BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20230326T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20231029T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220325
DTEND;VALUE=DATE:20230701
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20220327T142827Z
LAST-MODIFIED:20220327T142827Z
UID:18126-1648166400-1688169599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wdzięk i fantazja. Moda i reklama w PRL-u w twórczości fotograficznej Zbigniewa K. Wołyńskiego
DESCRIPTION:Wdzięk i fantazja.\n Moda i reklama w PRL-u w twórczości fotograficznej Zbigniewa K. Wołyńskiego \n25 marca 2022 r. – 30 czerwca 2023 r.\n Muzeum Narodowe w Gdańsku |\n Oddział Etnografii w Gdańsku\n Kurator: Maciej Szymanowicz \nWystawa Wdzięk i fantazja. Moda i reklama w PRL-u w twórczości fotograficznej Zbigniewa K. Wołyńskiego\nHistoria fotografii reklamowej i mody w dobie PRL-u jest jednym z najsłabiej rozpoznanych epizodów w dziejach polskiej twórczości fotograficznej. Specyfika gospodarczo-polityczna kraju oraz skupienie środowiska fotograficznego wokół celów wyznaczonych przez Związek Polskich Artystów Fotografików powodowały\, że działalność komercyjna była marginalizowana i niemal całkowicie pomijana w twórczych życiorysach. \nZbigniew K. Wołyński\, Coca-Cola\, Pepsi-Cola | ok. 1975\nJedną z postaci nieobecnych w omówieniach dwudziestowiecznej fotografii jest bohater wystawy Zbigniew K. Wołyński\, twórca\, który odegrał ogromną rolę w kształtowaniu ówczesnych wyobrażeń o fotografii reklamowej i mody. Był fotografem wyznaczającym trendy w rodzimym środowisku twórców reklamy\, jednocześnie w jego postawie i specyfice warsztatu można ujrzeć odbicie szeregu uwarunkowań i konteksty funkcjonowania ówczesnych twórców nakierowanych na cele utylitarne. W okresie od połowy lat pięćdziesiątych do schyłku dekady gierkowskiej jego prace wielokrotnie nabierały charakteru materiału wzorcowego. Był on też pierwszym polskim teoretykiem fotografii mody\, publikującym w drugiej połowie lat pięćdziesiątych\, a jego teksty\, ilustrowane własnymi pracami\, ukazywały się na terenie krajów demokracji ludowej. Pośród nich jednym z najważniejszych był artykuł pt. Charme und Phantasie opublikowany w niemieckim czasopiśmie „Fotografik” w 1957 roku\, od którego został zapożyczony tytuł niniejszej wystawy. Związki artysty ze światem mody wynikały z faktu\, że w okresie 1956–1958 był etatowym fotografem „Biura Mody”\, firmy\, która stanowiła zalążek legendarnej Mody Polskiej. \nZbigniew K. Wołyński\, Bez tytułu\, zdjęcie dla Biura Mody | ok. 1956–1958\, własność Piotra Wołyńskiego\nWołyński\, od przełomu lat 50. i 60.\, zajmował się fotografią reklamową\, pracując dla wielu zleceniodawców\, a jego sukcesy na nielicznych ówcześnie wystawach organizowanych pod hasłami\, najpierw\, fotografii użytkowej i później\, od lat siedemdziesiątych\, fotografii reklamowej\, przyniosły mu szereg nagród i zainteresowanie jego osobą w branży reklamowej. Był jedynym polskim fotografem\, którego portfolia i omówienia kilkukrotnie przedstawiał na swoich łamach branżowy miesięcznik „Reklama”. Momentem kulminacyjnym kariery Zbigniewa K. Wołyńskiego stał się 1972 rok\, kiedy w trakcie Międzynarodowego Kongresu Reklamy Socjalistycznej w Poznaniu eksponowano jego indywidualną wystawę jako jeden z elementów oprawy plastycznej tego szeroko komentowanego wydarzenia\, mającego na celu wyznaczyć drogi rozwojowe działalności reklamowej w krajach RWPG. W jego pracach można odnaleźć szereg inspiracji\, od wzorów płynących z przedwojennego awangardowego kina i fotografii\, przez stylistykę fotografii zachodnich magazynów mody takich jak: „Vogue” czy „Harper`s Bazaar” po Polską Szkołę Plakatu. \nMaria i Zbigniew K. Wołyńscy\, zdjęcie dla Modeny z sesji w poznańskich hotelach | 1976\nTwórczość Zbigniewa K. Wołyńskiego stanowi niewątpliwie jedną z kluczowych części składowych dziedzictwa polskiej fotografii reklamowej drugiej połowy XX wieku\, a wystawa jest tak zaaranżowana\, by ukazać nie tylko dorobek artysty i jego źródła\, ale również poprzez m.in. swoją architekturę – odtwarzającą wybrane aspekty oryginalnych pokazów artysty – pokazać kontekst funkcjonowania tego rodzaju prac w dobie PRL-u.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wdziek-fantazja-moda-reklama-prl-u-tworczosci-fotograficznej-zbigniewa-k-wolynskiego/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Etnografii Spichlerz Opacki\, ul. Cystersów 19\, Gdańsk\, 80-330\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/03/wdziek-i-fantazja.jpg
GEO:54.411543;18.559331
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Etnografii Spichlerz Opacki ul. Cystersów 19 Gdańsk 80-330 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Cystersów 19:geo:18.559331,54.411543
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220624
DTEND;VALUE=DATE:20230605
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221010T161216Z
LAST-MODIFIED:20221012T114257Z
UID:20654-1656028800-1685923199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Głusza
DESCRIPTION:Wystawa Głusza\n„Głusza” to projekt\, którego częścią jest wystawa stworzona przez słyszących i Głuchych kuratorów\, dzięki czemu daje szansę zapoznania się z wizją świata zbudowaną na znakach i obrazach. Opowiada o tym\, w jaki sposób język wpływa na nasze postrzeganie rzeczywistości\, przybliża mało znaną\, ale fascynującą kulturę i sztukę Głuchych. \nWystawa prowadzi nas przez meandry typografii\, wielozmysłowych doświadczeń i multimediów. Skłania do refleksji nad znaczeniem języka w rozwoju kultury\, zrozumienia różnic pomiędzy językami fonicznymi i przestrzenno-wizualnymi\, do których zaliczają się wszystkie języki migowe. \nWystawa Głusza\nNa wystawie zostaną zaprezentowane dzieła znanych malarzy niesłyszących\, między innymi Feliksa Pęczarskiego\, a także młodych współczesnych artystów\, odważnie odnoszących się do problematyki głuchoty. Widzowie będą mogli zobaczyć prace Daniela Kotowskiego – artysty i performera podejmującego w swojej twórczości temat biowładzy\, Justyny Kieruzalskiej – wpisującej się silnie w narracje dotyczące feminizmu i Głuchych kobiet\, Mirosława Śledzia – twórcy kwadryzmu\, Przemysława Sławika – z silną symboliką związaną z doświadczeniem głuchoty\, serię portretów Marka Krzysztofa Laseckiego\, a także wideo-arty Tomasz Grabowskiego i wiele innych dzieł. \nW przestrzeni wystawy znajdą się również instalacje dotyczące problematyki komunikacji autorstwa Łukasza Ziemby i Ingi Ginalskiej\, Klaudii Wysiadeckiej i Katarzyny Stefańskiej oraz grupy Tajny Projekt (Kacper Mutke\, Michał Urbański). \nWartym uwagi dziełem jest praca ukraińskiej artystki Viktorii Tofan pt. „Zakłócenia we krwi”. Jest to instalacja osobna\, w której widz obcujący z materią tekstu doświadcza trudności związanych z rozumieniem języka obcego\, procesem uczenia się\, oswajania z treścią. Sytuacja ta jest bezpośrednim doświadczeniem osób niesłyszących\, dla których język foniczny to język obcy. \nWystawa jest okazją do otwartej dyskusji na temat nurtu Deaf Art. Jest to nurt mało znany w Europie\, o bardzo silnym nacechowaniu krytycznym\, w którym Głusi manifestują swoją językowo-kulturową odrębność\, przeciwstawianie się wszelkim formom dyskryminacji\, wykluczenia\, osobiste przeżycia związane z ograniczeniem możliwości rozwoju i edukacji w natywnych językach migowych. Prace te są swoistym studium historii audyzmu – dyskryminacji Głuchych w świecie zdominowanym przez kulturę dźwięku. W 2021 roku Muzeum Śląskie\, jako pierwsze w Polsce\, zakupiło obrazy Nancy Rourke\, które będzie można zobaczyć na wystawie. \nZwiedzanie może odbywać się w języku polskim\, angielskim\, polskim języku migowym\, International Sign. Dzięki dodatkowym ułatwieniom wystawa jest dostępna również dla osób niewidomych\, w spektrum autyzmu\, porozumiewającym się w języku ukraińskim. \nKuratorzy: Dagmara Stanosz\, dr Michał Burdziński\, Michał Justycki\, Agnieszka Kołodziejczak.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/glusza/
LOCATION:Muzeum Śląskie w Katowicach\, ul. T. Dobrowolskiego 1\, Katowice\, 40-205\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/10/glusza-9.jpg
GEO:50.263513;19.034888
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Śląskie w Katowicach ul. T. Dobrowolskiego 1 Katowice 40-205 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. T. Dobrowolskiego 1:geo:19.034888,50.263513
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220715
DTEND;VALUE=DATE:20231001
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20220711T145416Z
LAST-MODIFIED:20230124T113751Z
UID:19268-1657843200-1696118399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:STOCZNIA. Człowiek. Przemysł. Miasto
