BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20200329T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20201025T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20210328T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20211031T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20220328
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20200523T093306Z
LAST-MODIFIED:20200629T152741Z
UID:13216-1589241600-1648425599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)
DESCRIPTION:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)\nArtyści: Tomasz Bajer\, John Blake\, Marek Chlanda\, Edward Dwurnik\, Matas Janušonis\, Krištof Kintera\, Karolina Kowalska\, Jarosław Kozłowski\, Robert Kuśmirowski\, Piotr Lutyński\, Laura Pawela\, David Rabinowitch\, Kateřina Šedá\, Otto Zetko\nKuratorzy: Maria Anna Potocka\, Delfina Jałowik\nKoordynator: Dominika Mucha\nCzas trwania wystawy: 12.05 – 27.03.2022\nMiejsce: MOCAK\, Budynek A\, poziom -1\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nDzieła\, w których relacja z wnętrzem odgrywa istotną rolę i domyka przekaz\, najczęściej nazywamy instalacjami. Artyści wykorzystują proponowane im miejsca ekspozycji lub sami je projektują. Na tej wystawie pokazujemy 14 prac odnoszących się do wnętrz neutralnych. Niektóre dzieła anektują zajmowaną przestrzeń\, inne wpisują się w ich geometrię\, kolejne wykorzystują izolację\, ujawniając fragmenty światów prywatnych. \nRobert Kuśmirowski\, bez tytułu\, 2009\, instalacja\, Kolekcja MOCAK-u\nTomasz Bajer odtwarza wnętrze celi dla muzułmanina w więzieniu w Guantanamo (praca eksponowana w holu).\nJohn Blake wchodzi w przejście pomiędzy ścianami\, zawieszając nad nim złowieszcze dmuchawy.\nMarek Chlanda potrzebuje intymnej przestrzeni\, aby podzielić się tajemniczą stratą.\nEdward Dwurnik dominuje pokój swoją portretową wizją Krakowa.\nMatas Janušonis unieważnia różnicę między ścianą a podłogą.\nKrištof Kintera pokazuje\, że ściany mogą być źródłem złych mocy.\nKarolina Kowalska próbuje natchnąć chłodne przejście optymizmem tropików.\nJarosław Kozłowski wykorzystuje ścianę jak kartkę książki\, umieszczając na niej ostrzegawczy tekst.\nRobert Kuśmirowski odtwarza realne wnętrze w sposób emanujący grozą.\nPiotr Lutyński buduje własne „domy”\, pełne jego wizji kosmosu i natury.\nLaura Pawela przenosi estetykę i symbolikę świata wirtualnego w realny.\nDavid Rabinowitch mierzy człowieka za pomocą rzeźby sięgającej od podłogi do sufitu.\nKateřina Šedá zamyka się w pokoju ze wspomnieniem swojej babci.\nOtto Zitko anektuje wnętrza przy użyciu swobodnej\, a czasem agresywnej kreski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dialog-z-przestrzenia-kolekcja-mocak-u/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/1-3.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210515
DTEND;VALUE=DATE:20220504
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210524T123203Z
LAST-MODIFIED:20220331T103032Z
UID:15703-1621036800-1651622399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:„Złote jabłka mi się śnią…”. Śmierć dziecka w sztuce i kulturze
DESCRIPTION:Złote jabłka mi się śnią…”. Śmierć dziecka w sztuce i kulturze\nSzpital św. Ducha\n (Dział Historii Medycyny Muzeum Mikołaja Kopernika)\n we Fromborku \nmaj 2021 – marzec 2022\nWystawa przedłużona do 3 maja 2022! \nKurator wystawy:\n Jowita Jagla \nWięcej informacji » \n\nChorągiew nagrobna Botho Ernsta Eulenburga (ur. 1661 – zm. 1664); malarz z Prus Książęcych | 1664\, Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego\, Kętrzyn. Pierwotnie (do 1945 roku) kościół ewangelicki w Galinach\, fot. Andrzej Skowroński\, Toruń\nŚmierć dziecka to zdarzenie tak wszechpotężne\, tak niezrozumiałe\, iż zdaje się nie do uchwycenia w kształt\, słowo czy obraz. Okazuje się jednak\, iż przez setki lat człowiek\, stając twarzą w twarz z doświadczeniem dziecięcego umierania\, potrzebował „to” zdawałoby się niewyobrażalne doświadczenie wyrazić formą i treścią\, portretem i poezją\, gestami i rytuałami. Podejmując temat niniejszej ekspozycji mieliśmy świadomość jej wyjątkowości\, wymuszającej stworzenie wystawy szczególnie wrażliwej\, ale także ważnej\, bo utkanej z najsubtelniejszych uczuć\, sięgających tylko pozornie do zdarzeń dawno minionych. \nTytuł ekspozycji „Złote jabłka mi się śnią…”. Śmierć dziecka w sztuce i kulturze wykorzystuje cytat z „Trenu I” Samuela Twardowskiego\, który napisał go po śmierci córki Marianny (zmarłej przed 1634 r.). Przywołany w wierszu motyw złotych jabłek odnosi się do rajskiej szczęśliwości – nieosiągalnej dla poety wobec straty dziecka\, a więc dotyczy perspektywy rodzica. Jednak wątek jabłoni czy jabłek (metaforycznych bądź naturalnych) stanowił popularną\, powtarzaną\, przywoływaną frazę/symbol/odniesienie literackie\, rytualne\, artystyczne łączone w wielu regionach Europy z samym nieżyjącym dzieckiem. W wierzeniach ludowych jagody i jabłka pojmowano jako pokarm\, którym Matka Boska karmi w Raju nieżyjące dzieci\, dlatego w niektórych regionach Polski kobiety\, które straciły dziecko miały zakaz spożywania jagód do święta Matki Boskiej Jagodnej (2 VII) i zakaz jedzenia jabłek do święta Matki Boskiej Zielnej (15 VIII)\, z uwagi na fakt\, iż mogłoby zabraknąć owoców do karmienia zmarłego dziecka. Złote jabłka stanowiły niekiedy element wyposażenia pochowków dziecięcych\, np. na terenie Badenii czy na Mazurach w Dąbrównie (dzieci miały się owymi jabłkami bawić w Raju). Tym samym jabłko – obok takich pojęć jak kwiat czy gałązka – stanowiło jeden z najważniejszych symboli kojarzonych z dziecięcą śmiercią\, dlatego uczyniliśmy je obecnym nie tylko w tytule wystawy\, ale także w scenografii. \nEkspozycję tworzą trzy przestrzenie tematyczne: Święci Patroni\, Zmarłe dziecko w sztuce i Rytuały pogrzebowe. \nW pierwszej części zaprezentowano niebiańskich orędowników\, którzy w pobożności ludowej zyskali wielką popularność jako patroni wspomagający w dziecięcych chorobach i posiadający dar opieki nad kobietami ciężarnymi. Portretową galerię owych świętych reprezentują obrazy i rzeźby wypożyczone m.in. z kościołów w Gidlach\, Henrykowie\, Płoskini\, Wozławkach czy Radziejewie. W grupie tej ogromną rolę spełniali św. Walenty – wybitnie popularny patron od epilepsji (w tym epilepsji dziecięcej) oraz św. Wincenty Ferreriusz i św. Antoni Padewski – wskrzeszający i leczący cudownie wiele dziecięcych schorzeń. Ważną rolę odgrywał również Anioł Stróż – opiekun dziecka w jego drodze życia – wędrówce duchowej przez złowrogi niebezpieczny świat i pokusy grzechów. \n\n„Bóg zesłał nam śmierć dziecka po to\, abyśmy dowiedzieli się\, czym jest śmierć.” – Pierre Chaunu \n\nZ kolei mroczną i pełną strachu przestrzeń kobiecego rodzicielstwa (upragnione zajście w ciążę; niebezpieczeństwa trudnych\, powikłanych porodów; widmo komplikacji zdrowotnych niemowlaka czy śmierć po połogu) miały w swojej opiece św. Anna i św. Małgorzata. \nCzęść drugą wystawy wypełniają zabytki prezentujące wieloraki sposób portretowania zmarłego dziecka. Najważniejszy obiekt stanowi tu jedyna ocalała w Europie dziecięca chorągiew nagrobna Botho Ernsta zu Eulenburg (1664 r.) pierwotnie z kościoła ewangelickiego w Galinach (obecnie w Muzeum im. W. Kętrzyńskiego w Kętrzynie). Ów niezwykłej urody portret trzyletniego chłopca trzymającego gałązkę rozmarynu wyraża niezwykle silną potrzebę zachowania przez rodziców nie tylko ikonograficznej formuły epitafijnej\, ale zatrzymania w pamięci „ożywionego obrazu” utraconego syna. \nW tej części ekspozycji zaprezentowano również XVII-wieczny obraz wotywny z Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach odnoszący się do pomoru epidemicznego na tle historycznej i społecznej panoramy dziejów pewnej mieszczańskiej rodziny z Piotrkowa\, która straciła w czasie zarazy córkę. \nObraz wotywny mieszczańskiej rodziny z Piotrkowa| 1662\, Sanktuarium św. Anny\, Smardzewice\, fot. Bożena i Lech Okońscy\nWotum to rejestrując dramat konkretnych osób ujawnia jednocześnie szerszy kontekst\, przedstawia ludzi uwikłanych w wielowiekowy lęk przed chorobami i zarazami\, przychodzącymi z obszaru nieznanego\, niezbadanego – obszaru tajemnicy… Niniejszą przestrzeń ekspozycyjną „wypełniają” również nowożytne epitafia. XVI-wieczne epitafium z kościoła w Łabędniku ukazuje zmarłego młodzieńca z rodziny Konnacher w popularnej konwencji posługującej się symbolem śmierci: miniaturowym krzyżykiem umieszczonym w jego złożonych do modlitwy dłoniach. Inną formułę obrazową wykorzystuje XVII-wieczne epitafium z Muzeum Zachodnio-Kaszubskiego w Bytowie\, na którym zamiast konkretnych portretów dzieci widnieje delikatny kwiat koniczyny z trzema pąkami\, symbolicznie wyobrażającymi umarłych synów małżeństwa Thunyami: Jakuba Stefana\, Gotfryda i Dawida Krystiana. O śmierci dziecka „opowiadano” także w sposób pozornie błahy\, lekki\, ironiczny\, co udowadnia XVIII-wieczna rycina Cornelisa-Henricusa van Meurs ze zbiorów prywatnych w Warszawie\, przedstawiająca chłopca i dziewczynkę puszczających bańki mydlane (symbolizujące kruchość życia). Radosne dzieci przez sam fakt nieświadomej zabawy\, która złowieszczo podszeptuje o nicości chwili szczęśliwej i ułudzie niewzruszonego trwania „tego co dobre” poruszają widza niewyobrażalnie mocno. Delikatne\, subtelne bańki mydlane wraz z ulotnym dymem i szybko więdnącymi kwiatami – kolejnymi symbolami przemijania – stanowią również portretowy atrybut dziecka na wybitnym epitafium Ernesta Reicharta von der Olsnitz (1657 r.) z konkatedry św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie. \nNa wystawie zabrakło przykładów dziecięcej sztuki sepulkralnej\, jednak nawiązano do niej przez wyobrażenia „putta z czaszką” (z kościoła w Kwiecewie i zbiorów Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku). Ikonograficzny motyw łączący leżące/śpiące putto z czaszką stał się jednym z najbardziej popularnych tematów w polskiej renesansowej i manierystycznej dziecięcej rzeźbie nagrobnej. Czaszka przemienia się tu w porażającą\, choć pozornie obłaskawioną zabawkę\, niekiedy pełni funkcję poduszki czy podpórki\, na której spoczywa pulchne niemowlęce ciało. \nCzęść trzecia ekspozycji wprowadza widza w rytuały pogrzebowe\, charakterystyczne dla pochówków dziecięcych – rytuały stanowiące akt ostatecznego rozstania i pożegnania\, mającego miejsce w kościele\, kaplicy czy na cmentarzu. \nGesty te – treściowo i wizualnie – były niezwykle pojemne: mogły stanowić substytut wesela\, ochraniały rodzinę przed ewentualnym wampiryzmem\, niekiedy zapewniały dziecku ciągłość opieki matki czy umożliwiały niefrasobliwą zabawę w zaświatach. Główną oś tej części wystawy stanowi trumna z XVII-wiecznym portretem trumiennym dziewczynki o inicjałach EMP z Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej\, stojąca na XVIII-wiecznych podstawach w formie lwów z Sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Ratowie. \nPortret trumienny dziewczynki o inicjałach EMP | II poł. XVII w.\, Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej\, fot. Bożena i Lech Okońscy\nÓw stylizowany katafalk\, nawiązujący do sarmackich formuł pogrzebowej celebry uzupełniają dwie dodatkowe\, zabytkowe trumienki z Instytutu Archeologii UMK w Toruniu i Muzeum – Kaszubskiego Parku Etnograficznego we Wdzydzach Kiszewskich. Odrębną grupę obiektów stanowią zabytki wydobyte podczas badań archeologicznych (monety\, elementy biżuterii\, buteleczka z tajemniczą zawartością\, fragmenty wianków grobowych\, itp.) pochodzące z Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie i Instytutu Archeologii UMK w Toruniu. \nNiespodziewaną „dekoracyjność” rytuałów pogrzebowych ilustrują z kolei nowożytne konsole na „korony śmierci” z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku\, stanowiące element uzupełniający dla popularnego zwyczaju chowania osób niezamężnych w wiankach i koronach. Koncept specyfiki dziecięcych pochówków wyobrażają również kopie niezwykle barwnych dziecięcych strojów grobowych\, jak i autentyczne części ubiorów pozyskane w trakcie badań archeologicznych\, z dominującą obecnością mocno wzruszających dziecięcych czepków. \nEkspozycję uzupełniają pełne ekspresji fotogramy archiwalnych zdjęć (ze zbiorów Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie i Muzeum w Przeworsku Zespołu Pałacowo-Parkowego) przedstawiające zmarłego niemowlaka i czuwanie rodziny przy nieżywej dziewczynce. Czarno-białe fotografie pełnią rolę osobistego zapisu chwili szczególnej\, chwili dramatu rodziców – zawieszonych między stanem zwątpienia\, a otchłanią ciemności; jednocześnie zaś stają się dzisiaj arcyważnym dokumentem\, rejestrującym ludowe zwyczaje pogrzebowe\, m.in. sposób ubioru nieżyjącego dziecka czy wiarę w moc apotropaiczną niektórych roślin\, ziół i kwiatów. Niniejsza przestrzeń tematyczna kończy wystawę\, choć optycznie poszerza ją i zamyka XIX-wieczna figura Anioła Cmentarnego ze zbiorów Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\, eksponowana w szpitalnej kaplicy św. Anny\, przy której umieszczono skromną\, choć wielce wymowną dziecięcą trumienkę egzekwialną z kościoła w Henrykowie. \nPrzygotowując niniejszą wystawę chcieliśmy\, by nade wszystko nie stała się ona ekspozycją „cmentarną” czy też jednoznacznie „żałobną”. Uczucie straty\, które niewątpliwie wypełnia ją dominująco zostało zderzone\, czy też ubrane w tonację złotej barwy\, która ma sprawić wrażenie przebywania w Raju\, w Królestwie Niebieskim\, a więc w miejscu\, w którym po śmierci miały przebywać dusze dzieci ochrzczonych. Mamy nadzieję\, iż proponowana wystawa poruszy i wzruszy widzów\, uświadamiając\, iż tak niewiele trzeba by docenić życie… \nJowita Jagla/Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku \n\nScenariusz wystawy:\nJowita Jagla \nKurator wystawy:\nJowita Jagla \nKwerendy:\nJowita Jagla\, Mirosław Jonakowski\, Weronika Wojnowska\, Jagoda Semków \nRealizacja wystawy:\nJowita Jagla\, Mirosław Jonakowski\, Weronika Wojnowska\, Jagoda Semków \nRealizacja techniczna wystawy:\nAndrzej Długołęcki\, Dariusz Grzesiak\, Marcin Zabłocki\, Paweł Chorostian
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zlote-jablka-mi-sie-snia-smierc-dziecka-w-sztuce-i-kulturze/
LOCATION:Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\, Katedralna 8\, Frombork\, 14-530\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/05/dzieci-muzeum-frombork-1.jpg
GEO:54.3567949;19.6830836
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku Katedralna 8 Frombork 14-530 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Katedralna 8:geo:19.6830836,54.3567949
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210515
DTEND;VALUE=DATE:20230101
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210814T124219Z
LAST-MODIFIED:20221128T125612Z
UID:16634-1621036800-1672531199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
DESCRIPTION:Kuratorzy: Anna Baranowska-Fietkiewicz\, Weronika Grochowska \nWystawa Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki\nNa wystawie zgromadzono rzeźby\, obrazy\, wytwory rzemiosła artystycznego obecne w Gdańsku od początku XIII do drugiej połowy XVIII wieku. Szczególny nacisk położono przy tym na funkcje\, jakie pełniły one w życiu dawnych gdańszczan. Wystawa dzieli się na trzy strefy. W pierwszej przedstawiono sztukę kościelną\, w drugiej – obiekty związane z działalnością publiczną mieszczan\, w trzeciej – przedmioty zapełniające prywatną przestrzeń gdańskiego domu. \nMistrz Paweł (XVI w.)\, Madonna z Dzieciątkiem | ok. 1515-30\, Gdańsk\nlstotny jest też podział na średniowiecze i epokę nowożytną. Granicę między nimi wyznacza reformacja – jedno z najważniejszych zjawisk nie tylko w dziejach Europy\, lecz także w historii Gdańska. W przestrzeni wystawy obie epoki rozdziela symbolicznie portal z kościoła św. Katarzyny. \nW życiu średniowiecznych społeczności religia zajmowała centralne miejsce. Pobożność przejawiała się na różne sposoby. Oprócz udziału w nabożeństwach wyrażały ją posty\, pielgrzymki\, praktykowanie dobrych uczynków oraz liczne fundacje artystyczne. Szczególną rolę odgrywały malowane bądź rzeźbione retabula (inaczej nastawy ołtarzowe)\, które stawiano na ołtarzu. To wokół stołu eucharystycznego skupiało się życie religijne wspólnoty. Stąd tak liczna na wystawie obecność retabulów bądź ich fragmentów. \nW nowożytnym\, a więc już protestanckim Gdańsku religia była nadal bardzo istotna w życiu społecznym. Zmieniły się jednak formy pobożności\, które stały się znacznie prostsze od katolickich. Znajdowało to wyraz także w powstających wówczas dziełach sztuki. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Franz Kessler?\, Portret Johanna von Bodeck (1589-1650) | 1625\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Franz Kessler?\, Portret Suzanny van Uffelen (1593 – ?) | 1625\n						 \n					\n\nŚwięta Elżbieta\, warsztat czeski (praski) | ok. 1390\nRównocześnie z upodobaniem sięgano po starożytną filozofię stoików\, którzy wskazywali na to\, że wartościowe jest jedynie życie cnotliwe. W życiu prywatnym i publicznym starano się zatem pielęgnować określony zestaw cnót\, a ich wyobrażenia zdobiły bramy miejskie\, siedziby władzy i prywatne kamienice. \nW rękach rządzących miastem przedstawicieli wyższych warstw mieszczaństwa dzieła sztuki stawały się więc narzędziem\, dzięki któremu wyrażali najważniejsze dla nich treści moralne\, polityczne\, społeczne i religijne. \nWystawa pokazuje gdańszczan takimi\, jakimi chcieli być widziani – jako pobożnych chrześcijan i cnotliwych członków miejskiej społeczności. Czy tacy w istocie byli? Na to pytanie dzieła sztuki nie dają pewnej odpowiedzi. Pomagają jednak zrozumieć świat ludzi\, którzy żyli w Gdańsku przed nami.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pobozni-cnotliwi-dawni-gdanszczanie-zwierciadle-sztuki/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Sztuki Dawnej\, Toruńska 1\, Gdańsk\, 80-822
