BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20200329T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20201025T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20210328T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20211031T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200501
DTEND;VALUE=DATE:20210401
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20210219T155145Z
LAST-MODIFIED:20210524T150725Z
UID:14448-1588291200-1617235199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Cum animal morietur (Kiedy umiera zwierzę)
DESCRIPTION:Cum animal morietur (Kiedy umiera zwierzę)\n Wystawa w Szpitalu św. Ducha\nMuzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\n Wystawa czynna do końca marca 2021 r.\nwięcej informacji » \n\n„Śmiertelność to najbardziej radykalny sposób myślenia o skończoności życia\, który dzielimy ze zwierzętami\, ale także uczucie współczucia\, możliwość dzielenia niemocy\, możliwość niemożliwości\, cierpienie bycia podatnym na ból i bycia podatnym na ból przez to cierpienie”\n– Jacques Derrida \n\nMaciej Załuski\, Bez tytułu\nCzłowiek i zwierzę – byty wrażliwe\, odczuwające\, ale też przemijające\, doświadczające śmierci\, niekiedy śmierć tę sobie wzajemnie zadające. \nŚmierć zwierząt jest w pewnym sensie śmiercią równoległą do śmierci człowieka\, w dużej mierze śmierć zwierzęcia kreuje sam człowiek\, a ów gest „panowania nad naturą” czyli posiadania mocy zabijania od wielu stuleci stworzył różnorodność form uśmiercania – m.in.:\n– polowania\,\n– składanie ofiar religijnych ze zwierząt\,\n– rytuał ofiar zakładzinowych\,\n– praktykowane od średniowiecza do wieku XVIII procesy kryminalne (świeckie i kościelne) wszczynane przeciwko zwierzętom obwinianym za pojawienie się plag czy podejrzewanym o dokonanie morderstw na ludziach\,\n– wielowiekowe zabijanie zwierząt gospodarskich (w czasach obecnych wielki przemysł rzeźniczy)\,\n– ubój rytualny\,\n– okrutne doświadczenia prowadzące do śmierci – wykonywane przez nowożytnych anatomów na psach\, królikach\, świniach\, małpach\, koniach\, kozach i wielu innych zwierzętach\,\n– współczesne wykorzystywanie zwierząt w przemyśle farmaceutycznym\, kosmetycznym i w wielu eksperymentach naukowych. \nTrwająca setki lat\, silnie odczuwalna nadal w obecnym świecie idea „panowania człowieka nad zwierzętami” ma dominujące źródło w wieku XVII\, a ściślej w filozofii Kartezjusza przyrównującego zwierzę do maszyny\, która nie odczuwa\, nie myśli\, nie posiada umiejętności mowy i nie posiada duszy odczuwającej. Zwierzęta były według niego automatami\, które jedynie wydają dźwięki. W XVII stuleciu „uczeni”\, zwłaszcza medycy dokonywali niezliczonej ilości potwornych eksperymentów na zwierzętach (w 1647 i 1648 roku sam Kartezjusz przeprowadzał doświadczenia anatomiczne na żywych (!) psach i królikach). Filozofia Kartezjusza nie tyle wynikała z wierności religii (biblijnemu antropocentryzmowi wynoszącemu człowieka ponad obszar innych istnień)\, a raczej stanowiła wynik przeciwstawiania się uczonych ówczesnym wierzeniom ludowym\, według których zwierzęta myślą i czują. \nObok śmierci zwierząt\, którą „dysponuje” człowiek istnieje także śmierć zwierząt\, która ma miejsce w przynależnym im świecie\, w naturze\, pod niebem słońca i księżyca… Jest to śmierć naturalna – śmierć ze starości\, w wyniku choroby\, śmierć po przegranej walce z innym zwierzęciem\, śmierć jakże prawdziwa\, wpisująca się w porządek wszechświata. \nO wszystkich tych „śmierciach” opowiada cykl prac Macieja Załuskiego tworzących wystawę „Cum animal morietur” („Kiedy umiera zwierzę”). Prace te – zarówno obrazy jak i instalacje – wyrażają refleksję nad tajemnicą samotności i umierania\, samotnego umierania i umierającej samotności istot żywych. Każde z dzieł prezentowanych na wystawie ma swoją własną\, odrębną historię; każde przedstawia śmierć zwierzęcia\, ale jest to śmierć\, która daje pewność istnienia animalistycznej duszy. Te subtelne\, delikatne byty mieszczące się w zwierzęcych ciałach zdają się nie odchodzić ze świata bez aury duchowej – ptaki\, lisy\, jelenie posiadają animy\, które świetlistą poświatą opuszczają anatomiczne kształty. Maciej Załuski wyraża przekonanie o istnieniu swoistej religii i wierzeń przynależnych bytom zwierzęcym; religii\, która nocą przenika świat przyrody\, odbijana światłem dalekich planet. Zwierzęca dusza istnieje i wychodzi z ciała\, tak jak tchnienie ostatnie wysuwające się ustami w umierającym ciele człowieka. Dusza ta ma kształt stworzony na obraz i podobieństwo swojego właściciela\, niekiedy jest światłem\, najczęściej zaś promieniującą mandalą. Jakakolwiek by nie była – istnieje! \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2018\nPrace malarskie Macieja Załuskiego zdaje się cechować pewna marzycielskość\, łagodność\, delikatność\, idealizacja ujęć\, podczas gdy instalacje posiadają ładunek wybitnie emocjonalny\, być może z uwagi na fakt\, iż twórca w dużej mierze wykorzystuje naturalia (kości\, czaszki\, zmumifikowane ciała zwierząt). Obiekty te stanowią rezultat osobistych znalezisk artysty (nie spożywającego mięsa) lub są „darami”\, które otrzymuje od zaprzyjaźnionych osób\, wyznających podobną mu filozofię życia i stosunek do zwierząt. Wszystkie te naturalia traktuje z równą uwagą\, miłością i delikatnością\, wybitnie cenne jest dla niego zarówno zmumifikowane ciało myszy\, czaszka lisa\, jak i pióro anonimowego ptaka. \nZałuski stworzył swój własny język wypowiedzi łączący przeciwieństwa\, łączący zimno z ciepłem\, łączący w sobie zarówno precyzyjną konstrukcję sztuki czystej\, na wskroś nowoczesnej\, jak i przesadzonej\, pełnej wzruszeń i pompy sztuki barokowej. Tworzy kompozycje misternie układając martwe zwierzęta\, wyobraża milczące piękno faktury skrzydeł ćmy mknącej ku światłu żarówki\, maluje cykl czaszek złączonych duchową świetlną poświatą z animą\, tworzy niezwykle przejmujący portret głowy konia\, w połowie utkany z końskiej czaszki – obie części głowy łączy czerwona symboliczna nić – nić życia\, nić przeznaczenia\, strużka krwi\, koński ludowy amulet z czerwonej wełny pozbawiony mocy… \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2020\nPrawdziwe kości i czaszki pełniące funkcję symbolu i znaku pamięci o istocie\, która umarła\, skonała\, zginęła; układane w przejrzyste kompozycje\, wzbogacane niekiedy szybą czy ramą wydają się „zarażone” ideową i ikonograficzną formułą kunstkammery – alegorycznych zbiorów osobliwości powstających w wyniku „zainfekowania” ideą curiositas (ciekawości/ żądzy poznania tego co osobliwe) i admiratio (zachwytu). \nDodatkowo użycie w instalacjach szyby stwarza dystans między widzem\, a portretem zwierzęcia\, przeobraża to co naturalne w artystyczne\, niekiedy przypomina również ikonograficzną formułę relikwiarzy – w takiej interpretacji naturalia nabierają mocy sakralnej\, nietykalnej; są czczone przez artystę z uwagi na fakt swojej czystości i nietykalności skalanych ludzką ingerencją\, ale też skalanych faktem naturalnej śmierci. \nArtysta wykorzystuje także w swojej twórczości powszechne znaki i symbole oraz formuły obrazowe popularne w dawnej sztuce i kulturze\, takie jak np. portret trumienny – przybierający kształt przekroju trumny czy koło – znak harmonii i tego co nieskończone\, emblemat Boga\, znak wieczności wyobrażany w sztuce wschodniej przez mandalę\, w zachodniej zaś ikonografii pełniący rolę m.in. clipeusa (imago clipeata) – wyobrażenia portretu osoby zmarłej ukazywanej w centrum koła na starożytnych sarkofagach. \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2020\nW niektórych pracach zwierzęta wyraźnie spoglądają ku nam sztucznymi/malowanymi oczyma\, przywołując refleksję Jacquesa Derridy „zwierzę patrzy na nas\, a my jesteśmy przed nim nadzy”. „Oczy” nie widzących – martwych – zwierząt zdają się także nawiązywać do taksydermii – wypychania nieżywych zwierząt\, które obdarza się szklanymi/plastikowymi oczami… \nOglądając prace Macieja Załuskiego odnosi się wrażenie\, iż tym\, co spaja je wszystkie\, co je łączy i co nadaje im wspólny mianownik jest wszechobecna cisza. Cisza niema\, którą wzbudzają w nas wyobrażenia malowanych i naturalnych czaszek; jest to też najcichsza z możliwych cisza aktu umierania\, ale także cisza nocnego światła\, które oświetla martwe zwierzęta i cisza duchowych mandali\, które otaczając zmarłe byty dają im bezpieczną\, eschatologiczną przestrzeń. \nCisza\, milczenie\, słowa zwierzęcej modlitwy szeptane w niezrozumiałym dla człowieka języku\, wszystko to stwarza próbę odpowiedzi na pytanie jak zatem umiera zwierzę?\nKiedy umiera zwierzę… \n/Jowita Jagla \n\nMaciej Załuski (ur. 1986 r.\, w Toruniu).\nW 2013 roku ukończył studia na kierunku Edukacja Artystyczna w Zakresie Sztuk Plastycznych\, na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Członek Stowarzyszenia Aktywności Społecznej „Młyn” i grupy artystycznej „Fałdy”. W swojej twórczości artystycznej wykorzystuje rożne techniki plastyczne\, przede wszystkim malarstwo i instalacje. \nPrace Macieja Załuskiego przynależą do przestrzeni sztuki zaangażowanej\, post-humanizmu\, anty-gatunkowizmu\, studiów nad zwierzętami (animal studies). Artysta „bada” i „przygląda się” złożonym relacjom między człowiekiem\, a jego otoczeniem\, między człowiekiem\, a innymi bytami czy przedmiotami. Zarówno w twórczości jak i w życiu stara się podchodzić z wielką wrażliwością do środowiska\, materii twórczej\, innych żywych bytów. \nW ostatnim czasie\, w obszarze badań nad nie-ludzkimi zwierzętami Maciej Załuski podjął próbę zwrócenia uwagi na zwierzęta\, w kontekście ich przemijania i śmierci\, a także w kontekście prawa do naturalnego\, godnego odejścia. \n\nMalarstwo\, instalacje:\nMaciej Załuski \nNagrania terenowe/dźwięk:\nMichał Zygmunt \nScenariusz wystawy:\nJowita Jagla \nKurator wystawy:\nJowita Jagla \nRealizacja techniczna wystawy:\nPaweł Chorostian\, Andrzej Długołęcki\, Dariusz Grzesiak\, Marcin Zabłocki
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/cum-animal-morietur-kiedy-umiera-zwierze/
LOCATION:Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\, Katedralna 8\, Frombork\, 14-530\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/02/maciej-zaluski-malarstwo-5.jpg
GEO:54.3567949;19.6830836
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku Katedralna 8 Frombork 14-530 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Katedralna 8:geo:19.6830836,54.3567949
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20220328
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200523T093306Z
LAST-MODIFIED:20200629T152741Z
UID:13216-1589241600-1648425599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)
DESCRIPTION:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)\nArtyści: Tomasz Bajer\, John Blake\, Marek Chlanda\, Edward Dwurnik\, Matas Janušonis\, Krištof Kintera\, Karolina Kowalska\, Jarosław Kozłowski\, Robert Kuśmirowski\, Piotr Lutyński\, Laura Pawela\, David Rabinowitch\, Kateřina Šedá\, Otto Zetko\nKuratorzy: Maria Anna Potocka\, Delfina Jałowik\nKoordynator: Dominika Mucha\nCzas trwania wystawy: 12.05 – 27.03.2022\nMiejsce: MOCAK\, Budynek A\, poziom -1\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nDzieła\, w których relacja z wnętrzem odgrywa istotną rolę i domyka przekaz\, najczęściej nazywamy instalacjami. Artyści wykorzystują proponowane im miejsca ekspozycji lub sami je projektują. Na tej wystawie pokazujemy 14 prac odnoszących się do wnętrz neutralnych. Niektóre dzieła anektują zajmowaną przestrzeń\, inne wpisują się w ich geometrię\, kolejne wykorzystują izolację\, ujawniając fragmenty światów prywatnych. \nRobert Kuśmirowski\, bez tytułu\, 2009\, instalacja\, Kolekcja MOCAK-u\nTomasz Bajer odtwarza wnętrze celi dla muzułmanina w więzieniu w Guantanamo (praca eksponowana w holu).\nJohn Blake wchodzi w przejście pomiędzy ścianami\, zawieszając nad nim złowieszcze dmuchawy.\nMarek Chlanda potrzebuje intymnej przestrzeni\, aby podzielić się tajemniczą stratą.\nEdward Dwurnik dominuje pokój swoją portretową wizją Krakowa.\nMatas Janušonis unieważnia różnicę między ścianą a podłogą.\nKrištof Kintera pokazuje\, że ściany mogą być źródłem złych mocy.\nKarolina Kowalska próbuje natchnąć chłodne przejście optymizmem tropików.\nJarosław Kozłowski wykorzystuje ścianę jak kartkę książki\, umieszczając na niej ostrzegawczy tekst.\nRobert Kuśmirowski odtwarza realne wnętrze w sposób emanujący grozą.\nPiotr Lutyński buduje własne „domy”\, pełne jego wizji kosmosu i natury.\nLaura Pawela przenosi estetykę i symbolikę świata wirtualnego w realny.\nDavid Rabinowitch mierzy człowieka za pomocą rzeźby sięgającej od podłogi do sufitu.\nKateřina Šedá zamyka się w pokoju ze wspomnieniem swojej babci.\nOtto Zitko anektuje wnętrza przy użyciu swobodnej\, a czasem agresywnej kreski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dialog-z-przestrzenia-kolekcja-mocak-u/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/1-3.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200530
