. M.D.]\, a o tej to nikt nie pisze. Dam ci jej adres\, napisz\, że będziesz przejeżdżał«. Napisałem. Ona odpisała. Przyjechałem\, wybrałem i nabyłem kilka prac. Takie więc były to tropy. Tak żeśmy sobie to tu\, to tam jeżdżąc\, kolekcjonowali”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kolekcja-osobista-sztuka-nieprofesjonalna-prywatnych-zbiorow-anny-pawla-banasiow/
LOCATION:Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu\, ul. R. Traugutta 111-113\, Wrocław\, 50-077\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/kolekcja_osobista_rzezba_szare_tlo.jpg
GEO:51.099921;17.052998
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu ul. R. Traugutta 111-113 Wrocław 50-077 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. R. Traugutta 111-113:geo:17.052998,51.099921
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200724
DTEND;VALUE=DATE:20201026
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200711T105551Z
LAST-MODIFIED:20200711T105551Z
UID:13530-1595548800-1603670399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Monika Sosnowska
DESCRIPTION:Monika Sosnowska \nWernisaż: 24 lipca 2020 r.\n Zachęta. Narodowa Galeria Sztuki\n Wystawa czynna do: 25 października 2020 r.\n Kuratorka: Maria Brewińska \nWystawa Moniki Sosnowskiej to pierwsza tak duża monograficzna prezentacja dzieł artystki w Polsce\, przygotowana specjalnie dla Zachęty. Składa się ze starszych prac wybranych z obszernego dorobku i z ostatnich dzieł o nowych tropach i inspiracjach. Wystawa obejmuje przestrzeń siedmiu głównych sal Zachęty\, tak by można było prześledzić konceptualizację i przemiany jej twórczości powstającej w szerokim kontekście rzeźbiarskim\, architektonicznym i technologicznym. U podstaw sztuki Sosnowskiej leży tradycja modernizmu\, poddawana rewizji i konsekwentnie przetwarzana. \nfot. materiały organizatora\nMonika Sosnowska zasłynęła dziełami inspirowanymi wczesnym i powojennym modernizmem w architekturze\, w których odwołuje się niekiedy do ikonicznych projektów (jak np. Lake Shore Drive Apartments Miesa van der Rohe\, 1948–1951 w pracy Wieża\, 2014)\, lecz przede wszystkim eksploruje architekturę socmodernizmu z lat 60. i 70. XX wieku w Polsce. Topografia badanego przez nią modernizmu ciągle się powiększa: ostatnie prace są wyrazem fascynacji rosyjską architekturą inżynieryjną Władimira Szuchowa oraz zainteresowań powojennym modernizmem w wydaniu azjatyckim. \nfot. materiały organizatora\nPunktem wyjścia jej strategii artystycznej była i jest architektura powojennej modernizacji — ustandaryzowane betonowe blokowiska\, pawilony\, miejska infrastruktura (stragany\, barierki\, bramy itp.)\, charakteryzujące się surowością\, często byle jakim wykonaniem. Ważnym odniesieniem są fasady\, ściany\, a także moduły przestrzenne: pokoje\, korytarze z ich typowym wyglądem (lamperie\, tapety) i tzw. mała architektura: poręcze\, schody\, drzwi\, klamki\, lampy wytwarzane masowo zgodnie z PRL-owskimi zasadami technologii i materiałoznawstwa. Architektonizacja rzeźby polega tu na użyciu języka architektury i budownictwa w niespotykany dotąd sposób: są to zapożyczenia elementów bryły odtwarzane precyzyjnie w skali 1 : 1\, zdeformowane i pozbawione pierwotnej funkcji. Wiąże się to z kwestionowaniem racjonalnych podstaw architektury — strukturalne komponenty zmieniają się w abstrakcję\, zwięzłość i logika ulegają rozprzężeniu\, co wprowadza niepewność i chaos. Praca siłowa\, jakiej poddawane są materiały konstrukcyjne (jak stal czy beton)\, służy testowaniu i podważaniu ich wytrzymałości. Konsekwencją takich działań jest wrażenie plastyczności materii i iluzja jej lekkości. W pewien sposób uwidaczniają one siły niewidoczne w bezpośrednim doświadczaniu architektury. \nMonika Sosnowska\, Targowisko\, 2013\, malowana stal\, wystawa w Indianapolis Museum of Art\, Indianapolis\, 2016\, dzięki uprzejmości artystki oraz Hauser & Wirth New York\nNarracja wystawy Moniki Sosnowskiej w Zachęcie rozpoczyna się od typowej dla architektury socmodernizmu stalowej poręczy powleczonej czerwonym PCW (Poręcz\, 2016–2020): biegnie ona najpierw spleciona z zastaną poręczą budynku galerii\, dalej pnie się po ścianie i zawija na różnych poziomach\, wnikając do jednej z sal. Prowokuje kierunek zwiedzania\, choć nie jest on obowiązujący. To jedna z prac interpretująca przekornie PRL-owski design\, przykład recyklingu modernistycznych idei\, obecnego w każdym dziele artystki. Majestatyczna kurtynowa Fasada (2016)\, zapożyczona z typowego budynku\, to stalowy szkielet zniekształcony wskutek działania potężnych sił. Targowisko (2013) odtwarza prowizoryczne konstrukcje straganów z Jarmarku Europa na Stadionie X-lecia w Warszawie\, składowanych jak złom po zamknięciu bazaru w 2008 roku — podwieszony pod sufitem zlepek ich szkieletów zmienił się w anonimową abstrakcyjną plątaninę. Eksperymenty z gięciem stali — „ćwiczenia z konstrukcji” — realizowane są w wielu pracach\, takich jak T (2017) — teownik zgięty do kąta prostego\, czy Rura (2020) — masywna\, rozcięta palnikiem rura kanalizacyjna zwijająca się jak strzęp papieru. Poszukując nowych inspiracji\, artystka dotarła do architektury inżynieryjnej wybitnego twórcy konstrukcji przemysłowych Władimira Szuchowa. Seria Krzyżulce (2019) odwołuje się do projektów Szuchowa realizowanych już od końca XIX wieku w Rosji\, a potem w Związku Radzieckim. Stalowe rzeźby wyglądają na rozciągnięte niemal do granic możliwości\, przy zastosowaniu nigdy nietestowanych naprężeń. Kilka najnowszych prac wykonanych z kombinacji prętów zbrojeniowych i betonu nawiązuje do architektury w Bangladeszu\, gdzie obok modernizmu w wersji lokalnej funkcjonuje chaotyczna rzeczywistość budowalna\, i gdzie — pomimo rozprężenia zasad racjonalnego budownictwa — wszystko działa. \nWedług architekta Toma Emersona sztuka Moniki Sosnowskiej reprezentuje intrygujące odniesienia do architektury\, począwszy od psychologizujących wnętrz\, przez utopijne i polityczne idee socmodernizmu\, po czysto strukturalne i podstawowe elementy konstrukcyjne. Na innym poziomie pokazuje też potencjalną „awarię architektury”\, wydobywając rzeczy\, jakich podświadomie boją się architekci\, w założeniu projektujący trwałe obiekty\, które mają przetrwać nas wszystkich.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/monika-sosnowska/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/07/art1.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200807
DTEND;VALUE=DATE:20201116
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200802T131021Z
LAST-MODIFIED:20200802T131021Z
UID:13628-1596758400-1605484799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jerzy Treutler. Grafik projektant. Retrospektywa