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/08/Pobozni-i-cnotliwi-plakat.png
GEO:54.3454255;18.6468928
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Sztuki Dawnej Toruńska 1 Gdańsk 80-822;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Toruńska 1:geo:18.6468928,54.3454255
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210520
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210504T093228Z
LAST-MODIFIED:20220331T103731Z
UID:15538-1621468800-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Architektura jako symbol\, tekst i tło
DESCRIPTION:Architektura jako symbol\, tekst i tło\n20.05.2021–13.03.2022\nGaleria Re | MOCAK\, Kraków \nArtyści: Rafał Bujnowski\, Andreas Kaufmann\, Jiří Kolář\, Shinji Ogawa\, Janek Simon\, Wojciech Wilczyk\, Krzysztof Wodiczko\nKurator: Agnieszka Sachar \n\nShinji Ogawa\, Wenecja 1\, z cyklu Świat idealny | 2014\, Kolekcja MOCAK-u\nArtyści na różne sposoby korzystają z bogactwa zawartych w architekturze znaczeń. Czerpią z jej potencjału symbolicznego. Nawiązują do roli architektury jako tła wydarzeń i towarzysza naszej codzienności. Czynią z niej także wyrafinowane narzędzie komunikacji. \nShinji Ogawa\, Świat idealny 1–001. Idealny Tarnów 1\, z cyklu Świat idealny | 2017\, akryl / pocztówka\, 14\,9 × 10\,3 cm\, kolekcja MOCAK-u\nArchitektura jako symbol\nJanek Simon zmienia obiekty architektoniczne w symbole\, aby przedstawić swoje katastroficzne wizje. Rafał Bujnowski\, malując domy z rodzinnej wsi\, przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Jiří Kolář sprawia\, że zdjęcia budynków stają się metaforą ludzkiego losu. \nArchitektura jako tło\nShinji Ogawa wprowadza modyfikacje do znanych odbiorcom widoków\, testując ich uważność. Andreas Kaufmann usuwa z przestrzeni miejskiej krzykliwe reklamy\, ukazując miasto wolne od zanieczyszczeń estetycznych. \nWojciech Wilczyk\, Grodziec\, Cementownia „Grodziec”\, z cyklu Postindustrial | 2005\, fotografia\, 60 × 60 cm\, kolekcja MOCAK-u\nArchitektura jako tekst\nWojciech Wilczyk uwiecznia popadające w ruinę zakłady przemysłowe\, które z jednej strony dają świadectwo historii\, z drugiej zaś zachęcają do refleksji o przemijaniu. Krzysztof Wodiczko za pomocą swoich projekcji nadaje budynkom cechy ludzkie i zmienia je w narzędzie komunikacji pomiędzy osobami wykluczonymi lub pokrzywdzonymi a opinią publiczną.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/architektura-jako-symbol-tekst-i-tlo-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/05/shinji-ogawa-wenecja.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210520
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210504T095647Z
LAST-MODIFIED:20220321T145541Z
UID:15547-1621468800-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Symbole życia po śmierci. Rzeźba komemoratywna Krzysztofa M. Bednarskiego
DESCRIPTION:Symbole życia po śmierci. Rzeźba komemoratywna\nKrzysztofa M. Bednarskiego\n20.05.2021-13.03.2022\nGaleria Alfa | MOCAK\, Kraków\nKurator: Martyna Sobczyk\n \n\nWystawa dedykowana dwóm niedawno zmarłym wybitnym twórcom – Krzysztofowi Pendereckiemu i Adamowi Zagajewskiemu. Autorem poświęconych im rzeźb-sarkofagów w Panteonie Narodowym w kościele św. Apostołów Piotra i Pawła jest Krzysztof M. Bednarski. Ekspozycja w MOCAK-u będzie szerszą prezentacją sztuki komemoratywnej tego artysty. \nRzeźba na nagrobku Krzysztofa Kieślowskiego | 1997\, brąz patynowany\, Stare Powązki\, Warszawa\, fot. R. Sosin\nWspółcześnie autorska rzeźba funeralna jest rzadkością. Krzysztof M. Bednarski potrafi przenieść sztukę w kontekst śmierci i specyficznego miejsca eksponowania\, jakim jest cmentarz. Artysta odrzuca wyznaczone funkcją formy oraz tradycyjną\, przesadnie sentymentalną symbolikę. Stwarza on nowe symbole życia po śmierci\, odwołujące się do osobowości zmarłego. \nThanatos polski sfotografowany w miejscu powstania | 1984\, fot. K.M. Bednarski\, własność pracy Muzeum Narodowego we Wrocławiu\nTen rozdział twórczości Krzysztofa M. Bednarskiego otwiera Thanatos polski (1984) – rzeźba zadedykowana zmarłym członkom zespołu Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego. Przepołowiona łódź ze spopielonym drzewem jest symbolem drogi\, przejścia na drugą stronę. \nRzeźba na nagrobku Wojciecha Fangora | 2017\, aluminium malowane proszkowo\, Powązki Wojskowe\, Warszawa\, fot. R. Sosin\nPraca powstała w momencie\, kiedy twórca nie był jeszcze w stanie podjąć się – mimo licznych próśb i propozycji – tworzenia nagrobków. Dopiero po latach zrozumiał\, że najlepsze\, co może zrobić dla nieżyjącego przyjaciela\, to nagrobek\, poprzez który zaprezentuje jego indywidualizm. Od 1992 roku wykonał kilkanaście tego typu realizacji\, między innymi dla Krzysztofa Kieślowskiego\, Ryszarda Cieślaka\, Wojciecha Fangora\, Krzysztofa Krauzego i Tomasza Stańki. Każda z nich jest symbolicznym portretem zmarłego\, syntezą jego kreatywności. Krzysztof M. Bednarski pokazuje\, że dla stworzenia pomnika trwalszego niż ze spiżu ważniejsza od szlachetności materiału – mimo wykorzystania brązu\, marmuru czy granitu – jest forma.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/symbole-zycia-po-smierci-rzezba-komemoratywna-krzysztofa-m-bednarskiego-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/05/krzysztof-kieslowski-mocak.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210617
DTEND;VALUE=DATE:20220111
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210626T131321Z
LAST-MODIFIED:20210626T131321Z
UID:16104-1623888000-1641859199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wilhelm Sasnal. Taki pejzaż
DESCRIPTION:Wilhelm Sasnal. Taki pejzaż \n17 czerwca 2021 r. – 10 stycznia 2021 r.\n Muzeum Historii Żydów Polskich Polin \n17 czerwca 2021 roku w Muzeum POLIN zostanie otwarta wystawa jednego z najwybitniejszych polskich artystów współczesnych\, Wilhelma Sasnala. Znajdą się na niej obrazy i rysunki\, które opisują znajomy\, choć nieco oddalony pejzaż i znajome w nim postaci. Jest to pejzaż po Zagładzie. \nWilhelm Sasnal\, Pierwszy stycznia (Bok) | 2021 r.\, dzięki uprzejmości artysty i Fundacji Galerii Foksal\nMalarstwo Sasnala w dużym stopniu inspirują przekazy wizualne zaczerpnięte z różnych źródeł i kontekstów\, w tym środków masowego przekazu – telewizji\, Internetu\, prasy\, a także prace plastyczne innych\, ważnych dla niego artystów\, i oczywiście fotografia. Jego sztuka mówi o życiu codziennym\, o przemianach społecznych\, o dorastaniu w czasach przejścia – z realnie istniejącego socjalizmu do realnie istniejącego kapitalizmu\, o polityce upamiętniania i rozliczania przeszłości. Malarz opowiada\, jak jego pokolenie zmaga się z rzeczywistością\, w której konfrontujemy się także z ciągłym trwaniem wojennej i powojennej historii. Sasnal od kilkunastu lat kręci również filmy\, zarówno pełno- jak i krótkometrażowe. Ich współautorką jest Anka Sasnal\, żona artysty. \nWilhelm Sasnal\, Bez tytułu (Maus 4)\, Kolekcja Muzeum Polin\nRelacja oka i pamięci\, dotyku i zapomnienia\, szukanie języka i utrata mowy – te przeciwstawne\, a często równoczesne doświadczenia opisują obszar opuszczony\, wyparty\, obszar wstydu i ciekawości. Co jest za tym ślepym murem? Szukając odpowiedzi\, Sasnal idzie mało uczęszczaną ścieżką\, po której prowadzą go dzieła mierzące się z Holokaustem w języku obrazów i relacji świadków\, takie jak komiks Arta Spiegelmana Maus\, film Claude’a Lanzmanna Shoah czy opowiadania Tadeusza Borowskiego. \nNa pytanie – dlaczego temat żydowski\, a szczególnie temat Zagłady jest dla niego tak istotny\, Sasnal odpowiada: „Z jakiegoś nieświadomego poczucia braku\, który trudno zdefiniować. A może z poczucia winy\, jakie\, będąc wychowanym w tradycji chrześcijańskiej Polakiem\, noszę. Żydowskimi tematami nie zainteresowałem się na pewno z sentymentu\, bardziej z własnej troski. I teraz jest mi łatwiej\, bo wiele tematów przerobiłem i je nazwałem. Jan Tomasz Gross ma rację\, mówiąc: „Polacy powinni to załatwić dla siebie\, nie dla kogoś”. \nWilhelm Sasnal\, Bez tytułu | 2016\, Depozyt w Muzeum Polin\nWystawa Wilhelma Sasnala w Muzeum POLIN\, które jako nowoczesna\, otwarta instytucja kultury nie boi się stawiać trudnych pytań i zachęcać swoich Widzów do osobistych interpretacji i dialogu z historią\, jest ciekawą propozycją nie tylko dla osób zainteresowanych relacjami polsko-żydowskimi\, ale także dla wszystkich\, którym są emocjonalnie nieobojętne sprawy dzisiejsze\, w ich wymiarze społecznym\, politycznym i poetyckim. Pytając o znaczenia polskiego pejzażu – w wymiarze fizycznym\, kulturowym i historycznym – wystawa Sasnala w Muzeum POLIN dotyczy w istocie całości naszego doświadczenia współczesności. W swoich malowanych z tego doświadczenia obrazach\, artysta zdaje się mówić do publiczności wystawy\, że nasza polityka historyczna będzie osobista\, a nie narzucona z góry – albo wkrótce nie będzie jej wcale.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wilhelm-sasnal-taki-pejzaz/
LOCATION:Muzeum Historii Żydów Polskich Polin\, ul. Anielewicza 6\, Warszawa\, Mazowieckie\, 00-157\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/06/Wilhelm-Sasnal_Pierwszy-stycznia.jpg
GEO:52.249304;20.993161
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Historii Żydów Polskich Polin ul. Anielewicza 6 Warszawa Mazowieckie 00-157 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Anielewicza 6:geo:20.993161,52.249304
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210624
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210630T101705Z
LAST-MODIFIED:20220321T145559Z
UID:15558-1624492800-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Artysta jest obecny
DESCRIPTION:Artysta jest obecny\n 24.06.2021-20.03.2022\n MOCAK\, Kraków\nBudynek A\, poziom 0 \n\nWystawa Artysta jest obecny to prezentacja strategii artystycznych opartych na użyciu przez twórcę własnego ciała jako środka wyrazu i źródła symboli. Podstawowym polem tego działania jest autoportret. Dalej – badanie wytrzymałości ciała\, jego atrakcyjności\, oszpeceń i operatywności. Tu najlepiej sprawdzają się malarstwo i performans. Ta sztuka jednoznacznie deklaruje\, że podstawowym materiałem i inspiracją w twórczości wizualnej jest człowiek. \nShahar Marcus\, Kurator | 2011\, wideo\, 4 min 25 s\, Kolekcja MOCAK-u. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury\, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury\nCielesność wyraża na wystawie kondycję psychiczną i fizyczną artysty. Szczególnie ujawnia się to w dokumentacjach akcji i performansów\, których twórcy testują możliwości i ograniczenia własnego ciała\, niejednokrotnie łącząc je z eksperymentami medialnymi. Intencje artystów są różne – od refleksji nad samą sztuką po społeczno-polityczny bunt. \nGéza Perneczky\, z cyklu Concepts like Commentary | 1972\, fotografia\, 30\,5 × 40\,5 cm\, Kolekcja MOCAK-u\, © Géza Perneczky\nW 2021 roku MOCAK obchodzi 10. rocznicę otwarcia. Z tej okazji przygotowaliśmy wystawy na bazie Kolekcji. Przekonanie odbiorców do sztuki współczesnej to jeden z głównych celów Muzeum\, a Kolekcja jest kluczowym narzędziem do jego osiągnięcia. Chcemy\, by publiczność miała możliwość szerszego poznania naszych zbiorów oraz problematyki\, jaką reprezentują\, zobaczenia prac\, które nie były jeszcze eksponowane\, w tym nowych nabytków. Jubileuszowe wystawy ukażą zróżnicowanie medialne i tematyczne ciągle rozbudowywanych zbiorów. \nMarcin Maciejowski\, Bo to nie jest… | 2014\, olej / płótno\, 115 × 150 cm\, Kolekcja MOCAK-u. Zakup pracy dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego\n\nArtyści: Marina Abramović\, Azorro\, Jakub Bąkowski\, Jerzy Bereś\, Bernhard Johannes Blume\, Rafał Bujnowski\, Josef Dabernig\, Andrzej Dłużniewski\, Pola Dwurnik\, EVA & ADELE\, Katarzyna Górna\, Przemysław Jasielski\, Wolf Kahlen\, Leopold Kessler\, Giorgi Khaniashvili\, Krištof Kintera\, Ragnar Kjartansson\, Jarosław Kozłowski\, Zofia Kulik\, KwieKulik\, Ane Lan\, Natalia LL\, Marcin Maciejowski\, Krzysztof Maniak\, Shahar Marcus\, Małgorzata Markiewicz\, Dóra Maurer\, Teresa Murak\, Csaba Nemes\, Helmut Nickels\, Ben Patterson\, Laura Pawela\, Géza Perneczky\, Sándor Pinczehelyi\, Józef Robakowski\, Jerzy Rosołowicz\, Adam Rzepecki\, Mikołaj Smoczyński\, Petr Štembera\, Danuta Urbanowicz\, Ryszard Waśko\, Zbigniew Warpechowski\, Ewa Zarzycka \nKuratorzy: Monika Kozioł\, Dominika Mucha
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/artysta-jest-obecny-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/06/shahar-marcus-mocak.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210625
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210630T101519Z
LAST-MODIFIED:20220321T145605Z
UID:15553-1624579200-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Sztuka karmi sztukę
DESCRIPTION:Sztuka karmi sztukę\n 25.06.2021-20.03.2022\n MOCAK\, Kraków\nBudynek A\, poziom 0 \n\nŹródłem inspiracji dla autorów prezentowanych na wystawie prac z Kolekcji MOCAK-u są dzieła innych twórców. Korzystanie z wcześniejszych osiągnięć artystycznych jako punktu wyjścia własnej sztuki ma wielowiekową tradycję. W średniowieczu i baroku wzorniki graficzne były podstawą wielu realizacji malarskich. Twórcy okresu renesansu i klasycyzmu z kolei fascynowali się antykiem. XIX wiek charakteryzuje pojawienie się neostylów\, które naśladowały wybrane elementy wcześniejszych estetyk. Postmodernizm czerpał ze wszystkich nurtów i celebrował strategie cytatu oraz pastiszu. \nPrzemek Matecki\, bez tytułu [Michał Anioł]\, z cyklu Małe obrazy\, 2016–2018\, technika mieszana / płótno\, 20 × 20 cm\, Kolekcja MOCAK-uW sztuce współczesnej artyści chętnie korzystają z gotowych schematów ikonograficznych i rozwiązań kompozycyjnych\, tworzą kolaże czy filmy found footage. Zapożyczenia zachodzą zarówno na poziomie idei\, jak i formy. \nElise Ansel\, Przeczucie II | 2013\, olej / płótno\, 76\,5 × 102 cm\, Kolekcja MOCAK-u\nPrace prezentowane na wystawie najczęściej bazują na malarstwie i rzeźbie\, ale również na literaturze i filmie. Artyści czerpią ze sztuki dawnej i z dorobku twórców sobie współczesnych. Wybierają dzieła nośne znaczeniowo i wchodzą z nimi w krytyczny lub afirmujący\, a czasem humorystyczny dialog. Dokonują reinterpretacji utworów literackich i filmowych. Aktualizują utrwalone schematy ikonograficzne\, takie jak pokłon Trzech Króli czy ukrzyżowanie. Tworzą własne warianty arcydzieł. \nWybrane prace dają wgląd w określone momenty historii sztuki. Równocześnie – dzięki kreatywnemu korzystaniu z dzieł innych artystów – prowadzą do jej ożywienia\, stają się pretekstem do refleksji na temat dziedzictwa kulturowego oraz roli sztuki jako narzędzia interpretacji i zrozumienia rzeczy. \nBjørn Nørgaard\, Recycling Art | 2016\, instalacja\, 220 × 160 × 80 cm\, Kolekcja MOCAK-u. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury\, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury\nW 2021 roku MOCAK obchodzi 10. rocznicę otwarcia. Z tej okazji przygotowaliśmy wystawy na bazie Kolekcji. Przekonanie odbiorców do sztuki współczesnej to jeden z głównych celów Muzeum\, a Kolekcja jest kluczowym narzędziem do jego osiągnięcia. Chcemy\, by publiczność miała możliwość szerszego poznania naszych zbiorów oraz problematyki\, jaką reprezentują\, zobaczenia prac\, które nie były jeszcze eksponowane\, w tym nowych nabytków. Jubileuszowe wystawy ukażą zróżnicowanie medialne i tematyczne ciągle rozbudowywanych zbiorów. \n\nArtyści: Elise Ansel\, Boaz Arad\, Krzysztof M. Bednarski\, Piotr Blamowski\, Tymek Borowski\, Rafał Bujnowski\, Tomasz Ciecierski\, Andrzej Dłużniewski\, Edward Dwurnik\, Pola Dwurnik\, Marian Eile\, Omer Fast\, Iaia Filiberti\, Simon Fujiwara\, Katarzyna Górna\, Debora Hirsch\, Željko Kipke\, Jerzy Kosałka\, Karolina Kowalska\, Paweł Książek\, Kamil Kukla\, Agata Kus\, Seung-hee Lee Carina Linge\, Łódź Kaliska\, Marcin Maciejowski\, Przemek Matecki\, Bartek Materka\, Irena Nawrot\, Helmut Nickels\, Bjørn Nørgaard\, Shinji Ogawa\, Marek Rogulski\, Robert Rumas\, Adam Rzepecki\, Kourosh Salehi\, Nikita Shalenny\, Mikołaj Smoczyński\, Wojciech Sobczyk\, Witold Stelmachniewicz\, Mariusz Tarkawian\, Gülin Hayat Topdemir / Sylvain Entressangle. \nKuratorzy: Agnieszka Sachar\, Martyna Sobczyk
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/sztuka-karmi-sztuke-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/06/sztuka-karmi-szuke-mocak-2.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210625
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210630T102613Z
LAST-MODIFIED:20220321T145614Z
UID:15564-1624579200-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Muzyka jako zapis. Muzyka jako eksperyment
