BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20200329T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20201025T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20210328T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20211031T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20200512
DTEND;VALUE=DATE:20220328
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20200523T093306Z
LAST-MODIFIED:20200629T152741Z
UID:13216-1589241600-1648425599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)
DESCRIPTION:Dialog z przestrzenią (Kolekcja MOCAK-u)\nArtyści: Tomasz Bajer\, John Blake\, Marek Chlanda\, Edward Dwurnik\, Matas Janušonis\, Krištof Kintera\, Karolina Kowalska\, Jarosław Kozłowski\, Robert Kuśmirowski\, Piotr Lutyński\, Laura Pawela\, David Rabinowitch\, Kateřina Šedá\, Otto Zetko\nKuratorzy: Maria Anna Potocka\, Delfina Jałowik\nKoordynator: Dominika Mucha\nCzas trwania wystawy: 12.05 – 27.03.2022\nMiejsce: MOCAK\, Budynek A\, poziom -1\nul. Lipowa 4\, Kraków \nWięcej informacji » \n\nDzieła\, w których relacja z wnętrzem odgrywa istotną rolę i domyka przekaz\, najczęściej nazywamy instalacjami. Artyści wykorzystują proponowane im miejsca ekspozycji lub sami je projektują. Na tej wystawie pokazujemy 14 prac odnoszących się do wnętrz neutralnych. Niektóre dzieła anektują zajmowaną przestrzeń\, inne wpisują się w ich geometrię\, kolejne wykorzystują izolację\, ujawniając fragmenty światów prywatnych. \nRobert Kuśmirowski\, bez tytułu\, 2009\, instalacja\, Kolekcja MOCAK-u\nTomasz Bajer odtwarza wnętrze celi dla muzułmanina w więzieniu w Guantanamo (praca eksponowana w holu).\nJohn Blake wchodzi w przejście pomiędzy ścianami\, zawieszając nad nim złowieszcze dmuchawy.\nMarek Chlanda potrzebuje intymnej przestrzeni\, aby podzielić się tajemniczą stratą.\nEdward Dwurnik dominuje pokój swoją portretową wizją Krakowa.\nMatas Janušonis unieważnia różnicę między ścianą a podłogą.\nKrištof Kintera pokazuje\, że ściany mogą być źródłem złych mocy.\nKarolina Kowalska próbuje natchnąć chłodne przejście optymizmem tropików.\nJarosław Kozłowski wykorzystuje ścianę jak kartkę książki\, umieszczając na niej ostrzegawczy tekst.\nRobert Kuśmirowski odtwarza realne wnętrze w sposób emanujący grozą.\nPiotr Lutyński buduje własne „domy”\, pełne jego wizji kosmosu i natury.\nLaura Pawela przenosi estetykę i symbolikę świata wirtualnego w realny.\nDavid Rabinowitch mierzy człowieka za pomocą rzeźby sięgającej od podłogi do sufitu.\nKateřina Šedá zamyka się w pokoju ze wspomnieniem swojej babci.\nOtto Zitko anektuje wnętrza przy użyciu swobodnej\, a czasem agresywnej kreski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/dialog-z-przestrzenia-kolekcja-mocak-u/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2020/05/1-3.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210515
DTEND;VALUE=DATE:20220504
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210524T123203Z
LAST-MODIFIED:20220331T103032Z
UID:15703-1621036800-1651622399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:„Złote jabłka mi się śnią…”. Śmierć dziecka w sztuce i kulturze
DESCRIPTION:Złote jabłka mi się śnią…”. Śmierć dziecka w sztuce i kulturze\nSzpital św. Ducha\n (Dział Historii Medycyny Muzeum Mikołaja Kopernika)\n we Fromborku \nmaj 2021 – marzec 2022\nWystawa przedłużona do 3 maja 2022! \nKurator wystawy:\n Jowita Jagla \nWięcej informacji » \n\nChorągiew nagrobna Botho Ernsta Eulenburga (ur. 1661 – zm. 1664); malarz z Prus Książęcych | 1664\, Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego\, Kętrzyn. Pierwotnie (do 1945 roku) kościół ewangelicki w Galinach\, fot. Andrzej Skowroński\, Toruń\nŚmierć dziecka to zdarzenie tak wszechpotężne\, tak niezrozumiałe\, iż zdaje się nie do uchwycenia w kształt\, słowo czy obraz. Okazuje się jednak\, iż przez setki lat człowiek\, stając twarzą w twarz z doświadczeniem dziecięcego umierania\, potrzebował „to” zdawałoby się niewyobrażalne doświadczenie wyrazić formą i treścią\, portretem i poezją\, gestami i rytuałami. Podejmując temat niniejszej ekspozycji mieliśmy świadomość jej wyjątkowości\, wymuszającej stworzenie wystawy szczególnie wrażliwej\, ale także ważnej\, bo utkanej z najsubtelniejszych uczuć\, sięgających tylko pozornie do zdarzeń dawno minionych. \nTytuł ekspozycji „Złote jabłka mi się śnią…”. Śmierć dziecka w sztuce i kulturze wykorzystuje cytat z „Trenu I” Samuela Twardowskiego\, który napisał go po śmierci córki Marianny (zmarłej przed 1634 r.). Przywołany w wierszu motyw złotych jabłek odnosi się do rajskiej szczęśliwości – nieosiągalnej dla poety wobec straty dziecka\, a więc dotyczy perspektywy rodzica. Jednak wątek jabłoni czy jabłek (metaforycznych bądź naturalnych) stanowił popularną\, powtarzaną\, przywoływaną frazę/symbol/odniesienie literackie\, rytualne\, artystyczne łączone w wielu regionach Europy z samym nieżyjącym dzieckiem. W wierzeniach ludowych jagody i jabłka pojmowano jako pokarm\, którym Matka Boska karmi w Raju nieżyjące dzieci\, dlatego w niektórych regionach Polski kobiety\, które straciły dziecko miały zakaz spożywania jagód do święta Matki Boskiej Jagodnej (2 VII) i zakaz jedzenia jabłek do święta Matki Boskiej Zielnej (15 VIII)\, z uwagi na fakt\, iż mogłoby zabraknąć owoców do karmienia zmarłego dziecka. Złote jabłka stanowiły niekiedy element wyposażenia pochowków dziecięcych\, np. na terenie Badenii czy na Mazurach w Dąbrównie (dzieci miały się owymi jabłkami bawić w Raju). Tym samym jabłko – obok takich pojęć jak kwiat czy gałązka – stanowiło jeden z najważniejszych symboli kojarzonych z dziecięcą śmiercią\, dlatego uczyniliśmy je obecnym nie tylko w tytule wystawy\, ale także w scenografii. \nEkspozycję tworzą trzy przestrzenie tematyczne: Święci Patroni\, Zmarłe dziecko w sztuce i Rytuały pogrzebowe. \nW pierwszej części zaprezentowano niebiańskich orędowników\, którzy w pobożności ludowej zyskali wielką popularność jako patroni wspomagający w dziecięcych chorobach i posiadający dar opieki nad kobietami ciężarnymi. Portretową galerię owych świętych reprezentują obrazy i rzeźby wypożyczone m.in. z kościołów w Gidlach\, Henrykowie\, Płoskini\, Wozławkach czy Radziejewie. W grupie tej ogromną rolę spełniali św. Walenty – wybitnie popularny patron od epilepsji (w tym epilepsji dziecięcej) oraz św. Wincenty Ferreriusz i św. Antoni Padewski – wskrzeszający i leczący cudownie wiele dziecięcych schorzeń. Ważną rolę odgrywał również Anioł Stróż – opiekun dziecka w jego drodze życia – wędrówce duchowej przez złowrogi niebezpieczny świat i pokusy grzechów. \n\n„Bóg zesłał nam śmierć dziecka po to\, abyśmy dowiedzieli się\, czym jest śmierć.” – Pierre Chaunu \n\nZ kolei mroczną i pełną strachu przestrzeń kobiecego rodzicielstwa (upragnione zajście w ciążę; niebezpieczeństwa trudnych\, powikłanych porodów; widmo komplikacji zdrowotnych niemowlaka czy śmierć po połogu) miały w swojej opiece św. Anna i św. Małgorzata. \nCzęść drugą wystawy wypełniają zabytki prezentujące wieloraki sposób portretowania zmarłego dziecka. Najważniejszy obiekt stanowi tu jedyna ocalała w Europie dziecięca chorągiew nagrobna Botho Ernsta zu Eulenburg (1664 r.) pierwotnie z kościoła ewangelickiego w Galinach (obecnie w Muzeum im. W. Kętrzyńskiego w Kętrzynie). Ów niezwykłej urody portret trzyletniego chłopca trzymającego gałązkę rozmarynu wyraża niezwykle silną potrzebę zachowania przez rodziców nie tylko ikonograficznej formuły epitafijnej\, ale zatrzymania w pamięci „ożywionego obrazu” utraconego syna. \nW tej części ekspozycji zaprezentowano również XVII-wieczny obraz wotywny z Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach odnoszący się do pomoru epidemicznego na tle historycznej i społecznej panoramy dziejów pewnej mieszczańskiej rodziny z Piotrkowa\, która straciła w czasie zarazy córkę. \nObraz wotywny mieszczańskiej rodziny z Piotrkowa| 1662\, Sanktuarium św. Anny\, Smardzewice\, fot. Bożena i Lech Okońscy\nWotum to rejestrując dramat konkretnych osób ujawnia jednocześnie szerszy kontekst\, przedstawia ludzi uwikłanych w wielowiekowy lęk przed chorobami i zarazami\, przychodzącymi z obszaru nieznanego\, niezbadanego – obszaru tajemnicy… Niniejszą przestrzeń ekspozycyjną „wypełniają” również nowożytne epitafia. XVI-wieczne epitafium z kościoła w Łabędniku ukazuje zmarłego młodzieńca z rodziny Konnacher w popularnej konwencji posługującej się symbolem śmierci: miniaturowym krzyżykiem umieszczonym w jego złożonych do modlitwy dłoniach. Inną formułę obrazową wykorzystuje XVII-wieczne epitafium z Muzeum Zachodnio-Kaszubskiego w Bytowie\, na którym zamiast konkretnych portretów dzieci widnieje delikatny kwiat koniczyny z trzema pąkami\, symbolicznie wyobrażającymi umarłych synów małżeństwa Thunyami: Jakuba Stefana\, Gotfryda i Dawida Krystiana. O śmierci dziecka „opowiadano” także w sposób pozornie błahy\, lekki\, ironiczny\, co udowadnia XVIII-wieczna rycina Cornelisa-Henricusa van Meurs ze zbiorów prywatnych w Warszawie\, przedstawiająca chłopca i dziewczynkę puszczających bańki mydlane (symbolizujące kruchość życia). Radosne dzieci przez sam fakt nieświadomej zabawy\, która złowieszczo podszeptuje o nicości chwili szczęśliwej i ułudzie niewzruszonego trwania „tego co dobre” poruszają widza niewyobrażalnie mocno. Delikatne\, subtelne bańki mydlane wraz z ulotnym dymem i szybko więdnącymi kwiatami – kolejnymi symbolami przemijania – stanowią również portretowy atrybut dziecka na wybitnym epitafium Ernesta Reicharta von der Olsnitz (1657 r.) z konkatedry św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie. \nNa wystawie zabrakło przykładów dziecięcej sztuki sepulkralnej\, jednak nawiązano do niej przez wyobrażenia „putta z czaszką” (z kościoła w Kwiecewie i zbiorów Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku). Ikonograficzny motyw łączący leżące/śpiące putto z czaszką stał się jednym z najbardziej popularnych tematów w polskiej renesansowej i manierystycznej dziecięcej rzeźbie nagrobnej. Czaszka przemienia się tu w porażającą\, choć pozornie obłaskawioną zabawkę\, niekiedy pełni funkcję poduszki czy podpórki\, na której spoczywa pulchne niemowlęce ciało. \nCzęść trzecia ekspozycji wprowadza widza w rytuały pogrzebowe\, charakterystyczne dla pochówków dziecięcych – rytuały stanowiące akt ostatecznego rozstania i pożegnania\, mającego miejsce w kościele\, kaplicy czy na cmentarzu. \nGesty te – treściowo i wizualnie – były niezwykle pojemne: mogły stanowić substytut wesela\, ochraniały rodzinę przed ewentualnym wampiryzmem\, niekiedy zapewniały dziecku ciągłość opieki matki czy umożliwiały niefrasobliwą zabawę w zaświatach. Główną oś tej części wystawy stanowi trumna z XVII-wiecznym portretem trumiennym dziewczynki o inicjałach EMP z Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej\, stojąca na XVIII-wiecznych podstawach w formie lwów z Sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Ratowie. \nPortret trumienny dziewczynki o inicjałach EMP | II poł. XVII w.\, Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej\, fot. Bożena i Lech Okońscy\nÓw stylizowany katafalk\, nawiązujący do sarmackich formuł pogrzebowej celebry uzupełniają dwie dodatkowe\, zabytkowe trumienki z Instytutu Archeologii UMK w Toruniu i Muzeum – Kaszubskiego Parku Etnograficznego we Wdzydzach Kiszewskich. Odrębną grupę obiektów stanowią zabytki wydobyte podczas badań archeologicznych (monety\, elementy biżuterii\, buteleczka z tajemniczą zawartością\, fragmenty wianków grobowych\, itp.) pochodzące z Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie i Instytutu Archeologii UMK w Toruniu. \nNiespodziewaną „dekoracyjność” rytuałów pogrzebowych ilustrują z kolei nowożytne konsole na „korony śmierci” z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku\, stanowiące element uzupełniający dla popularnego zwyczaju chowania osób niezamężnych w wiankach i koronach. Koncept specyfiki dziecięcych pochówków wyobrażają również kopie niezwykle barwnych dziecięcych strojów grobowych\, jak i autentyczne części ubiorów pozyskane w trakcie badań archeologicznych\, z dominującą obecnością mocno wzruszających dziecięcych czepków. \nEkspozycję uzupełniają pełne ekspresji fotogramy archiwalnych zdjęć (ze zbiorów Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie i Muzeum w Przeworsku Zespołu Pałacowo-Parkowego) przedstawiające zmarłego niemowlaka i czuwanie rodziny przy nieżywej dziewczynce. Czarno-białe fotografie pełnią rolę osobistego zapisu chwili szczególnej\, chwili dramatu rodziców – zawieszonych między stanem zwątpienia\, a otchłanią ciemności; jednocześnie zaś stają się dzisiaj arcyważnym dokumentem\, rejestrującym ludowe zwyczaje pogrzebowe\, m.in. sposób ubioru nieżyjącego dziecka czy wiarę w moc apotropaiczną niektórych roślin\, ziół i kwiatów. Niniejsza przestrzeń tematyczna kończy wystawę\, choć optycznie poszerza ją i zamyka XIX-wieczna figura Anioła Cmentarnego ze zbiorów Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\, eksponowana w szpitalnej kaplicy św. Anny\, przy której umieszczono skromną\, choć wielce wymowną dziecięcą trumienkę egzekwialną z kościoła w Henrykowie. \nPrzygotowując niniejszą wystawę chcieliśmy\, by nade wszystko nie stała się ona ekspozycją „cmentarną” czy też jednoznacznie „żałobną”. Uczucie straty\, które niewątpliwie wypełnia ją dominująco zostało zderzone\, czy też ubrane w tonację złotej barwy\, która ma sprawić wrażenie przebywania w Raju\, w Królestwie Niebieskim\, a więc w miejscu\, w którym po śmierci miały przebywać dusze dzieci ochrzczonych. Mamy nadzieję\, iż proponowana wystawa poruszy i wzruszy widzów\, uświadamiając\, iż tak niewiele trzeba by docenić życie… \nJowita Jagla/Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku \n\nScenariusz wystawy:\nJowita Jagla \nKurator wystawy:\nJowita Jagla \nKwerendy:\nJowita Jagla\, Mirosław Jonakowski\, Weronika Wojnowska\, Jagoda Semków \nRealizacja wystawy:\nJowita Jagla\, Mirosław Jonakowski\, Weronika Wojnowska\, Jagoda Semków \nRealizacja techniczna wystawy:\nAndrzej Długołęcki\, Dariusz Grzesiak\, Marcin Zabłocki\, Paweł Chorostian
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zlote-jablka-mi-sie-snia-smierc-dziecka-w-sztuce-i-kulturze/
LOCATION:Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku\, Katedralna 8\, Frombork\, 14-530\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/05/dzieci-muzeum-frombork-1.jpg
GEO:54.3567949;19.6830836
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku Katedralna 8 Frombork 14-530 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Katedralna 8:geo:19.6830836,54.3567949
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210515
DTEND;VALUE=DATE:20230101
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210814T124219Z
LAST-MODIFIED:20221128T125612Z
UID:16634-1621036800-1672531199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