DESCRIPTION:Jerzy Treutler. Grafik projektant. Retrospektywa \nWernisaż: 07 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Plakatu w Wilanowie\n Wystawa czynna do: 15 listopada 2020 r.\n Kuratorka: Ewa Reeves \nWystawa jest pierwszą tak obszerną prezentacją dorobku Jerzego Treutlera – grafika-projektanta\, autora licznych plakatów\, ilustracji i opracowań książkowych\, twórcę niezapomnianego znaku „Mody Polskiej”\, zwanego potocznie „jaskółką”. Liczne druki oraz nigdy wcześniej nie eksponowane projekty\, rysunki i szkice koncepcyjne\, pochodzą z Archiwum Jerzego i Aliny Treutlerów (AJAT) oraz kolekcji Muzeum Plakatu w Wilanowie. \nNarodowy Trójbój Lekkoatletyczny. 17-24 IV 1955/National Athletic Triathlon. 17th – 24th April 1955 1955\, offset\, 58\,5 × 84\,2 cm © Archiwum Jerzego i Aliny Treutler/AJAT\nJerzy Ryszard Treutler urodził się 31 maja 1931 roku na Kujawach\, w miejscowości Beszyn. W 1955 roku ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Grafiki\, otrzymując dyplom w Pracowni Grafiki Tekowej\, prowadzonej przez prof. Tadeusza Kulisiewicza i jego asystentkę Halinę Chrostowską. \nJego pierwsze realizacje należały do mniejszych form graficznych: rysunków prasowych\, ulotek czy wywieszek. Następnie projektował okładki\, tworzył ilustracje do książek\, wreszcie plakaty o tematyce kulturalnej i społecznej. Uprawiał również inne dziedziny grafiki\, jak rysunek prasowy i satyryczny\, oraz ekslibris. Treutler posiada w swoim bogatym dorobku również rysunki studyjne: sylwetki ludzi\, zwierząt\, fragmentów architektury w formie odręcznych szkiców\, szybkich notatek robionych kredką\, ołówkiem i pisakiem. Stanowią one ważną część jego twórczości. Jednak główną domeną aktywności projektowej Jerzego Treutlera\, obok ilustracji i grafiki wydawniczej\, był i pozostał przez całe życie plakat. Łącznie\, w ciągu ponad 50. lat aktywnej pracy twórczej\, zaprojektował ponad 200 plakatów. \nLogo “Moda Polska”\, 1958\nJego działalność zawodowa toczyła się trzema torami: indywidualne projektowanie autorskie\, nadzór artystyczny oraz działalność rzeczoznawcy\, jurora i konsultanta. Jednocześnie przez kilkanaście lat pracował na pół etatu jako doradca\, kierownik artystyczny\, a wreszcie naczelny grafik w kolejnych instytucjach wydawniczych oraz jako rzeczoznawca Ministerstwa Kultury i Sztuki w dziedzinie sztuki współczesnej. Przez całe życie współpracował jako niezależny projektant z szeregiem znanych wydawnictw. Od 1955 roku był członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków\, został odznaczony złotą odznaką Związku. \nCyrk [foka]/Circus [seal] 1971\, offset\, 98 × 67\,5 cm © Archiwum Jerzego i Aliny Treutler/AJATNa zlecenia Centrali Wynajmu Filmów zaprojektował łącznie ok. 90 plakatów\, na potrzeby Centralnego Biura Wystaw Artystycznych zrealizował ponad 40 projektów katalogów i kilkadziesiąt plakatów do wystaw indywidualnych i zbiorowych. Dla największego wydawcy – Wydawnictwa Artystyczno-Graficznego\, a następnie Krajowej Agencji Wydawniczej – znaczną ilość plakatów o szerokiej tematyce. Należał do wąskiego grona grafików-projektantów\, którzy realizowali zamówienia na plakaty cyrkowe. \nJerzy Treutler sporadycznie uczestniczył w konkursach oraz wystawach\, jednak jego prace od końca lat 50. XX wieku niemal do chwili obecnej\, brały udział w życiu artystycznym i kulturalnym naszego kraju. Prace Jerzego Treutlera pojawiały się w popularnym konkursie na Najlepszy Plakat Warszawy\, zdobywając kilka miesięcznych wyróżnień oraz Nagrodę Roku 1970 w dziedzinie plakatu społecznego. Jego plakaty były prezentowane na wystawach zbiorowych polskiego plakatu w ponad 20 krajach\, głównie w Europie\, ale również poza jej granicami. Wielokrotnie brał udział w najważniejszych imprezach artystycznych: kolejnych edycjach Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie i Biennale Plakatu Polskiego w Katowicach. Uczestniczył również w Międzynarodowym Biennale Plakatu w Lahti (Finlandia) i Międzynarodowej Wystawie Plakatu Filmowego w Karlowych Warach (Czechosłowacja). \nW 1958 roku Treutler zaprojektował logo państwowego przedsiębiorstwa „Moda Polska” – powszechnie znaną „jaskółkę”\, która spopularyzowała jego nazwisko wśród wielu klientek i klientów firmy. Powszechnie znany i lubiany znak przywoływany jest jako przykład jednej najlepszych realizacji znaku firmowego w historii polskiej grafiki użytkowej. W 2018 roku z okazji wystawy w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi\, gdzie „jaskółka” Treutlera stanowiła główny element wystroju ekspozycji. \nWystawie\, na której zostanie zaprezentowanych ponad 400 prac Jerzego Treutlera\, towarzyszy bogato ilustrowany katalog wystawy pod redakcją kurator wystawy oraz AJAT\, Ewy Reeves\, według projektu graficznego Patryka Hardzieja. Publikacja\, obok licznych fotografii archiwalnych oraz reprodukcji prac\, zawiera obszerny wywiad kurator wystawy z Jerzym Treutlerem\, oraz eseje zaproszonych autorów: Mariusza Knorowskiego\, Zdzisława Schuberta\, Nigela Arthura\, Patryka Hardzieja.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jerzy-treutler-grafik-projektant-retrospektywa/
LOCATION:Muzeum Plakatu w Wilanowie\, ul. St. Kostki Potockiego 10/16\, Warszawa\, 02-958\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/plakat_treutler_www_3mXR5oa6vrGuYqcOKaaQ.png
GEO:52.164008;21.088106
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Plakatu w Wilanowie ul. St. Kostki Potockiego 10/16 Warszawa 02-958 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. St. Kostki Potockiego 10/16:geo:21.088106,52.164008
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200811
DTEND;VALUE=DATE:20200928
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200819T131559Z
LAST-MODIFIED:20200930T105607Z
UID:13740-1597104000-1601251199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Metamorfozy Owidiusza – Mity greckie w rycinach według Hendrika Goltziusa