DESCRIPTION:Osią opowieści nie jest historia przemysłu czy innowacji technologicznych\, ale człowiek – najważniejszy element stoczniowego świata. Część eksponatów może prawdziwie zaskoczyć zwiedzających. Historie opowiedziane na tej ekspozycji są dopełnieniem wystawy stałej ECS i hołdem dla tysięcy anonimowych ludzi stoczni. \n \nSTOCZNIA to pierwsza tak kompleksowa wystawa o historii państwowego przemysłu stoczniowego w Gdańsku\, dokumentująca ponad 150 lat dziejów miasta – od połowy XIX wieku\, kiedy powstała pierwsza stocznia państwa pruskiego w Gdańsku\, poprzez historię dwóch wojen światowych\, Stoczni Gdańskiej w czasach komunizmu do współczesności. Wystawa opowiada z perspektywy doświadczenia przemysłu stoczniowego w Gdańsku polityczną\, społeczną i kulturową historię Polski i Europy. \n\nWięcej informacji » \n\n– Nie ma Gdańska bez stoczniowego doświadczenia\, a demokratycznych tradycji na świecie bez dziedzictwa rewolucji Solidarności. Gdańskie dzieje stoczniowe to przeplatające się historie polityki i przemysłu\, ale także oddziaływania stoczni na miasto i miasta na stocznie. Niezwykła jest topografia Gdańska\, położenie przemysłu stoczniowego w samym historycznym centrum miasta – mówi Basil Kerski\, dyrektor ECS\, członek zespołu kuratorskiego. \nfot. materiały organizatora\nNajwiększa wystawa czasowa ECS \nSTOCZNIA to największa wystawa czasowa\, jaką zespół ECS zorganizował od chwili otwarcia wystawy stałej o rewolucji Solidarności w siedzibie przy pl. Solidarności 1. Co warte odnotowania\, stocznia jest przedmiotem badań ECS od chwili powołania instytucji w 2007 roku. Wystawa jest więc efektem wieloletnich kwerend\, dociekań i gromadzenia zbiorów\, ale i nieustannego poszerzania wiedzy\, nowych odkryć i konsultacji eksperckich. \n– Zawsze jest pokusa\, aby powiedzieć i pokazać więcej\, musieliśmy się samoograniczać i wybrać to\, co ma największy potencjał ekspozycyjny i najsilniej będzie oddziaływać na odbiorcę – mówi dr Magdalena Staręga\, członkini zespołu kuratorskiego i koordynatorka merytoryczna wystawy. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n					\n						\n						fot. materiały organizatora\n						 \n					\n\nOsią opowieści nie jest historia przemysłu czy innowacji technologicznych\, ale człowiek – najważniejszy element stoczniowego świata\, łączący wszystkie jego części. Narracja wystawy świadomie odchodzi od modelu chronologicznego\, opierając się na wyborze najważniejszych zjawisk odnoszących się do historii stoczniowej w Gdańsku. Nie ucieka od tematów trudnych\, bolesnych\, dotąd przemilczanych. \nStocznia ze stali i blachy \nNa 470 metrach kw. sali wystaw czasowych powstała stocznia ze stali i blachy\, materiałów\, jakie królowały w stoczni. Zwiedzający w trakcie oglądania ekspozycji przejdzie trasę od bramy przez burtę statku w doku i dźwigi – aż po pochylnie. Obiekty prezentowane na wystawie – a będzie ich 241\, z czego część może prawdziwie zaskoczyć zwiedzających – pochodzą ze zbiorów 50 instytucji i osób prywatnych. Gromadzenie materiałów do ekspozycji zaowocowało znaleziskami\, które wnoszą nową wiedzę i poszerzają zbiory ECS. \nfot. materiały organizatora\nNa ekspozycji prezentowane będą: narzędzia pracy i ubrania stoczniowców\, plakaty\, dyplomy zakładowe\, legitymacje czy model statku\, a także sztuka\, która ilustruje temat. Wszystko wzbogacone będzie zdjęciami\, filmami i multimediami. Warte uwagi są tzw. przedmioty symboliczne\, jak: kopia bucika należącego do dziewczynki\, pasażerki storpedowanego w 1915 roku transatlantyku „Lusitania” (oryginał: zbiory muzeum w Liverpoolu) czy popielniczka wykonana przez ucznia narodowości polskiej ze szkoły przyzakładowej Danziger Werft (1934) i kufajka stoczniowa ze śladem po kuli z grudnia 1970 roku. Wiele z tych eksponatów zostanie pokazanych szerokiej publiczności po raz pierwszy. \nWystawa prezentowana będzie do końca września 2023 roku. Jest czynna codziennie w godzinach otwarcia wystawy stałej ECS. \n\nBilety\n/ w kasach ECS\, kasy są zamykane na godzinę przed zamknięciem budynku\n/online → bilety.ecs.gda.pl\nCeny biletów:\nnormalny / 15 zł\nulgowy / 10 zł\ngrupowy / 10 zł\noprowadzanie kuratorskie / 15 zł (normalny) i 10 zł (ulgowy)\nulgi / takie same jak przy zakupie biletów na wystawę stałą \nUWAGA RODZICE!\nDzieci w wieku 5–10 lat na czas\, gdy będziecie zwiedzać wystawę STOCZNIA\, mogą udać się na warsztaty stoczniowe do WYDZIAŁU ZABAW. Promocyjna cena biletu dla dziecka przy jednoczesnym zakupie przez rodzica biletu wstępu na wystawę STOCZNIA: 5 zł
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/stocznia-czlowiek-przemysl-miasto/
LOCATION:Europejskie Centrum Solidarności\, pl. Solidarności 1\, Gdańsk\, 80-863\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/07/Stocznia2-2.jpg
GEO:54.361449640526;18.64977471366
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Europejskie Centrum Solidarności pl. Solidarności 1 Gdańsk 80-863 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=pl. Solidarności 1:geo:18.64977471366,54.361449640526
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220909
DTEND;VALUE=DATE:20230313
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20220710T111516Z
LAST-MODIFIED:20220930T135935Z
UID:19262-1662681600-1678665599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Tamara Łempicka
DESCRIPTION:Tamara Łempicka\, The Brilliance (L’Éclat)\, 1932\, © Collection Rowland Weinstein\, courtesy of Weinstein Gallery\, San Francisco\nWystawa Tamary Łempickiej w Muzeum Narodowym w Krakowie będzie okazją wejścia w świat malarstwa jednej z najbardziej niezwykłych artystek dwudziestego wieku. \nPokażemy na niej ponad trzydzieści obrazów pochodzących z muzeów i zbiorów prywatnych w Europie i Stanach Zjednoczonych Ameryki. Wybór ten pozwoli na prześledzenie twórczości Łempickiej od lat dwudziestych do pięćdziesiątych. Od powszechnie znanych obrazów portretowych oraz aktów\, które są dzisiaj symbolem malarstwa epoki art déco\, poprzez dzieła o tematyce zaangażowanej społecznie\, martwe natury\, aż do mało znanych publiczności obrazów abstrakcyjnych powstałych w latach pięćdziesiątych. Prawie jedynym tematem obrazów Łempickiej był człowiek. Malowała najczęściej przedstawicieli bohemy artystycznej\, arystokratów i przedstawicieli elity finansowej Europy i USA. Obrazy Łempickiej\, uderzające widza od pierwszego spojrzenia charakterystycznym stylem\, kryją w swoim „manieryzmie” zmysł obserwacji świata i ludzi. Głównie poprzez portrety Łempicka stworzyła galerię opowiadającą o dekadenckim świecie pomiędzy wojnami światowymi – „szalonych” latach dwudziestych i trzydziestych oraz świecie hollywoodzkich gwiazd w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. \nNa wystawie pokazane zostaną także fotograficzne portrety Łempickiej wykonane przez wybitnych fotografów. Będzie to doskonała okazja do konfrontacji autokreacji Łempickiej przed obiektywem z jej wizją malarską. \nWystawa powstaje w ścisłej współpracy w prawnuczką artystki\, panią Marisą de Łempicką\, dzięki której staramy się pozyskać dzieła oraz materiały archiwalne z Tamara de Łempicka Estate oraz innych kolekcji.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/tamara-lempicka/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny\, al. 3 Maja 1\, Kraków\, 30-062\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/07/Lempicka-tamara.png
GEO:50.060472;19.923779
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Gmach główny al. 3 Maja 1 Kraków 30-062 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=al. 3 Maja 1:geo:19.923779,50.060472
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220930
DTEND;VALUE=DATE:20230306
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20220925T111052Z
LAST-MODIFIED:20230509T112537Z
UID:20343-1664496000-1678060799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Magia starożytnego Egiptu
DESCRIPTION:Wystawa Magia starożytnego Egiptu\nSakkara\, to właśnie tam powstała budowla\, której kształt do dziś dnia jest niezmiennie kojarzony z Egiptem – pierwsza piramida schodkowa świata\, zaprojektowana i wykonana przez Imhotepa\, legendarnego architekta i lekarza\, jako grobowiec dla faraona Neczericheta (znanego jako Dżeser 'Święty’). Kompleks grobowy\, który robił wielkie wrażenie zarówno w czasach jego powstania\, jak i dziś\, stał się dla nas inspiracją do stworzenia wystawy zatytułowanej „Magia starożytnego Egiptu”. \nW 200. rocznicę odczytania hieroglifów i 100. rocznicę odkrycia grobowca Tutanchamona otworzymy ekspozycję poświęconą dawnemu Egiptowi. Poprzez zabytki związane z historią\, kulturą\, życiem codziennym\, religią oraz obrzędami pogrzebowymi ukaże ona najistotniejsze aspekty świata starożytnych Egipcjan. Od początków tworzenia się państwowości egipskiej po czasy\, gdy Egipt stał się prowincją rzymską. \nWystawa Magia starożytnego Egiptu\nNa wystawie zostanie zaprezentowanych blisko 200 artefaktów\, z których część pokazywana będzie po raz pierwszy. Liczące tysiące lat eksponaty wypożyczono z: Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego\, Muzeum Archeologicznego w Krakowie\, Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego. \nKurator wystawy: Maciej Drewniak\nAranżacja: Karolina Fandrejewska
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/magia-starozytnego-egiptu/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Lublinie\, ul. Zamkowa 9\, Lublin\, 20-117\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/09/magia-starozytnego-egiptu-lublin-plakat.jpg
GEO:51.2509674;22.5721382
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Lublinie ul. Zamkowa 9 Lublin 20-117 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Zamkowa 9:geo:22.5721382,51.2509674
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220930
DTEND;VALUE=DATE:20230403
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221201T153822Z
LAST-MODIFIED:20221201T153822Z
UID:21185-1664496000-1680479999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wykorzystana szansa. Jerzy Tchórzewski\, Henryk Albin Tomaszewski i Miejska Szkoła Malarstwa i Przemysłu Artystycznego w Siedlcach