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20201003T112720Z
LAST-MODIFIED:20201003T112720Z
UID:13990-1590796800-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Monika Sosnowska. Fasada
DESCRIPTION:Monika Sosnowska. Fasada \nWernisaż: 30 maja 2020 r.\n Galeria Labirynt\n Wystawa czynna do: 31 grudnia 2020 r.\n Kurator: Waldemar Tatarczuk \nPraca Moniki Sosnowskiej waży 1\,24 tony i ma wysokość 7\,28 metra. Jest repliką kurtynowej fasady modernistycznego budynku z lat 60. którą artystka poddała trwającym 3 miesiące brutalnym operacjom; skręcaniu\, zgniataniu\, naciąganiu. W tym dokładnie zaplanowanym procesie przemocy wobec stalowej konstrukcji brali udział inżynierowie i robotnicy\, używane były maszyny budowlane służące zazwyczaj do konstruowania\, nie destruowania. \nfot. materiały organizatora\nW wyniku tych konsekwentnych\, niszczycielskich działań regularny geometryczny prostokąt o wymiarach 8×10 m z prostymi\, rytmicznymi podziałami\, przeistoczył się w organiczną formę o dramatycznie skręconym kształcie\, nieużyteczną\, pozbawioną pierwotnej funkcji. Zwisając spod sufitu\, przypomina ogromną koronkę\, którą obdarzony potężną siłą gigant skręcił jednym ruchem pod wpływem nagłego kaprysu. Kurtynowa fasada nie miała funkcji konstrukcyjnej stanowiła jedynie funkcję osłonową i reprezentacyjną budynków. Została\, więc „ukarana” za swą fasadowość\, za udawanie solidnej budzącej zaufanie konstrukcji. Patrząc na „Fasadę” z obecnej perspektywy widzimy w niej metaforę kryzysu\, którego kulminację i ostateczny kres przyspieszyła pandemia. Rzeźba Moniki Sosnowskiej stała się antypomnikiem nowoczesności\, której nie da się już dłużej sztucznie podtrzymywać przy życiu. \nFasada to pierwsza wystawa artystki w Lublinie i jednocześnie pierwsza prezentacja tej pracy w Polsce. Wystawiana była dotychczas na wystawach: Regional Modernities w ACCA\, Melbourne (2013)\, Architectonisation w The Serralves Museum of Contemporary Art\, Porto (2015)\, podczas Sharjah Biennale 13\, Dubaj (2017). \nMonika Sosnowska – ur. w 1972 w Rykach. Mieszka i pracuje w Warszawie. W latach 1993–1998 studiowała na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu\, studia podyplomowe ukończyła w Rijksakademie van Beeldende Kunsten w Amsterdamie. W 2003 roku otrzymała nagrodę Bâloise Art Prize na Art Basel\, została także laureatką Paszportu Polityki. Reprezentowała Polskę na 52. Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Wenecji projektem 1:1 w 2007 roku. Jej prace były prezentowane na licznych wystawach indywidualnych\, m.in. w Herzliya Museum of Contemporary Art w Izraelu; K21 w Düsseldorfie; Museum of Modern Art w Nowym Jorku; Sprengel Museum w Hanowerze oraz zbiorowych\, m.in. w MUMOK w Wiedniu; Centre Pompidou w Paryżu; Sculpture Center w Nowym Jorku. Uczestniczyła również m.in. w 8. Biennale w Stambule i Manifesta 4 we Frankfurcie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/monika-sosnowska-fasada/
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/slyder-sosnowska.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200617
DTEND;VALUE=DATE:20201207
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200613T130002Z
LAST-MODIFIED:20200613T130002Z
UID:13351-1592352000-1607299199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Barbara Falender
DESCRIPTION:Barbara Falender \nWernisaż: 17 czerwca 2020 r.\n Galeria Opera|\n Teatr Wielki – Opera Narodowa\n Wystawa czynna do: 06 grudnia 2020 r. \nKOLUMNY\, 1995\, gnejs\, porcelana\, wys. od 108 do 134 cm\, kol. prywatna\nRzeźbiarka\, studentka warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. W pracowni prof. Jerzego Jarnuszkiewicza zrozumiała\, że „skończyła się sprawa powtarzania natury\, a stanął problem interpretacji”. Interpretując\, korzysta z rozmaitych materiałów: kamienia\, metalu\, gipsu\, porcelany lub epoksydu. Początek lat 70. zeszłego stulecia przyniósł słynny cykl Poduszki erotyczne\, co korelowało z ówczesną rewolucją obyczajową. Autorka skądinąd podkreślała wewnętrzną potrzebę „afirmacji erotyzmu”. Jej także zawdzięczamy wprowadzenie do wizualnej sztuki polskiej przedstawień aktu męskiego w wersji pozbawionej świętoszkowato-odzieżowych naddatków. Do Erosa doszedł w następnych latach Tanatos. O Sarkofagu Dorota Jarecka pisała\, że „to po trosze łóżko\, po trosze grobowiec”\, a owocem przekroczenia najdalszej zdawałoby się z granic stała się fascynacja geometrycznymi formami\, połączona z brutalizmem: Fatum to piramida z bazaltowych kubików. „Tylko forma abstrakcyjna może unieść tajemnicę śmierci” – pisała. W wielkim skrócie: ludzkie życie między ciałem a geometrią.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/barbara-falender/
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/csm_falender_rzezby1_46e7aec6e2.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200626
DTEND;VALUE=DATE:20210323
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200523T090224Z
LAST-MODIFIED:20200523T090224Z
UID:13172-1593129600-1616457599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Tu Muranów
DESCRIPTION:Tu Muranów \nWernisaż: 26 czerwca 2020 r.\n Muzeum Historii Żydów Polskich – Polin\n Wystawa czynna do: 22 marca 2021 r. \nKatalog do wystawy>>  \nWystawa czasowa Tu Muranów ukazuje przekrój przez ukryte warstwy historii warszawskiego osiedla\, opowiadając o wybranych miejscach\, ich mieszkańcach i bywalcach. \nBUDYNKI OSIEDLA MURANÓW PRZY ULICACH ANIELEWICZA I ŚWIĘTOJERSKIEJ. WIDOK Z ULICY NOWOLIPKI W KIERUNKU ULICY MARCELEGO NOWOTKI\, ARCHIWUM FOTOGRAFICZNE MOGENSA TØRSLEFFA\, FOT. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE\nZajrzyjmy wspólnie w głąb miasta – poznajmy niezwykłą\, wielopoziomową historię Warszawy. Pod pozornie znaną warstwą odkryjemy kolejne wymiary przeszłych\, obecnych i przyszłych losów miasta i jego mieszkańców. \nOSIEDLE MURANÓW OD STRONY SKRZYŻOWANIA AL. GEN. KAROLA ŚWIERCZEWSKIEGO I UL. J. MARCHLEWSKIEGO. WIDOCZNA UL. J. MARCHLEWSKIEGO W KIERUNKU ŻOLIBORZA. WIDOK Z LOTU PTAKA. ARCHIWUM FOTOGRAFICZNE ZBYSZKA SIEMASZKI\, FOT. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE\nNa samym początku przeniesiemy się do XVIII wieku\, by poznać pewnego Wenecjanina tęskniącego za ojczystą wyspą Murano. Przespacerujemy się też dawną Dzielnicą Północną\, która przed wojną była centrum żydowskiego życia – w czasach\, gdy Warszawa była domem największej w Europie diaspory. Pójdziemy przedwojennymi Nalewkami – tętniącą życiem reprezentacyjną ulicą handlową\, nie ustępującą wielkością i różnorodnością sklepów\, warsztatów i towarów dzisiejszej Marszałkowskiej w Warszawie\, czy Piotrkowskiej w Łodzi. Poznamy dramatyczne losy Żydów\, których uwięziono w utworzonym tu warszawskim getcie. \nDowiemy się\, jak planiści dźwigający stolicę z wojennych gruzów zakładali nowe\, modernistyczne osiedle\, a nawet w co bawiły się dzieci na podwórkach powojennego Muranowa. Będziemy szukać odpowiedzi na pytania\, co czyni Muranów miejscem wyjątkowym i dlaczego właśnie tu powstało Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Zastanowimy się\, jak tu\, na Muranowie\, żyje się współcześnie. \nPOCZTÓWKA Z WIDOKIEM UL. NALEWKI\, PRZED 1914 R. FOT. POLONA\nDo tej fascynującej podróży w czasie zapraszają nas autorzy wystawy: Beata Chomątowska\, prof. Jacek Leociak i Kamila Radecka-Mikulicz. Swój projekt w ramach wystawy zrealizuje artysta Artur Żmijewski i badaczka Zagłady Zofia Waślicka-Żmijewska. Sprawią\, że po raz pierwszy wystawę czasową będzie można oglądać nie tylko w budynku muzeum\, ale i wokół niego. Na potrzeby ekspozycji pracują oni z obiektami archeologicznymi znalezionymi podczas budowy muzeum – sztućcami\, szklankami\, okularami czy nożycami krawieckimi. \nAutorami wystawy są: Beata Chomątowska\, prof. Jacek Leociak i Kamila Radecka-Mikulicz. \nAutorzy zewnętrznej części wystawy: Zofia Waślicka-Żmijewska i Artur Żmijewski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/tu-muranow/
LOCATION:Muzeum Historii Żydów Polskich Polin\, ul. Anielewicza 6\, Warszawa\, Mazowieckie\, 00-157\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/muranow-2_2.jpg
GEO:52.249304;20.993161
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Historii Żydów Polskich Polin ul. Anielewicza 6 Warszawa Mazowieckie 00-157 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Anielewicza 6:geo:20.993161,52.249304
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200630
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200621T104511Z
LAST-MODIFIED:20210122T125400Z
UID:13403-1593475200-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wyspiański. Przestrzeń studyjna
DESCRIPTION:Wyspiański. Przestrzeń studyjna \nWernisaż: 30 czerwca 2020\n Muzeum Narodowe w Krakowie\n Wystawa czynna do: – \nPokaz kolekcji dzieł Stanisława Wyspiańskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. \nStanisław Wyspiański (1869–1907)\, dramatopisarz\, poeta\, malarz\, grafik\, reformator teatru\, projektant wnętrz\, należy do grona najwybitniejszych i najbardziej wszechstronnych twórców polskich. \nStanisław Wyspiański\, Kwiaty mlecza. Projekt do dekoracji malarskiej do fary w Bieczu\nW zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje się największa\, licząca ponad tysiąc obiektów kolekcja dzieł tego artysty. Znakomity jest zbiór malarstwa portretowego i pejzażowego – wykonanego w technice pastelu\, w której Wyspiański osiągnął absolutne mistrzostwo – jak również zespół projektów do dekoracji krakowskiego kościoła Franciszkanów\, katedry lwowskiej i krakowskiej oraz Domu Towarzystwa Lekarskiego w Krakowie. W skład kolekcji wchodzą ponadto: rysunki ołówkowe\, studia węglem\, szkice tuszem\, akwarele\, malarstwo olejne\, grafika warsztatowa i użytkowa oraz rzemiosło artystyczne. \nW maju 2019 roku została zamknięta monumentalna wystawa „Wyspiański”\, która cieszyła się ogromnym powodzeniem. Nie chcąc pozbawiać publiczności kontaktu z malarstwem tego artysty\, postanowiliśmy na II piętrze Gmachu Głównego w jednej z sal w przestrzeni przyszłej „Galerii sztuki XX i XXI wieku” zaprezentować znaczną część tego bogatego zbioru. Ekspozycja ma charakter magazynu dzieł sztuki z możliwością dostępu do arcydzieł prezentowanych w cyklicznych odsłonach\, uwzględniających ochronę konserwatorską. \nObrazy w technice pastelu pokazane zostały w formie mozaiki na ścianach sali\, na piętrowych podestach ułożone są monumentalne kartony witrażowe\, a w szafach i regałach umieszczono luźne rysunki i szkicowniki.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wyspianski-przestrzen-studyjna/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny\, al. 3 Maja 1\, Kraków\, 30-062\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/mlecze1000.png
GEO:50.060472;19.923779
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny al. 3 Maja 1 Kraków 30-062 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=al. 3 Maja 1:geo:19.923779,50.060472
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200807
DTEND;VALUE=DATE:20201116
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200802T131021Z
LAST-MODIFIED:20200802T131021Z
UID:13628-1596758400-1605484799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jerzy Treutler. Grafik projektant. Retrospektywa