DESCRIPTION:Kuratorzy: Anna Baranowska-Fietkiewicz\, Weronika Grochowska \nWystawa Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki\nNa wystawie zgromadzono rzeźby\, obrazy\, wytwory rzemiosła artystycznego obecne w Gdańsku od początku XIII do drugiej połowy XVIII wieku. Szczególny nacisk położono przy tym na funkcje\, jakie pełniły one w życiu dawnych gdańszczan. Wystawa dzieli się na trzy strefy. W pierwszej przedstawiono sztukę kościelną\, w drugiej – obiekty związane z działalnością publiczną mieszczan\, w trzeciej – przedmioty zapełniające prywatną przestrzeń gdańskiego domu. \nMistrz Paweł (XVI w.)\, Madonna z Dzieciątkiem | ok. 1515-30\, Gdańsk\nlstotny jest też podział na średniowiecze i epokę nowożytną. Granicę między nimi wyznacza reformacja – jedno z najważniejszych zjawisk nie tylko w dziejach Europy\, lecz także w historii Gdańska. W przestrzeni wystawy obie epoki rozdziela symbolicznie portal z kościoła św. Katarzyny. \nW życiu średniowiecznych społeczności religia zajmowała centralne miejsce. Pobożność przejawiała się na różne sposoby. Oprócz udziału w nabożeństwach wyrażały ją posty\, pielgrzymki\, praktykowanie dobrych uczynków oraz liczne fundacje artystyczne. Szczególną rolę odgrywały malowane bądź rzeźbione retabula (inaczej nastawy ołtarzowe)\, które stawiano na ołtarzu. To wokół stołu eucharystycznego skupiało się życie religijne wspólnoty. Stąd tak liczna na wystawie obecność retabulów bądź ich fragmentów. \nW nowożytnym\, a więc już protestanckim Gdańsku religia była nadal bardzo istotna w życiu społecznym. Zmieniły się jednak formy pobożności\, które stały się znacznie prostsze od katolickich. Znajdowało to wyraz także w powstających wówczas dziełach sztuki. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Franz Kessler?\, Portret Johanna von Bodeck (1589-1650) | 1625\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Franz Kessler?\, Portret Suzanny van Uffelen (1593 – ?) | 1625\n						 \n					\n\nŚwięta Elżbieta\, warsztat czeski (praski) | ok. 1390\nRównocześnie z upodobaniem sięgano po starożytną filozofię stoików\, którzy wskazywali na to\, że wartościowe jest jedynie życie cnotliwe. W życiu prywatnym i publicznym starano się zatem pielęgnować określony zestaw cnót\, a ich wyobrażenia zdobiły bramy miejskie\, siedziby władzy i prywatne kamienice. \nW rękach rządzących miastem przedstawicieli wyższych warstw mieszczaństwa dzieła sztuki stawały się więc narzędziem\, dzięki któremu wyrażali najważniejsze dla nich treści moralne\, polityczne\, społeczne i religijne. \nWystawa pokazuje gdańszczan takimi\, jakimi chcieli być widziani – jako pobożnych chrześcijan i cnotliwych członków miejskiej społeczności. Czy tacy w istocie byli? Na to pytanie dzieła sztuki nie dają pewnej odpowiedzi. Pomagają jednak zrozumieć świat ludzi\, którzy żyli w Gdańsku przed nami.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pobozni-cnotliwi-dawni-gdanszczanie-zwierciadle-sztuki/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Sztuki Dawnej\, Toruńska 1\, Gdańsk\, 80-822
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/08/Pobozni-i-cnotliwi-plakat.png
GEO:54.3454255;18.6468928
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Sztuki Dawnej Toruńska 1 Gdańsk 80-822;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Toruńska 1:geo:18.6468928,54.3454255
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210520
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210504T093228Z
LAST-MODIFIED:20220331T103731Z
UID:15538-1621468800-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Architektura jako symbol\, tekst i tło
DESCRIPTION:Architektura jako symbol\, tekst i tło\n20.05.2021–13.03.2022\nGaleria Re | MOCAK\, Kraków \nArtyści: Rafał Bujnowski\, Andreas Kaufmann\, Jiří Kolář\, Shinji Ogawa\, Janek Simon\, Wojciech Wilczyk\, Krzysztof Wodiczko\nKurator: Agnieszka Sachar \n\nShinji Ogawa\, Wenecja 1\, z cyklu Świat idealny | 2014\, Kolekcja MOCAK-u\nArtyści na różne sposoby korzystają z bogactwa zawartych w architekturze znaczeń. Czerpią z jej potencjału symbolicznego. Nawiązują do roli architektury jako tła wydarzeń i towarzysza naszej codzienności. Czynią z niej także wyrafinowane narzędzie komunikacji. \nShinji Ogawa\, Świat idealny 1–001. Idealny Tarnów 1\, z cyklu Świat idealny | 2017\, akryl / pocztówka\, 14\,9 × 10\,3 cm\, kolekcja MOCAK-u\nArchitektura jako symbol\nJanek Simon zmienia obiekty architektoniczne w symbole\, aby przedstawić swoje katastroficzne wizje. Rafał Bujnowski\, malując domy z rodzinnej wsi\, przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Jiří Kolář sprawia\, że zdjęcia budynków stają się metaforą ludzkiego losu. \nArchitektura jako tło\nShinji Ogawa wprowadza modyfikacje do znanych odbiorcom widoków\, testując ich uważność. Andreas Kaufmann usuwa z przestrzeni miejskiej krzykliwe reklamy\, ukazując miasto wolne od zanieczyszczeń estetycznych. \nWojciech Wilczyk\, Grodziec\, Cementownia „Grodziec”\, z cyklu Postindustrial | 2005\, fotografia\, 60 × 60 cm\, kolekcja MOCAK-u\nArchitektura jako tekst\nWojciech Wilczyk uwiecznia popadające w ruinę zakłady przemysłowe\, które z jednej strony dają świadectwo historii\, z drugiej zaś zachęcają do refleksji o przemijaniu. Krzysztof Wodiczko za pomocą swoich projekcji nadaje budynkom cechy ludzkie i zmienia je w narzędzie komunikacji pomiędzy osobami wykluczonymi lub pokrzywdzonymi a opinią publiczną.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/architektura-jako-symbol-tekst-i-tlo-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/05/shinji-ogawa-wenecja.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210520
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210504T095647Z
LAST-MODIFIED:20220321T145541Z
UID:15547-1621468800-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Symbole życia po śmierci. Rzeźba komemoratywna Krzysztofa M. Bednarskiego
DESCRIPTION:Symbole życia po śmierci. Rzeźba komemoratywna\nKrzysztofa M. Bednarskiego\n20.05.2021-13.03.2022\nGaleria Alfa | MOCAK\, Kraków\nKurator: Martyna Sobczyk\n \n\nWystawa dedykowana dwóm niedawno zmarłym wybitnym twórcom – Krzysztofowi Pendereckiemu i Adamowi Zagajewskiemu. Autorem poświęconych im rzeźb-sarkofagów w Panteonie Narodowym w kościele św. Apostołów Piotra i Pawła jest Krzysztof M. Bednarski. Ekspozycja w MOCAK-u będzie szerszą prezentacją sztuki komemoratywnej tego artysty. \nRzeźba na nagrobku Krzysztofa Kieślowskiego | 1997\, brąz patynowany\, Stare Powązki\, Warszawa\, fot. R. Sosin\nWspółcześnie autorska rzeźba funeralna jest rzadkością. Krzysztof M. Bednarski potrafi przenieść sztukę w kontekst śmierci i specyficznego miejsca eksponowania\, jakim jest cmentarz. Artysta odrzuca wyznaczone funkcją formy oraz tradycyjną\, przesadnie sentymentalną symbolikę. Stwarza on nowe symbole życia po śmierci\, odwołujące się do osobowości zmarłego. \nThanatos polski sfotografowany w miejscu powstania | 1984\, fot. K.M. Bednarski\, własność pracy Muzeum Narodowego we Wrocławiu\nTen rozdział twórczości Krzysztofa M. Bednarskiego otwiera Thanatos polski (1984) – rzeźba zadedykowana zmarłym członkom zespołu Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego. Przepołowiona łódź ze spopielonym drzewem jest symbolem drogi\, przejścia na drugą stronę. \nRzeźba na nagrobku Wojciecha Fangora | 2017\, aluminium malowane proszkowo\, Powązki Wojskowe\, Warszawa\, fot. R. Sosin\nPraca powstała w momencie\, kiedy twórca nie był jeszcze w stanie podjąć się – mimo licznych próśb i propozycji – tworzenia nagrobków. Dopiero po latach zrozumiał\, że najlepsze\, co może zrobić dla nieżyjącego przyjaciela\, to nagrobek\, poprzez który zaprezentuje jego indywidualizm. Od 1992 roku wykonał kilkanaście tego typu realizacji\, między innymi dla Krzysztofa Kieślowskiego\, Ryszarda Cieślaka\, Wojciecha Fangora\, Krzysztofa Krauzego i Tomasza Stańki. Każda z nich jest symbolicznym portretem zmarłego\, syntezą jego kreatywności. Krzysztof M. Bednarski pokazuje\, że dla stworzenia pomnika trwalszego niż ze spiżu ważniejsza od szlachetności materiału – mimo wykorzystania brązu\, marmuru czy granitu – jest forma.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/symbole-zycia-po-smierci-rzezba-komemoratywna-krzysztofa-m-bednarskiego-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/05/krzysztof-kieslowski-mocak.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210624
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210630T101705Z
LAST-MODIFIED:20220321T145559Z
UID:15558-1624492800-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Artysta jest obecny
DESCRIPTION:Artysta jest obecny\n 24.06.2021-20.03.2022\n MOCAK\, Kraków\nBudynek A\, poziom 0 \n\nWystawa Artysta jest obecny to prezentacja strategii artystycznych opartych na użyciu przez twórcę własnego ciała jako środka wyrazu i źródła symboli. Podstawowym polem tego działania jest autoportret. Dalej – badanie wytrzymałości ciała\, jego atrakcyjności\, oszpeceń i operatywności. Tu najlepiej sprawdzają się malarstwo i performans. Ta sztuka jednoznacznie deklaruje\, że podstawowym materiałem i inspiracją w twórczości wizualnej jest człowiek. \nShahar Marcus\, Kurator | 2011\, wideo\, 4 min 25 s\, Kolekcja MOCAK-u. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury\, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury\nCielesność wyraża na wystawie kondycję psychiczną i fizyczną artysty. Szczególnie ujawnia się to w dokumentacjach akcji i performansów\, których twórcy testują możliwości i ograniczenia własnego ciała\, niejednokrotnie łącząc je z eksperymentami medialnymi. Intencje artystów są różne – od refleksji nad samą sztuką po społeczno-polityczny bunt. \nGéza Perneczky\, z cyklu Concepts like Commentary | 1972\, fotografia\, 30\,5 × 40\,5 cm\, Kolekcja MOCAK-u\, © Géza Perneczky\nW 2021 roku MOCAK obchodzi 10. rocznicę otwarcia. Z tej okazji przygotowaliśmy wystawy na bazie Kolekcji. Przekonanie odbiorców do sztuki współczesnej to jeden z głównych celów Muzeum\, a Kolekcja jest kluczowym narzędziem do jego osiągnięcia. Chcemy\, by publiczność miała możliwość szerszego poznania naszych zbiorów oraz problematyki\, jaką reprezentują\, zobaczenia prac\, które nie były jeszcze eksponowane\, w tym nowych nabytków. Jubileuszowe wystawy ukażą zróżnicowanie medialne i tematyczne ciągle rozbudowywanych zbiorów. \nMarcin Maciejowski\, Bo to nie jest… | 2014\, olej / płótno\, 115 × 150 cm\, Kolekcja MOCAK-u. Zakup pracy dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego\n\nArtyści: Marina Abramović\, Azorro\, Jakub Bąkowski\, Jerzy Bereś\, Bernhard Johannes Blume\, Rafał Bujnowski\, Josef Dabernig\, Andrzej Dłużniewski\, Pola Dwurnik\, EVA & ADELE\, Katarzyna Górna\, Przemysław Jasielski\, Wolf Kahlen\, Leopold Kessler\, Giorgi Khaniashvili\, Krištof Kintera\, Ragnar Kjartansson\, Jarosław Kozłowski\, Zofia Kulik\, KwieKulik\, Ane Lan\, Natalia LL\, Marcin Maciejowski\, Krzysztof Maniak\, Shahar Marcus\, Małgorzata Markiewicz\, Dóra Maurer\, Teresa Murak\, Csaba Nemes\, Helmut Nickels\, Ben Patterson\, Laura Pawela\, Géza Perneczky\, Sándor Pinczehelyi\, Józef Robakowski\, Jerzy Rosołowicz\, Adam Rzepecki\, Mikołaj Smoczyński\, Petr Štembera\, Danuta Urbanowicz\, Ryszard Waśko\, Zbigniew Warpechowski\, Ewa Zarzycka \nKuratorzy: Monika Kozioł\, Dominika Mucha
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/artysta-jest-obecny-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/06/shahar-marcus-mocak.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210625
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210630T101519Z
LAST-MODIFIED:20220321T145605Z
UID:15553-1624579200-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Sztuka karmi sztukę
DESCRIPTION:Sztuka karmi sztukę\n 25.06.2021-20.03.2022\n MOCAK\, Kraków\nBudynek A\, poziom 0 \n\nŹródłem inspiracji dla autorów prezentowanych na wystawie prac z Kolekcji MOCAK-u są dzieła innych twórców. Korzystanie z wcześniejszych osiągnięć artystycznych jako punktu wyjścia własnej sztuki ma wielowiekową tradycję. W średniowieczu i baroku wzorniki graficzne były podstawą wielu realizacji malarskich. Twórcy okresu renesansu i klasycyzmu z kolei fascynowali się antykiem. XIX wiek charakteryzuje pojawienie się neostylów\, które naśladowały wybrane elementy wcześniejszych estetyk. Postmodernizm czerpał ze wszystkich nurtów i celebrował strategie cytatu oraz pastiszu. \nPrzemek Matecki\, bez tytułu [Michał Anioł]\, z cyklu Małe obrazy\, 2016–2018\, technika mieszana / płótno\, 20 × 20 cm\, Kolekcja MOCAK-uW sztuce współczesnej artyści chętnie korzystają z gotowych schematów ikonograficznych i rozwiązań kompozycyjnych\, tworzą kolaże czy filmy found footage. Zapożyczenia zachodzą zarówno na poziomie idei\, jak i formy. \nElise Ansel\, Przeczucie II | 2013\, olej / płótno\, 76\,5 × 102 cm\, Kolekcja MOCAK-u\nPrace prezentowane na wystawie najczęściej bazują na malarstwie i rzeźbie\, ale również na literaturze i filmie. Artyści czerpią ze sztuki dawnej i z dorobku twórców sobie współczesnych. Wybierają dzieła nośne znaczeniowo i wchodzą z nimi w krytyczny lub afirmujący\, a czasem humorystyczny dialog. Dokonują reinterpretacji utworów literackich i filmowych. Aktualizują utrwalone schematy ikonograficzne\, takie jak pokłon Trzech Króli czy ukrzyżowanie. Tworzą własne warianty arcydzieł. \nWybrane prace dają wgląd w określone momenty historii sztuki. Równocześnie – dzięki kreatywnemu korzystaniu z dzieł innych artystów – prowadzą do jej ożywienia\, stają się pretekstem do refleksji na temat dziedzictwa kulturowego oraz roli sztuki jako narzędzia interpretacji i zrozumienia rzeczy. \nBjørn Nørgaard\, Recycling Art | 2016\, instalacja\, 220 × 160 × 80 cm\, Kolekcja MOCAK-u. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury\, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury\nW 2021 roku MOCAK obchodzi 10. rocznicę otwarcia. Z tej okazji przygotowaliśmy wystawy na bazie Kolekcji. Przekonanie odbiorców do sztuki współczesnej to jeden z głównych celów Muzeum\, a Kolekcja jest kluczowym narzędziem do jego osiągnięcia. Chcemy\, by publiczność miała możliwość szerszego poznania naszych zbiorów oraz problematyki\, jaką reprezentują\, zobaczenia prac\, które nie były jeszcze eksponowane\, w tym nowych nabytków. Jubileuszowe wystawy ukażą zróżnicowanie medialne i tematyczne ciągle rozbudowywanych zbiorów. \n\nArtyści: Elise Ansel\, Boaz Arad\, Krzysztof M. Bednarski\, Piotr Blamowski\, Tymek Borowski\, Rafał Bujnowski\, Tomasz Ciecierski\, Andrzej Dłużniewski\, Edward Dwurnik\, Pola Dwurnik\, Marian Eile\, Omer Fast\, Iaia Filiberti\, Simon Fujiwara\, Katarzyna Górna\, Debora Hirsch\, Željko Kipke\, Jerzy Kosałka\, Karolina Kowalska\, Paweł Książek\, Kamil Kukla\, Agata Kus\, Seung-hee Lee Carina Linge\, Łódź Kaliska\, Marcin Maciejowski\, Przemek Matecki\, Bartek Materka\, Irena Nawrot\, Helmut Nickels\, Bjørn Nørgaard\, Shinji Ogawa\, Marek Rogulski\, Robert Rumas\, Adam Rzepecki\, Kourosh Salehi\, Nikita Shalenny\, Mikołaj Smoczyński\, Wojciech Sobczyk\, Witold Stelmachniewicz\, Mariusz Tarkawian\, Gülin Hayat Topdemir / Sylvain Entressangle. \nKuratorzy: Agnieszka Sachar\, Martyna Sobczyk
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/sztuka-karmi-sztuke-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/06/sztuka-karmi-szuke-mocak-2.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210625
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210630T102613Z