DESCRIPTION:Muzyka jako zapis.\nMuzyka jako eksperyment\n 25.06.2021-20.03.2022\n MOCAK\, Kraków\nGaleria Beta \n\nJoanna Przybyła\, bez tytułu | 1988–1997\, kredka\, ołówek\, tusz / papier\, 85 × 65 cm\, Kolekcja MOCAK-u\nW Kolekcji MOCAK-u znajduje się kilkadziesiąt partytur muzyki eksperymentalnej. Są to najczęściej notacje muzyczne zapisane w prywatnych językach i przeznaczone dla wykonawców\, którzy bezpośrednio współpracują z kompozytorem. Punktem wyjścia tej części ekspozycji są prace pokazywane w Instytutach Polskich w Pradze (1983)\, Paryżu (1985) oraz w londyńskiej Royal Academy of Music (1986) na wystawie Partytura muzyczna jako dzieło sztuki. Są to między innymi partytury graficzne Marka Chołoniewskiego\, Piotra Grelli-Możejki\, Krzysztofa Pendereckiego\, Bogusława Schaeffera oraz Ewy Synowiec. Część twórców związana była ze Studiem Eksperymentalnym Polskiego Radia\, powstałym w 1957 roku w Warszawie. Na wystawie zaprezentujemy również archiwalia i nagrania. \nMilan Knížák\, Abfälle | 1973\, serigrafia\, kredka woskowa\, litery samoprzylepne / papier\, Kolekcja MOCAK-u\nKolejną część ekspozycji stanowią partytury rozumiane szerzej. Są to zapisane i rozrysowane plany akcji i performansów\, z których kilka miało miejsce w Krakowie. Ich twórcy wywodzili się przede wszystkim z Fluxusu\, jednej z najsłynniejszych grup artystycznych na świecie. Wielu jej członków w 1958 roku brało udział w kursie muzyki eksperymentalnej prowadzonym przez Johna Cage’a w nowojorskiej New School. \nKen Friedman\, Richard Wagner | 1992\, akwarela\, papier\, 41 x 56 cm\, Kolekcja MOCAK-u\nNa wystawie pokazujemy dokumentacje działań Dicka Higginsa\, Ala Hansena oraz Milana Knížáka. Za zgodą tego ostatniego MOCAK wykonał remake jego pracy Zniszczona muzyka\, w której skład wchodzą porysowane\, pocięte lub zamalowane płyty gramofonowe. \nMilan Knížák\, Fly | 1987\, fotografia\, śruba\, sznurek\, 13\,5 × 13\,5 cm\, Kolekcja MOCAK-u\nW 2021 roku MOCAK obchodzi 10. rocznicę otwarcia. Z tej okazji przygotowaliśmy wystawy na bazie Kolekcji. Przekonanie odbiorców do sztuki współczesnej to jeden z głównych celów Muzeum\, a Kolekcja jest kluczowym narzędziem do jego osiągnięcia. Chcemy\, by publiczność miała możliwość szerszego poznania naszych zbiorów oraz problematyki\, jaką reprezentują\, zobaczenia prac\, które nie były jeszcze eksponowane\, w tym nowych nabytków. Jubileuszowe wystawy ukażą zróżnicowanie medialne i tematyczne ciągle rozbudowywanych zbiorów. \n\nArtyści: Wojciech Bruszewski; Marek Chołoniewski; Ken Friedman; Piotr Grella-Możejko; Al Hansen; Dick Higgins; Milan Knížák; Leszek Lewandowski; Ann Noël; Nam June Paik; Ben Patterson; Krzysztof Penderecki; Joanna Przybyła; Kazimierz Pyzik; Józef Robakowski; Bogusław Schaeffer; Adam Sławiński; Fryderyk Stankiewicz; Ewa Synowiec; Adam Walaciński; Emmett Williams \nKuratorzy: Mirosława Bałazy\, Betina Fekser
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/muzyka-jako-zapis-muzyka-jako-eksperyment-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/07/muzyka-jako-zapis-mocak-3.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210704
DTEND;VALUE=DATE:20220110
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210629T163329Z
LAST-MODIFIED:20210629T163329Z
UID:16283-1625356800-1641772799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Eryka i Jan Drostowie. Polskie projekty. Polscy projektanci
DESCRIPTION:Eryka i Jan Drostowie.\n Polskie projekty. Polscy projektanci \n04 lipca 2021 r.- 09 stycznia 2022 r.\nMuzeum Miasta Gdynia \nKuratorki: Barbara Banaś\, Marta Borowska-Tryczak\, Anna Śliwa \n_____________________________________________________________________________ \nWystawa Eryka i Jan Drostowie. Polskie projekty. Polscy projektanci\nPodczas ósmej edycji cyklu Polskie Projekty Polscy Projektanci zaprezentujemy w Muzeum Miasta Gdyni twórczość wybitnych projektantów – Eryki i Jana Drostów. \nNa wystawie ukażemy dorobek jednego z najciekawszych tandemów projektanckich w powojennej historii wzornictwa szkła. W atrakcyjny poznawczo sposób przedstawimy szkła produkowane masowo oraz realizacje unikatowe\, ich miejsce w historii polskiego wzornictwa oraz przełomową technologię szkła prasowanego. Zabierzemy zwiedzających w pouczającą\, a zarazem sentymentalną podróż\, uświadamiając powszechność dobrego projektowania w polskich domach i jego wartość kolekcjonerską. \nCelem wystawy jest pokazanie jak nowatorskie działania projektowe Drostów uczyniły z szkła prasowanego nowoczesne i pełne wyrazu naczynia codziennego użytku. Wiele lat po wygaśnięciu pieców hutniczych w Ząbkowicach\, szkła projektu Eryki i Jana Drostów wciąż używane są w polskich domach\, jednocześnie przeżywając renesans na rynkach aukcyjnych i w środowiskach kolekcjonerskich\, osiągając często zawrotną wartość. Bazując na zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu oraz czterech kolekcjach prywatnych\, spróbujemy uchwycić ulotny moment\, w którym przedmiot użytkowy awansuje do roli obiektu muzealnego i pożądanego obiektu kolekcjonerskiego. \nEkspozycję dopełnią elementy multimedialne\, m. in. film o projektantach oraz polsko-angielski katalog.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/eryka-jan-drostowie-polskie-projekty-polscy-projektanci/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/06/drostowie-plakat.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210710
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210723T152841Z
LAST-MODIFIED:20210818T131431Z
UID:16466-1625875200-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Czapski z Kurozwęk
DESCRIPTION:Czapski z Kurozwęk \n10 lipca 2021 r. – 13 marca 2022 r.\n Muzeum Narodowe w Krakowie |\n Pawilon Józefa Czapskiego\n Kurator: Agnieszka Kosińska \n_____________________________________________________________________________ \nJózef Czapski\, Autoportret z książkami | 1973\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nMalarstwo Józefa Czapskiego z kolekcji Jolanty z Wańkowiczów markizy de Boisgelin i Gilles’a markiza de Boisgelin w zbiorach Michaela Popiela markiza de Boisgelin w Kurozwękach. \nPrezentowana kolekcja malarstwa Józefa Czapskiego została stworzona przez Jolantę z Wańkowiczów markizę de Boisgelin (1923–1964) i jej męża Gilles’a markiza de Boisgelin (1919–1990). „Z paru moich protektorów kupujących jest Jola Boisgelin\, ona Polka bez grosza\, on bardzo bogaty\, i oni jedni mnie jeszcze kupują\, ale wieszają tylko moje studia do ostatnich granic «holenderskie». Wszystkie pamięciowe «od wizji» – te\, które są moim widzeniem ludzi itd.\, stawiają za szafą w służbowych pokojach – bo im ściany «wyłamują»ˮ – pisał Czapski do swojego przyjaciela Ludwika Heringa w liście z 9 listopada 1960 roku. Po przedwczesnej i tragicznej śmierci Joli dodawał: „To była moja tu najserdeczniejsza przyjaciółka” (z listu do Heringa\, 12 października 1965 roku). \nRysunek Józefa Czapskiego przedstawiający Jolantę (Jolę) z Wańkowiczów de Boisgelin | 1954\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nCzapski portretował Gilles’a i Jolę\, wielką piękność; przedstawił Joli Czesława Miłosza i Jeana Colina\, o czym świadczą zapiski Czapskiego w eksponowanych również na naszej wystawie dziennikach. Być może bywał także w zamku rodowym Coatguelen w Pléhédel w Bretanii (bywał tam na pewno Miłosz)\, a obrazy o tematyce morskiej\, dość liczne w tym zbiorze\, powstały być może pod urokiem tego niezwykłego\, surowego wybrzeża. Po przedwczesnej śmierci Jolanty Gilles kontynuował zainteresowania żony\, kupował obrazy Czapskiego\, wspierając go. \nKalendarz ręcznie wykonany dla Jolanty (matki) z Römerów Wańkowicz | 1946\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nNajwcześniejszy obraz w tej kolekcji pochodzi z roku 1953 („Zadumany fryzjer„)\, ostatni to „Klatka schodowa” z 1977 roku – portret schodów wiodących do pokoiku Józefa Czapskiego i\, wyżej\, pokoiku jego siostry Marii Czapskiej w Maisons-Laffitte pod Paryżem\, w siedzibie Instytutu Literackiego i Kultury\, gdzie rodzeństwo spędziło połowę swojego życia. Z przyjaźni i przez splot ludzkich losów powstała jedna z najciekawszych prywatnych kolekcji malarstwa Czapskiego na świecie\, a po kolekcji Barbary i Richarda Aeschlimannów z Chexbres w Szwajcarii również największa. To w tej kolekcji\, liczącej dwadzieścia trzy obrazy olejne\, spotkamy te najsłynniejsze: „Autoportret z żarówką” (1958)\, „Piesek w zielonym płaszczyku” („Cierpliwy piesek„) (1971) czy „Żółte stoliki i popielniczka” (1957). Kolekcję Boisgelin-Popiel uzupełnia sześć akwarel i rysunek przedstawiający Jolę (z 1954 roku). \nJózef Czapski\, Piesek w zielonym płaszczyku | 1971\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nObrazy i akwarele eksponujemy w oryginalnych ramach. Rozramowanie obrazów olejnych pozwoliło sprawdzić datowanie i sygnatury skryte pod ciężką ramą. Niektóre dzieła mają notatki poczynione ręką Czapskiego. Na blejtramie Café de la Concorde mamy: „Chaises vides” („Puste krzesła”); na blejtramie „Stara kobieta w czerni”: „Rosaire\, 1956” (różaniec\, modlitwa różańcowa). Są prace niedatowane i niesygnowane\, np. „Łódka z czerwonym żaglem” czy „Zadumany fryzjer”\, ale zapiski w dziennikach artysty – opisujące proces malowania – pozwoliły datować niektóre z nich. W takich przypadkach w podpisach na wystawie występują nawiasy kwadratowe. Poprzez staranne badanie obiektu de visu oraz dzięki ich cyfrowym wizerunkom (miękkie rozproszone światło) – a także studia źródeł takich jak dzienniki Czapskiego udało się sprostować kilka występujących w literaturze przedmiotu omyłek co do datowania obrazów z tej kolekcji i przesunąć datę najwcześniejszego z nich. \nJózef Czapski\, Żółte stoliki i popielniczka | 1957\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nFascynującym tematem\, godnym osobnej rozprawy\, jest tytułowanie obrazów przez Czapskiego (proszę spojrzeć na cytowany poniżej fragment dziennika). Czapski nadawał tytuły lakoniczne: „Fryzjer”\, „Rue Jacob”\, „Autoportret” (na „Autoportret z książkami”); chwytające dojmujący detal: „Voile rouge” („Czerwony żagiel”)\, „Chaussettes rouges” („Czerwone skarpetki” – dla znanego obrazu „Żółte stoliki i popielniczka”); czasem dowcipne – „Szmata czerwona” (w literaturze przedmiotu występuje jako Czerwona draperia). Dzienniki są w tym względzie nieocenionym źródłem. Te\, które posłużyły kuratorowi do powyższych zadań\, pokazujemy na wystawie. W listopadzie 2021 roku ze względów konserwatorskich zmienimy obecny układ dzienników na inny\, również korespondujący z tematem kolekcji z Kurozwęk. \nJak sam Czapski widział kolekcję Joli i Gilles’a de Boisgelin? „Moje tam dobre obrazy 3 martwe: „Zielone gruszki”\, „Pomarańcze”\, „Wazon”; „Słomiane krzesła w kawiarni”; „Stara kobieta z różańcem”; „Czerwona kobieta przy barze”. Uczucie\, że tam są może moje najlepsze obrazy\, najostrzej\, jakby na świeżo przeżyte\, jakbym dopiero teraz odkrył\, co warte w moim malarstwie\, a malowałem je nie bardzo wiedząc [widząc]?” – zanotował 12 maja 1978 w dzienniku. \nJózef Czapski\, Martwa natura z kieliszkiem | 1968\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nGilles V markiz de Boisgelin\, wicehrabia Pléhédel\, zmarł bezpotomnie. Całą kolekcję i majątek zapisał Michałowi Popielowi\, synowi Jana Marcina Popiela\, siostrzeńca Jolanty Wańkowicz. Ostatni właściciele Kurozwęk – Popielowie herbu Sulima ­– są dla Krakowa nie mniej znani i zasłużeni. Wymieńmy tylko Pawła Popiela (1807–1892)\, prekursora konserwatyzmu na ziemiach polskich\, jednego z najważniejszych polskich myślicieli konserwatywnych XIX wieku\, autora pism politycznych i pamiętników. Był on założycielem (w 1848) i akcjonariuszem krakowskiego dziennika „Czas”\, istniejącego do 1939 roku. Jako miłośnik zabytków\, pełniąc funkcję pierwszego konserwatora budownictwa i sztuki Krakowa i okręgu\, przyczynił się do odbudowy (szczególnie po pożarze miasta w 1850) wielu kluczowych zabytków; uczestniczył w zakładaniu Muzeum Narodowego. \nW 1996 roku Jan Marcin Popiel (ojciec) i Michał Popiel de Boisgelin (syn) za gorącą namową kuzyna\, Bogumiła Książka\, sprowadzili kolekcję z Coatguelen do Kurozwęk. Prezentowana jest w tamtejszym pałacu\, który właśnie jest restaurowany; od 2022 roku będzie można ją podziwiać w nowej galerii sztuki współczesnej na najwyższym piętrze rezydencji. \nNa wystawie prezentujemy też rzadkie książki\, zdjęcia\, listy\, ręcznie robiony kalendarz\, a także sygnet rodowy ze zbiorów Michaela Popiela de Boisgelin z Kurozwęk.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/czapski-z-kurozwek/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Pawilon Józefa Czapskiego\, Piłsudzkiego 12\, Kraków\, 30-062
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/07/Jozef-Czapski-Piesek-w-zielonym-plaszczyku.png
GEO:50.0600312;19.9300036
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Pawilon Józefa Czapskiego Piłsudzkiego 12 Kraków 30-062;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Piłsudzkiego 12:geo:19.9300036,50.0600312
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210909
DTEND;VALUE=DATE:20220111
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210213T133633Z
LAST-MODIFIED:20210213T133633Z
UID:14430-1631145600-1641859199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Bez retuszu. Jan Matejko
DESCRIPTION:Bez retuszu. Jan Matejko \nWernisaż: 09 września 2021 r.\n Muzeum Narodowe w Krakowie |\n Dom Jana Matejki\n Wystawa czynna do: 10 stycznia 2022 r. \nJan Matejko\, Barbara Radziwiłłówna i Zygmunt August\nWystawa czasowa zbudowana wokół opowieści będących tematem ośmiu szkiców akwarelowych i akwarel oraz miniatur Jana Matejki – kameralne kompozycje historyczne\, szkice\, wizerunki postaci historycznych. A w tle wielka historia i legendarne treści. \nWystawa będzie połączona z prezentacją rekwizytów malarskich oraz rysunków – szkiców portretowych\, kostiumowych i kompozycyjnych do obrazów. Wiele eksponatów skieruje uwagę widzów na kolejne etapy pracy twórczej artysty. Wystawę przygotowaną ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie wzbogacą zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie oraz kolekcje prywatne.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/bez-retuszu-jan-matejko/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Dom Jana Matejki\, Floriańska 41\, Kraków\, 31-019\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/02/bez_retuszu_detail.jpg
GEO:50.0639004;19.9408052
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Dom Jana Matejki Floriańska 41 Kraków 31-019 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Floriańska 41:geo:19.9408052,50.0639004
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210917
DTEND;VALUE=DATE:20220117
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210814T134408Z
LAST-MODIFIED:20220207T160821Z
UID:16654-1631836800-1642377599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ukraina. Wzajemne spojrzenia
DESCRIPTION:Ukraina. Wzajemne spojrzenia \n16 września 2021 r. – 16 stycznia 2022 r.\n Międzynarodowe Centrum Kultury\n Kuratorki: dr Oksana Barshynova (NAMU\, Kijów)\, dr Żanna Komar (MCK) \n\nIlja Riepin\, Śmiejący się Kozak\, studium do obrazu Zaporożcy piszący list do sułtana tureckiego | 1890\, Narodowe Muzeum Sztuki Ukrainy\, Kijów\nWystawa\, pomyślana jako wspólna polsko‐ukraińska analiza kulturowych i historycznych narracji określanych jako „ukraińskie mity”\, prześledzi poprzez dzieła z najważniejszego kijowskiego muzeum sztuki stereotypy i wyobrażenia funkcjonujące zarówno w Polsce\, jak i na Ukrainie. \nKozacy\, step i ukraińskie chaty spod pędzli klasyków: Szewczenki\, Brandta czy Riepina zestawione zostaną z dziełami artystów awangardy początku XX wieku oraz twórców współczesnych. \nDa to wyobrażenie o żywotności mitów i ich współczesnych inkarnacjach\, pozwoli prześledzić kanon ukraińskiej tożsamości\, ale i przyjrzeć się dzisiejszej Ukrainie. \nUkraina już od trzydziestu lat jest niepodległa. Jest również bliska\, wielopostaciowa\, zaskakująca i waleczna. Taka też jest wystawa Ukraina. Wzajemne spojrzenia w Międzynarodowym Centrum Kultury. Jeszcze nigdy nie prezentowano polskiej publiczności dzieł\, które tak wiele mówiłyby o naszym wschodnim sąsiedzie. Dzięki temu wzajemnemu spojrzeniu stajemy się jeszcze sobie bliżsi. Wspólna polsko-ukraińska analiza kulturowych i historycznych narracji określanych jako „ukraińskie mity”\, zachęca do refleksji nad bliskością Ukrainy i Polski\, ich historii i współczesności w perspektywie sąsiedztwa i porozumienia. \nLeszek Sobocki\, Polonia | 1981-1982\, kolekcja prywatna\nDają one wyobrażenie o żywotności mitów i ich obecnych wcieleniach. Narracja zderza się również sporadycznie z Rosją i Związkiem Radzieckim\, niekiedy z Turcją i ze światem islamskim. Zilustrowana jest dziełami sztuki ukraińskiej i polskiej; prawosławnej\, unickiej i katolickiej; dawnej\, dwudziestowiecznej i współczesnej. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Ukraina. Wzajemne spojrzenia\, fot. Paweł Mazur\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Ukraina. Wzajemne spojrzenia\, fot. Paweł Mazur\n						 \n					\n\nWystawa przygotowywana we współpracy z Narodowym Muzeum Sztuki Ukrainy w Kijowe (NAMU).
