BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20200329T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20201025T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20210328T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20211031T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200501
DTEND;VALUE=DATE:20210401
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20210219T155145Z
LAST-MODIFIED:20210524T150725Z
UID:14448-1588291200-1617235199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Cum animal morietur (Kiedy umiera zwierzę)
DESCRIPTION:Cum animal morietur (Kiedy umiera zwierzę)\n Wystawa w Szpitalu św. Ducha\nMuzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\n Wystawa czynna do końca marca 2021 r.\nwięcej informacji » \n\n„Śmiertelność to najbardziej radykalny sposób myślenia o skończoności życia\, który dzielimy ze zwierzętami\, ale także uczucie współczucia\, możliwość dzielenia niemocy\, możliwość niemożliwości\, cierpienie bycia podatnym na ból i bycia podatnym na ból przez to cierpienie”\n– Jacques Derrida \n\nMaciej Załuski\, Bez tytułu\nCzłowiek i zwierzę – byty wrażliwe\, odczuwające\, ale też przemijające\, doświadczające śmierci\, niekiedy śmierć tę sobie wzajemnie zadające. \nŚmierć zwierząt jest w pewnym sensie śmiercią równoległą do śmierci człowieka\, w dużej mierze śmierć zwierzęcia kreuje sam człowiek\, a ów gest „panowania nad naturą” czyli posiadania mocy zabijania od wielu stuleci stworzył różnorodność form uśmiercania – m.in.:\n– polowania\,\n– składanie ofiar religijnych ze zwierząt\,\n– rytuał ofiar zakładzinowych\,\n– praktykowane od średniowiecza do wieku XVIII procesy kryminalne (świeckie i kościelne) wszczynane przeciwko zwierzętom obwinianym za pojawienie się plag czy podejrzewanym o dokonanie morderstw na ludziach\,\n– wielowiekowe zabijanie zwierząt gospodarskich (w czasach obecnych wielki przemysł rzeźniczy)\,\n– ubój rytualny\,\n– okrutne doświadczenia prowadzące do śmierci – wykonywane przez nowożytnych anatomów na psach\, królikach\, świniach\, małpach\, koniach\, kozach i wielu innych zwierzętach\,\n– współczesne wykorzystywanie zwierząt w przemyśle farmaceutycznym\, kosmetycznym i w wielu eksperymentach naukowych. \nTrwająca setki lat\, silnie odczuwalna nadal w obecnym świecie idea „panowania człowieka nad zwierzętami” ma dominujące źródło w wieku XVII\, a ściślej w filozofii Kartezjusza przyrównującego zwierzę do maszyny\, która nie odczuwa\, nie myśli\, nie posiada umiejętności mowy i nie posiada duszy odczuwającej. Zwierzęta były według niego automatami\, które jedynie wydają dźwięki. W XVII stuleciu „uczeni”\, zwłaszcza medycy dokonywali niezliczonej ilości potwornych eksperymentów na zwierzętach (w 1647 i 1648 roku sam Kartezjusz przeprowadzał doświadczenia anatomiczne na żywych (!) psach i królikach). Filozofia Kartezjusza nie tyle wynikała z wierności religii (biblijnemu antropocentryzmowi wynoszącemu człowieka ponad obszar innych istnień)\, a raczej stanowiła wynik przeciwstawiania się uczonych ówczesnym wierzeniom ludowym\, według których zwierzęta myślą i czują. \nObok śmierci zwierząt\, którą „dysponuje” człowiek istnieje także śmierć zwierząt\, która ma miejsce w przynależnym im świecie\, w naturze\, pod niebem słońca i księżyca… Jest to śmierć naturalna – śmierć ze starości\, w wyniku choroby\, śmierć po przegranej walce z innym zwierzęciem\, śmierć jakże prawdziwa\, wpisująca się w porządek wszechświata. \nO wszystkich tych „śmierciach” opowiada cykl prac Macieja Załuskiego tworzących wystawę „Cum animal morietur” („Kiedy umiera zwierzę”). Prace te – zarówno obrazy jak i instalacje – wyrażają refleksję nad tajemnicą samotności i umierania\, samotnego umierania i umierającej samotności istot żywych. Każde z dzieł prezentowanych na wystawie ma swoją własną\, odrębną historię; każde przedstawia śmierć zwierzęcia\, ale jest to śmierć\, która daje pewność istnienia animalistycznej duszy. Te subtelne\, delikatne byty mieszczące się w zwierzęcych ciałach zdają się nie odchodzić ze świata bez aury duchowej – ptaki\, lisy\, jelenie posiadają animy\, które świetlistą poświatą opuszczają anatomiczne kształty. Maciej Załuski wyraża przekonanie o istnieniu swoistej religii i wierzeń przynależnych bytom zwierzęcym; religii\, która nocą przenika świat przyrody\, odbijana światłem dalekich planet. Zwierzęca dusza istnieje i wychodzi z ciała\, tak jak tchnienie ostatnie wysuwające się ustami w umierającym ciele człowieka. Dusza ta ma kształt stworzony na obraz i podobieństwo swojego właściciela\, niekiedy jest światłem\, najczęściej zaś promieniującą mandalą. Jakakolwiek by nie była – istnieje! \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2018\nPrace malarskie Macieja Załuskiego zdaje się cechować pewna marzycielskość\, łagodność\, delikatność\, idealizacja ujęć\, podczas gdy instalacje posiadają ładunek wybitnie emocjonalny\, być może z uwagi na fakt\, iż twórca w dużej mierze wykorzystuje naturalia (kości\, czaszki\, zmumifikowane ciała zwierząt). Obiekty te stanowią rezultat osobistych znalezisk artysty (nie spożywającego mięsa) lub są „darami”\, które otrzymuje od zaprzyjaźnionych osób\, wyznających podobną mu filozofię życia i stosunek do zwierząt. Wszystkie te naturalia traktuje z równą uwagą\, miłością i delikatnością\, wybitnie cenne jest dla niego zarówno zmumifikowane ciało myszy\, czaszka lisa\, jak i pióro anonimowego ptaka. \nZałuski stworzył swój własny język wypowiedzi łączący przeciwieństwa\, łączący zimno z ciepłem\, łączący w sobie zarówno precyzyjną konstrukcję sztuki czystej\, na wskroś nowoczesnej\, jak i przesadzonej\, pełnej wzruszeń i pompy sztuki barokowej. Tworzy kompozycje misternie układając martwe zwierzęta\, wyobraża milczące piękno faktury skrzydeł ćmy mknącej ku światłu żarówki\, maluje cykl czaszek złączonych duchową świetlną poświatą z animą\, tworzy niezwykle przejmujący portret głowy konia\, w połowie utkany z końskiej czaszki – obie części głowy łączy czerwona symboliczna nić – nić życia\, nić przeznaczenia\, strużka krwi\, koński ludowy amulet z czerwonej wełny pozbawiony mocy… \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2020\nPrawdziwe kości i czaszki pełniące funkcję symbolu i znaku pamięci o istocie\, która umarła\, skonała\, zginęła; układane w przejrzyste kompozycje\, wzbogacane niekiedy szybą czy ramą wydają się „zarażone” ideową i ikonograficzną formułą kunstkammery – alegorycznych zbiorów osobliwości powstających w wyniku „zainfekowania” ideą curiositas (ciekawości/ żądzy poznania tego co osobliwe) i admiratio (zachwytu). \nDodatkowo użycie w instalacjach szyby stwarza dystans między widzem\, a portretem zwierzęcia\, przeobraża to co naturalne w artystyczne\, niekiedy przypomina również ikonograficzną formułę relikwiarzy – w takiej interpretacji naturalia nabierają mocy sakralnej\, nietykalnej; są czczone przez artystę z uwagi na fakt swojej czystości i nietykalności skalanych ludzką ingerencją\, ale też skalanych faktem naturalnej śmierci. \nArtysta wykorzystuje także w swojej twórczości powszechne znaki i symbole oraz formuły obrazowe popularne w dawnej sztuce i kulturze\, takie jak np. portret trumienny – przybierający kształt przekroju trumny czy koło – znak harmonii i tego co nieskończone\, emblemat Boga\, znak wieczności wyobrażany w sztuce wschodniej przez mandalę\, w zachodniej zaś ikonografii pełniący rolę m.in. clipeusa (imago clipeata) – wyobrażenia portretu osoby zmarłej ukazywanej w centrum koła na starożytnych sarkofagach. \nMaciej Załuski\, Bez tytułu | 2020\nW niektórych pracach zwierzęta wyraźnie spoglądają ku nam sztucznymi/malowanymi oczyma\, przywołując refleksję Jacquesa Derridy „zwierzę patrzy na nas\, a my jesteśmy przed nim nadzy”. „Oczy” nie widzących – martwych – zwierząt zdają się także nawiązywać do taksydermii – wypychania nieżywych zwierząt\, które obdarza się szklanymi/plastikowymi oczami… \nOglądając prace Macieja Załuskiego odnosi się wrażenie\, iż tym\, co spaja je wszystkie\, co je łączy i co nadaje im wspólny mianownik jest wszechobecna cisza. Cisza niema\, którą wzbudzają w nas wyobrażenia malowanych i naturalnych czaszek; jest to też najcichsza z możliwych cisza aktu umierania\, ale także cisza nocnego światła\, które oświetla martwe zwierzęta i cisza duchowych mandali\, które otaczając zmarłe byty dają im bezpieczną\, eschatologiczną przestrzeń. \nCisza\, milczenie\, słowa zwierzęcej modlitwy szeptane w niezrozumiałym dla człowieka języku\, wszystko to stwarza próbę odpowiedzi na pytanie jak zatem umiera zwierzę?\nKiedy umiera zwierzę… \n/Jowita Jagla \n\nMaciej Załuski (ur. 1986 r.\, w Toruniu).\nW 2013 roku ukończył studia na kierunku Edukacja Artystyczna w Zakresie Sztuk Plastycznych\, na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Członek Stowarzyszenia Aktywności Społecznej „Młyn” i grupy artystycznej „Fałdy”. W swojej twórczości artystycznej wykorzystuje rożne techniki plastyczne\, przede wszystkim malarstwo i instalacje. \nPrace Macieja Załuskiego przynależą do przestrzeni sztuki zaangażowanej\, post-humanizmu\, anty-gatunkowizmu\, studiów nad zwierzętami (animal studies). Artysta „bada” i „przygląda się” złożonym relacjom między człowiekiem\, a jego otoczeniem\, między człowiekiem\, a innymi bytami czy przedmiotami. Zarówno w twórczości jak i w życiu stara się podchodzić z wielką wrażliwością do środowiska\, materii twórczej\, innych żywych bytów. \nW ostatnim czasie\, w obszarze badań nad nie-ludzkimi zwierzętami Maciej Załuski podjął próbę zwrócenia uwagi na zwierzęta\, w kontekście ich przemijania i śmierci\, a także w kontekście prawa do naturalnego\, godnego odejścia. \n\nMalarstwo\, instalacje:\nMaciej Załuski \nNagrania terenowe/dźwięk:\nMichał Zygmunt \nScenariusz wystawy:\nJowita Jagla \nKurator wystawy:\nJowita Jagla \nRealizacja techniczna wystawy:\nPaweł Chorostian\, Andrzej Długołęcki\, Dariusz Grzesiak\, Marcin Zabłocki
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/cum-animal-morietur-kiedy-umiera-zwierze/
LOCATION:Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\, Katedralna 8\, Frombork\, 14-530\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/02/maciej-zaluski-malarstwo-5.jpg
GEO:54.3567949;19.6830836
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku Katedralna 8 Frombork 14-530 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Katedralna 8:geo:19.6830836,54.3567949
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20220328
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200523T093306Z
LAST-MODIFIED:20200629T152741Z
UID:13216-1589241600-1648425599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)
DESCRIPTION:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)\nArtyści: Tomasz Bajer\, John Blake\, Marek Chlanda\, Edward Dwurnik\, Matas Janušonis\, Krištof Kintera\, Karolina Kowalska\, Jarosław Kozłowski\, Robert Kuśmirowski\, Piotr Lutyński\, Laura Pawela\, David Rabinowitch\, Kateřina Šedá\, Otto Zetko\nKuratorzy: Maria Anna Potocka\, Delfina Jałowik\nKoordynator: Dominika Mucha\nCzas trwania wystawy: 12.05 – 27.03.2022\nMiejsce: MOCAK\, Budynek A\, poziom -1\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nDzieła\, w których relacja z wnętrzem odgrywa istotną rolę i domyka przekaz\, najczęściej nazywamy instalacjami. Artyści wykorzystują proponowane im miejsca ekspozycji lub sami je projektują. Na tej wystawie pokazujemy 14 prac odnoszących się do wnętrz neutralnych. Niektóre dzieła anektują zajmowaną przestrzeń\, inne wpisują się w ich geometrię\, kolejne wykorzystują izolację\, ujawniając fragmenty światów prywatnych. \nRobert Kuśmirowski\, bez tytułu\, 2009\, instalacja\, Kolekcja MOCAK-u\nTomasz Bajer odtwarza wnętrze celi dla muzułmanina w więzieniu w Guantanamo (praca eksponowana w holu).\nJohn Blake wchodzi w przejście pomiędzy ścianami\, zawieszając nad nim złowieszcze dmuchawy.\nMarek Chlanda potrzebuje intymnej przestrzeni\, aby podzielić się tajemniczą stratą.\nEdward Dwurnik dominuje pokój swoją portretową wizją Krakowa.\nMatas Janušonis unieważnia różnicę między ścianą a podłogą.\nKrištof Kintera pokazuje\, że ściany mogą być źródłem złych mocy.\nKarolina Kowalska próbuje natchnąć chłodne przejście optymizmem tropików.\nJarosław Kozłowski wykorzystuje ścianę jak kartkę książki\, umieszczając na niej ostrzegawczy tekst.\nRobert Kuśmirowski odtwarza realne wnętrze w sposób emanujący grozą.\nPiotr Lutyński buduje własne „domy”\, pełne jego wizji kosmosu i natury.\nLaura Pawela przenosi estetykę i symbolikę świata wirtualnego w realny.\nDavid Rabinowitch mierzy człowieka za pomocą rzeźby sięgającej od podłogi do sufitu.\nKateřina Šedá zamyka się w pokoju ze wspomnieniem swojej babci.\nOtto Zitko anektuje wnętrza przy użyciu swobodnej\, a czasem agresywnej kreski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dialog-z-przestrzenia-kolekcja-mocak-u/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/1-3.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200530
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20201003T112720Z
LAST-MODIFIED:20201003T112720Z
UID:13990-1590796800-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Monika Sosnowska. Fasada