DESCRIPTION:Jerzy Treutler. Grafik projektant. Retrospektywa \nWernisaż: 07 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Plakatu w Wilanowie\n Wystawa czynna do: 15 listopada 2020 r.\n Kuratorka: Ewa Reeves \nWystawa jest pierwszą tak obszerną prezentacją dorobku Jerzego Treutlera – grafika-projektanta\, autora licznych plakatów\, ilustracji i opracowań książkowych\, twórcę niezapomnianego znaku „Mody Polskiej”\, zwanego potocznie „jaskółką”. Liczne druki oraz nigdy wcześniej nie eksponowane projekty\, rysunki i szkice koncepcyjne\, pochodzą z Archiwum Jerzego i Aliny Treutlerów (AJAT) oraz kolekcji Muzeum Plakatu w Wilanowie. \nNarodowy Trójbój Lekkoatletyczny. 17-24 IV 1955/National Athletic Triathlon. 17th – 24th April 1955 1955\, offset\, 58\,5 × 84\,2 cm © Archiwum Jerzego i Aliny Treutler/AJAT\nJerzy Ryszard Treutler urodził się 31 maja 1931 roku na Kujawach\, w miejscowości Beszyn. W 1955 roku ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Grafiki\, otrzymując dyplom w Pracowni Grafiki Tekowej\, prowadzonej przez prof. Tadeusza Kulisiewicza i jego asystentkę Halinę Chrostowską. \nJego pierwsze realizacje należały do mniejszych form graficznych: rysunków prasowych\, ulotek czy wywieszek. Następnie projektował okładki\, tworzył ilustracje do książek\, wreszcie plakaty o tematyce kulturalnej i społecznej. Uprawiał również inne dziedziny grafiki\, jak rysunek prasowy i satyryczny\, oraz ekslibris. Treutler posiada w swoim bogatym dorobku również rysunki studyjne: sylwetki ludzi\, zwierząt\, fragmentów architektury w formie odręcznych szkiców\, szybkich notatek robionych kredką\, ołówkiem i pisakiem. Stanowią one ważną część jego twórczości. Jednak główną domeną aktywności projektowej Jerzego Treutlera\, obok ilustracji i grafiki wydawniczej\, był i pozostał przez całe życie plakat. Łącznie\, w ciągu ponad 50. lat aktywnej pracy twórczej\, zaprojektował ponad 200 plakatów. \nLogo “Moda Polska”\, 1958\nJego działalność zawodowa toczyła się trzema torami: indywidualne projektowanie autorskie\, nadzór artystyczny oraz działalność rzeczoznawcy\, jurora i konsultanta. Jednocześnie przez kilkanaście lat pracował na pół etatu jako doradca\, kierownik artystyczny\, a wreszcie naczelny grafik w kolejnych instytucjach wydawniczych oraz jako rzeczoznawca Ministerstwa Kultury i Sztuki w dziedzinie sztuki współczesnej. Przez całe życie współpracował jako niezależny projektant z szeregiem znanych wydawnictw. Od 1955 roku był członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków\, został odznaczony złotą odznaką Związku. \nCyrk [foka]/Circus [seal] 1971\, offset\, 98 × 67\,5 cm © Archiwum Jerzego i Aliny Treutler/AJATNa zlecenia Centrali Wynajmu Filmów zaprojektował łącznie ok. 90 plakatów\, na potrzeby Centralnego Biura Wystaw Artystycznych zrealizował ponad 40 projektów katalogów i kilkadziesiąt plakatów do wystaw indywidualnych i zbiorowych. Dla największego wydawcy – Wydawnictwa Artystyczno-Graficznego\, a następnie Krajowej Agencji Wydawniczej – znaczną ilość plakatów o szerokiej tematyce. Należał do wąskiego grona grafików-projektantów\, którzy realizowali zamówienia na plakaty cyrkowe. \nJerzy Treutler sporadycznie uczestniczył w konkursach oraz wystawach\, jednak jego prace od końca lat 50. XX wieku niemal do chwili obecnej\, brały udział w życiu artystycznym i kulturalnym naszego kraju. Prace Jerzego Treutlera pojawiały się w popularnym konkursie na Najlepszy Plakat Warszawy\, zdobywając kilka miesięcznych wyróżnień oraz Nagrodę Roku 1970 w dziedzinie plakatu społecznego. Jego plakaty były prezentowane na wystawach zbiorowych polskiego plakatu w ponad 20 krajach\, głównie w Europie\, ale również poza jej granicami. Wielokrotnie brał udział w najważniejszych imprezach artystycznych: kolejnych edycjach Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie i Biennale Plakatu Polskiego w Katowicach. Uczestniczył również w Międzynarodowym Biennale Plakatu w Lahti (Finlandia) i Międzynarodowej Wystawie Plakatu Filmowego w Karlowych Warach (Czechosłowacja). \nW 1958 roku Treutler zaprojektował logo państwowego przedsiębiorstwa „Moda Polska” – powszechnie znaną „jaskółkę”\, która spopularyzowała jego nazwisko wśród wielu klientek i klientów firmy. Powszechnie znany i lubiany znak przywoływany jest jako przykład jednej najlepszych realizacji znaku firmowego w historii polskiej grafiki użytkowej. W 2018 roku z okazji wystawy w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi\, gdzie „jaskółka” Treutlera stanowiła główny element wystroju ekspozycji. \nWystawie\, na której zostanie zaprezentowanych ponad 400 prac Jerzego Treutlera\, towarzyszy bogato ilustrowany katalog wystawy pod redakcją kurator wystawy oraz AJAT\, Ewy Reeves\, według projektu graficznego Patryka Hardzieja. Publikacja\, obok licznych fotografii archiwalnych oraz reprodukcji prac\, zawiera obszerny wywiad kurator wystawy z Jerzym Treutlerem\, oraz eseje zaproszonych autorów: Mariusza Knorowskiego\, Zdzisława Schuberta\, Nigela Arthura\, Patryka Hardzieja.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jerzy-treutler-grafik-projektant-retrospektywa/
LOCATION:Muzeum Plakatu w Wilanowie\, ul. St. Kostki Potockiego 10/16\, Warszawa\, 02-958\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/plakat_treutler_www_3mXR5oa6vrGuYqcOKaaQ.png
GEO:52.164008;21.088106
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Plakatu w Wilanowie ul. St. Kostki Potockiego 10/16 Warszawa 02-958 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. St. Kostki Potockiego 10/16:geo:21.088106,52.164008
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200813
DTEND;VALUE=DATE:20201116
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200523T103118Z
LAST-MODIFIED:20200523T103118Z
UID:13250-1597276800-1605484799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Fotorelacje. Wojna 1920
DESCRIPTION:Fotorelacje. Wojna 1920 \nWernisaż: 13 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Narodowe w Warszawie\n Wystawa czynna do: 15 listopada 2020 r.\n Kuratorka: Karolina Puchała-Rojek \nWojna 1919–1921 wywołała niebywałą mobilizację obywateli młodego państwa polskiego\, nie tylko na pierwszej linii frontu\, ale także na zapleczu wojny. Jednak\, inaczej niż w przypadku Legionów Polskich\, jako temat nie wybrzmiała w pełni ani w malarstwie\, ani w rzeźbie tego okresu. Najtrwalszy ślad wojennych zmagań z bolszewizmem odcisnęła grafika użytkowa i fotografia dokumentalna – powielane na plakatach\, pocztówkach\, karykaturach. Dlatego postanowiliśmy opowiedzieć tę historię poprzez fotografię. Ze wszystkich narzędzi ekspresji twórczej właśnie to medium aż do dziś pozostaje najbliższe tematyce wojennej. \nWarszawska Agencja Fotograficzna\, Żołnierka na posterunku\, 1920\nFakt ten symbolicznie podkreśla wpis do księgi inwentarzowej Muzeum Narodowego w Warszawie: w maju 1921 roku muzealna kolekcja wzbogaciła się o 77 fotografii Warszawskiej Agencji Fotograficznej\, stanowiących relację z wojny polsko-bolszewickiej. Są na nich dowódcy\, żołnierze – w tym kobiety\, które dopuszczono do udziału w walce\, cywile\, świadectwa zniszczenia i zwycięstw. Wiele z tych ujęć\, powielanych i publikowanych w prasie\, już w Dwudziestoleciu zyskało status ikonicznych. \nChcieliśmy zwrócić uwagę na fotografie będące zapisem osobistego doświadczenia wojny. Dlatego pokazujemy prywatne zdjęcia z albumów sanitariuszek i lekarzy frontowych\, pamiątkowe serie wykonywane na zamówienie\, zaplecze wojny i fotografie z frontu\, w tym niezwykle ciekawe fotografie Jana Zimowskiego i Kazimierza Mitery\, a także nigdy dotąd niepokazywane fotografie z prywatnego archiwum Kazimierza Habichta. Wystawa eksponuje różne gatunki: fotografię amatorską i profesjonalną\, prywatną i propagandową\, reportażową i studyjną\, ukazując przy tym zacieranie się granic między nimi. \nIstotnym elementem wystawy będą materiały audiowizualne – zachowane fragmenty kronik filmowych oraz dwóch\, niezwykle ważnych\, bo pochodzących z tej z epoki\, filmów fabularnych: Dla Ciebie\, Polsko (1920) i Cud nad Wisłą (1921). \nWystawa opiera się na kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie oraz na obiektach wypożyczonych z instytucji\, takich jak: Muzeum Fotografii w Krakowie\, Archiwum Nauki PAU i PAN (Kraków)\, Centralnego Archiwum Wojskowego oraz ze zbiorów prywatnych.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/fotorelacje-wojna-1920/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Warszawie\, Al. Jerozolimskie 3\, Warszawa\, 00-495\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/8._di100736p_kw_1mXR5oa6vrGuYqcOKaaQ.jpg
GEO:52.2315849;21.024704
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Warszawie Al. Jerozolimskie 3 Warszawa 00-495 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Al. Jerozolimskie 3:geo:21.024704,52.2315849
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200813
DTEND;VALUE=DATE:20201215
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200802T133034Z
LAST-MODIFIED:20200802T133034Z
UID:13635-1597276800-1607990399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Nowa normatywność. Sympozjum Plastyczne Wrocław ‘70
DESCRIPTION:Nowa normatywność. Sympozjum Plastyczne Wrocław ‘70 \nWernisaż: 13 sierpnia 2020 r.\n godz. 18:00\n Muzeum Współczesne Wrocław\n Wystawa czynna do: 14 grudnia 2020 r.\n Kurator: Piotr Lisowski \nWystawa Nowa normatywność. Sympozjum Plastyczne Wrocław ‘70 poświęcona jest jednemu z najważniejszych wydarzeń artystycznych w polskiej historii sztuki drugiej połowy XX w. \nfot. materiały organizatora\nZorganizowane 50 lat temu we Wrocławiu spotkanie artystów\, krytyków i teoretyków sztuki pod nazwą Sympozjum Plastyczne Wrocław ’70 stało się w wielu aspektach wydarzeniem przełomowym\, kierującym mnożące się w latach 60. przesłanki nowego myślenia o sztuce ku nowej jakości. Jednocześnie sama impreza wpisywała się w szerszy ciąg zdarzeń związanych z ruchem plenerowo-sympozjalnym\, który pozostawał kluczowy dla formułowania się zbiorowych doświadczeń polskiej neoawangardy przełomu lat 60. i 70. XX w. Sympozjum\, obrosłe wielorakimi interpretacjami i mitami\, pozostaje wciąż ważnym punktem odniesienia dla współczesnego dyskursu artystycznego. \nfot. materiały organizatora\nWystawa jest próbą kuratorsko-badawczej interwencji w historię sympozjum mieszczącą się w obszarze prowadzonych przez Muzeum Współczesne Wrocław badań i prezentacji dotyczących dziedzictwa myśli neoawangardowej. Z jednej strony ważne jest ukazanie materiałów źródłowych próbujących usystematyzować przebieg i efekty spotkania. Od początku pozostawały one rozproszone i dziś ograniczają się przede wszystkim do dokumentacji fotograficznej\, szkiców i opisów koncepcji. Z drugiej jednak strony kluczowe dla wystawy jest wejście w dialog z wydarzeniami z 1970 r. nieograniczający się jedynie do perspektywy historycznej. \nfot. materiały organizatora\nWrocławskie sympozjum było wielką dyskusją i platformą wymiany myśli artystycznych z obszaru sztuki\, architektury\, urbanistyki\, przestrzeni publicznej i społecznej. Ten polemiczny aspekt wyznacza modus operandi wystawy\, której zadaniem jest stworzenie miejsca konfrontacji i debaty. Idea ta odnosi się również do koncepcji Centrum Badań Artystycznych – jego program został ogłoszony przez Jerzego Ludwińskiego podczas sympozjum. Centrum stanowiło konsekwentny rozwój zaproponowanej przez krytyka w 1966 r. koncepcji Muzeum Sztuki Aktualnej i miało łączyć funkcje badawcze jak i stymulujące działania artystyczne. Miało pozostawać instytucją w procesie\, odtwarzającą ciągłą zmienność sztuki aktualnej. \nTytuł wystawy – Nowa normatywność – z jednej strony odnosi się do dyskusji i pytania o to\, czy sympozjum było faktycznie\, jak często się wskazuje\, pierwszą\, symboliczną manifestacją sztuki konceptualnej. Czy zapoczątkowało ono istotne zmiany na polu sztuki neoawangardowej w Polsce? W tym kontekście pozostają ważne rozważania Ludwińskiego związane z koncepcją sztuki w epoce postartystycznej\, sztuki bez granic. Czy faktycznie rozmycie i rozlanie się sztuki na rzeczywistość\, jak deklarował krytyk\, wiodło ku nieokreślonej przyszłości – ku epoce postartystycznej? Czy ten idiom wciąż może definiować naszą współczesność? Czy Sympozjum Plastyczne Wrocław ’70 było zwiastunem zmiany\, czy raczej pomnikiem modernistycznej przeszłość? Czy sympozjum dążące w wielu aspektach do „niemożliwego” rozegrało się już w epoce sztuki bez granic? Czy być może to\, co zaczęło się we Wrocławiu\, nigdy się nie skończyło?