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ukraina-wzajemne-spojrzenia-mck/
LOCATION:Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie\, Rynek Główny 25\, Kraków\, 31-008\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/11/ilja-riepin-mck-ukraina.jpg
GEO:50.06219;19.9360499
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie Rynek Główny 25 Kraków 31-008 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek Główny 25:geo:19.9360499,50.06219
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210917
DTEND;VALUE=DATE:20220308
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211022T113354Z
LAST-MODIFIED:20211022T113354Z
UID:17341-1631836800-1646697599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kama Sokolnicka. Blask
DESCRIPTION:Kama Sokolnicka.\n Blask \n17 września 2021 r. – 07 marca 2021 r.\n Muzeum Współczesne Wrocław\n Kuratorka: Joanna Kobyłt \nWystawa Kama Sokolnicka. Blask\n„Niechaj stanie się światłość!”. To pierwsze słowa starotestamentowego stwórcy zapisane w Księdze Rodzaju\, według której wcześniej Ziemia była bezładem i pustkowiem\, a ciemność rozpościerała się nad bezmiarem wód. Słowa te oddzieliły światło od mroku i dzień od nocy\, a ich zapis w Pięcioksięgu stał się pierwszym boskim przesłaniem do ludzkości. Przypowieść można interpretować jako symboliczną genezę narodzin dobra i zła – zapoczątkowały one zamiłowanie do dualistycznego dzielenia świata na pole walki dwóch sił. Gdy jednak na problematykę stworzenia spojrzeć z perspektywy nauki\, na przykład fizyki\, okazuje się\, że świat bez światła nie mógłby istnieć. Nie byłoby wówczas promieniowania elektromagnetycznego\, a więc nie istniałaby czasoprzestrzeń. Według kosmologii jako pierwsza w Układzie Słonecznym pojawiła się gwiazda powstała na skutek zapadnięcia jednej części niestabilnego obłoku grawitacyjnego. Dopiero później zaczęły formować się planety. Na początku więc było światło\, a Ziemia znalazła się na tyle blisko i jednocześnie daleko od jego źródła\, aby rozwinęło się na niej życie. \nKama Sokolnicka\, Aksamit | 2021\nPotocznie światłem nazywa się widzialną część promieniowania elektromagnetycznego rejestrowaną przez siatkówkę oka. Warunkuje ono proces widzenia\, w którym odbijane od przedmiotów światło przechodzi przez rogówkę i wpada do narządu wzroku\, generując szereg zjawisk optycznych. Jednym z nich jest „olśnienie” (ang. glare)\, czyli podstawowy parametr charakteryzujący otoczenie świetlne\, niepożądany efekt w procesie widzenia. Wpatrywanie się w blask – jaskrawą powierzchnię występującą w przestrzennym obszarze wrażeń wzrokowych – powoduje powstawanie uporczywych powidoków. Ich uciążliwość bywa dla ludzi fascynująca. Wyraźne zainteresowanie światłem odbitym można odnaleźć w pasji do obserwowania gwiazd. Galileusz obserwował Słońce\, używając niezaawansowanych technologicznie teleskopów. Potrzeba zbadania nieznanej jasności okazała się na tyle silna\, że podobno uczony przypłacił to pogarszającym się wzrokiem. Mniej znana od współczesnych sobie astronomów mężczyzn\, a niezwykle zasłużona dolnośląska astronomka Maria Cunitz z pewnością nie zinterpretowałaby blasku światła odbitego od Wenus jako niechcianego zjawiska. Autorka Uranii propitii\, książki popularyzującej wiedzę o prawach ruchu planet\, wpatrując się w poświatę najjaśniej świecącej po Słońcu i Księżycu „siostry Ziemi”\, odkryła na jej powierzchni krater uderzeniowy. Z relacji dotyczących życia XVII-wiecznej badaczki wynika\, że wiodła kontrowersyjny jak na owe czasy tryb życia – śpiąc w dzień\, główną aktywność życiową prowadziła nocą. \nKama Sokolnicka\, Crystal Stranglers | 2021\, fragment instalacji\nOpozycja cienia i światła chętnie wykorzystywana jest do ilustrowania tego\, co pozostaje nieuświadomione i poznane\, świadome. Szczególnie oświeceniowa symbolika gloryfikowała to\, co racjonalne\, zbadane przez wiedzę\, a w konsekwencji to\, co można było ujarzmić. Być może dlatego na łożu śmierci J.W. Goethe powiedział: „Więcej światła!”. Czy żądanie to dotyczyło zasłony skutecznie ograniczającej promienie słoneczne? Czy był to oświeceniowy postulat\, który niemiecki poeta chciał zostawić kolejnym pokoleniom pod rozwagę? Nadmierna wiara w siłę rozumu może pociągać za sobą poważne konsekwencje. Nauka w służbie postępu\, mając zniwelować cienie i mroki\, z czasem mogła spotęgować kontrast pomiędzy tym\, co ludzkie\, a tym\, co obce. \nOlśnieniem nazywany był stan umysłu\, pozwalający przekroczyć ograniczony\, ludzki horyzont. Niejednokrotnie połączony z pobudzającym zmysły doznaniem wizualnej jasności bywał impulsem dla wizji duchowych\, jak miało to miejsce w przypadku Jakoba Boehme. Ten XVII-wieczny śląski mistyk ujrzawszy blaski na cynowym naczyniu\, doznał widzenia. Ogarnęło go światło i otworzył się przed nim tajemny sens bytu. Udał się na łąki\, ale zieleń\, trawa\, cały świat wyglądały już inaczej\, odkrywając przed nim najgłębszą istotę rzeczy. Oświecenie\, czyli stan lub szereg stanów osiąganych na drodze medytacji\, stanowi centralne pojęcie w filozofii buddyjskiej. „Świetlisty umysł” jest konieczny w dążności do samorozwoju – ku oświeceniu\, a pojawiające się w tybetańskich tradycjach „przejrzyste światło” można rozumieć jako naturę szczęścia\, niewyczerpane źródło oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot. \nOprócz silnego oddziaływania wizualnego światło wpływa także na zmysł dotyku i przede wszystkim na samopoczucie. Metoda leczenia słońcem – helioterapia – pozytywnie oddziałuje na układ nerwowy i jest pomocna w leczeniu depresji. Oczywiście temperatura i klimat mają wpływ na odczuwanie promieni słonecznych. Inaczej znosi się intensywne nasłonecznienie na południu\, inaczej na północy. Gdyby spróbować określić efekt zalania słońcem – ciepłego mrowienia na skórze i rozpalającej energii witalnej\, na myśl przychodzi stan „doświadczenia blasku” odczuwalnego na zewnątrz\, jak i wewnątrz. \nKama Sokolnicka\, Heralds of a New Order | 2019\nTo właśnie blask stał się punktem wyjścia dla najnowszej wystawy Kamy Sokolnickiej. Artystka skoncentrowała się na wielości znaczeń\, jakie nosi w sobie to pojemne pojęcie. Przyglądając się nowym pracom zebranym na wystawie\, znaleźć można odniesienia do słownikowej definicji blasku. Kojarzące się w pierwszej kolejności mocne jaskrawe światło lub światło odbite związane jest tutaj z oddziaływaniem energii słonecznej na życie naszej planety. Blask może być używany do określenia „świetności”\, „wspaniałości” podmiotu i przedmiotu\, istot żywych\, zjawisk i procesów obecnych w naturze. Emanowanie „wewnętrznym blaskiem” oznacza stan\, w którym jest się w zgodzie ze sobą\, jest się świadomym swoich mocnych stron\, ale także ograniczeń. Jasności i mroków. Wreszcie nazwać nim można przejaw czegoś\, przebłysk przyszłości i refleks przeszłości. \nO tak rozumianym zwiastunie opowiada otwierająca wystawę praca Heralds of a New Order. Powiewający fragment jedwabiu odnosi się do historii ruchów emancypacyjnych. Druk na tkaninie przedstawia flagę – formę stosowaną w różnych systemach nawigacji na całym świecie. W zależności od umieszczonego na niej komunikatu – motywu\, flaga symbolizuje władzę\, organizacje społeczne\, idee jednoczące bądź dzielące społeczeństwa. W jej kształt wpisany został motyw plisowanej spódnicy. Pod wpływem ruchu powietrza zarówno materiał\, jak i nadruk falują\, wprowadzając w taneczny rytm kobiecy strój. Animowany obraz przywodzi na myśl hasło: „Jeśli nie mogę tańczyć\, to nie jest moja rewolucja” ukute przez Emmę Goldman (aktywistkę działającą w pierwszej połowie XX wieku). Wydaje się\, że umieszczenie kobiecego motywu na fladze to zaakcentowanie dokonujących się zbyt powoli\, a koniecznych zmian społecznych. Do wewnętrznej akceptacji i miejsca kontemplacji odnosi się instalacja Pasywna ochrona przeciwogniowa. Zestawione w tej instalacji materiały\, oświetlenie i dźwięki współtworzą nienarzucającą się\, dedykowaną osobom odwiedzającym wystawę przestrzeń. Zapętlone wideo W zakrzywionym powietrzu zachęca do dostrzegania blasku w prostych sytuacjach codzienności. Z kolei Death Valley\, 42°C to praca o groźnej jego stronie\, bezlitosnym\, palącym świetle\, niebezpiecznie wysokich temperaturach będących przejawem katastrofy klimatycznej – wynikiem przekształceń środowiska naturalnego dokonanych przez człowieka. \nKama Sokolnicka\, Powierzchnia rozsyłu światła\, 2021\nStrategia artystyczna Kamy Sokolnickiej bliska jest filmowemu montażowi i ma charakter konceptualny. Prace artystki to znaczeniowe konstelacje składające się z wybranych punktów\, które prowokują kolejne skojarzenia i odniesienia. W eseistyczny sposób prowadzona narracja o materii i znaczeniach światła dotyczy nie tylko ludzkich potrzeb\, ale także przyszłości życia na Ziemi. Istotne w pracach artystki są użyte materiały. Niegdyś powiedzielibyśmy „prawdziwe” w modernistycznym rozumieniu „prawdy materiału”. Z dzisiejszej perspektywy właściwszym słowem byłoby określenie „naturalne”\, czyli dobierane z troską o środowisko\, a więc szlachetne\, choć niekoniecznie drogocenne. Mosiądz\, jedwab\, wełniany filc\, drewno\, tusz\, papier\, gips\, naturalne kamienie posiadają ładunek semantyczny związany z właściwymi im cechami. Mosiądz jest używany w pracach artystki ze względu nie tylko na swój kolor\, właściwości odbijania światła i przewodzenia temperatury\, ale także ze względu na to\, że stop ten w obrazie mikroskopowym posiada strukturę dendrytyczną (przypomina rozłożyste gałęzie drzew). \nZ kolei filc jest wspaniałym izolatorem cieplnym i akustycznym\, pozwala zachować ciepło\, stwarzając doskonałe warunki do inkubacji i wzrostu\, a szeroko stosowany w ogrodnictwie i uprawach hydroponicznych wermikulit to materiał o właściwościach absorpcyjnych\, zwiększa wilgotność i napowietrzenie gleby\, a pokrycie nim powierzchni obiektów gwarantuje ognioodporność. Ochronne właściwości elementów używanych do tworzenia instalacji Kamy Sokolnickiej przywodzą na myśl praktyki znane z uprawy roślin\, wskazując jednocześnie na wyjątkowy rodzaj uważności i dbałości o otoczenie. Owa czujność jest obecna u Kamy Sokolnickiej zarówno w kontekście dobieranych elementów\, jak też w samym procesie twórczym. \nBlask Kamy Sokolnickiej to projekt o uważności. Nie chodzi jednak tylko o indywidualne wewnętrzne przeżywanie świata\, a bardziej o postawę pełną zrozumienia własnego miejsca w otaczającej rzeczywistości\, bycia częścią większej całości. Parafrazując słowa Jolanty Brach-Czainy\, filozofki: „Chodzi o to\, żeby patrząc na kamień\, but albo na karalucha\, zrozumieć\, co nas łączy\, a co dzieli. Jak istniejemy? Ku czemu? Jakie wartości wcielamy?”. Chodzi o to\, aby rozumieć lepiej dzięki blaskowi obserwowanemu na ścianie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kama-sokolnicka-blask/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/kama-sokolnicka-blask.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211001
DTEND;VALUE=DATE:20220419
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211005T170514Z
LAST-MODIFIED:20211005T170514Z
UID:17162-1633046400-1650326399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Siudmak / Chopin / Nokturny
DESCRIPTION:Siudmak / Chopin / Nokturny \n01 października 2021 r. – 18 kwietnia 2021 r.\n Dom urodzenia Fryderyka Chopina i Park w Żelazowej Woli\n Kurator: Violetta Jarząbkowska \nWystawa Siudmak / Chopin / Nokturny\nWystawa czasowa Siudmak / Chopin / Nokturny\, to prezentacja 23 rysunków autorstwa Wojciecha Siudmaka inspirowanych nokturnami Fryderyka Chopina. Ekspozycja udostępniona w przestrzeniach muzealnych zlokalizowanych w Żelazowej Woli jest jedynie fragmentem cyklu rysunków i obrazów pod nazwą Nokturny. Prace artysty\, powstałe na przestrzeni kilkunastu lat\, zostały zebrane w publikacji Siudmak. Chopin\, wydanej nakładem Domu Wydawniczego REBIS i Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Kolekcjonerski album\, oprócz twórczości Wojciecha Siudmaka\, zawiera omówienia chopinowskich nokturnów opracowane przez wybitną muzykolog prof. Irenę Poniatowską. \nWystawa Siudmak / Chopin / Nokturny\, fot. Małgorzata Kazur/NIFC\, Dom Urodzenia Fryderyka Chopina i Park w Żelazowej Woli\nPrace z cyklu Nokturny Wojciecha Siudmaka nie są ilustracjami do nokturnów Chopina\, a wizjami wytworzonymi pod wpływem fascynacji utworami kompozytora. Artysta podkreśla niejednoznaczność swoich interpretacji i tylko kilku kompozycjom przypisuje bezpośrednie odniesienia do szerokiej palety nastrojów i uczuć zawartych w tonacjach nokturnów. Miłość\, euforię\, melancholię i żal płynące z subtelnych\, a jednocześnie zaskakujących harmonią i emocjonalnym rytmem nokturnów\, wyrażają rysunki: Ulotne przeznaczenie\, Egzaltacja\, Legenda jeziora. Kompozycja Spacerem do nieskończoności to z kolei nawiązanie egzystencjalne. Salonowy charakter muzyki Chopina oraz jej elitarność autor ukazuje w Orszaku bez końca\, a wzmocnienie ogólnej symboliki sztuki najwyższych lotów zdaje się obrazować Kosmiczna potęga. \nZnamienny w twórczości Wojciecha Siudmaka jest zachwyt Kosmosem. Zresztą harmonię w kompozycjach Chopina porównuje on z kosmicznym porządkiem. W jego kompozycjach otwarta\, nieskończona przestrzeń\, w której zawieszone są przedstawione obiekty\, stanowi odzwierciedlenie tej fascynacji. Poznanie tajemnicy Wszechświata to ciągłe wyzwanie\, pociągające i przerażające zarazem swoją wielkością i nieokreślonością\, o czym artysta niejednokrotnie wspomina w wywiadach. Sztuka\, muzyka mają w sobie podobną nieodgadnioną tajemnicę i nieograniczoną przestrzeń. W obu tych dziedzinach najbardziej bodaj wyczuwa się pierwiastek kosmiczny\, otwierający z kolej przestrzenie przeżyć duchowych. \nWystawa Siudmak / Chopin / Nokturny\nUzupełnieniem wystawy jest artystyczna forma audio-wizualna z elementami animacji\, ukazująca poetyckie i duchowe relacje pomiędzy nokturnami Chopina a rysunkami Siudmaka. Wybrane fragmenty muzyczne powiązano z konkretnymi dziełami na zasadzie połączenia tonacji z emocjami\, a emocji z obrazami. Wykreowana wirtualna rzeczywistość wprowadza widza w subtelny\, wyrafinowany i magnetyzujący obraz\, którego autorem jest Filip Dowjat.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/siudmak-chopin-nokturny/
LOCATION:Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli\, Żelazowa Wola 15\, Sochaczew\, 96-503\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/siudmak_chopin2.jpg
GEO:52.257192;20.310886
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli Żelazowa Wola 15 Sochaczew 96-503 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Żelazowa Wola 15:geo:20.310886,52.257192
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211002
DTEND;VALUE=DATE:20220116
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210922T110455Z
LAST-MODIFIED:20210922T110455Z
UID:17039-1633132800-1642291199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kolekcja\, czyli wybór. Unikaty ze zbiorów Iwony Siewierskiej