DESCRIPTION:Monika Sosnowska. Fasada \nWernisaż: 30 maja 2020 r.\n Galeria Labirynt\n Wystawa czynna do: 31 grudnia 2020 r.\n Kurator: Waldemar Tatarczuk \nPraca Moniki Sosnowskiej waży 1\,24 tony i ma wysokość 7\,28 metra. Jest repliką kurtynowej fasady modernistycznego budynku z lat 60. którą artystka poddała trwającym 3 miesiące brutalnym operacjom; skręcaniu\, zgniataniu\, naciąganiu. W tym dokładnie zaplanowanym procesie przemocy wobec stalowej konstrukcji brali udział inżynierowie i robotnicy\, używane były maszyny budowlane służące zazwyczaj do konstruowania\, nie destruowania. \nfot. materiały organizatora\nW wyniku tych konsekwentnych\, niszczycielskich działań regularny geometryczny prostokąt o wymiarach 8×10 m z prostymi\, rytmicznymi podziałami\, przeistoczył się w organiczną formę o dramatycznie skręconym kształcie\, nieużyteczną\, pozbawioną pierwotnej funkcji. Zwisając spod sufitu\, przypomina ogromną koronkę\, którą obdarzony potężną siłą gigant skręcił jednym ruchem pod wpływem nagłego kaprysu. Kurtynowa fasada nie miała funkcji konstrukcyjnej stanowiła jedynie funkcję osłonową i reprezentacyjną budynków. Została\, więc „ukarana” za swą fasadowość\, za udawanie solidnej budzącej zaufanie konstrukcji. Patrząc na „Fasadę” z obecnej perspektywy widzimy w niej metaforę kryzysu\, którego kulminację i ostateczny kres przyspieszyła pandemia. Rzeźba Moniki Sosnowskiej stała się antypomnikiem nowoczesności\, której nie da się już dłużej sztucznie podtrzymywać przy życiu. \nFasada to pierwsza wystawa artystki w Lublinie i jednocześnie pierwsza prezentacja tej pracy w Polsce. Wystawiana była dotychczas na wystawach: Regional Modernities w ACCA\, Melbourne (2013)\, Architectonisation w The Serralves Museum of Contemporary Art\, Porto (2015)\, podczas Sharjah Biennale 13\, Dubaj (2017). \nMonika Sosnowska – ur. w 1972 w Rykach. Mieszka i pracuje w Warszawie. W latach 1993–1998 studiowała na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu\, studia podyplomowe ukończyła w Rijksakademie van Beeldende Kunsten w Amsterdamie. W 2003 roku otrzymała nagrodę Bâloise Art Prize na Art Basel\, została także laureatką Paszportu Polityki. Reprezentowała Polskę na 52. Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Wenecji projektem 1:1 w 2007 roku. Jej prace były prezentowane na licznych wystawach indywidualnych\, m.in. w Herzliya Museum of Contemporary Art w Izraelu; K21 w Düsseldorfie; Museum of Modern Art w Nowym Jorku; Sprengel Museum w Hanowerze oraz zbiorowych\, m.in. w MUMOK w Wiedniu; Centre Pompidou w Paryżu; Sculpture Center w Nowym Jorku. Uczestniczyła również m.in. w 8. Biennale w Stambule i Manifesta 4 we Frankfurcie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/monika-sosnowska-fasada/
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/slyder-sosnowska.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200626
DTEND;VALUE=DATE:20210323
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200523T090224Z
LAST-MODIFIED:20200523T090224Z
UID:13172-1593129600-1616457599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Tu Muranów
DESCRIPTION:Tu Muranów \nWernisaż: 26 czerwca 2020 r.\n Muzeum Historii Żydów Polskich – Polin\n Wystawa czynna do: 22 marca 2021 r. \nKatalog do wystawy>>  \nWystawa czasowa Tu Muranów ukazuje przekrój przez ukryte warstwy historii warszawskiego osiedla\, opowiadając o wybranych miejscach\, ich mieszkańcach i bywalcach. \nBUDYNKI OSIEDLA MURANÓW PRZY ULICACH ANIELEWICZA I ŚWIĘTOJERSKIEJ. WIDOK Z ULICY NOWOLIPKI W KIERUNKU ULICY MARCELEGO NOWOTKI\, ARCHIWUM FOTOGRAFICZNE MOGENSA TØRSLEFFA\, FOT. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE\nZajrzyjmy wspólnie w głąb miasta – poznajmy niezwykłą\, wielopoziomową historię Warszawy. Pod pozornie znaną warstwą odkryjemy kolejne wymiary przeszłych\, obecnych i przyszłych losów miasta i jego mieszkańców. \nOSIEDLE MURANÓW OD STRONY SKRZYŻOWANIA AL. GEN. KAROLA ŚWIERCZEWSKIEGO I UL. J. MARCHLEWSKIEGO. WIDOCZNA UL. J. MARCHLEWSKIEGO W KIERUNKU ŻOLIBORZA. WIDOK Z LOTU PTAKA. ARCHIWUM FOTOGRAFICZNE ZBYSZKA SIEMASZKI\, FOT. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE\nNa samym początku przeniesiemy się do XVIII wieku\, by poznać pewnego Wenecjanina tęskniącego za ojczystą wyspą Murano. Przespacerujemy się też dawną Dzielnicą Północną\, która przed wojną była centrum żydowskiego życia – w czasach\, gdy Warszawa była domem największej w Europie diaspory. Pójdziemy przedwojennymi Nalewkami – tętniącą życiem reprezentacyjną ulicą handlową\, nie ustępującą wielkością i różnorodnością sklepów\, warsztatów i towarów dzisiejszej Marszałkowskiej w Warszawie\, czy Piotrkowskiej w Łodzi. Poznamy dramatyczne losy Żydów\, których uwięziono w utworzonym tu warszawskim getcie. \nDowiemy się\, jak planiści dźwigający stolicę z wojennych gruzów zakładali nowe\, modernistyczne osiedle\, a nawet w co bawiły się dzieci na podwórkach powojennego Muranowa. Będziemy szukać odpowiedzi na pytania\, co czyni Muranów miejscem wyjątkowym i dlaczego właśnie tu powstało Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Zastanowimy się\, jak tu\, na Muranowie\, żyje się współcześnie. \nPOCZTÓWKA Z WIDOKIEM UL. NALEWKI\, PRZED 1914 R. FOT. POLONA\nDo tej fascynującej podróży w czasie zapraszają nas autorzy wystawy: Beata Chomątowska\, prof. Jacek Leociak i Kamila Radecka-Mikulicz. Swój projekt w ramach wystawy zrealizuje artysta Artur Żmijewski i badaczka Zagłady Zofia Waślicka-Żmijewska. Sprawią\, że po raz pierwszy wystawę czasową będzie można oglądać nie tylko w budynku muzeum\, ale i wokół niego. Na potrzeby ekspozycji pracują oni z obiektami archeologicznymi znalezionymi podczas budowy muzeum – sztućcami\, szklankami\, okularami czy nożycami krawieckimi. \nAutorami wystawy są: Beata Chomątowska\, prof. Jacek Leociak i Kamila Radecka-Mikulicz. \nAutorzy zewnętrznej części wystawy: Zofia Waślicka-Żmijewska i Artur Żmijewski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/tu-muranow/
LOCATION:Muzeum Historii Żydów Polskich Polin\, ul. Anielewicza 6\, Warszawa\, Mazowieckie\, 00-157\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/muranow-2_2.jpg
GEO:52.249304;20.993161
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Historii Żydów Polskich Polin ul. Anielewicza 6 Warszawa Mazowieckie 00-157 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Anielewicza 6:geo:20.993161,52.249304
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200630
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200621T104511Z
LAST-MODIFIED:20210122T125400Z
UID:13403-1593475200-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wyspiański. Przestrzeń studyjna
DESCRIPTION:Wyspiański. Przestrzeń studyjna \nWernisaż: 30 czerwca 2020\n Muzeum Narodowe w Krakowie\n Wystawa czynna do: – \nPokaz kolekcji dzieł Stanisława Wyspiańskiego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. \nStanisław Wyspiański (1869–1907)\, dramatopisarz\, poeta\, malarz\, grafik\, reformator teatru\, projektant wnętrz\, należy do grona najwybitniejszych i najbardziej wszechstronnych twórców polskich. \nStanisław Wyspiański\, Kwiaty mlecza. Projekt do dekoracji malarskiej do fary w Bieczu\nW zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje się największa\, licząca ponad tysiąc obiektów kolekcja dzieł tego artysty. Znakomity jest zbiór malarstwa portretowego i pejzażowego – wykonanego w technice pastelu\, w której Wyspiański osiągnął absolutne mistrzostwo – jak również zespół projektów do dekoracji krakowskiego kościoła Franciszkanów\, katedry lwowskiej i krakowskiej oraz Domu Towarzystwa Lekarskiego w Krakowie. W skład kolekcji wchodzą ponadto: rysunki ołówkowe\, studia węglem\, szkice tuszem\, akwarele\, malarstwo olejne\, grafika warsztatowa i użytkowa oraz rzemiosło artystyczne. \nW maju 2019 roku została zamknięta monumentalna wystawa „Wyspiański”\, która cieszyła się ogromnym powodzeniem. Nie chcąc pozbawiać publiczności kontaktu z malarstwem tego artysty\, postanowiliśmy na II piętrze Gmachu Głównego w jednej z sal w przestrzeni przyszłej „Galerii sztuki XX i XXI wieku” zaprezentować znaczną część tego bogatego zbioru. Ekspozycja ma charakter magazynu dzieł sztuki z możliwością dostępu do arcydzieł prezentowanych w cyklicznych odsłonach\, uwzględniających ochronę konserwatorską. \nObrazy w technice pastelu pokazane zostały w formie mozaiki na ścianach sali\, na piętrowych podestach ułożone są monumentalne kartony witrażowe\, a w szafach i regałach umieszczono luźne rysunki i szkicowniki.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wyspianski-przestrzen-studyjna/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny\, al. 3 Maja 1\, Kraków\, 30-062\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/mlecze1000.png
GEO:50.060472;19.923779
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny al. 3 Maja 1 Kraków 30-062 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=al. 3 Maja 1:geo:19.923779,50.060472
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200830
DTEND;VALUE=DATE:20210111
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200829T115831Z
LAST-MODIFIED:20200829T115831Z
UID:13748-1598745600-1610323199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dzieje wędrującej kolekcji. Sztuka polska ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach
DESCRIPTION:Dzieje wędrującej kolekcji.\n Sztuka polska ze zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach \nWernisaż: 30 sierpnia 2020 r.\n Muzeum Regionalne w Stalowej Woli\n Wystawa czynna do: 10 stycznia 2021 r.\n Kurator: Joanna Szeligowska-Farquhar \nMuzeum Śląskie w Katowicach we współpracy z Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli przygotowało drugą edycję wystawy czasowej prezentującej dzieje śląskiej kolekcji malarstwa. Zbiór ten został stworzony przed II wojną światową przez Tadeusza Dobrowolskiego\, uzupełniły go prace nabyte po restytucji Muzeum Śląskiego oraz obiekty depozytowe. \nfot. materiały organizatora\nPierwsza prezentacja miała miejsce w 2019 roku w Muzeum Północno-Mazowieckim w Łomży. Druga odsłona ekspozycji odbędzie się w Stalowej Woli od 30 sierpnia 2020 do 10 stycznia 2021 roku. \nSpecyfika polskiej twórczości przedwojennej została pokazana przez pryzmat dzieł wybitnych indywidualności artystycznych\, malarzy kilku epok\, do których należą m.in. Olga Boznańska\, Józef Brandt\, Józef Chełmoński\, Jacek Malczewski i Leon Wyczółkowski. Artyści w zaciszu własnych pracowni i w plenerach z pasją tworzyli portrety\, pejzaże i sceny rodzajowe\, w których odbijały się piękno rodzimego krajobrazu\, długa i trudna historia oraz wielokulturowe społeczeństwo przedwojennej Polski. Ich dzieła stworzyły niezwykłą kolekcję sztuki polskiej XIX i XX wieku. Powstawała ona na przestrzeni kilkunastu lat w czasach międzywojnia i miała znaleźć swoje miejsce w przestrzeni specjalnie dla niej stworzonej – w niezwykle nowoczesnym jak na owe czasy nowym gmachu Muzeum Śląskiego w Katowicach. Nigdy w tym miejscu nie została udostępniona publiczności. Dziś dzieła te będzie można zobaczyć na wystawie w Stalowej Woli. \nWystawa\, powstała w porozumieniu z partnerem projektu\, Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli\, prezentuje fragment kolekcji sztuki polskiej Muzeum Śląskiego w Katowicach\, obejmującej polskie malarstwo\, grafikę i rzeźbę do 1945 roku.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dzieje-wedrujacej-kolekcji-sztuka-polska-ze-zbiorow-muzeum-slaskiego-katowicach/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/ostafi-daszkiewicz-mskszm425-2-810x1024.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200901
DTEND;VALUE=DATE:20210104
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200829T122836Z
LAST-MODIFIED:20200829T122836Z
UID:13765-1598918400-1609718399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Marek Oberländer i Jan Lebenstein. Totemiczny znak figury ludzkiej
DESCRIPTION:Marek Oberländer i Jan Lebenstein.\n Totemiczny znak figury ludzkiej \nWernisaż: 01 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe we Wrocławiu\n Wystawa czynna do: 03 stycznia 2021 r.\n Kurator: Magdalena Szafkowska \nCzłekopodobne istoty\, mutanty\, hybrydy\, sylwetki z głowami modliszek – to postaci zapełniające dzieła Marka Oberländera i Jana Lebensteina. Obaj artyści\, dotkliwie doświadczeni w czasie II wojny światowej\, w zbliżonym do siebie czasie podjęli próbę konfrontacji z rozpaczą\, samotnością i degradacją pojęcia człowieczeństwa. \nMarek Oberlander\, Figura\, 1963\nNa wystawie zaprezentowanych zostanie ponad 100 dzieł pochodzących z bogatej kolekcji Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Zdecydowaną większość z nich stanowią niepokazywane od ponad 40 lat prace Marka Oberländera. \nRozwój dwudziestowiecznych systemów totalitarnych\, skutkujący zmasowanym na niespotykaną dotąd skalę ludobójstwem\, postawił przed artystami pytanie o stosowność ukazywania w sztuce wiarygodnego wizerunku człowieka. Artyści wobec niewyobrażalnego zła\, dotkliwie nim doświadczeni\, w podobnym czasie podjęli poprzez sztukę próbę konfrontacji z rozpaczą\, samotnością\, degradacją istoty człowieczeństwa. Jak wielu innych przedstawicieli tzw. nowej figuracji (Moore\, Wróblewski\, Kantor\, Szapocznikow czy Abakanowicz)\, obaj artyści zastąpili ludzki kształt swoistym znakiem\, totemem\, symbolem – przedstawiając zdeformowaną postać ludzką-nieludzką i podkreślając fizyczną i moralną nędzę jej egzystencji. \nJan Lebenstein\, Figure axiale\, 1962\nWystawę uzupełnia katalog autorstwa Magdaleny Szafkowskiej poświęcony prezentowanym pracom. \nMarek Oberländer (1922–1978) urodził się w miasteczku Szczerzec\, położonym między Lwowem a Stryjem. Jego mieszkańcy stanowili typowy dla ówczesnych polskich Kresów Wschodnich narodowościowy tygiel. Przeważający liczebnie Żydzi sąsiadowali z Ukraińcami\, Polakami\, Niemcami. W wieku niespełna 11 lat utracił ukochanego ojca\, a w czasie wojny resztę rodziny\, która podzieliła los wywiezionych do obozu śmierci w Bełżcu. Przymusowo wcielony do Armii Czerwonej\, kontuzjowany na froncie\, wycofany na tyły\, oskarżony o dezercję\, w końcu zesłany został na katorgę w kopalni w zmilitaryzowanych batalionach pracy w Omsku za Uralem\, gdzie przebywał do 1946 r. Dopadły go skutki obu śmiercionośnych systemów\, z których jeden zrujnował mu zdrowie i psychikę\, paradoksalnie ratując przed nieuchronną zagładą ze strony drugiego. Próbą ocalenia okazała się decyzja o zostaniu malarzem. \nJan Lebenstein\, Figure axiale\, 1962\nJan Lebenstein (1930–1999) obdarzony podobną wrażliwością\, skupiony na wewnętrznych doznaniach\, już w dzieciństwie – spędzonym w Brześciu nad Bugiem – wyłączał się ze świata zewnętrznego. Jego stan wyobcowania pogłębił się wskutek późniejszych dramatycznych wydarzeń: utraty ojca\, wywiezionego w 1944 r. przez Niemców w niewiadomym kierunku oraz tragicznej śmierci starszego brata z rąk UB\, rok po zakończeniu wojny. Jan nigdy do końca nie dowiedział się\, jak zginęli\, a tym bardziej\, gdzie zostali pochowani. Po wojnie podejrzewany o działalność antykomunistyczną (należał wraz bratem do AK)\, był przetrzymywany przez kilka miesięcy w areszcie. Przyznał później\, że – w dużej mierze – właśnie z powodu tych dramatycznych przeżyć wybrał drogę artystyczną: „zdecydowałem się być malarzem\, dlatego\, że byłem wyobcowany. […] I ten cały PRL\, to wszystko było dla mnie absolutnie wrogie”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/marek-oberlander-jan-lebenstein-totemiczny-znak-figury-ludzkiej/