DESCRIPTION:Metamorfozy Owidiusza – Mity greckie w rycinach według Hendrika Goltziusa\n ze zbiorów Wojciecha Jakubczyka\n11 sierpnia – 27 września 2020 r.\nMuzeum Historyczne Skierniewic\nsala koncertowa\, wstęp wolny\nKurator wystawy: Michał Gałęzowski\nWięcej informacji » \n \n\nPrezentowana wystawa adresowana jest do każdego miłośnika kultury i sztuki\, a zwłaszcza mitologii. Zwiedzający będą mogli obejrzeć ryciny\, których tematem są mity greckie i rzymskie\, spisane przez rzymskiego poetę Owidiusza w eposie zatytułowanym „Metamorfozy”. \nOwidiusz wywarł ogromny wpływ na rozwój kultury europejskiej. Świadectwem tego są niezliczone dzieła artystyczne inspirowane jego utworami. Do najpiękniejszych należą m.in.: opera „La Tisbe Giuseppe” A. Brescianello\, rysunki Godfrieda Maesa\, a także cykl ryciny wg Hendrika Goltziusa (1558-1617) pt. „Metamorfozy”. \nHendrik Goltzius był wybitnym malarzem\, rysownikiem i rytownikiem\, który w latach 1582-1600 prowadził w Haarlemie (zabytkowe miasto w dzisiejszej płn.-zach. Holandii\, na zachód od Amsterdamu)\, wpływową pracownię artystyczną. Zatrudniał w niej wielu utalentowanych twórców\, a ich wspólnym dziełem jest cykl 52 miedziorytów. Wszystkie ryciny wykonano wg projektów Goltziusa w latach 1589-1590\, a cykl doczekał się aż trzech reedycji: w 1652\, 1680 oraz w 1728. Tę ostatnią możemy oglądać w ramach niniejszej wystawy w Muzeum Historycznym Skierniewic do 27.09.2020. Wszystkie prezentowane na niej ryciny pochodzą z kolekcji Wojciecha Jakubczyka\, kolekcjonera i kuratora wystawy. \n\nWojciech Jakubczyk (ur. 1984) – historyk sztuki\, kurator wystaw\, członek Polskiego Towarzystwa Filologicznego – oddział Łódź\, absolwent UŁ oraz UAM w Poznaniu. Jest kolekcjonerem rycin\, skoncentrowanym na artystach niderlandzkich epoki manieryzmu oraz odzyskiwaniu mienia utraconego przez Polskę w skutek II wojny światowej. Współpracuje z Muzeum Narodowym w Gdańsku i Muzeum Powiatowym w Nysie. \n\nOdwiedź wystawę wirtualnie:
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/metamorfozy-owidiusza-mity-greckie-rycinach-wedlug-hendrika-goltziusa/
LOCATION:Muzeum Historyczne Skierniewic\, ul. Stefana Batorego 64 J\, Skierniewice\, 96-100\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/Plakat_Metamorfozy.jpg
GEO:51.951119;20.142406
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Historyczne Skierniewic ul. Stefana Batorego 64 J Skierniewice 96-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Stefana Batorego 64 J:geo:20.142406,51.951119
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200813
DTEND;VALUE=DATE:20201116
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200523T103118Z
LAST-MODIFIED:20200523T103118Z
UID:13250-1597276800-1605484799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Fotorelacje. Wojna 1920
DESCRIPTION:Fotorelacje. Wojna 1920 \nWernisaż: 13 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Narodowe w Warszawie\n Wystawa czynna do: 15 listopada 2020 r.\n Kuratorka: Karolina Puchała-Rojek \nWojna 1919–1921 wywołała niebywałą mobilizację obywateli młodego państwa polskiego\, nie tylko na pierwszej linii frontu\, ale także na zapleczu wojny. Jednak\, inaczej niż w przypadku Legionów Polskich\, jako temat nie wybrzmiała w pełni ani w malarstwie\, ani w rzeźbie tego okresu. Najtrwalszy ślad wojennych zmagań z bolszewizmem odcisnęła grafika użytkowa i fotografia dokumentalna – powielane na plakatach\, pocztówkach\, karykaturach. Dlatego postanowiliśmy opowiedzieć tę historię poprzez fotografię. Ze wszystkich narzędzi ekspresji twórczej właśnie to medium aż do dziś pozostaje najbliższe tematyce wojennej. \nWarszawska Agencja Fotograficzna\, Żołnierka na posterunku\, 1920\nFakt ten symbolicznie podkreśla wpis do księgi inwentarzowej Muzeum Narodowego w Warszawie: w maju 1921 roku muzealna kolekcja wzbogaciła się o 77 fotografii Warszawskiej Agencji Fotograficznej\, stanowiących relację z wojny polsko-bolszewickiej. Są na nich dowódcy\, żołnierze – w tym kobiety\, które dopuszczono do udziału w walce\, cywile\, świadectwa zniszczenia i zwycięstw. Wiele z tych ujęć\, powielanych i publikowanych w prasie\, już w Dwudziestoleciu zyskało status ikonicznych. \nChcieliśmy zwrócić uwagę na fotografie będące zapisem osobistego doświadczenia wojny. Dlatego pokazujemy prywatne zdjęcia z albumów sanitariuszek i lekarzy frontowych\, pamiątkowe serie wykonywane na zamówienie\, zaplecze wojny i fotografie z frontu\, w tym niezwykle ciekawe fotografie Jana Zimowskiego i Kazimierza Mitery\, a także nigdy dotąd niepokazywane fotografie z prywatnego archiwum Kazimierza Habichta. Wystawa eksponuje różne gatunki: fotografię amatorską i profesjonalną\, prywatną i propagandową\, reportażową i studyjną\, ukazując przy tym zacieranie się granic między nimi. \nIstotnym elementem wystawy będą materiały audiowizualne – zachowane fragmenty kronik filmowych oraz dwóch\, niezwykle ważnych\, bo pochodzących z tej z epoki\, filmów fabularnych: Dla Ciebie\, Polsko (1920) i Cud nad Wisłą (1921). \nWystawa opiera się na kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie oraz na obiektach wypożyczonych z instytucji\, takich jak: Muzeum Fotografii w Krakowie\, Archiwum Nauki PAU i PAN (Kraków)\, Centralnego Archiwum Wojskowego oraz ze zbiorów prywatnych.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/fotorelacje-wojna-1920/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Warszawie\, Al. Jerozolimskie 3\, Warszawa\, 00-495\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/8._di100736p_kw_1mXR5oa6vrGuYqcOKaaQ.jpg
GEO:52.2315849;21.024704
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Warszawie Al. Jerozolimskie 3 Warszawa 00-495 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Al. Jerozolimskie 3:geo:21.024704,52.2315849
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200813
DTEND;VALUE=DATE:20201215
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200802T133034Z
LAST-MODIFIED:20200802T133034Z
UID:13635-1597276800-1607990399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Nowa normatywność. Sympozjum Plastyczne Wrocław ‘70
DESCRIPTION:Nowa normatywność. Sympozjum Plastyczne Wrocław ‘70 \nWernisaż: 13 sierpnia 2020 r.\n godz. 18:00\n Muzeum Współczesne Wrocław\n Wystawa czynna do: 14 grudnia 2020 r.\n Kurator: Piotr Lisowski \nWystawa Nowa normatywność. Sympozjum Plastyczne Wrocław ‘70 poświęcona jest jednemu z najważniejszych wydarzeń artystycznych w polskiej historii sztuki drugiej połowy XX w. \nfot. materiały organizatora\nZorganizowane 50 lat temu we Wrocławiu spotkanie artystów\, krytyków i teoretyków sztuki pod nazwą Sympozjum Plastyczne Wrocław ’70 stało się w wielu aspektach wydarzeniem przełomowym\, kierującym mnożące się w latach 60. przesłanki nowego myślenia o sztuce ku nowej jakości. Jednocześnie sama impreza wpisywała się w szerszy ciąg zdarzeń związanych z ruchem plenerowo-sympozjalnym\, który pozostawał kluczowy dla formułowania się zbiorowych doświadczeń polskiej neoawangardy przełomu lat 60. i 70. XX w. Sympozjum\, obrosłe wielorakimi interpretacjami i mitami\, pozostaje wciąż ważnym punktem odniesienia dla współczesnego dyskursu artystycznego. \nfot. materiały organizatora\nWystawa jest próbą kuratorsko-badawczej interwencji w historię sympozjum mieszczącą się w obszarze prowadzonych przez Muzeum Współczesne Wrocław badań i prezentacji dotyczących dziedzictwa myśli neoawangardowej. Z jednej strony ważne jest ukazanie materiałów źródłowych próbujących usystematyzować przebieg i efekty spotkania. Od początku pozostawały one rozproszone i dziś ograniczają się przede wszystkim do dokumentacji fotograficznej\, szkiców i opisów koncepcji. Z drugiej jednak strony kluczowe dla wystawy jest wejście w dialog z wydarzeniami z 