DESCRIPTION:Wystawa Wykorzystana szansa. Jerzy Tchórzewski\, Henryk Albin Tomaszewski i Miejska Szkoła Malarstwa i Przemysłu Artystycznego w Siedlcach\nMiejska Szkoła Malarstwa i Przemysłu Artystycznego w Siedlcach w życiu kilku artystów zostawiła trwały ślad. Funkcjonowała od 1944 do 1947 roku\, na przestrzeni lat zmieniała swoją lokalizację. Nauczyła praktycznych umiejętności\, dała solidne podstawy do dalszego kształcenia. Wreszcie pozwoliła spotkać się kilku indywidualnościom\, których życie rozpoczęło się w Siedlcach.\nNauczyciele: siostry Irena i Joanna Karpińskie\, Henryk Albin Tomaszewski jak również najbardziej rozpoznawalni uczniowie Ryszard Brzeski\, Jerzy Tchórzewski i Zbigniew Tymoszewski byli jak jedna rodzina. \nCi młodzi ludzie w tych niespokojnych czasach mierzyli się jeszcze z potworami wojny. Pozwalali sobie jednak na spełnienie\, nawet za cenę utraty życia. Kiedy z sukcesem ukończyli wyższe uczelnie artystyczne i rozpoczęli samodzielną drogę\, to dzięki nim Siedlce zyskiwały rozgłos. Miejska Szkoła Malarstwa i Przemysłu Artystycznego spełniła swoją rolę. „Dla tych kilkudziesięciu osób\, warto było się trudzić” – powiedziałyby dziś siostry Karpińskie. Przedziwne zrządzenie losu\, splecione drogi dwóch kobiet i jedna szkoła\, która pozwala dziś mówić\, że Siedlce mają swoje tradycje artystyczne. To one oswajały siedlczan ze sztalugami w przestrzeni miejskiej. Organizowały wystawy i pokazywały wytwory ludzkiej wyobraźni. Z żadnej innej szkoły nie wyszło już nigdy równocześnie tylu rozpoznawalnych artystów. \nwięcej informacji>>
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wykorzystana-szansa-jerzy-tchorzewski-henryk-albin-tomaszewski-i-miejska-szkola-malarstwa-i-przemyslu-artystycznego-w-siedlcach/
LOCATION:Muzeum Regionalne w Siedlcach\, ul. Piłsudskiego 1\, Siedlce\, 08-110\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/12/wykorzystana-szansa.jpg
GEO:52.168206714144;22.281273761525
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Regionalne w Siedlcach ul. Piłsudskiego 1 Siedlce 08-110 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Piłsudskiego 1:geo:22.281273761525,52.168206714144
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221008
DTEND;VALUE=DATE:20230416
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221115T150632Z
LAST-MODIFIED:20230509T112611Z
UID:20941-1665187200-1681603199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny
DESCRIPTION:Wystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\nTkanina od dekad używana jest przez artystów – na równi z malarstwem\, rzeźbą czy grafiką – jako ważne narzędzie służące do komunikowania istotnych prawd dotyczących otaczającego nas świata. Praca z tkaniną daje niemal nieograniczone możliwości. Poprzez różnorodność faktur i jej plastyczność\, pozwala na swobodne formowanie. Wymaga jednocześnie od artysty wyciszenia\, kontemplacji i osobistego kontaktu z tworzywem. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\n						 \n					\n\nMiędzynarodowe Triennale Tkaniny\, odbywające się niemal od 50 lat\, jest jednym z najważniejszych na świecie wydarzeń\, ściągających do Łodzi twórców i miłośników tkaniny artystycznej ze wszystkich kontynentów. To jednocześnie przegląd najważniejszych tendencji i dokonań we współczesnej sztuce tkaniny. Wydarzenie odbywa się cyklicznie co 3 lata. W tym roku przypada jego 17 edycja. \nWystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\nNa wystawie\, którą otworzyliśmy 8 października 2022\, zaprezentowano 56 prac wyłonionych przez międzynarodowe jury spośród niemal pół tysiąca nadesłanych zgłoszeń z całego świata. Tego dnia poznaliśmy również laureatów tegorocznej edycji. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\n						 \n					\n\nOtwarta formuła konkursu oraz wskazanie tematu przewodniego\, którym jest „Stan splątany”\, pozostawiały twórcom szerokie pole do interpretacji i własnych poszukiwań w dziedzinie medium tkaniny. Zakwalifikowane do wystawy prace odznaczają się dużą różnorodnością\, zarówno jeśli chodzi o warstwę formalną\, jak i znaczeniową. Są wśród nich dzieła nawiązujące do klasycznych\, tradycyjnych technik gobelinu czy haftu\, jak również instalacje stanowiące przykład odważnego eksperymentowania z tkaniną. Wystawa stanowi przegląd różnych warsztatów i technik\, ukazując tym samym bogactwo użytych przez artystów materiałów oraz odmienne punkty widzenia wynikające z różnic geograficznych i kulturowych. \nWystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\nPomimo różnic wszystkie prace łączy element wspólny – poruszane przez artystów wątki skupiają się wokół problemów współczesności\, które dotykają nas wszystkich niezależnie od pochodzenia\, płci czy pozycji społecznej. Pod tym względem Triennale od zawsze stanowi forum wymiany myśli i doświadczeń\, nie tylko w obszarze artystycznych praktyk\, ale także w kwestii postrzegania rzeczywistości. \nWśród obiektów\, które pokazujemy na wystawie szczególnie mocno wybrzmiały zagadnienia związane z poczuciem zagrożenia wywołanym pandemią\, wojną czy zmianami klimatycznymi i wiążącą się z tym potrzebą bezpieczeństwa\, budowania więzi oraz poszukiwania własnej tożsamości. \nDuża część prac nawiązuje do zagadnienia pamięci\, ukazując upływ czasu oraz odwołując się do przeszłości związanej z osobistymi czy rodzinnymi wspomnieniami. \nWystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\nArtyści tegorocznej edycji równie często podejmują temat kondycji współczesnego człowieka i jego zależności zarówno od innych ludzi\, jak i zjawisk\, które pozornie go nie dotyczą. Najdobitniej pokazały to wydarzenia ostatnich miesięcy\, pandemia czy wojna w Ukrainie. \nW odniesieniu do bieżącej sytuacji na świecie hasło przewodnie 17 MTT „Stan splątany” nabiera wyjątkowo aktualnego znaczenia. \nWystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\nPodobnie jak w poprzednich edycjach\, 17 MTT towarzyszą inne prezentacje tkaniny artystycznej. Wydarzeniem od lat związanym z Triennale jest Ogólnopolska Wystawa Tkaniny Unikatowej\, będąca przeglądem zjawisk na polu rodzimej twórczości. Tegoroczna wystawa pod tytułem „Zmęczenie materiału”\, której kuratorem jest Jakub Gawkowski\, prezentuje około 30 prac 19 artystów. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa 17. Międzynarodowe Triennale Tkaniny\, fot. HaWa\n						 \n					\n\nW ramach 17 MTT odbywa się także 4 Międzynarodowe Triennale Tkaniny Młodych YTAT – przygotowana we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych w Łodzi prezentacja osiągnięć studentów polskich i zagranicznych szkół artystycznych. Oprócz wystawy\, którą można oglądać w przestrzeniach Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi\, odbędzie się także międzynarodowa konferencja poświęcona medium tkaniny zarówno w ujęciu artystycznym\, jak i projektowym. \nGłównej prezentacji Triennale towarzyszyć będą wykłady\, warsztaty i oprowadzania kuratorskie. \nKuratorka: Marta Kowalewska
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/17-miedzynarodowe-triennale-tkaniny/
LOCATION:Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi\, Piotrkowska 282\, Łódź\, 93-034\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/trinnale-tkaniny.png
GEO:51.745208;19.461982
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi Piotrkowska 282 Łódź 93-034 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Piotrkowska 282:geo:19.461982,51.745208
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221009
DTEND;VALUE=DATE:20230504
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221122T170747Z
LAST-MODIFIED:20221122T170747Z
UID:21059-1665273600-1683158399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Imaginarium natury
DESCRIPTION:Wystawa Imaginarium natury\nWatanabe Seitei uchodzi za jednego z najbardziej tajemniczych\, zapomnianych\, legendarnych wręcz japońskich twórców. Tajemniczych\, bo niemal nieznanych\, trudno bowiem odnaleźć jego prace w muzeach i kolekcjach japońskich\, podobnie jak wzmianki o nim w japońskiej historii sztuki. A przecież za życia był powszechnie znany – w Japonii i na Zachodzie. Jeszcze w 1916 roku Japończycy reklamowali go jako „malarza znanego w całym świecie zachodnim”. Był aktywny artystycznie w trzech epokach: schyłkowej Edo (1603–1868)\, Meiji (1868–1912) i Taishō (1912–1926). W XXI wieku w Japonii Watanabe Seitei i jego dzieło nadal pozostają nieznani. \nDopiero niedawno na Wyspach rozpoczęto systematyczne badanie jego artystycznego oeuvre. Mimo że znaczna liczba ważnych jego dzieł znajduje się w kolekcjach zachodnich\, to nigdy dotąd w Europie czy w Stanach Zjednoczonych nie powstało szersze opracowanie jego twórczości. A przecież z punktu widzenia sztuki i kultury zachodniej Watanabe Seitei odegrał kluczową rolę w kształtowaniu się japonizmu\, inspirując i ukazując transkulturowy potencjał sztuki japońskiej. \nW 2022 roku Muzeum Manggha otrzymało od Raymonda Milewskiego\, profesora botaniki ze Stanów Zjednoczonych\, niezwykły dar: kolekcję dzieł Watanabego Seiteia i japońskich twórców kręgu kachō-ga. Jest to największa kolekcja prac tego artysty na świecie. Stanowi ją ponad czterdzieści malowideł\, drzeworyty barwne i wszystkie książki ilustrowane. \nNa pierwszej tak dużej na Zachodzie wystawie prezentujemy dzieła Watanabego Seiteia zarówno te o tematyce kachō-ga\, obrazów kwiatów i ptaków\, jak i zjawiskowe krajobrazy\, a także sceny rodzajowe. Przedstawiamy także arcydzieła Seiteia z kolekcji Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego cztery malowidła z 1891 roku Kwiaty i ptaki czterech pór roku. Towarzyszą im prace m.in. Shibaty Zeshina\, Kawanabego Kyōsaia\, Nakayamy Sūgakūdō oraz instalacja współczesnego krakowskiego artysty Olgierda Chmielewskiego Ephemera z 2022 roku. \nBohaterami tematu kachō-ga w kompozycjach Seiteia nie były rzadkie ptaki i oryginalne rośliny\, tylko właśnie te znane i rozpoznawane przez wszystkich\, obecne w najbliższym otoczeniu – „za oknem”\, w ogrodzie\, w parku\, spotkane podczas pielgrzymki i podróży. Znane i uruchamiające niejako automatycznie myślenie symboliczne\, gdyż każda przedstawiona przez artystę istota – ptak i roślina – mają swoje określone\, głęboko zakorzenione w japońskiej kulturze znaczenie symboliczne. Dzieła Seiteia inspirowane obserwacją natury cechuje także niezwykła uważność\, dokładność w dostrzeganiu drobnych zdarzeń z jej życia\, tego obok nas. Wiele ukazanych przez artystę obrazów natury już nie istnieje. Jednakże jego mistrzowska\, magiczna wręcz technika – umiejętność użycia tuszu i farb wodnych – zatrzymała te obrazy\, oddając ich ducha\, ich istotę\, tworząc imaginarium natury.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/imaginarium-natury/