LOCATION:Muzeum Narodowe we Wrocławiu\, Pl. Powstańców Warszawy 5\, Wrocław\, 50-153\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/M_Oberl_Figura_1963.jpg
GEO:51.1108851;17.047705
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe we Wrocławiu Pl. Powstańców Warszawy 5 Wrocław 50-153 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Pl. Powstańców Warszawy 5:geo:17.047705,51.1108851
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200907
DTEND;VALUE=DATE:20210516
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20210313T145527Z
LAST-MODIFIED:20210313T145527Z
UID:14552-1599436800-1621123199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dwurnik. Totalnie
DESCRIPTION:Dwurnik. Totalnie \nWernisaż: 07 września 2020 r.\n Muzeum Historii Katowic\n Wystawa czynna do: 15 maja 2021 r.\n Kurator: Łukasz Szostkiewicz \n \nPrace prezentowane w Muzeum Historii Katowic na wystawie Dwurnik. Totalnie to przede wszystkim obraz jednej\, rozbudowanej\, prywatnej kolekcji. Zbiór gromadzony przez lata\, powiększany zakupami na aukcjach\, w galeriach i bezpośrednio od artysty. Ta ostatnia droga jest najbardziej interesująca\, bo związana z osobistą relacją kolekcjonera i twórcy\, relacją nieraz trudną obejmującą sferę prywatności\, wielokrotne starania o nowe prace do kolekcji. Spotkania\, rozmowy\, negocjacje\, czasem wręcz walka o konkretny obraz. Wielotygodniowe „podchody” zakończone porażką – kaprysy twórcy\, jego sentyment do własnych obrazów\, rzucane od niechcenia żądania niewyobrażalnych kwot – a potem niespodziewane zwroty akcji\, chwile „słabości” i pomyśle transakcje. Tak wyglądało powstawanie tej kolekcji i „zdobywanie” ważniejszych obiektów. Efekt? \nEdward Dwurnik\, Częstochowa | 2005 r\n75 obrazów olejnych i około 160 rysunków\, grafik\, kolaży oraz akwarel. Razem przeszło 235 prac jednego człowieka ukazujących w pomniejszonej skali artystyczną podróż Edwarda Dwurnika. A to i tak tylko kropla w morzu jego artystycznego dorobku. Edward Dwurnik zmarł pod koniec 2018 roku\, pozostawiając około 8000 obrazów\, tysiące rysunków i innych tak zwanych prac na papierze. Patrząc na te liczby\, bez wątpienia można powiedzieć\, że był artystą totalnym\, mającym świadomość swojej wielkości. \nTwórczość Edwarda Dwurnika wyzwala emocje. Można ją pokochać albo odrzucić\, ale na pewno pozostawia w odbiorcy jakiś ślad. Od lat drażni – krytyków\, historyków sztuki\, innych artystów z zazdrością patrzących na komercyjny sukces twórcy. W drżenie wprowadza kolekcjonerów\, a każde pojawiające się na aukcjach dzieło niemal od razu znajduje nowego właściciela\, osiągając bardzo wysoką cenę. \nJak sam stwierdził w 2016 roku w rozmowie z Marią Czyńską: „Namalowałem jakieś sześć tysięcy obrazów. Prac na papierze\, akwarel\, rysunków\, kolaży powstało z dwadzieścia pięć tysięcy. […] Gry teraz czasem przeglądam swoje dawne rysunki\, zastanawiam się\, czy ja rzeczywiście to wszystko zrobiłem\, tyle tego jest\, i wszystko świetne”.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dwurnik-totalnie/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/03/baner2.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200912
DTEND;VALUE=DATE:20210501
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200819T114754Z
LAST-MODIFIED:20210429T110701Z
UID:13728-1599868800-1619827199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Paweł Orłowski. Linia i płaszczyzna
DESCRIPTION:Paweł Orłowski. Linia i płaszczyzna\n12 września 2020 – 30 kwietnia 2021\nwernisaż 12 września\, g. 17:00\nGaleria Sztuki Współczesnej Van Rij\nStara fabryka porcelany\, ul. Sandomierska 243 Ćmielów \n*   *   * \nGaleria van Rij zaprasza na retrospektywną wystawę Pawła Orłowskiego. \n \n\nfot. materiały organizatora\nPaweł Orłowski to artysta związany z krakowską ASP\, gdzie prowadzi pracownię rzeźby na wydziale wzornictwa. Rzeźbiarz cieszy się popularnością a swoje prace prezentował w różnych zakątkach świata\, min. USA i Kanadzie. \nTematem prac Orłowskiego są ludzkie sylwetki\, jednak nie są to studia idealnych proporcji czy harmonii\, lecz zainteresowanie redukcją\, geometryzacją. Jednym z bohaterów sztuki Orłowskiego stały się boty. Zdają się być złożone z różnego kształtu brył\, są hybrydą harmonijnego ludzkiego ciała i zautomatyzowanej maszyny. W ten sposób\, za pomocą botów\, artysta reinterpretuje klasyczne\, znane historii sztuki tematy. Balansując pomiędzy tradycją renesansowych mistrzów a nowoczesnością twórca stawia w centrum swojej sztuki człowieka i jego miejsce w świecie. \nTworzywem rzeźbiarskim dla Orłowskiego jest brąz\, stal lub beton\, często eksponuje niedoskonałości tych materiałów. Niektóre z jego dzieł osiągają kilka metrów wysokości. Nieregularne i geometryczne formy rzeźbiarskie kontrastują ze szlachetnością brązu zaś płaszczyzny metalowych blach oraz spawy nadają pracą Orłowskiego surowości. \nfot. materiały organizatora\nLinia i płaszczyzna odnoszą się do sposobu w jaki artysta kształtuje formę. To metafora upływu czasu i artystycznej drogi. Przejście od form kształtowanych miękką linią do geometryzacji i płaszczyzn\, które budują najnowsze prace Orłowskiego. \nWystawę dzieł artysty\, który w zeszłym roku prezentował swoją twórczość w Miami podczas targów Art Basel\, będzie można oglądać od 12 września 2020 roku w ćmielowskiej Galerii Sztuki Współczesnej Van Rij. Po raz pierwszy zostaną tam zaprezentowane niemalże 20-letnie prace artysty\, dotąd nieznane szerszej publiczności. Widzowie zobaczą również dwie zupełnie nowe rzeźby. Podczas wernisażu artysta\, w sposób performatywny\, wykona obrazy\, które będą dostępne w ofercie galerii. \nNigdy wcześniej prace Orłowskiego\, które przywodzą na myśl techniczne rozwiązania nie były prezentowane w poprodukcyjnej halowej przestrzeni galeryjnej\, która koresponduje z surowością i geometrycznością najnowszych prac artysty. \n\nW związku z pandemią wirusa COVID–19 wernisaż odbędzie się z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pawel-orlowski-linia-i-plaszczyzna/
LOCATION:Galeria van Rij\, ul. Sandomierska 243\, Ćmielów\, 27-440\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/baner-1.jpg
GEO:50.886725;21.532455
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria van Rij ul. Sandomierska 243 Ćmielów 27-440 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Sandomierska 243:geo:21.532455,50.886725
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200918
DTEND;VALUE=DATE:20210222
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200629T172551Z
LAST-MODIFIED:20210210T144516Z
UID:13438-1600387200-1613951999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Polska. Siła obrazu
DESCRIPTION:Polska. Siła obrazu\n18 września 2020 – 21 lutego 2021\nMuzeum Narodowe w Warszawie\nKuratorzy:\nIwona Danielewicz (MNW)\nAgnieszka Rosales Rodríguez (MNW)\nMarie Lavandier (Musée du Louvre-Lens)\nLuc Piralla-Heng Vong (Musée du Louvre-Lens) \n\nWystawa malarstwa polskiego XIX wieku\, prezentująca dzieła najwybitniejszych polskich artystów\, m.in. Stanisława Wyspiańskiego\, Aleksandra i Maksymiliana Gierymskich\, Jana Matejki\, Leona Wyczółkowskiego\, Józefa Mehoffera\, Olgi Boznańskiej\, Józefa Brandta\, Józefa Chełmońskiego\, Ferdynanda Ruszczyca\, Konrada Krzyżanowskiego\, Jacka Malczewskiego\, Wojciecha Weissa\, Jana Stanisławskiego\, Juliusza i Wojciecha Kossaków\, Witolda Wojtkiewicza\, Władysława Ślewińskiego\, Artura Grottgera\, Józefa Simmlera\, Juliana Fałata\, Zbigniewa Pronaszki. W sumie ponad 100 obrazów ze zbiorów własnych MNW oraz innych kolekcji krajowych. \nJacek Malczewski\, Finis Poloniae – Rok 1905 | 1906\nWystawa opowiada o kulturotwórczej i mitotwórczej roli polskiego malarstwa w XIX wieku. To właśnie wtedy powstały dzieła\, które nie tylko przedstawiały\, lecz także kształtowały – wyobrażenia\, myślenie i odczuwanie Polaków. Ekspozycja prezentuje zatem m.in.: obrazy podejmujące refleksję nad chwalebną i tragiczną historią Polski; eksplorujące kulturowe bogactwo odziedziczone po Rzeczpospolitej przedrozbiorowej\, z jej etniczną\, społeczną i religijną różnorodnością; dzieła powstałe z fascynacji folklorem; ikonografię powstania styczniowego i zsyłek; wybitne przykłady prac polskiej szkoły pejzażu; w końcu – świadectwa poszukiwania nowoczesnych form wyrazu u progu XX wieku\, w duchu m.in. symbolizmu\, nabizmu\, protoekspresjonizmu\, estetyzmu. \nEkspozycja Polska. Siła obrazu stanowi adaptację wystawy Pologne 1840–1918. Peindre l’âme d’une nation (Polska 1840–1918. Zobrazować ducha narodu)\, zorganizowanej we współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza i prezentowanej do stycznia 2020 w filii Luwru w Lens. Sukces wystawy we Francji – duże zainteresowanie publiczności oraz szeroki odzew w mediach – stał się dla MNW zachętą do zorganizowania jej warszawskiej odsłony. Oprócz Muzeum Narodowego w Warszawie w wydarzeniu uczestniczą: Muzeum Narodowe w Krakowie\, Muzeum Narodowe w Poznaniu\, Muzeum Okręgowe w Toruniu\, Zamek Królewski w Warszawie\, Zamek Królewski na Wawelu\, Fundacja im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu oraz kolekcjonerzy prywatni.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/polska-sila-obrazu/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Warszawie\, Al. Jerozolimskie 3\, Warszawa\, 00-495\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/120193162_2697165823880545_5784138872263820100_o.jpg
GEO:52.2315849;21.024704
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Warszawie Al. Jerozolimskie 3 Warszawa 00-495 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Al. Jerozolimskie 3:geo:21.024704,52.2315849
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200918
DTEND;VALUE=DATE:20210104
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200919T131032Z
LAST-MODIFIED:20200919T131032Z
UID:13877-1600387200-1609718399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Programowanie lalki. Ali Bunsch w kolekcji Centrum Scenografii Polskiej
DESCRIPTION:Programowanie lalki.\n Ali Bunsch w kolekcji Centrum Scenografii Polskiej \nWernisaż: 18 września 2020 r.\n Muzeum Śląskie w Katowicach\n Wystawa czynna do: 03 stycznia 2021 r.\n Kurator: Jolanta Niedoba \nAli Bunsch to jeden z najwybitniejszych scenografów w powojennym teatrze polskim. Jego prace były nie tylko niezwykle atrakcyjne wizualnie\, ale przede wszystkim stanowiły pogłębione studium rzeczywistości\, wyłaniające się za pośrednictwem ciekawych metafor. Umiejętnie czerpał inspiracje ze świata dziecięcej wyobraźni i nie bez wpływu na projektowane przez niego lalki pozostawała świadomość stosunku dziecka do zabawki. Wystawa postara się przybliżyć najważniejsze prace scenografa. \nfot. materiały organizatora\nUrodził się w 1925 roku w Bielsku w rodzinie artystów: ojciec był malarzem i dramaturgiem\, dziadek rzeźbiarzem\, a wuj – powieściopisarzem. Studiował w Krakowie (1940–45)\, najpierw w Kunstgewerbeschule\, potem malarstwo i scenografię w Akademii Sztuk Pięknych. Działał również w Podziemnym Teatrze Niezależnym Tadeusza Kantora (1943–44). W pracy zawodowej związał się głównie z teatrem lalek. Wywierał znaczący wpływ na kształt tej sceny. Został uznany za twórcę polskiego typu lalki – kukły o prostym\, geometrycznym kształcie. Jego scenografie były niezwykle atrakcyjne wizualnie. Czerpał inspiracje z folkloru i świata dziecięcej wyobraźni. Debiutował w Starym Teatrze w Krakowie\, od 1952 roku pracował w gdańskiej Miniaturze. Zrealizował blisko 200 spektakli w teatrach lalkowych i ponad 100 w teatrach dramatycznych\, m.in. w Teatrze Wybrzeże i Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Zmarł w Gdańsku w 1985 roku\, dzień po premierze ostatniego spektaklu „Lodoiska”. \nCentralną część sali ekspozycyjnej zajmuje odtworzona scena teatru lalkowego wybudowana według projektu scenograficznego do „Zwyrtałowej muzyki”\, zainspirowanego pracami Alego Bunscha. Na kulisach i zastawkach można odnaleźć motywy graficzne nawiązujące do folkloru góralskiego\, a na stojaku i parawanie zwisają lalki wykonane w pracowni Teatru Ateneum. Siła wyrazu postaci i uwydatnienie cech osobowości są zawarte w ich kształcie plastycznym. Rozmiar czy skala poszczególnych części lalek mają wpływ na emocje\, jakie wyrażają np. duża głowa\, powiększone oczy czy przerysowane dłonie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/programowanie-lalki-ali-bunsch-kolekcji-centrum-scenografii-polskiej/
LOCATION:Muzeum Śląskie w Katowicach\, ul. T. Dobrowolskiego 1\, Katowice\, 40-205\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/programowanie-lalki-ali-bunsch-w-kolekcji-centrum-scenografii-polskiej-3.jpg
GEO:50.263513;19.034888
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Śląskie w Katowicach ul. T. Dobrowolskiego 1 Katowice 40-205 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. T. Dobrowolskiego 1:geo:19.034888,50.263513
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200921
DTEND;VALUE=DATE:20210224
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200829T124113Z
LAST-MODIFIED:20200829T124113Z
UID:13770-1600646400-1614124799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jan Matejko. Różne opowieści
DESCRIPTION:Jan Matejko. Różne opowieści \nWernisaż: 21 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe w Krakowie|\n Dom Jana Matejki\n Wystawa czynna do: 31 stycznia 2021 r. \nfot. materiały organizatora\nWystawa czasowa wkomponowana w stałą ekspozycję muzeum biograficznego Jana Matejki\, zbudowana wokół opowieści będących tematem ośmiu szkiców olejnych i obrazów artysty – kameralnych kompozycji historycznych\, szkiców do wielkich płócien\, wizerunków postaci historycznych\, portretów. Wystawa będzie połączona z prezentacją rekwizytów malarskich oraz rysunków: szkiców portretowych\, kostiumowych i kompozycyjnych do obrazów. \nPrace nie były prezentowane w Krakowie od wielu lat. Wystawę przygotowaną ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie wzbogacą zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie oraz dzieła z kolekcji prywatnej.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jan-matejko-rozne-opowiesci/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Dom Jana Matejki\, Floriańska 41\, Kraków\, 31-019\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/Stanczyk-udajacy-bol-zebow_list.jpg