1970 r. nieograniczający się jedynie do perspektywy historycznej. \nfot. materiały organizatora\nWrocławskie sympozjum było wielką dyskusją i platformą wymiany myśli artystycznych z obszaru sztuki\, architektury\, urbanistyki\, przestrzeni publicznej i społecznej. Ten polemiczny aspekt wyznacza modus operandi wystawy\, której zadaniem jest stworzenie miejsca konfrontacji i debaty. Idea ta odnosi się również do koncepcji Centrum Badań Artystycznych – jego program został ogłoszony przez Jerzego Ludwińskiego podczas sympozjum. Centrum stanowiło konsekwentny rozwój zaproponowanej przez krytyka w 1966 r. koncepcji Muzeum Sztuki Aktualnej i miało łączyć funkcje badawcze jak i stymulujące działania artystyczne. Miało pozostawać instytucją w procesie\, odtwarzającą ciągłą zmienność sztuki aktualnej. \nTytuł wystawy – Nowa normatywność – z jednej strony odnosi się do dyskusji i pytania o to\, czy sympozjum było faktycznie\, jak często się wskazuje\, pierwszą\, symboliczną manifestacją sztuki konceptualnej. Czy zapoczątkowało ono istotne zmiany na polu sztuki neoawangardowej w Polsce? W tym kontekście pozostają ważne rozważania Ludwińskiego związane z koncepcją sztuki w epoce postartystycznej\, sztuki bez granic. Czy faktycznie rozmycie i rozlanie się sztuki na rzeczywistość\, jak deklarował krytyk\, wiodło ku nieokreślonej przyszłości – ku epoce postartystycznej? Czy ten idiom wciąż może definiować naszą współczesność? Czy Sympozjum Plastyczne Wrocław ’70 było zwiastunem zmiany\, czy raczej pomnikiem modernistycznej przeszłość? Czy sympozjum dążące w wielu aspektach do „niemożliwego” rozegrało się już w epoce sztuki bez granic? Czy być może to\, co zaczęło się we Wrocławiu\, nigdy się nie skończyło?
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/nowa-normatywnosc-sympozjum-plastyczne-wroclaw-70/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/NN-www.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200814
DTEND;VALUE=DATE:20201123
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200724T144831Z
LAST-MODIFIED:20210122T125403Z
UID:13582-1597363200-1606089599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kolory przemian. Malarstwo polskie z kolekcji Krzysztofa Musiała
DESCRIPTION:Tymon Niesiołowski\, Akt | 1931\, fot. archiwum Krzysztofa Musiała\nKolory przemian. Malarstwo polskie z kolekcji Krzysztofa Musiała\nPaństwowa Galeria Sztuki w Sopocie\, Poziom 0\,1\nWernisaż: 14 sierpnia 2020\, godz. 19:30\nWystawa: 15 sierpnia – 22 listopada 2020\nKurator: Bogusław Deptuła\nwięcej informacji >> \n>>wydarzenie na facebooku<< \n\nKolekcja Krzysztofa Musiała to bez wątpienia jeden z najcenniejszych i najbardziej różnorodnych polskich zbiorów prywatnych\, powstających na naszych oczach. Gdy jej twórca rozpoczynał swą przygodę z polską sztuką XIX\, XX i XXI wieku\, najpewniej sam nie przypuszczał\, jak wielkie rozmiary ona przybierze i jak będzie spektakularna. Imponująca lista nazwisk i dzieł robi wielkie wrażenie: Michałowski\, Matejko\, Gerson\, Wyczółkowski\, Fałat\, Ślewiński\, Stanisławski\, Boznańska\, Wyspiański\, Weiss\, Makowski\, Malczewski\, Zak\, Strzemiński\, Stażewski\, Czapski\, Cybis\, Nacht-Samborski\, Potworowski\, Brzozowski\, Fangor\, Wróblewski\, Nowosielski\, Lebenstein i wielu innych. \nOlga Boznańska Autoportret z pędzlem i kwiatami | ok. 1906\, kolekcja Krzysztofa Musiała\nKolory przemian to prezentacja 170 obiektów\, reprezentujących twórczość wielu sztandarowych artystów z tej kolekcji\, choć daleko nie wszystkich. Zarazem\, aby ujawnić indywidualny gust kolekcjonera\, na prezentowanej w PGS wystawie z rozmysłem zachowano większe zespoły dzieł poszczególnych artystów\, jak choćby Boznańskiej\, Fangora\, Wróblewskiego. \nPrzygotowując tę ekspozycję\, kurator poszukiwał artystycznych wątków\, które z jednej strony są trwałe i powracają w wielu pracach różnych artystów\, z drugiej ukazują bogactwo możliwych rozwiązań\, stylistyk oraz emocji towarzyszących powstawaniu autoportretów\, martwych natur czy kompozycji figuralnych. \nPrzyszłego kolekcjonera we wczesnym etapie dorosłego życia bardziej chyba pociągała muzyka niż sztuki wizualne. Jak wspomina\, pierwszą pracą\, którą na początku lat 80. nabył do swej nieistniejącej jeszcze kolekcji\, była akwarela Nikifora. Nie da się ukryć – początki bywają nader skromne\, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Publiczność po raz kolejny będzie mogła skorzystać z otwartości Krzysztofa Musiała i jego chęci dzielenia się swoimi zbiorami z miłośnikami sztuki\, co od lat jest wielką cnotą tego niewątpliwie jednego z najważniejszych współczesnych polskich kolekcjonerów. /Bogusław Deptuła \n\nARTYŚCI: sztuka po 1945:\nStanisław Baj\, Miłosz Benedyktowicz\, Tadeusz Brzozowski\, Tomasz Ciecierski\, Jan Cybis\, Józef Czapski\, Jan Dobkowski\, Tadeusz Dominik\, Wojciech Fangor\, Stanisław Fijałkowski\, Stefan Gierowski\, Ryszard Grzyb\, Maria Jarema\, Paweł Kałużyński\, Aleksander Kobzdej\, Łukasz Korolkiewicz\, Grzegorz Kozera\, Edward Krasiński\, Jan Lebenstein\, Zbysław Maciejewski\, Jarosław Modzelewski\, Artur Natch- Samborski\, Jerzy Nowosielski\, Teresa Pągowska\, Piotr Potworowski\, Jacek Sempoliński\, Kajetan Sosnowski\, Antoni Starowieyski\, Henryk Stażewski\, Jonasz Stern\, Marcin Stosik\, Władysław Strzemiński\, Alina Szapocznikow\, Leon Tarasewicz\, Tomasz Tatarczyk\, Rafał Wilk\, Ryszard Winiarski\, Andrzej Wróblewski. \nARTYŚCI: sztuka przed 1945:\nWacław Borowski\, Olga Boznańska\, Józef Brandt\, Leon Chwistek\, Bolesław Cybis\, Irena Dybowska\, Eugeniusz Eibisch\, Henryk Epstein\, Julian Fałat\, Wojciech Gerson\, Leopold Gottlieb\, Gustaw Gwozdecki\, Alina Halicka\, Henryk Hayden\, Vastimil Hofman\, Alfons Karpiński\, Roman Kramsztyk\, Konrad Krzyżanowski\, Tadeusz Makowski\, Rafał Malczewski\, Jacek Malczewski\, Louis Marcoussis\, Jan Matejko\, Zygmunt Meneks\, Piotr Michałowski\, Jacek Mierzejewski\, Mela Muter\, Elie Nadelman\, Tymon Niesiołowski\, Józef Pankiewicz\, Józef Podkowiński\, Andrzej Pronaszko\, Jan Rubczak\, Hanna Rudzka- Cybisowa\, Marcin Samlicki\, Zygmunt Schreter\, Jan Stanisławski\, Stanisław Szukalski\, Władysław Ślewiński\, Zygmunt Waliszewski\, Eugeniusz Waniek\, Wacław Wąsowicz\, Joachim Weingart\,Wojciech Weiss\, Marek Włodarski\, Jerzy Wolf\, Leon Wyczółkowski\, Stanisław Wyspiański.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kolory-przemian-malarstwo-polskie-kolekcja-krzysztofa-musiala/
LOCATION:Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie\, Plac Zdrojowy 2\, Sopot\, 81-720\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/07/tymon-niesiolowski.jpg
GEO:54.4454612;18.5696073
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie Plac Zdrojowy 2 Sopot 81-720 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Plac Zdrojowy 2:geo:18.5696073,54.4454612