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/nowa-normatywnosc-sympozjum-plastyczne-wroclaw-70/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/NN-www.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200814
DTEND;VALUE=DATE:20201123
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200724T144831Z
LAST-MODIFIED:20210122T125403Z
UID:13582-1597363200-1606089599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kolory przemian. Malarstwo polskie z kolekcji Krzysztofa Musiała
DESCRIPTION:Tymon Niesiołowski\, Akt | 1931\, fot. archiwum Krzysztofa Musiała\nKolory przemian. Malarstwo polskie z kolekcji Krzysztofa Musiała\nPaństwowa Galeria Sztuki w Sopocie\, Poziom 0\,1\nWernisaż: 14 sierpnia 2020\, godz. 19:30\nWystawa: 15 sierpnia – 22 listopada 2020\nKurator: Bogusław Deptuła\nwięcej informacji >> \n>>wydarzenie na facebooku<< \n\nKolekcja Krzysztofa Musiała to bez wątpienia jeden z najcenniejszych i najbardziej różnorodnych polskich zbiorów prywatnych\, powstających na naszych oczach. Gdy jej twórca rozpoczynał swą przygodę z polską sztuką XIX\, XX i XXI wieku\, najpewniej sam nie przypuszczał\, jak wielkie rozmiary ona przybierze i jak będzie spektakularna. Imponująca lista nazwisk i dzieł robi wielkie wrażenie: Michałowski\, Matejko\, Gerson\, Wyczółkowski\, Fałat\, Ślewiński\, Stanisławski\, Boznańska\, Wyspiański\, Weiss\, Makowski\, Malczewski\, Zak\, Strzemiński\, Stażewski\, Czapski\, Cybis\, Nacht-Samborski\, Potworowski\, Brzozowski\, Fangor\, Wróblewski\, Nowosielski\, Lebenstein i wielu innych. \nOlga Boznańska Autoportret z pędzlem i kwiatami | ok. 1906\, kolekcja Krzysztofa Musiała\nKolory przemian to prezentacja 170 obiektów\, reprezentujących twórczość wielu sztandarowych artystów z tej kolekcji\, choć daleko nie wszystkich. Zarazem\, aby ujawnić indywidualny gust kolekcjonera\, na prezentowanej w PGS wystawie z rozmysłem zachowano większe zespoły dzieł poszczególnych artystów\, jak choćby Boznańskiej\, Fangora\, Wróblewskiego. \nPrzygotowując tę ekspozycję\, kurator poszukiwał artystycznych wątków\, które z jednej strony są trwałe i powracają w wielu pracach różnych artystów\, z drugiej ukazują bogactwo możliwych rozwiązań\, stylistyk oraz emocji towarzyszących powstawaniu autoportretów\, martwych natur czy kompozycji figuralnych. \nPrzyszłego kolekcjonera we wczesnym etapie dorosłego życia bardziej chyba pociągała muzyka niż sztuki wizualne. Jak wspomina\, pierwszą pracą\, którą na początku lat 80. nabył do swej nieistniejącej jeszcze kolekcji\, była akwarela Nikifora. Nie da się ukryć – początki bywają nader skromne\, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Publiczność po raz kolejny będzie mogła skorzystać z otwartości Krzysztofa Musiała i jego chęci dzielenia się swoimi zbiorami z miłośnikami sztuki\, co od lat jest wielką cnotą tego niewątpliwie jednego z najważniejszych współczesnych polskich kolekcjonerów. /Bogusław Deptuła \n\nARTYŚCI: sztuka po 1945:\nStanisław Baj\, Miłosz Benedyktowicz\, Tadeusz Brzozowski\, Tomasz Ciecierski\, Jan Cybis\, Józef Czapski\, Jan Dobkowski\, Tadeusz Dominik\, Wojciech Fangor\, Stanisław Fijałkowski\, Stefan Gierowski\, Ryszard Grzyb\, Maria Jarema\, Paweł Kałużyński\, Aleksander Kobzdej\, Łukasz Korolkiewicz\, Grzegorz Kozera\, Edward Krasiński\, Jan Lebenstein\, Zbysław Maciejewski\, Jarosław Modzelewski\, Artur Natch- Samborski\, Jerzy Nowosielski\, Teresa Pągowska\, Piotr Potworowski\, Jacek Sempoliński\, Kajetan Sosnowski\, Antoni Starowieyski\, Henryk Stażewski\, Jonasz Stern\, Marcin Stosik\, Władysław Strzemiński\, Alina Szapocznikow\, Leon Tarasewicz\, Tomasz Tatarczyk\, Rafał Wilk\, Ryszard Winiarski\, Andrzej Wróblewski. \nARTYŚCI: sztuka przed 1945:\nWacław Borowski\, Olga Boznańska\, Józef Brandt\, Leon Chwistek\, Bolesław Cybis\, Irena Dybowska\, Eugeniusz Eibisch\, Henryk Epstein\, Julian Fałat\, Wojciech Gerson\, Leopold Gottlieb\, Gustaw Gwozdecki\, Alina Halicka\, Henryk Hayden\, Vastimil Hofman\, Alfons Karpiński\, Roman Kramsztyk\, Konrad Krzyżanowski\, Tadeusz Makowski\, Rafał Malczewski\, Jacek Malczewski\, Louis Marcoussis\, Jan Matejko\, Zygmunt Meneks\, Piotr Michałowski\, Jacek Mierzejewski\, Mela Muter\, Elie Nadelman\, Tymon Niesiołowski\, Józef Pankiewicz\, Józef Podkowiński\, Andrzej Pronaszko\, Jan Rubczak\, Hanna Rudzka- Cybisowa\, Marcin Samlicki\, Zygmunt Schreter\, Jan Stanisławski\, Stanisław Szukalski\, Władysław Ślewiński\, Zygmunt Waliszewski\, Eugeniusz Waniek\, Wacław Wąsowicz\, Joachim Weingart\,Wojciech Weiss\, Marek Włodarski\, Jerzy Wolf\, Leon Wyczółkowski\, Stanisław Wyspiański.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kolory-przemian-malarstwo-polskie-kolekcja-krzysztofa-musiala/
LOCATION:Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie\, Plac Zdrojowy 2\, Sopot\, 81-720\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/07/tymon-niesiolowski.jpg
GEO:54.4454612;18.5696073
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie Plac Zdrojowy 2 Sopot 81-720 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Plac Zdrojowy 2:geo:18.5696073,54.4454612
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200815
DTEND;VALUE=DATE:20201116
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200919T132447Z
LAST-MODIFIED:20200919T132447Z
UID:13880-1597449600-1605484799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Sztuka plakatu muzealnego na przykładzie kolekcji Muzeum Okręgowego w Toruniu
DESCRIPTION:Sztuka plakatu muzealnego na przykładzie kolekcji Muzeum Okręgowego w Toruniu \nWernisaż: 15 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Okręgowe w Toruniu|\n Ratusz Staromiejski w Toruniu\n Wystawa czynna do: 15 listopada 2020 r.\n Kuratorzy: Justyna Nowak\, Hubert Smolarek \nPlakat będący niemal od zawsze nieodłącznym\, podstawowym elementem reklamy\, z racji swego promocyjnego charakteru często bywa lekceważony przez odbiorcę\, który zwraca uwagę jedynie na zawarte na nim informacje\, pomijając przy tym trud włożony w jego wykonanie oraz pomysłowość artysty. Nierzadko jednak grafik\, malarz\, rysownik popisuje się nie lada artyzmem i tworzy małe dzieło sztuki\, które zasługuje na osobne uznanie. Niniejsza ekspozycja ma na celu zaprezentowanie wyjątkowych plakatów\, które na przestrzeni ostatnich 70 lat promowały wydarzenia oraz wystawy organizowane przez i w murach Muzeum Okręgowego w Toruniu. Przygotowano zarówno te nietypowe\, jak i najbardziej reprezentacyjne dla danego okresu\, wykonane przeróżnymi technikami prace\, które od dekad zdobią toruńskie słupy reklamowe oraz gabloty\, zachęcając równocześnie do wizyty w muzeum. \nfot. materiały organizatora\nNa dobór prac prezentowanych na ekspozycji wpływ miało kilka czynników. Wystawa została pomyślana tak\, by pokazać nie tylko plakaty o niepodważalnej wartości artystycznej. Dużą wagę przywiązano również do technik ich wykonania oraz do spektakularności promowanych nimi wydarzeń. I choć niektóre z afiszów mogą pozornie wydawać się niegodne prezentacji w muzeum\, to warto docenić ich pomysłowość czy też zastanowić się nad wysiłkiem włożonym w ich powstanie. Ponad dziesięć prac to namalowane na tekturze obrazy\, kolejnych kilka wykonano ręcznie z pomocą m.in. przyklejanych liter znanych ze sklepów papierniczych\, jeszcze inne ozdobiono krepami\, wycinankami\, niekiedy samodzielnie długopisem bądź pisakiem wypisywano cały program wydarzeń. Przeróżne\, niekiedy karkołomne techniki dawały niespotykane dziś nawet na lekcjach plastyki efekty. Zabiegi te uwarunkowane były jakością funkcjonowania placówek kultury w latach 50.\, 60.\, 70. i 80. \nInnym godnym uwagi zjawiskiem jest prezentacja dzieł sztuki wykorzystywanych jako ilustracja. Są to de facto obrazy\, fotografie czy też zdjęcia rzeźb z dopisanymi tylko (lecz w odpowiedniej stylistyce) datami\, miejscem ekspozycji czy informacjami o partnerach organizacyjnych. Podziwiać na takich plakatach można więc prace Jana Matejki\, Rembrandta\, Tadeusza Makowskiego\, Bronisława Jamontta\, Uta Maro\, Masakatsu Tagamiego czy Stefana Narębskiego. \nPrezentowana ekspozycja to również podróż przez historię\, swoista kronika dokumentująca życie kulturalne Torunia. Chronologiczny układ plakatów dobrze oddaje zmiany społeczne i polityczne zachodzące w naszym mieście na przestrzeni ostatnich lat. Afisze powstałe przed 1989 rokiem promują m.in. wystawy kultury radzieckiej i państw Bloku Wschodniego\, tematyczne imprezy wpisujące się w nurt przyjaźni polsko-radzieckiej czy obchody święta Milicji Obywatelskiej. Współcześnie zaś\, coraz częściej sięgano po bolesną tematykę żołnierzy wyklętych\, stanu wojennego\, komunistycznej bezpieki i rozliczeń z przeszłością. Odwilż tematyczną widać również na przykładzie ekspozycji prac niechętnie promowanych w minionym ustroju artystów czy wystaw związanych w mniejszym lub większym stopniu z religią. \nNa wystawie znalazły się prace osób związanych głównie z toruńskim światkiem artystycznym – wielu pracowników i współpracowników Muzeum Okręgowego w Toruniu\, m.in.: Józefa Kozłowskiego\, Jana Szafrańskiego\, Bohdana Olechnickiego\, Józefa Pietrzyka\, Stanisława Lackowskiego\, Zygfryda Gardzielewskiego\, Romualda Drzewieckiego\, Krzysztofa Deczyńskiego\, Małgorzaty Wojnowskiej-Sobeckiej\, Tomasza Pietrzyka\, Jacka Nawrockiego\, Kamila Snochowskiego i wielu innych. Ekspozycja jest zatem również wyrazem szacunku i podziękowania za ich trud włożony w pracę na rzecz krzewienia działań Muzeum Okręgowego w Toruniu.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/sztuka-plakatu-muzealnego-przykladzie-kolekcji-muzeum-okregowego-toruniu/
LOCATION:Muzeum Okręgowe w Toruniu\, Rynek Staromiejski 1\, Toruń\, 87-100\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/sztuka-plakatu.jpg
GEO:53.0105252;18.6043705
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Okręgowe w Toruniu Rynek Staromiejski 1 Toruń 87-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek Staromiejski 1:geo:18.6043705,53.0105252
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200830
DTEND;VALUE=DATE:20210111
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200829T115831Z
LAST-MODIFIED:20200829T115831Z
UID:13748-1598745600-1610323199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dzieje wędrującej kolekcji. Sztuka polska ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach
DESCRIPTION:Dzieje wędrującej kolekcji.\n Sztuka polska ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach \nWernisaż: 30 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Regionalne w Stalowej Woli\n Wystawa czynna do: 10 stycznia 2021 r.\n Kurator: Joanna Szeligowska-Farquhar \nMuzeum Śląskie w Katowicach we współpracy z Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli przygotowało drugą edycję wystawy czasowej prezentującej dzieje śląskiej kolekcji malarstwa. Zbiór ten został stworzony przed II wojną światową przez Tadeusza Dobrowolskiego\, uzupełniły go prace nabyte po restytucji Muzeum Śląskiego oraz obiekty depozytowe. \nfot. materiały organizatora\nPierwsza prezentacja miała miejsce w 2019 roku w Muzeum Północno-Mazowieckim w Łomży. Druga odsłona ekspozycji odbędzie się w Stalowej Woli od 30 sierpnia 2020 do 10 stycznia 2021 roku. \nSpecyfika polskiej twórczości przedwojennej została pokazana przez pryzmat dzieł wybitnych indywidualności artystycznych\, malarzy kilku epok\, do których należą m.in. Olga Boznańska\, Józef Brandt\, Józef Chełmoński\, Jacek Malczewski i Leon Wyczółkowski. Artyści w zaciszu własnych pracowni i w plenerach z pasją tworzyli portrety\, pejzaże i sceny rodzajowe\, w których odbijały się piękno rodzimego krajobrazu\, długa i trudna historia oraz wielokulturowe społeczeństwo przedwojennej Polski. Ich dzieła stworzyły niezwykłą kolekcję sztuki polskiej XIX i XX wieku. Powstawała ona na przestrzeni kilkunastu lat w czasach międzywojnia i miała znaleźć swoje miejsce w przestrzeni specjalnie dla niej stworzonej – w niezwykle nowoczesnym jak na owe czasy nowym gmachu Muzeum Śląskiego w Katowicach. Nigdy w tym miejscu nie została udostępniona publiczności. Dziś dzieła te będzie można zobaczyć na wystawie w Stalowej Woli. \nWystawa\, powstała w porozumieniu z partnerem projektu\, Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli\, prezentuje fragment kolekcji sztuki polskiej Muzeum Śląskiego w Katowicach\, obejmującej polskie malarstwo\, grafikę i rzeźbę do 1945 roku.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dzieje-wedrujacej-kolekcji-sztuka-polska-ze-zbiorow-muzeum-slaskiego-katowicach/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/ostafi-daszkiewicz-mskszm425-2-810x1024.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200901
DTEND;VALUE=DATE:20210104
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200829T122836Z
LAST-MODIFIED:20200829T122836Z
UID:13765-1598918400-1609718399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Marek Oberländer i Jan Lebenstein. Totemiczny znak figury ludzkiej