GEO:50.0639004;19.9408052
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Dom Jana Matejki Floriańska 41 Kraków 31-019 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Floriańska 41:geo:19.9408052,50.0639004
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200922
DTEND;VALUE=DATE:20210401
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20201017T144810Z
LAST-MODIFIED:20210413T104929Z
UID:14133-1600732800-1617235199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:CranACH!!!. Madonna pod jodłami
DESCRIPTION:CranACH!!!. Madonna pod jodłami \nWernisaż: 22 września 2020 r.\n Muzeum Narodowe we Wrocławiu\n Wystawa czynna do: 31 marca 2021 r. \nJeden z najcenniejszych obrazów znajdujących się w polskich zbiorach prezentowany jest czasowo w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Wizerunek Madonny z Dzieciątkiem\, namalowany ok. 1510\, uważany jest za jedno z najlepszych dzieł Lucasa Cranacha starszego. \nLucas Cranach Starszy\, Madonna pod jodłami\, 1510 r.\nPrzez ponad 400 lat znajdował się na terenie Ostrowa Tumskiego\, był chlubą wrocławskiej świątyni katedralnej\, od końca XIX w. jako najcenniejsze sakralne dzieło sztuki na Śląsku przechowywane było w skarbcu katedralnym. \nPod koniec II wojny światowej ksiądz Siegfried Zimmer wraz z wikariuszem z parafii pw. św. Bonifacego we Wrocławiu Georgiem Kupke stworzyli kopię Madonny pod jodłami i zamienili ją z oryginałem. Udającą oryginał kopię niemiecka administracja kościelna przekazała archidiecezji wrocławskiej. Tymczasem ksiądz Zimmer wyjechał do Niemiec\, zabierając ze sobą oryginalne dzieło. \nDopiero w latach 60-tych XX w. prawda o tym wyszła na jaw\, gdy kopia – nadal uważana za oryginał – miała zostać poddana zabiegom konserwatorskim. Trafiła do pracowni Danieli Stankiewicz\, konserwatorki Muzeum Narodowego we Wrocławiu – i wybuchła sensacja. Dzięki odkryciu badaczki i tekstowi opublikowanemu w specjalistycznej prasie\, cały świat sztuki dowiedział się o fałszerstwie.\nOryginalny obraz Cranacha próbowano w Niemczech sprzedać\, jednak z powodu znanej już proweniencji nie mógł znaleźć nabywcy. W końcu po śmierci jego ostatniego właściciela dzieło przekazano szwajcarskiemu Kościołowi.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/cranach-madonna-jodlami/
LOCATION:Muzeum Narodowe we Wrocławiu\, Pl. Powstańców Warszawy 5\, Wrocław\, 50-153\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/Lucas-Cranach-st-Madonna-pod-jodlami.jpg
GEO:51.1108851;17.047705
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe we Wrocławiu Pl. Powstańców Warszawy 5 Wrocław 50-153 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Pl. Powstańców Warszawy 5:geo:17.047705,51.1108851
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200925
DTEND;VALUE=DATE:20210118
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200925T205526Z
LAST-MODIFIED:20200925T205526Z
UID:13957-1600992000-1610927999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ursula Mayer. Co nas przetrwa
DESCRIPTION:Ursula Mayer.\n Co nas przetrwa \nWernisaż: 25 września 2020 r.\n Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski\n Wystawa czynna do: 17 stycznia 2021 r.\n Kurator: Anna Czaban \nFantastyczne kiedyś scenariusze\, znane jedynie z książek i filmów\, stały się rzeczywistością. Nie da się dziś poprowadzić prostej linii podziału na naturę i kulturę. Żyjemy w przyszłości\, w której człowiek nie jest już miarą wszechrzeczy\, a jedynie jednym z elementów wszechświata. O tym traktuje wystawa Ursuli Mayer Co nas przetrwa pokazywana w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. To pierwsza indywidualna prezentacja austriackiej artystki w Polsce. \nfot. materiały organizatora\nEkspozycja jest jak żyjący organizm\, świątynia i plan filmowy. System pompujący wodę\, który przypomina krwiobieg\, łączy pomieszczenia podzielone według pięciu żywiołów. To sensualna przestrzeń\, która angażuje wszystkie zmysły. Wypełnia ją dźwięk i zapach ziemi\, ściany pomalowane są gliną i popiołem. Technologia i biologia wyznaczają tu kształt nowego świata\, zarządzanego przez algorytm. \nW sztuce Ursuli Mayer dotychczasowe podziały nie obowiązują\, a granice naszej wspólnoty poszerzają się. W epoce szybkiego postępu technologicznego i katastrofy klimatycznej wartości\, reguły i podstawowe definicje ulegają ciągłemu przeobrażaniu. Nie jesteśmy już autonomicznymi\, skończonymi tożsamościami\, raczej stajemy się\, formatujemy w relacji z nie-ludzkimi istotami i maszynami. Technologia wyzwala nasze ciała z ograniczeń natury\, ale jednocześnie jest narzędziem kontroli i zawęża naszą sferę wolności. Na wystawie Co nas przetrwa Ursula Mayer wnikliwie przygląda się tym zmianom. Artystka nawiązuje do prac badaczek nowej ontologii posthumanistycznej\, Rosi Braidotti i Donny Haraway. Czerpie również z filozofii nauki\, kosmologii Wschodu oraz dzieł feministycznych pisarek science fiction – zwłaszcza Octavii E. Butler i Ursuli K. Le Guin.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ursula-mayer-nas-przetrwa/
LOCATION:Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski\, ul. Jazdów 2\, Warszawa\, 00-467\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/3338925-1601017037.jpg
GEO:52.219503;21.030741
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski ul. Jazdów 2 Warszawa 00-467 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Jazdów 2:geo:21.030741,52.219503
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200928
DTEND;VALUE=DATE:20210106
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200925T195218Z
LAST-MODIFIED:20200925T195218Z
UID:13931-1601251200-1609891199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Uwięziony geniusz. Giovanni Battista Piranesi
DESCRIPTION:Uwięziony geniusz. Giovanni Battista Piranesi \nWystawa w 300. rocznicę urodzin \nWernisaż: 28 września 2020 r.\n Zamek Królewski w Warszawie\n Wystawa czynna do: 05 stycznia 2021 r.\n Kurator: Tomasz Jakubowski \nNa wystawie prezentujemy ryciny z cyklu Carceri (Więzienia)\, G.B. Piranesiego (1720-1778)\, pochodzące z drugiego wydania obejmującego szesnaście akwafort. Seria przedstawia fantastyczną wizję więzień i uważana jest za najbardziej interesującą kreację tego artysty. Przez lata doczekała się ona wielu analiz\, w których odkrywano kunszt Piranesiego jako artysty-grafika\, budowniczego wieloplanowych\, architektoniczno-scenograficznych kompozycji oraz wnikliwego obserwatora starożytności\, wplatającego w sceny Carceri elementy rzymskich artefaktów. Przede wszystkim jednak cykl Carceri to jedno z najbardziej tajemniczych dzieł w historii grafiki\, posiadające wiele interpretacji odnoszących się do metafizyki\, filozofii i literatury. \nG. B. Piranesi\, Carcere XI\, Łuk z muszlowym ornamentem\, akwaforta\, 53\,3 x 67\,4 cm Gabinet Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie\, kolekcja króla Stanisława Augusta\nPrezentowane dzieła pochodzą z kolekcji króla Stanisława Augusta\, przechowywanej w Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie . Zgromadzony przez władcę zbiór jest największą kolekcją prac Piranesich\, Giovanniego Battisty i jego syna Francesca w Polsce i jedną z największych na świecie. Wyjątkowym walorem kolekcji jest świeżość i doskonała jakość stosunkowo wczesnych odbitek drukowanych w rzymskim warsztacie Piranesiego. Ryciny te\, po raz pierwszy pokazywane w Zamku Królewskim w Warszawie\, zapowiadają planowane przez Zamek pokazy innych prac graficznych Piranesiego. \nWystawę uzupełnia znakomity portret artysty wykonany przez jego przyjaciela\, Francesco Polanzaniego\, zw. Felice w 1750 r. Wizerunek ten\, tak samo jak cykl Carceri\, zawiera wiele znaczeń symbolicznych odnoszących się do twórczości Piranesiego. \nG. B. Piranesi\, Carcere XIII\, Studnia\, akwaforta\, 53\,2 x 68 cm Gabinet Rycin Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie\, kolekcja króla Stanisława Augusta\nGiovanni Battista Piranesi (1720-1778) rytownik i architekt\, pierwsze nauki pobierał w Wenecji. Następnie kształcił się podróżując do Rzymu\, Neapolu\, Herkulanum i Pompejów. W 1745 r. na stałe osiadł w Wiecznym Mieście\, zafascynowany jego starożytną architekturą. Znany jest przede wszystkim z cykli graficznych prezentujących Rzym antyczny i nowożytny\, spośród których najsłynniejszym jest Vedute di Roma (1746-1778). Wykreowana w jego akwafortach wizja starożytności i nowoczesne podejście do archeologii do dziś zachwyca i inspiruje kolejne pokolenia odwiedzające stolicę Włoch. \nFrancesco Polanzani\, Portret Giovanniego Battisty Piranesiego\, 1750\, miedzioryt\, kolekcja Adama Broża.\nPrezentowana w Zamku Królewskim w Warszawie wystawa wpisuje się w przypadający 4 października\, obchodzony właśnie na całym świecie\, jubileusz 300. urodzin artysty. \nEkspozycji towarzyszy katalog Uwięziony geniusz. Giovanni Battista Piranesi. Wystawa w 300. rocznice urodzin\, red. nauk. Tomasz Jakubowski\, Arx Regia Wydawnictwo Zamku Królewskiego w Warszawie – Muzeum\, Warszawa 2020.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/uwieziony-geniusz-giovanni-battista-piranesi/
LOCATION:Zamek Królewski w Warszawie\, Plac Zamkowy 4\, Warszawa\, 00-277\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/11__inwzbd106761.tif.jpg
GEO:52.247976;21.015235
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Zamek Królewski w Warszawie Plac Zamkowy 4 Warszawa 00-277 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Plac Zamkowy 4:geo:21.015235,52.247976
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200929
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20201003T104625Z
LAST-MODIFIED:20201003T104625Z
UID:13978-1601337600-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Międzynarodowa Wystawa Kolażu 2020
DESCRIPTION:Międzynarodowa Wystawa Kolażu 2020 \nWernisaż: 29 września 2020 r.\n Galeria Retroavangarda\n Wystawa czynna do: 31 grudnia 2020 r.\n Kurator: Anna Kłos \nJohn Washington\nTo już trzecia edycja Międzynarodowej Wystawy Kolażu organizowanej przez Retroavangardę. W tym roku liczba uczestników jest dwukrotnie większa niż w roku poprzednim. W wystawie weźmie udział aż 150 artystów z 32 krajów. Są to głównie artyści należący do światowej czołówki jeśli chodzi o sztukę kolażu\, ale będzie też kilkunastu utalentowanych artystów młodszego pokolenia\, dopiero rozpoczynających swe kariery artystyczne. Niektórzy z nich będą po raz pierwszy prezentować swe prace w Europie. W Galerii Retroavangarda zostaną pokazane kolaże tradycyjne\, papierowe w różnych formatach\, ale też na deskach\, blejtramach\, przestrzenne kolaże 3D czyli assamblaże stworzone z nietypowych materiałów. Zapowiada się bardzo ciekawa i unikatowa wystawa stanowiąca przegląd stylów w jakich rozwija się współczesny kolaż w różnych częściach świata. \n  \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Mauricio Planel Rossiello\n\n\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Doug Panton
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/miedzynarodowa-wystawa-kolazu-2020/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/cover-collage-art-2020-883x430.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201002
DTEND;VALUE=DATE:20210201
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200629T180000Z
LAST-MODIFIED:20200629T180000Z
UID:13449-1601596800-1612137599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Płonący dom. Kolekcja Antoine de Galberta
DESCRIPTION:Płonący dom. Kolekcja Antoine de Galberta \nWernisaż: 2 października 2020 r.\n MS1 w Łodzi\n Wystawa czynna do: styczeń 2021 r.\n Kurator: Arthur Toque\, dyrektor Fondation Antoine de Galbert \nW październiku w siedzibie ms przy ulicy Gdańskiej 43 zostanie otwarta wystawa „Płonący dom” (Burning house)\, która pokazuje współczesne ogniska konfliktu w świecie\, oraz tragedie i historię XX wieku. \nJonathan Horowitz\, Bush portrait\, 2001\, Collection Antoine de Galbert\, Paris\nWybrane dzieła zapisują paroksyzmy światowej polityki wrogości\, przywołując obraz pożogi – jak po eksplozji bomby atomowej w Nagasaki czy po nocnych nalotach niemieckich w czasie II wojny światowej. Ta prezentacja fragmentu francuskiej kolekcji Antonine de Galberta to zapis amplitudy dziejów manifestujących się raz jako ponadosobowe monstrum historii\, kiedy indziej zaś pod postacią portretów wiekowych twarzy\, na których wyryty jest zapis doświadczeń pojedynczego życia. \nAntoine de Galbert w latach 2004-2018 tworzył w Paryżu niezwykłe miejsce – La Maison Rouge\, które gościło wystawy zarówno historyczne\, jak i współczesne\, dając odwiedzającym możliwość poznawania różnorodnej sztuki – od europejskiej po południowoafrykańską. Antonine de Galbert jest również znanym kolekcjonerem. Wystawa w Muzeum Sztuki bazuje na jego zbiorach. \nW Łodzi zobaczymy 75 prac artystów takich jak David Goldblatt\, Yan Morva\, Pavel Wolberg\, Guillame Bijl\, Boltanski\, Kader Attia\, Roman Cieślewicz czy Mieczysław Berman. \nWystawa jest organizowana wspólnie przez Muzeum Sztuki w Łodzi i Fotofestiwal. Towarzyszyć jej będzie publikacja z tekstem Katarzyny Bojarskiej.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/plonacy-dom-kolekcja-antoine-de-galberta/
LOCATION:MS1 – Muzeum Sztuki w Łodzi\, ul. Więckowskiego 36\, Łódź\, 90-734\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/06/a_1_17.jpg
GEO:51.7718702;19.4482877
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=MS1 – Muzeum Sztuki w Łodzi ul. Więckowskiego 36 Łódź 90-734 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Więckowskiego 36:geo:19.4482877,51.7718702
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201002
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20201009T173002Z