DESCRIPTION:Kolekcja\, czyli wybór.\n Unikaty ze zbiorów Iwony Siewierskiej \nWernisaż: 2 października 2021 r.\, godz. 18.00 \n03 października 2021 r. – 16 stycznia 2022 r.\n Muzeum Narodowe w Gdańsku |\n Oddział Sztuki Nowoczesnej w Gdańsku \nWystawa Kolekcja\, czyli wybór. Unikaty ze zbiorów Iwony Siewierskiej\nKolekcja to emocje\, to pasja\, to ciągłe wybory. Wcześniejsze prezentacje zbiorów Iwony Siewierskiej odbywały się pod tytułami: Kolekcja\, czyli emocje oraz Kolekcja\, czyli pasja. Ekspozycja w Muzeum Narodowym w Gdańsku nosi tytuł Kolekcja\, czyli wybór. Unikaty ze zbiorów Iwony Siewierskiej. Tworzenie kolekcji dzieł sztuki wiąże się z podejmowaniem rozmaitych wyborów na wielu etapach. W naturalny sposób słowo „wybór” stało się kolejnym z pojęć charakteryzujących tę kolekcję w momencie nadawania tytułu wystawy. Również podczas pracy nad wystawą konieczne było dokonywanie mnóstwa wyborów – przede wszystkim dzieł pod kątem prezentacji we wnętrzach Pałacu Opatów w Oliwie czy fotografii prac do katalogu wystawy. \nAnna Malicka-Zamorska\, Świnka w czerwonych butach | 2011\nOczywiście kluczowy był dobór prac na gdańską ekspozycję zgodnie z intencją pokazu\, która zakłada przedstawienie przekroju kolekcji\, a zarazem ujawnienie różnorodności kreacji w tworzywie ceramicznym – wielości form\, technik\, materiałów i barw ceramicznych dzieł. Kuratorka wystawy wybrała prace 80 twórców różnych pokoleń. Wśród nich najliczniej są reprezentowani twórcy z Wrocławia – najważniejszego ośrodka ceramiki artystycznej w Polsce. Nie brakuje prac ceramików gdańskich oraz artystów z całego świata. \nGromadzone przez kolekcjonerkę prace znakomicie odzwierciedlają rozwój ceramiki jako dyscypliny artystycznej w ciągu sześćdziesięciu lat\, jak również potencjał\, jaki ma ona w sobie. Jej uniwersalność widoczna jest choćby w rozmaitości ceramicznych prac\, gdzie obok form wywodzących się od tradycyjnych naczyń\, kafli\, drobnych figurek\, pojawiają się obiekty o czysto artystycznym rodowodzie – ceramiczne rzeźby i obrazy. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Anna Marchwicka\, Głowa do góry nogami\,/em> | 2011/2016\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Bente Kluge\, Huśtawka | 2019        \n						 \n					\n\nCeramika od zawsze pełniła funkcję użytkową oraz zdobniczą. W jeleniogórskim ogrodzie Iwony Siewierskiej\, którego namiastkę prezentujemy na wystawie\, ceramiczne formy istnieją jako plenerowe rzeźby\, ale niektóre z nich służą jako ozdobne donice czy oryginalne ceramiczne siedziska i stoły. Pokaz kolekcji dopełnia prezentacja malarstwa i rysunku niektórych spośród artystów ceramików\, stanowiąca tło dla ich ceramicznych rzeźb. \nDaria Kowalewska\, Bez tytułu | 2021\nZ okazji wystawy został przygotowany katalog oraz liczne kulturalne i edukacyjne wydarzenia: panel dyskusyjny\, spotkania z kolekcjonerką\, oprowadzenia kuratorskie i zajęcia edukacyjne. \nKOLEKCJA \nGromadzony od 1987 roku zbiór liczy ponad 600 obiektów. Składają się nań prace 150 artystów polskich i zagranicznych. W kolekcji znajdują się dzieła najważniejszych dla polskiej ceramiki unikatowej twórców\, m.in. prace Krystyny Cybińskiej\, Bronisława Wolanina\, Henryka Luli\, Janiny Karczewskiej-Koniecznej\, Ireny Lipskiej-Zworskiej\, Władysława Garnika\, Mirosława Kocińskiego\, Grażyny Płocicy\, a także uznanej rzeźbiarki Elżbiety Grosseovej czy hiszpańskiego artysty Ivana Prieto. \nBronisław Wolanin\, Bez tytułu (obraz porcelanowy złożony z czterech części) | 1995\nDo tej pory kolekcja Iwony Siewierskiej była prezentowana na trzech wystawach w Polsce: w Galeriach BWA we Wrocławiu i Jeleniej Górze oraz na Zamku Książ (w 2012 roku)\, a także na dwóch wystawach zagranicznych w Instytucie Polskim w Pradze i w Bratysławie (w latach 2013–2014). Wystawom towarzyszyły katalogi. \nPrace z kolekcji są też często wypożyczane na wystawy do różnych instytucji (m.in. Muzeum Porcelany w Wałbrzychu i Muzeum Ceramiki w Bolesławcu\, ASP w Gdańsku\, ASP we Wrocławiu). \nO kolekcji pisały m.in.: niemieckie czasopismo poświęcone ceramice „Neue Keramik” (artykuł prof. Grażyny Płocicy z 2016 roku pt. Kolekcja ceramiki\, czyli przemiana przez sztukę) i Portal „Rynek i Sztuka” (Desenie\, które maluje ogień: wywiad z Iwoną Siewierską\, kolekcjonerką ceramiki i założycielką Fundacji UNIKAT\, z roku 2012). W ubiegłym roku wywiad z właścicielką kolekcji zamieścił magazyn „Czas na Wnętrze” (Kolekcja emocji). \nKolekcja Iwony Siewierskiej od czasów pierwszej prezentacji regularnie rozrasta się w skali i zasięgu. Budowana jest przez jej właścicielkę z wielką świadomością\, znawstwem tajników technologicznych i odwagą prezentowania własnego gustu. Niemalże wszystkie prace ceramiczne pochodzą od artystów\, z którymi kolekcjonerka jest zaprzyjaźniona i utrzymuje dobre relacje towarzyskie. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Bożena Sacharczuk\, Muszla |  2012\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Henryk Lula\, Muszla biała |  2014\n						 \n					\n\nOrganizacja wystaw rzeźby ceramicznej jest okazją do promocji i popularyzacji tej najbardziej niszowej dziedziny sztuki\, dlatego chcemy pokazać ją w nowej\, aktualnej odsłonie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kolekcja-czyli-wybor-unikaty-ze-zbiorow-iwony-siewierskiej/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Sztuki Nowoczesnej\, ul. Cystersów 18\, Gdańsk\, Pomorskie\, 80-330 \, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/09/Kolekcja-czyli-wybor-baner.jpg
GEO:54.4110081;18.5571058
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Sztuki Nowoczesnej ul. Cystersów 18 Gdańsk Pomorskie 80-330  Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Cystersów 18:geo:18.5571058,54.4110081
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211002
DTEND;VALUE=DATE:20220110
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211006T124525Z
LAST-MODIFIED:20211006T124525Z
UID:17190-1633132800-1641772799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Moja matka\, moja córka
DESCRIPTION:Moja matka\, moja córka \n02 października 2021 r. – 09 stycznia 2021 r.\n BWA Krosno\n Kuratorki: Agnieszka Bartak-Lisikiewicz i Magdalena Ujma \nWystawa Moja matka\, moja córka\nWystawa poświęcona jest matkom i córkom. Biorą w niej udział artystki współczesne\, których doświadczenie macierzyństwa i bycia córką\, przekłada się na uprawianą przez nie sztukę. Opowiadają one o własnych doświadczeniach\, o rodzinnej wspólnocie kobiet i o twórczości. Czy bliskie sobie kobiety wspierają się w byciu artystkami? Czy rozumieją artystyczne aspiracje swoich babć\, mam\, córek\, wnuczek? Czy role społeczne kolidują z tworzeniem sztuki? Czy matka-artystka i córka-artystka mogą żyć ze sobą w zgodzie? Czy mogą żyć w poczuciu spełnienia i bez poczucia winy? \nAneta Grzeszykowska\, Franciszka | 2018\nWzajemne relacje matek i córek rzadko są tematem dzisiejszej kultury. Postacie bliskich sobie kobiet otacza sfera społecznych oczekiwań dyktujących im jak powinna wyglądać ich ścieżka życiowa i jak mają zachowywać się wobec siebie. Bycie artystą często\, choć nie zawsze\, oznaczało wyłamanie się z sieci norm i reguł\, macierzyństwo natomiast\, jako tradycyjna kobieca rola\, może kolidować z uprawianiem sztuki. Jak można pogodzić macierzyństwo ze sztuką? Na wystawie opowiadamy o intensywnych\, lecz i trudnych relacjach\, jakie układają się między spokrewnionymi ze sobą kobietami-artystkami. \nWystawa składa się z dzieł zaproszonych artystek oraz z projekcji zarejestrowanych wcześniej rozmów. Rozmowy zostały przeprowadzone w czasie pandemii\, od stycznia do marca 2021\, za pomocą komunikatorów internetowych i dostępne są do obejrzenia na stronach: \nhttp://bwakrosno.pl/aktualnosc-357-moja_matka_moja_corka.html \nArtystki:\nBettina Bereś\, Dorota Bernacka\, Alicja Bielawska\, Dominika Borek\, Agnieszka Drwal-Dziurawiec\, Pola Dwurnik\, Teresa Gierzyńska\, Aneta Grzeszykowska\, Dorota Hadrian\, Zuzanna Janin\, Zofia Karpowicz\, Barbara Kasprzycka-Łosiak\, Bogdana Ligęza-Drwal\, Justyna Łuczaj-Salej\, Cecylia Malik\, Małgorzata Markiewicz\, Barbara Porczyńska\, Katarzyna Sobczuk\, Teresa Starzec\, Agula Swoboda\, Klaudia Urbanek-Kękuś\, Marta Wojciechowska
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/moja-matka-moja-corka/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/moja-matka-moja-corka.png
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211007
DTEND;VALUE=DATE:20220110
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20210909T142420Z
LAST-MODIFIED:20210909T142420Z
UID:16983-1633564800-1641772799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Hege Lønne
DESCRIPTION:Hege Lønne \n07 października 2021r. – 09 stycznia 2021 r.\n Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki\n Kuratorzy: Michał Jachuła i Maria Rubersz \nHege Lønne\, Kom\, 2001\, UKS Biennale\, Oslo/Mjøsa\nWystawa Hege Lønne\, artystki norweskiej związanej z Polską\, prezentuje rzeźby\, instalacje\, prace wideo oraz dokumentację działań artystycznych z różnych okresów jej twórczości. Ekspozycję uzupełniają niepublikowane fotografie Warszawy — barwne slajdy z okresu transformacji lat 80. i 90. XX wieku oraz filmy animowane. Najstarsze z prac na wystawie — rzeźby wykonane w Norwegii i w Polsce w latach 80. — są efektem eksperymentowania zarówno z materiałem\, jak i medium rzeźby. Wpisują się w pojęcie rzeźby rozszerzonej — rzeźbiarskich działań performatywnych oraz otwartych układów rzeźbiarskich zapisanych na seriach fotografii. Główną oś wystawy stanowią rzeźby tworzone autorską metodą pracy z gipsem. W wielu swoich realizacjach artystka\, zafascynowana Europą Środkowo-Wschodnią\, przyglądała się Polsce oczami przybysza. \nHege Lønne (1961–2018) mieszkała i tworzyła między Polską a Norwegią\, czerpiąc inspiracje z tych dwóch odmiennych kręgów kulturowych. Studiowała w Kunstakademiet w Trondheim\, a następnie w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie\, w pracowniach Jerzego Jarnuszkiewicza i Grzegorza Kowalskiego. Debiutowała wystawą indywidualną w Galerii Foksal w 1986 roku. Od początku swojej kariery artystycznej konsekwentnie zajmowała się rzeźbą i instalacją. W ramach debiutu w Polsce pokazała m.in. rzeźbiarskie i reliefowe prace z betonu i stali komponowane jako instalacje\, których układ przestrzenny zmieniał się w trakcie wystawy. W latach 80. eksperymentowała z materiałem\, formą i przestrzenią\, czemu towarzyszyło eksponowanie samego procesu twórczego rozumianego jako postawa konceptualna. Lata 90. to czas pracy z seriami krajobrazów\, najczęściej wykonywanych w gipsie\, z przedstawieniem zróżnicowanych formacji terenu. Artystka komponowała z takich modułów przestrzenne pejzaże i prezentowała je na podestach i półkach\,. Niekiedy w krajobraz włączała obiekty —np. śpiwór\, termos\, pocztówki z gór Norwegii. Obok gór kluczową rolę w jej twórczości odgrywał motyw lasu. \nHege Lønne od lat 90. podejmowała tematykę ekologii — jeden z najbardziej palących problemów współczesności. W wielu realizacjach artystki\, m.in. w interwencjach w obrębie przekształconego przez człowieka naturalnego krajobrazu\, wybrzmiewają tematy relacji człowiek–natura\, globalnego ocieplenia\, procesów geologicznych czy bogactwa zasobów naturalnych. Pełna tajemnic natura jawi w nich jako nieokiełznana siła\, którą człowiek za wszelką cenę próbuje sobie podporządkować. Twórczość Lønne\, którą przypomina wystawa w Zachęcie\, jest głosem w sprawie zachowania równowagi między egoistycznym działaniem ludzi i funkcjonowaniem planety.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/hege-lonne/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/09/Hege-Lønne.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211008
DTEND;VALUE=DATE:20220201
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211114T135352Z
LAST-MODIFIED:20211114T135352Z
UID:17412-1633651200-1643673599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Taniec życia. Taniec śmierci
DESCRIPTION:Taniec życia. Taniec śmierci \n8 października 2021 – 31 stycznia 2022\n Muzeum Podlaskie w Białymstoku |\n Ratusz w Białymstoku \nObraz wotywny J.K. Branickiego Ukrzyżowanie w klasztorze Dominikanów w Krakowie | XVIII w.\,\nOd śmierci przedstawiciela rodu Branickich herbu Gryf\, Jana Klemensa Branickiego\, minęło 250 lat. Jest to pretekst\, a zarazem bardzo dobra okoliczność do ekspozycji niepokazywanych wcześniej pamiątek\, dokumentów oraz zabytków archeologicznych związanych z Hetmanem. \nŻYCIE | Jan Klemens Branicki\, jeden z najzamożniejszych ówcześnie magnatów i fundator miasta Białegostoku\, prowadził aktywną działalność w wielu dziedzinach. Dzięki swojej pozycji oraz koneksjom rodzinnym był związany z najważniejszymi postaciami ówczesnej Polski i Europy\, artystami i politykami. Izabela Branicka z Poniatowskich\, żona Hetmana\, siostra ostatniego króla Polski\, angażowała się nie tylko w życie miasta\, ale i politykę kraju. \nFragment ornatu ufundowanego przez Barbarę z Szembeków\, drugą żonę Jana Klemensa Branickiego do kościoła Dominikanów w Choroszczy\, Archiwum i Muzeum Archidiecezjalne w Białymstoku\nHistoria Hetmana\, jaką znamy\, pomogła kuratorkom zbudować wystawę Taniec życia | Taniec śmierci. Wystawa podkreśla najważniejsze wartości baroku\, a za tym wartości sarmaty\, jakim niewątpliwie był Jan Klemens Branicki. \nŚMIERĆ | Śmierć\, codzienna towarzyszka życia obywateli nowożytnego społeczeństwa polskiego\, stała się jedną z ważniejszych idei sarmackiego „kosmosu”. \nRzeźba Gryf | XVIII w.\, kościół św. Piotra i Pawła w Krakowie\nSama ekspozycja może być odbierana na wielu płaszczyznach i skłaniać do osobistej refleksji. Jej dwie zasadnicze części to ŻYCIE i ŚMIERĆ. Ten prosty podział jest dość wymowny\, bo to właśnie ŻYCIE i ŚMIERĆ razem trwają\, wirują obok siebie w „tańcu”. Tworząc to zestawienie\, chcemy pokazać\, że ludzie baroku żyli ze świadomością przemijania. Śmierć „towarzyszyła” im na co dzień\, zajmując istotne miejsce w kulturowym systemie wartości. A najbardziej wymowny w tym kontekście jest danse macabre\, topos wyrażający uniwersalność śmierci\, wobec której wszyscy jesteśmy równi.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/taniec-zycia-taniec-smierci/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/11/obraz-wotywny-J.K.-Branickiego-Ukrzyżowanie-.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211015
DTEND;VALUE=DATE:20220419
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211006T121518Z
LAST-MODIFIED:20211006T121518Z
UID:17177-1634256000-1650326399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Biografie (nie)autoryzowane
DESCRIPTION:Biografie (nie)autoryzowane.\n Szczepan Mucha\, Maria Wnęk i Marianna Wiśnios \n15 października 2021 r. – 18 kwietnia 2022 r.\n Muzeum Śląskie w Katowicach\n Kurator: Magdalena Łuków vel Broniszewska \nWystawa Biografie (nie)autoryzowane\n„Cudak”\, „dziwak”\, „odmieniec”\, „wariat” – z takimi bolesnymi określeniami spotykali się twórcy\, którym poświęcono wystawę Biografie (nie)autoryzowane. Powodem\, dla którego słyszeli te raniące określenia\, były potrzeby artystyczne stojące w opozycji do pewnego ugruntowanego w społeczeństwie wzoru życia i zachowywania się. Bohaterowie wystawy Szczepan Mucha\, Maria Wnęk i Marianna Wiśnios należą do artystów pogranicza sztuki ludowej. Wiejskie pochodzenie w opinii ich najbliższego otoczenia było kategorycznym determinantem zakresu obowiązków i wynikającego stąd modelu egzystencji. Artyści ci swoim „osobliwym” zachowaniem\, „nienaturalnymi” pasjami oraz odmiennymi gustami estetycznymi nie wpisywali się w ramy\, w których chciano ich osadzić. Możliwość bycia w pełni sobą odkrywali w procesie artystycznym: efemerycznym i uprawianym pod osłoną nocy\, jak w przypadku Wiśnios\, oraz śmiałym\, kategorycznym\, a nawet światoburczym i oszczerczym\, jak w przypadku Muchy i Wnęk. \nWystawę poświęcono trojgu artystom\, jednakże zaprezentowany w niej problem ma uniwersalny charakter i dotyczy wielu twórców. Wybór tych osobowości twórczych nie był przypadkowy: ich życiorysy są tak ciekawe\, tak pełne wewnętrznego napięcia\, widocznego skądinąd w ich pracach\, że postanowiono uczynić z nich reprezentantów tego zagadnienia. \nW Szczepanie Musze potrzeba tworzenia zrodziła się w wyniku tragicznego momentu w jego życiu: został posądzony o kłusownictwo i trafił na kilka miesięcy do więzienia. Powrócił stamtąd odmieniony\, pełen słusznego żalu. Postanowił rzeźbić: pracę rozpoczął od płotu okalającego dom. Ustawił na swoim podwórku wysokie na ponad dwa metry „straszki podwórzowe”\, w otoczeniu domu\, a także na jego szczycie i w oknach umieścił diabły i roznegliżowane postacie kobiet i mężczyzn dumnie eksponujących miejsca intymne. Doskonale wiedział\, że jego prace będą szokować i że w ten sposób rzuci wyzwanie światu\, który sprzysiągł się przeciwko niemu. Pragnieniem Muchy było stworzenie przestrzeni „na własnych zasadach” oraz zniechęcenie społeczeństwa do kontaktu\, a przez to odizolowanie się od życia wsi\, która na twórczość Muchy reagowała podśmiewywaniem się. \nZ równie tragicznym życiorysem mamy do czynienia w przypadku Marii Wnęk. Ta sądecka malarka zaliczana do najważniejszych osobistości art brut uważała\, że sąsiedzi zmówili się przeciwko niej. W swoim malarstwie oraz w tekstach w nim zawartych komentowała poczynania otoczenia\, a ponieważ uważała się za boskiego posłańca\, kategorycznie wypowiadała się o całej ludzkości\, przekazywała zsyłane jej przez święte postacie upomnienia i prezentowała apokaliptyczne wizje kary. Była osobą psychicznie chorą i świat odbierała w sposób właściwy dla tej choroby. \nLos nie oszczędził także ostatniej bohaterki wystawy – Marianny Wiśnios. Malarka ta od najmłodszych lat cierpiała z powodu swojej pasji: lubiła malować i czyniła to przy każdej nadarzającej się okazji. Miewała także widzenia\, które podobno się sprawdzały. Nazywano ją „cudakiem” albo „czarownicą”\, a nawet „cyganichą”\, bo ciemnymi włosami odznaczała się na tle reszty rodzeństwa. Gdy była dorosła\, jeden z synów poprosił ją o pomoc przy odrobieniu pracy domowej z rysunków. Praca została pochwalona przez nauczycielkę i to sprawiło\, że Wiśnios powróciła do swojej pasji. Ponieważ prace rozwieszała w domu\, a sąsiedzi przychodzili\, by korzystać z usług fryzjerskich jej męża\, szybko rozniosło się we wsi o „fanaberiach” pani Wiśnios. Nazywano ją „odmieńcem”\, a gdy szła przez wieś\, kpiono\, że „idzie malarz”. Ona natomiast była głucha na ludzkie gadanie i by mieć święty spokój\, kryła się z malarstwem. Malowała nocami\, półprzytomna ze zmęczenia. Często podejmowała temat męczeńskiej śmierci Chrystusa\, widząc w nim oraz w bolejącej Matce Bożej własny los. \nWymienieni artyści nigdy nie zarzucili aktywności twórczej\, działali mimo przykrości\, jakich doświadczali z powodu pasji. Tu odnajdywali siebie\, realizowali swoje pragnienie\, zmagali się z trudami życia\, przepracowywali traumy. Za pomocą swojej sztuki komunikowali się ze społeczeństwem\, przekazywali swoje stanowisko wobec pewnych kwestii\, sztuka była miejscem ich rozważań filozoficznych czy teologicznych. To właśnie przez sztukę opowiadali o swoim cierpieniu\, jednak chcących wziąć udział w tym dialogu nie znajdowali wśród najbliższej społeczności\, ale na zewnątrz\, na przykład podczas wernisaży ich prac czy podczas kontaktów z prywatnymi kolekcjonerami. \nWystawa prezentuje prawie 100 dzieł trojga twórców. Mimo że dotyczy artystów wywodzących się ze wsi i żyjących w połowie ubiegłego stulecia\, ma charakter uniwersalny i ponadczasowy. Mucha\, Wnęk i Wiśnios stali się rzecznikami zagadnienia\, które jest żywe po dzień dzisiejszy: potrzeby życia na własnych zasadach bez wizji wykluczenia czy pogardy dla inności.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/biografie-nieautoryzowane/