DESCRIPTION:Marek Oberländer i Jan Lebenstein.\n Totemiczny znak figury ludzkiej \nWernisaż: 01 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe we Wrocławiu\n Wystawa czynna do: 03 stycznia 2021 r.\n Kurator: Magdalena Szafkowska \nCzłekopodobne istoty\, mutanty\, hybrydy\, sylwetki z głowami modliszek – to postaci zapełniające dzieła Marka Oberländera i Jana Lebensteina. Obaj artyści\, dotkliwie doświadczeni w czasie II wojny światowej\, w zbliżonym do siebie czasie podjęli próbę konfrontacji z rozpaczą\, samotnością i degradacją pojęcia człowieczeństwa. \nMarek Oberlander\, Figura\, 1963\nNa wystawie zaprezentowanych zostanie ponad 100 dzieł pochodzących z bogatej kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Zdecydowaną większość z nich stanowią niepokazywane od ponad 40 lat prace Marka Oberländera. \nRozwój dwudziestowiecznych systemów totalitarnych\, skutkujący zmasowanym na niespotykaną dotąd skalę ludobójstwem\, postawił przed artystami pytanie o stosowność ukazywania w sztuce wiarygodnego wizerunku człowieka. Artyści wobec niewyobrażalnego zła\, dotkliwie nim doświadczeni\, w podobnym czasie podjęli poprzez sztukę próbę konfrontacji z rozpaczą\, samotnością\, degradacją istoty człowieczeństwa. Jak wielu innych przedstawicieli tzw. nowej figuracji (Moore\, Wróblewski\, Kantor\, Szapocznikow czy Abakanowicz)\, obaj artyści zastąpili ludzki kształt swoistym znakiem\, totemem\, symbolem – przedstawiając zdeformowaną postać ludzką-nieludzką i podkreślając fizyczną i moralną nędzę jej egzystencji. \nJan Lebenstein\, Figure axiale\, 1962\nWystawę uzupełnia katalog autorstwa Magdaleny Szafkowskiej poświęcony prezentowanym pracom. \nMarek Oberländer (1922–1978) urodził się w miasteczku Szczerzec\, położonym między Lwowem a Stryjem. Jego mieszkańcy stanowili typowy dla ówczesnych polskich Kresów Wschodnich narodowościowy tygiel. Przeważający liczebnie Żydzi sąsiadowali z Ukraińcami\, Polakami\, Niemcami. W wieku niespełna 11 lat utracił ukochanego ojca\, a w czasie wojny resztę rodziny\, która podzieliła los wywiezionych do obozu śmierci w Bełżcu. Przymusowo wcielony do Armii Czerwonej\, kontuzjowany na froncie\, wycofany na tyły\, oskarżony o dezercję\, w końcu zesłany został na katorgę w kopalni w zmilitaryzowanych batalionach pracy w Omsku za Uralem\, gdzie przebywał do 1946 r. Dopadły go skutki obu śmiercionośnych systemów\, z których jeden zrujnował mu zdrowie i psychikę\, paradoksalnie ratując przed nieuchronną zagładą ze strony drugiego. Próbą ocalenia okazała się decyzja o zostaniu malarzem. \nJan Lebenstein\, Figure axiale\, 1962\nJan Lebenstein (1930–1999) obdarzony podobną wrażliwością\, skupiony na wewnętrznych doznaniach\, już w dzieciństwie – spędzonym w Brześciu nad Bugiem – wyłączał się ze świata zewnętrznego. Jego stan wyobcowania pogłębił się wskutek późniejszych dramatycznych wydarzeń: utraty ojca\, wywiezionego w 1944 r. przez Niemców w niewiadomym kierunku oraz tragicznej śmierci starszego brata z rąk UB\, rok po zakończeniu wojny. Jan nigdy do końca nie dowiedział się\, jak zginęli\, a tym bardziej\, gdzie zostali pochowani. Po wojnie podejrzewany o działalność antykomunistyczną (należał wraz bratem do AK)\, był przetrzymywany przez kilka miesięcy w areszcie. Przyznał później\, że – w dużej mierze – właśnie z powodu tych dramatycznych przeżyć wybrał drogę artystyczną: „zdecydowałem się być malarzem\, dlatego\, że byłem wyobcowany. […] I ten cały PRL\, to wszystko było dla mnie absolutnie wrogie”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/marek-oberlander-jan-lebenstein-totemiczny-znak-figury-ludzkiej/
LOCATION:Muzeum Narodowe we Wrocławiu\, Pl. Powstańców Warszawy 5\, Wrocław\, 50-153\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/M_Oberl_Figura_1963.jpg
GEO:51.1108851;17.047705
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe we Wrocławiu Pl. Powstańców Warszawy 5 Wrocław 50-153 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Pl. Powstańców Warszawy 5:geo:17.047705,51.1108851
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200903
DTEND;VALUE=DATE:20201123
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200829T130724Z
LAST-MODIFIED:20200829T130724Z
UID:13782-1599091200-1606089599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Andrzej Biernacki. Przewrót… do źródeł
DESCRIPTION:Andrzej Biernacki. Przewrót… do źródeł \nWernisaż: 03 września 2020 r.\n Muzeum Górnośląskie w Bytomiu\n Wystawa czynna do: 22 listopada 2020 r.\n Kurator: Helena Kisielewska \nOd 3 września 2020 roku wszystkich miłośników sztuki współczesnej zapraszamy na wystawę poświęconą twórczości Andrzeja Biernackiego (rocznik ’58). Treść ekspozycji obejmować będzie całe spectrum jego bogatej działalności\, począwszy od malarstwa\, a skończywszy na aktywności związanej z krytyką artystyczną i publicystyką\, które stanowią dodatkowy\, jakże ważny przedmiot dociekań malarza. \nfot. materiały organizatora\nAndrzej Biernacki studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Po ukończeniu studiów z wyróżnieniem objął stanowisko asystenta w pracowni profesora Jacka Sienickiego. Następnie został samodzielnym wykładowcą w pracowni rysunku na Wydziale Rzeźby stołecznej ASP. Lata 90. aż do chwili obecnej upłynęły artyście nie tylko pod znakiem własnej twórczości\, lecz także prężnego działania w obrębie prowadzonej przez siebie Galerii Browarna w Łowiczu. Ponadto Andrzej Biernacki to również artysta piszący\, który od wielu lat zajmuje się komentowaniem artystycznej rzeczywistości. Ten aspekt działalności malarza zostanie z kolei zaprezentowany w publikacji towarzyszącej wystawie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/andrzej-biernacki-przewrot-zrodel/
LOCATION:Muzeum Górnośląskie w Bytomiu\, plac Jana III Sobieskiego 2 \, Bytom\, 41-902\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/strona_muzeum_biernacki.jpg
GEO:50.348976;18.9251122
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Górnośląskie w Bytomiu plac Jana III Sobieskiego 2  Bytom 41-902 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=plac Jana III Sobieskiego 2:geo:18.9251122,50.348976
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200904
DTEND;VALUE=DATE:20201130
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200919T145723Z
LAST-MODIFIED:20200919T145723Z
UID:13913-1599177600-1606694399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Piękność twą widzę. Od Čiurlionisa do Kairiūkštisa – sztuka litewska pierwszej połowy XX wieku
DESCRIPTION:Piękność twą widzę.\n Od Čiurlionisa do Kairiūkštisa – sztuka litewska pierwszej połowy XX wieku \nWernisaż: 04 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe w Szczecinie\n Wystawa czynna do: 29 listopada 2020 r.\n Kuratorzy: Osvaldas Daugelis\, dr Dariusz Kacprzak \nPrzygotowywana przez Muzeum Narodowe w Szczecinie we współpracy z Muzeum Narodowym im. M. K. Čiurlionisa w Kownie wystawa sztuki litewskiej pierwszej połowy XX wieku jest pierwszą w Polsce panoramiczną prezentacją zjawisk artystycznych w sztuce litewskiej przełomu XIX i XX wieku oraz pierwszych dekad ostatniego stulecia\, intensywnie rozwijającej się równolegle do polskiego modernizmu i wczesnej awangardy. \nfot. materiały organizatora\nW przestrzeni wczesnomodernistycznego gmachu Muzeum Narodowego w Szczecinie kuratorzy zdecydowali się zaprezentować blisko 100 starannie wyselekcjonowanych ze zbiorów kowieńskich dzieł takich artystów\, jak Petras Kalpokas\, Antanas Žmuidzinavičius\, Antanas Samuolis\, Adomas Galdikas i Antanas Gudaitis czy Victoras Vizgirda. Nie brakuje także reprezentacji twórczości najsłynniejszego twórcy litewskiego przełomu XIX i XX wieku – uznawanego za narodowego wieszcza litewskiego – Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa. \nW czasie swego krótkiego życia Čiurlionis – przedstawiciel środkowoeuropejskiego symbolizmu\, uważany za prekursora abstrakcji i surrealizmu\, poszukując charakterystycznej dla fin de siècle’u syntezy malarstwa i muzyki stworzył indywidualny język i styl wypowiedzi artystycznej. Artysta\, nawiązując do starych litewskich bajek i opowiadań\, w komponowanych na wzór utworów muzycznych malarskich poematach krajobrazu starał się przedstawić archetypiczne poczucie związku Litwinów z naturą. Skomponował około 400 utworów oraz 300 obrazów\, liczne grafiki\, rysunki i szkice\, a także utwory literackie\, zarówno poetyckie pisane wierszem\, jak i pisane prozą poematy. \nfot. materiały organizatora\nW dziełach twórców litewskich kolejnych dwu generacji obecnych na wystawie można prześledzić proces kształtowania się narodowej sztuki litewskiej\, co wydaje się szczególnie interesujące w kontekście odzyskania przez Litwę niepodległości i ogłoszenia 16 lutego 1918 roku Aktu Niepodległości Republiki Litwy. Ciekawym i ważnym aspektem wystawy jest również możliwość przyjrzenia się licznym koincydencjom stylistycznym i formalnym ze sztuką zachodnioeuropejską\, głównie francuską i niemiecką\, i – co zważywszy na wielowiekowe bliskie sąsiedzkie więzy dość oczywiste – ze sztuką polską. O tych licznych europejskich powinowactwach można się było dobitnie przekonać podczas niedawnej (2018)\, zorganizowanej z wielkim rozmachem wystawy symbolizmu krajów nadbałtyckich w paryskim Musee D’Orsay. \nfot. materiały organizatora\nW kontekście Pomorza oraz dawnych zbiorów szczecińskich warto odnotować obecność na wystawie dzieł Pranasa Domšaitisa (Franza Domscheita) – interesującego ekspresjonisty\, wystawiającego początkowo z Maksem Liebermannem\, Edvardem Munchem\, Käthe Kollwitz i Lovisem Corinthem. Po dojściu do władzy nazistów dzieła Domšaitisa uznane zostały za sztukę zwyrodniałą\, wówczas zostały skonfiskowane bądź usunięte ze zbiorów muzealnych – także w Szczecinie (Museum der Stadt Stettin). Wystawiający w latach 20. i początkach lat 30. XX wieku m.in. w Berlinie\, Hamburgu\, Lubece i Szczecinie Pranas Domšaitis w 1939 roku wyjechał do Austrii\, a w 1949 roku wyemigrował do Kapsztadu. \nfot. materiały organizatora\nNa wystawie można dostrzec obok cech narodowej szkoły litewskiej\, licznych odmienności\, ale także analogii ze sztuką polską\, również rozmaite biograficzne wątki związane z Polską\, których choćby u obu twórców\, których nazwiska pojawiają się w tytule wystawy – nie brakuje. Dość wspomnieć o warszawskich studiach Čiurlionisa w pracowni Ferdynanda Ruszczyca i Kazimierza Stabrowskiego\, jego licznych polskich przyjaźniach\, a w przypadku Vytautasa Kairiūkštisa o zorganizowanej przez niego wspólnie z Władysławem Strzemińskim w Wilnie pierwszej Wystawie Nowej Sztuki i związkach artysty z ugrupowaniami Blok i Praesens. \nfot. materiały organizatora\nSzczecińska wystawa została pomyślana jako swoisty wizualny leksykon sztuki litewskiej obejmujący 24 twórców dwu generacji działających w pierwszej połowie XX w. Jest cenną okazją\, aby przekonać się\, jak w istocie niewiele wiemy w Polsce o sztuce naszych sąsiadów\, wreszcie pozwala zweryfikować dość powszechnie panujące przekonanie o jej postromantycznym charakterze.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pieknosc-twa-widze-ciurlionisa-kairiukstisa-sztuka-litewska-pierwszej-polowy-xx-wieku/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/naglowek-pieknosc-twa.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200907
DTEND;VALUE=DATE:20210516
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20210313T145527Z
LAST-MODIFIED:20210313T145527Z
UID:14552-1599436800-1621123199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dwurnik. Totalnie
DESCRIPTION:Dwurnik. Totalnie \nWernisaż: 07 września 2020 r.\n Muzeum Historii Katowic\n Wystawa czynna do: 15 maja 2021 r.\n Kurator: Łukasz Szostkiewicz \n \nPrace prezentowane w Muzeum Historii Katowic na wystawie Dwurnik. Totalnie to przede wszystkim obraz jednej\, rozbudowanej\, prywatnej kolekcji. Zbiór gromadzony przez lata\, powiększany zakupami na aukcjach\, w galeriach i bezpośrednio od artysty. Ta ostatnia droga jest najbardziej interesująca\, bo związana z osobistą relacją kolekcjonera i twórcy\, relacją nieraz trudną obejmującą sferę prywatności\, wielokrotne starania o nowe prace do kolekcji. Spotkania\, rozmowy\, negocjacje\, czasem wręcz walka o konkretny obraz. Wielotygodniowe „podchody” zakończone porażką – kaprysy twórcy\, jego sentyment do własnych obrazów\, rzucane od niechcenia żądania niewyobrażalnych kwot – a potem niespodziewane zwroty akcji\, chwile „słabości” i pomyśle transakcje. Tak wyglądało powstawanie tej kolekcji i „zdobywanie” ważniejszych obiektów. Efekt? \nEdward Dwurnik\, Częstochowa | 2005 r\n75 obrazów olejnych i około 160 rysunków\, grafik\, kolaży oraz akwarel. Razem przeszło 235 prac jednego człowieka ukazujących w pomniejszonej skali artystyczną podróż Edwarda Dwurnika. A to i tak tylko kropla w morzu jego artystycznego dorobku. Edward Dwurnik zmarł pod koniec 2018 roku\, pozostawiając około 8000 obrazów\, tysiące rysunków i innych tak zwanych prac na papierze. Patrząc na te liczby\, bez wątpienia można powiedzieć\, że był artystą totalnym\, mającym świadomość swojej wielkości. \nTwórczość Edwarda Dwurnika wyzwala emocje. Można ją pokochać albo odrzucić\, ale na pewno pozostawia w odbiorcy jakiś ślad. Od lat drażni – krytyków\, historyków sztuki\, innych artystów z zazdrością patrzących na komercyjny sukces twórcy. W drżenie wprowadza kolekcjonerów\, a każde pojawiające się na aukcjach dzieło niemal od razu znajduje nowego właściciela\, osiągając bardzo wysoką cenę. \nJak sam stwierdził w 2016 roku w rozmowie z Marią Czyńską: „Namalowałem jakieś sześć tysięcy obrazów. Prac na papierze\, akwarel\, rysunków\, kolaży powstało z dwadzieścia pięć tysięcy. […] Gry teraz czasem przeglądam swoje dawne rysunki\, zastanawiam się\, czy ja rzeczywiście to wszystko zrobiłem\, tyle tego jest\, i wszystko świetne”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dwurnik-totalnie/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/03/baner2.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200910
DTEND;VALUE=DATE:20201207
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200817T093644Z
LAST-MODIFIED:20210113T095919Z
UID:13694-1599696000-1607299199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Tropikalne Uroki. Witkacy i Zakopane