LAST-MODIFIED:20201009T173002Z
UID:14051-1601596800-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Socrealizm sztuka w służbie propagandy
DESCRIPTION:Socrealizm sztuka w służbie propagandy \nMuzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu\n Wystawa czynna do: 31 grudnia 2020 r.\n Kuratorzy: Damian Jendrzejczyk\, Krzysztof Skarżycki \nJest to pierwsza prezentacja dzieł o tej tematyce w Radomiu od czasu Salonów Zimowych z pierwszej połowy lat 50-tych XX wieku. \nfot. materiały organizatora\nNa wystawie zostało zaprezentowanych ponad 120 muzealiów z takich dziedzin sztuk plastycznych jak malarstwo\, rzeźba\, plakat\, grafika oraz wzornictwo przemysłowe. Eksponaty pochodzą z kolekcji: Muzeum Narodowego w Warszawie\, Muzeum Sztuki w Łodzi\, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce\, Muzeum Niepodległości w Warszawie\, Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie\, Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu\, a także z kolekcji Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. \nEkspozycja skierowana jest do szerokiego grona odbiorców\, ale przede wszystkim do młodzieży licealnej\, ponieważ w podstawie programowej szkół średnich zawarte są zagadnienia związane ze sztuką realizmu socjalistycznego. \nfot. materiały organizatora\nWystawa opowiada o zjawisku w powojennej sztuce polskiej jakim był socrealizm\, który został ogłoszony jako jedyny i słuszny kierunek w plastyce podczas IV Zjazdu Delegatów Związku Polskich Artystów Plastyków w Katowicach w czerwcu 1949 roku. Nowa sztuka miała wzorować się na ukształtowanej w latach 1925-34 sztuce radzieckiej\, która według założeń Stalina miała być narodowa w formie oraz socjalistyczna w treści. \nfot. materiały organizatora\nEkspozycja została podzielona na pięć części. W pierwszej najliczniejszej prezentujemy prace najważniejszych przedstawicieli tego nurtu\, którymi byli zarówno ortodoksyjni wyznawcy nowej sztuki\, tacy jak Juliusz Krajewski\, czy Włodzimierz Zakrzewski\, jak i uznani przedwojenni artyści wywodzący się rożnych środowisk artystycznych\, tacy jak Wojciech Weiss\, Zbigniew Pronaszko czy Xawery Dunikowski. Na wystawie pokazujemy również prace młodych wówczas artystów\, początkowo naiwnie wierzących w słuszność założeń realizmu socjalistycznego\, którzy w późniejszych latach odegrają bardzo ważną rolę w sztuce polskiej m. in. Andrzeja Wróblewskiego\, Aleksandra Kobzdeja\, Wojciecha Fangora\, Alfreda Lenicy\, czy Aliny Szapocznikow. Prace tych artystów zostały podzielone ze względu na wiodące tematy socrealizmu\, którymi były m.in. motywy pracy\, industrializacja\, zmiany zachodzące na polskiej wsi\, walka o pokój\, walka z analfabetyzmem\, odbudowa kraju po zniszczeniach wojennych\, portrety przodowników pracy\, portrety przywódców partyjnych oraz malarstwo historyczne. \nfot. materiały organizatora\nKolejną cześć wystawy stanowią prace artystów\, którzy odrzucili formułę socrealizmu\, milczeli lub tworzyli „do szuflady” wyrzucając się poza nawias oficjalnej sztuki. Prezentujemy tutaj prace artystów nieprzejednanych\, takich jak Władysław Strzemiński – jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej awangardy\, a także Marii Jaremy oraz Jonasza Sterna\, artystów o skrajnie lewicowych poglądach\, którzy przed wojną należeli do KPP\, a mimo to nie zgadzali się z koncepcją sztuki ręcznie sterowanej\, nie tworzyli dzieł w stylu realizmu socjalistycznego i nie wysyłali swoich prac na ogólnopolskie wystawy plastyki. Za swoją postawę wobec władz najwyższą cenę zapłacił Władysław Strzemiński\, który w styczniu 1950 roku został zwolniony z pracy pedagogicznej na PWSSP w Łodzi\, co przyczyniło się do jego przedwczesnej śmierci w grudniu 1952 roku. \nfot. materiały organizatora\nOsobnym akcentem ekspozycji jest wzornictwo przemysłowe\, prezentowane w kontekście niszy\, w której twórca mógł zachować nieco swojej artystycznej wolności. Chociaż doktryna socrealizmu w sztuce użytkowej polegała na czerpaniu wzorów ze sztuki ludowej\, to jednak artyści mieli w tej dziedzinie więcej swobody niż np. w malarstwie\, czy rzeźbie. Na wystawie prezentujemy prace projektantów związanych ze znaną każdemu miłośnikowi polskiego wzornictwa Spółdzielnią Artystów Ład\, takich jak Jan Kurzątkowski\, Władysław Wincze\, Olgierd Szlekys\, czy Helena Bukowska. Projekty te są stylistycznie bardzo daleko od oficjalnej estetyki realizmu socjalistycznego. \nDużą atrakcją dla odwiedzających nasze muzeum jest możliwość obejrzenia oryginalnych plakatów propagandowych z wczesnych lat 50- tych\, autorstwa najwybitniejszych przedstawicieli tzw. polskiej szkoły plakatu m. in. Henryka Tomaszewskiego\, Józefa Mroszczaka\, Tadeusza Trepkowskiego\, Waldemara Świerzego\, Wojciecha Fangora\, Romana Cieślewicza\, Eryka Lipińskiego oraz Waleriana Borowczyka. \nKolejną częścią wystawy jest socrealizm w sztuce ludowej. Publiczność naszego muzeum będzie mogła zobaczyć prace na papierze\, wycinanki z typowymi dla realizmu socjalistycznego tematami\, jak np. walka o pokój\, walka ze stonką ziemniaczaną\, walka z analfabetyzmem. Prace te zostały wykonane technikami charakterystycznymi dla sztuki ludowej\, takimi jak malowanie na szkle\, wycinanka\, czy rzeźba drewniana. \nEkspozycja kończy się symbolicznym zaznaczeniem jednego z punktów zwrotnych w powojennej sztuce polskiej jakim była Ogólnopolska Wystawa Młodej Plastyki w warszawskim Arsenale\, która odbyła się jako impreza towarzysząca V Światowemu Festiwalowi Młodzieży i Studentów latem 1955 roku w Warszawie. Ekspozycja ta zapowiadała powolne odejście od doktryny socrealizmu oraz nadchodzącą popaździernikową odwilż.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/socrealizm-sztuka-sluzbie-propagandy/
LOCATION:Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu\, Rynek 11\, Radom\, 26-600\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/Aleksander_Kobzdej_kop555_4.jpg
GEO:51.402634;21.142157
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu Rynek 11 Radom 26-600 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek 11:geo:21.142157,51.402634
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201003
DTEND;VALUE=DATE:20210915
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200919T151100Z
LAST-MODIFIED:20201007T104559Z
UID:13923-1601683200-1631663999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Leon Wyczółkowski - z Tatrami w tle
DESCRIPTION:Leon Wyczółkowski – z Tatrami w tle \nWernisaż: 03 października 2020 r.\n Muzeum Karola Szymanowskiego w willi „Atma”\nw Zakopanem\n Wystawa czynna do: 31 sierpnia 2021 r. \n\nW Muzeum Karola Szymanowskiego w willi „Atma” w Zakopanem tym razem można podziwiać tatrzańskie inspiracje Leona Wyczółkowskiego (1852–1936). \n \nArtysta zaliczany jest do grona najwybitniejszych twórców młodopolskich. Kształcił się w Warszawie w Klasie Rysunkowej u Wojciecha Gersona i Aleksandra Kamińskiego\, naukę kontynuował w Monachium i w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych u Jana Matejki. Po studiach zamieszkał we Lwowie\, później przeniósł się do Warszawy\, by w 1895 roku znów powrócić do Krakowa i na zaproszenie Juliana Fałata objąć tu prestiżowe stanowisko profesora w reformowanej wówczas Szkole Sztuk Pięknych. Wyczółkowski był również jednym z członków założycieli Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”. \nLata 1929–1936 artysta spędził w Poznaniu i Gościeradzu\, dojeżdżając do Warszawy\, w której od 1934 roku prowadził katedrę grafiki w Akademii Sztuk Pięknych. Twórczość Wyczółkowskiego była różnorodna\, odzwierciedlała kolejne fascynacje i zainteresowania\, zmieniające się mody czy odkrycia artystyczne. Interesowało go malarstwo\, ale był również mistrzem pastelu\, uprawiał akwarelę i rysunek\, był wreszcie zapalonym grafikiem. \nLeon Wyczółkowski\, Autoportret\, 1896–1900\nTatry Leon Wyczółkowski odwiedził po raz pierwszy w 1896 roku i od tego czasu prawie rokrocznie (aż do 1926) Zakopane stało się celem jego wyjazdów. Tym samym wpisał się on w swoistą epopeję tatrzańską\, tworzoną przez kolejne pokolenia artystów. Tatry i Zakopane to właśnie w epoce Młodej Polski uzyskały – jak zauważył kronikarz tamtych czasów Tadeusz Boy-Żeleński – „pełną poetycką wydajność”\, a kurort\, gdzie przynajmniej teoretycznie leczono gruźlicę\, stał się z czasem miejscem spotkań artystów\, muzyków\, polityków\, pisarzy\, filozofów\, uczonych ze wszystkich zaborów\, a także z emigracji. \nPrzyjazd pod Tatry malarza\, krytyka i teoretyka sztuki Stanisława Witkiewicza (ojca Stanisława Ignacego) oraz jego oczarowanie miejscową kulturą górali zaowocowało powstaniem stylu narodowego zwanego „zakopiańskim”. Pejzaże z Tatr\, malowane przez Stanisława Witkiewicza\, tworzyli także w późniejszych latach jego młodsi koledzy – zaliczani dziś do jednych z najwybitniejszych artystów okresu Młodej Polski: Jan Stanisławski\, Władysław Ślewiński\, Wojciech Weiss czy właśnie Leon Wyczółkowski.\nTatry Leona Wyczółkowskiego – odczytywane symbolicznie malownicze skały\, piargi\, stawy\, groźne urwiska – przywodziły na myśl nie tylko ważne w ówczesnym kontekście politycznym marzenia o wolności ukrytej (uśpionej) w górach\, ale również modny w końcu XIX wieku katastrofizm. \nNajefektowniejsze tatrzańskie prace Wyczółkowskiego powstały w latach 1904–1906. Wśród nich wyróżnia się prezentowany w willi „Atma” widok znad Czarnego Stawu: ciemny\, przejmujący swoją atmosferą pejzaż\, oszczędny w formie i w barwach\, ale przez to idealnie oddający grozę i potęgę gór. Zarówno w sposobie budowania kompozycji\, jak i w tak wyczuwalnej próbie oddania i zrozumienia natury można tu mówić również o modnych około roku 1900 inspiracjach sztuką japońską.\nZ 1906 roku pochodzi obraz Widok Murania – niezwykle syntetyczna kompozycja z doskonale budowaną barwami atmosferą. \nObok krajobrazów Leon Wyczółkowski malował również portrety bywalców Zakopanego. Jedną z barwniejszych postaci ówczesnego Zakopanego był Jan Kasprowicz (1860–1926) – poeta\, tłumacz\, krytyk\, profesor literatury porównawczej na Uniwersytecie Lwowskim\, uważany za czołowego przedstawiciela Młodej Polski. Tatry i Zakopane odwiedzał od 1891 roku – początkowo przyjeżdżał na wakacje\, a pod koniec swojego życia osiedlił się na stałe na Harendzie. \nPortret poety powstał prawdopodobnie podczas tworzenia przez niego przepełnionych rozpaczą i buntem hymnów Ginącemu światu. Wyczółkowski starał się oddać nie tylko wygląd zewnętrzny portretowanego\, ale również nawiązał do tworzonych przez niego wierszy\, a także jego fascynacji Tatrami\, które mocno oddziaływały na Kasprowicza – w obliczu majestatu oraz piękna gór z czasem zmienił on rozpaczliwy ton swojej poezji.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/leon-wyczolkowski-tatrami-tle/
LOCATION:Muzeum Karola Szymanowskiego w willi Atma w Zakopanem\, ul. Kasprusie 19\, Zakopane\, 34-500\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/Leon-Wyczółkowski-Autoportret-1896–1900_list.jpg
GEO:49.292554;19.948478
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Karola Szymanowskiego w willi Atma w Zakopanem ul. Kasprusie 19 Zakopane 34-500 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Kasprusie 19:geo:19.948478,49.292554
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201006
DTEND;VALUE=DATE:20210106
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20201014T134521Z
LAST-MODIFIED:20210113T095100Z
UID:14059-1601942400-1609891199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Mistrzowie reliefu. Najcenniejsze plakiety XV-XVIII w. z dawnej kolekcji Andrzeja Ciechanowieckiego
DESCRIPTION:Mistrzowie reliefu.\nNajcenniejsze plakiety XV-XVIII w. z dawnej kolekcji Andrzeja Ciechanowieckiego\nSień Ciemna (Parter)\n6 października 2020 r. – 5 stycznia 2021 r.\nwięcej informacji » \n \n\nPłaskorzeźbione metalowe plakiety stanowią mniej znaną\, ale zasługującą na uwagę dziedzinę sztuki. Obiekty takie wykonywano z różnych metali – złota\, srebra\, miedzi\, ołowiu\, najczęściej jednak z brązu\, niekiedy pozłoconego\, dla wzmocnienia dekoracyjnego efektu. Wszystkie dzieła\, pokazywane po raz pierwszy w Zamku\, zostały zgromadzone przez Andrzeja S. Ciechanowieckiego (1924-2015)\, historyka sztuki\, antykwariusza i kolekcjonera\, od 1958 r. na stałe mieszkającego poza Polską. Kiedy w 1986 r. utworzona została Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich przy Zamku Królewskim w Warszawie\, zbiór plakiet również został włączony do jej kolekcji. \nWernisaż wystawy\, fot. materiały organizatora\n \nOkresem\, który zapoczątkował rozwój sztuki tworzenia plakiet był renesans. Ich ojczyzną – Italia. Plakiety zaczęto tu wytwarzać niedługo przed połową XV wieku. Było to częścią szerszego zjawiska\, intensywnej produkcji tzw. małych brązów\, obejmującej również m.in. statuetki\, lichtarze\, lampki oliwne\, moździerze\, kałamarze\, dzwonki czy elementy uzbrojenia\, w jakiej wyspecjalizowały się liczne pracownie\, głównie na północy Włoch. \nWernisaż wystawy\, fot. materiały organizatora\nOd XVI wieku plakiety produkowano na terenie Niemiec\, m.in. w ośrodkach\, w których od dłuższego już czasu intensywnie rozwijało się złotnictwo i odlewnictwo – zwłaszcza w Augsburgu i Norymberdze\, a także w Niderlandach. XVII stulecie przynosi ponowne zainteresowanie dziełami mistrzów włoskich\, jednak popularność zyskują też również plakiety francuskie. We Francji ta dziedzina sztuki będzie się rozwijać intensywnie\, także przez cały XVIII wiek. \n\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n\nSpośród plakiet nowożytnych liczne powtarzały wygląd zabytków antycznych\, takich jak medale lub gemmy. W okresie renesansu powstawały również liczne plakiety inspirowane antycznymi mitami czy dziełami literackimi\, jak Eneidą Wergiliusza czy Przemianami Owidiusza. Od drugiej połowy XVI wieku wśród społeczności katolickiej popularne stają się wyobrażenia odwołujące się do prawd wiary lub nauki Kościoła w okresie reformy potrydenckiej\, jak przedstawienia Trójcy Świętej\, Matki Boskiej czy pogrążonych w modlitwie świętych. \nPlakiety często miały zastosowanie praktyczne. Dekorowano nimi nastawy ołtarzowe\, drzwiczki tabernakulów\, relikwiarze\, szafki lub kabinety do przechowywania paramentów liturgicznych. Wiele plakiet o tematyce religijnej wmontowano w oskulatoria (znane też pod nazwą PAX)\, na których wierni składali pocałunek podczas liturgii. \n\nKurator: dr Artur Badach\nWystawie towarzyszy publikacja wydana przez Wydawnictwo Zamku Królewskiego Arx Regia. \nWystawa czynna:\nwtorek– piątek: 10.00 – 17.00\,\nsobota: 10.00 – 20.00\, niedziela: 10.00 – 17.00;\nw poniedziałki – nieczynna\, ostatnie wejście: na godzinę przed zamknięciem ekspozycji. \nCeny biletów:\nw ramach Trasy Królewskiej: normalny 40 zł\, ulgowy 25 zł i 1 zł dla dzieci i młodzieży do 16. roku życia. Bilet łączony: Trasa Królewska (wraz z czynnymi w jej ramach wystawami czasowymi) oraz wystawą Dolabella. Wenecki malarz Wazów: normalny 45 zł\, ulgowy 30 zł\, 2 zł dla dzieci i młodzieży do 16. roku życia.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/mistrzowie-reliefu-najcenniejsze-plakiety-z-dawnej-kolekcji-andrzeja-ciechanowieckiego-zamek-krolewski/