LAST-MODIFIED:20220321T145614Z
UID:15564-1624579200-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Muzyka jako zapis. Muzyka jako eksperyment
DESCRIPTION:Muzyka jako zapis.\nMuzyka jako eksperyment\n 25.06.2021-20.03.2022\n MOCAK\, Kraków\nGaleria Beta \n\nJoanna Przybyła\, bez tytułu | 1988–1997\, kredka\, ołówek\, tusz / papier\, 85 × 65 cm\, Kolekcja MOCAK-u\nW Kolekcji MOCAK-u znajduje się kilkadziesiąt partytur muzyki eksperymentalnej. Są to najczęściej notacje muzyczne zapisane w prywatnych językach i przeznaczone dla wykonawców\, którzy bezpośrednio współpracują z kompozytorem. Punktem wyjścia tej części ekspozycji są prace pokazywane w Instytutach Polskich w Pradze (1983)\, Paryżu (1985) oraz w londyńskiej Royal Academy of Music (1986) na wystawie Partytura muzyczna jako dzieło sztuki. Są to między innymi partytury graficzne Marka Chołoniewskiego\, Piotra Grelli-Możejki\, Krzysztofa Pendereckiego\, Bogusława Schaeffera oraz Ewy Synowiec. Część twórców związana była ze Studiem Eksperymentalnym Polskiego Radia\, powstałym w 1957 roku w Warszawie. Na wystawie zaprezentujemy również archiwalia i nagrania. \nMilan Knížák\, Abfälle | 1973\, serigrafia\, kredka woskowa\, litery samoprzylepne / papier\, Kolekcja MOCAK-u\nKolejną część ekspozycji stanowią partytury rozumiane szerzej. Są to zapisane i rozrysowane plany akcji i performansów\, z których kilka miało miejsce w Krakowie. Ich twórcy wywodzili się przede wszystkim z Fluxusu\, jednej z najsłynniejszych grup artystycznych na świecie. Wielu jej członków w 1958 roku brało udział w kursie muzyki eksperymentalnej prowadzonym przez Johna Cage’a w nowojorskiej New School. \nKen Friedman\, Richard Wagner | 1992\, akwarela\, papier\, 41 x 56 cm\, Kolekcja MOCAK-u\nNa wystawie pokazujemy dokumentacje działań Dicka Higginsa\, Ala Hansena oraz Milana Knížáka. Za zgodą tego ostatniego MOCAK wykonał remake jego pracy Zniszczona muzyka\, w której skład wchodzą porysowane\, pocięte lub zamalowane płyty gramofonowe. \nMilan Knížák\, Fly | 1987\, fotografia\, śruba\, sznurek\, 13\,5 × 13\,5 cm\, Kolekcja MOCAK-u\nW 2021 roku MOCAK obchodzi 10. rocznicę otwarcia. Z tej okazji przygotowaliśmy wystawy na bazie Kolekcji. Przekonanie odbiorców do sztuki współczesnej to jeden z głównych celów Muzeum\, a Kolekcja jest kluczowym narzędziem do jego osiągnięcia. Chcemy\, by publiczność miała możliwość szerszego poznania naszych zbiorów oraz problematyki\, jaką reprezentują\, zobaczenia prac\, które nie były jeszcze eksponowane\, w tym nowych nabytków. Jubileuszowe wystawy ukażą zróżnicowanie medialne i tematyczne ciągle rozbudowywanych zbiorów. \n\nArtyści: Wojciech Bruszewski; Marek Chołoniewski; Ken Friedman; Piotr Grella-Możejko; Al Hansen; Dick Higgins; Milan Knížák; Leszek Lewandowski; Ann Noël; Nam June Paik; Ben Patterson; Krzysztof Penderecki; Joanna Przybyła; Kazimierz Pyzik; Józef Robakowski; Bogusław Schaeffer; Adam Sławiński; Fryderyk Stankiewicz; Ewa Synowiec; Adam Walaciński; Emmett Williams \nKuratorzy: Mirosława Bałazy\, Betina Fekser
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/muzyka-jako-zapis-muzyka-jako-eksperyment-mocak/
LOCATION:Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK\, Lipowa 4\, Kraków\, 30-702\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/07/muzyka-jako-zapis-mocak-3.jpg
GEO:50.047667;19.961596
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK Lipowa 4 Kraków 30-702 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Lipowa 4:geo:19.961596,50.047667
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210710
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210723T152841Z
LAST-MODIFIED:20210818T131431Z
UID:16466-1625875200-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Czapski z Kurozwęk
DESCRIPTION:Czapski z Kurozwęk \n10 lipca 2021 r. – 13 marca 2022 r.\n Muzeum Narodowe w Krakowie |\n Pawilon Józefa Czapskiego\n Kurator: Agnieszka Kosińska \n_____________________________________________________________________________ \nJózef Czapski\, Autoportret z książkami | 1973\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nMalarstwo Józefa Czapskiego z kolekcji Jolanty z Wańkowiczów markizy de Boisgelin i Gilles’a markiza de Boisgelin w zbiorach Michaela Popiela markiza de Boisgelin w Kurozwękach. \nPrezentowana kolekcja malarstwa Józefa Czapskiego została stworzona przez Jolantę z Wańkowiczów markizę de Boisgelin (1923–1964) i jej męża Gilles’a markiza de Boisgelin (1919–1990). „Z paru moich protektorów kupujących jest Jola Boisgelin\, ona Polka bez grosza\, on bardzo bogaty\, i oni jedni mnie jeszcze kupują\, ale wieszają tylko moje studia do ostatnich granic «holenderskie». Wszystkie pamięciowe «od wizji» – te\, które są moim widzeniem ludzi itd.\, stawiają za szafą w służbowych pokojach – bo im ściany «wyłamują»ˮ – pisał Czapski do swojego przyjaciela Ludwika Heringa w liście z 9 listopada 1960 roku. Po przedwczesnej i tragicznej śmierci Joli dodawał: „To była moja tu najserdeczniejsza przyjaciółka” (z listu do Heringa\, 12 października 1965 roku). \nRysunek Józefa Czapskiego przedstawiający Jolantę (Jolę) z Wańkowiczów de Boisgelin | 1954\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nCzapski portretował Gilles’a i Jolę\, wielką piękność; przedstawił Joli Czesława Miłosza i Jeana Colina\, o czym świadczą zapiski Czapskiego w eksponowanych również na naszej wystawie dziennikach. Być może bywał także w zamku rodowym Coatguelen w Pléhédel w Bretanii (bywał tam na pewno Miłosz)\, a obrazy o tematyce morskiej\, dość liczne w tym zbiorze\, powstały być może pod urokiem tego niezwykłego\, surowego wybrzeża. Po przedwczesnej śmierci Jolanty Gilles kontynuował zainteresowania żony\, kupował obrazy Czapskiego\, wspierając go. \nKalendarz ręcznie wykonany dla Jolanty (matki) z Römerów Wańkowicz | 1946\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nNajwcześniejszy obraz w tej kolekcji pochodzi z roku 1953 („Zadumany fryzjer„)\, ostatni to „Klatka schodowa” z 1977 roku – portret schodów wiodących do pokoiku Józefa Czapskiego i\, wyżej\, pokoiku jego siostry Marii Czapskiej w Maisons-Laffitte pod Paryżem\, w siedzibie Instytutu Literackiego i Kultury\, gdzie rodzeństwo spędziło połowę swojego życia. Z przyjaźni i przez splot ludzkich losów powstała jedna z najciekawszych prywatnych kolekcji malarstwa Czapskiego na świecie\, a po kolekcji Barbary i Richarda Aeschlimannów z Chexbres w Szwajcarii również największa. To w tej kolekcji\, liczącej dwadzieścia trzy obrazy olejne\, spotkamy te najsłynniejsze: „Autoportret z żarówką” (1958)\, „Piesek w zielonym płaszczyku” („Cierpliwy piesek„) (1971) czy „Żółte stoliki i popielniczka” (1957). Kolekcję Boisgelin-Popiel uzupełnia sześć akwarel i rysunek przedstawiający Jolę (z 1954 roku). \nJózef Czapski\, Piesek w zielonym płaszczyku | 1971\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nObrazy i akwarele eksponujemy w oryginalnych ramach. Rozramowanie obrazów olejnych pozwoliło sprawdzić datowanie i sygnatury skryte pod ciężką ramą. Niektóre dzieła mają notatki poczynione ręką Czapskiego. Na blejtramie Café de la Concorde mamy: „Chaises vides” („Puste krzesła”); na blejtramie „Stara kobieta w czerni”: „Rosaire\, 1956” (różaniec\, modlitwa różańcowa). Są prace niedatowane i niesygnowane\, np. „Łódka z czerwonym żaglem” czy „Zadumany fryzjer”\, ale zapiski w dziennikach artysty – opisujące proces malowania – pozwoliły datować niektóre z nich. W takich przypadkach w podpisach na wystawie występują nawiasy kwadratowe. Poprzez staranne badanie obiektu de visu oraz dzięki ich cyfrowym wizerunkom (miękkie rozproszone światło) – a także studia źródeł takich jak dzienniki Czapskiego udało się sprostować kilka występujących w literaturze przedmiotu omyłek co do datowania obrazów z tej kolekcji i przesunąć datę najwcześniejszego z nich. \nJózef Czapski\, Żółte stoliki i popielniczka | 1957\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nFascynującym tematem\, godnym osobnej rozprawy\, jest tytułowanie obrazów przez Czapskiego (proszę spojrzeć na cytowany poniżej fragment dziennika). Czapski nadawał tytuły lakoniczne: „Fryzjer”\, „Rue Jacob”\, „Autoportret” (na „Autoportret z książkami”); chwytające dojmujący detal: „Voile rouge” („Czerwony żagiel”)\, „Chaussettes rouges” („Czerwone skarpetki” – dla znanego obrazu „Żółte stoliki i popielniczka”); czasem dowcipne – „Szmata czerwona” (w literaturze przedmiotu występuje jako Czerwona draperia). Dzienniki są w tym względzie nieocenionym źródłem. Te\, które posłużyły kuratorowi do powyższych zadań\, pokazujemy na wystawie. W listopadzie 2021 roku ze względów konserwatorskich zmienimy obecny układ dzienników na inny\, również korespondujący z tematem kolekcji z Kurozwęk. \nJak sam Czapski widział kolekcję Joli i Gilles’a de Boisgelin? „Moje tam dobre obrazy 3 martwe: „Zielone gruszki”\, „Pomarańcze”\, „Wazon”; „Słomiane krzesła w kawiarni”; „Stara kobieta z różańcem”; „Czerwona kobieta przy barze”. Uczucie\, że tam są może moje najlepsze obrazy\, najostrzej\, jakby na świeżo przeżyte\, jakbym dopiero teraz odkrył\, co warte w moim malarstwie\, a malowałem je nie bardzo wiedząc [widząc]?” – zanotował 12 maja 1978 w dzienniku. \nJózef Czapski\, Martwa natura z kieliszkiem | 1968\, zbiory Michael Popiel de Boisgelin\, Kurozwęki\nGilles V markiz de Boisgelin\, wicehrabia Pléhédel\, zmarł bezpotomnie. Całą kolekcję i majątek zapisał Michałowi Popielowi\, synowi Jana Marcina Popiela\, siostrzeńca Jolanty Wańkowicz. Ostatni właściciele Kurozwęk – Popielowie herbu Sulima ­– są dla Krakowa nie mniej znani i zasłużeni. Wymieńmy tylko Pawła Popiela (1807–1892)\, prekursora konserwatyzmu na ziemiach polskich\, jednego z najważniejszych polskich myślicieli konserwatywnych XIX wieku\, autora pism politycznych i pamiętników. Był on założycielem (w 1848) i akcjonariuszem krakowskiego dziennika „Czas”\, istniejącego do 1939 roku. Jako miłośnik zabytków\, pełniąc funkcję pierwszego konserwatora budownictwa i sztuki Krakowa i okręgu\, przyczynił się do odbudowy (szczególnie po pożarze miasta w 1850) wielu kluczowych zabytków; uczestniczył w zakładaniu Muzeum Narodowego. \nW 1996 roku Jan Marcin Popiel (ojciec) i Michał Popiel de Boisgelin (syn) za gorącą namową kuzyna\, Bogumiła Książka\, sprowadzili kolekcję z Coatguelen do Kurozwęk. Prezentowana jest w tamtejszym pałacu\, który właśnie jest restaurowany; od 2022 roku będzie można ją podziwiać w nowej galerii sztuki współczesnej na najwyższym piętrze rezydencji. \nNa wystawie prezentujemy też rzadkie książki\, zdjęcia\, listy\, ręcznie robiony kalendarz\, a także sygnet rodowy ze zbiorów Michaela Popiela de Boisgelin z Kurozwęk.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/czapski-z-kurozwek/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Pawilon Józefa Czapskiego\, Piłsudzkiego 12\, Kraków\, 30-062
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/07/Jozef-Czapski-Piesek-w-zielonym-plaszczyku.png
GEO:50.0600312;19.9300036
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Pawilon Józefa Czapskiego Piłsudzkiego 12 Kraków 30-062;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Piłsudzkiego 12:geo:19.9300036,50.0600312
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20210917
DTEND;VALUE=DATE:20220308
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211022T113354Z
LAST-MODIFIED:20211022T113354Z
UID:17341-1631836800-1646697599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kama Sokolnicka. Blask
DESCRIPTION:Kama Sokolnicka.\n Blask \n17 września 2021 r. – 07 marca 2021 r.\n Muzeum Współczesne Wrocław\n Kuratorka: Joanna Kobyłt \nWystawa Kama Sokolnicka. Blask\n„Niechaj stanie się światłość!”. To pierwsze słowa starotestamentowego stwórcy zapisane w Księdze Rodzaju\, według której wcześniej Ziemia była bezładem i pustkowiem\, a ciemność rozpościerała się nad bezmiarem wód. Słowa te oddzieliły światło od mroku i dzień od nocy\, a ich zapis w Pięcioksięgu stał się pierwszym boskim przesłaniem do ludzkości. Przypowieść można interpretować jako symboliczną genezę narodzin dobra i zła – zapoczątkowały one zamiłowanie do dualistycznego dzielenia świata na pole walki dwóch sił. Gdy jednak na problematykę stworzenia spojrzeć z perspektywy nauki\, na przykład fizyki\, okazuje się\, że świat bez światła nie mógłby istnieć. Nie byłoby wówczas promieniowania elektromagnetycznego\, a więc nie istniałaby czasoprzestrzeń. Według kosmologii jako pierwsza w Układzie Słonecznym pojawiła się gwiazda powstała na skutek zapadnięcia jednej części niestabilnego obłoku grawitacyjnego. Dopiero później zaczęły formować się planety. Na początku więc było światło\, a Ziemia znalazła się na tyle blisko i jednocześnie daleko od jego źródła\, aby rozwinęło się na niej życie. \nKama Sokolnicka\, Aksamit | 2021\nPotocznie światłem nazywa się widzialną część promieniowania elektromagnetycznego rejestrowaną przez siatkówkę oka. Warunkuje ono proces widzenia\, w którym odbijane od przedmiotów światło przechodzi przez rogówkę i wpada do narządu wzroku\, generując szereg zjawisk optycznych. Jednym z nich jest „olśnienie” (ang. glare)\, czyli podstawowy parametr charakteryzujący otoczenie świetlne\, niepożądany efekt w procesie widzenia. Wpatrywanie się w blask – jaskrawą powierzchnię występującą w przestrzennym obszarze wrażeń wzrokowych – powoduje powstawanie uporczywych powidoków. Ich uciążliwość bywa dla ludzi fascynująca. Wyraźne zainteresowanie światłem odbitym można odnaleźć w pasji do obserwowania gwiazd. Galileusz obserwował Słońce\, używając niezaawansowanych technologicznie teleskopów. Potrzeba zbadania nieznanej jasności okazała się na tyle silna\, że podobno uczony przypłacił to pogarszającym się wzrokiem. Mniej znana od współczesnych sobie astronomów mężczyzn\, a niezwykle zasłużona dolnośląska astronomka Maria Cunitz z pewnością nie zinterpretowałaby blasku światła odbitego od Wenus jako niechcianego zjawiska. Autorka Uranii propitii\, książki popularyzującej wiedzę o prawach ruchu planet\, wpatrując się w poświatę najjaśniej świecącej po Słońcu i Księżycu „siostry Ziemi”\, odkryła na jej powierzchni krater uderzeniowy. Z relacji dotyczących życia XVII-wiecznej badaczki wynika\, że wiodła kontrowersyjny jak na owe czasy tryb życia – śpiąc w dzień\, główną aktywność życiową prowadziła nocą. \nKama Sokolnicka\, Crystal Stranglers | 2021\, fragment instalacji\nOpozycja cienia i światła chętnie wykorzystywana jest do ilustrowania tego\, co pozostaje nieuświadomione i poznane\, świadome. Szczególnie oświeceniowa symbolika gloryfikowała to\, co racjonalne\, zbadane przez wiedzę\, a w konsekwencji to\, co można było ujarzmić. Być może dlatego na łożu śmierci J.W. Goethe powiedział: „Więcej światła!”