LOCATION:Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha\, Marii Konopnickiej 26\, Kraków\, 30-302\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/imaginarium-natury.jpg
GEO:50.0506255;19.9312372
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha Marii Konopnickiej 26 Kraków 30-302 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Marii Konopnickiej 26:geo:19.9312372,50.0506255
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221013
DTEND;VALUE=DATE:20230408
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221121T155545Z
LAST-MODIFIED:20221121T155545Z
UID:21039-1665619200-1680911999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Niedenthal. Wystawa
DESCRIPTION:Wystawa Niedenthal\nDom Spotkań z Historią zaprasza na wystawę ukazującą dorobek wybitnego fotografa Chrisa Niedenthala\, podsumowującą 50 lat jego działalności jako fotoreportera. Prezentujemy ponad 200 zdjęć wybranych przez Annę Brzezińską i Katarzynę Puchalską z liczącego setki tysięcy zdjęć archiwum autora. \nEkspozycję „Niedenthal” tworzą zdjęcia zarówno mniej znane\, jak i te ikoniczne\, bez których nie da się opowiedzieć o tym fotografie legendzie. Wystawa wzbogacona jest o liczne artefakty: oryginalne okładki magazynu „Time”\, artykuły ze zdjęciami\, koperty zaadresowane do zagranicznych redakcji i aparaty fotograficzne\, którymi posługiwał się Chris Niedenthal. \nWielkim wyzwaniem było wybranie ponad 200 kadrów z liczącego setki tysięcy zdjęć archiwum. Bardzo trudno przygotować wystawę fotografa\, którego zdjęcia od lat są prezentowane na wystawach i w publikacjach. Miałyśmy pokusę\, by czymś zaskoczyć\, zrobić coś\, czego jeszcze nie było. Jednak nasz pomysł\, by zaprezentować przekrojowo dorobek fotoreporterski Chrisa Niedenthala z minionych 50 lat jest już czymś\, czego wcześniej nikt nie zrealizował – wyjaśniają koncepcję wystawy jej kuratorki: Anna Brzezińska i Katarzyna Puchalska.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/niedenthal-wystawa/
LOCATION:Dom Spotkań z Historią\, ul. Karowa 20\, Warszawa\, 00-324\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/Niedenthal.png
GEO:52.242502806954;21.017105194109
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Dom Spotkań z Historią ul. Karowa 20 Warszawa 00-324 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Karowa 20:geo:21.017105194109,52.242502806954
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221022
DTEND;VALUE=DATE:20230401
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221201T152740Z
LAST-MODIFIED:20221229T120846Z
UID:21177-1666396800-1680307199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kolor i forma. Sztuka dwudziestolecia międzywojennego z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie
DESCRIPTION:Wystawa Kolor i forma. Sztuka dwudziestolecia międzywojennego z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie\nLeon Chwistek\, Jan Cybis\, Zbigniew Pronaszko\, Józef Pankiewicz\, Wacław Zawadowski-Zawado\, Józef Czapski\, Zofia Stryjeńska\, Tadeusz Makowski\, Władysław Skoczylas\, Jonasz Stern\, Katarzyna Kobro – to nazwiska tylko niektórych z artystów\, których prace malarskie\, rysunkowe\, grafiki i rzeźby – w liczbie ponad 80 – zostaną zaprezentowane w Muzeum w Gliwicach. Wystawa „Kolor i forma. Sztuka dwudziestolecia międzywojennego z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie”\, prezentowana w Willi Caro\, otwiera przed nami świat sztuki polskiej „szalonych lat dwudziestych i trzydziestych” XX wieku w najlepszym z możliwych wydaniu. Przygotowali ją historycy sztuki z Muzeum w Narodowego w Krakowie – Urszula Kozakowska i Światosław Lenartowicz. Urszula Kozakowska znana jest już naszej publiczności jako kuratorka cieszących się ogromnym zainteresowaniem ekspozycji: „Młoda Polska” i „Kresy w malarstwie polskim”. „Wystawa to kolejne\, wyjątkowe przedsięwzięcie\, jakie Muzeum w Gliwicach realizuje wspólnie z Muzeum Narodowym w Krakowie. Bardzo dziękuję Dyrekcji Muzeum Narodowego za tę współpracę\, a kuratorom za zaangażowanie i pieczołowity wybór prac\, które z największą radością państwu przedstawimy” – mówi dyrektor Muzeum w Gliwicach\, Grzegorz Krawczyk. Ekspozycja „Kolor i forma…” będzie dostępna od soboty\, 22 października br.\, a zwiedzać ją można do 31 marca 2023 roku. Zapraszamy! \nPunktem wyjścia wystawy staną się prace artystów\, którzy wyrośli z epoki Młodej Polski i po 1918 roku poszukiwali własnych dróg rozwoju artystycznego i nierzadko to właśnie wtedy rozminęli skrzydła (np. Tadeusz Makowski)\, eksperymentowali\, np. w kierunku fowizmu i koloryzmu – tak jak Józef Pankiewicz\, Leon Kowalski\, Wacław Zawadowski-Zawado\, a także takich\, którzy wieszczyli kryzys sztuk (tu znaczący obraz Wojciecha Weissa „Kryzys”). Zasadniczy trzon wystawy to prezentacja dwóch głównych tendencji obecnych w sztuce dwudziestolecia\, a więc koloryzmu (prace m.in. Jana Cybisa\, Zygmunta Waliszewskiego czy Józefa Czapskiego)\, a także tak eksperymentów z formą\, tak ważnych dla ugrupowania Ekspresjonistów polskich\, czyli Formistów (Leona Chwistka\, Zbigniewa Pronaszki czy Tytusa Czyżewskiego). Pojawią się również prace wyjątkowej artystki – Zofii Stryjeńskiej. Ekspozycję zakończy wybór prac twórców młodego wówczas pokolenia zrzeszonych w I Grupie krakowskiej i zwracających w swojej twórczości uwagę na problematykę społeczną\, powiązaną z idealistycznym zaangażowaniem (Sasza Blonder\, Leopold Lewicki\, Jonasz Stern\, Henryk Wiciński). \n„Wystawa przygotowana została w oparciu o zbiory Muzeum Narodowego w Krakowie. Jej celem jest przedstawienie najważniejszych tendencji artystycznych dwudziestolecia międzywojennego\, które koncentrowały się głównie wokół zagadnień formy i koloru\, a określiła je w Krakowie działalność awangardowych ugrupowań artystycznych (Formiści Polscy\, Grupa Krakowska)\, jak i kolorystów skupionych w Komitecie Paryskim\, Cechu Artystów Polskich <Jednoróg> czy Zrzeszeniu Artystów Plastyków . Awangarda dwudziestolecia międzywojennego miała swój początek w 1917 roku\, kiedy to w Krakowie narodziła się formacja artystyczna – Ekspresjoniści Polscy\, której założenia estetyczne określiły jeden z podstawowych nurtów sztuki dwudziestolecia międzywojennego. Ruch formistyczny uznający dominantę formy nad treścią dał początek polskiej sztuce nowoczesnej. Nie było to jednak ugrupowanie stylistycznie jednolite; <wyznawców> łączyła idea stworzenia sztuki nowatorskiej oraz związki ze sztuką europejską – kubizmem\, futuryzmem i ekspresjonizmem. Na wystawie prezentowane są prace malarskie\, rzeźbiarskie i graficzne czołowych formistów – Zbigniewa Pronaszki\, Leona Chwistka\, Tytusa Czyżewskiego\, Jana Hrynkowskiego. Członkowie grupy Formistów w latach dwudziestych zainteresowali się zagadnieniami kolorystycznymi i ich malarstwo dołączyło do szeroko rozumianego postimpresjonizmu. Do kręgu formistów należeli też najwybitniejszy drzeworytnik dwudziestolecia międzywojennego Władysław Skoczylas i Zofia Stryjeńska. Zainteresowanie polskich malarzy kolorem\, przypadające na okres dwudziestolecia międzywojennego zapowiedziane zostało przez postimpresjonistyczne malarstwo Józefa Pankiewicza. W 1923 roku grupa jego studentów założyła tzw. Komitet Paryski\, grupę zainteresowanych wyjazdem na dalsze studia do Francji. Jako cel postawili sobie tworzenie \, a przede wszystkim malarstwa\, tzn. pozbawionego balastu literackiego i historyczno-patriotycznych powinności\, zaś jego istotą miał być kolor i wyrażanie kolorem światła\, przestrzeni\, bryłowatości\, form i zjawisk. Najważniejsi kapiści (od skrótu KP)\, których prace zobaczyć można na wystawie to Jan Cybis -autor artystycznego manifestu ugrupowania\, a także Zygmunt Waliszewski\, Hanna Rudzka-Cybisowa\, Artur Nacht-Samborski\, Józef Czapski\, a także Piotr Potworowski. Swoistym pomostem pomiędzy międzywojenną awangardą a powojenną polską sztuką nowoczesną stała się twórczość artystów\, również tu prezentowanych\, a należących do pierwszej Grupy Krakowskiej. Grupa ta założona w 1933 roku przy Komunistycznym Związku Młodzieży skupiała lewicujących studentów krakowskiej ASP\, m.in. Saszę Blondera\, Leopolda Lewickiego\, Jonasza Sterna. Łączył ich bunt przeciwko tradycyjnej estetyce i akademickim autorytetom oraz lewicowe poglądy. W sztuce\, a zwłaszcza w grafice\, wyrażały się one podejmowaniem\, obok tradycyjnych problemów artystycznych\, również tematyki zaangażowanej społecznie. Dopełnieniem ekspozycji artystów dwudziestolecia międzywojennego jest prezentacja prac malarzy\, którzy największy sukces osiągnęli jako twórcy młodopolscy\, ale w kolejnych latach starali zmierzyć się z nowoczesnością (Józef Pankiewicz)\, komentowali ją (Wojciech Weiss) czy tak jak Olga Boznańska i Leon Wyczółkowski pozostali wierni wyparowanej przez siebie\, ponadczasowej stylistyce” – piszą kuratorzy wystawy\, Urszula Kozakowska i Światosław Lenartowicz. – piszą kuratorzy wystawy\, Urszula Kozakowska i Światosław Lenartowicz.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kolor-i-forma-sztuka-dwudziestolecia-miedzywojennego-z-kolekcji-muzeum-narodowego-w-krakowie/
LOCATION:Muzeum w Gliwicach | Willa Caro\, ul. Dolnych Wałów 8a\, Gliwice\, 44-100\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/12/kolor-i-forma.jpg
GEO:50.2954693;18.6673232
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum w Gliwicach | Willa Caro ul. Dolnych Wałów 8a Gliwice 44-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Dolnych Wałów 8a:geo:18.6673232,50.2954693
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221027
DTEND;VALUE=DATE:20230612
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221122T172514Z
LAST-MODIFIED:20221122T172514Z