LOCATION:Zamek Królewski w Warszawie\, Plac Zamkowy 4\, Warszawa\, 00-277\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/IMG_5459.jpg
GEO:52.247976;21.015235
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Zamek Królewski w Warszawie Plac Zamkowy 4 Warszawa 00-277 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Plac Zamkowy 4:geo:21.015235,52.247976
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201007
DTEND;VALUE=DATE:20210201
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200829T131241Z
LAST-MODIFIED:20200829T131241Z
UID:13785-1602028800-1612137599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Stanisław Szukalski i Szczep Szukalszczyków herbu „Rogate Serce”
DESCRIPTION:Stanisław Szukalski i Szczep Szukalszczyków herbu „Rogate Serce” \nWernisaż: 07 października 2020 r.\n Muzeum Górnośląskie w Bytomiu\n Wystawa czynna do: 31 stycznia 2021 r. \nWystawa „Stanisław Szukalski i Szczep Szukalszczyków herbu »Rogate Serce«” zrealizowana została głównie w oparciu o zbiory Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu. Kolekcja prac Stacha z Warty oraz Szczepowców liczy ponad 100 obiektów i jest bezsprzecznie jednym z największych zespołów dzieł wspomnianych artystów\, jakie znajdują się w państwowych zbiorach muzealnych w Polsce. W jej ramy wchodzą zarówno prace rzeźbiarskie\, malarstwo\, grafika\, rysunki\, jak i projekty znaczków oraz medalu\, plakaty\, a także artefakty związane z artystami. Wystawę dopełniają dzieła udostępnione przez Muzeum Narodowe w Warszawie (z kolekcji Marka Maciołowskiego) w postaci prac rzeźbiarskich Stanisława Szukalskiego\, Muzeum Okręgowe w Toruniu\, które użyczyło zbiór monet oraz medali\, Muzeum Śląskie w Katowicach\, będące depozytariuszem obiektu z kolekcji prywatnej\, Galerię Dyląg w Krakowie\, a także kolekcjonerów prywatnych\, dzięki którym na wystawie znalazły się nie tylko interesujące dzieła Szukalskiego i Szczepowców\, ale także związane z nimi artefakty. \nfot. materiały organizatora\nPrace Szukalszczyków\, które powstawały pod wpływem Szukalskiego\, różniły się często od tych realizowanych już po obraniu przez nich własnych dróg twórczych. Kolekcję Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu tworzą zarówno te wykonane zgodnie z programem Twórcowni\, jak i te stojące już w opozycji wobec narzuconych zasad. Rzeźby Stacha z Warty są nie tylko fundamentem dla tej części zbiorów\, ale tworzą zespół jednych z najcenniejszych obiektów w całej kolekcji Muzeum. \nEkspozycję inauguruje zespół prac rzeźbiarskich autorstwa Stanisława Szukalskiego\, w tym imponujący projekt pomnika piastowskiego władcy Bolesława Śmiałego (Prawego). Towarzyszą mu dzieła\, które są przykładem wieloletniej pracy artysty nad plastycznym opracowywaniem ludzkiego ciała\, a także symbolicznie odwołujące się do kwestii zderzenia istotnych wartości współczesnego świata. Prezentowane są również obiekty graficzne oraz rysunkowe\, a w dalszych częściach wystawy – kolejne rzeźby\, projekty medali\, monet oraz pucharu autorstwa Stacha z Warty. \nSzczep Szukalszczyków herbu „Rogate Serce” ze Stanisławem Szukalskim na czele tworzyli między innymi Jerzy Baranowski\, Edward Biszorski\, Wacław Boratyński\, Antoni Bryndza\, Franciszek Frączek\, Michał Gawlak\, Stanisław Gliwa\, Eugeniusz Hanzel\, Stanisław Karwowski\, Czesław Kiełbiński\, Marian Konarski\, Jerzy Kowalski\, Zygmunt Kowalski\, Roman Pietrzak\, Michał Stańko\, Norbert Strassberg\, Władysław Sowicki\, Stanisław Stanowski\, Antoni Ślusarek\, Fryderyk Śmieszek oraz Stefan Żechowski. Wystawa prezentuje prace 12 członków Szczepu. W przeważającej części są to prace rysunkowe\, dopełnione pojedynczymi przykładami prac malarskich oraz graficznych. Na ekspozycji po raz pierwszy pokazana została rzeźba Mariana Konarskiego Dotknięty sztuką\, którą do zbiorów bytomskiego Muzeum zakupiono w styczniu 2020 roku. \nInteresującymi obiektami\, które dopełniają przedstawianą na wystawie twórczość Szukalskiego i Szczepu Rogate Serce\, są związane z twórcami artefakty. To między innymi wydawane w okresie międzywojnia katalogi wystaw\, druki ulotne\, fotografie\, bransoleta oraz pierścień Szczepowców\, a także akt założycielski ugrupowania.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/stanislaw-szukalski-szczep-szukalszczykow-herbu-rogate-serce-2/
LOCATION:Muzeum Górnośląskie w Bytomiu\, plac Jana III Sobieskiego 2 \, Bytom\, 41-902\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/w_tle_szukalski.jpg
GEO:50.348976;18.9251122
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Górnośląskie w Bytomiu plac Jana III Sobieskiego 2  Bytom 41-902 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=plac Jana III Sobieskiego 2:geo:18.9251122,50.348976
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201009
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200919T135222Z
LAST-MODIFIED:20200919T135222Z
UID:13893-1602201600-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Justyna Górowska. Brzeginki
DESCRIPTION:Justyna Górowska. Brzeginki \nWernisaż: 09 października 2020 r.\n godz. 18:00\n Galeria Miejska Arsenał w Poznaniu\n Wystawa czynna do: 31 grudnia 2020 r.\n Kuratorka: Ania Batko \nJest głosem płaczącym w łazience. Zostawia za sobą mokre ślady. Jest wodzianką podszywającą się pod globalne korporację. Wodną nimfą\, której ciało odkształcają łuski. Albo kawałek reklamówki. Płacze słoną wodą z cząsteczkami polipropylenu. Rozprowadza lepką substancję po poręczach nowojorskiego metra i pluska się w wyschniętej Skawie. Tarza się w błocie i wkłada palce w zagłębienia mokrej ziemi. Sprawia perwersyjną przyjemność. Sobie i jej. Mówi o degradacji\, kurczących się zasobach i kryzysie wody pitnej. \nfot. materiały organizatora\nPodobno wywodzi się ze słowiańskiej mitologii. Podobno\, bo brzeginka\, nie tylko jest dotarciem do granicy\, ale też jest granicą. Albo jeszcze lepiej granicami. Czymś pomiędzy\, poza płcią\, klasą hierarchią\, co nie daje się wpisać w siatki i struktury kontroli. Czymś co nieustannie się podszywa i coś sobie pożycza. Z przeszłości i przyszłości. Bo obie są przedmiotem subwersji. Pożycza akwatyczną symbolikę i relikty archeologii\, higieniczną lamperię rodem z PRL-u i dziewiętnastowieczną ikonografię wodnych nimfetek. Wojerystyczne reprezentacje młodych i pięknych kobiet skrzyżowane z patriarchalnymi narracjami o narodzie. Interesują ją nimfy malowane przez Witolda Pruszkowskiego\, które miały być polskie\, ale okazały się zbyt chłopskie\, prerafaelicki obraz Johna Williama Waterhouse\, który na fali metoo znika z galerii w Manchesterze i cykl Jacka Malczewskiego\, Zatruta studnia\, obsesyjne studium pragnienia: sięgania po wodę i jej picia\, zestawione z gestem zaplatania. \nZaczyna się od zapachu. Zapachu\, który czuć zawsze po deszczu. To mieszanina drażniącego nos ozonu\, roślinnych olejków i geosminy. Związku chemicznego ziemistej woni\, który uwalniany jest w chwili śmierci bakterii. I ta śmierć też znaczy. Wokół urny\, a właściwie twarze. Wcielenia jak chce jedna z teorii lunarnych bogini. Wybrzuszone naczynia z oczami i nosami. Niektóre mają uszy. Cześć z nich nosi kolczyki\, inne kapelusze. To zabytki kultury pomorskiej. Wykopane z ziemi\, wydrążone\, przebadane i przeskanowane są jak brzeginka na granicy. Są jak ona granicami. W połowie puste. Należą do epoki żelaza i przyszłości. Są jeszcze jednym odpadem antropocenu i częścią neoplemiennego przywoływania zmarłych. Odprawiania dziadów. Tyle\, że te\, jak pisał Mickiewicz\, chcą jeść. \nAle to tylko część tej historii. Przyroda granic nie zna. Szerokie doliny dyluwialne posiadają ten sam mokry i wilgotny klimat. Wielkie prądy atmosferyczne od Atlantyku mają wszędzie dostęp. Główny dział wodny europejski okrążą rdzenną Polskę\, której wszystkie rzeki należą do zlewiska bałtyckiego. Rzeki płyną po dnach szerokich i równych. Spadek jest bardzo wolny. Brzegi Odry i Bugu bardzo błotniste. Ten świat opisany w Dziejach Kultury Polskiej\, nie istnieje. Może zresztą nie istniał. Nie ma też skrzelopływki\, świdrzyka i brzegini północnej. I wielu innych żyjątek wpisanych do Czerwonej Księgi. Nie ma Prasłowian\, którzy żyją w utopijnie bukolicznym pejzażu\, w symbiozie naturą\, bez narzuconych im kategorii takich jak naród czy klasa. Nie zbierają ziół\, nie składają darów wotywnych wodzie i nie wypalają glinianych naczyń\, epifanii kobiecego bóstwa. Nie ma nie ma. Brzeginia przemyca to wszystko do rozszerzonej rzeczywistości. Rynek w Poznaniu znów zalewa woda. \nTa panorama to archeologiczno-futurystyczny frankestein. Jak gra komputerowa\, gdzie gra się dla samej przyjemności gry. Brzeginka chodzi w masce przodków\, bawi się stereotypami genderowych ról\, ideą przykurzonego muzeum i historią kultury łużyckiej\, kultury o którą wciąż toczy się spór\, o to czy jest polska czy niemiecka. Coś przepisuje\, coś odzyskuje. O czymś zapomina. Wierzy\, że wodę tak jak i duchy\, trzeba karmić. A ci którzy nakarmią sobą wodę\, wierzą\, że ta woda ich nasyci. \nBrzeginka to mokre i wilgotne pogranicze. To na przykład dziewczyna zaplatające warkocze\, która jak pisał Lucjan Rydel w równie patriotycznej co patetycznej interpretacji cyklu Malczewskiego\, dziewczynka na dnie zatrutej studni widzi przyszłość. I może widzi\, jak pisała Olga Tokarczuk\, ludzi\, którzy dawno temu wpadli do tej studni i na jej dnie urządzali sobie życie myśląc\, że ta studnia jest całym światem. \nW 2500 r. n.e jak przewidują amerykańscy naukowcy w związku z globalnym ociepleniem i topnieniem lodowców\, poziom wód morskich podniesie się o 15 metrów. \nPodobno\, w archeologii\, jeśli nie wie się do czego coś służyło\, pisze się\, że ma to znaczenie kultowe. Ktoś kiedyś pewnie znajdzie tę wyspę plastiku i natknie się na te drukowane w 3D urny. Może znajdzie też pen drive’a z namiastką wodnego świata. I może położy go na półce z napisem „kultowe”. Może pomyśli o nas jak o zombie\, wyjałowionym i wydrążonym\, wyalienowanym z naturalnego otoczenia. O zombie\, które koduje degradację i przekształcenia ziemi\, wyzysk kapitalizmu i które doświadcza natury w formie ustrukturyzowanej plantacji. Zombie nie karmi\, ono ciągle jest głodne. \nWystawie towarzyszyć będzie performance.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/justyna-gorowska-brzeginki/
LOCATION:Galeria Miejska Arsenał w Poznaniu\, Stary Rynek 6\, Poznań\, 61-772\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/Identyfikacja-1000x1250.jpg
GEO:52.408409;16.9326516
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Miejska Arsenał w Poznaniu Stary Rynek 6 Poznań 61-772 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Stary Rynek 6:geo:16.9326516,52.408409
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201016
DTEND;VALUE=DATE:20210222
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200523T102438Z
LAST-MODIFIED:20210127T104332Z
UID:13242-1602806400-1613951999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Geniusz baroku. Szymon Czechowicz (1689–1775)
DESCRIPTION:Geniusz baroku. Szymon Czechowicz (1689–1775) \nWernisaż: 16 października 2020 r.\n Muzeum Narodowe w Krakowie\n Wystawa czynna do: 21 lutego 2021 r.\n Kurator: dr Tomasz Zaucha \nTwórczość Szymona Czechowicza – Polaka\, który swym talentem zrównał się z najlepszymi włoskimi malarzami swego czasu— nigdy jeszcze nie była przedmiotem osobnej wystawy monograficznej. Wielka prezentacja jego dorobku — ponad 200 obrazów i rysunków — to niezwykła okazja do spotkania z wielką sztuką późnego baroku. \nSzymon Czechowicz ( 1689-1775)\, Męczeństwo św. Florianaok. 1750Muzeum Narodowe w Warszawie\nKolebką baroku był Rzym. Artyści z całej Europy gromadzili się tutaj\, by w słynnej Akademii św. Łukasza rozwijać talent. Jednym z nielicznych Polaków w ich gronie był Szymon Czechowicz\, który swe rzymskie studia rozpoczął około 1710 roku. Malarstwo barokowe Rzymu odznaczało się w tym czasie klasyczną stylizacją form i monumentalizmem. Biegłość w rysunku\, wysmakowany koloryt\, ulotna wrażeniowość i umiejętność komponowania rozbudowanych\, efektownych scen\, w których sfera ziemska przenika się ze sferą niebios zaludnianych przez gromady aniołów\, charakteryzowały ówczesną sztukę Wiecznego Miasta. \nSzymon Czechowicz (1689-1775)\, Męczeństwo św. Wawrzyńca \,1740\, kościół OO. Kapucynów pw. św. Wawrzyńca\, Lubartów / fot. Maciej Plewiński\nCzechowicz pozostał w nim przez około 20 lat i gdy po 1730 roku wrócił do kraju\, był już dojrzałym malarzem\, który przez resztę swego długiego i pracowitego życia pozostał wierny ideałom rzymskiego późnego baroku. Szybko zyskał sobie wyjątkową renomę\, gdyż nie było u nas w owym czasie żadnego artysty\, który mógłby mu dorównać. Możnowładcy\, biskupi\, zakony zamawiali u niego liczne obrazy do wystroju kościołów na całym rozległym terytorium Rzeczypospolitej Obojga Narodów http://rusbankinfo.ru. Wiele z tych dzieł przepadło\, wiele jednak istnieje do dziś i świadczy o wybitnym talencie swego twórcy. Wystawa w Muzeum Narodowym jest pierwszą próbą szerokiego ukazania artyzmu Czechowicza i przypomnienia jego dokonań\, dziś niesłusznie zapomnianych. Można na niej obejrzeć dzieła mistrza sprowadzone z bardzo wielu muzeów i kościołów z Polski\, Francji\, Litwy\, Stanów Zjednoczonych\, Ukrainy i Włoch. Tylko nieliczne z blisko 200 eksponatów gościły kiedykolwiek w salach muzealnych\, a sporo jest zupełnie nieznanych. \nSzymon Czechowicz (1689-1775)\, Chrystus ukazujący się apostołom po zmartwychwstaniu\, 1758\, olej na płótnie\, Muzeum Narodowe w Krakowie