. Czy żądanie to dotyczyło zasłony skutecznie ograniczającej promienie słoneczne? Czy był to oświeceniowy postulat\, który niemiecki poeta chciał zostawić kolejnym pokoleniom pod rozwagę? Nadmierna wiara w siłę rozumu może pociągać za sobą poważne konsekwencje. Nauka w służbie postępu\, mając zniwelować cienie i mroki\, z czasem mogła spotęgować kontrast pomiędzy tym\, co ludzkie\, a tym\, co obce. \nOlśnieniem nazywany był stan umysłu\, pozwalający przekroczyć ograniczony\, ludzki horyzont. Niejednokrotnie połączony z pobudzającym zmysły doznaniem wizualnej jasności bywał impulsem dla wizji duchowych\, jak miało to miejsce w przypadku Jakoba Boehme. Ten XVII-wieczny śląski mistyk ujrzawszy blaski na cynowym naczyniu\, doznał widzenia. Ogarnęło go światło i otworzył się przed nim tajemny sens bytu. Udał się na łąki\, ale zieleń\, trawa\, cały świat wyglądały już inaczej\, odkrywając przed nim najgłębszą istotę rzeczy. Oświecenie\, czyli stan lub szereg stanów osiąganych na drodze medytacji\, stanowi centralne pojęcie w filozofii buddyjskiej. „Świetlisty umysł” jest konieczny w dążności do samorozwoju – ku oświeceniu\, a pojawiające się w tybetańskich tradycjach „przejrzyste światło” można rozumieć jako naturę szczęścia\, niewyczerpane źródło oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot. \nOprócz silnego oddziaływania wizualnego światło wpływa także na zmysł dotyku i przede wszystkim na samopoczucie. Metoda leczenia słońcem – helioterapia – pozytywnie oddziałuje na układ nerwowy i jest pomocna w leczeniu depresji. Oczywiście temperatura i klimat mają wpływ na odczuwanie promieni słonecznych. Inaczej znosi się intensywne nasłonecznienie na południu\, inaczej na północy. Gdyby spróbować określić efekt zalania słońcem – ciepłego mrowienia na skórze i rozpalającej energii witalnej\, na myśl przychodzi stan „doświadczenia blasku” odczuwalnego na zewnątrz\, jak i wewnątrz. \nKama Sokolnicka\, Heralds of a New Order | 2019\nTo właśnie blask stał się punktem wyjścia dla najnowszej wystawy Kamy Sokolnickiej. Artystka skoncentrowała się na wielości znaczeń\, jakie nosi w sobie to pojemne pojęcie. Przyglądając się nowym pracom zebranym na wystawie\, znaleźć można odniesienia do słownikowej definicji blasku. Kojarzące się w pierwszej kolejności mocne jaskrawe światło lub światło odbite związane jest tutaj z oddziaływaniem energii słonecznej na życie naszej planety. Blask może być używany do określenia „świetności”\, „wspaniałości” podmiotu i przedmiotu\, istot żywych\, zjawisk i procesów obecnych w naturze. Emanowanie „wewnętrznym blaskiem” oznacza stan\, w którym jest się w zgodzie ze sobą\, jest się świadomym swoich mocnych stron\, ale także ograniczeń. Jasności i mroków. Wreszcie nazwać nim można przejaw czegoś\, przebłysk przyszłości i refleks przeszłości. \nO tak rozumianym zwiastunie opowiada otwierająca wystawę praca Heralds of a New Order. Powiewający fragment jedwabiu odnosi się do historii ruchów emancypacyjnych. Druk na tkaninie przedstawia flagę – formę stosowaną w różnych systemach nawigacji na całym świecie. W zależności od umieszczonego na niej komunikatu – motywu\, flaga symbolizuje władzę\, organizacje społeczne\, idee jednoczące bądź dzielące społeczeństwa. W jej kształt wpisany został motyw plisowanej spódnicy. Pod wpływem ruchu powietrza zarówno materiał\, jak i nadruk falują\, wprowadzając w taneczny rytm kobiecy strój. Animowany obraz przywodzi na myśl hasło: „Jeśli nie mogę tańczyć\, to nie jest moja rewolucja” ukute przez Emmę Goldman (aktywistkę działającą w pierwszej połowie XX wieku). Wydaje się\, że umieszczenie kobiecego motywu na fladze to zaakcentowanie dokonujących się zbyt powoli\, a koniecznych zmian społecznych. Do wewnętrznej akceptacji i miejsca kontemplacji odnosi się instalacja Pasywna ochrona przeciwogniowa. Zestawione w tej instalacji materiały\, oświetlenie i dźwięki współtworzą nienarzucającą się\, dedykowaną osobom odwiedzającym wystawę przestrzeń. Zapętlone wideo W zakrzywionym powietrzu zachęca do dostrzegania blasku w prostych sytuacjach codzienności. Z kolei Death Valley\, 42°C to praca o groźnej jego stronie\, bezlitosnym\, palącym świetle\, niebezpiecznie wysokich temperaturach będących przejawem katastrofy klimatycznej – wynikiem przekształceń środowiska naturalnego dokonanych przez człowieka. \nKama Sokolnicka\, Powierzchnia rozsyłu światła\, 2021\nStrategia artystyczna Kamy Sokolnickiej bliska jest filmowemu montażowi i ma charakter konceptualny. Prace artystki to znaczeniowe konstelacje składające się z wybranych punktów\, które prowokują kolejne skojarzenia i odniesienia. W eseistyczny sposób prowadzona narracja o materii i znaczeniach światła dotyczy nie tylko ludzkich potrzeb\, ale także przyszłości życia na Ziemi. Istotne w pracach artystki są użyte materiały. Niegdyś powiedzielibyśmy „prawdziwe” w modernistycznym rozumieniu „prawdy materiału”. Z dzisiejszej perspektywy właściwszym słowem byłoby określenie „naturalne”\, czyli dobierane z troską o środowisko\, a więc szlachetne\, choć niekoniecznie drogocenne. Mosiądz\, jedwab\, wełniany filc\, drewno\, tusz\, papier\, gips\, naturalne kamienie posiadają ładunek semantyczny związany z właściwymi im cechami. Mosiądz jest używany w pracach artystki ze względu nie tylko na swój kolor\, właściwości odbijania światła i przewodzenia temperatury\, ale także ze względu na to\, że stop ten w obrazie mikroskopowym posiada strukturę dendrytyczną (przypomina rozłożyste gałęzie drzew). \nZ kolei filc jest wspaniałym izolatorem cieplnym i akustycznym\, pozwala zachować ciepło\, stwarzając doskonałe warunki do inkubacji i wzrostu\, a szeroko stosowany w ogrodnictwie i uprawach hydroponicznych wermikulit to materiał o właściwościach absorpcyjnych\, zwiększa wilgotność i napowietrzenie gleby\, a pokrycie nim powierzchni obiektów gwarantuje ognioodporność. Ochronne właściwości elementów używanych do tworzenia instalacji Kamy Sokolnickiej przywodzą na myśl praktyki znane z uprawy roślin\, wskazując jednocześnie na wyjątkowy rodzaj uważności i dbałości o otoczenie. Owa czujność jest obecna u Kamy Sokolnickiej zarówno w kontekście dobieranych elementów\, jak też w samym procesie twórczym. \nBlask Kamy Sokolnickiej to projekt o uważności. Nie chodzi jednak tylko o indywidualne wewnętrzne przeżywanie świata\, a bardziej o postawę pełną zrozumienia własnego miejsca w otaczającej rzeczywistości\, bycia częścią większej całości. Parafrazując słowa Jolanty Brach-Czainy\, filozofki: „Chodzi o to\, żeby patrząc na kamień\, but albo na karalucha\, zrozumieć\, co nas łączy\, a co dzieli. Jak istniejemy? Ku czemu? Jakie wartości wcielamy?”. Chodzi o to\, aby rozumieć lepiej dzięki blaskowi obserwowanemu na ścianie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kama-sokolnicka-blask/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/kama-sokolnicka-blask.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211001
DTEND;VALUE=DATE:20220419
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211005T170514Z
LAST-MODIFIED:20211005T170514Z
UID:17162-1633046400-1650326399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Siudmak / Chopin / Nokturny
DESCRIPTION:Siudmak / Chopin / Nokturny \n01 października 2021 r. – 18 kwietnia 2021 r.\n Dom urodzenia Fryderyka Chopina i Park w Żelazowej Woli\n Kurator: Violetta Jarząbkowska \nWystawa Siudmak / Chopin / Nokturny\nWystawa czasowa Siudmak / Chopin / Nokturny\, to prezentacja 23 rysunków autorstwa Wojciecha Siudmaka inspirowanych nokturnami Fryderyka Chopina. Ekspozycja udostępniona w przestrzeniach muzealnych zlokalizowanych w Żelazowej Woli jest jedynie fragmentem cyklu rysunków i obrazów pod nazwą Nokturny. Prace artysty\, powstałe na przestrzeni kilkunastu lat\, zostały zebrane w publikacji Siudmak. Chopin\, wydanej nakładem Domu Wydawniczego REBIS i Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Kolekcjonerski album\, oprócz twórczości Wojciecha Siudmaka\, zawiera omówienia chopinowskich nokturnów opracowane przez wybitną muzykolog prof. Irenę Poniatowską. \nWystawa Siudmak / Chopin / Nokturny\, fot. Małgorzata Kazur/NIFC\, Dom Urodzenia Fryderyka Chopina i Park w Żelazowej Woli\nPrace z cyklu Nokturny Wojciecha Siudmaka nie są ilustracjami do nokturnów Chopina\, a wizjami wytworzonymi pod wpływem fascynacji utworami kompozytora. Artysta podkreśla niejednoznaczność swoich interpretacji i tylko kilku kompozycjom przypisuje bezpośrednie odniesienia do szerokiej palety nastrojów i uczuć zawartych w tonacjach nokturnów. Miłość\, euforię\, melancholię i żal płynące z subtelnych\, a jednocześnie zaskakujących harmonią i emocjonalnym rytmem nokturnów\, wyrażają rysunki: Ulotne przeznaczenie\, Egzaltacja\, Legenda jeziora. Kompozycja Spacerem do nieskończoności to z kolei nawiązanie egzystencjalne. Salonowy charakter muzyki Chopina oraz jej elitarność autor ukazuje w Orszaku bez końca\, a wzmocnienie ogólnej symboliki sztuki najwyższych lotów zdaje się obrazować Kosmiczna potęga. \nZnamienny w twórczości Wojciecha Siudmaka jest zachwyt Kosmosem. Zresztą harmonię w kompozycjach Chopina porównuje on z kosmicznym porządkiem. W jego kompozycjach otwarta\, nieskończona przestrzeń\, w której zawieszone są przedstawione obiekty\, stanowi odzwierciedlenie tej fascynacji. Poznanie tajemnicy Wszechświata to ciągłe wyzwanie\, pociągające i przerażające zarazem swoją wielkością i nieokreślonością\, o czym artysta niejednokrotnie wspomina w wywiadach. Sztuka\, muzyka mają w sobie podobną nieodgadnioną tajemnicę i nieograniczoną przestrzeń. W obu tych dziedzinach najbardziej bodaj wyczuwa się pierwiastek kosmiczny\, otwierający z kolej przestrzenie przeżyć duchowych. \nWystawa Siudmak / Chopin / Nokturny\nUzupełnieniem wystawy jest artystyczna forma audio-wizualna z elementami animacji\, ukazująca poetyckie i duchowe relacje pomiędzy nokturnami Chopina a rysunkami Siudmaka. Wybrane fragmenty muzyczne powiązano z konkretnymi dziełami na zasadzie połączenia tonacji z emocjami\, a emocji z obrazami. Wykreowana wirtualna rzeczywistość wprowadza widza w subtelny\, wyrafinowany i magnetyzujący obraz\, którego autorem jest Filip Dowjat.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/siudmak-chopin-nokturny/
LOCATION:Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli\, Żelazowa Wola 15\, Sochaczew\, 96-503\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/siudmak_chopin2.jpg
GEO:52.257192;20.310886
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli Żelazowa Wola 15 Sochaczew 96-503 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Żelazowa Wola 15:geo:20.310886,52.257192
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211015
DTEND;VALUE=DATE:20220419
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211006T121518Z
LAST-MODIFIED:20211006T121518Z
UID:17177-1634256000-1650326399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Biografie (nie)autoryzowane
DESCRIPTION:Biografie (nie)autoryzowane.\n Szczepan Mucha\, Maria Wnęk i Marianna Wiśnios \n15 października 2021 r. – 18 kwietnia 2022 r.\n Muzeum Śląskie w Katowicach\n Kurator: Magdalena Łuków vel Broniszewska \nWystawa Biografie (nie)autoryzowane\n„Cudak”\, „dziwak”\, „odmieniec”\, „wariat” – z takimi bolesnymi określeniami spotykali się twórcy\, którym poświęcono wystawę Biografie (nie)autoryzowane. Powodem\, dla którego słyszeli te raniące określenia\, były potrzeby artystyczne stojące w opozycji do pewnego ugruntowanego w społeczeństwie wzoru życia i zachowywania się. Bohaterowie wystawy Szczepan Mucha\, Maria Wnęk i Marianna Wiśnios należą do artystów pogranicza sztuki ludowej. Wiejskie pochodzenie w opinii ich najbliższego otoczenia było kategorycznym determinantem zakresu obowiązków i wynikającego stąd modelu egzystencji. Artyści ci swoim „osobliwym” zachowaniem\, „nienaturalnymi” pasjami oraz odmiennymi gustami estetycznymi nie wpisywali się w ramy\, w których chciano ich osadzić. Możliwość bycia w pełni sobą odkrywali w procesie artystycznym: efemerycznym i uprawianym pod osłoną nocy\, jak w przypadku Wiśnios\, oraz śmiałym\, kategorycznym\, a nawet światoburczym i oszczerczym\, jak w przypadku Muchy i Wnęk. \nWystawę poświęcono trojgu artystom\, jednakże zaprezentowany w niej problem ma uniwersalny charakter i dotyczy wielu twórców. Wybór tych osobowości twórczych nie był przypadkowy: ich życiorysy są tak ciekawe\, tak pełne wewnętrznego napięcia\, widocznego skądinąd w ich pracach\, że postanowiono uczynić z nich reprezentantów tego zagadnienia. \nW Szczepanie Musze potrzeba tworzenia zrodziła się w wyniku tragicznego momentu w jego życiu: został posądzony o kłusownictwo i trafił na kilka miesięcy do więzienia. Powrócił stamtąd odmieniony\, pełen słusznego żalu. Postanowił rzeźbić: pracę rozpoczął od płotu okalającego dom. Ustawił na swoim podwórku wysokie na ponad dwa metry „straszki podwórzowe”\, w otoczeniu domu\, a także na jego szczycie i w oknach umieścił diabły i roznegliżowane postacie kobiet i mężczyzn dumnie eksponujących miejsca intymne. Doskonale wiedział\, że jego prace będą szokować i że w ten sposób rzuci wyzwanie światu\, który sprzysiągł się przeciwko niemu. Pragnieniem Muchy było stworzenie przestrzeni „na własnych zasadach” oraz zniechęcenie społeczeństwa do kontaktu\, a przez to odizolowanie się od życia wsi\, która na twórczość Muchy reagowała podśmiewywaniem się. \nZ równie tragicznym życiorysem mamy do czynienia w przypadku Marii Wnęk. Ta sądecka malarka zaliczana do najważniejszych osobistości art brut uważała\, że sąsiedzi zmówili się przeciwko niej. W swoim malarstwie oraz w tekstach w nim zawartych komentowała poczynania otoczenia\, a ponieważ uważała się za boskiego posłańca\, kategorycznie wypowiadała się o całej ludzkości\, przekazywała zsyłane jej przez święte postacie upomnienia i prezentowała apokaliptyczne wizje kary. Była osobą psychicznie chorą i świat odbierała w sposób właściwy dla tej choroby. \nLos nie oszczędził także ostatniej bohaterki wystawy – Marianny Wiśnios. Malarka ta od najmłodszych lat cierpiała z powodu swojej pasji: lubiła malować i czyniła to przy każdej nadarzającej się okazji. Miewała także widzenia\, które podobno się sprawdzały. Nazywano ją „cudakiem” albo „czarownicą”\, a nawet „cyganichą”\, bo ciemnymi włosami odznaczała się na tle reszty rodzeństwa. Gdy była dorosła\, jeden z synów poprosił ją o pomoc przy odrobieniu pracy domowej z rysunków. Praca została pochwalona przez nauczycielkę i to sprawiło\, że Wiśnios powróciła do swojej pasji. Ponieważ prace rozwieszała w domu\, a sąsiedzi przychodzili\, by korzystać z usług fryzjerskich jej męża\, szybko rozniosło się we wsi o „fanaberiach” pani Wiśnios. Nazywano ją „odmieńcem”\, a gdy szła przez wieś\, kpiono\, że „idzie malarz”. Ona natomiast była głucha na ludzkie gadanie i by mieć święty spokój\, kryła się z malarstwem. Malowała nocami\, półprzytomna ze zmęczenia. Często podejmowała temat męczeńskiej śmierci Chrystusa\, widząc w nim oraz w bolejącej Matce Bożej własny los. \nWymienieni artyści nigdy nie zarzucili aktywności twórczej\, działali mimo przykrości\, jakich doświadczali z powodu pasji. Tu odnajdywali siebie\, realizowali swoje pragnienie\, zmagali się z trudami życia\, przepracowywali traumy. Za pomocą swojej sztuki komunikowali się ze społeczeństwem\, przekazywali swoje stanowisko wobec pewnych kwestii\, sztuka była miejscem ich rozważań filozoficznych czy teologicznych. To właśnie przez sztukę opowiadali o swoim cierpieniu\, jednak chcących wziąć udział w tym dialogu nie znajdowali wśród najbliższej społeczności\, ale na zewnątrz\, na przykład podczas wernisaży ich prac czy podczas kontaktów z prywatnymi kolekcjonerami. \nWystawa prezentuje prawie 100 dzieł trojga twórców. Mimo że dotyczy artystów wywodzących się ze wsi i żyjących w połowie ubiegłego stulecia\, ma charakter uniwersalny i ponadczasowy. Mucha\, Wnęk i Wiśnios stali się rzecznikami zagadnienia\, które jest żywe po dzień dzisiejszy: potrzeby życia na własnych zasadach bez wizji wykluczenia czy pogardy dla inności.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/biografie-nieautoryzowane/