UID:21069-1666828800-1686527999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Maszyneria teatru
DESCRIPTION:Wystawa Maszyneria teatru\nIdeą wystawy jest przedstawienie historii teatru – ale nie w sposób utarty w dyskursie teatrologicznym poprzez artystyczne dokonania kolejnych twórców. \nZależy nam\, by opowiedzieć o teatrze jak o złożonej maszynie\, w której to\, co widz ogląda na scenie jest końcowym efektem skomplikowanego procesu\, na który znaczący wpływ ma sama budowa sceny i jej zaplecze oraz techniczni i administracyjni pracownicy teatru. Chcąc zrealizować to zadanie jako oś narracyjną wystawy przyjęty został nie czas i kolejne okresy historyczne\, ale przestrzeń. Z podziału wystawy na poszczególne pomieszczenia teatralne: m.in.: kasę\, foyer\, zascenie\, kabiny akustyka i oświetleniowca\, budkę suflerską\, pulpit inspicjenta\, magazyny i pracownie teatralne\, garderobę\, biura administracji oraz dyrektora – wynika opowieść o konkretnych\, zawodach teatralnych: kasjerze\, bileterze\, maszyniście\, akustyku\, oświetleniowcu\, suflerze\, inspicjencie\, dekoratorze\, rekwizytorze\, garderobianym\, perukarzu\, dyrektorze\, sekretarzu czy kopiście. \nDla zachowania przejrzystości wystawy opowieść skoncentrowana jest na technicznych aspektach funkcjonowania teatru\, na pokazaniu mechanizmu działania sceny i samego teatru. Celowo zrezygnowałyśmy z prezentacji tego\, co widoczne z recenzenckiego fotela na widowni. Pomijamy więc zawody z teatralnych plakatów: aktora\, reżysera\, dramatopisarza\, dramaturga\, scenografa\, choreografa czy kompozytora. Nie oznacza to jednak\, że nie pojawią się tematy dotyczące scenografii\, reżyserii czy aktorstwa. Niemniej jednak zostaną one poruszone w kontekście ściśle technicznym i przedstawione będą z perspektywy rzemieślników sceny lub administracji teatru. \nWystawa prezentując złożony zakulisowy świat sceny ma za zadanie ukazać powiązania między historią a współczesnością i podkreślić ciągłość tradycji teatralnych. W przestrzeni Domu pod Krzyżem zaprezentowane zostaną urządzenia teatralne z różnych okresów historycznych oraz zobrazowana ewolucja zawodów teatralnych\, w dużym stopniu wymuszona przez rozwój techniki. Przemiany w zakresie procesu zarządzania skonfrontowane zostaną z niezmiennością podstawowych zadań i problemów\, przed którymi stają dyrektorzy teatrów. W ten sposób mamy nadzieję uświadomić odbiorcom\, że mimo zmian technologicznych\, w zakresie struktury zatrudnienia i finansowania teatrów a także przemian politycznych – podstawowy system pracy teatralnej pozostaje niezmienny. W zaciszu dyrektorskich gabinetów\, w pracowniach rzemieślniczych i bezpośrednio za kulisami nieustająco rozgrywa się walka pomiędzy możliwościami a potrzebami i tworzona jest przestrzeń wolności twórczości artystycznej. \nW naturalny sposób nasza uwaga koncentruje się przykładach zaczerpniętych z krakowskich teatrów. Na ich przykładzie zaprezentujemy jednak uniwersalną dla wszystkich scen opowieść o pracy za kulisami. \nWystawa podzielona będzie na trzy główne\, wzajemnie przenikające się części prezentujące mechanikę sceny\, teatralne zawody oraz w szerokim zakresie administrację teatralną. Przedstawiona zostanie przede wszystkim historia teatru krakowskiego z XIX i początku XX wieku\, gdyż to w tym okresie miały miejsce kluczowe zmiany techniczno-organizacyjne. Okres drugiej połowy XX wieku i początek XXI wieku\, gdy przemiany dokonywały się znacznie wolniej i miały charakter raczej ewolucji niż rewolucji zostanie przedstawiony jako swoisty punkt odniesienia. \nNarracja rozpocznie się w roku 1843\, kiedy miasto Kraków stało się właścicielem budynku teatru. Na przykładach przedstawione zostaną wybrane\, przełomowe zmiany technologiczne\, a także zawody teatralne\, które w tym okresie zaczęły stopniowo zanikać lub przekształcać się w funkcjonujące do dziś profesje. Podstawowe przemiany w ukazane zostaną na osi czasu i opisane na tablicach informacyjnych. \nMimo\, iż część przestrzeni wystawienniczych będzie w zamyśle naśladowała wnętrza teatralne\, nie chcemy odwzorowywać żadnego konkretnego teatru – będzie to jedynie zabieg plastyczny/stylistyczny. Nasza opowieść skoncentruje się na historii Starego Teatru oraz Teatru Miejskiego (dziś noszącego imię Juliusza Słowackiego). Biorąc jednak pod uwagę uniwersalność pewnych rozwiązań technologicznych\, tam gdzie to niezbędne\, posługiwać się będziemy eksponatami z danego okresu związanymi z innymi teatrami.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/maszyneria-teatru/
LOCATION:Muzeum Krakowa\, Rynek Główny 35\, Kraków\, 31-011\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/maszyneria-teatru.jpg
GEO:50.06219;19.9360499
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Krakowa Rynek Główny 35 Kraków 31-011 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek Główny 35:geo:19.9360499,50.06219
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221113
DTEND;VALUE=DATE:20230417
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221108T141135Z
LAST-MODIFIED:20230509T112844Z
UID:20885-1668297600-1681689599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Tumult w malarstwie lat 1979–1985 / Made in Cologne. Mülheimer Freiheit
DESCRIPTION:Wystawa Tumult w malarstwie lat 1979–1985 / Made in Cologne. Mülheimer Freiheit ma szansę stać się najważniejszym tegorocznym wydarzeniem artystycznym w toruńskim Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu. Wystawa towarzysząca Festiwalowi Filmowemu EnergaCAMERIMAGE będzie pierwszą w Polsce prezentacją dzieł grupy niemieckich malarzy neoekspresjonistów działających w Kolonii w pierwszej połowie lat 80. Wystawę\, której kuratorem jest Marek Żydowicz\, podziwiać będziemy mogli od 13 listopada do połowy kwietnia przyszłego roku. \nTumult w malarstwie lat 1979–1985 / Made in Cologne. Mülheimer Freiheit\nNowy ekspresjonizm niemiecki postrzega się jako jeden z ostatnich wielkich artystycznych ruchów XX wieku. Sukces młodych artystów zza naszej zachodniej granicy\, których twórczość zyskała dużą popularność w latach 80.\, uznawany był za symbol powrotu do malarstwa figuratywnego w sztuce. Istotną rolę w tym ruchu odegrała formacja Mülheimer Freiheit\, która wyróżniała się przyjaznym stosunkiem do wszelkich zjawisk artystycznych. O artystach tej grupy mówiono „twórcy bez ideologii”. Nazwa grupy pochodzi od adresu pracowni znajdującej się w podwórku zaniedbanej kamienicy położonej w pobliżu brzegów Renu\, przy ulicy Mülheimer Freiheit nr 110 w Kolonii. W październiku 1980 roku zebrało się tam kilku malarzy\, którzy potem wspólnie działali do 1984 roku. Stało się to za sprawą przygotowań do wspólnej wystawy\, jaką zaproponował im Paul Maenz – właściciel niezwykle ważnej kolońskiej galerii\, który stał się ich promotorem. Wystawę otwarto ostatecznie 13 listopada 1980 roku. Niesamowity zbieg okoliczności sprawił\, że wernisaż toruńskiego wydarzenia odbędzie się dokładnie 42 lata później! \nDo grupy należeli Hans Peter Adamski\, Peter Bömmels\, Walter Dahn\, Jiří Georg Dokoupil\, Gerard Kever oraz Gerhard Naschberger. Twórcy Mülheimer Freiheit określali swoje malarstwo: „jako tanie\, szybkie medium\, które zaspokaja potrzeby bycia ze sztuką na co dzień\, życia artystycznego\, które jest również\, ale nie tylko\, romantyczne”. Działali bez jakichkolwiek założeń programowych\, nie sformułowali żadnego manifestu\, ani też nie mieli ambicji tworzenia własnej szkoły czy stylu. Odcinali się od sztuki zaangażowanej i polityki. Wobec malarstwa Mülheimer Freiheit nie można pozostać obojętnym. Ma ono swoje niekwestionowane miejsce w historii sztuki XX wieku i miało znaczący wpływ na niemiecką\, ale i światową sztukę. \nW Toruniu zaprezentowanych zostanie ponad 200 wielkoformatowych obrazów grupy. Prace\, które zaprezentujemy przy udziale artystów w Toruniu\, już w pierwszą niedzielę Festiwalu EnergaCAMERIMAGE\, 13 listopada\, wyróżniają się niezwykłą\, ekspresyjną formą odwołującą się do estetyki art brut\, graffiti\, bad painting\, punkowych fanzinów\, muzyki nowofalowej czy zabazgranych ścian publicznych toalet. Będzie to niepowtarzalna szansa\, by zobaczyć\, jak artyści TUMULTU malarskiego lat 80. w Kolonii stosowali techniki malarstwa gestu\, kolażu\, używania farb w sprayu\, malowania murali. Obrazy te mogą wydawać się brutalne\, agresywne\, na pozór niestarannie skadrowane. Doskonale jednak oddają ducha czasów\, w których powstały\, czasów\, gdy wypalił się już płomień euforii młodzieżowego ruchu końca lat 60.\, a świat po napaści Rosji na Afganistan ponownie pogrążał się w wyścigu zbrojeń i rywalizacji między dwoma światowymi mocarstwami. Czy czegoś nam to dziś nie przypomina? \nWedług Marka Żydowicza\, kuratora wystawy: „Twórczość artystów Mülheimer Freiheit była wyrazem spontanicznych reakcji wrażliwych młodych ludzi na otaczający ich świat drobnych zdarzeń osobistych i tylko czasem publicznych\, tych o historycznym znaczeniu. Zjawisko Mülheimer Freiheit nie wyrosło z intencjonalnej kontynuacji różnych stylów ekspresjonistycznych. Jest unikatowe w swej pełnej akceptacji dla różnych zjawisk świata sztuki. To jest po prostu Ekspresjonizm Afirmatywny”. \nWraz z upływem lat artyści tworzący grupę oddalali się od siebie\, pracując już na własne nazwiska. Ponownie spotkają się po latach w Toruniu na wernisażu wystawy 13 listopada. Obok artystów grupy Mülheimer Freiheit\, w Toruniu pojawią się a także ważni kuratorzy\, kolekcjonerzy i właściciele galerii niemieckich i szwajcarskich. \nWystawie Tumult w malarstwie lat 1979–1985 / Made in Cologne. Mülheimer Freiheit towarzyszyć będzie przegląd filmów prezentujących sztukę i kulturę lat 80.\, które miały wpływ na kształtowanie się formacji artystycznej zwanej nową ekspresją lub opowiadających historie wybitnych artystów. Wystawa potrwa do 16 kwietnia 2023 roku. Kolejna szansa\, by zobaczyć w Polsce tak bogatą prezentację dzieł niemieckiego neoekspresjonizmu\, może się szybko nie powtórzyć. \n\n» Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu”\, Toruń «\nczas trwania wystawy\n13.11.2022 – 16.04.2023\nKurator: Marek Żydowicz\n \nWięcej informacji » \nWydarzenie na facebooku »