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/geniusz-baroku-szymon-czechowicz-1689-1775/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny\, al. 3 Maja 1\, Kraków\, 30-062\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/oko-czechowicz-960_detail.jpg
GEO:50.060472;19.923779
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny al. 3 Maja 1 Kraków 30-062 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=al. 3 Maja 1:geo:19.923779,50.060472
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201016
DTEND;VALUE=DATE:20210329
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200919T113509Z
LAST-MODIFIED:20210128T154945Z
UID:13855-1602806400-1616975999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Helmut Newton. Lubię silne kobiety
DESCRIPTION:Helmut Newton: Lubię silne kobiety \nWernisaż: 16 października 2020 r.\n Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu\n Wystawa czynna do: 28 marca 2021 r.\n Kuratorzy: Marek Żydowicz\, dr Matthias Harder \n\nWydarzeniem towarzyszącym 28. edycji Festiwalu EnergaCAMERIMAGE w Toruniu będzie wystawa retrospektywna – Helmut Newton: Lubię silne kobiety. Fotografie tego wybitnego niemieckiego artysty będą prezentowane w przestrzeniach Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu od 16 października 2020 do 28 marca 2021 r. Wystawa została zorganizowana we współpracy CSW z Fundacją Tumult i Fundacją Helmuta Newtona z Berlina. \nfot. materiały organizatora\nHelmut Newton należy bez wątpienia do najbardziej kontrowersyjnych artystów XX wieku. Jego fotografie\, początkowo dokumentujące modę\, z czasem stały się prowokującymi dziełami sztuki. Fotografowanie modelek\, nawet ubranych według najnowszych trendów\, szybko jednak znudziło ambitnego\, zainteresowanego ciągłym przesuwaniem granic twórcę – co wyraźnie zobaczymy na retrospektywie prac Helmuta Newtona w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej. \nWystawa zostanie podzielona tematycznie i będzie składało się na nią ponad 200 zdjęć. Kilka kategorii\, wśród których znajdziemy modę\, nagość\, humor i portrety\, obrazuje wszystkie konwencje\, w których tworzył Newton. Dla odwiedzających przygotowane zostaną również filmy dokumentalne o artyście oraz odbędą się spotkania z przedstawicielami świata mody\, fotografii i filmu. \nHELMUT NEWTON\, British Vogue London\, 1967\nPokazywane w Toruniu prace są kwintesencją stylu Helmuta Newtona. Najpierw obserwujemy klasyczne fotografie mody\, na których ciało służy jedynie do prezentacji stroju. Następnie w podejściu Newtona dokonuje się pewien przełom – ciało staje się autonomicznym elementem przedstawienia. https://rusbank.net/Za pomocą wszechobecnej erotyki artysta wypowiada się na temat kultury i obyczaju\, które widzi w sposób jednoznacznie dekadencki. Akty\, wykonywane w wytwornych wnętrzach\, jednocześnie zestawiane są z niebezpiecznymi przedmiotami\, które groźnie ciążą w kierunku ciemnej strony naszej natury. Dominacja czy zniewolenie użyte w kadrze Newtona odnoszą się do kultu ciała\, który zapanował pod koniec XX wieku i trwa po dziś dzień. \nW przestrzeniach CSW zobaczymy zdjęcia modelek wykonywane dla rozmaitych edycji magazynu „Vogue”. Widać już na nich zapowiedź późniejszych fascynacji artysty. Ułożenie ciała\, elementy tła\, często najdrobniejsze detale są zwiastunem zmian\, które przebijają spod wierzchniej warstwy fotografii z magazynu dla pań domu. Te z początkowego okresu kariery\, często robione na neutralnym\, białym tle\, mimo charakterystycznego dla estetyki lat sześćdziesiątych minimalizmu\, kryją w powyginanych pozycjach modelek proroctwo późniejszych koncepcji artysty dotyczących ciała. \nW portretach Newtona zobaczymy również okrutną ironię wymierzoną w idealnie wykreowane wizerunki ze świata highlife’owych magazynów – od fascynujących\, ujmujących w tragiczny sposób upływ czasu zdjęć wybitnych postaci związanych z filmem (Leni Riefenstahl\, Billy Wilder)\, przez dyktatorów wyznaczających trendy w świecie mody (Karl Lagerfeld\, Yves Saint-Laurent)\, po celebrytów ówczesnej epoki\, włóczących się po zakamarkach wielkiego świata (Paloma Picasso). \nHELMUT NEWTON\, Sie kommen dressed\, French Vogue Paris\, 1981\nW fotografiach wykonanych pod koniec życia Newton wymienił ludzkie ciała na manekiny. Traktując tak nasze ciała\, przyjmując za wzór efekty retuszów\, stajemy się ofiarami sztucznej rzeczywistości\, której daliśmy się zniewolić podobnie jak fotograficzne „modele” Newtona. To pułapka\, w której znaleźliśmy się z własnej woli. \nWystawie fotograficznej tradycyjnie towarzyszyć będzie przegląd filmowy\, w ramach którego zaprezentowane zostaną filmy dokumentalne\, których bohaterami są słynni autorzy zdjęć świata mody i sztuki: tytułowy artysta tegorocznej ekspozycji\, Helmut Newton (Niemcy)\, Lene Marie Fossen (Norwegia) oraz Inta Ruka (Łotwa). Projekcje posłużą jako pretekst do spotkań i dyskusji ze specjalnymi gośćmi. Wraz z twórcami i ekspertami zastanowimy się nad fenomenem fotografii portretowej oraz sposobami ukazywania ciała i seksualności w kulturze współczesnej.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/helmut-newton-lubie-silne-kobiety/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/HN_PL-820x510-e1610018680565.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201016
DTEND;VALUE=DATE:20210201
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20201017T142110Z
LAST-MODIFIED:20210719T200808Z
UID:14116-1602806400-1612137599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Iris van Herpen. Alchemic Couture
DESCRIPTION:Iris van Herpen. Alchemic Couture \nWernisaż: 16 października 2020 r.\n Galeria na Dziedzińcu |\n Stary Browar w Poznaniu\n Wystawa czynna do: 31 stycznia 2021 r.\n Kurator: WP Onak \nAwangardowe kreacje Iris van Herpen już w październiku zagoszczą w Galerii na Dziedzińcu w Starym Browarze. Wystawa zatytułowana „Alchemic Couture” przybliżać będzie wizjonerski\, interdyscyplinarny proces twórczy projektantki\, w którym przeplatają się innowacje i rzemiosło. \nfot. materiały organizatora\nStary Browar słynie z organizacji wyjątkowych wystaw związanych ze światową sztuką\, modą i designem ostatniej dekady. Inicjuje kulturowy dyskurs i namawia publiczność do podjęcia dialogu z artystami\, których gości. Tej jesieni Stary Browar zaprasza do Galerii na Dziedzińcu do odkrywania świata haute couture w jego najbardziej wielowymiarowym wydaniu. 16 października holenderska projektantka Iris van Herpen\, uznawana za jedną z najbardziej konceptualnych artystek w świecie mody\, zaprezentuje swoje kreacje w ramach autorskiej wystawy „Alchemic Couture”. Publiczność będzie mogła zagłębić się w świat projektantki i podziwiać jej luksusowe dzieła\, starannie wyselekcjonowane wspólnie z kuratorem wystawy Wojciechem Piotrem Onakiem. \nfot. materiały organizatora\nPrzypadające 5 listopada „urodziny” Starego Browaru od kilku lat świętujemy zapraszając osobowości pokrewne idei tego miejsca. Prekursorów\, których ambicją i imperatywem jest tworzyć coś\, czego dotąd nie było. Kreatorów wytyczających nowe ścieżki\, poszukujących nowych rozwiązań – mówi Joanna Tupalska\, dyrektor marketingu Starego Browaru. Nasza Galeria na Dziedzińcu stała się miejscem prezentacji progresywnych projektów artystycznych z pogranicza sztuk\, w tym mody\, którą Stary Browar oddycha na co dzień. Tej jesieni\, wspólnie z kuratorem Wojtkiem Piotrem Onakiem\, publiczności naszej galerii przedstawiamy Iris van Herpen. W jej świecie nie ma rzeczy niemożliwych. \nfot. materiały organizatora\nPrzekraczając granice branży mody\, wyzwalając się z poczucia ograniczeń\, Iris Van Herpen jest znana z łączenia nowych technologii\, takich jak druk 3D lub cięcie laserowe\, z delikatnymi pracami ręcznymi w duchu haute couture\, np. haftowaniem lub drapowaniem. Dzięki przemyślanym kolaboracjom\, Iris van Herpen dąży do zrównoważonego podejścia\, które realizuje w swoich luksusowych kreacjach. Jej kolekcje inspirowane są także muzami\, takimi jak Cate Blanchett\, Tilda Swinton czy Naomi Campbell.\nOd stycznia 2011\, Van Herpen regularnie prezentuje swoje kreacje podczas Paryskiego Tygodnia Haute Couture\, każdorazowo zaskakując nowatorską formą swoich awangardowych projektów. Związana z tańcem\, zainspirowana baletem klasycznym projektantka rozważa ruch jako metamorficzną siłę\, która w połączeniu z modą może rozszerzyć formę ludzkiego ciała – rzeźbiąc niepowtarzalne sylwetki lub odzwierciedlając sposób poruszania się. \nWystawa „Alchemic Couture” w Starym Browarze obejmować będzie wiele lat pracy Iris van Herpen\, jej poszukiwania artystyczne i technologiczne\, w tym kluczowe kolaboracje\, które na przestrzeni lat przyczyniły się do przekształcenia krajobrazu couture.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/iris-van-herpen-alchemic-couture/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/274-10.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201017
DTEND;VALUE=DATE:20210101
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20201016T135959Z
LAST-MODIFIED:20210121T110119Z
UID:14071-1602892800-1609459199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ziemia (P)oddana - czyli o ważnych sprawach oczami dzieci
DESCRIPTION:Ziemia (P)oddana – czyli o ważnych sprawach oczami dzieci\n Wystawa czynna od: 17.10.2020\n Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi\nWięcej informacji » \n \n\n„Ziemia (P)oddana” to nowa wystawa w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi\, której kuratorami są dzieci. Porusza bardzo istotne kwestie kondycji naszej planety i relacji człowieka z naturą. \nWystawa stanowi podsumowanie niemal rocznego procesu\, dla którego punktem wyjścia był projekt „Punkty Widzenia. Młodzi o Triennale” angażujący młodych (od 8 do 14 lat) ludzi i ich świeże spojrzenie na dzieła prezentowane na 16 Międzynarodowym Triennale Tkaniny – najważniejszej imprezie związanej z tkaniną artystyczną. \nfot. materiały organizatora\nPodczas cyklu warsztatów dzieci pod okiem edukatorów poznawały tajniki pracy kuratora\, fotografa\, grafika\, krytyka i wydawcy\, uczyły się opisywać i interpretować dzieła sztuki\, dzieląc się z innymi swoim punktem widzenia. Następnie samodzielnie przygotowały katalogi w oparciu o prace\, które poruszają tematy według nich najistotniejsze – dotyczące wpływu działalności człowieka na naszą planetę.\nTak zrodził się pomysł na wystawę „Ziemia (P)oddana” przekazującą głos młodego pokolenia – mieszkańców Ziemi zatroskanych o losy świata\, w którym żyjemy. Idea wystawy zogniskowania jest wokół ośmiu tematów: ziemi\, wody\, powietrza\, człowieka\, fauny\, flory\, miasta/przemysłu i filozofii\, które rozpoczynają szerszą dyskusję – czy jako ludzie mamy prawo do niczym nieograniczonego zarządzania zasobami Ziemi i jakie tego konsekwencje będą musiały ponieść przyszłe pokolenia? \nfot. materiały organizatora\n– Oddaliśmy głos dzieciom\, które w swojej naturalnej ciekawości świata i niczym nieograniczonej wyobraźni poszukiwały odpowiedzi na ważne\, egzystencjalne pytania – jakie relacje łączą nas z naszą planetą\, czy ziemia jest nam poddana\, czy możemy ją bez umiaru eksploatować\, a może mamy wobec niej również zobowiązania? – mówi Magdalena Gonera\, pomysłodawczyni i koordynatorka projektu. \nfot. materiały organizatora\n– Współpraca z dziećmi była dużym wyzwaniem\, ale jest też niesamowitą przygodą. Chcieliśmy poznać ich punkt widzenia\, dając im całkowitą swobodę w wyrażaniu swoich pomysłów. My przekazaliśmy im tylko odpowiednie narzędzia i warsztat pracy. Reszta należała do nich – dodaje opiekunka projektu. \nDzieci samodzielnie wybrały i zinterpretowały dzieła artystyczne\, które znalazły się na wystawie\, uzupełniając je przygotowanymi przez siebie obiektami i komentarzami. Z tego niezwykłego zestawienia wyłania się obraz współczesnego świata – zagrożonego przez niszczycielskie działania człowieka. Jednak pomimo wielu zagrożeń\, jest nadzieja\, że głos dzieci zostanie wysłuchany i może nie jeszcze jest za późno. \n– Lubię kamienie. Są różne\, tak jak ludzie. Gdy potrzemy krzemieniem o krzemień\, pojawi się iskra. Aby ratować naturę\, też potrzeba takiej iskry. Kogoś\, kto zmotywuje innych do działania. Razem możemy coś zmienić – tak 8-letnia Nadia\, jedna z uczestniczek projektu\, interpretując dzieło\, zachęca nas do aktywności. \nWystawa\, mimo że współtworzona przez dzieci\, nie jest skierowana tylko do młodych odbiorców. Jej adresatami są również dorośli\, którzy od dzieci mogą się wiele nauczyć. \nfot. materiały organizatora\nZgodnie z duchem wystawy organizatorzy zdecydowali\, że materiały do budowania przestrzeni i obiektów pochodzić będą w dużej mierze z odzysku bądź z darów (materiały budowlane po minionych ekspozycjach\, śmieci\, meble). Drukowane materiały promocyjne zostały zastąpione własnoręcznie wykonanymi plakatami wykorzystującymi niezadrukowane strony plakatów z poprzednich wystaw\, a tradycyjne zaproszenia zamieniono na ręcznie stemplowane ulotki wykonane z papieru samorosnącego\, który można potem zasadzić w ziemi. \n\nWystawa otwarta jest od 17 października. Zwiedzać ją można od wtorku do niedzieli w godzinach otwarcia muzeum. \n\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n\nProjekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z programu „Edukacja kulturalna 2019” z Funduszu Promocji Kultury oraz ze środków Miasta Łodzi. Sponsorem projektu jest firma Monnari a jego partnerami firma: Epufloor i Leroy Merlin. \nPatronat medialny nad wystawą objęli: Magazyn Szum\, TVP Kultura\, portal Czas Dzieci i portal Miasto Dzieci.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ziemia-poddana-czyli-o-waznych-sprawach-oczami-dzieci/
LOCATION:Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi\, Piotrkowska 282\, Łódź\, 93-034\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/10/BeFunky-collage-4-e1602925765146.jpg