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200815
DTEND;VALUE=DATE:20201116
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200919T132447Z
LAST-MODIFIED:20200919T132447Z
UID:13880-1597449600-1605484799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Sztuka plakatu muzealnego na przykładzie kolekcji Muzeum Okręgowego w Toruniu
DESCRIPTION:Sztuka plakatu muzealnego na przykładzie kolekcji Muzeum Okręgowego w Toruniu \nWernisaż: 15 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Okręgowe w Toruniu|\n Ratusz Staromiejski w Toruniu\n Wystawa czynna do: 15 listopada 2020 r.\n Kuratorzy: Justyna Nowak\, Hubert Smolarek \nPlakat będący niemal od zawsze nieodłącznym\, podstawowym elementem reklamy\, z racji swego promocyjnego charakteru często bywa lekceważony przez odbiorcę\, który zwraca uwagę jedynie na zawarte na nim informacje\, pomijając przy tym trud włożony w jego wykonanie oraz pomysłowość artysty. Nierzadko jednak grafik\, malarz\, rysownik popisuje się nie lada artyzmem i tworzy małe dzieło sztuki\, które zasługuje na osobne uznanie. Niniejsza ekspozycja ma na celu zaprezentowanie wyjątkowych plakatów\, które na przestrzeni ostatnich 70 lat promowały wydarzenia oraz wystawy organizowane przez i w murach Muzeum Okręgowego w Toruniu. Przygotowano zarówno te nietypowe\, jak i najbardziej reprezentacyjne dla danego okresu\, wykonane przeróżnymi technikami prace\, które od dekad zdobią toruńskie słupy reklamowe oraz gabloty\, zachęcając równocześnie do wizyty w muzeum. \nfot. materiały organizatora\nNa dobór prac prezentowanych na ekspozycji wpływ miało kilka czynników. Wystawa została pomyślana tak\, by pokazać nie tylko plakaty o niepodważalnej wartości artystycznej. Dużą wagę przywiązano również do technik ich wykonania oraz do spektakularności promowanych nimi wydarzeń. I choć niektóre z afiszów mogą pozornie wydawać się niegodne prezentacji w muzeum\, to warto docenić ich pomysłowość czy też zastanowić się nad wysiłkiem włożonym w ich powstanie. Ponad dziesięć prac to namalowane na tekturze obrazy\, kolejnych kilka wykonano ręcznie z pomocą m.in. przyklejanych liter znanych ze sklepów papierniczych\, jeszcze inne ozdobiono krepami\, wycinankami\, niekiedy samodzielnie długopisem bądź pisakiem wypisywano cały program wydarzeń. Przeróżne\, niekiedy karkołomne techniki dawały niespotykane dziś nawet na lekcjach plastyki efekty. Zabiegi te uwarunkowane były jakością funkcjonowania placówek kultury w latach 50.\, 60.\, 70. i 80. \nInnym godnym uwagi zjawiskiem jest prezentacja dzieł sztuki wykorzystywanych jako ilustracja. Są to de facto obrazy\, fotografie czy też zdjęcia rzeźb z dopisanymi tylko (lecz w odpowiedniej stylistyce) datami\, miejscem ekspozycji czy informacjami o partnerach organizacyjnych. Podziwiać na takich plakatach można więc prace Jana Matejki\, Rembrandta\, Tadeusza Makowskiego\, Bronisława Jamontta\, Uta Maro\, Masakatsu Tagamiego czy Stefana Narębskiego. \nPrezentowana ekspozycja to również podróż przez historię\, swoista kronika dokumentująca życie kulturalne Torunia. Chronologiczny układ plakatów dobrze oddaje zmiany społeczne i polityczne zachodzące w naszym mieście na przestrzeni ostatnich lat. Afisze powstałe przed 1989 rokiem promują m.in. wystawy kultury radzieckiej i państw Bloku Wschodniego\, tematyczne imprezy wpisujące się w nurt przyjaźni polsko-radzieckiej czy obchody święta Milicji Obywatelskiej. Współcześnie zaś\, coraz częściej sięgano po bolesną tematykę żołnierzy wyklętych\, stanu wojennego\, komunistycznej bezpieki i rozliczeń z przeszłością. Odwilż tematyczną widać również na przykładzie ekspozycji prac niechętnie promowanych w minionym ustroju artystów czy wystaw związanych w mniejszym lub większym stopniu z religią. \nNa wystawie znalazły się prace osób związanych głównie z toruńskim światkiem artystycznym – wielu pracowników i współpracowników Muzeum Okręgowego w Toruniu\, m.in.: Józefa Kozłowskiego\, Jana Szafrańskiego\, Bohdana Olechnickiego\, Józefa Pietrzyka\, Stanisława Lackowskiego\, Zygfryda Gardzielewskiego\, Romualda Drzewieckiego\, Krzysztofa Deczyńskiego\, Małgorzaty Wojnowskiej-Sobeckiej\, Tomasza Pietrzyka\, Jacka Nawrockiego\, Kamila Snochowskiego i wielu innych. Ekspozycja jest zatem również wyrazem szacunku i podziękowania za ich trud włożony w pracę na rzecz krzewienia działań Muzeum Okręgowego w Toruniu.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/sztuka-plakatu-muzealnego-przykladzie-kolekcji-muzeum-okregowego-toruniu/
LOCATION:Muzeum Okręgowe w Toruniu\, Rynek Staromiejski 1\, Toruń\, 87-100\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/sztuka-plakatu.jpg
GEO:53.0105252;18.6043705
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Okręgowe w Toruniu Rynek Staromiejski 1 Toruń 87-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek Staromiejski 1:geo:18.6043705,53.0105252
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200827
DTEND;VALUE=DATE:20201026
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200902T182409Z
LAST-MODIFIED:20211018T111401Z
UID:13799-1598486400-1603670399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Symcha Trachter 1894–1942. Światło i barwa
DESCRIPTION:Symcha Trachter 1894–1942. Światło i barwa \nWernisaż: 27 sierpnia 2020 r.\n Żydowski Instytut Historyczny\n Wystawa czynna do: 25 października 2020 r.\n Kurator: Jakub Bendkowski \nWystawa Symcha Trachter 1894–1942. Światło i barwa podsumowuje dwuletnie badania nad życiem i twórczością jednego z wybitniejszych malarzy polskich dwudziestolecia międzywojennego\, który zginął w obozie zagłady Treblinka II. Po ekspozycji z 1930 roku w Żydowskim Towarzystwie Krzewienia Sztuk Pięknych jest to druga tak obszerna prezentacja dorobku tego artysty. \nSymcha Trachter\, Aniela\, 1916 r.\nNa twórczość i życie Trachtera autorzy wystawy patrzą przez pryzmat miejsc\, w których artysta działał i które ukształtowały jego osobowość oraz malarstwo. Najważniejszym z nich był Lublin\, gdzie urodził się artysta. Tam Trachter stawiał swoje pierwsze kroki jako malarz\, tam kształtował i rozwijał swoją karierę. Do Lublina wracał po swoich europejskich wędrówkach. Studiował w Warszawie\, Krakowie\, Wiedniu i Paryżu. Uczestniczył w wielu plenerach oraz wystawach w Kazimierzu Dolnym. Jego malarstwo\, zwłaszcza z lat trzydziestych XX wieku\, cechuje oryginalny\, silnie ekspresyjny styl. \nSymcha Trachter\, Dwie lipy\, ok. 1920 r.