LOCATION:Muzeum Śląskie w Katowicach\, ul. T. Dobrowolskiego 1\, Katowice\, 40-205\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/biografie-nieautoryzowane.jpg
GEO:50.263513;19.034888
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Śląskie w Katowicach ul. T. Dobrowolskiego 1 Katowice 40-205 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. T. Dobrowolskiego 1:geo:19.034888,50.263513
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211021
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211020T092637Z
LAST-MODIFIED:20220321T150606Z
UID:17279-1634774400-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Helena Bohle-Szacka. Przenikanie
DESCRIPTION:Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\n21.10.2021 – 20.03.2022\nCentralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi \n \n\nCzy o przeżyciach wojennych można mówić wyłącznie przy użyciu martyrologicznej narracji? Nowo otwarta w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi wystawa czasowa „Helena Bohle-Szacka. Przenikanie” jest próbą zmiany tej perspektywy. Mimo że mierzy się z tematami nienawiści i terroru\, które powracają współcześnie\, jest również opowieścią o radości życia mimo wszystko\, o miłości do ludzi i do sztuki\, która pozwala przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. \nHelena Bohle-Szacka\, której losy przybliża wystawa\, była kobietą niezwykłą – artystką\, graficzką\, projektantką mody pracującą dla Mody Polskiej\, Telimeny czy Ledy\, rozpoznawalną także za żelazną kurtyną\, propagatorką polskiej kultury za granicą. W czasach wojny więziona była w obozach koncentracyjnych w Ravensbrück i Helmbrechts\, po 1968 roku w wyniku antysemickich represji zdecydowała się wyemigrować do Niemiec. Jej fascynująca biografia\, naznaczona dramatycznymi przeżyciami wojennymi\, a jednocześnie niesamowita osobowość pełna pasji do życia i otwartości na drugiego człowieka stała się inspiracją dla twórców ekspozycji. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Helena Bohle-Szacka z modelkami\, fot. ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Projekt Heleny Bohle-Szackiej\, fot. ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Projekt Heleny Bohle-Szackiej\, fot. ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n\nCentralną postacią wystawy Helena Bohle-Szacka. Przenikanie jest artystka\, projektantka mody\, graficzka\, ilustratorka\, filantropka i kuratorka związana z Białymstokiem\, Łodzią\, Warszawą i Berlinem. Helena Bohle-Szacka (1928-2011) była Polką o niemiecko-żydowskich korzeniach. Jej polskość była wielokulturową mozaiką\, która w sposób znaczący wpłynęła na jej życie. W czasie II wojny światowej Helenę Bohle więziono w obozach koncentracyjnych w Ravensbrück i Helmbrechts.\nDziedzictwo Bohle-Szackiej i potrzeba jego upamiętnienia stały się punktami wyjścia do stworzenia ekspozycji\, która opowiada nie tylko o przeszłości\, ale także o teraźniejszości i przyszłości\, do których owo dziedzictwo przenika. \nWystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\, fot. HaWa\nPrzenikanie prezentuje przepastne archiwum Heleny Bohle-Szackiej\, które znajduje się w zbiorach Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku\, w miejscu urodzenia artystki. Archiwalia pozwoliły nakreślić jej biografię. Oprócz nich w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi wystawiono rysunki autorstwa Bohle-Szackiej z kolekcji Ewy Czerwiakowskiej\, a także prace Lidii Cankovej i Władysława Strzemińskiego z kolekcji Centralnego Muzeum Włókiennictwa. \nWystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\, fot. HaWa\nCzerwiakowska i Cankova należały do grona najbliższych przyjaciółek Heleny w Berlinie. Strzemiński był jej profesorem i mentorem podczas studiów w Łodzi. Sztuka tego teoretyka i awangardzisty przeniknęła do twórczości i praktyki naukowej Bohle-Szackiej. Wpływy profesora widać zarówno w jej rysunkach\, również tych przedstawiających rzeczywistość obozową\, jak i w projektowanej przez nią modzie. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Rysunek żurnalowy Heleny Bohle-Szackiej\, ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Rysunek żurnalowy Heleny Bohle-Szackiej\, ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku\n						 \n					\n\nZbiory Galerii im. Sleńdzińskich zinterpretowane zostały przez współczesnych artystów i artystki. Przeniknęły do twórczości: Zuzy Golińskiej\, której instalacja jest jednocześnie przestrzenią wystawy\, romskiego artysty Krzysztofa Gila\, który nawiązuje do Porajmos\, autora nowatorskich teledysków i filmów na temat mody Luke Jascza\, twórcy obiektów i sztuki cyfrowej Sebulca oraz projektanta mody Kamila Wesołowskiego. Wystawę dopełniła sztuka Białorusinek: aktywistki i performerki Jany Shostak oraz artystki i projektantki mody Tashy Katsuby. Ich prace komentują trwającą w Białorusi rewolucję i dialogują z postawą Heleny Bohle-Szackiej. Drzwi berlińskiego mieszkania Heleny były zawsze otwarte dla tych\, które i którzy walczyli o wolność\, potrzebowali schronienia\, byli uchodźcami i uchodźczyniami\, tworzyli sztukę. W czasach PRL-u Bohle-Szacka wspierała także „Solidarność”. \nWystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\, fot. HaWa\nPrzenikanie podkreśla również rolę i zasługi Heleny Bohle-Szackiej (dawniej Urbanowicz) w kształtowaniu kulturowego i gospodarczego dziedzictwa powojennej Łodzi. Krystian Berlak\, projektant plakatu i folderu\, zwraca na przykład uwagę na łódzki charakter stylu graficznego Bohle-Szackiej. Dostrzegł go w książkach i broszurach zaprojektowanych przez artystkę w Berlinie. Wystawa przywraca pamięć o łodziance zasłużonej dla polskiej i europejskiej kultury. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\,  fot. HaWa\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Helena Bohle-Szacka. Przenikanie\,  fot. HaWa\n						 \n					\n\n\nArchiwalne fotografie Heleny Bohle-Szackiej pochodzą ze zbiorów Galerii Sleńdzińskich w Białymstoku. Fotografie z wystawy – HaWa.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/helena-bohle-szacka-przenikanie-cmwl/
LOCATION:Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi\, Piotrkowska 282\, Łódź\, 93-034\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/Przenikanie_plakat.jpg
GEO:51.745208;19.461982
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi Piotrkowska 282 Łódź 93-034 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Piotrkowska 282:geo:19.461982,51.745208
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211022
DTEND;VALUE=DATE:20220429
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211018T112031Z
LAST-MODIFIED:20230509T112052Z
UID:17267-1634860800-1651190399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ukryte oblicze. Gaon z Wilna
DESCRIPTION:Ukryte oblicze. Gaon z Wilna\n 22.10.2021 – 27.02.2022\nwystawa przedłużona do 28.04.2022\nŻydowski Instytut Historyczny\nim. Emanuela Ringelbluma \n \n\nRafael Lewin\, Stara synagoga w Wilnie\, ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego\nUkryte oblicze. Gaon z Wilna to nowa wystawa czasowa w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma\, poświęcona jednemu z najwybitniejszych żydowskich uczonych\, zwanemu Gaonem\, czyli Geniuszem. Ekspozycja będzie okazją do przybliżenia szerszej publiczności duchowości judaizmu oraz historii\, obecności i wpływu mniejszości żydowskiej na kulturę Rzeczypospolitej. \nPrzez całe życie cieszył się wielkim autorytetem\, chociaż nigdy nie pełnił żadnych oficjalnych urzędów. Elijahu ben Szlomo Zalman (1720–1797)\, znany powszechnie jako Gaon z Wilna\, już za życia otaczany był czcią i uznaniem. Kojarzony jest przede wszystkim jako przeciwnik chasydów\, ale warto wiedzieć\, że to pod wpływem Gaona rozwinęło się nowoczesne szkolnictwo religijne. \nLitografia przedstawiająca Gaona z Wilna\, wyd. M. Dancigerkron\, Warszawa 1885 r.\, ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego\nNa wystawie prezentowane są między innymi starodruki ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego\, na co dzień przechowywane w magazynie bibliotecznym. To wyjątkowa okazja\, by obejrzeć rzadko prezentowane zabytki wysokiej klasy. \nPrzygotowana przez ŻIH wystawa Ukryte oblicze. Gaon z Wilna dzięki prezentowanym starodrukom\, rycinom i dziełom sztuki będzie okazją do poznania fascynującego świata litewskich żydów\, chasydyzmu i mistycyzmu. Ekspozycji towarzyszy też bogaty program wydarzeń towarzyszących skierowany do różnorodnych grup odbiorców. Zapraszamy między innymi na spotkania online o kabale\, legendach o Gaonie\, czy żydowskim Wilnie\, a także bezpłatne oprowadzania po wystawie w wybrane wtorki i niedziele. Po raz pierwszy zaprosimy także do niedostępnych dla zwiedzających przestrzeni\, pracowni digitalizacji\, konserwacji i Biblioteki\, gdzie będzie można zapoznać się z kulisami pracy muzealników i muzealniczek. \n\nKuratorzy: Marta Kapełuś we współpracy z zespołem naukowym\nZespół naukowy: dr Magdalena Bendowska\, dr hab. Jan Doktór\, dr hab. Anna Michałowska-Mycielska\, dr Larisa Lempertienė\, prof. Jurgita Verbickienė \nTeksty na wystawie: dr Magdalena Bendowska\, dr hab. Jan Doktór\, dr. hab Anna Michałowska-Mycielska\, dyr. Monika Krawczyk \nKoordynacja projektu: Marta Kapełuś\, Franciszek Bojańczyk\nRedakcja: Przemysław Batorski\, Marta Wojas\nTłumaczenie: Zofia Sochańska\nOpracowanie graficzne: Bartosz Tymosiewicz\nProjekt aranżacji: Aneta Faner\nOpieka konserwatorska: Violetta Bachur\nPatronat honorowy: Ambasady Republiki Litewskiej w Rzeczpospolitej Polskiej\nPartnerzy: Biblioteka Narodowa w Warszawie\, Litewska Biblioteka Narodowa im. Martynasa Mažvydasa\, Społeczność Żydowska na Litwie\, Państwowe Muzeum Żydowskie im. Gaona w Wilnie\, Litewski Instytut Kultury\nPatronat medialny: TVP Historia\, TVP Kultura\, Histmag.org\, Niezła Sztuka\nWięcej informacji »
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ukryte-oblicze-gaon-z-wilna/
LOCATION:Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma\, ul. Tłomackie 3/5\, Warszawa\, 00–090\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/ukryte-oblicze-zih-plakat.jpg
GEO:52.24446860235;21.002706782325
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma ul. Tłomackie 3/5 Warszawa 00–090 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Tłomackie 3/5:geo:21.002706782325,52.24446860235
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211022
DTEND;VALUE=DATE:20220606
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211022T101626Z
LAST-MODIFIED:20211022T101626Z
UID:17323-1634860800-1654473599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Marcin Ryczek. Harmony
DESCRIPTION:Marcin Ryczek. Harmony\n Wystawa fotografii \nWernisaż: 22 października 2021 r. \n22 października 2021 r. – 05 czerwca 2022 r.\n Dom Urodzenia Fryderyka Chopina i Park w Żelazowej Woli\n Kurator: dr Krzysztof Przylicki \nWystawa Marcin Ryczek. Harmony\nPrace Marcina Ryczka to seria minimalistycznych\, operujących symbolami fotografii. Ich przewodnia myśl to minimum formy\, maksimum treści. Tytułowa Harmonia nawiązuje do formy\, treści i procesu tworzenia prezentowanych fotografii. Temat jest wielowymiarowy\, odnosi się do wolności\, duchowości\, relacji człowiek-natura. Wyszukane w otaczającym świecie\, nieprzekształcane graficznie przejrzyste obrazy odwołują się do prostych linii i czystych form. Część fotografii utrzymana jest w czarno-białej stylistyce\, co podkreśla ich minimalizm\, a równocześnie nawiązuje do tradycyjnej fotografii. \nWystawa Marcin Ryczek. Harmony\nNiektóre zdjęcia\, powstałe głównie na Tajwanie i w Indiach\, zostały wykonane w kolorze. W procesie powstawania prac Marcina Ryczka najważniejsze są dwa etapy – dostrzegania i oczekiwania. Dostrzeganie to intensywna obserwacja rzeczywistości\, wyszukiwanie w zwyczajnych z pozoru miejscach czegoś wyjątkowego\, wzbudzającego zainteresowanie. Oczekiwanie natomiast to wypatrywanie momentu\, w którym można uchwycić wyjątkowy klimat wybranego miejsca\, chwili\, w której wydarzy się coś\, co będzie stanowić odzwierciedlenie wrażliwości autora. Fotografie mają charakter metaforyczny\, wieloznaczny i uniwersalny\, przez co pobudzają wyobraźnię\, zachęcając widza do refleksji i własnych interpretacji. \nWystawa Marcin Ryczek. Harmony\nWystawa fotografii Marcina Ryczka została zorganizowana z okazji XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Prezentowana będzie w Żelazowej Woli od 22 października 2021 do 5 czerwca 2022 r. \nMarcin Ryczek – rocznik 1982\, fotograf\, z pochodzenia lublinianin\, absolwent KUL\, mieszka i pracuje w Krakowie. Zdjęcia Marcina Ryczka prezentowane były na wielu wystawach\, m.in. w Japonii\, USA\, Niemczech\, Chinach\, Holandii\, Rumunii\, Indiach\, Anglii\, Austrii\, Danii\, Włoszech\, Serbii\, Tajwanie i Francji. Znalazły się na łamach największych światowych magazynów\, dzienników i serwisów internetowych\, m.in. „The Guardian”\, „The Telegraph”\, „Der Spiegel”\, „Yedioth Ahronoth”\, „La Repubblica”\, „Politiken”\, „Athens Voice” oraz „National Geographic”. Jego fotografie chętnie wykorzystują w swoich publikacjach znani polscy reportażyści\, m.in. Wojciech Jagielski i Piotr Kłodkowski. Najbardziej rozpoznawalna praca artysty – A Man Feeding Swans in the Snow – nagradzana w prestiżowych\, międzynarodowych konkursach\, weszła w skład renomowanej kolekcji Bibliothèque Nationale de France w Paryżu oraz do zbiorów Muzeum Śląskiego w Katowicach. Wpływowy amerykański portal „The Huffington Post” w 2013 roku uznał ją za jedną z pięciu najlepszych fotografii na świecie. W 2017 roku znalazła się na okładce książki 100 Great Street Photographs autorstwa Davida Gibsona\, co potwierdza jej niezwykłą popularność. \nWystawa współorganizowana przez Muzeum KUL.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/marcin-ryczek-harmony/
LOCATION:Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli\, Żelazowa Wola 15\, Sochaczew\, 96-503\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/10/Marcin-ryczek_harmony.jpg
GEO:52.257192;20.310886
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Dom Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli Żelazowa Wola 15 Sochaczew 96-503 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Żelazowa Wola 15:geo:20.310886,52.257192
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211119
DTEND;VALUE=DATE:20220912
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211124T182305Z
LAST-MODIFIED:20211124T182305Z
UID:17483-1637280000-1662940799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Muzeum? A po co?