GEO:51.745208;19.461982
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi Piotrkowska 282 Łódź 93-034 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Piotrkowska 282:geo:19.461982,51.745208
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201022
DTEND;VALUE=DATE:20210201
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200802T125849Z
LAST-MODIFIED:20210203T134459Z
UID:13622-1603324800-1612137599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:17. Międzynarodowe Triennale Małe Formy Grafiki Polska w Łodzi
DESCRIPTION:17. Międzynarodowe Triennale Małe Formy Grafiki Polska – Łódź 2020 \nWernisaż: 22 października 2020 r.\n Miejska Galeria Sztuki w Łodzi |\n Galeria Willa\n Wystawa czynna do: 31 stycznia 2021 r.\n Kurator: Dariusz Leśnikowski \n*   *    *    * \nW dniu 22 października o godz. 19.30 w Ośrodku Propagandy Sztuki w Parku im. H. Sienkiewicza odbędzie się również tradycyjna aukcja małych form graficznych.  \n\nMiędzynarodowa wystawa i konkurs Małe Formy Grafiki\, Polska – Łódź odbywa się od 1979 roku. Pomysł międzynarodowej wystawy prezentującej miniaturę graficzną zrodził się w środowisku łódzkich bibliofilów i grafików skupionych w Łódzkim Towarzystwie Przyjaciół Książki. Inicjatorami wystawy byli: wieloletni Przewodniczący Towarzystwa Michał Kuna i prof. Grzegorz Matuszak. Początkowo impreza odbywała się w cyklu dwuletnim\, od 1996 roku ma charakter triennale. Od 40 lat stanowi wielkie święto grafiki warsztatowej. Jest jedną z najstarszych imprez cyklicznych na świecie poświęconych tej dyscyplinie sztuki i największą międzynarodową prezentacją grafiki warsztatowej w Łodzi. \nfot. materiały organizatora\nŁódzki przegląd miniatury graficznej stał się\, obok Międzynarodowego Triennale Grafiki w Krakowie\, ważnym miejscem prezentacji dokonań artystycznych we współczesnej grafice polskiej i światowej. Wystawa cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem\, w wystawach uczestniczyli już artyści z ponad 70 państw. \nW 2020 roku\, podobnie jak w poprzednich latach\, na główną wystawę zostały zakwalifikowane odbitki z płyt graficznych o formacie 12 x 15 cm\, wykonane w tzw. „technikach szlachetnych”. Podczas każdej edycji konkursu dziesięciu artystów jest wyróżnianych Medalem Honorowym. \nDzięki organizacji 16 dotychczasowych edycji Triennale w latach 1979-2017 Miejska Galeria Sztuki w Łodzi zgromadziła kolekcję miniatur graficznych liczącą 12 860 prac.\nOtwarciu Triennale zawsze towarzyszy\, ciesząca się dużym zainteresowaniem ze strony miłośników i kolekcjonerów\, aukcja miniatur graficznych polskich uczestników konkursu. \nNa tegoroczne Triennale swoje prace nadesłało 504 uczestników z 50 państw. \nMiędzynarodowe Jury w składzie: Majla Zeneli\, Jaroslav Kachmar\, Marek Basiul\, Dariusz Kaca i Dariusz Leśnikowski wybrało 828 grafik 303 artystów do prezentacji podczas wystawy głównej.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/17-miedzynarodowe-triennale-male-formy-grafiki-polska-lodz-2020/
LOCATION:Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Willa\, ul. Wólczańska 31\, Łódź\, 90-607\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/08/007623_4.jpg
GEO:51.769278;19.451567
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Willa ul. Wólczańska 31 Łódź 90-607 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Wólczańska 31:geo:19.451567,51.769278
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201022
DTEND;VALUE=DATE:20211023
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20201118T155029Z
LAST-MODIFIED:20211228T134748Z
UID:14205-1603324800-1634947199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wirtualna wystawa Polish Modern Glass Art
DESCRIPTION:Wirtualna wystawa Polish Modern Glass Art\nw ramach wirtualnych targów sztuki Art Market Budapest\n22.10.2020 – 22.10.2021\nwww.polishmodernglassart.pl \n \n\nFundacja WyspArt zaprasza do obejrzenia wirtualnej wystawy Polish Modern Glass Art\, przygotowanej na międzynarodowe targi sztuki Art Market Budapest. Projekt ma na celu ukazać bogactwo i różnorodność polskiego szkła artystycznego\, a także zaprezentować je publiczności w Europie. Wśród 17 prac 9 artystek znajdują się zarówno dzieła utytułowanych twórczyń\, jak i prace młodych i ambitnych\, które dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w świecie sztuki. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jagoda Nowak-Bieganowska\, Empty bowls\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Natalia Komorowska\, Eco-plates\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Magdalena Zarychta\, Vessel for air\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Natalia Dzidowska\, Różowa Pantera i Niebieski tygrys\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n\nW dzisiejszych czasach\, gdy mamy utrudnioną możliwość kontaktu ze sztuką w muzeach i galeriach\, a coraz więcej wydarzeń i ludzkich działań przenosi się do sieci\, Fundacja WyspArt proponuje nowoczesną i interaktywną percepcję sztuki\, zarazem możliwie jak najbliższą realnemu doświadczeniu. Na stronie internetowej wystawy odbiorcy mogą zobaczyć fotografie obiektów\, przeczytać teksty poświęcone dziełom sztuki\, a niebawem pojawią się także filmy ukazujące rzeźby\, umożliwiające bardziej interaktywny ich odbiór. \nLidia Stanek-Wichlinska\, C.O.D.E.\, detal\, fot. materiały organizatora\nProjekt można śledzić na: polishmodernglassart.pl » \n\nProjekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wirtualna-wystawa-polish-modern-glass-art/
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/11/ico.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201023
DTEND;VALUE=DATE:20210110
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200511T113625Z
LAST-MODIFIED:20200511T113625Z
UID:13138-1603411200-1610236799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Zimna rewolucja
DESCRIPTION:Zimna rewolucja \nWernisaż: 23 października 2020 r.\n godz.: 19:00\n Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki\n Wystawa czynna do: 10 stycznia 2021 r.\n kuratorzy: Joanna Kordjak\, Jérôme Bazin \nfot. materiały organizatora\nWystawa podejmuje krytyczną refleksję nad rewolucją\, jaka dokonała się w społeczeństwach Europy Środkowo-Wschodniej w latach 50. XX wieku. Głębokie przeobrażenia prowadzące do ustanowienia nowych hierarchii społecznych rozpatrywane są w kontekście ostrego kursu politycznego realizowanego przez ówczesne reżimy socjalistyczne. Prezentując stosunkowo mało znany i nieoczywisty materiał wizualny (malarstwo\, film\, fotografia\, wzornictwo i architektura)\, autorzy wystawy śledzą losy robotników w tym mroźnym klimacie politycznym: ich migracje ze wsi do miasta\, zdobywanie nowej pozycji zawodowej\, określanie na nowo własnej tożsamości. Poddając problem zgodności/rozbieżności między prezentowanymi obrazami a rzeczywistą sytuacją aktorów społecznych\, próbują uchwycić ich emocje: entuzjazm\, niepokoje i rozczarowania.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zimna-rewolucja/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/5e34282fbed97.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20201023
DTEND;VALUE=DATE:20210301
DTSTAMP:20260426T044431
CREATED:20200919T133920Z
LAST-MODIFIED:20200919T133920Z
UID:13887-1603411200-1614556799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Notes Ryski. Śladami linii Wacława Szpakowskiego
DESCRIPTION:Notes Ryski. Śladami linii Wacława Szpakowskiego \nWernisaż: 23 października 2020 r.\n godz. 18:00\n MS1. Muzeum Sztuki w Łodzi\n Wystawa czynna do: 28 lutego 2020 r.\n Kuratorka: Inga Lāce (LCCA) \nWystawa „Notes Ryski. Śladami linii Wacława Szpakowskiego” za punkt wyjścia bierze życie i twórczość Wacława Szpakowskiego (1883-1973)\, szczególną uwagę skupiając na początkach XX wieku\, gdy artysta mieszkał i studiował w Rydze. Otwiera w ten sposób przestrzeń do dialogu\, do którego zaprasza także twórców z innych pokoleń\, by – wydobywając wątki zbiegające się w praktyce artystycznej Szpakowskiego – zainicjować nowe sojusze i spotkania\, wykraczające poza horyzont zakreślony przez czas i miejsce życia samego artysty. \nWacław Szpakowski\, „B 6” z serii „B”\, rysunek tuszem na kalce technicznej\, 1924\, z kolekcji Muz eum Sztuki w Łodzi\nChoć Szpakowski urodził się w Warszawie\, to w 1897 roku jego rodzina przeprowadziła się do Rygi\, gdzie w 1902 zaczął studiować architekturę na tamtejszej politechnice. Poza studiami bardzo pochłaniała go meteorologia. Dogłębnie analizował zjawiska atmosferyczne\, takie jak huragany\, cyklony czy sztormy\, a dotyczące ich fakty i obserwacje zapisywał w swoich notesach. Także w Rydze Szpakowski zaczął tworzyć swoje podobne do labiryntów rysunki wykonane pojedynczymi\, ciągłymi liniami. Prace te objaśnił potem w traktacie zatytułowanym „Linie rytmiczne” (1969). Niedługo po ukończeniu studiów\, w 1911 roku\, wrócił na teren Polski\, gdzie pracował w Ministerstwie Poczt i Telegrafów jako inżynier budowlany\, nadal w wolnym czasie rysując. Jego prace po raz pierwszy zostały pokazane publicznie dopiero w 1978 roku w Muzeum Sztuki w Łodzi\, które tym samym dokonało odkrycia tego artysty dla szerszej publiczności. \nSzpakowskiego interesowały niewidoczne rytmy\, które spajają świat\, przebłyski porządku. Można je dostrzec w zjawiskach przyrody i organizacji życia. Te zagadnienia badał nieustannie na wycieczkach terenowych\, gdy zbierał obserwacje\, przekładane potem na niezliczone notatki\, a następnie na rysunki. Prezentowane na wystawie prace pokazują niefiguratywne sposoby widzenia\, rozumienia\, przedstawiania i wchodzenia w relacje z otaczającym nas światem. Ich abstrakcyjny język sugeruje istnienie rzeczywistości\, którą trudno przedstawić słowami. A jest to perspektywa\, która wydaje się dziś szczególnie kusząca\, gdy język\, którego na co dzień używamy zawodzi w obliczu rosnącego populizmu\, tzw. „fake newsów”\, braku wyobraźni politycznej. Czy mogą istnieć inne sposoby pokazania naszej teraźniejszości i wyobrażania sobie alternatywnych przyszłych scenariuszy? Co badają osoby posługujące się dziś językiem abstrakcji w sztuce? \nArtystki i artyści\, których twórczość składa się na ten projekt\, podjęli różne wątki obecne w pracach\, zainteresowaniach i języku Szpakowskiego\, i wpletli je w nowe konteksty. Zanis Waldheims\, łotewski artysta\, który spędził życie na emigracji w Kanadzie\, za pomocą abstrakcji geometrycznych próbował opisywać otaczający go świat oraz wewnętrzne mechanizmy kierujące ludzkim zachowaniem. Zamiast prezentować swoje badania w formie pisemnej\, stopniowo przechodził ku formie obrazowej\, uznając że jedyny znaczący sposób wyrażania uzyskanych wniosków znajduje się poza słowami. Z kolei Janek Simon interesuje się narastającymi we współczesnych społeczeństwach nacjonalizmem i ksenofobią. Pracuje na wygenerowanych przez sztuczną inteligencję algorytmach\, które ponadnarodowo łączą motywy folklorystyczne z Indii\, Afryki\, Ameryki Południowej\, Europy i Polski w abstrakcyjne mozaiki\, próbując za pośrednictwem formy opowiadać się po stronie nowego inkluzywnego uniwersalizmu. \nTwórczość Viktora Timofeeva wprowadza nas w sieć związków zachodzących między rysunkiem\, architekturą i tworzeniem świata\, zestawiając elementy architektoniczne ze światem roślin\, korzystając m.in. z wyobrażeń wziętych ze świata gier komputerowych i dystopijnej animacji. Betonowe rzeźby Evity Vasiļjevej przebite stalowymi prętami kojarzą się z jednej strony z procesem konstrukcji\, a z drugiej – rozpadu. Beton – łączony z architekturą modernistyczną i dobrze znany pokoleniom czasów sowieckiej dominacji – pokruszony w pracach Vasiļjevej\, skłania do zakwestionowania dziedzictwa minionych utopii. Kolejna z artystek\, Amanda Ziemele\, próbuje łamać geometrię przestrzeni\, ingerując w nią swoimi obrazami. \nZ kolei praca Hany Miletić to żakardowa tkanina. Formalnie nawiązuje do historii automatyzacji\, która zrewolucjonizowała przemysł włókienniczy\, inspirując wówczas m.in. stworzenie Maszyny Analitycznej\, czyli XIX-wiecznego prototypu komputera zaprojektowanego przez Adę Lovelace i Charlesa Babbage. Zwracając naszą uwagę na związek tkania i obliczania Miletić podważa tradycyjne przyporządkowanie rzemiosła do „zajęć kobiecych”\, a ingerując ręcznie w zautomatyzowany system maszynowy tworzy „usterki” we wzorze. Praca Navine G. Khan-Dossos to wizualizacja innego schematu – zestawu barw używanych w poligrafii\, pozwalającego na reprodukcję każdego możliwego obrazu. Przesuwając na plan pierwszy ów schemat\, artystka podkreśla niezauważalne mechanizmy kształtujące przekaz informacji. \nPrzyglądając się związkom pomiędzy badaniami naukowymi\, fotografią i sztuką – obszarami obecnymi również w twórczości Wacława Szpakowskiego – Andres Galeano odzyskuje uszkodzone szklane negatywy z zapisem zjawisk meteorologicznych będące własnością pierwszego Katalońskiego Instytutu Meteorologicznego (1921-1939). Sporządza raporty wyliczające zniszczenia\, jakich te negatywy doznały wskutek upływu czasu i w efekcie konfiskaty oraz zaniedbań reżimu Franco. \nWystawa\, obok twórczości Wacława Szpakowskiego\, pokazuje ośmioro współczesnych artystek i artystów pracujących z nieprzedstawiającą abstrakcją. Projekt ten – prezentując na jak różne sposoby rozkwitało dziedzictwo Szpakowskiego i jak prace artystów różnych pokoleń wchodzą z nim w dialog – ma zachęcić do nowego spojrzenia na dziedzictwo modernistycznej awangardy. Spojrzenie to skupia się na wydobyciu współczesnego znaczenia prac klasyka awangardy\, przedstawiając jednocześnie lokalny\, polityczny i społeczny kontekst\, w jakim powstawały.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/notes-ryski-sladami-linii-waclawa-szpakowskiego/
LOCATION:MS1 – Muzeum Sztuki w Łodzi\, ul. Więckowskiego 36\, Łódź\, 90-734\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/09/7-Waclaw-Szpakowski-Z-serii-B-B-6.jpg
GEO:51.7718702;19.4482877
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=MS1 – Muzeum Sztuki w Łodzi ul. Więckowskiego 36 Łódź 90-734 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Więckowskiego 36:geo:19.4482877,51.7718702
END:VEVENT
END:VCALENDAR