DESCRIPTION:Sen tropikalnego słońca. Witkacy i Zakopane\n Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza (filia Muzeum Tatrzańskiego)\n 10.09-06.12.2020\nKurator wystawy: Anna Batko\nKoordynator projektu: Zofia Radwańska\nWięcej informacji » \nStanisław Ignacy Witkiewicz\, Pejzaż australijski\, depozyt ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem\nPunktem wyjścia projektu „Tropikalne uroki. Witkacy i Zakopane” jest wyprawa w tropiki z 1914 roku\, ale też domniemana i dżunglowa aura prehistorycznego Zakopanego. W twórczości Witkacego oba te doświadczenia\, zarówno to rzeczywiste jak i urojone\, splatają się w jedno. Spotykają się w przestrzeni jednego pejzażu. Wyobrażenie o zakopiańskim Cejlonie\, które Witkacy opisywał w kategoriach snu\, pokazujemy na tle intelektualnej i artystycznej atmosfery przedwojennej Polski\, jednocześnie odnosząc ją też do kontekstu lokalnego\, sztuki czasów PRL i tej już zupełnie współczesnej. \n\nNa Cejlon Witkacy wyruszy w 1914 roku. Chwilę wcześniej jego narzeczona Jadwiga Janczewska\, przedawkuje unoszącą się nad Podhalem zakopianinę i zastrzeli się w Tatrach. Targany wyrzutami sumienia namówi Bronisława Malinowskiego\, by ten zabrał go ze sobą jako fotografa i rysownika w antropologiczną wyprawę do Australii. Tropiki go nie uleczą. Bardziej rozczarują. W tę podróż zabierze rewolwer ojca. Już na statku\, pisząc testament i pożegnalne listy\, planować będzie samobójstwo. Tropiki będą go odtąd prześladować. Odpryski cejlońskiego klimatu znajdą swoje odzwierciedlenia w dramatach takich jak „Tumor Mózgowicz” czy „Mister Price\, czyli Bzik Tropikalny” i powieściach\, zwłaszcza w „Pożegnaniu jesieni” oraz na kilkunastu obrazach\, wizjach quasi-australijskiego krajobrazu\, portretach z bananami i z dżunglowym sztafażem. Wszystkie powstaną w Zakopanem. Obok klasycznych dzieł\, Witkacy namaluje też surrealistyczne wizje\, takie\, na których blondwłosa Marysia i swojski Burek spotykają na Cejlonie czarną pumę. Mogłoby się wydawać\, że to wszystko to tylko nakładające się na siebie powidoki wspomnień\, snów i dżunglowych miazmatów\, rozwydrzonych form i wściekłych kolorów. Efekt splątania obu opresyjnych pejzaży. A jednak\, całe to imaginarium tatrzańskiego Cejlonu Witkacy wyśni wcześniej. W 1903 roku w jaskini Magurskiej wspólnie z ojcem i Mieczysławem Limanowskim znajdzie szkielet\, prehistorycznego podobno\, niedźwiedzia\, a chwilę później na wystawę geologiczną organizowaną właśnie przez Limanowskiego maluje pejzaże. Wyobrażenia o Zakopanem z bujną roślinnością i palmami\, osnutego duszną aurą i zanurzonego w egzotycznych wodach. I jednocześnie dowody na to\, że klimat w Zakopanem panował kiedyś iście cejloński. Obie plansze jak mówi jedna z wersji tej historii\, spłoną zimą 1950 roku w piecach Muzeum Tatrzańskiego. Dżunglowe Podhale rozsadza radziecką politykę i jest niezgodne z oficjalną linią kulturalną partii. PRL nie potrzebuje zapożyczonej egzotyki. Szybko stworzy własną. Uczyni nią utowarowioną ludowość przefiltrowaną przez partyjny aparat\, ale też nowy etos nowoczesności. Komunistyczne „władze” ramach przyjaźni polsko-nigeryjskiej w Addis Abebie budować będą drewniane domy w stylu witkiewiczowskim\, a głównym towarem eksportowym uczynią Cepelię\, w tym produkty Zakopiańskich Warsztatów Wzorcowych i rzeźby uczniów Liceum Kenara. \nMityczna podróż Witkacego w tropiki\, która jest tak naprawdę podróżą do wnętrza: korytarzami własnych bebechów i egzystencjalnych gorączek czytana będzie w kontekście zapętlającego się spojrzenia kolonizowanego i kolonizującego\, Zakopanego i jego pożyczonej egzotyki przywiezionej z dalekich\, choć nierzadko tylko fotelowych podróży\, efektu cargo\, czyli powierzchownego naśladownictwa i samofolkloryzacji\, bo szkoda z folkloru rezygnować\, jeśli ten się sprzedaje. Ale też orientu\, który zawsze jest konstruktem i wymyślonej\, jak wyssany z palca styl zakopiański\, ludowości. \nSłynne „Żal mi tropików” pisze Witkacy w liście do Malinowskiego\, wracając do Europy. Ten żal to nie tylko nostalgia\, ale jak u Claude’a Levi Straussa\, smutek tropików. Koszmar piękności\, który polega na tym\, że ona sama siebie nie widzi. I nie widzi się też Witkacy. \n„Sen tropikalnego słońca” to opowieść w opowieściach\, wystawa\, która działa na zasadzie prawa Schielego – między każde dwie wille w Zakopanem\, da się wstawić trzecią\, brzydszą od obydwu sąsiednich. Bo ten tropikalny koszmar się nie kończy\, a dalszy ciąg tego snu\, jak pisze Witkacy opublikowanym\, chociaż co nie bez znaczenia z kilkuletnim opóźnieniem\, reportażu z podróży\, przedłuża się. Nawet jeśli w tym samym momencie\, on sam przewraca się w grobie. A raczej – no właśnie – przewracałby\, gdyby tylko w nim był. \n\nWystawa jest częścią projektu „Tropikalne uroki. Witkacy i Zakopane” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/tropikalne-uroki-witkacy-i-zakopane/
LOCATION:Muzeum Tatrzańskie | Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza\, ul. Zamoyskiego 25\, Zakopane\, Małopolska\, 34-500\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/Witkacy-Pejzaz-australijski.jpg
GEO:49.2886777;19.9663257
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Tatrzańskie | Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza ul. Zamoyskiego 25 Zakopane Małopolska 34-500 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Zamoyskiego 25:geo:19.9663257,49.2886777
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200910
DTEND;VALUE=DATE:20201207
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200919T133142Z
LAST-MODIFIED:20200919T133142Z
UID:13883-1599696000-1607299199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Sen tropikalnego słońca. Witkacy i Zakopane
DESCRIPTION:Sen tropikalnego słońca. Witkacy i Zakopane \nWernisaż: 10 września 2020 r.\n Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem|\n Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza\n Wystawa czynna do: 06 grudnia 2020 r.\n Kurator: Ania Batko \nPunktem wyjścia wystawy „Sen tropikalnego słońca. Witkacy i Zakopane” jest wyprawa artysty w tropiki z 1914 roku\, ale też domniemana i dżunglowa aura prehistorycznego Zakopanego. Wyobrażenie o zakopiańskim Cejlonie\, które Witkacy opisywał w kategoriach snu\, pokazujemy na tle intelektualnej i artystycznej atmosfery przedwojennej Polski\, jednocześnie odnosząc ją do kontekstu lokalnego\, sztuki czasów PRL i sztuki współczesnej. \nfot. materiały organizatora\nŻal mi tropików – pisze Witkacy wracając z Cejlonu w liście do Malinowskiego. Pisze też\, przy różnych okazjach: Żar czarny i bezduszny. Ciało\, które przy dotknięciu pali piekielnym żarem. Piekielny żar spowodowany przesyceniem powietrza wilgocią. Żar od rozpalonej ziemi pali od dołu jak od rozżarzonej blachy. Rozżarzone słońce oślepia. I może właśnie ono w widmowym blasku czyta: Żar mi tropików. \nfot. materiały organizatora\n„Sen tropikalnego słońca” to opowieść w opowieściach\, wystawa\, która działa na zasadzie prawa Schielego – między każde dwie wille w Zakopanem\, da się wstawić trzecią\, brzydszą od obydwu sąsiednich”. Bo ten koszmar się nie kończy\, a dalszy ciąg tego potwornego snu\, jak chce Witkacy\, przedłuża się. Nawet jeśli w tym samym momencie\, on sam przewraca się w grobie. A raczej przewracałby\, gdyby tylko w nim był. \nArtystki i artyści: Marceli Adamczyk\, Paweł Althamer\, Przemek Branas\, Maria Bujakowa i Tadeusz Brzozowski\, Henryk Burzec\, Ewa Ciepielewska\, Wacław Czubernat\, Wanda i Wiktoria Gentil-Tippenhauer\, Krzysztof Gil\, Justyna Górowska\, Wiktor Gutt i Waldemar Raniszewski\, Władysław Hasior\, Irenka Kalicka\, Antoni Kenar\, Eustachy Kossakowski\, Joanna Malinowska i C.T. Jasper\, Grzegorz Pecuch\, Agnieszka Polska\, Katarzyna Przezwańska\, Zofia Rydet\, Józef Różyski\, Antoni Rząsa\, Kazimierz Sichulski\, Janek Simon\, Zofia Stryjeńska\, Edward Sutor\, Stanisław Ignacy Witkiewicz\, Stanisław Witkiewicz\, August Zamoyski
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/sen-tropikalnego-slonca-witkacy-zakopane/
LOCATION:Muzeum Tatrzańskie | Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza\, ul. Zamoyskiego 25\, Zakopane\, Małopolska\, 34-500\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/sen-plakat-600x400.jpg
GEO:49.2886777;19.9663257
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Tatrzańskie | Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza ul. Zamoyskiego 25 Zakopane Małopolska 34-500 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Zamoyskiego 25:geo:19.9663257,49.2886777
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200911
DTEND;VALUE=DATE:20201207
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200925T195916Z
LAST-MODIFIED:20200925T195916Z
UID:13936-1599782400-1607299199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dolabella. Wenecki malarz Wazów
DESCRIPTION:Dolabella. Wenecki malarz Wazów \nWernisaż: 11 września 2020 r.\n Zamek Królewski w Warszawie|\n Galeria Wystaw Czasowych\n Wystawa czynna do: 06 grudnia 2020 r.\n Kuratorka: dr Magdalena Białonowska \nTomasz Dolabella (urodzony ok. 1570\, zmarły w 1650)\, mieszkający w Polsce od 1598 r. aż do śmierci\, pracował na rzecz królów z dynastii Wazów oraz dla biskupów i opatów. Był jednym z dwóch\, oprócz Bernarda Bellotta zwanego Canalettem (1721-1780)\, znaczących malarzy weneckich pracujących dłuższy czas w Polsce. Lata nauki spędził w Wenecji\, następnie przeniósł się do Krakowa\, gdzie miał zamiar przebywać tylko kilka lat\, jednak pozostał w Rzeczypospolitej. Tu założył rodzinę i otrzymywał liczne zlecenia kościelne\, zwłaszcza dominikańskie i kamedulskie. Zamówienia składane przez Zygmunta III i sprowadzenie przez niego do Polski Dolabelli jako nadwornego malarza sprawiają\, że malarstwo weneckie reprezentowane przez twórczość Dolabelli stało się w tym czasie jednym z zasadniczych punktów odniesienia dla malarstwa polskiego. \nJan Feliks Piwarski\, Portret Tomasza Dolabelli\, przed 1850\, cynkografia. Warszawa\, Biblioteka Narodowa. Fot. Polona\nPrzybycie Dolabelli na dwór króla Zygmunta III ok. 1598 nie było przypadkowe\, wynikało z trwającego już procesu asymilacji osiągnięć kultury i sztuki weneckiej. Przynajmniej w trzech dziedzinach import dóbr kultury do Polski miał charakter niemal masowy. Były to kontakty polskich instytucji z weneckimi wydawcami\, drukarzami i księgarzami\, handel wyrobami ze szkła z wyspy Murano i handel tkaninami\, w tym jedwabiem i wysoko cenionymi koronkami. \nZygmunt III\, po pożarze zamku na Wawelu\, zamówił obraz do dekoracji odbudowywanych komnat u dwóch czołowych weneckich malarzy\, Jacopo Palmy il Giovaniego i Antonia Vassilacchiego\, zwanego Aliensem. To właśnie ten ostatni wydelegował przed 1598 r . swego najzdolniejszego ucznia – Tomasza Dolabellę. Malarstwo weneckie było popularne w środowisku dworskim w Polsce dzięki pierwszej żonie Zygmunta III – Annie\, córce Karola Styryjskiego\, w czasach której doszło do pierwszych zamówień w Wenecji i sprowadzenia na dwór Polski Dolabelli. Dolabella wyróżniał się w Krakowie erudycją artystyczną\, przygotowaniem zawodowym i rewolucyjnym sposobem myślenia\, a także nowatorstwem technologicznym. \nTomasz Dolabella\, Św. Stanisław Biskup i św. Walery adorujący Matkę Boską z Dzieciątkiem\, ok. 1614\, olej\, płótno. Kraków\, kościół par. pw. Wniebowzięcia NMP – Mariacki. Fot. Janusz Kozina\nWystawa opiera się na wieloletnich badaniach Jerzego Żmudzińskiego\, który proponuje nowatorską interpretację dokonań artysty i bazuje na wielu nowych atrybucjach\, potwierdzonych publikacjami i zaakceptowanych przez badaczy polskiej sztuki nowożytnej. \nMalarstwo Dolabelli można podzielić na trzy okresy. Pierwszy to dzieła wykonane od przybycia na dwór królewski ok. 1598 do 1618 r\,. czyli początku współpracy z krakowskimi dominikanami (uważane w większości za zaginione). Z powodu braku źródeł okres ten nie może być całościowo oceniony przez historyków sztuki. Etap drugi\, trwający do końca lat 20.XVII w.\, który charakteryzuje się obecnością obrazów mocno przemalowanych w okresie późniejszym\, jest na polskim gruncie oceniany jako nowatorski i wybijający się\, choć oparty na naśladownictwie Veronesego i Tintoretta. Trzeci okres to druga połowa lat 30. –gwałtowny spadek poziomu dzieł Dolabelli i czas dominacji uczniów nad własnoręcznym dziełem mistrza. \nfot. materiały organizatora\nPokazane zostały 22 dzieła artysty\, wypożyczone głównie z kościołów i klasztorów krakowskich i podkrakowskich\, m.in. kościoła Mariackiego (Św. Stanisław Biskup i św. Walery adorujący Matkę Boską z Dzieciątkiem)\, kościoła i klasztoru dominikanów w Krakowie\, kościoła pw. Bożego Ciała w Krakowie\, kościoła i klasztoru cystersów w Mogile (m.in. Chrystus w Ogrójcu i Św. Andrzej Apostoł). Obrazy o tematyce religijnej\, często pełniące funkcje liturgiczne\, takie jak feretron z 1617 roku\, czy obraz Zdjęcie z krzyża (1634) ze zwieńczenia ołtarza głównego kościoła Bożego Ciała w Krakowie\, zostały wyjęte z sakralnego kontekstu i zaaranżowane w środowisku sal muzealnych. Ten drugi obraz\, który jest motywem przewodnim wystawy\, należy do najwybitniejszych i najlepiej zachowanych dzieł artysty. \nfot. materiały organizatora\nDolabella był autorem pierwszych w Polsce nowożytnych wielkoformatowych obrazów religijnych\, które prezentowały niezwykle efektowne z punktu widzenia obserwatora rozwiązania. Są to obrazy na co dzień trudno dostępne\, zdobiące kaplice bądź ołtarze. Na wystawie został zdemontowany z kamienicy Arcybractwa Miłosierdzia w Krakowie i zamontowany w salach wystawowych Zamku Królewskiego. \nArtysta wniósł do malarstwa polskiego tego okresu światło i kolor południa\, wrażliwość malarską i swobodę we władaniu pędzlem. Jego wielkoformatowe płótna z wieloma postaciami\, głęboką perspektywą i widocznym dialogiem portretowanych osób są świadectwem wyjątkowych umiejętności malarza. \nTło dla obrazów Tomasza Dolabelli stanowią na wystawie przykłady malarstwa włoskiego z XVI wieku\, takich twórców jak: Jacopo Palma Il Vecchio\, Giovanni de Monte czy Domenico Tintoretto. Prolog ekspozycji poświęcony został weneckim wyrobom luksusowego rzemiosła z XVI wieku\, które ze względu na drogocenne materiały\, kunszt technologiczny\, a wreszcie wysoki poziom artystyczny były towarem eksportowym\, chętnie nabywanym przez możnych ówczesnej Europy\, w tym Rzeczypospolitej. Pokazywane są m.in. ołtarzyk zdobiony plakietami z kości\, z warsztatu Embriachich\, mebel dekorowany techniką certosiny\, szkła z Murano\, koronki weneckie\, przykłady drobnej są liczne dokumenty\, poświadczające fakty z życia Dolabelli\, bądź okoliczności powstawania dzieł. Mówiąc o archiwaliach warto dodać\, iż w części wstępnej wystawy na temat Wenecji zaprezentowany został interesujący i adekwatny w kontekście obecnej sytuacji – Glejt z 1578 roku\, dokument dla podróżnych\, wystawiany przez Republikę Wenecką\, zaświadczający o tym\, że w mieście nie ma zarazy. \nZaprezentowano w sumie 80 obiektów z blisko 30 instytucji. Wiele z nich zostało poddanych konserwacji specjalnie z okazji organizowanej wystawy. \nEkspozycja pokazuje inne oblicze sztuki dworskiej z czasów panowania królów z dynastii Wazów i jest ważnym uzupełnieniem naszej wiedzy o malarstwie tego okresu. Jest także suplementem do obchodzonego w Zamku w 2019 Roku Wazowskiego\, w którym przedstawiliśmy tylko część dorobku kulturalnego epoki.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dolabella-wenecki-malarz-wazow/
LOCATION:Zamek Królewski w Warszawie\, Plac Zamkowy 4\, Warszawa\, 00-277\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/3.jpg
GEO:52.247976;21.015235
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Zamek Królewski w Warszawie Plac Zamkowy 4 Warszawa 00-277 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Plac Zamkowy 4:geo:21.015235,52.247976