DESCRIPTION:Muzeum? A po co? \n19 listopada 2021 r. — 11 września 2022 r.\n Muzeum Azji i Pacyfiku \nWystaw em>Muzeum? A po co?\nPoczątek XIX wieku. Izabela Czartoryska z dumą eksponuje w pierwszym polskim muzeum w Puławach „Damę z gronostajem”. Tak rozpoczyna się historia muzealnictwa nad Wisłą. A co by było\, gdyby tuż obok płótna Leonarda da Vinci zawisła tybetańska tanka? Czy polska sztuka wyglądałaby dziś inaczej? Czy nasze spojrzenie na świat byłoby inne? \nMuzealną opowieść o świecie determinują przedmioty. Zbiory gromadzone są przez zbieraczy o określonym guście\, wiedzy i doświadczeniach. To decyzje pojedynczych osób wpływają na nasze wyobrażenie o rzeczywistości. Poznajemy wycinek świata\, tworząc na jego podstawie obraz całości. \nWystawa czasowa „Muzeum? A po co?” stawia pytanie o to\, czego nie ma. Narracją historyczną rządzi „brak”\, czyli to\, czego w niej nie uwzględniono. Możemy wypełniać te luki i tworzyć alternatywne historie. \nCzego brakuje w muzeach\, jakie znamy? Śladów dziejów kultur z Azji i Pacyfiku. Ich dzieł wśród europejskich obiektów. W pierwszej części wystawy popatrzymy na historię rozwoju nowożytnego muzealnictwa w Europie\, gdzie dokonać możemy zabiegu „uzupełniania historii”. W „klasycznych” muzealnych gabinetach zobaczymy obiekty z Azji i Pacyfiku wypełniające „brak”. W Pokoju Interakcji przyjrzymy się doskonale nam znanym przedmiotom codziennego użytku wywodzącym się z kultur Azji i Pacyfiku. W części problemowej pochylimy się nad pytaniami\, przed którymi na co dzień stają muzea – co i jak pokazywać na wystawach? czy opatrzyć to specjalnym komentarzem? Na koniec\, wzorem renesansowych kolekcjonerów\, oddamy się rozważaniom w Pokoju Kontemplacji. \nWystawa zachęca do odwrócenia perspektywy i postawieniu Europy w pozycji „reszty świata”. Skłania do refleksji na temat własnej historii i postawy wobec rzeczywistości.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/muzeum-a-po-co/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/11/Muzeum_A_Po_Co_plakat-1.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211122
DTEND;VALUE=DATE:20220301
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211216T191127Z
LAST-MODIFIED:20211216T191127Z
UID:17611-1637539200-1646092799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Igor Mitoraj. Raj utracony w fotografiach Jacka Poremby
DESCRIPTION:Igor Mitoraj.\n Raj utracony w fotografiach Jacka Poremby \n22 listopada 2021 r. – 28 lutego 2022 r.\n Centrum Sztuki Mościcie \nWystawa Igor Mitoraj. Raj utracony w fotografiach Jacka Poremby\nPatrząc teraz na moje prace\, nabieram przekonania\, że sztuka antyczna była i jest dla mnie ideałem\, a także wiąże się z nostalgią za utraconym rajem.\n/Igor Mitoraj/ \nKońcówka lat dziewięćdziesiątych\, w intensywności pracy tamtego czasu szukałem każdej sposobnej okazji by choć na chwilę wyrwać się do mej ukochanej Italii\, za każdym kolejnym razem upajając się jej odkryciami. I podczas jednej z takich podróży\, błądząc uliczkami Wenecji\, zatrzymałem się przy oknie wystawowym galerii Contini. \nWystawa Igor Mitoraj. Raj utracony w fotografiach Jacka Poremby\nRzeźby\, które ujrzałem nie pozwoliły mi od tego okna natychmiast odejść\, zdumiało mnie sąsiedztwo najznamienitszych świata sztuki i zdumiało mnie nic mi wtedy nie mówiące ale brzmiące jakże polsko nazwisko Mitoraj. Współpracowałem wtedy z jednym z polskich magazynów i pomyślałem\, że to okazja przednia do namówienia redakcji na zrobienie wywiadu i towarzyszących mu zdjęć. \nI tak któregoś dnia stanąłem pod drzwiami magicznego domu i pracowni w Pietrasanta. Igor\, początkowo był nieco zdystansowany\, ale z czasem nabrał zaufania i wprowadził mnie w swój magiczny świat. Poznał mnie ze swoimi pracownikami\, których wszystkich wielbił i traktował jak jedną wielką rodzinę\, zaprosił do lokalnej trattorii gdzie miał swój stolik. I dzielił się swoją radością życia i pasją tworzenia. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Igor Mitoraj. Raj utracony w fotografiach Jacka Poremby\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Igor Mitoraj. Raj utracony w fotografiach Jacka Poremby\n						 \n					\n\nSpotkaliśmy się potem jeszcze kilka razy w różnych miejscach świata\, ale najpiękniejszym było to w Agrigento w 2011 roku. Dolina Świątyń wypełniona rzeźbami Mitoraja\, jakby leżały tam od setek lat\, bezszelestnie wymykając się wszelkim ramom czasu. Miejsce to na zawsze będzie mi już przywoływać obraz tego niezwykłego artysty\, a upadły Ikar w Agrigento – mit o utraconym raju. – /Jacek Poremba/
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/igor-mitoraj-raj-utracony-fotografiach-jacka-poremby/
LOCATION:Centrum Sztuki Mościce\, ul. Traugutta 1\, Tarnów\, 33-101\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/12/Igor-Mitoraj.jpeg
GEO:50.010057;20.927049
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centrum Sztuki Mościce ul. Traugutta 1 Tarnów 33-101 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Traugutta 1:geo:20.927049,50.010057
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211125
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210909T141915Z
LAST-MODIFIED:20210909T141915Z
UID:16978-1637798400-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Między kolektywizmem a indywidualizmem. Awangarda japońska w latach 50. i 60.
DESCRIPTION:Między kolektywizmem a indywidualizmem.\n Awangarda japońska w latach 50. i 60. \n25 listopada 2021 r. – 13 marca 2022 r.\n Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki\n Kuratorka: Maria Brewińska \nWystawa organizowana we współpracy z The Japan Foundation \nAy-O\, Idylla | 1956\, Museum of Contemporary Art Tokyo\nWystawa Między kolektywizmem a indywidualizmem — awangarda japońska w latach 50. i 60. prezentuje grupy artystyczne działające w powojennych dekadach\, tworzone przez przedstawicieli zarówno pokolenia przedwojennego\, jak i powojennej generacji wyżu demograficznego. Zgromadzone tu prace należą do różnych rozwijających się wtedy dziedzin sztuki\, jak nowe malarstwo\, rzeźba\, instalacja\, rysunek\, grafika\, performans\, fotografia i film. Oddają dynamikę i energię sztuki rodzącej się w wyjątkowym okresie społeczno-gospodarczego wzrostu Japonii\, która po raz pierwszy w swojej historii włączyła się w globalne procesy przemian. Wyniszczony wojną kraj w zawrotnym tempie odzyskiwał dawne siły — w 1964 Japonia została gospodarzem Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio\, a w 1970 roku gościła w Osace wystawę Expo ’70. \nGenpei Akasegwa\, Morfologia zemsty (Przyjrzyj się przeciwnikowi z bliska\, zanim go zabijesz) | 1963\, Nagoya City Art Museum\nWkrótce miała stać się największą gospodarką w Azji i drugą co do wielkości gospodarką świata. Jednak pomimo osiągnięcia stabilności gospodarczej i dobrobytu obie dekady nie były wolne od poważnych napięć społecznych. Wyjątkowy splot okoliczności stworzył w latach 50. korzystne warunki dla licznych działań artystycznych\, których źródłem były nie tylko powojenne traumy\, ale również alternatywne koncepcje realizowane przez artystów różnych pokoleń\, działających samodzielnie lub zrzeszonych w grupach. Na wystawie będzie można zobaczyć prace tzw. malarzy reportażystów (zwanych też awangardowymi realistami)\, którzy podejmowali tematy związane z doświadczeniem wojny i radykalnymi zmianami. Dzieła nurtu reportażowego\, dotykające ważnych kwestii politycznych i społecznych\, są kluczowe dla zrozumienia powojennej rzeczywistości Japonii i metod\, za pomocą których sztuka tę rzeczywistość odzwierciedlała. \nKazuo Shiraga\, Ten’isei Soben Koen Shaku\, z serii Opowieści znad brzegów rzek | 1964\, Takamatsu Art Museum\, fot. Miyawaki Shintaro\nAwangardowy realizm wypracował oryginalny język wizualny oparty na surrealistycznej deformacji i figuracji dalekiej od zachodniego typu przedstawień. Równolegle z nim\, ale też w opozycji do niego\, w niespokojnych politycznie latach 50. w różnych częściach kraju rozwijały się nowatorskie ruchy i grupy artystyczne. Sieć wzajemnych powiązań łączącą indywidualności z kolektywnymi praktykami wystawa pokazuje poprzez dzieła i dokumenty archiwalne grup takich jak Jikken Kōbō\, Demokuráto\, Gutai\, Szkoła z Kiusiu\, grupa fotograficzna VIVO; performanse Ankoku Butoh (taniec ciemności w wykonaniu Hijikaty Tatsumiego) czy działalność Centrum Sztuki Sogetsu. Lata 60. przyniosły\, z jednej strony\, szereg wybitnych realizacji przedstawicieli starszej generacji\, z drugiej — twórczość nowego pokolenia\, którego czasami radykalne instalacje czy performansy ukształtowały najważniejsze ruchy awangardowe w Japonii. Na wystawie można zobaczyć prace i dokumentacje działań m.in. grup Neo Dada\, Zero Jigen\, Hi Red Center\, The Play\, Gun\, Japan Kobe Zero\, Provoke. Manifestujące się na wiele sposobów próby pogodzenia pozornie przeciwstawnych postaw\, indywidualizmu i kolektywizmu\, były zjawiskiem ożywczym dla rozwoju japońskiej sztuki współczesnej. Wystawa przywołuje obraz lat 50. i 60.\, łącząc dzieła i praktyki\, które poprowadziły społeczeństwo japońskie w nowym kierunku — ku Japonii będącej nowym ośrodkiem życia artystycznego.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/miedzy-kolektywizmem-a-indywidualizmem-awangarda-japonska-latach-50-60/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/09/awangarda-japonska.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211202
DTEND;VALUE=DATE:20220411
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20220126T142515Z
LAST-MODIFIED:20220126T142515Z
UID:17781-1638403200-1649635199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Rzeczy do zabawy. Edward Manitius i jego wytwórnia
DESCRIPTION:Rzeczy do zabawy.\n Edward Manitius i jego wytwórnia \n2 grudnia 2021 r. – 10 kwietnia 2022 r.\n Muzeum Warszawy |\n Muzeum Warszawskiej Pragi\n Kuratorki: Lena Wicherkiewicz i Jolanta Wiśniewska \nWystawa Rzeczy do zabawy. Edward Manitius i jego wytwórnia\nW wytwórni zabawek na Pradze od lat 20. XX wieku produkowano niezwykłe przedmioty. Projektowane przez Edwarda Manitiusa zabawki\, pomoce szkolne i gadżety reklamowe dla firm wyróżniały się innowacyjnością i jakością wykonania. \nWystawa Rzeczy do zabawy. Edward Manitius i jego wytwórnia\nZwierzątka-bombonierki\, w których można było znaleźć czekoladki od Wedla\, sprytne „Wesołe kulki” i pobudzające wyobraźnię „Hocki-klocki” – oryginalne projekty Edwarda Manitiusa sprzed stu lat zachwycają do dziś. To przedmioty nieoczywiste: cieszące oko zabawki i jednocześnie pudełka\, obiekty sztuki użytkowej\, przedmioty o walorach edukacyjnych\, a także gadżety reklamowe. Wystawa jest pierwszą prezentacją największej w Polsce kolekcji dzieł i pamiątek po warszawskim twórcy. \nWystawa Rzeczy do zabawy. Edward Manitius i jego wytwórnia opowiada o założonej w 1926 roku Wytwórni Zabawek i Wyrobów Zdobniczych. Przedstawia jej sposób funkcjonowania w rodzinnej kamienicy\, współpracę ze znanymi producentami słodyczy triumf na wystawie światowej w Nowym Jorku w 1939 roku oraz doświadczenia lat powojennych w zmienionym systemie politycznym i ekonomicznym. \nNa wystawie pokazano 160 obiektów. Poprzez figurki zwierząt\, projekty\, rysunki\, gry i zabawki\, a także fotografie i wycinki prasowe opowiedziana jest historia nowatorskiego podejścia Edwarda Manitiusa – do projektowania i zabawek\, ale też reklamy i modelu prowadzenia firmy. Tłem dla tej wyjątkowej historii jest Praga\, gdzie w kamienicy na ul. Kępnej Manitius mieszkał i pracował. \nWystawa Rzeczy do zabawy. Edward Manitius i jego wytwórnia\nCechy charakterystyczne wyrobów od Manitiusa to wielofunkcyjność i łamanie schematów w myśleniu o przedmiocie użytkowym. Na wystawie będzie można zobaczyć także projekty studentek i studentów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Zainspirowały ich pomysły Manitiusa – wychodząc od idei tradycyjnej drewnianej drążonej zabawki czy układanek konstrukcyjnych stworzyli obiekty\, które bawią i uczą. \nNa wystawie pokazana jest także postać praskiego artysty-rzemieślnika. Na czym polegał jego fenomen i sukces? Jak funkcjonowała jego firma w rodzinnej kamienicy w centrum prawobrzeżnej Warszawy? \nW różnych okresach życia nazywano go przedsiębiorcą\, przemysłowcem\, mistrzem\, profesorem. Poruszał się swobodnie w obszarach sztuki użytkowej\, rzemiosła i przemysłu\, branży reklamowej i ekonomii. Jego wytwórnia reprezentowała niełatwy do zaklasyfikowania model działania. Z pewnością nie była ani tradycyjnym zakładem rzemieślniczym\, ani fabryką nastawioną na masową produkcję. \n– mówi kuratorka wystawy Jolanta Wiśniewska. \nManitius był jednym z twórców i praktyków powstającego wówczas nowego zawodu – projektanta\, nowej dziedziny – wzornictwa. Dbał o estetykę\, oryginalność i funkcjonalność tych seryjnie wytwarzanych przedmiotów. Twórczo zaadaptował ludowe wzory i rozwiązania\, łącząc je z modernistyczną stylistyką. \nStawiamy jego dokonania na równi z ważnymi propozycjami projektowymi lat trzydziestych XX wieku. Zwierzęce figurki-schowki-bombonierki były odpowiedzią Manitiusa na nowe wyzwania epoki – zainteresowanie dzieckiem i jego potrzebami\, dążenie do nowoczesności i poszukiwanie wielofunkcyjnych rozwiązań; rodzącą się reklamę i jej środki. \n– mówi Lena Wicherkiewicz\, kuratorka wystawy.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/rzeczy-zabawy-edward-manitius-wytwornia/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/01/RZECZY-DO-ZABAWY-AKTUALNOSCI.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211203
DTEND;VALUE=DATE:20220404
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20220220T114222Z
LAST-MODIFIED:20220220T114222Z
UID:17968-1638489600-1649030399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Od princeski do New Look. Ubiory damskie z kolekcji Adama Leja