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/tumult-w-malarstwie-lat-1979-1985-made-in-cologne-mulheimer-freiheit/
LOCATION:Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu\, ul. Wały gen. Sikorskiego 13\, Toruń\, 87-100\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/tumult-camerimage.jpg
GEO:53.012110406862;18.600875615647
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu ul. Wały gen. Sikorskiego 13 Toruń 87-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Wały gen. Sikorskiego 13:geo:18.600875615647,53.012110406862
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221113
DTEND;VALUE=DATE:20230313
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221110T132653Z
LAST-MODIFIED:20221110T133605Z
UID:20911-1668297600-1678665599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ryszard Horowitz. Fotokompozycje 1969-2022
DESCRIPTION:Najbardziej rozpoznawalny na świecie polski fotografik\, uznawany za jednego z pionierów fotografii reklamowej weźmie udział w jubileuszowej edycji Festiwalu EnergaCAMERIMAGE. Od 13 listopada w siedzibie Fundacji Tumult na Rynku Nowomiejskim i w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu oglądać będzie można retrospektywną wystawę „Ryszard Horowitz. Fotokompozycje 1969-2022”. Podczas wydarzenia artysta nie tylko zaprezentuje swoje najważniejsze prace\, ale także spotka się z gośćmi festiwalu i mieszkańcami Torunia. W CSW wystawa potrwa do 27 listopada\, prace prezentowane w siedzibie organizatora – Fundacji Tumult podziwiać będzie można natomiast do połowy marca przyszłego roku. \nWystawa Ryszard Horowitz. Fotokompozycje 1969-2022 w ramach Festiwalu EnergaCAMERIMAGE\nRyszard Horowitz był prekursorem stosowania efektów specjalnych w fotografii w czasach przed obrazowaniem cyfrowym. Wraz z rozwojem technologii tworzył kolejne dzieła\, wykorzystując nowatorskie techniki i programy komputerowe. Stał się wzorem dla grafików i fotografów zajmujących się reklamą\, jego prace wyznaczały światowe trendy i inspirowały kilka pokoleń fotografów. Horowitz to jednocześnie niezwykle interesująca postać\, której życie\, jak sam podkreśla w wywiadach\, to gotowy scenariusz na film. \nRyszard Horowitz otrzymał wszystkie najważniejsze nagrody i tytuły przyznawane fotografom. Artysta w początkowej fazie swej twórczości stosował różne techniki fotografii\, retuszu\, wielokrotnego naświetlania klisz czy manipulacji w ciemni fotograficznej. W czasach gdy nie istniała technika komputerowej obróbki zdjęć osiągnął niezwykłe efekty estetyczne\, wykreował kultowe dziś obrazy. Jego prace przedstawiają często surrealistyczne światy intrygujące grą znaczeń i symboli\, które na długo pozostają w pamięci. \nRyszard Horowitz należy do grona najbliższych przyjaciół Festiwalu. Jego fotokompozycja stała się symbolem pierwszej edycji Camerimage w 1993 roku. Artysta brał wówczas udział w pracach jury konkursu kształtując kryteria oceny obrazu w kompozycjach filmowych prezentowanych na Festiwalu. Goście drugiej edycji Camerimage mogli podziwiać wystawę jego dzieł\, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. W kolejnych latach artysta jeszcze kilkukrotnie brał udział wydarzeniu jako gość i juror\, a w 2015 roku po raz drugi zaprojektował festiwalowy plakat\, tym razem dla wydarzenia\, które odbywało się wówczas w Bydgoszczy. \nRyszard Horowitz\, fot. Marta Wojtal\nPodczas tegorocznej\, jubileuszowej edycji Festiwalu EnergaCAMERIMAGE prace Horowitza podziwiać będzie można w Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu oraz w siedzibie Fundacji Tumult. Wśród prezentowanych podczas wystawy prac znajdzie się między innymi dyptyk plakatów festiwalowych składający się z fotokompozycji z 1993 i 2022 roku\, spinających klamrą 30 lat istnienia Camerimage. Oba plakaty z dyptyku\, z autografem mistrza trafią do 30. szczęśliwców którzy jako pierwsi zgłoszą chęć ich nabycia. Twórca weźmie również udział w otwartym spotkaniu z mieszkańcami Torunia i gośćmi Festiwalu EnergaCAMERIMAGE. Wydarzeniu towarzyszyć będzie projekcja filmu dokumentalnego „Polański\, Horowitz. Hometown” opowiadającemu o dzieciństwie dwóch wielkich artystów\, których losy splotły się w czasie drugiej wojny światowej. Wernisaż wystawy odbędzie się w niedzielę\, 13 listopada\, o godzinie 17:00 w CSW. Prezentowane prace będzie można oglądać tam przez dwa tygodnie\, do 27 listopada 2022 roku\, natomiast część prac wystawianych w siedzibie Fundacji Tumult będzie dostępna do 12 marca 2023. Już dziś warto więc zaplanować wizytę na wystawie „Ryszard Horowitz. Fotokompozycje 1969-2022”. \n\n„Ryszard Horowitz. Fotokompozycje 1969-2022”\nWernisaż 13 listopada 2022\, g. 17:00 \n» Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu”\, Toruń «\nczas trwania wystawy\n13.11 – 27.11.2022 \n» Fundacja Tumult\, Rynek Nowomiejski 28\, Toruń «\nczas trwania wystawy\n13.11.2022 – 12.03.2023 \nWięcej informacji » \nWydarzenie na facebooku »
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ryszard-horowitz-fotokompozycje-1969-2022-tumult/
LOCATION:Fundacja Tumult\, Rynek Nowomiejski 28\, Toruń\, 87-100\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/ryszard-horowitz-portret.png
GEO:53.0117149;18.611102
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Fundacja Tumult Rynek Nowomiejski 28 Toruń 87-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek Nowomiejski 28:geo:18.611102,53.0117149
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221120
DTEND;VALUE=DATE:20230411
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20220815T122253Z
LAST-MODIFIED:20230509T113009Z
UID:19543-1668902400-1681171199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kimono. Nieprzebrane inspiracje
DESCRIPTION:Wystawa w Muzeum Manggha ma dwupoziomową narrację. Część ekspozycji poświęcono prezentacji tradycyjnych kimon z XX i XXI wieku z kolekcji instytucji\, pozyskanych w ramach zakupów oraz darów od kolekcjonerów prywatnych. Wśród tekstylnych zabytków ze zbioru znajdują się kimona z okresów Taishō (1912–1926) i Shōwa (1926–1989)\, aż po czasy współczesne; obiekty reprezentujące najwyższej klasy rzemiosło artystyczne. \nWystawa Kimono. Nieprzebrane inspiracje\n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa KIMONO. Nieprzebrane inspiracje\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa KIMONO. Nieprzebrane inspiracje\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n\nDruga część wystawy demonstruje przenikanie się Wschodu z Zachodem i twórcze reinterpretacje japońskiego stroju na rodzimym gruncie. Jest przeglądem polskich twórców\, którzy wykorzystują geometryczną formę w kształcie litery T do realizacji autorskich projektów\, a pasy tkaniny traktują jako płótno\, na którym poprzez wzory\, kolory budują wielowarstwowe znaczenia. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa KIMONO. Nieprzebrane inspiracje\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa KIMONO. Nieprzebrane inspiracje\, fot. materiały organizatora\n						 \n					\n\nIntensywną obecność kimona w polskiej modzie ostatniej dekady będzie można rozpoznać między innymi dzięki HAWROT. Twórczyni artystycznych performance’ów z pogranicza mody i sztuki\, określa filozofię swojej marki słowami „FROM FASHION TO ART”. Kimono – flagowy wzór HAWROT – jest przez nią poddawany dogłębnym opracowaniom dzięki współczesnemu malarstwu\, grafice\, ilustracji i nowym technologiom. HAWROT konsekwentnie dąży do zachowania statusu kimona – zawieszonego między funkcjonalnością ubrania a rangą dzieła sztuki. W swojej twórczości pozostaje wierna japońskiej estetyce polaryzacji – polegającej na wyrażeniu maksymalnej ilości treści w minimalnej formie. W kolekcjach sięga nie tylko do orientalnych inspiracji\, przenosząc kulturę i tradycję Azji w przestrzeń nowoczesnej\, europejskiej metropolii\, ale jako pierwsza polska projektantka realizuje kolekcje we współpracy z wybitnymi obiegowymi artystami. Najnowszą I put a spell on w kooperacji z malarką Aleksandrą Waliszewską. \n\nCzas trwania: 20.11.2022 – 10.04.2023\nWernisaż: 19.11.2022\, 17.00 \nKurator i aranżacja plastyczna: Joanna Haba\nZaproszeni twórcy: Joanna Hawrot\, Antonina Kondrat\, Monika Tatiana Idzikowska\, Dominik Lisik\nIdentyfikacja wizualna: Marta Szmyd\nWspółpraca: Ewa Mazurkiewicz i Monika Werner
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kimono-nieprzebrane-inspiracje/
LOCATION:Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha\, Marii Konopnickiej 26\, Kraków\, 30-302\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/wystawa-kimono-nieprzebrane-inspiracje.jpg
GEO:50.0506255;19.9312372
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha Marii Konopnickiej 26 Kraków 30-302 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Marii Konopnickiej 26:geo:19.9312372,50.0506255
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221129
DTEND;VALUE=DATE:20231002
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221128T145243Z
LAST-MODIFIED:20230509T113018Z
UID:21113-1669680000-1696204799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki
DESCRIPTION:Wystawa Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki\n„Mamy obowiązek chronić dziedzictwo kulturowe\, będące świadectwem przeszłości\, ale i nośnikiem pokoju dla przyszłości – oznajmiła Audrey Azoulay\, dyrektor generalna UNESCO. \nNiszczenie przez Rosjan dzieł sztuki\, świątyń czy miejsc pamięci to jawne pogwałcenie „Konwencji haskiej o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego”\, ratyfikowanej w 1954 r. Dewastowanie obiektów o wadze historycznej i artystycznej oficjalnie zalicza się do zbrodni wojennych. Stanowi ono krzywdę wyrządzoną dziedzictwu kulturowemu nie tylko Ukrainy\, lecz także całej ludzkości\, bowiem – jak podaje każdy naród ma swój udział w kształtowaniu kultury światowej. \nJacek Malczewski\, Bachantka. Portret kobiety |1907\nWystawa Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki jest gestem pomocy i solidarności w ochronie dziedzictwa. Twórczość Jacka Malczewskiego będąca świadectwem i krytyczną analizą burzliwej i dramatycznej historii Polski\, współcześnie staje się świadkiem (doświadczającym) barbarzyństwa wojny. Symbolicznie podróż tych obrazów jest jak wojenna tułaczka w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia\, jak Ukraińscy uchodźcy. \nTwórczość Malczewskiego\, jako sztuka auto refleksyjna\, podszyta nierzadko ironią\, dystansem\, humorem opowiada nie tylko o historii\, ale i o roli miejsc i powinności artysty uwikłanego w złożony splot odniesień wobec tego co było\, co jest i co będzie. Główną osią narracyjną nie jest jednak opowieść o romantycznych\, czy symbolicznych interpretacjach sztuki Jacka Malczewskiego\, a przypomnienie i ukazanie jak bardzo współcześnie są aktualne pytania które artysta zadawał sobie i innym. Nie odbierając godności sztuce Mistrza\, a podkreślając znaczenie dziedzictwa\, którym się opiekujemy i zachowujemy dla przyszłych pokoleń. Jego wartość widziana jako części naszej tożsamości i dziedzictwa – także światowego\, wartości\, która w obliczu wojny może zostać wzięta w nawias\, ukryta\, zniszczona… \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jacek Malczewski\, Chrystus i Samarytanka | 1912\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jacek Malczewski\, Eloe | 1909\n						 \n					\n\nWystawa będzie opowiadać o kruchości dziedzictwa oraz jego wartości\, przedstawiona jako opowieść o solidarności\, o pracy muzealnika\, artysty w czasie wojny\, o ratowaniu dziedzictwa\, o tym czym jest dziedzictwo oraz co i z jakich powodów należy chronić. Są to znaczenia które jeszcze mocniej uwypuklają się w obliczu wojny. \nTytuł wystawy zaczerpnięty został z wiersza Reinera Maria Rilkego. Odnosi się on do tego co ruchome\, kruche i niepewne\, ale i do tego co wieczne i ważne. Drugim utworem spinającym klamrą narrację wystawy jest wiersz Wisławy Szymborskiej Koniec i początek: \nPo każdej wojnie\nktoś musi posprzątać\nJaki taki porządek\nsam się przecież nie zrobi.\n… \nKurator: Paweł Napierała \n 
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ide-w-swiat-i-trwam-obrazy-jacka-malczewskiego-z-lwowskiej-narodowej-galerii-sztuki/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Poznaniu\, Aleje Marcinkowskiego 9\, Poznań\, 61-745\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/Malczewski-Eloe.jpg
GEO:52.4081612;16.9295319
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Poznaniu Aleje Marcinkowskiego 9 Poznań 61-745 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Aleje Marcinkowskiego 9:geo:16.9295319,52.4081612
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221201
DTEND;VALUE=DATE:20230605
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230518T104244Z
LAST-MODIFIED:20230518T104244Z
UID:22400-1669852800-1685923199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Malarki warszawskie. Szkice ze sztuki zwanej naiwną
DESCRIPTION:Halina Walicka\, Kwiat paproci\, fot. Edward Koprowski\nWystawa to opowieść o pełnych pasji kobietach\, którym sens życia nadało tworzenie sztuki. Dzięki tej wystawie czasowej przypomnimy też mniej znany fragment dziedzictwa kulturowego Warszawy. Maria Korsak\, Leokadia Płonkowa\, Halina Walicka i Łucja Mickiewicz – to bohaterki wystawy\, wybitne\, trochę zapomniane\, nieżyjące już artystki związane z miastem. Wpisały się w nurt tzw. sztuki naiwnej. Wszystkie one wyrażały się dzięki talentowi\, pasji oraz intuicji. \nSztuka zwana naiwną \nMiłośnikom tej oryginalnej\, samorodnej sztuki przedstawił je najwybitniejszy jej polski badacz i promotor Aleksander Jackowski\, który w 1965 roku w warszawskiej Zachęcie zorganizował pierwszą w Polsce przeglądową wystawę twórczości takich artystów. Otwarcie ekspozycji było poprzedzone kilkuletnimi poszukiwaniami – w ogromnej liczbie twórców amatorów – tych\, którzy ujęli Jackowskiego „autentycznością przeżycia i widzenia świata”. \nWystawa Malarki warszawskie. Szkice ze sztuki zwanej naiwną\nNa tej legendarnej dziś i kanonicznej wystawie wystąpiły trzy spośród prezentowanych przez nas malarek: Maria Korsak\, Łucja Mickiewicz i Leokadia Płonkowa. Halina Walicka dołączyła do ich grona później i także zyskała ogromne uznanie badacza. \nWystawa „Malarki warszawskie. Szkice ze sztuki zwanej naiwną” stanowi okazję do zaprezentowania kolekcji własnej Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Znajdują się w niej dzieła wystawiane przez Jackowskiego\, uzupełniane późniejszymi nabytkami. Kolekcja ta należy do najcenniejszych w Polsce. Jest zarazem jedynym tego typu zbiorem przechowywanym w Warszawie. \nMalarki warszawskie \nBohaterki wystawy tworzyły dzieła\, które mimo że należą do jednego nurtu sztuki\, to jednak zauważalnie różnią się od siebie. Maria Korsak znana jest jako malarka warszawskich parków\, która w niezwykle dekoracyjnych obrazach „stylizowała” przyrodę czyniąc ją elegancką\, chociaż nierzeczywistą. Leokadia Płonkowa dała się poznać jako malarka o zadziwiającej wrażliwości kolorystycznej. Halina Walicka z kolei malowała odrealnione\, idylliczne sceny\, zaś Łucja Mickiewicz to przede wszystkim twórczyni oryginalnych haftowanych pejzaży. \nMaria Korsak\, Chopin\, fot. Edward Koprowski\nWarszawa jako miejsce zamieszkania\, a także źródło inspiracji jest równie ważnym kryterium łączącym nasze bohaterki. Nie wszystkie urodziły się w stolicy\, ale wszystkie spędziły tu dorosłe\, najbardziej twórcze lata. Miasto zachęcało je do tworzenia. Poddawało tematy\, a potem zachwycało się ich sztuką. Dzięki wystawie nadarza się okazja\, by spojrzeć na Warszawę tak\, jak widziały ją autorki eksponowanych prac. Wystawa umożliwia doświadczenie odbycia spaceru ulicami miasta\, kierując się punktami\, które zaznaczyły się w intrygujących życiorysach malarek. \nNajbardziej „warszawska” wydaje się być Maria Korsak. Jej obrazy to afirmacja przyrody\, ale także kronika Warszawy lat 60. i 70. XX wieku. Chętnie malowała stołeczne parki w różnych porach roku\, sakralną architekturę okolic Starego Miasta\, warszawskie ulice\, w tym okolice Niecałej\, na której mieszkała. Przeważnie pracowała w plenerze\, swoich kompozycji nigdy nie szkicowała\, od razu przenosiła je na płótno – początkowo (z braku pieniędzy) pędzlami wykonanymi z kosmyków własnych włosów. \nTwórczość wieku późnego \nWszystkie cztery przedstawiały sobą wyjątkowo ciekawe historie. Wspomnieć tu można choćby Łucję Mickiewicz\, która jako osiemnastolatka przyjechała do Warszawy i zatrudniła się w domu mody. Wykonywała hafty i przybrania z kwiatów. Najpierw była związana z pracownią mody Gustawa Żmigrydera\, zaś w latach 30. XX wieku z salonem Stanisławy Urbankowskiej\, która miała szyć dla rosyjskiej carowej. Amatorsko Mickiewicz malowała akwarelowe i olejne pejzaże oraz kwiaty. W czasie II wojny światowej została wywieziona do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Po wyzwoleniu wróciła do Warszawy\, gdzie pracowała zawodowo do 1956 roku. Haftowane obrazy zaczęła tworzyć jednak dopiero po przejściu na emeryturę. \nŁucja Mickiewicz\, Pejzaż\, fot. Edward Koprowski\nDzięki opowieściom\, jakie artystki przekazały za pomocą tworzonych przez siebie obrazów\, możliwy jest wgląd w ich emocje\, rolę kobiet w ówczesnym świecie i sposoby radzenia sobie z codziennymi problemami. Dzieła Malarek warszawskich to często twórczość wieku późnego. Przypominamy tym samym nieco zapomnianą\, a popularną w II połowie XX wieku formę edukacji artystycznej dorosłych; Korsak uczyła się w Ognisku Plastycznym u Barbary Jonscher\, zaś nauczycielem Płonkowej był Marian Tomaszewski. Traktowały te relacje bardzo poważnie\, chcąc nauczyć się warsztatu malarskiego w możliwie najpełniejszym stopniu. \nNie sposób pominąć również faktu\, że dla bohaterek wystawy ich sztuka była nieraz formą terapii. Dobrym przykładem jest tu Halina Walicka\, której malowanie pomagało zmierzyć się z pustką\, jakiej doznała w momencie zakończenia pracy zawodowej. Pracowała jako pielęgniarka – wyjątkowo oddana\, zawsze wśród ludzi. Po przejściu na emeryturę\, zamknięta w czterech ścianach\, w poczuciu osamotnienia zaczęła gasnąć. Wyjście z tej sytuacji znalazła jej córka\, z zawodu psycholożka. To ona zaproponowała matce malarstwo\, była najważniejszą odbiorczynią jej sztuki oraz dbała o to\, by obrazy trafiły na wystawy i do muzealnych kolekcji.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/malarki-warszawskie-szkice-ze-sztuki-zwanej-naiwna/
LOCATION:Państwowe Muzeum Etnograficzne\, Kredytowa 1\, Warszawa\, mazowieckie\, 00-056\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/05/Halina-Walicka-Kwiat-paproci1.png
GEO:52.2382155;21.0116582
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Państwowe Muzeum Etnograficzne Kredytowa 1 Warszawa mazowieckie 00-056 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Kredytowa 1:geo:21.0116582,52.2382155
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221203
DTEND;VALUE=DATE:20230508
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221128T150236Z
LAST-MODIFIED:20230801T080634Z
UID:21119-1670025600-1683503999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Fotografika. Fotografia artystyczna w Polsce 1927–1978