LOCATION:Muzeum Śląskie w Katowicach\, ul. T. Dobrowolskiego 1\, Katowice\, 40-205\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/biografie-nieautoryzowane.jpg
GEO:50.263513;19.034888
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Śląskie w Katowicach ul. T. Dobrowolskiego 1 Katowice 40-205 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. T. Dobrowolskiego 1:geo:19.034888,50.263513
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211015
DTEND;VALUE=DATE:20220131
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211022T100729Z
LAST-MODIFIED:20220207T160800Z
UID:17313-1634256000-1643587199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Chopin. Potęga znaku
DESCRIPTION:Chopin. Potęga znaku \n15 października 2021r. – 30 stycznia 2022 r.\n Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie\n Kuratorzy: dr Seweryn Kuter\, Marta Tabakiernik \nWystawa Chopin. Potęga znaku\nPojęcie „stereotyp” oznaczało niegdyś „kopię pierwotnej formy drukarskiej do druku wypukłego”. Od prawie 100 lat\, począwszy od książki Waltera Lippmanna Public Opinion\, termin ten wskazuje na uproszczony i funkcjonujący w świadomości społecznej\, zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości. Oba znaczenia uzupełniają się w kontekście wystawy Chopin. Potęga znaku\, na której prezentujemy ikonografię chopinowską\, obiekty historyczne\, przedmioty codziennego użytku\, obrazy\, rzeźby i rzemiosło artystyczne\, będące zróżnicowanymi świadectwami recepcji wizerunku Chopina. \nMyśląc „Chopin”\, składamy wyobrażenie o kompozytorze z licznych warstw i interpretacji. Proces ten można porównać do metody pracy irańskiego artysty Hadi Karimiego\, tworzącego cyfrowe portrety znanych osób w trójwymiarze\, poprzez obróbkę i renderowanie dostępnych źródeł ikonograficznych. Od kiedy w 2020 roku w mass-mediach pojawiła się informacja o „realistycznym” portrecie Chopina\, prace Karimiego cieszą się olbrzymią popularnością. Zdaniem wielu komentatorów\, jego Chopin wygląda jak żywy\, a sugestywna wizualizacja wypiera z naszej świadomości czarno-białe wizerunki z dagerotypów. Artysta cały czas udoskonala swoją grafikę – jesienią 2021 opublikował w mediach społecznościowych trzecią wersję portretu\, którą opracował dzięki dostępności lepszej jakości materiałów wyjściowych. Występujące w sztuce i popkulturze wizerunki Chopina są często także przetworzeniami\, remiksami\, a może wręcz swoistymi renderami różnych modeli ikonograficznych\, zaczerpniętych choćby z portretów Ary Scheffera\, dagerotypu Bissona czy pomnika w Łazienkach Królewskich. Multiplikowanie i przetwarzanie generuje wciąż nowe znaczenia i nowe interpretacje. Te z kolei przeszły długą drogę od prywatnej przestrzeni salonów do globalnej sieci internetowej. \nWystawa Chopin. Potęga znaku\nTytułowy „znak” wskazuje na oderwanie od podmiotu\, na zastąpienie i odwrócenie perspektywy. Eksplorujemy więc zjawisko Chopina jako marki – gdy jego nazwisko firmuje towary\, a kultura przeplata się z potrzebami rynku. Kicz\, obecny w sferze gadżetów i pamiątek\, w przypadku Chopina (człowieka niezwykle wrażliwego i mającego wysublimowany gust) razi i zgrzyta. W związku z ochroną wizerunku kompozytora – na zasadzie ochrony dóbr osobistych osoby żyjącej – Narodowy Instytut Fryderyka Chopina udziela producentom licencji\, po uprzedniej weryfikacji jakości przedstawianych przez nich produktów. Łączenie ikon kultury z komercją może bowiem prowadzić do absurdów\, jak w przypadku Mozarta\, gdy jego nazwiskiem firmowane są nawet…wędliny. \nZnak funkcjonuje jako szczególna\, uproszczona konstrukcja wizualna. Na wystawie rozważamy elementy składowe znaku „Chopin”\, takie jak charakterystyczny profil\, obrys głowy\, klawiatura\, nuty\, podpis. Nasze rozpoznawanie polega na identyfikacji podobieństw i różnic. Prezentujemy na przykład nowo zakupione do zbiorów Muzeum portrety autorstwa Edwarda Dwurnika\, które nie odnoszą się wprost do żadnego pierwowzoru ikonograficznego\, choć bazują na sugestywnym interpretowaniu profilu kompozytora\, czy portret autorstwa Leona Urbańskiego – projekt logotypu chopinowskiego – będący przetworzeniem za pomocą efektu rastra wizerunku namalowanego przez Delacroix. \nSzczególną gratką dla miłośników Chopina będzie ekspozycja jego portretu pędzla Ary Scheffera (własności Muzeum Dordrechtu)\, który stał się podstawą do licznych przetworzeń. Do tego „archetypu” nawiązali m.in. Jarosław Przybylski\, Jerzy Sacha\, Marcin Maciejowski i Agata Peperski. Masowo rozpowszechniony był również na banknocie 5000 zł emitowanym w latach 80. XX wieku. \nZadajemy sobie więc pytanie – za artystą Jarosławem Kapuścińskim: „Gdzie jest Chopin?”. Intermedialna kompozycja o tym tytule powstała w 2010 roku. W Muzeum Chopina zaprezentowana będzie po raz pierwszy\, w dostosowanej do potrzeb ekspozycji wersji – instalacji. Warstwę muzyczną stanowią w niej rekompozycje wybranych preludiów z op. 28. Kapuściński zinterpretował je na nowo\, posługując się charakterystycznymi dla danych preludiów „esencjami” – motywami\, muzycznymi gestami\, które poddane są przetworzeniom\, powtórzeniom\, modyfikacjom jakościowym i ilościowym. To działanie współgra z tytułem dzieła i stanowi przestrzeń do gry z percepcją odbiorcy – czasem Chopin jest bliższy\, czasem dalszy. Rozpoznajemy i identyfikujemy konkretne fragmenty\, po czym jesteśmy z nich wytrącani\, tracimy Chopina z oczu (i uszu). \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Montaż wystawy Chopin. Potęga znaku\, fot. J. Mozolewski /NIFC\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Montaż wystawy Chopin. Potęga znaku\, fot. J. Mozolewski /NIFC\n						 \n					\n\nPreludia Chopina mogą też stanowić klucz do odczytania całej wystawy. Poszczególne jej sekcje można porównać do zróżnicowanych miniatur z opusu 28. Ten cykl uznawany jest za mikrokosmos jego twórczości i nie bez powodu został wybrany na pejzaż dźwiękowy Sali Osobowość na ekspozycji stałej naszego Muzeum. Cały cykl charakteryzuje się jednością w różnorodności – poszczególne utwory spaja dostrzeżona i opisana przez muzykologów struktura interwałowa. Na wystawie Chopin. Potęga znaku mamy do czynienia z mikroekspozycjami. Skupiają się one wokół konkretnych tematów\, można je oglądać niezależnie lub właśnie jako całość – tak jak słuchamy cyklu Preludiów op. 28 Chopina. W ramach tych sekcji występuje temat wizerunku na przedmiotach\, w medalierstwie\, w grafice i rysunku\, w malarstwie. Na koniec spróbujemy oderwać się od przedstawieniowości – we wspomnianej pracy Jarosława Kapuścińskiego portret Chopina nie pojawi się ani razu. Usłyszymy też\, jak uczestnicy Konkursu Chopinowskiego wymawiają imię i nazwisko kompozytora\, jak zmienia się jego brzmienie w zależności od języka\, wreszcie – jak ogromny zasięg ma jego oddziaływanie. \nSam kompozytor\, i jako człowiek\, i jako artysta\, łączył w sobie przeciwieństwa. Przełożyło się to na recepcję jego muzyki\, życia czy osobowości – tak zróżnicowaną\, niekiedy przyprawiającą o zawrót głowy. Jak pisał Stefan Kisielewski: „Chopin jest jak ów magiczny przedmiot\, mający w każdym zwierciadle różne odbicie”. W tych różnorodnych zwierciadłach współczesnej kultury znajdujemy nie tylko odbicia Chopina\, ale i ludzkich potrzeb\, oczekiwań i wartości.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/chopin-potega-znaku/
LOCATION:Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie\, ul. Okólnik 1\, Warszawa\, 00-368\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/Chopin.-Potega-znaku-gl.jpg
GEO:52.236664516647;21.02293449767
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie ul. Okólnik 1 Warszawa 00-368 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Okólnik 1:geo:21.02293449767,52.236664516647
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211015
DTEND;VALUE=DATE:20220228
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211022T104059Z
LAST-MODIFIED:20211022T104059Z
UID:17329-1634256000-1646006399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Zilustrowane Tatry. Rysunki i grafiki ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego
DESCRIPTION:Zilustrowane Tatry.\n Rysunki i grafiki ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego \n15 października 2021 r. – 27 lutego 2021 r.\n Muzeum Tatrzańskie |\n Galeria Sztuki w willi Oksza \nEmanuel Kronbach\, Widok miasta Nowy Targ w obwodzie sądeckim z Karpatami w tle | 1815 r.\nWystawa prezentuje grafiki i rysunki ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego\, tworzone na potrzeby wydawnictw opiewających piękno górskich widoków i datowanych od początku XIX wieku po wybuch I wojny światowej. \nWydawnictwa krajoznawcze opatrzone ilustracjami polskich Tatr zaczęły powstawać w pierwszej połowie XIX wieku. Najstarsze przedstawienie Tatr od strony północnej wiąże się z początkiem odkrywania tych gór przez Polaków: okres ten otwierają wyprawy Stanisława Staszica. W 1815 roku Staszic wydaje drukiem „O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski”\, z trzema ilustracjami opartymi na jego opisach\, ale również i szkicach. Jedną z nich była panorama „Tatry z strony Polski”. Do jej narysowania Staszic wybrał Zygmunta Vogla\, utalentowanego artystę warszawskiego. Panorama Vogla\, czy też jej miedziorytnicza wersja autorstwa francuskiego malarza i rytownika Louisa-Pierre’a Baltarda\, ilustrowała odczyty Staszica o Karpatach. Jednak Vogel\, mimo iż podróżował dużo i często\, na Podhale prawdopodobnie nigdy nie dotarł – góry znał tylko z opisu i szkiców Staszica. Panorama w tej książce\, chociaż stworzona w celach poznawczych\, ma wiele walorów artystycznych. Powstał urzekający krajobraz pełen malowniczych szczegółów\, z widniejącymi na horyzoncie fantastycznymi szczytami górskimi. Zdaniem Walerego Goetla rysunek Vogla ma wręcz rangę pierwszej artystycznej interpretacji polskich Tatr\, tego „jednego z najpiękniejszych widoków w Europie”. \nNa Podhale przybył natomiast Emanuel Kronbach\, by uatrakcyjnić swoje dzieło barwnymi litografiami wykonanymi własnoręcznie na podstawie rysunków z natury. W zamierzeniu planował opisać całą Galicję\, ostatecznie jednak wydał tylko część pierwszą z obwodem sądeckim\, zawierającą i tatrzańskie krajobrazy. Prezentujemy je na wystawie: ich forma jest bajkowa z nutą idealizmu. Podobne do Kronbacha ujęcie panoramy Nowego Targu z Tatrami w tle zilustrował w swoich litografiach Adam Gorczyński. Zapewne również Bogusz Zygmunt Stęczyński zwiedził wszystkie rysowane przez siebie miejsca\, lecz cechuje je łączenie idealizowanej rzeczywistości z fantazją. \nW 1860 roku Alfred Schouppé wykonał rysunki o tematyce górskiej\, w tym również widok na Nowy Targ z Tatrami na horyzoncie. Twórczość Schouppégo charakteryzują dwa aspekty – realizm i romantyzm. Był on artystą rozmiłowanym w przyrodzie\, z niebywałym kunsztem odtwarzał przede wszystkim drzewa i krzewy. Jak i inni rysownicy\, Schouppé często współpracował z rytownikami – rzemieślnikami odpowiedzialnymi za przygotowanie matrycy z materiału rysunkowego i druk ilustracji. Tak jak w przypadku słynnej panoramy Zygmunta Vogla\, do odbiorcy docierał dopiero owoc owej współpracy. \nWalery Eljasz-Radzikowski był malarzem\, grafikiem\, rysownikiem i wielkim popularyzatorem Tatr. Zasłynął przede wszystkim jako autor „Ilustrowanego przewodnika do Tatr\, Pienin i Szczawnic”\, do którego sam wykonał ilustracje – mapy\, panoramy\, krajobrazy\, sceny z życia górali czy też wizerunki tatrzańskich zwierząt. Artysta ten wykonywał nie tylko ilustracje\, ale również reklamy\, druki okolicznościowe i pocztówki. Na wystawie prezentujemy duży zbiór twórczości Walerego Eljasza-Radzikowskiego: od szkicowych projektów i rysunków po wydruki\, a nawet klocki drzeworytnicze. Na ekspozycji można znaleźć również przykłady tatrzańskich akwafort przyjaciela i mentora Radzikowskiego – Józefa Ignacego Kraszewskiego. \nDo rozbudzenia zamiłowania do tatrzańskich wędrówek przyczyniła się również książka Stanisława Witkiewicza „Na przełęczy. Wrażenia i obrazy z Tatr”. W jej pierwszym wydaniu (w „Tygodniku Ilustrowanym”) pojawiły się autorskie rysunki ilustrujące opowieść. Na wystawie prezentujemy szkice Stanisława Witkiewicza oraz litografie jego prac. \nCzęstym sposobem zarabiania pieniędzy było dla artystów wykonywanie ilustracji do czasopism. Była to niejednokrotnie twarda szkoła rysunku i kompozycji. Wspomniany wcześniej Walery Eljasz-Radzikowski związał się warszawskim periodykiem „Kłosy”\, w którym materiał ilustracyjny można było podzielić na dwa działy: pierwszy to ilustracja artystyczna – reprodukcje dzieł malarskich\, rzeźbiarskich\, ilustracje utworów literackich; drugi zaś to ilustracja dokumentacyjno-reportażowa. Eljasz-Radzikowski przyczynił się również do rozwoju prasy zakopiańskiej – regularnie publikował w „Pamiętniku Towarzystwa Tatrzańskiego”. Natomiast Stanisław Witkiewicz wykonywał ilustracje do „Kłosów”\, „Tygodnika Ilustrowanego”\, a także do czasopism angielskich „Daily Graphic” i „The English Illustrated Magazine”. W tych pismach umieszczał swoje rysunki: pejzaże\, sceny rodzajowe i portrety. \nNa wystawie\, obok widoków polskich Tatr\, znalazły się także przykłady panoram od strony południowej autorstwa twórców węgierskich i austriackich: piękne litografie barwne\, akwatinty\, a nawet wycinki prasowe. \nJako aneks do wystawy prezentujemy pracę z XXI wieku. Klaudia Kot w formie multimedialnego zapisu swoich górskich wędrówek tworzy unikatowy obraz – mapę Tatr\, w której można dostrzec echa dawnych graficznych ilustracji i ślady odkrywców tatrzańskich szlaków sprzed ponad stu lat.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zilustrowane-tatry-rysunki-grafiki-ze-zbiorow-muzeum-tatrzanskiego/
LOCATION:Muzeum Tatrzańskie | Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza\, ul. Zamoyskiego 25\, Zakopane\, Małopolska\, 34-500\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/Emanuel-Kronbach-1778-1861-Widok-miasta-Nowy-Targ.jpg
GEO:49.2886777;19.9663257
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Tatrzańskie | Galeria Sztuki XX wieku w willi Oksza ul. Zamoyskiego 25 Zakopane Małopolska 34-500 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Zamoyskiego 25:geo:19.9663257,49.2886777
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211015
DTEND;VALUE=DATE:20220214
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211124T160602Z
LAST-MODIFIED:20211124T160602Z