DESCRIPTION:Od princeski do New Look.\n Ubiory damskie z kolekcji Adama Leja \n03 grudnia 2021 r. – 03 kwietnia 2022 r.\n Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy|\n Galeria Sztuki Nowoczesnej\n Kuratorki: dr Monika Kosteczko-Grajek\, Anna Nadolska \nWystawa Od princeski do New Look. Ubiory damskie z kolekcji Adama Leja\nStroje i akcesoria mody z jednej z największych w Europie kolekcji Adama Leja będzie można zobaczyć od 3 grudnia w bydgoskim Muzeum Okręgowym. Zaprezentowane ubrania dzienne i wieczorowe\, a także suknie ślubne wspólnie z dziełami sztuki i rzemiosła artystycznego stworzą iluzję rzeczywistości z lat około 1890-1950. \nWystawa Od princeski do New Look. Ubiory damskie z kolekcji Adama Leja\nWystawa „Od princeski do New Look. Ubiory damskie z kolekcji Adama Leja” będzie opowieścią o modzie damskiej w różnych kontekstach związanych z sytuacją i rolą społeczną kobiet w poszczególnych epokach. Począwszy od skrępowania konwenansem i gorsetem\, poprzez stopniową i wieloletnią emancypację\, zyskanie praw wyborczych i zaistnienie w sferze publicznej\, z tworzeniem kobiecych struktur wojskowych w czasach walki o niepodległość kraju\, aż po funkcjonowanie w nowej rzeczywistości po II wojnie światowej. Zaakcentowany zostanie również rozwój technologii i wzornictwa\, który również miał wpływ na modę\, będzie to widoczne na ekspozycji w konkretnych strojach lub dodatkach. \nPodróż przez historię \nPrzedstawione zostaną ubiory najbardziej reprezentatywne dla konkretnych okresów historycznych\, często wykonane przez sławne domy mody\, twórców tej rangi co prekursor haute couture Charles Frederick Worth – suknia datowana na lata 1912-1916\, w Polsce obecnie jest tylko kilka egzemplarzy ubiorów z tej znanej pracowni. \nKolejnym godnym uwagi obiektem jest pelerynka typu sortie de bal projektu Emile Pingat\, który był konkurentem Wortha. \nWystawa Od princeski do New Look. Ubiory damskie z kolekcji Adama Leja\nPo raz pierwszy w kraju zaprezentujemy unikatową robe de style francuskiej projektantki Jeanne Lanvin z 1925\, której druga wersja przechowywana jest w The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Przestrzeń ekspozycji wypełnią także realizacje mniej znanych autorów i pracowni krawieckich\, charakteryzujące się wielką pieczołowitością wykonania i znajomością trendów. Kreatywność rzemieślników będzie można prześledzić w różnorodnych dodatkach i akcesoriach. \nZaprezentujemy rozmaitość strojów\, tkanin i dodatków w aranżacji nawiązującej do danego okresu historycznego. Opowieść o modzie damskiej rozpocznie się od gorsetu i bielizny\, pokazany zostanie strój cyklistki\, przywołamy klimat secesyjnego wnętrza i wygląd ówczesnej kobiety\, zarówno w sali balowej fin de sicle\, podczas kąpieli morskich czy jazdy automobilem. \nSzczególnie zaakcentowany zostanie okres wielkich zmian w modzie\, począwszy od rewolucyjnej metamorfozy bielizny damskiej\, jak i stroju dziennego prezentowanego w pokoju w stylu art déco. Prześledzimy rewolucję obyczajową na przykładach strojów plażowych i tenisowych z międzywojnia. \nPrzeniesiemy się na dancing z lat 20. – 30. XX w.\, gdzie zobaczymy suknie wieczorowe\, w których tańczono charlestona\, jazz lub walca. Pojawi się tam model sukni podobny do stroju\, który nosiła Tola Mankiewiczówna w filmie „Pani minister tańczy”. Zaprezentowane zostaną także przykłady mody dziennej z lat 20. i 30.\, następnie przejdziemy do stylu New Look Christiana Diora jako wzorca klasycznej powojennej elegancji. W ramach ekspozycji pojawią się stroje sygnalizujące kryzysy ekonomiczne czy kataklizm wojny: bluzka uszyta z angielskiej szpiegowskiej mapy wojskowej czy ubiór uczestniczki Powstania Warszawskiego. Nie zabraknie również wątków bydgoskich\, w tym autografu Poli Negri\, która często odwiedzała swoją matkę w zakupionej specjalnie dla niej kamienicy. \nWystawa Od princeski do New Look. Ubiory damskie z kolekcji Adama Leja\nModa w Galerii …. Sztuki Nowoczesnej \nZaprezentujemy ponad 700 obiektów z kolekcji mody kobiecej\, której właścicielem jest historyk sztuki Adam Leja\, w tym tak interesujące przedmioty jak suknia domu mody Chanel z lat 30.\, rękawiczki z prywatnej garderoby Elsy Schiaparelli\, kapelusze z takich pracowni jak: Madame Agnes\, Rose Descat czy Suzanne Talbot\, buty z paryskiej pracowni François Pinet czy torebka projektu Sonii Delaunay. \nW celu rozszerzenia kontekstu historycznego\, ale również jako oprawa aranżacyjna\, wykorzystane zostaną meble\, rzemiosło artystyczne\, projekty z zakresu wzornictwa\, obrazy\, grafiki\, plakaty\, reklamy i fotografie z wybranych dekad pochodzące w większości z Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy. Część mebli i wyrobów rzemieślniczych pokażemy dzięki uprzejmości Muzeum Warszawy\, Muzeum Miasta Gdyni i Muzeum Powstania Warszawskiego. \nModa coraz częściej wkracza do polskich muzeów czyniąc z nich miejsce dialogu społecznego i obszar porozumienia między ludźmi. \nEkspozycja wpisuje się w organizowany przez bydgoskie muzeum cykl prezentacji wzornictwa i dizajnu przede wszystkim polskiego\, ale również światowego.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/princeski-new-look-ubiory-damskie-kolekcji-adama-leja/
LOCATION:Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy | Galeria Sztuki Nowoczesnej\, ul. Mennica 8\, Bydgoszcz\, Kujawsko-pomorskie\, 85-112\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/02/od-princeski.jpg
GEO:53.1220822;17.9972951
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy | Galeria Sztuki Nowoczesnej ul. Mennica 8 Bydgoszcz Kujawsko-pomorskie 85-112 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Mennica 8:geo:17.9972951,53.1220822
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211209
DTEND;VALUE=DATE:20220321
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210909T140746Z
LAST-MODIFIED:20210909T140746Z
UID:16976-1639008000-1647820799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Teresa Gierzyńska. Kobiety żyją dla miłości
DESCRIPTION:Teresa Gierzyńska.\n Kobiety żyją dla miłości \n09 grudnia 2021 r. – 20 marca 2022 r.\n Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki\n Kuratorka: Joanna Kordjak \nTeresa Gierzyńska\, Pomnik z cyklu Istota Rzeczy | 1975\nBogaty dorobek Teresy Gierzyńskiej (ur. 1947)\, rzeźbiarki\, fotografki\, graficzki\, wciąż pozostaje nieznany szerszej publiczności. Duża\, monograficzna wystawa w Zachęcie wraz z towarzyszącą jej obszerną publikacją daje po raz pierwszy pełen wgląd w tę oryginalną twórczość\, sytuującą się na styku różnych dyscyplin i mediów. Tytuł wystawy został zaczerpnięty z książki Lauren Berlant Female Complaint. The Unfinished Business of Sentimentality in American Culture (2008). Jest doskonałym komentarzem do sztuki\, która wyrosła ze sprzeciwu wobec zapośredniczonych przez kulturę masową wizerunków kobiecości oraz stereotypów na temat społecznej roli kobiety i jej idealnego życia. \nArtystka eksploruje obrzeża fotografii\, wykorzystuje ją jako zapis swojej praktyki performatywnej\, eksperymentuje z metodami jej powielania i przetwarzania. Wprowadza w obszar sztuki wizualne elementy zaczerpnięte z kultury masowej\, a także właściwe jej techniki. Oś wystawy stanowią najważniejsze cykle: O niej oraz Istota rzeczy. Na pierwszy składają się tworzone na przestrzeni kilkudziesięciu lat fotograficzne autoportrety\, w późniejszym okresie także portrety dorastającej córki. Drugi to zbiór recyklingowych kolaży wykorzystujących wizerunki kobiet z kolorowej prasy\, w których artystka konfrontuje się z męskim spojrzeniem oraz ikonografią (artystyczną i popularną) przedstawień kobiety jako obiektu pożądania. Prace te są przykładem wypracowanego przez Gierzyńską subtelnego i intymnego feministycznego języka\, który służy badaniu i odkrywaniu kobiecej tożsamości\, mówieniu o własnej cielesności i seksualności.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/teresa-gierzynska-kobiety-zyja-dla-milosci/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/09/KOBIETY-zyja-DLA-MIlOsCI.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211211
DTEND;VALUE=DATE:20220311
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211215T182738Z
LAST-MODIFIED:20211215T182738Z
UID:17592-1639180800-1646956799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:11. Triennale Grafiki Polskiej
DESCRIPTION:11. Triennale Grafiki Polskiej \n11 grudnia 2021 r. – 10 marca 2022 r.\n Muzeum Śląskie w Katowicach\n Kurator: Bogdan Topor \nWystawa 11. Triennale Grafiki Polskiej\nRzeczywistość COVID-19 dopadła nas w jej najbardziej bezpośredniej\, a zarazem najdotkliwszej postaci. \nZmiany\, nie tylko generacyjne\, są widoczne bardziej niż kiedykolwiek\, przestaliśmy mieć wpływ na rzeczywistość i jej kształtowanie\, a ogólny kryzys ujawnił kasandryczne myślenie o przyszłości. Stoimy u progu nowej rzeczywistości\, na naszych oczach świat ulega przeobrażeniu\, po szaleństwie nasycenia i pogoni za tym by jak najwięcej mieć\, powraca refleksja by bardziej być\, zarazem powraca też utrwalony w naszej kulturze topos melancholii. \nJako ludzie byliśmy często doświadczani różnego rodzaju „próbami ognia”. Jednocząc się potrafiliśmy pokonać przeciwności losu\, by — czerpiąc moc z pokładów zbiorowej świadomości — bogatsi w doświadczenia\, tworzyć lepszy świat. \nByć może ta spotęgowana świadomość pozwoli nam odkryć nowe sensy i otworzyć się na nowe możliwości\, sztuka nie raz dawała przykład kreatywnego traktowania kryzysu jako wektora formowania nowych idei oraz wykorzystania go jako koła zamachowego w twórczym działaniu. Rola artysty w tym procesie jest nie do przecenienia\, nie tylko poprzez trafne formułowanie diagnozy\, ale w równej mierze ze względu na umiejętność przewidywania\, bycia awangardą. \nJak zauważył Grzegorz Hańderek\, kurator 10. edycji Triennale Grafiki Polskiej jest najstarszym i najbardziej prestiżowym przeglądem polskiej grafiki współczesnej\, którego ambicją jest wyłonienie najbardziej interesujących postaw i tendencji artystycznych w ramach tej dyscypliny oraz poszukiwań poszerzających jej obszar. Grafika zawsze była związana z ideą matrycy i nawet jeśli związki te były czysto formalne\, to opierały się na tym sprzężeniu zwrotnym\, na ruchu pomiędzy przyczyną a skutkiem. To\, że grafika jest cały czas aktualna\, paradoksalnie wynika właśnie z tej zależności. Matrycy — jako swoistej formy wewnętrznej i jej odbicia\, rzutowania na zewnątrz w formie wizualnego obrazowania. Przy czym im bardziej ten zewnętrzny obraz jest tożsamy z jego wewnętrzną matrycą\, tym głębszą prawdę ujawnia i tym większe jest jego oddziaływanie na odbiorcę. \nMamy nie tylko nadzieję\, ale i przekonanie\, że nowa rzeczywistość pozwoli spojrzeć poza horyzont… – Bogdan Topor
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/11-triennale-grafiki-polskiej/
LOCATION:Muzeum Śląskie w Katowicach\, ul. T. Dobrowolskiego 1\, Katowice\, 40-205\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/12/11-triennale-grafiki-polskiej-.png
GEO:50.263513;19.034888
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Śląskie w Katowicach ul. T. Dobrowolskiego 1 Katowice 40-205 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. T. Dobrowolskiego 1:geo:19.034888,50.263513
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211216
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211124T162442Z
LAST-MODIFIED:20211124T162442Z
UID:17454-1639612800-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Po 1945. Przegląd grafiki artystycznej ze zbiorów Muzeum Narodowego w Kielcach
DESCRIPTION:Po 1945.\n Przegląd grafiki artystycznej ze zbiorów Muzeum Narodowego w Kielcach \n16 grudnia 2021 r. – 13 marca 2022 r.\n Muzeum Narodowe w Kielcach\n Kurator: Małgorzata Osobińska \nLucjan Mianowski\, Pejzaż księżycowy\nWystawa będzie prezentacją dokonań artystów kształtujących polską grafikę artystyczną od 1945 roku do końca lat 80. XX wieku. Na ekspozycji znajdą się prace ponad sześćdziesięciu twórców\, w tym tak znaczące nazwiska\, jak: Jerzy Panek\, Józef Gielniak\, Lucjan Mianowski\, Mieczysław Wejman\, Konrad Srzednicki\, Halina Chrostowska\, Jacek Gaj\, Andrzej Pietsch\, Stefan Suberlak\, Zbigniew Lutomski. \nZgromadzone prace\, zestawione w układzie chronologicznym\, pozwolą przybliżyć bogatą historię grafiki artystycznej oraz zilustrować przeobrażenia podejmowanych tematów\, a także zagadnień warsztatowych\, jak: łączenie i uszlachetnianie technik\, coraz śmielsze czerpanie z fotografii czy wprowadzanie środków artystycznych przypisanych innym dziedzinom sztuki – koloru i zróżnicowanej faktury. \nWystawie będzie towarzyszyć katalog.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/1945-przeglad-grafiki-artystycznej-ze-zbiorow-muzeum-narodowego-kielcach/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Kielcach\, pl. Zamkowy 1\, Kielce\, 25-010\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/11/Lucjan-Mianowski-Pejzaż-księżycowy-1964-litografia.png
GEO:50.8691028;20.6274147
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Kielcach pl. Zamkowy 1 Kielce 25-010 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=pl. Zamkowy 1:geo:20.6274147,50.8691028
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211218
DTEND;VALUE=DATE:20220411
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211215T183344Z
LAST-MODIFIED:20211215T183344Z
UID:17594-1639785600-1649635199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Koji Kamoji. Znaczenie miejsca
DESCRIPTION:Koji Kamoji.\n Znaczenie miejsca \nWernisaż: 18 grudnia 2021 r.\, godz. 14:00. \n18 grudnia 2021 r. – kwiecień 2022 r.\n Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym\n Kurator: Dorota Seweryn-Puchalska \nWystawa Koji Kamoji. Znaczenie miejsca\nZapraszamy do obejrzenia wystawy „Koji Kamoji. Znaczenie miejsca”. Koji Kamoji jest japońskim artystą związanym z Polską od 1965 roku i wpisanym w polskie życie artystyczne. Większość prac\, które prezentujemy powstała w ostatnim okresie. Ale pokazujemy także wcześniejsze. Jak mówi sam artysta: „nie widzę u siebie rozwoju rozumianego jako linia. Ja raczej sięgam w głąb. […] nie jest dla mnie ważne\, czy praca została zrobiona wczoraj czy dziesięć lat temu”. Wystawa ma spójny charakter i dotyka sfery niematerialnej\, trudno uchwytnej – duchowości. A właściwie dotyczy docierania do duchowości. Dla Kojiego Kamojiego akt twórczy jest modlitwą\, medytacją. Rysuje czarne krechy w skupieniu\, klęcząc na podłodze. To stan poszukiwania wewnętrznego miejsca\, które daje poczucie harmonii. Jak sam pisze: „daje poczucia wolności oraz wewnętrznej pełni”. Artysta nie odcina się od cielesności\, to przecież ciało „odbiera” otaczający nas świat. Ten świat jest ważny. Składa się na niego powietrze\, wiatr\, natura. Obrazy z czasu pandemii układa obecnie w cykle: Powietrze i Ziemia. Koji Kamoji wie\, że duchowość manifestuje się poprzez materię. Artysta mówi: „bardzo istotne dla mnie jest […] bezpośrednie odczuwanie powietrza i przestrzeni”. We wcześniejszej instalacji Przeciąg 1975/Starość 2018\, którą pokazujemy na wystawie\, delikatne bibułki poddają się ruchowi powietrza\, lekkiemu lub silniejszemu. Nie stawiają oporu. Artysta wskazuje nie tylko na nieuchronność przemijania\, ale także na postawę akceptacji tego stanu. Dajmy się unosić temu tchnieniu\, podążając w niespiesznej wędrówce. Pielgrzymowaniu towarzyszy radość i spokój. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Koji Kamoji. Znaczenie miejsca\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Koji Kamoji. Znaczenie miejsca\n						 \n					\n\nKamień to natura\, ale kamyki\, które artysta przytwierdza do białych powierzchni\, to\, jak sam mówi\, „ślady poszukiwania trafnego miejsca”. Linie\, kamyczki układa nie w oparciu o geometrię czy liczbę\, ale o intuicję. \nArtysta dąży do pełni. Tę pełnię widzi w pustce. Wycina dziury. Nazywa ten cykl „Księżycem”\, ponieważ dziura „jest obojętna jak księżyc albo czarna dziura\, która wszystko wciąga”. To nic jest miejscem zupełnej ciszy. \nInstalacja „Człowiek” wskazuje na byt odczuwający i poszukujący\, ale istnieje on na równi z innymi bytami. „Każda rzecz ma ten sam ciężar bytu”. Dla artysty „nasze życie podobne jest do życia mrówki i wróbla albo przydrożnego kamienia czy drzewa\, wobec bezmiaru czasu i przestrzeni przenikających wszystko”. \nWidz\, stając przed pracami Kojiego Kamojiego musi zatrzymać się w codziennym biegu. Osiągnąć stan skupienia\, wyciszenia\, żeby spróbować znaleźć własne miejsce\, w którym można osiągnąć harmonię\, poczuć ciszę. \nWystawa Koji Kamoji. Znaczenie miejsca\nKOJI KAMOJI (ur. 1935 w Tokio). Studia odbył w Musashino Art University w Tokio. W 1959 roku przyjechał do Polski. Tu\, w 1966 roku ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie\, w pracowni Artura Nachta-Samborskiego. Mieszka w Warszawie. Od 1967 roku związany był z galerią Foksal. Jest laureatem Nagrody Krytyki im. Cypriana Kamila Norwida (1975)\, Nagrody im. Jana Cybisa (2015) oraz Nagrody im. Katarzyny Kobro za rok 2020. Prace artysty były prezentowane na kilkudziesięciu wystawach indywidualnych\, m.in. w Galerii Foksal w Warszawie\, Muzeum Sztuki w Łodzi (1990\, 2004)\, Centrum Sztuki Współczesnej\, Zamek Ujazdowski (1997\, 2003)\, Kunstmuseum Kloster Unser Lieben Frauen w Magdeburgu (2003\, 2013)\, Anhaltische Gemäldegalerie w Dessau (2004) oraz na wystawie retrospektywnej w Zachęcie-Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie (2018) oraz Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/koji-kamoji-znaczenie-miejsca/