\nOsobnym wątkiem\, który został mocno zaakcentowany na wystawie\, jest twórczość Trachtera w getcie warszawskim\, a w szczególności jego ostatnie i wyjątkowe dzieło\, malowidło ścienne Hiob w sali recepcyjnej w gmachu Budynku Głównego Gminy Żydowskiej przy ul. Grzybowskiej 26/28\, który pełnił funkcję siedziby Judenratu. Polichromia ta nie zachowała się i znana jest wyłącznie z opisów. Do współpracy nad tą częścią ekspozycji autorzy zaprosili artystkę Agnieszkę Mastalerz\, która przygotowała pracę pt. Uz nawiązującą do starotestamentowej nazwy ziemi\, z której miał pochodzić Hiob. Jest to projekcja kilkunastu podwójnych echogramów\, zrealizowanych w ścianach sali konferencyjnej nowoczesnego hotelu przy ul. Grzybowskiej w Warszawie. Wybrany hotel stoi w pobliżu miejsca\, gdzie do sierpnia 1942 r. mieścił się Judenrat. \nSymcha Trachter\, Irysy\, ok. 1920 r.\nEkspozycja Symcha Trachter 1894–1942. Światło i barwa to niepowtarzalna okazja do prześledzenia ewolucji stylu i techniki malarza. Co ważne\, na potrzeby tej ekspozycji jej autorzy odtworzyli\, dotąd znaną jedynie fragmentarycznie\, biografię artysty. \nNa wystawie prezentowanych jest ponad 40 prac ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego\, Muzeum Lubelskiego w Lublinie\, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie\, Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym\, w tym dzieła i listy autorstwa Trachtera oraz zdjęcia Lublina wykonane przez jego przyjaciela Wiktora Ziółkowskiego. \nWystawie towarzyszy publikacja pt. Symcha Trachter. Malarz z Lublina pod redakcją naukową historyka sztuki\, Jakuba Bendkowskiego. Książka zawiera wysokiej klasy reprodukcje prac artysty oraz eseje dotyczące jego życia i twórczości\, środowisk twórczych Lublina i Kazimierza Dolnego\, kalendarium życia malarza oraz fragmenty jego listów. Publikacja finansowana jest z środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach upamiętnienia 80. rocznicy zamknięcia getta warszawskiego.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/symcha-trachter-1894-1942-swiatlo-barwa/
LOCATION:Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma\, ul. Tłomackie 3/5\, Warszawa\, 00–090\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/wide_trachter5_1_.jpg
GEO:52.24446860235;21.002706782325
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma ul. Tłomackie 3/5 Warszawa 00–090 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Tłomackie 3/5:geo:21.002706782325,52.24446860235
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200830
DTEND;VALUE=DATE:20210111
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200829T115831Z
LAST-MODIFIED:20200829T115831Z
UID:13748-1598745600-1610323199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dzieje wędrującej kolekcji. Sztuka polska ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach
DESCRIPTION:Dzieje wędrującej kolekcji.\n Sztuka polska ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach \nWernisaż: 30 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Regionalne w Stalowej Woli\n Wystawa czynna do: 10 stycznia 2021 r.\n Kurator: Joanna Szeligowska-Farquhar \nMuzeum Śląskie w Katowicach we współpracy z Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli przygotowało drugą edycję wystawy czasowej prezentującej dzieje śląskiej kolekcji malarstwa. Zbiór ten został stworzony przed II wojną światową przez Tadeusza Dobrowolskiego\, uzupełniły go prace nabyte po restytucji Muzeum Śląskiego oraz obiekty depozytowe. \nfot. materiały organizatora\nPierwsza prezentacja miała miejsce w 2019 roku w Muzeum Północno-Mazowieckim w Łomży. Druga odsłona ekspozycji odbędzie się w Stalowej Woli od 30 sierpnia 2020 do 10 stycznia 2021 roku. \nSpecyfika polskiej twórczości przedwojennej została pokazana przez pryzmat dzieł wybitnych indywidualności artystycznych\, malarzy kilku epok\, do których należą m.in. Olga Boznańska\, Józef Brandt\, Józef Chełmoński\, Jacek Malczewski i Leon Wyczółkowski. Artyści w zaciszu własnych pracowni i w plenerach z pasją tworzyli portrety\, pejzaże i sceny rodzajowe\, w których odbijały się piękno rodzimego krajobrazu\, długa i trudna historia oraz wielokulturowe społeczeństwo przedwojennej Polski. Ich dzieła stworzyły niezwykłą kolekcję sztuki polskiej XIX i XX wieku. Powstawała ona na przestrzeni kilkunastu lat w czasach międzywojnia i miała znaleźć swoje miejsce w przestrzeni specjalnie dla niej stworzonej – w niezwykle nowoczesnym jak na owe czasy nowym gmachu Muzeum Śląskiego w Katowicach. Nigdy w tym miejscu nie została udostępniona publiczności. Dziś dzieła te będzie można zobaczyć na wystawie w Stalowej Woli. \nWystawa\, powstała w porozumieniu z partnerem projektu\, Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli\, prezentuje fragment kolekcji sztuki polskiej Muzeum Śląskiego w Katowicach\, obejmującej polskie malarstwo\, grafikę i rzeźbę do 1945 roku.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dzieje-wedrujacej-kolekcji-sztuka-polska-ze-zbiorow-muzeum-slaskiego-katowicach/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/ostafi-daszkiewicz-mskszm425-2-810x1024.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200901
DTEND;VALUE=DATE:20210104
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200829T122836Z
LAST-MODIFIED:20200829T122836Z
UID:13765-1598918400-1609718399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Marek Oberländer i Jan Lebenstein. Totemiczny znak figury ludzkiej
DESCRIPTION:Marek Oberländer i Jan Lebenstein.\n Totemiczny znak figury ludzkiej \nWernisaż: 01 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe we Wrocławiu\n Wystawa czynna do: 03 stycznia 2021 r.\n Kurator: Magdalena Szafkowska \nCzłekopodobne istoty\, mutanty\, hybrydy\, sylwetki z głowami modliszek – to postaci zapełniające dzieła Marka Oberländera i Jana Lebensteina. Obaj artyści\, dotkliwie doświadczeni w czasie II wojny światowej\, w zbliżonym do siebie czasie podjęli próbę konfrontacji z rozpaczą\, samotnością i degradacją pojęcia człowieczeństwa. \nMarek Oberlander\, Figura\, 1963\nNa wystawie zaprezentowanych zostanie ponad 100 dzieł pochodzących z bogatej kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Zdecydowaną większość z nich stanowią niepokazywane od ponad 40 lat prace Marka Oberländera. \nRozwój dwudziestowiecznych systemów totalitarnych\, skutkujący zmasowanym na niespotykaną dotąd skalę ludobójstwem\, postawił przed artystami pytanie o stosowność ukazywania w sztuce wiarygodnego wizerunku człowieka. Artyści wobec niewyobrażalnego zła\, dotkliwie nim doświadczeni\, w podobnym czasie podjęli poprzez sztukę próbę konfrontacji z rozpaczą\, samotnością\, degradacją istoty człowieczeństwa. Jak wielu innych przedstawicieli tzw. nowej figuracji (Moore\, Wróblewski\, Kantor\, Szapocznikow czy Abakanowicz)\, obaj artyści zastąpili ludzki kształt swoistym znakiem\, totemem\, symbolem – przedstawiając zdeformowaną postać ludzką-nieludzką i podkreślając fizyczną i moralną nędzę jej egzystencji. \nJan Lebenstein\, Figure axiale\, 1962\nWystawę uzupełnia katalog autorstwa Magdaleny Szafkowskiej poświęcony prezentowanym pracom. \nMarek