UID:17444-1634256000-1644796799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Najwyższej próby! Rzeźbiarze i rzeźby 1. połowy XX w. na Górnym Śląsku
DESCRIPTION:Najwyższej próby!\n Rzeźbiarze i rzeźby 1. połowy XX w. na Górnym Śląsku \n15 października 2021 r. – 13 lutego 2022 r.\n Muzeum w Gliwicach |\n Willa Caro\n Kuratorka: Barbara Andruszkiewicz \nWystawa Najwyższej próby! Rzeźbiarze i rzeźby 1. połowy XX w. na Górnym Śląsku\nPo wielkim sukcesie frekwencyjnym wystawy „Młoda Polska”\, zrealizowanej przez Muzeum w Gliwicach wspólnie z Muzeum Narodowym w Krakowie\, tym razem zapraszamy na wystawę sztuki\, której partnerem jest Muzeum Narodowe we Wrocławiu. To pierwsza ekspozycja\, w ramach której zaprezentowana zostanie twórczość rzeźbiarska artystów działających na Górnym Śląsku w pierwszej połowie XX w.\, zarówno pochodzących z regionu\, jak i przybyszy z dalszych stron\, którzy znaleźli tu swoją drugą ojczyznę. Zobaczymy na niej ponad 50 obiektów – rzeźb\, plakiet\, rysunków (w tym jeden szkicownik) – portrety\, popiersia\, realizacje o charakterze sakralnym… Zgromadzone prace unaocznią\, jak różnorodne i wielonurtowe były tendencje sztuki nowoczesnej 1 połowy XX wieku. Od secesji\, przez ekspresjonizm\, od awangardowego kubizmu\, zachwyconego sztuką ludów pierwotnych\, po art déco. Modernizm ma wiele twarzy\, a na Górnym Śląsku wszystkie one zostały wyrzeźbione w sposób mistrzowski. Kuratorką ekspozycji jest historyczka sztuki z Muzeum Narodowego we Wrocławiu\, Barbara Andruszkiewicz. \nThomas Myrtek\, Głowa młodej kobiety\, fot. Wojciech Rogowicz\, zbiory Muzeum w Gliwicach\nNa naszej najnowszej wystawie znajdą się dzieła Thomasa Myrtka\, Hannesa Breitenbacha\, Kurta Bimlera\, Roberta Bednorza\, Josefa Limburga\, Paula Ondruscha\, Waltera Tuckermanna\, Petera Lippa\, Wilhelma Chludka. Rzeźby\, z których duża część zostanie po raz pierwszy zaprezentowana szerokiej publiczności\, pochodzą ze zbiorów Muzeum w Gliwicach\, Muzeum Narodowego we Wrocławiu\, Muzeum Narodowego w Warszawie\, Muzeum Miejskiego im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej oraz Schlesisches Museum zu Görlitz. Będzie można także zobaczyć prace pochodzące z kolekcji prywatnych. Wszystkim naszym partnerom i dobrodziejom z całego serca dziękuję – powiedział Grzegorz Krawczyk\, dyrektor Muzeum w Gliwicach. \nWystawa nie ogranicza się jednak do dzieł zgromadzonych w muzealnych wnętrzach\, ale stanowi zaproszenie do tego\, by wyruszyć w wędrówkę po górnośląskich miastach\, w których przestrzeni po dziś dzień zachowały się świetne modernistyczne\, rzeźbiarskie realizacje z pierwszej połowy XX wieku. Są to prace tych samych artystów\, których pokazujemy na wystawie w Muzeum w Gliwicach\, ale także innych rzeźbiarzy\, których dzieł z różnych przyczyn nie możemy zaprezentować. Wycieczkę tropami górnośląskiego\, wyrzeźbionego modernizmu\, ułatwi przygotowana ścieżka edukacyjna po Gliwicach\, Rudzie Śląskiej\, Bytomiu i Zabrzu. \nRobert Bednorz\, Spoglądająca\, fot. Arkadiusz Podstawka\, Muzeum Narodowe we Wrocławiu\nPierwsza połowa XX w. to niezwykle fascynujący okres współistnienia wielu nurtów w rzeźbie. Wciąż żywe są\, choć nieco skostniałe\, dziewiętnastowieczne akademizm i realizm\, przez krótki czas na początku wieku króluje secesja\, której sprzeciwi się art déco. Powraca zachwyt nad antykiem\, ale w nowym wydaniu\, inspirowanym teraz sztuką archaiczną\, nieco sztywną i nieporadną\, ale uważaną przez to za bardziej autentyczną. Coraz silniej zaznaczają się nurty modernistyczne\, nie bojące się deformacji czy też skrajnych uproszczeń w celu zwiększenia ekspresji. To wszystko dzieje się także tutaj\, na Górnym Śląsku i jest widoczne w twórczości prezentowanych tu artystów. \nIntensywnie rozwijający się Górny Śląsk był miejscem wielu możliwości dla artystów – mogli liczyć zarówno na mecenat starych rodów szlacheckich\, jak i bogatych\, aspirujących do wyższych sfer przedsiębiorców. Każdy z nich\, niezależnie od klasy społecznej\, pragnął uwiecznić swój sukces i pokazać się potomnym z jak najlepszej strony\, zamawiając okazały portret. Niejednokrotnie sposobem na zapewnienie sobie uznania lub po prostu spokoju duszy były również fundacje o charakterze sakralnym\, w formie ołtarza lub też całej nowej świątyni. Także miejskie i państwowe inwestycje budowlane na tym obszarze oznaczały dla rzeźbiarzy możliwość stworzenia odpowiedniej dekoracji architektonicznej\, podkreślającej charakter i przeznaczenie budynku. \nVonka Jaroslav\, Ogrodnik. Drzewo życia\, fot. Wojciech Rogowicz\, zbiory Muzeum Narodowego we Wrocławiu\nJedynym mankamentem\, który z pewnością przyczynił się do wielu niezrealizowanych marzeń młodych Górnoślązaków o karierze w świecie sztuki był brak funkcjonującej w tym regionie uczelni artystycznej. Najpopularniejszymi kierunkami\, w których mogli się udać ci najwytrwalsi (i z odpowiednimi funduszami) były oczywiście niemieckie stolice sztuki – Berlin i Monachium. Nie należy jednak zapominać o najbliższym ośrodku artystycznym\, przeżywającym rozkwit właśnie w pierwszej połowie XX w. – Wrocławiu. Dlatego istotnym wątkiem w ramach prezentowanej prezentowanej wystawy będą postaci\, a przede wszystkim prace rzeźbiarzy\, którzy na stałe związali się właśnie z tym miastem. Mowa tu o pochodzącym z Grzybowic (Zabrze) Robercie Bednorzu (1882-1973)\, bytomianinie Thomasie Myrtku (1888-1935)\, urodzonym w Starych Siołkowicach na Opolszczyźnie\, a aktywnym w Bytomiu Kurcie Bimlerze (1883-1951). W ramach ekspozycji zobaczymy także praca wciąż zagadkowego\, pochodzącego z Roździenia Hansa Beyssella (1880-1966). Dla pełniejszego obrazu środowiska rzeźbiarskiego\, w którym tworzyli\, uzupełniono ekspozycję dziełami czołowych artystów działających w stolicy Śląska. Dla mnie jako osoby spoza Górnego Śląska a jednocześnie historyczki sztuki interesującej się rzeźbą pierwszej połowy XX w. poznawanie tych artystów było prawdziwą przygodą i mam nadzieję\, że również dla Państwa odkrycie ich twórczości będzie fascynującym przeżyciem. Najbardziej mnie cieszy\, że tak wiele dzieł z tego okresu wciąż istnieje w przestrzeni publicznej górnośląskich miast\, możemy je podziwiać\, ale też i krytykować\, a wreszcie zastanawiać się nad ich historią i historiami artystów\, spod których rąk wyszły. Serdecznie zachęcam więc do wyjścia z muzeum (oczywiście po obejrzeniu naszej wystawy!) i uważnego rozejrzenia się dookoła – mówi kuratorka wystawy\, Barbara Andruszkiewicz.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/najwyzszej-proby-rzezbiarze-rzezby-1-polowy-xx-gornym-slasku/
LOCATION:Muzeum w Gliwicach | Willa Caro\, ul. Dolnych Wałów 8a\, Gliwice\, 44-100\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/11/Najwyzszej-proby-Rzezbiarze.jpg
GEO:50.2954693;18.6673232
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum w Gliwicach | Willa Caro ul. Dolnych Wałów 8a Gliwice 44-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Dolnych Wałów 8a:geo:18.6673232,50.2954693
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211016
DTEND;VALUE=DATE:20220110
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211124T180954Z
LAST-MODIFIED:20211124T180954Z
UID:17479-1634342400-1641772799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Paryż był kobietą
DESCRIPTION:Paryż był kobietą \n16 października 2021 r. – 09 stycznia 2022 r.\n BWA Wałbrzych\n Kurator: Artur Winiarski \nWystawa Paryż był kobietą\nSztuka międzywojennego Paryża daje panoramiczny przegląd przemian społeczno-kulturowych\, których jednym z przejawów były dążenia emancypacyjne kobiet. Jedną z ikon tamtej epoki stała się po latach polska malarka Tamara Łempicka\, której zarówno twórczość\, jak i biografia odzwierciedlały wzorzec nowoczesnej kobiety – a zarazem niepokornej chłopczycy – łamiącej narosłe przez stulecia dotyczące kobiet stereotypy. Bogactwo sztuki międzywojennego Paryża pokazuje\, jak wiele ówczesnych kobiet uczyniło twórczość artystyczną sposobem na życie. Artystki tamtego okresu w sposób pionierski i bez kompleksów rywalizowały z mężczyznami na polu sztuki. Pośród nich wiele ciekawych osobowości związanych jest z Polską: Alicja Halicka\, Mela Muter czy Wanda Chodasiewicz (Nadia Léger). \nWystawa daje wgląd w artystyczną różnorodność epoki\, która splatała różne kierunki\, począwszy od ekspresjonizmu\, postimpresjonizmu\, kubizmu\, art déco czy wreszcie cieszącego się coraz większą popularnością w latach 20. XX wieku klasycyzmu „retour à l’ordre”. Zdecydowaną większość prac stanowią wizerunki kobiet – portrety i akty. Pośród nich są znane modelki szalonych lat dwudziestych: Kiki de Montparnasse\, Aïcha Goblet; aktorki: Stasia Napierkowska i Elizabeth Bergner\, a także wpływowe postacie paryskiej socjety: Misia Godebska-Sert i Helena Rubinstein. \nEkspozycja „Paryż był kobietą”\, która wpisuje się w cykl wydarzeń związanych z ustanowionym przez Miasto Wałbrzych w 2021 Rokiem Kobiet\, została zrealizowana w oparciu o zbiory Marka Roeflera. W spektrum zainteresowań kolekcjonera leży twórczość artystów emigracyjnych\, tworzących na paryskim Montparnassie w pierwszej połowie XX wieku. To zróżnicowane narodowościowo i etnicznie środowisko\, którego znaczną część stanowili artyści z Europy Środkowej i Wschodniej\, często określane jest mianem Szkoły Paryskiej (École de Paris). Na co dzień kolekcja Marka Roeflera jest prezentowana w ufundowanym przez niego Muzeum Villa la Fleur w Konstancinie-Jeziornej.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/paryz-byl-kobieta/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/11/Paryz-Kobieta_plakat.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211017
DTEND;VALUE=DATE:20220110
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211006T145351Z
LAST-MODIFIED:20211006T145351Z
UID:17210-1634428800-1641772799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Polska nad Bałtykiem w plakacie dwudziestolecia międzywojennego
DESCRIPTION:Polska nad Bałtykiem\n w plakacie dwudziestolecia międzywojennego \nWernisaż: 17 października 2021 r.\, godz. \n17 października 2021 r. – 09 stycznia 2022 r.\n Muzeum Narodowe w Poznaniu \nWystawa Polska nad Bałtykiem w plakacie dwudziestolecia międzywojennego\nWystawa skierowana jest do szerokiej publiczności\, przede wszystkim jednak do środowiska osób zainteresowanych polskim plakatem dwudziestolecia międzywojennego i plakatem „morskim” oraz odbiorców związanych z marynarką wojenną i handlową (marynarzy\, historyków itp.). \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Konstanty Maria Sopoćko\, Polskie morze wiecznie naszeM | 1945\, Muzeum Plakatu w Wilanowie\, Oddział MNW\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jadwiga Salomea Hładki\, Święto Morza 29.VI 1935. Budujmy okręty na własnej stoczni | 1935 Muzeum Narodowe Poznaniu\n						 \n					\n\nNa wystawie pokazanych zostanie ponad 30 plakatów z okresu międzywojennego propagujących wydarzenia związane z marynarką wojenną oraz Funduszem Obrony Morskiej i Ligą Morską i Kolonialną. Będą to prace z motywami okrętów i statków\, sylwetek marynarzy itp.\, pokazane w czterech grupach. Pierwszą otwiera plakat akcentujący powrót Polski nad morze i obecność odrodzonego państwa nad Bałtykiem oraz powtórne odzyskanie dostępu do niego w 1945 r. Drugi temat ilustrują plakaty związane z Polską Marynarką Wojenną i Funduszem Obrony Morskiej. Trzeci wątek przypomina działalność Ligi Morskiej i Kolonialnej. Ostatni odnosi się do Gdyni\, budowanych stoczni i żeglugi pasażerskiej. \nPrezentacja\, ze względu na temat\, ma charakter monograficzny i przekrojowy. Takie podejście umożliwia ukazanie w sposób zrównoważony zarówno wartości artystycznej\, jak i dokumentacyjnej ówczesnego plakatu\, ukazującego fragment tamtej rzeczywistości. \nBolesław Surałło\, Budujemy ścigacze! Złóż dar na F.O.M. | 1938\, Muzeum Plakatu w Wilanowie\, Oddział MNW\nObiekty pochodzą zarówno ze zbiorów Galerii Plakatu i Designu Muzeum Narodowego w Poznaniu\, Muzeum Plakatu w Wilanowie Oddziału Muzeum Narodowego w Warszawie\, Muzeum Niepodległości w Warszawie i Muzeum Miasta Gdyni. Ekspozycję wzbogaci bandera z okrętu podwodnego ORP „Orzeł”\, zakupiona ze składek Funduszu Obrony Morskiej\, oraz chorągiew Ligii Morskiej i Kolonialnej z Gniezna (ze zbiorów Muzeum Sztuk Użytkowych Oddziału MNP). Zostaną także zaprezentowane fotografie i pocztówki wydane nakładem LMiK oraz fragmenty kroniki Polskiej Agencji Telegraficznej z 1938 r.\, przedstawiającej okręty podczas ćwiczeń na morzu (ze zbiorów Instytutu Audiowizualnego Filmoteki Narodowej w Warszawie)
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/polska-nad-baltykiem-plakacie-dwudziestolecia-miedzywojennego/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Poznaniu\, Aleje Marcinkowskiego 9\, Poznań\, 61-745\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/Polska-nad-Baltykiem-baner.jpg
GEO:52.4081612;16.9295319
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Poznaniu Aleje Marcinkowskiego 9 Poznań 61-745 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Aleje Marcinkowskiego 9:geo:16.9295319,52.4081612
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211021
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211020T092637Z
LAST-MODIFIED:20220321T150606Z
UID:17279-1634774400-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Helena Bohle-Szacka. Przenikanie
DESCRIPTION:Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\n21.10.2021 – 20.03.2022\nCentralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi \n \n\nCzy o przeżyciach wojennych można mówić wyłącznie przy użyciu martyrologicznej narracji? Nowo otwarta w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi wystawa czasowa „Helena Bohle-Szacka. Przenikanie” jest próbą zmiany tej perspektywy. Mimo że mierzy się z tematami nienawiści i terroru\, które powracają współcześnie\, jest również opowieścią o radości życia mimo wszystko\, o miłości do ludzi i do sztuki\, która pozwala przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. \nHelena Bohle-Szacka\, której losy przybliża wystawa\, była kobietą niezwykłą – artystką\, graficzką\, projektantką mody pracującą dla Mody Polskiej\, Telimeny czy Ledy\, rozpoznawalną także za żelazną kurtyną\, propagatorką polskiej kultury za granicą. W czasach wojny więziona była w obozach koncentracyjnych w Ravensbrück i Helmbrechts\, po 1968 roku w wyniku antysemickich represji zdecydowała się wyemigrować do Niemiec. Jej fascynująca biografia\, naznaczona dramatycznymi przeżyciami wojennymi\, a jednocześnie niesamowita osobowość pełna pasji do życia i otwartości na drugiego człowieka stała się inspiracją dla twórców ekspozycji. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Helena Bohle-Szacka z modelkami\, fot. ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Projekt Heleny Bohle-Szackiej\, fot. ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Projekt Heleny Bohle-Szackiej\, fot. ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n\nCentralną postacią wystawy Helena Bohle-Szacka. Przenikanie jest artystka\, projektantka mody\, graficzka\, ilustratorka\, filantropka i kuratorka związana z Białymstokiem\, Łodzią\, Warszawą i Berlinem. Helena Bohle-Szacka (1928-2011) była Polką o niemiecko-żydowskich korzeniach. Jej polskość była wielokulturową mozaiką\, która w sposób znaczący wpłynęła na jej życie. W czasie II wojny światowej Helenę Bohle więziono w obozach koncentracyjnych w Ravensbrück i Helmbrechts.\nDziedzictwo Bohle-Szackiej i potrzeba jego upamiętnienia stały się punktami wyjścia do stworzenia ekspozycji\, która opowiada nie tylko o przeszłości\, ale także o teraźniejszości i przyszłości\, do których owo dziedzictwo przenika. \nWystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\, fot. HaWa\nPrzenikanie prezentuje przepastne archiwum Heleny Bohle-Szackiej\, które znajduje się w zbiorach Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku\, w miejscu urodzenia artystki. Archiwalia pozwoliły nakreślić jej biografię. Oprócz nich w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi wystawiono rysunki autorstwa Bohle-Szackiej z kolekcji Ewy Czerwiakowskiej\, a także prace Lidii Cankovej i Władysława Strzemińskiego z kolekcji Centralnego Muzeum Włókiennictwa. \nWystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\, fot. HaWa\nCzerwiakowska i Cankova należały do grona najbliższych przyjaciółek Heleny w Berlinie. Strzemiński był jej profesorem i mentorem podczas studiów w Łodzi. Sztuka tego teoretyka i awangardzisty przeniknęła do twórczości i praktyki naukowej Bohle-Szackiej. Wpływy profesora widać zarówno w jej rysunkach\, również tych przedstawiających rzeczywistość obozową\, jak i w projektowanej przez nią modzie. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Rysunek żurnalowy Heleny Bohle-Szackiej\, ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Rysunek żurnalowy Heleny Bohle-Szackiej\, ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n\nZbiory Galerii im. Sleńdzińskich zinterpretowane zostały przez współczesnych artystów i artystki. Przeniknęły do twórczości: Zuzy Golińskiej\, której instalacja jest jednocześnie przestrzenią wystawy\, romskiego artysty Krzysztofa Gila\, który nawiązuje do Porajmos\, autora nowatorskich teledysków i filmów na temat mody Luke Jascza\, twórcy obiektów i sztuki cyfrowej Sebulca oraz projektanta mody Kamila Wesołowskiego. Wystawę dopełniła sztuka Białorusinek: aktywistki i performerki Jany Shostak oraz artystki i projektantki mody Tashy Katsuby. Ich prace komentują trwającą w Białorusi rewolucję i dialogują z postawą Heleny Bohle-Szackiej. Drzwi berlińskiego mieszkania Heleny były zawsze otwarte dla tych\, które i którzy walczyli o wolność\, potrzebowali schronienia\, byli uchodźcami i uchodźczyniami\, tworzyli sztukę. W czasach PRL-u Bohle-Szacka wspierała także „Solidarność”. \nWystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\, fot. HaWa\nPrzenikanie podkreśla również rolę i zasługi Heleny Bohle-Szackiej (dawniej Urbanowicz) w kształtowaniu kulturowego i gospodarczego dziedzictwa powojennej Łodzi. Krystian Berlak\, projektant plakatu i folderu\, zwraca na przykład uwagę na łódzki charakter stylu graficznego Bohle-Szackiej. Dostrzegł go w książkach i broszurach zaprojektowanych przez artystkę w Berlinie. Wystawa przywraca pamięć o łodziance zasłużonej dla polskiej i europejskiej kultury. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\,  fot. HaWa\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\,  fot. HaWa\n						 \n					\n\n\nArchiwalne fotografie Heleny Bohle-Szackiej pochodzą ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku. Fotografie z wystawy – HaWa.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/helena-bohle-szacka-przenikanie-cmwl/