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200912
DTEND;VALUE=DATE:20210501
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200819T114754Z
LAST-MODIFIED:20210429T110701Z
UID:13728-1599868800-1619827199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Paweł Orłowski. Linia i płaszczyzna
DESCRIPTION:Paweł Orłowski. Linia i płaszczyzna\n12 września 2020 – 30 kwietnia 2021\nwernisaż 12 września\, g. 17:00\nGaleria Sztuki Współczesnej Van Rij\nStara fabryka porcelany\, ul. Sandomierska 243 Ćmielów \n*   *   * \nGaleria van Rij zaprasza na retrospektywną wystawę Pawła Orłowskiego. \n \n\nfot. materiały organizatora\nPaweł Orłowski to artysta związany z krakowską ASP\, gdzie prowadzi pracownię rzeźby na wydziale wzornictwa. Rzeźbiarz cieszy się popularnością a swoje prace prezentował w różnych zakątkach świata\, min. USA i Kanadzie. \nTematem prac Orłowskiego są ludzkie sylwetki\, jednak nie są to studia idealnych proporcji czy harmonii\, lecz zainteresowanie redukcją\, geometryzacją. Jednym z bohaterów sztuki Orłowskiego stały się boty. Zdają się być złożone z różnego kształtu brył\, są hybrydą harmonijnego ludzkiego ciała i zautomatyzowanej maszyny. W ten sposób\, za pomocą botów\, artysta reinterpretuje klasyczne\, znane historii sztuki tematy. Balansując pomiędzy tradycją renesansowych mistrzów a nowoczesnością twórca stawia w centrum swojej sztuki człowieka i jego miejsce w świecie. \nTworzywem rzeźbiarskim dla Orłowskiego jest brąz\, stal lub beton\, często eksponuje niedoskonałości tych materiałów. Niektóre z jego dzieł osiągają kilka metrów wysokości. Nieregularne i geometryczne formy rzeźbiarskie kontrastują ze szlachetnością brązu zaś płaszczyzny metalowych blach oraz spawy nadają pracą Orłowskiego surowości. \nfot. materiały organizatora\nLinia i płaszczyzna odnoszą się do sposobu w jaki artysta kształtuje formę. To metafora upływu czasu i artystycznej drogi. Przejście od form kształtowanych miękką linią do geometryzacji i płaszczyzn\, które budują najnowsze prace Orłowskiego. \nWystawę dzieł artysty\, który w zeszłym roku prezentował swoją twórczość w Miami podczas targów Art Basel\, będzie można oglądać od 12 września 2020 roku w ćmielowskiej Galerii Sztuki Współczesnej Van Rij. Po raz pierwszy zostaną tam zaprezentowane niemalże 20-letnie prace artysty\, dotąd nieznane szerszej publiczności. Widzowie zobaczą również dwie zupełnie nowe rzeźby. Podczas wernisażu artysta\, w sposób performatywny\, wykona obrazy\, które będą dostępne w ofercie galerii. \nNigdy wcześniej prace Orłowskiego\, które przywodzą na myśl techniczne rozwiązania nie były prezentowane w poprodukcyjnej halowej przestrzeni galeryjnej\, która koresponduje z surowością i geometrycznością najnowszych prac artysty. \n\nW związku z pandemią wirusa COVID–19 wernisaż odbędzie się z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pawel-orlowski-linia-i-plaszczyzna/
LOCATION:Galeria van Rij\, ul. Sandomierska 243\, Ćmielów\, 27-440\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/baner-1.jpg
GEO:50.886725;21.532455
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria van Rij ul. Sandomierska 243 Ćmielów 27-440 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Sandomierska 243:geo:21.532455,50.886725
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200918
DTEND;VALUE=DATE:20210222
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200629T172551Z
LAST-MODIFIED:20210210T144516Z
UID:13438-1600387200-1613951999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Polska. Siła obrazu
DESCRIPTION:Polska. Siła obrazu\n18 września 2020 – 21 lutego 2021\nMuzeum Narodowe w Warszawie\nKuratorzy:\nIwona Danielewicz (MNW)\nAgnieszka Rosales Rodríguez (MNW)\nMarie Lavandier (Musée du Louvre-Lens)\nLuc Piralla-Heng Vong (Musée du Louvre-Lens) \n\nWystawa malarstwa polskiego XIX wieku\, prezentująca dzieła najwybitniejszych polskich artystów\, m.in. Stanisława Wyspiańskiego\, Aleksandra i Maksymiliana Gierymskich\, Jana Matejki\, Leona Wyczółkowskiego\, Józefa Mehoffera\, Olgi Boznańskiej\, Józefa Brandta\, Józefa Chełmońskiego\, Ferdynanda Ruszczyca\, Konrada Krzyżanowskiego\, Jacka Malczewskiego\, Wojciecha Weissa\, Jana Stanisławskiego\, Juliusza i Wojciecha Kossaków\, Witolda Wojtkiewicza\, Władysława Ślewińskiego\, Artura Grottgera\, Józefa Simmlera\, Juliana Fałata\, Zbigniewa Pronaszki. W sumie ponad 100 obrazów ze zbiorów własnych MNW oraz innych kolekcji krajowych. \nJacek Malczewski\, Finis Poloniae – Rok 1905 | 1906\nWystawa opowiada o kulturotwórczej i mitotwórczej roli polskiego malarstwa w XIX wieku. To właśnie wtedy powstały dzieła\, które nie tylko przedstawiały\, lecz także kształtowały – wyobrażenia\, myślenie i odczuwanie Polaków. Ekspozycja prezentuje zatem m.in.: obrazy podejmujące refleksję nad chwalebną i tragiczną historią Polski; eksplorujące kulturowe bogactwo odziedziczone po Rzeczpospolitej przedrozbiorowej\, z jej etniczną\, społeczną i religijną różnorodnością; dzieła powstałe z fascynacji folklorem; ikonografię powstania styczniowego i zsyłek; wybitne przykłady prac polskiej szkoły pejzażu; w końcu – świadectwa poszukiwania nowoczesnych form wyrazu u progu XX wieku\, w duchu m.in. symbolizmu\, nabizmu\, protoekspresjonizmu\, estetyzmu. \nEkspozycja Polska. Siła obrazu stanowi adaptację wystawy Pologne 1840–1918. Peindre l’âme d’une nation (Polska 1840–1918. Zobrazować ducha narodu)\, zorganizowanej we współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza i prezentowanej do stycznia 2020 w filii Luwru w Lens. Sukces wystawy we Francji – duże zainteresowanie publiczności oraz szeroki odzew w mediach – stał się dla MNW zachętą do zorganizowania jej warszawskiej odsłony. Oprócz Muzeum Narodowego w Warszawie w wydarzeniu uczestniczą: Muzeum Narodowe w Krakowie\, Muzeum Narodowe w Poznaniu\, Muzeum Okręgowe w Toruniu\, Zamek Królewski w Warszawie\, Zamek Królewski na Wawelu\, Fundacja im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu oraz kolekcjonerzy prywatni.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/polska-sila-obrazu/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Warszawie\, Al. Jerozolimskie 3\, Warszawa\, 00-495\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/120193162_2697165823880545_5784138872263820100_o.jpg
GEO:52.2315849;21.024704
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Warszawie Al. Jerozolimskie 3 Warszawa 00-495 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Al. Jerozolimskie 3:geo:21.024704,52.2315849
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200918
DTEND;VALUE=DATE:20210104
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200919T131032Z
LAST-MODIFIED:20200919T131032Z
UID:13877-1600387200-1609718399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Programowanie lalki. Ali Bunsch w kolekcji Centrum Scenografii Polskiej
DESCRIPTION:Programowanie lalki.\n Ali Bunsch w kolekcji Centrum Scenografii Polskiej \nWernisaż: 18 września 2020 r.\n Muzeum Śląskie w Katowicach\n Wystawa czynna do: 03 stycznia 2021 r.\n Kurator: Jolanta Niedoba \nAli Bunsch to jeden z najwybitniejszych scenografów w powojennym teatrze polskim. Jego prace były nie tylko niezwykle atrakcyjne wizualnie\, ale przede wszystkim stanowiły pogłębione studium rzeczywistości\, wyłaniające się za pośrednictwem ciekawych metafor. Umiejętnie czerpał inspiracje ze świata dziecięcej wyobraźni i nie bez wpływu na projektowane przez niego lalki pozostawała świadomość stosunku dziecka do zabawki. Wystawa postara się przybliżyć najważniejsze prace scenografa. \nfot. materiały organizatora\nUrodził się w 1925 roku w Bielsku w rodzinie artystów: ojciec był malarzem i dramaturgiem\, dziadek rzeźbiarzem\, a wuj – powieściopisarzem. Studiował w Krakowie (1940–45)\, najpierw w Kunstgewerbeschule\, potem malarstwo i scenografię w Akademii Sztuk Pięknych. Działał również w Podziemnym Teatrze Niezależnym Tadeusza Kantora (1943–44). W pracy zawodowej związał się głównie z teatrem lalek. Wywierał znaczący wpływ na kształt tej sceny. Został uznany za twórcę polskiego typu lalki – kukły o prostym\, geometrycznym kształcie. Jego scenografie były niezwykle atrakcyjne wizualnie. Czerpał inspiracje z folkloru i świata dziecięcej wyobraźni. Debiutował w Starym Teatrze w Krakowie\, od 1952 roku pracował w gdańskiej Miniaturze. Zrealizował blisko 200 spektakli w teatrach lalkowych i ponad 100 w teatrach dramatycznych\, m.in. w Teatrze Wybrzeże i Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Zmarł w Gdańsku w 1985 roku\, dzień po premierze ostatniego spektaklu „Lodoiska”. \nCentralną część sali ekspozycyjnej zajmuje odtworzona scena teatru lalkowego wybudowana według projektu scenograficznego do „Zwyrtałowej muzyki”\, zainspirowanego pracami Alego Bunscha. Na kulisach i zastawkach można odnaleźć motywy graficzne nawiązujące do folkloru góralskiego\, a na stojaku i parawanie zwisają lalki wykonane w pracowni Teatru Ateneum. Siła wyrazu postaci i uwydatnienie cech osobowości są zawarte w ich kształcie plastycznym. Rozmiar czy skala poszczególnych części lalek mają wpływ na emocje\, jakie wyrażają np. duża głowa\, powiększone oczy czy przerysowane dłonie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/programowanie-lalki-ali-bunsch-kolekcji-centrum-scenografii-polskiej/
LOCATION:Muzeum Śląskie w Katowicach\, ul. T. Dobrowolskiego 1\, Katowice\, 40-205\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/programowanie-lalki-ali-bunsch-w-kolekcji-centrum-scenografii-polskiej-3.jpg
GEO:50.263513;19.034888
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Śląskie w Katowicach ul. T. Dobrowolskiego 1 Katowice 40-205 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. T. Dobrowolskiego 1:geo:19.034888,50.263513
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200918
DTEND;VALUE=DATE:20201207
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20201003T113411Z
LAST-MODIFIED:20201003T113411Z
UID:13993-1600387200-1607299199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Joanna Piotrowska. Zaduch
DESCRIPTION:Joanna Piotrowska. Zaduch \nWernisaż: 18 września 2020 r.\n Zachęta. Narodowa Galeria Sztuki\n Wystawa czynna do: 06 grudnia 2020 r.\n Kuratorka: Magdalena Komornicka \nJoanna Piotrowska\, Untitled\, 2014\nPierwsza w Polsce obszerna monograficzna wystawa Joanny Piotrowskiej prezentuje wybór jej prac z ostatnich kilku lat. W inscenizowanych fotografiach i filmach artystka skupia się na badaniu relacji międzyludzkich i ich cielesnej ekspresji. Przygląda się bohaterom uwikłanym w kontekst instytucji społecznych\, zmagającym się z przejawami władzy\, emocjonalnych zależności i przemocowym elementem natury ludzkiej. Interesuje ją rodzina\, bezpieczeństwo\, dom i bezdomność\, pozycja kobiety oraz psychologia i polityka dziewczęcego buntu czy ludzka potrzeba kontroli i dominacji nad zwierzętami. Jej czarno-białe\, ręczne\, żelatynowo-srebrowe odbitki i filmy na taśmie 16 mm są raczej zapisem działań performatywnych czy spektaklu niż dokumentem. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Joanna Piotrowska\, Untitled\, 2015\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Joanna Piotrowska\, Untitled\, 2019\n						 \n					\n\nTytuł wystawy Zaduch został zaczerpnięty z jednego z pierwszych cykli fotograficznych Piotrowskiej (2013–2014)\, którym zdobyła międzynarodowe uznanie. Frowst (ang. zaduch\, duszność\, stęchlizna) przywodzi na myśl gęste powietrze niewietrzonego mieszkania\, nasycone skomplikowanymi relacjami rodzinnymi. Inspiracją dla tego cyklu była pseudonaukowa\, oparta na manipulacji metoda „porządkowania splątanych i zerwanych więzów rodzinnych” niemieckiego psychoterapeuty Berta Hellingera. W oparciu o obserwację układów ciała i gestów powstały pełne napięcia\, reżyserowane fotografie ukazujące rodzinne systemy zależności.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/joanna-piotrowska-zaduch/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/5f2d49e39d61d.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200919
DTEND;VALUE=DATE:20201201
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200910T124353Z
LAST-MODIFIED:20200911T163450Z
UID:13809-1600473600-1606780799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Triangulum
DESCRIPTION:Triangulum\nwernisaż: 19.09.2020 r.\, godz: 18:00\nGood Time Łódzki Historyczny Kompleks Apartamentowy\,\nul. Piotrkowska 120\, Łódź\nWystawa potrwa do 30 listopada 2020 r.\nwstęp bezpłatny\nwydarzenie na facebooku » \n\n18:00 wernisaż i otwarcie wystawy\, autorzy: Joanna Sztyrak\, Pamela Jaworska\, Agata Płocica\, Monika Krzymińska-Śluborska\, Seph Iriye\, Sylwia Pokropek\, Ewa Kowalik\, Barbara Broda\, Laura Jerzak\, Justyna Koziczak\, Weronika Szczepańska\, Anna Polkowska\, Katarzyna Mol\, Anna Sokolska\, Elżbieta Tęgowska\, Sebastian Skowroński\, Krzysztof Krawiec\, Jolanta Krawiec\, Krzysztof Powałka\, Michał Powałka\, Jarek Kubicki\, Marcin Sacha\, Grzegorz Kochaniec\, Rafał Krzemiński\, Igor Panchuk\, Michał Piotr Barfrog\, Mirosław Iskra „Mirekis”\, Sebastian Moń\, Krzysztof Iwin\, Zbigniew Oporski\, Greg Scud\, Łukasz Gwiżdż\, Piotr Baćko\, Piotr Kowieski\, Piotr Małysz\, Wojciech Zwoliński\, Andrzej Masianis\, Paweł Borowiec\, Miłosz Gortyński\, MrCdvr\, Krzysztof Kowalik\, Jacek Jędral\, Krzysztof Polaczenko\, Paweł Miksiewicz „PABLOem”\, Tomasz Bartosik i inni. \n 19:00 część poetycka\, swoje utwory przedstawią Anna Olszewska „Lhutien Ringerin” Pamięć jest z piasku\, Radek Kubik Darko de Cades\, Anka Jaworska Javorsca\, Jaśmina Kędys\, Konrad Gromek Gromek i inne kurioza. \n20:00 koncert Nancy&Nancy
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/triangulum/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/triangulum-1.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200921
DTEND;VALUE=DATE:20210224
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200829T124113Z
LAST-MODIFIED:20200829T124113Z
UID:13770-1600646400-1614124799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jan Matejko. Różne opowieści