LOCATION:Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym\, ul. Rynek 19\, Kazimierz Dolny\, 24-120\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/12/Koji-Kamoji-Baner-3-1.jpg
GEO:51.321891;21.946407
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym ul. Rynek 19 Kazimierz Dolny 24-120 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Rynek 19:geo:21.946407,51.321891
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20211221
DTEND;VALUE=DATE:20220328
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20210823T163931Z
LAST-MODIFIED:20210823T163931Z
UID:16814-1640044800-1648425599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jarosław Modzelewski
DESCRIPTION:Jarosław Modzelewski \n21 grudnia 2021 r. – 27 marca 2022 r.\n Galeria Opera |\n Teatr Wielki. Opera Narodowa \nJarosław Modzelewski\, \,em>Ubranie| 1990\nJarosław Modzelewski\, malarz\, pedagog\, współzałożyciel słynnego „kolektywu” artystycznego Gruppa\, powołanego do życia w pierwszą rocznicę stanu wojennego\, a oficjalnie pogrzebanego dziesięć lat później w warszawskiej Zachęcie. Pierwsza wystawa nosiła tytuł wywrotowy w swej pozornej politycznej obojętności Las\, góra\, chmura\, natomiast ta retrospektywno-funeralna Gruppa – przyznajemy się do winy\, prosimy o wybaczenie\, obiecujemy poprawę. Tytuły wystarczą do nabrania podejrzeń\, iż artyści nie wyobcowywali się z ponurej rzeczywistości. Modzelewski zaczynał od ideogramów\, znaków\, szablonów\, aby w drugiej połowie lat 80. zwrócić się ku figuralności\, acz takiej surrealistycznej. I znowuż tytuł współznaczył z płótnem\, jak choćby w Strzemińskim opłakującym śmierć Malewicza. Rzecz w tym\, iż fizycznie do takiego spotkania dojść nie mogło. Za to dojść z pewnością może do spotkania z twórczością Modzelwskiego w Galerii Opera. Malarz współredagował artystyczno-publicystyczne ramię Gruppy\, pismo „Oj\, dobrze już”. Tytuł ponownie wywrotowy – niby parasol zasłania przed deszczem albo słońcem – kwestia optyki.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jaroslaw-modzelewski-2/
LOCATION:Galeria Opera | Teatr Wielki Opera Narodowa\, Pl. Teatralny 1\, Warszawa\, 00-950\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/08/csm_modzelewski.jpg
GEO:52.243632251422;21.01067960502
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Opera | Teatr Wielki Opera Narodowa Pl. Teatralny 1 Warszawa 00-950 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Pl. Teatralny 1:geo:21.01067960502,52.243632251422
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220106
DTEND;VALUE=DATE:20220423
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20211231T115047Z
LAST-MODIFIED:20211231T115047Z
UID:17669-1641427200-1650671999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ewa Rosano. Opowieści
DESCRIPTION:Ewa Rosano.\n Opowieści \n06 stycznia 2022 r. — 22 kwietnia 2022 r.\n Muzeum Miejskie Wrocławia|\n Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego \nWystawa Ewa Rosano. Opowieści\nArtystka urodziła się w roku 1973 we Wrocławiu. Dyplom z malarstwa uzyskała w tutejszej Akademii Sztuk Pięknych\, a z rzeźby – w Ecole Superieur des Art Decoratifs w Strasburgu. Stypendium w Bezalel Academy of Art W Jerozolimie. Swoje prace prezentowała na wystawach zbiorowych i indywidualnych w Polsce\, Francji. Czechach\, Anglii\, Szwajcarii i Izraelu. Artystka podejmując temat ludzkiego ciała sięga do odwiecznej tradycji obejmującej całe dzieje sztuki. Interpretuje ją po swojemu\, łącząc w tworzonych kompozycjach brąz i szkło – to jeden ze sposobów zbliżania się do złożonej dwoistej rzeczywistości\, która wymyka się naszemu poznaniu. W jej twórczości dominują emocje i intuicja – to poprzez ciało człowiek doświadcza życia\, cierpienia\, ograniczeń\, przyjemności i śmierci. W dziełach Ewy Rosano materiały o krańcowo odmiennych właściwościach i tradycji łączą się w harmonijną całość\, przezwyciężają sprzeczności i dwoistość egzystencji – życia i śmierci\, ciała i ducha\, siły i kruchości\, radości i cierpienia. Wrocławianie znają przede wszystkim rzeźbę artystki „Kryształowa planeta”\, która stoi u zbiegu ulic Kazimierza Wielkiego i św. Antoniego oraz rzeźby przedstawiającej postać Angelusa Silesiusa na dziezińcu Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ekspozycja w Muzeum Teatru będzie pierwsze tak dużym pokazem prac artystki we Wrocławiu. Zaprezentowanych zostanie na niej 60 rzeźb wykonanych w latach 2010 – 2021 oraz kilkanaście obrazów.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ewa-rosano-opowiesci/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2021/12/Rossano.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220110
DTEND;VALUE=DATE:20220606
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20220121T151204Z
LAST-MODIFIED:20220121T151204Z
UID:17764-1641772800-1654473599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Teresa Pągowska. Spectra Art Space MASTERS
DESCRIPTION:Teresa Pągowska.\n Spectra Art Space MASTERS \n10 stycznia 2022 r. – 05 czerwca 2022 r.\n Fundacja Rodziny Staraków |\n Spectra Art Space\n Kuratorka: Ania Muszyńska \nkatalog wystawy>> \nWystawa Teresa Pągowska. Spectra Art Space MASTERS\nW 1961 roku\, u progu swojej kariery\, Teresa Pągowska została wpisana przez Petera Selza do nieformalnego kanonu polskiej sztuki powojennej\, poprzez obecność na słynnej wystawie „Fifteen Polish Painters” w Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Sześćdziesiąt lat po tym wydarzeniu\, z wielką przyjemnością zapraszamy Państwa na wystawę artystki\, której malarstwo nadal rezonuje ze współczesnością\, trwałe zachwycając kolejne generacje odbiorców oraz inspirując nowe pokolenia artystek i artystów. \nTym co zajmuje mnie najgłębiej jest postać ludzka. Nie tylko ze względu na bogactwo formy. Sądzę\, że właśnie człowiek zawiera najwięcej magii treściowej.\nTeresa Pągowska \nMalarstwo oraz postawa twórcza Teresy Pągowskiej są przykładem zdeklarowanej i przemyślanej osobności\, która stanęła u podstaw znaczącego dzieła w historii figuracji w polskiej sztuce. Jej wyrazem jest słynne zdanie wypowiedziane przez artystkę podczas jednego z wywiadów „Nie jestem specjalistką od morza\, od kobiet ani od mężczyzn czy zwierząt. Ja jestem ja: Teresa Pągowska”. \nUnikanie kategoryzacji oraz swoboda jaką daje zaowocowały malarstwem\, które wyraźnie wymyka się łatwym porównaniom i klasyfikacjom. Wypowiada jednostkową prawdę i definicję sztuki wrażliwej i niezależnej osobowości. Niestrudzone poszukiwania artystki wokół zagadnień ludzkiej cielesności\, a przede wszystkim kobiecej figury\, dalekie są od jednoznaczności i arbitralności. Jej malarstwo to rozległy esej o „ znajdywaniu znaków własnych\, znaków\, którymi zapisujemy siebie\, swoje przeżywanie świata.” Jako odbiorcy z lekkością i przyjemnością wnikamy w tę opowieść. Obrazy Teresy Pągowskiej są uwodzicielskie i intrygujące\, zmysłowe i melancholijne. Pełne wysmakowanych zestawień kolorystycznych\, przykuwających wzrok\, wręcz widowiskowych sylwetek komponowanych z niezwykłą lekkością w niezapomniane kompozycje. Ich niepozbawiona napięcia\, acz bezdyskusyjna atrakcyjność\, nie przysłania wyrażanych treści. Polemiki z mimetycznością tradycji malarskich w cyklu Monochromaty\, refleksji nad erotyką i intymnością\, medytacją nad stanem istnienia cielesnego i tym co poza. Celnie ujął to Tadeusz Konwicki w katalogu do wystawy artystki z Zachęcie w 1966 roku: \nJej wyabstrahowany świat kształtów plastycznych zawiera dostateczną sumę elementów znaczeniowych\, które\, niczym narkotyk\, pobudzają wyobraźnię widza\, angażując go we współuczestnictwo aktu twórczego. Zatem jej malarstwo nie tylko „gładzi wzrok”\, nie tylko bawi samoistną grą plastyczną\, lecz wciąga nas również w kredowe koło dramatów współczesnego człowieka.  ~ Tadeusz Konwicki \nWystawa prezentuje obrazy Teresy Pągowskiej z kolekcji Anny i Jerzego Staraków\, Muzeum Sztuki w Łodzi oraz kolekcji prywatnych.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/teresa-pagowska-spectra-art-space-masters/
LOCATION:SPECTRA ART SPACE\, Bobrowiecka 6\, Warszawa\, 00-728\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/01/teresa-pagowska.jpg
GEO:52.197677;21.0475919
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=SPECTRA ART SPACE Bobrowiecka 6 Warszawa 00-728 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Bobrowiecka 6:geo:21.0475919,52.197677
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220114
DTEND;VALUE=DATE:20220301
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20220126T143153Z
LAST-MODIFIED:20220126T143153Z
UID:17786-1642118400-1646092799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jakub Zasada. Wystawa plakatów.
DESCRIPTION:Jakub Zasada. Wystawa plakatów. \n14 stycznia 2022 r. – 28 lutego 2022 r.\n Galeria Melina w Gliwicach \nWystawa Jakub Zasada. Wystawa plakatów\nNa wystawie pokazanych zostanie 12 plakatów\, starszych i nowszych. Jedne prezentować będą portrety (brzydkie i jeszcze brzydsze)\, a drugie – dla równowagi – przedstawiać będą kompozycje abstrakcyjne. \nJakub Zasada (ur. 1985) ukończył Studium Kształcenia Bibliotekarzy i Animatorów Kultury SKiBA\, Kolegium Nauczycielskie im. Grzegorza Piramowicza oraz polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Jest autorem ponad 200 plakatów\, przede wszystkim do filmów niezależnych oraz wydarzeń kulturalnych\, w tym koncertów\, a także lokalnych i społecznych inicjatyw. Brał udział w wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Współpracuje m.in. z Wrocławską Galerią Polskiego Plakatu\, Dydo Poster Gallery oraz wieloma instytucjami kultury\, a także organizacjami pozarządowymi. Inicjator Dolnośląskiej Giełdy Fonograficznej\, którą prowadził w latach 2013-2018. Współzałożyciel grupy filmowej Hafciarka\, działającej na pograniczu sztuki wideo i filmu. Aktualnie udziela się zespole Zdrój\, który jest częścią muzycznego kolektywu Salka CRK. (wcześniej Barłóg\, Jan Chrzciciel). Mieszka i pracuje na Księżu Małym we Wrocławiu. Kurator wystawy Bartłomiej Kozłowski.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jakub-zasada-wystawa-plakatow/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/01/Jakub-Zasada.-Wystawa-plakatww..jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220120
DTEND;VALUE=DATE:20220314
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20220121T145717Z
LAST-MODIFIED:20220121T145717Z
UID:17761-1642636800-1647215999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Lev Stern. Czas. Breslau. Wrocław
DESCRIPTION:Lev Stern.\n Czas. Breslau. Wrocław \n20 stycznia 2022 r. — 13 marca 2022 r.\n Muzeum Miejskie Wrocławia |\n Galeria Arsenał \nWystawa Lev Stern. Czas. Breslau. Wrocław\nZapraszamy do Arsenału Miejskiego na wystawę Lva Sterna\, który o swojej najnowszej twórczości mówi: \nW ostatnich latach tematem mojego malarstwa jest czas. Czas jako wymiar. Ta wystawa pokazuje czas\, który łączy miasto Breslau i miasto Wrocław. Wyrażam to poprzez używanie starych\, przedwojennych ram i tworzenie kolaży\, łącząc je z malarskimi płótnami. Stare ramy\, w które wpisana była przeszłość są częścią mojej obecnej twórczości. \nCzas i miasto to tematy malarskie\, którymi artysta budzi wspomnienia i sentyment\, poruszając temat własnego stosunku do Wrocławia i jego zmian na przestrzeni lat. \nKiedy dziecko rozwija się i odkrywa swoje otoczenie\, wydaje mu się\, że tak wygląda cały świat. Jako małe dziecko\, w latach pięćdziesiątych odkrywałem Wrocław\, który był moim światem – dramatycznym\, fascynującym\, mistycznym. Okolice Placu Grunwaldzkiego były morzem ruin pełnym szkieletów spalonych domów. Totalny chaos. Jednak pomimo tych mas cegieł\, sterczących murów i betonów czułem\, że pod tym wszystkim tętni jakiś urbanistyczny porządek – ulice\, skrzyżowania\, mosty\, pojedyncze zachowane budynki\, dzieła sztuki architektonicznej… \nPo wielu latach\, żyjąc ponownie we Wrocławiu\, uświadomiłem sobie\, że to poprzednie miasto- Breslau\, odcięte od współczesnego Wrocławia przez barbarzyński akt destrukcji hitlerowskiego reżimu jest mi bardzo bliskie. Spacerując ulicami\, chodząc po parkach\, identyfikuję się z wielkimi twórcami wspanialej miejskiej architektury.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/lev-stern-czas-breslau-wroclaw/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/01/Lev_Stern.jpg
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220121
DTEND;VALUE=DATE:20220404
DTSTAMP:20260405T205945
CREATED:20220117T114929Z
LAST-MODIFIED:20220117T114929Z
UID:17705-1642723200-1649030399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Pod powierzchnią. Świat ilustracji Joanny Concejo
DESCRIPTION:Pod powierzchnią.\n Świat ilustracji Joanny Concejo \nWernisaż: 21 stycznia 2022 r.\, godz. 18.00 \n21 stycznia 2022 r. – 03 kwietnia 2022 r.\n Gdańska Galeria Miejska |\n Gdańska Galeria Güntera Grassa\n Kurator: Adrian Chorębała \n \nWystawa Pod powierzchnią. Świat ilustracji Joanny Concejo \nIlustracje Joanny Concejo uwodzą dbałością o szczegół\, melancholią przemijania\, zapachami dzieciństwa i siłą narracji. Ilustracji Concejo nie ogląda się\, ale czyta wszystkimi zmysłami. Stanowią pomost pomiędzy wyobraźnią\, a tym co istnieje. Artystka kreuje bowiem światy za pomocą niedopowiedzenia i wieloznaczności. Często operuje perspektywą dziecka. Naiwność niewinnego spojrzenia pozwala na surrealistyczne motywy\, wyjście poza logikę świata dorosłych. Z drugiej strony w ilustracjach dominuje punkt widzenia natury\, to rośliny i kłącza przejmują świat przedstawiony. Cechuje go subtelność\, ale także surowa naturalność i nasączenie opowieściami. \n„Ilustrowanie nie polega na rysowaniu tego\, co napisane. Muszę zdesakralizować tekst\, by na jego podstawie ułożyć własną opowieść\, bo tylko taką mam. Jeżeli narysuję to\, co jest dla mnie ważne\, to jest szansa\, że ktoś poświęci temu swoją uwagę. Z tekstu pisarza i mojej opowieści powstaje kolejna wartość.” – tłumaczy Joanna Concejo. \nIlustratorka sięga w swoich książkach po opowieści archetypiczne\, takie jak „Czerwony Kapturek” czy „Dzikie Łabędzie”. Jej książki to swoiste traktaty filozoficzne: „Tam gdzie rosną porzeczki”\, wspólna książka z Olgą Tokarczuk „Zgubiona dusza” czy „Książe w cukierni” z tekstem Marka Bieńczyka. Autorka nie boi się tematów trudnych takich jak Holokaust\, co pokazała w książce „Dym”. Jej książki ukazują się we Włoszech\, Francji\, Hiszpanii\, Szwajcarii\, Polsce\, Korei\, Rumunii\, Meksyku. Co świadczy o dużym potencjale uniwersalności tych wydawnictw\, ale ciągle mamy do czynienia z twórczością bardzo autorską\, liryczną i z dużą dozą poczucia humoru. \n„Pod powierzchnią” jest wystawą\, która zaprasza do świata artystki poprzez pokazanie jej twórczości w niecodzienny sposób. Będzie można wejść do ilustracji Joanny Concejo\, poznać niektóre z sekretów jej warsztatu: od technik skalowania poprzez wycinanki i hafty\, po interaktywne instalacje pokazujące popularne motywy z jej twórczości w formie zabawy z odbiorcą. Jedną ze stref wystawy będzie czytelnia z książkami artystki\, a całość przygotowana jest jako azyl od pośpiechu świata\, z myślą zarówno o młodym\, jak tym starszym czytelniku.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/powierzchnia-swiat-ilustracji-joanny-concejo/
LOCATION:Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/01/pod-powierzchnia.jpg
END:VEVENT
END:VCALENDAR