LOCATION:Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi\, Piotrkowska 282\, Łódź\, 93-034\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/Przenikanie_plakat.jpg
GEO:51.745208;19.461982
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi Piotrkowska 282 Łódź 93-034 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Piotrkowska 282:geo:19.461982,51.745208
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211022
DTEND;VALUE=DATE:20220429
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211018T112031Z
LAST-MODIFIED:20230509T112052Z
UID:17267-1634860800-1651190399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ukryte oblicze. Gaon z Wilna
DESCRIPTION:Ukryte oblicze. Gaon z Wilna\n 22.10.2021 – 27.02.2022\nwystawa przedłużona do 28.04.2022\nŻydowski Instytut Historyczny\nim. Emanuela Ringelbluma \n \n\nRafael Lewin\, Stara synagoga w Wilnie\, ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego\nUkryte oblicze. Gaon z Wilna to nowa wystawa czasowa w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma\, poświęcona jednemu z najwybitniejszych żydowskich uczonych\, zwanemu Gaonem\, czyli Geniuszem. Ekspozycja będzie okazją do przybliżenia szerszej publiczności duchowości judaizmu oraz historii\, obecności i wpływu mniejszości żydowskiej na kulturę Rzeczypospolitej. \nPrzez całe życie cieszył się wielkim autorytetem\, chociaż nigdy nie pełnił żadnych oficjalnych urzędów. Elijahu ben Szlomo Zalman (1720–1797)\, znany powszechnie jako Gaon z Wilna\, już za życia otaczany był czcią i uznaniem. Kojarzony jest przede wszystkim jako przeciwnik chasydów\, ale warto wiedzieć\, że to pod wpływem Gaona rozwinęło się nowoczesne szkolnictwo religijne. \nLitografia przedstawiająca Gaona z Wilna\, wyd. M. Dancigerkron\, Warszawa 1885 r.\, ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego\nNa wystawie prezentowane są między innymi starodruki ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego\, na co dzień przechowywane w magazynie bibliotecznym. To wyjątkowa okazja\, by obejrzeć rzadko prezentowane zabytki wysokiej klasy. \nPrzygotowana przez ŻIH wystawa Ukryte oblicze. Gaon z Wilna dzięki prezentowanym starodrukom\, rycinom i dziełom sztuki będzie okazją do poznania fascynującego świata litewskich żydów\, chasydyzmu i mistycyzmu. Ekspozycji towarzyszy też bogaty program wydarzeń towarzyszących skierowany do różnorodnych grup odbiorców. Zapraszamy między innymi na spotkania online o kabale\, legendach o Gaonie\, czy żydowskim Wilnie\, a także bezpłatne oprowadzania po wystawie w wybrane wtorki i niedziele. Po raz pierwszy zaprosimy także do niedostępnych dla zwiedzających przestrzeni\, pracowni digitalizacji\, konserwacji i Biblioteki\, gdzie będzie można zapoznać się z kulisami pracy muzealników i muzealniczek. \n\nKuratorzy: Marta Kapełuś we współpracy z zespołem naukowym\nZespół naukowy: dr Magdalena Bendowska\, dr hab. Jan Doktór\, dr hab. Anna Michałowska-Mycielska\, dr Larisa Lempertienė\, prof. Jurgita Verbickienė \nTeksty na wystawie: dr Magdalena Bendowska\, dr hab. Jan Doktór\, dr. hab Anna Michałowska-Mycielska\, dyr. Monika Krawczyk \nKoordynacja projektu: Marta Kapełuś\, Franciszek Bojańczyk\nRedakcja: Przemysław Batorski\, Marta Wojas\nTłumaczenie: Zofia Sochańska\nOpracowanie graficzne: Bartosz Tymosiewicz\nProjekt aranżacji: Aneta Faner\nOpieka konserwatorska: Violetta Bachur\nPatronat honorowy: Ambasady Republiki Litewskiej w Rzeczpospolitej Polskiej\nPartnerzy: Biblioteka Narodowa w Warszawie\, Litewska Biblioteka Narodowa im. Martynasa Mažvydasa\, Społeczność Żydowska na Litwie\, Państwowe Muzeum Żydowskie im. Gaona w Wilnie\, Litewski Instytut Kultury\nPatronat medialny: TVP Historia\, TVP Kultura\, Histmag.org\, Niezła Sztuka\nWięcej informacji »
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ukryte-oblicze-gaon-z-wilna/
LOCATION:Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma\, ul. Tłomackie 3/5\, Warszawa\, 00–090\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/ukryte-oblicze-zih-plakat.jpg
GEO:52.24446860235;21.002706782325
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma ul. Tłomackie 3/5 Warszawa 00–090 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Tłomackie 3/5:geo:21.002706782325,52.24446860235
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211022
DTEND;VALUE=DATE:20220110
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211021T113433Z
LAST-MODIFIED:20220207T160740Z
UID:17284-1634860800-1641772799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:BaŁUTy tożsamości. Kontynuacja
DESCRIPTION:BaŁUTy tożsamości. Kontynuacja\n Galeria Bałucka\n wernisaż: 22.10\, godz. 18.00\n 23.10.2021 – 09.01.2022\n kuratorka: Małgorzata Dzięgielewska \nArtyści: Piotr Ciesielski\, Barbara Kaczorowska\, Bartłomiej Michalski\, Piotr Pasiewicz\, Magdalena Walczak\, Łukasz z Bałut\, Katarzyna Zimna\, Julia Żuwalska \n \n\nMagdalena Walczak\, Płaszcz z cyklu Utraty | 2016\, fot. materiały organizatora\nProjekt „BaŁUTy tożsamości” stanowi kontynuację wystawy\, która miała miejsce latem 2019 roku w Galerii Bałuckiej. Wówczas swoje prace zaprezentowało ośmioro artystek i artystów\, którzy wypowiedzieli się przy pomocy różnych mediów na temat zarówno trudnej XX-wiecznej historii\, jak i niekiedy niełatwej współczesności tej części miasta. Ekspozycja i towarzyszące jej działania spotkały się z dużym zainteresowaniem ze strony łódzkiej publiczności\, przede wszystkim mieszkańców Bałut\, którzy będąc bardzo silnie tożsamościowo związani z miejscem swojej codziennej egzystencji\, zawsze chętnie wspierają i angażują się w lokalne inicjatywy kulturalne czy społeczne propagujące ich dzielnicę. \nDlatego postanowiliśmy kontynuować ten projekt w roku następnym\, ale nasze plany pokrzyżowała pandemia. Nie zrezygnowaliśmy jednak z tej idei i tegorocznej jesieni możemy zaprezentować ekspozycję\, która stanowi kolejny ważny głos artystów odwołujących się do pamięci o historii Bałut następnych pokoleń\, ale także indywidualnych\, osobistych wspomnień\, zapamiętanych sytuacji z bliższej lub dalszej przeszłości\, uchwyconych chwil\, zdarzeń czy miejsc związanych z tą dzielnicą. \nPiotr Pasiewicz\, Chwilostan XXXII | 2016\, fot. materiały organizatora\nDo wzięcia udziału w obecnej odsłonie projektu zaprosiliśmy również ośmioro artystek i artystów\, dla których Bałuty stanowią niewątpliwie istotny punkt odniesienia w działaniach twórczych. Większość mieszkała i tworzyła\, bądź nadal mieszka i pracuje na tym terenie. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Piotr Ciesielski\, Z cyklu Czasoprzestrzeń | 1983-2021\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Barbara Kaczorowska\, EE114 (Listonosz polski) z cyklu Gołębie z Bałuckiej Ziemi | 2021\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Julia Żuwalska\, Bałuckie pejzaże | 2020\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n\nŁódzcy twórcy\, aktywiści czy socjologowie są zgodni\, że w Bałutach jest coś elektryzującego\, emocjonującego\, co sprawia\, że stanowią one częsty motyw przewodni wydarzeń i akcji społeczno-artystycznych w Łodzi. \nWięcej informacji »
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/baluty-tozsamosci-kontynuacja-mgs-lodz/
LOCATION:Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Bałucka\, Stary Rynek 2\, Łódź\, 90-001\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/baluty-tozsamosci-miejska-galeria-sztuki-lodz-1.jpg
GEO:51.782;19.455393
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Bałucka Stary Rynek 2 Łódź 90-001 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Stary Rynek 2:geo:19.455393,51.782
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211022
DTEND;VALUE=DATE:20220606
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211022T101626Z
LAST-MODIFIED:20211022T101626Z
UID:17323-1634860800-1654473599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Marcin Ryczek. Harmony
DESCRIPTION:Marcin Ryczek. Harmony\n Wystawa fotografii \nWernisaż: 22 października 2021 r. \n22 października 2021 r. – 05 czerwca 2022 r.\n Dom Urodzenia Fryderyka Chopina i Park w Żelazowej Woli\n Kurator: dr Krzysztof Przylicki \nWystawa Marcin Ryczek. Harmony\nPrace Marcina Ryczka to seria minimalistycznych\, operujących symbolami fotografii. Ich przewodnia myśl to minimum formy\, maksimum treści. Tytułowa Harmonia nawiązuje do formy\, treści i procesu tworzenia prezentowanych fotografii. Temat jest wielowymiarowy\, odnosi się do wolności\, duchowości\, relacji człowiek-natura. Wyszukane w otaczającym świecie\, nieprzekształcane graficznie przejrzyste obrazy odwołują się do prostych linii i czystych form. Część fotografii utrzymana jest w czarno-białej stylistyce\, co podkreśla ich minimalizm\, a równocześnie nawiązuje do tradycyjnej fotografii. \nWystawa Marcin Ryczek. Harmony\nNiektóre zdjęcia\, powstałe głównie na Tajwanie i w Indiach\, zostały wykonane w kolorze. W procesie powstawania prac Marcina Ryczka najważniejsze są dwa etapy – dostrzegania i oczekiwania. Dostrzeganie to intensywna obserwacja rzeczywistości\, wyszukiwanie w zwyczajnych z pozoru miejscach czegoś wyjątkowego\, wzbudzającego zainteresowanie. Oczekiwanie natomiast to wypatrywanie momentu\, w którym można uchwycić wyjątkowy klimat wybranego miejsca\, chwili\, w której wydarzy się coś\, co będzie stanowić odzwierciedlenie wrażliwości autora. Fotografie mają charakter metaforyczny\, wieloznaczny i uniwersalny\, przez co pobudzają wyobraźnię\, zachęcając widza do refleksji i własnych interpretacji. \nWystawa Marcin Ryczek. Harmony\nWystawa fotografii Marcina Ryczka została zorganizowana z okazji XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Prezentowana będzie w Żelazowej Woli od 22 października 2021 do 5 czerwca 2022 r. \nMarcin Ryczek – rocznik 1982\, fotograf\, z pochodzenia lublinianin\, absolwent KUL\, mieszka i pracuje w Krakowie. Zdjęcia Marcina Ryczka prezentowane były na wielu wystawach\, m.in. w Japonii\, USA\, Niemczech\, Chinach\, Holandii\, Rumunii\, Indiach\, Anglii\, Austrii\, Danii\, Włoszech\, Serbii\, Tajwanie i Francji. Znalazły się na łamach największych światowych magazynów\, dzienników i serwisów internetowych\, m.in. „The Guardian”\, „The Telegraph”\, „Der Spiegel”\, „Yedioth Ahronoth”\, „La Repubblica”\, „Politiken”\, „Athens Voice” oraz „National Geographic”. Jego fotografie chętnie wykorzystują w swoich publikacjach znani polscy reportażyści\, m.in. Wojciech Jagielski i Piotr Kłodkowski. Najbardziej rozpoznawalna praca artysty – A Man Feeding Swans in the Snow – nagradzana w prestiżowych\, międzynarodowych konkursach\, weszła w skład renomowanej kolekcji Bibliothèque Nationale de France w Paryżu oraz do zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach. Wpływowy amerykański portal „The Huffington Post” w 2013 roku uznał ją za jedną z pięciu najlepszych fotografii na świecie. W 2017 roku znalazła się na okładce książki 100 Great Street Photographs autorstwa Davida Gibsona\, co potwierdza jej niezwykłą popularność. \nWystawa współorganizowana przez Muzeum KUL.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/marcin-ryczek-harmony/
LOCATION:Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli\, Żelazowa Wola 15\, Sochaczew\, 96-503\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/Marcin-ryczek_harmony.jpg
GEO:52.257192;20.310886
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli Żelazowa Wola 15 Sochaczew 96-503 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Żelazowa Wola 15:geo:20.310886,52.257192
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211024
DTEND;VALUE=DATE:20220228
DTSTAMP:20260413T002311
CREATED:20211114T142617Z
LAST-MODIFIED:20211114T142617Z
UID:17424-1635033600-1646006399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ściana zaczarowana. Ilustracje Bożeny Truchanowskiej
DESCRIPTION:Ściana zaczarowana.\n Ilustracje Bożeny Truchanowskiej \n24 października 2021 r. – 27 lutego 2022 r.\n Kurator: Tomasz Sosnowski\, Gosia Bujak\, dr hab. Jacek Friedrich \nWystawa Ściana zaczarowana. Ilustracje Bożeny Truchanowskiej\nPrzez wiele miesięcy dokładnie przyglądaliśmy się ilustracjom tytułowej twórczyni. Szukaliśmy w nich wspólnych elementów\, a następnie podzieliliśmy je na wiele kategorii. Po wnikliwej analizie ilustracji\, zaprosiliśmy do naszego grona dwie ilustratorki – Joannę Czaplewską i Annę Gawron. \nPołączyliśmy niezwykły świat widziany oczami Bożeny Truchanowskiej ze współczesną wizją budowy wystawy edukacyjnej. \nNa wystawie prezentujemy dziesięć części (modułów)\, a w nich zbiór oryginalnych ilustracji pochodzących z różnorodnych książek dla dzieci. To znakomita okazja do ich przeanalizowania\, porównywania i przede wszystkim – oglądania. Tworząc swoje dzieła Truchanowska korzystała z całej gamy różnorodnych narzędzi: od tych dość tradycyjnych takich jak kredki\, pędzle czy stalówki\, po te mniej oczywiste takie jak igły\, patyczki czy swój własny palec. Brak dostępu do wielu materiałów w Polsce w latach 70 – tych i 80 – tych niejednokrotnie napędzał pomysłowość polskich ilustratorów tamtych czasów. \nDecyzja o podziale na dziesięć modułów to celowy zabieg edukacyjny. Dzieci eksplorując kolejno różne z sekcji będą miały okazję do poznania wielu gatunków roślin i zwierząt\, odnajdywania licznych detali ukrytych na przestrzeni wystawy\, wyobrażenia sobie tego co nierealne\, zaobserwowania różnych etapów powstawania obrazu\, uczenia się na temat perspektywy. Przekonają się również\, że w świecie ilustracji wszystko jest możliwe. \nWizyta w muzeum stanie się wielką przygodą dla każdego dziecka (tych mniejszych i tych większych). Na naszej wystawie można zdjąć buty i biegać boso\, szaleć\, bawić się\, skakać lub wręcz przeciwnie położyć się\, wyciszyć\, nasłuchiwać dźwięków i zasnąć. \nDajcie się oczarować!
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/sciana-zaczarowana-ilustracje-bozeny-truchanowskiej/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/11/plakat-podglad2-711x1024.jpg
END:VEVENT
END:VCALENDAR