DESCRIPTION:Jan Matejko. Różne opowieści \nWernisaż: 21 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe w Krakowie|\n Dom Jana Matejki\n Wystawa czynna do: 31 stycznia 2021 r. \nfot. materiały organizatora\nWystawa czasowa wkomponowana w stałą ekspozycję muzeum biograficznego Jana Matejki\, zbudowana wokół opowieści będących tematem ośmiu szkiców olejnych i obrazów artysty – kameralnych kompozycji historycznych\, szkiców do wielkich płócien\, wizerunków postaci historycznych\, portretów. Wystawa będzie połączona z prezentacją rekwizytów malarskich oraz rysunków: szkiców portretowych\, kostiumowych i kompozycyjnych do obrazów. \nPrace nie były prezentowane w Krakowie od wielu lat. Wystawę przygotowaną ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie wzbogacą zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie oraz dzieła z kolekcji prywatnej.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jan-matejko-rozne-opowiesci/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Dom Jana Matejki\, Floriańska 41\, Kraków\, 31-019\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/Stanczyk-udajacy-bol-zebow_list.jpg
GEO:50.0639004;19.9408052
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Dom Jana Matejki Floriańska 41 Kraków 31-019 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Floriańska 41:geo:19.9408052,50.0639004
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200922
DTEND;VALUE=DATE:20210401
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20201017T144810Z
LAST-MODIFIED:20210413T104929Z
UID:14133-1600732800-1617235199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:CranACH!!!. Madonna pod jodłami
DESCRIPTION:CranACH!!!. Madonna pod jodłami \nWernisaż: 22 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe we Wrocławiu\n Wystawa czynna do: 31 marca 2021 r. \nJeden z najcenniejszych obrazów znajdujących się w polskich zbiorach prezentowany jest czasowo w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Wizerunek Madonny z Dzieciątkiem\, namalowany ok. 1510\, uważany jest za jedno z najlepszych dzieł Lucasa Cranacha starszego. \nLucas Cranach Starszy\, Madonna pod jodłami\, 1510 r.\nPrzez ponad 400 lat znajdował się na terenie Ostrowa Tumskiego\, był chlubą wrocławskiej świątyni katedralnej\, od końca XIX w. jako najcenniejsze sakralne dzieło sztuki na Śląsku przechowywane było w skarbcu katedralnym. \nPod koniec II wojny światowej ksiądz Siegfried Zimmer wraz z wikariuszem z parafii pw. św. Bonifacego we Wrocławiu Georgiem Kupke stworzyli kopię Madonny pod jodłami i zamienili ją z oryginałem. Udającą oryginał kopię niemiecka administracja kościelna przekazała archidiecezji wrocławskiej. Tymczasem ksiądz Zimmer wyjechał do Niemiec\, zabierając ze sobą oryginalne dzieło. \nDopiero w latach 60-tych XX w. prawda o tym wyszła na jaw\, gdy kopia – nadal uważana za oryginał – miała zostać poddana zabiegom konserwatorskim. Trafiła do pracowni Danieli Stankiewicz\, konserwatorki Muzeum Narodowego we Wrocławiu – i wybuchła sensacja. Dzięki odkryciu badaczki i tekstowi opublikowanemu w specjalistycznej prasie\, cały świat sztuki dowiedział się o fałszerstwie.\nOryginalny obraz Cranacha próbowano w Niemczech sprzedać\, jednak z powodu znanej już proweniencji nie mógł znaleźć nabywcy. W końcu po śmierci jego ostatniego właściciela dzieło przekazano szwajcarskiemu Kościołowi.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/cranach-madonna-jodlami/
LOCATION:Muzeum Narodowe we Wrocławiu\, Pl. Powstańców Warszawy 5\, Wrocław\, 50-153\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/Lucas-Cranach-st-Madonna-pod-jodlami.jpg
GEO:51.1108851;17.047705
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe we Wrocławiu Pl. Powstańców Warszawy 5 Wrocław 50-153 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Pl. Powstańców Warszawy 5:geo:17.047705,51.1108851
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200925
DTEND;VALUE=DATE:20210118
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200925T205526Z
LAST-MODIFIED:20200925T205526Z
UID:13957-1600992000-1610927999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ursula Mayer. Co nas przetrwa
DESCRIPTION:Ursula Mayer.\n Co nas przetrwa \nWernisaż: 25 września 2020 r.\n Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski\n Wystawa czynna do: 17 stycznia 2021 r.\n Kurator: Anna Czaban \nFantastyczne kiedyś scenariusze\, znane jedynie z książek i filmów\, stały się rzeczywistością. Nie da się dziś poprowadzić prostej linii podziału na naturę i kulturę. Żyjemy w przyszłości\, w której człowiek nie jest już miarą wszechrzeczy\, a jedynie jednym z elementów wszechświata. O tym traktuje wystawa Ursuli Mayer Co nas przetrwa pokazywana w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. To pierwsza indywidualna prezentacja austriackiej artystki w Polsce. \nfot. materiały organizatora\nEkspozycja jest jak żyjący organizm\, świątynia i plan filmowy. System pompujący wodę\, który przypomina krwiobieg\, łączy pomieszczenia podzielone według pięciu żywiołów. To sensualna przestrzeń\, która angażuje wszystkie zmysły. Wypełnia ją dźwięk i zapach ziemi\, ściany pomalowane są gliną i popiołem. Technologia i biologia wyznaczają tu kształt nowego świata\, zarządzanego przez algorytm. \nW sztuce Ursuli Mayer dotychczasowe podziały nie obowiązują\, a granice naszej wspólnoty poszerzają się. W epoce szybkiego postępu technologicznego i katastrofy klimatycznej wartości\, reguły i podstawowe definicje ulegają ciągłemu przeobrażaniu. Nie jesteśmy już autonomicznymi\, skończonymi tożsamościami\, raczej stajemy się\, formatujemy w relacji z nie-ludzkimi istotami i maszynami. Technologia wyzwala nasze ciała z ograniczeń natury\, ale jednocześnie jest narzędziem kontroli i zawęża naszą sferę wolności. Na wystawie Co nas przetrwa Ursula Mayer wnikliwie przygląda się tym zmianom. Artystka nawiązuje do prac badaczek nowej ontologii posthumanistycznej\, Rosi Braidotti i Donny Haraway. Czerpie również z filozofii nauki\, kosmologii Wschodu oraz dzieł feministycznych pisarek science fiction – zwłaszcza Octavii E. Butler i Ursuli K. Le Guin.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ursula-mayer-nas-przetrwa/
LOCATION:Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski\, ul. Jazdów 2\, Warszawa\, 00-467\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/3338925-1601017037.jpg
GEO:52.219503;21.030741
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski ul. Jazdów 2 Warszawa 00-467 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Jazdów 2:geo:21.030741,52.219503
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200928
DTEND;VALUE=DATE:20210106
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200925T195218Z
LAST-MODIFIED:20200925T195218Z
UID:13931-1601251200-1609891199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Uwięziony geniusz. Giovanni Battista Piranesi
DESCRIPTION:Uwięziony geniusz. Giovanni Battista Piranesi \nWystawa w 300. rocznicę urodzin \nWernisaż: 28 września 2020 r.\n Zamek Królewski w Warszawie\n Wystawa czynna do: 05 stycznia 2021 r.\n Kurator: Tomasz Jakubowski \nNa wystawie prezentujemy ryciny z cyklu Carceri (Więzienia)\, G.B. Piranesiego (1720-1778)\, pochodzące z drugiego wydania obejmującego szesnaście akwafort. Seria przedstawia fantastyczną wizję więzień i uważana jest za najbardziej interesującą kreację tego artysty. Przez lata doczekała się ona wielu analiz\, w których odkrywano kunszt Piranesiego jako artysty-grafika\, budowniczego wieloplanowych\, architektoniczno-scenograficznych kompozycji oraz wnikliwego obserwatora starożytności\, wplatającego w sceny Carceri elementy rzymskich artefaktów. Przede wszystkim jednak cykl Carceri to jedno z najbardziej tajemniczych dzieł w historii grafiki\, posiadające wiele interpretacji odnoszących się do metafizyki\, filozofii i literatury. \nG. B. Piranesi\, Carcere XI\, Łuk z muszlowym ornamentem\, akwaforta\, 53\,3 x 67\,4 cm Gabinet Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie\, kolekcja króla Stanisława Augusta\nPrezentowane dzieła pochodzą z kolekcji króla Stanisława Augusta\, przechowywanej w Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie . Zgromadzony przez władcę zbiór jest największą kolekcją prac Piranesich\, Giovanniego Battisty i jego syna Francesca w Polsce i jedną z największych na świecie. Wyjątkowym walorem kolekcji jest świeżość i doskonała jakość stosunkowo wczesnych odbitek drukowanych w rzymskim warsztacie Piranesiego. Ryciny te\, po raz pierwszy pokazywane w Zamku Królewskim w Warszawie\, zapowiadają planowane przez Zamek pokazy innych prac graficznych Piranesiego. \nWystawę uzupełnia znakomity portret artysty wykonany przez jego przyjaciela\, Francesco Polanzaniego\, zw. Felice w 1750 r. Wizerunek ten\, tak samo jak cykl Carceri\, zawiera wiele znaczeń symbolicznych odnoszących się do twórczości Piranesiego. \nG. B. Piranesi\, Carcere XIII\, Studnia\, akwaforta\, 53\,2 x 68 cm Gabinet Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie\, kolekcja króla Stanisława Augusta\nGiovanni Battista Piranesi (1720-1778) rytownik i architekt\, pierwsze nauki pobierał w Wenecji. Następnie kształcił się podróżując do Rzymu\, Neapolu\, Herkulanum i Pompejów. W 1745 r. na stałe osiadł w Wiecznym Mieście\, zafascynowany jego starożytną architekturą. Znany jest przede wszystkim z cykli graficznych prezentujących Rzym antyczny i nowożytny\, spośród których najsłynniejszym jest Vedute di Roma (1746-1778). Wykreowana w jego akwafortach wizja starożytności i nowoczesne podejście do archeologii do dziś zachwyca i inspiruje kolejne pokolenia odwiedzające stolicę Włoch. \nFrancesco Polanzani\, Portret Giovanniego Battisty Piranesiego\, 1750\, miedzioryt\, kolekcja Adama Broża.\nPrezentowana w Zamku Królewskim w Warszawie wystawa wpisuje się w przypadający 4 października\, obchodzony właśnie na całym świecie\, jubileusz 300. urodzin artysty. \nEkspozycji towarzyszy katalog Uwięziony geniusz. Giovanni Battista Piranesi. Wystawa w 300. rocznice urodzin\, red. nauk. Tomasz Jakubowski\, Arx Regia Wydawnictwo Zamku Królewskiego w Warszawie – Muzeum\, Warszawa 2020.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/uwieziony-geniusz-giovanni-battista-piranesi/
LOCATION:Zamek Królewski w Warszawie\, Plac Zamkowy 4\, Warszawa\, 00-277\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/11__inwzbd106761.tif.jpg
GEO:52.247976;21.015235
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Zamek Królewski w Warszawie Plac Zamkowy 4 Warszawa 00-277 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Plac Zamkowy 4:geo:21.015235,52.247976
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200929
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20201003T104625Z
LAST-MODIFIED:20201003T104625Z
UID:13978-1601337600-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Międzynarodowa Wystawa Kolażu 2020
DESCRIPTION:Międzynarodowa Wystawa Kolażu 2020 \nWernisaż: 29 września 2020 r.\n Galeria Retroavangarda\n Wystawa czynna do: 31 grudnia 2020 r.\n Kurator: Anna Kłos \nJohn Washington\nTo już trzecia edycja Międzynarodowej Wystawy Kolażu organizowanej przez Retroavangardę. W tym roku liczba uczestników jest dwukrotnie większa niż w roku poprzednim. W wystawie weźmie udział aż 150 artystów z 32 krajów. Są to głównie artyści należący do światowej czołówki jeśli chodzi o sztukę kolażu\, ale będzie też kilkunastu utalentowanych artystów młodszego pokolenia\, dopiero rozpoczynających swe kariery artystyczne. Niektórzy z nich będą po raz pierwszy prezentować swe prace w Europie. W Galerii Retroavangarda zostaną pokazane kolaże tradycyjne\, papierowe w różnych formatach\, ale też na deskach\, blejtramach\, przestrzenne kolaże 3D czyli assamblaże stworzone z nietypowych materiałów. Zapowiada się bardzo ciekawa i unikatowa wystawa stanowiąca przegląd stylów w jakich rozwija się współczesny kolaż w różnych częściach świata. \n  \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Mauricio Planel Rossiello\n\n\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Doug Panton
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/miedzynarodowa-wystawa-kolazu-2020/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/cover-collage-art-2020-883x430.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201002
DTEND;VALUE=DATE:20210201
DTSTAMP:20260429T110305
CREATED:20200629T180000Z
LAST-MODIFIED:20200629T180000Z
UID:13449-1601596800-1612137599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Płonący dom. Kolekcja Antoine de Galberta
DESCRIPTION:Płonący dom. Kolekcja Antoine de Galberta \nWernisaż: 2 października 2020 r.\n MS1 w Łodzi\n Wystawa czynna do: styczeń 2021 r.\n Kurator: Arthur Toque\, dyrektor Fondation Antoine de Galbert \nW październiku w siedzibie ms przy ulicy Gdańskiej 43 zostanie otwarta wystawa „Płonący dom” (Burning house)\, która pokazuje współczesne ogniska konfliktu w świecie\, oraz tragedie i historię XX wieku. \nJonathan Horowitz\, Bush portrait\, 2001\, Collection Antoine de Galbert\, Paris\nWybrane dzieła zapisują paroksyzmy światowej polityki wrogości\, przywołując obraz pożogi – jak po eksplozji bomby atomowej w Nagasaki czy po nocnych nalotach niemieckich w czasie II wojny światowej. Ta prezentacja fragmentu francuskiej kolekcji Antonine de Galberta to zapis amplitudy dziejów manifestujących się raz jako ponadosobowe monstrum historii\, kiedy indziej zaś pod postacią portretów wiekowych twarzy\, na których wyryty jest zapis doświadczeń pojedynczego życia. \nAntoine de Galbert w latach 2004-2018 tworzył w Paryżu niezwykłe miejsce – La Maison Rouge\, które gościło wystawy zarówno historyczne\, jak i współczesne\, dając odwiedzającym możliwość poznawania różnorodnej sztuki – od europejskiej po południowoafrykańską. Antonine de Galbert jest również znanym kolekcjonerem. Wystawa w Muzeum Sztuki bazuje na jego zbiorach. \nW Łodzi zobaczymy 75 prac artystów takich jak David Goldblatt\, Yan Morva\, Pavel Wolberg\, Guillame Bijl\, Boltanski\, Kader Attia\, Roman Cieślewicz czy Mieczysław Berman. \nWystawa jest organizowana wspólnie przez Muzeum Sztuki w Łodzi i Fotofestiwal. Towarzyszyć jej będzie publikacja z tekstem Katarzyny Bojarskiej.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/plonacy-dom-kolekcja-antoine-de-galberta/
LOCATION:MS1 – Muzeum Sztuki w Łodzi\, ul. Więckowskiego 36\, Łódź\, 90-734\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/a_1_17.jpg
GEO:51.7718702;19.4482877
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=MS1 – Muzeum Sztuki w Łodzi ul. Więckowskiego 36 Łódź 90-734 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Więckowskiego 36:geo:19.4482877,51.7718702
END:VEVENT
END:VCALENDAR