Oberländer (1922–1978) urodził się w miasteczku Szczerzec\, położonym między Lwowem a Stryjem. Jego mieszkańcy stanowili typowy dla ówczesnych polskich Kresów Wschodnich narodowościowy tygiel. Przeważający liczebnie Żydzi sąsiadowali z Ukraińcami\, Polakami\, Niemcami. W wieku niespełna 11 lat utracił ukochanego ojca\, a w czasie wojny resztę rodziny\, która podzieliła los wywiezionych do obozu śmierci w Bełżcu. Przymusowo wcielony do Armii Czerwonej\, kontuzjowany na froncie\, wycofany na tyły\, oskarżony o dezercję\, w końcu zesłany został na katorgę w kopalni w zmilitaryzowanych batalionach pracy w Omsku za Uralem\, gdzie przebywał do 1946 r. Dopadły go skutki obu śmiercionośnych systemów\, z których jeden zrujnował mu zdrowie i psychikę\, paradoksalnie ratując przed nieuchronną zagładą ze strony drugiego. Próbą ocalenia okazała się decyzja o zostaniu malarzem. \nJan Lebenstein\, Figure axiale\, 1962\nJan Lebenstein (1930–1999) obdarzony podobną wrażliwością\, skupiony na wewnętrznych doznaniach\, już w dzieciństwie – spędzonym w Brześciu nad Bugiem – wyłączał się ze świata zewnętrznego. Jego stan wyobcowania pogłębił się wskutek późniejszych dramatycznych wydarzeń: utraty ojca\, wywiezionego w 1944 r. przez Niemców w niewiadomym kierunku oraz tragicznej śmierci starszego brata z rąk UB\, rok po zakończeniu wojny. Jan nigdy do końca nie dowiedział się\, jak zginęli\, a tym bardziej\, gdzie zostali pochowani. Po wojnie podejrzewany o działalność antykomunistyczną (należał wraz bratem do AK)\, był przetrzymywany przez kilka miesięcy w areszcie. Przyznał później\, że – w dużej mierze – właśnie z powodu tych dramatycznych przeżyć wybrał drogę artystyczną: „zdecydowałem się być malarzem\, dlatego\, że byłem wyobcowany. […] I ten cały PRL\, to wszystko było dla mnie absolutnie wrogie”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/marek-oberlander-jan-lebenstein-totemiczny-znak-figury-ludzkiej/
LOCATION:Muzeum Narodowe we Wrocławiu\, Pl. Powstańców Warszawy 5\, Wrocław\, 50-153\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/M_Oberl_Figura_1963.jpg
GEO:51.1108851;17.047705
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe we Wrocławiu Pl. Powstańców Warszawy 5 Wrocław 50-153 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Pl. Powstańców Warszawy 5:geo:17.047705,51.1108851
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200903
DTEND;VALUE=DATE:20201123
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200829T130724Z
LAST-MODIFIED:20200829T130724Z
UID:13782-1599091200-1606089599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Andrzej Biernacki. Przewrót… do źródeł
DESCRIPTION:Andrzej Biernacki. Przewrót… do źródeł \nWernisaż: 03 września 2020 r.\n Muzeum Górnośląskie w Bytomiu\n Wystawa czynna do: 22 listopada 2020 r.\n Kurator: Helena Kisielewska \nOd 3 września 2020 roku wszystkich miłośników sztuki współczesnej zapraszamy na wystawę poświęconą twórczości Andrzeja Biernackiego (rocznik ’58). Treść ekspozycji obejmować będzie całe spectrum jego bogatej działalności\, począwszy od malarstwa\, a skończywszy na aktywności związanej z krytyką artystyczną i publicystyką\, które stanowią dodatkowy\, jakże ważny przedmiot dociekań malarza. \nfot. materiały organizatora\nAndrzej Biernacki studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Po ukończeniu studiów z wyróżnieniem objął stanowisko asystenta w pracowni profesora Jacka Sienickiego. Następnie został samodzielnym wykładowcą w pracowni rysunku na Wydziale Rzeźby stołecznej ASP. Lata 90. aż do chwili obecnej upłynęły artyście nie tylko pod znakiem własnej twórczości\, lecz także prężnego działania w obrębie prowadzonej przez siebie Galerii Browarna w Łowiczu. Ponadto Andrzej Biernacki to również artysta piszący\, który od wielu lat zajmuje się komentowaniem artystycznej rzeczywistości. Ten aspekt działalności malarza zostanie z kolei zaprezentowany w publikacji towarzyszącej wystawie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/andrzej-biernacki-przewrot-zrodel/
LOCATION:Muzeum Górnośląskie w Bytomiu\, plac Jana III Sobieskiego 2 \, Bytom\, 41-902\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/strona_muzeum_biernacki.jpg
GEO:50.348976;18.9251122
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Górnośląskie w Bytomiu plac Jana III Sobieskiego 2  Bytom 41-902 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=plac Jana III Sobieskiego 2:geo:18.9251122,50.348976
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200903
DTEND;VALUE=DATE:20201019
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200919T130554Z
LAST-MODIFIED:20200919T130554Z
UID:13872-1599091200-1603065599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Pięknie się rozpadamy. Malarstwo Kacpra Zaorskiego-Sikory
DESCRIPTION:Pięknie się rozpadamy.\n Malarstwo Kacpra Zaorskiego-Sikory \nWernisaż: 03 września 2020r.\n Miejska Galeria Sztuki w Łodzi|\n Galeria Bałucka\n Wystawa czynna do: 18 października 2020 r.\n Kuratorka: Maja Rozenkowska \nWystawa prac Kacpra Zaorskiego-Sikory Pięknie się rozpadamy w Galerii Bałuckiej prezentuje wybrane dzieła malarskie stworzone przez niego w ostatnich latach\, a także asamblaże. Twórca czuje potrzebę odniesienia się do tego\, co zastaje. \nKacper Zaorski-Sikora\, głowa\, 5\,60×80 cm\, 2020\, fot. Kacper Zaorski-Sikora\nObrazy są zapisem emocji\, przeżyć i odczuć danej chwili\, swojego rodzaju pamiętnikiem. Inspirują go ludzie i proces przemijania. Konfrontuje się sam ze sobą\, poddaje autorefleksji. \nObrazy powstają na płótnie naciągniętym na krosno oraz na mniej tradycyjnym podłożu – elementach znalezionych np. drewniane płyty. Zdarza mu się kupić od sprzedawcy na Rynku Bałuckim stare obrazy\, które później poddaje żmudnej obróbce\, nakłada farbę warstwami\, zamalowuje obrazy. Używa głównie farb olejnych\, ale również akrylowych\, które miesza ze żwirem i włosami. W ten sposób osiąga cel nawarstwiania materii\, przenikania faktur; powstaje nowy osobisty przekaz. \nKacper Zaorski-Sikora\, Ekspiacja I\, 50×70 cm\, 2018\, fot. Kacper Zaorski-Sikora\nKolorystyka prac Kacpra Zaorskiego-Sikory jest bardzo wyrazista: czerwień\, niebieski\, szary\, brunatny\, każdy odcień ma znaczenie\, dodaje pracy dynamiczności. Kolor złoty nawiązuje do ikon\, rozświetla tło\, buduje kontrasty\, odbija światło tworząc subtelną harmonię. \nNa wystawie prezentowane będą wybrane prace z cykli Koty\, ludzie i gołębie\, Ekspiacja\, Ślady\, Głowy\, Paw metafizyczny. Nie ulega wątpliwości\, że wykreował on swój własny niepowtarzalny styl\, przekazując w nim swoją wrażliwość. \nKacper Zaorski-Sikora\,Głowa 1\, 50×65 cm\, 2019\, fot. Kacper Zaorski-Sikora\nMalarstwo Kacpra Zaorskiego-Sikory nie było dawno prezentowane\, z tym większą przyjemnością zapraszamy do Galerii Bałuckiej!
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pieknie-sie-rozpadamy-malarstwo-kacpra-zaorskiego-sikory/
LOCATION:Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Bałucka\, Stary Rynek 2\, Łódź\, 90-001\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/007761_1.jpg
GEO:51.782;19.455393
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Bałucka Stary Rynek 2 Łódź 90-001 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Stary Rynek 2:geo:19.455393,51.782
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200904
DTEND;VALUE=DATE:20201130
DTSTAMP:20260502T070532
CREATED:20200919T145723Z
LAST-MODIFIED:20200919T145723Z
UID:13913-1599177600-1606694399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Piękność twą widzę. Od Čiurlionisa do Kairiūkštisa – sztuka litewska pierwszej połowy XX wieku
DESCRIPTION:Piękność twą widzę.\n Od Čiurlionisa do Kairiūkštisa – sztuka litewska pierwszej połowy XX wieku \nWernisaż: 04 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe w Szczecinie\n Wystawa czynna do: 29 listopada 2020 r.\n Kuratorzy: Osvaldas Daugelis\, dr Dariusz Kacprzak \nPrzygotowywana przez Muzeum Narodowe w Szczecinie we współpracy z Muzeum Narodowym im. M. K. Čiurlionisa w Kownie wystawa sztuki litewskiej pierwszej połowy XX wieku jest pierwszą w Polsce panoramiczną prezentacją zjawisk artystycznych w sztuce litewskiej przełomu XIX i XX wieku oraz pierwszych dekad ostatniego stulecia\, intensywnie rozwijającej się równolegle do polskiego modernizmu i wczesnej awangardy. \nfot. materiały organizatora\nW przestrzeni wczesnomodernistycznego gmachu Muzeum Narodowego w Szczecinie kuratorzy zdecydowali się zaprezentować blisko 100 starannie wyselekcjonowanych ze zbiorów kowieńskich dzieł takich artystów\, jak Petras Kalpokas\, Antanas Žmuidzinavičius\, Antanas Samuolis\, Adomas Galdikas i Antanas Gudaitis czy Victoras Vizgirda. Nie brakuje także reprezentacji twórczości najsłynniejszego twórcy litewskiego przełomu XIX i XX wieku – uznawanego za narodowego wieszcza litewskiego – Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa. \nW czasie swego krótkiego życia Čiurlionis – przedstawiciel środkowoeuropejskiego symbolizmu\, uważany za prekursora abstrakcji i surrealizmu\, poszukując charakterystycznej dla fin de siècle’u syntezy malarstwa i muzyki stworzył indywidualny język i styl wypowiedzi artystycznej. Artysta\, nawiązując do starych litewskich bajek i opowiadań\, w komponowanych na wzór utworów muzycznych malarskich poematach krajobrazu starał się przedstawić archetypiczne poczucie związku Litwinów z naturą. Skomponował około 400 utworów oraz 300 obrazów\, liczne grafiki\, rysunki i szkice\, a także utwory literackie\, zarówno poetyckie pisane wierszem\, jak i pisane prozą poematy. \nfot. materiały organizatora\nW dziełach twórców litewskich kolejnych dwu generacji obecnych na wystawie można prześledzić proces kształtowania się narodowej sztuki litewskiej\, co wydaje się szczególnie interesujące w kontekście odzyskania przez Litwę niepodległości i ogłoszenia 16 lutego 1918 roku Aktu Niepodległości Republiki Litwy. Ciekawym i ważnym aspektem wystawy jest również możliwość przyjrzenia się licznym koincydencjom stylistycznym i formalnym ze sztuką zachodnioeuropejską\, głównie francuską i niemiecką\, i – co zważywszy na wielowiekowe bliskie sąsiedzkie więzy dość oczywiste – ze sztuką polską. O tych licznych europejskich powinowactwach można się było dobitnie przekonać podczas niedawnej (2018)\, zorganizowanej z wielkim rozmachem wystawy symbolizmu krajów nadbałtyckich w paryskim Musee D’Orsay. \nfot. materiały organizatora\nW kontekście Pomorza oraz dawnych zbiorów szczecińskich warto odnotować obecność na wystawie dzieł Pranasa Domšaitisa (Franza Domscheita) – interesującego ekspresjonisty\, wystawiającego początkowo z Maksem Liebermannem\, Edvardem Munchem\, Käthe Kollwitz i Lovisem Corinthem. Po dojściu do władzy nazistów dzieła Domšaitisa uznane zostały za sztukę zwyrodniałą\, wówczas zostały skonfiskowane bądź usunięte ze zbiorów muzealnych – także w Szczecinie (Museum der Stadt Stettin). Wystawiający w latach 20. i początkach lat 30. XX wieku m.in. w Berlinie\, Hamburgu\, Lubece i Szczecinie Pranas Domšaitis w 1939 roku wyjechał do Austrii\, a w 1949 roku wyemigrował do Kapsztadu. \nfot. materiały organizatora\nNa wystawie można dostrzec obok cech narodowej szkoły litewskiej\, licznych odmienności\, ale także analogii ze sztuką polską\, również rozmaite biograficzne wątki związane z Polską\, których choćby u obu twórców\, których nazwiska pojawiają się w tytule wystawy – nie brakuje. Dość wspomnieć o warszawskich studiach Čiurlionisa w pracowni Ferdynanda Ruszczyca i Kazimierza Stabrowskiego\, jego licznych polskich przyjaźniach\, a w przypadku Vytautasa Kairiūkštisa o zorganizowanej przez niego wspólnie z Władysławem Strzemińskim w Wilnie pierwszej Wystawie Nowej Sztuki i związkach artysty z ugrupowaniami Blok i Praesens. \nfot. materiały organizatora\nSzczecińska wystawa została pomyślana jako swoisty wizualny leksykon sztuki litewskiej obejmujący 24 twórców dwu generacji działających w pierwszej połowie XX w. Jest cenną okazją\, aby przekonać się\, jak w istocie niewiele wiemy w Polsce o sztuce naszych sąsiadów\, wreszcie pozwala zweryfikować dość powszechnie panujące przekonanie o jej postromantycznym charakterze.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pieknosc-twa-widze-ciurlionisa-kairiukstisa-sztuka-litewska-pierwszej-polowy-xx-wieku/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/naglowek-pieknosc-twa.jpg
END:VEVENT
END:VCALENDAR