DESCRIPTION:Edward Hartwig\, Portret studentki | ok. 1955\, ze zbiorów MuFo\nCzym właściwie jest tytułowa fotografika? Termin ten wprowadził do języka polskiego Jan Bułhak w 1927 roku\, by odróżnić fotografię artystyczną od tej zawodowej oraz – przez użycie słowa „grafika” włączyć ją do świata plastyki. Bułhak i współcześni mu twórcy zrzeszeni w Fotoklubie Polskim chcieli tworzyć przy pomocy aparatów fotograficznych obrazy\, a techniczne mistrzostwo pomagało im osiągać różnorodne efekty. W pojęciu „fotografiki” mieszczą się zarówno miękkie kadry rodzimego krajobrazu\, eksperymentalne fotomontaże\, jak i łączące elementy fotograficzne z graficznymi plakaty czy okładki płyt. \nPaweł Pierściński\, W walcowni huty w Ostrowcu Świętokrzyskim | 1967\, ze zbiorów MuFo\nJerzy Lewczyński\, Nieznany z cyklu Głowy wawelskie | 1965\, ze zbiorów MuFo\nWystawa\, której kuratorami są Łukasz Gorczyca i Adam Mazur\, jest pierwszym muzealnym ujęciem historycznego nurtu artystycznego. By jak najpełniej zaprezentować widzom to zjawisko\, w MuFo zostanie zebranych niemal 150 oryginalnych odbitek fotograficznych ze zbiorów najważniejszych polskich muzeów oraz prywatnych kolekcjonerów. To wyjątkowa okazja\, by dzięki zebranym z całego kraju dziełom\, pozwolić widzom doświadczyć\, jak wyglądały początki fotografii artystycznej w Polsce. \nJan Bułhak\, Warszawa. Muranów | 1949\, ze zbiorów MuFo\nFotografika to także opowieść o samych fotografikach i fotograficzkach – o zrzeszeniach i społecznościach\, które tworzyli\, by dyskutować o fotografii\, wystawiać ją i publikować. Wśród twórców i twórczyń\, których prace będą prezentowane w ramach wystawy Fotografika. Fotografia artystyczna w Polsce 1927-1978 znajdują się między innymi Jan Bułhak\, Zdzisław Beksiński\, Janusz Maria Brzeski\, Roman Cieślewicz\, Zbigniew Dłubak\, Edward Hartwig\, Jerzy Lewczyński\, Natalia Lach-Lachowicz\, Fortunata Obrąpalska\, Wojciech Plewiński\, Zofia Rydet\, Stefan Themerson i Wojciech Zamecznik.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/fotografika-fotografia-artystyczna-w-polsce-1927-1978/
LOCATION:Muzeum Fotografii w Krakowie\, ul. Rakowicka 22A\,\, Kraków\, 31-510\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/edward-hartwig-portret-studentki-ok-1955.jpg
GEO:50.071018904987;19.956287013205
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Fotografii w Krakowie ul. Rakowicka 22A Kraków 31-510 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Rakowicka 22A\,:geo:19.956287013205,50.071018904987
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221208
DTEND;VALUE=DATE:20230601
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221212T145146Z
LAST-MODIFIED:20230116T162940Z
UID:21242-1670457600-1685577599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Milano… Obraz i rysunki Tadeusza Kantora z kolekcji Franco Laery
DESCRIPTION:Wystawa Milano… Obrazy i rysunki Tadeusza Kantora z kolekcji Franco Laery\nPracę zakupiono z kolekcji Franca Laery\, dzięki dofinansowaniu z programu rządowego „Narodowa kolekcja sztuki współczesnej” ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Cricoteka ma nadzieję na kontynuację procesu stopniowego nabywania przechowywanej w Mediolanie kolekcji dzieł sztuki Tadeusza Kantora i związanych z artystą archiwaliów należących do Franco Laery\, współpracownika i przyjaciela polskiego artysty. \nIch zażyłość rozpoczęła się już w 1976 roku. Najpierw za sprawą utworzonego przez Laerę Centrum Poszukiwań Teatralnych CRT Artificio w Mediolanie\, a potem dzięki Change Performing Arts CPA – związanej ze współczesną sztuką wizualną instytucji\, którą Franco Laera kieruje do dziś. Owocem tej kooperacji były ostatnie spektakle Tadeusza Kantora z lat 80. CRT Artificio Milano koprodukowało spektakle Teatru Cricot 2: „Niech sczezną artyści” (1985)\, „Nigdy tu już nie powrócę” (1988)\, „Dziś są moje urodziny” (1991) oraz spektakl zrealizowany poza Teatrem Cricot 2: „Maszyna miłości i śmierci” (1987). Instytucja była także producentem zapisów spektakli Teatru Cricot 2 oraz filmów dokumentalnych\, zaś większość z nich została zrealizowana przez Franco Laerę. Ten ostatni współpracując z Tadeuszem Kantorem wspierał także artystę przy projektach wystawienniczych. Reżyser wysoko cenił relację z Włochem\, miał zaufanie do jego doświadczenia i wiedzy\, co stworzyło przestrzeń do powstania w Mediolanie spektaklu „Maszyna miłości i śmierci” poza strukturami Teatru Cricot 2. Inscenizacja została w całości wyprodukowana przez CRT. \nZgromadzone w Mediolanie dzieła sztuki kolekcjoner otrzymywał w prezencie (często z dedykacją). Były to samodzielne prace\, bądź szkice do dzieła teatralnego czy malarskiego\, nad którym mężczyźni wspólnie pracowali lub na temat którego dyskutowali (głównie były to koprodukowane przez Laerę spektakle). Pierwszy rysunek Laera otrzymał od Kantora w 1977 roku w podziękowaniu za wsparcie przy organizacji występów „Umarłej klasy” w Mediolanie. Praca stała się zaczątkiem osobistej kolekcji. W ciągu kolejnych 13 lat Kantor w duchu przyjaźni i wdzięczności przekazywał Laerze jeden ze swoich rysunków za każdym razem\, gdy Włoch odwiedzał Kraków\, a także na zakończenie niemal każdego międzynarodowego tournée Teatru Cricot 2. Stąd cała kolekcja rysunków stanowi rozłożony w czasie dar artysty dla Franco Laery. \nPodobna jest więc zatem historia obrazu prezentowanego na wystawie. W trakcie prac nad spektaklem „Nigdy tu już nie powrócę” w Mediolanie (od 14 marca do 2 maja 1988 roku) Kantor przebywał w rezydencji „Verdi”. Franco zorganizował mu prywatną pracownię malarską\, w której następnie powstał cykl obrazów „Cholernie spadam!”. Na koniec pobytu Kantor podarował Laerze w dowód wdzięczności właśnie tę pracę – niezwykły wizerunek postaci ze spektaklu\, namalowany w technice akrylu na płótnie. Szkicowość i formalne niedopowiedzenie wizerunku tańczących Kardynałów konfrontowane jest tu z detalicznym potraktowaniem splotu dłoni czy dynamiki szat będących w wyraźnym ruchu. \nWystawie obrazu towarzyszy wybór 10 rysunków z kolekcji Franco Laery\, które od niedawna weszły w skład depozytu kolekcjonera w Cricotece. Należą one do tego samego okresu\, z którego pochodzi obraz i ilustrują pracę Kantora nad późnymi dziełami teatralnymi oraz malarskimi: spektaklem „Nigdy tu już nie powrócę” (1988) czy cyklem obrazów „Dalej już nic” (1987–1988). W ten sposób ekspozycja staje się spójną\, wielotorową opowieścią o ostatnich ideach\, na bazie których artysta konstruował swoje dzieło. \nKuratorzy: Małgorzata Paluch-Cybulska\, Franco Laera
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/milano-obraz-i-rysunki-tadeusza-kantora-z-kolekcji-franco-laery/
LOCATION:Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka\, ul. Nadwiślańska 2/4\, Kraków\, 30-527\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/12/Milano_kantor.png
GEO:50.047147202563;19.951081145435
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka ul. Nadwiślańska 2/4 Kraków 30-527 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Nadwiślańska 2/4:geo:19.951081145435,50.047147202563
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221213
DTEND;VALUE=DATE:20230417
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221024T152714Z
LAST-MODIFIED:20230107T130911Z
UID:20765-1670889600-1681689599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Flora Polonica
DESCRIPTION:Wystawa Flora Polonica\nW 100. rocznicę powstania Polskiego Towarzystwa Botanicznego Muzeum Narodowe w Kielcach zaprezentuje zabytki z własnych zbiorów\, które dotyczą świata roślin. Na wystawie znajdą się obrazy\, grafiki\, fotografie\, ceramika\, szkło i obiekty z innych dziedzin rzemiosła artystycznego. Prezentację uzupełnią skamieniałości i zielniki ze zbiorów Działu Historii Naturalnej\, a także starodruki z księgozbioru Biblioteki Muzealnej. Będzie to wystawa pozwalająca przyjrzeć się roślinom w różnych aspektach\, poczynając od ich anatomii ukazanej na kartach starodruków i zielników\, a skończywszy na przedstawieniach roślin widzianych okiem artystów. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Flora Polonica\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Flora Polonica\n						 \n					\n\nJak wiadomo\, flora od zarania dziejów inspirowała twórców różnych dziedzin sztuki. Początkowo wykorzystywano ją jedynie jako motyw dekoracyjny\, ale od XV wieku\, kiedy martwe natury stały się samodzielnym gatunkiem malarskim\, to one zostały „głównymi bohaterami” obrazów. W odpowiednio zaaranżowanych przestrzeniach ekspozycyjnych widz będzie mógł poczuć relaksacyjną moc roślin. Jednocześnie wystawa będzie doskonałą okazją do pokazania szerokiej publiczności zbiorów\, które na co dzień spoczywają w muzealnych magazynach. \nDawny Pałac Biskupów Krakowskich\nKurator: Magdalena Silwanowicz
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/flora-polonica/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Kielcach\, pl. Zamkowy 1\, Kielce\, 25-010\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/10/Kwitnący-rododendron.jpeg
GEO:50.8691028;20.6274147
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Kielcach pl. Zamkowy 1 Kielce 25-010 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=pl. Zamkowy 1:geo:20.6274147,50.8691028
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221214
DTEND;VALUE=DATE:20230701
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230417T111126Z
LAST-MODIFIED:20230801T080631Z
UID:22112-1670976000-1688169599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Maria Fołtyn in memoriam
DESCRIPTION:MARIA FOŁTYN\nWielka artystka przez całe życie związana z Moniuszką \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nWystawienie w 1949 roku Moniuszkowskiej Halki siłami rozpoczynającego swą działalność gdańskiego Studia Operowego stało się wydarzeniem ważkim i pamiętnym przede wszystkim dlatego\, iż było to pierwsze na przywróconym Polsce Wybrzeżu wykonanie naszej narodowej opery. Był jednak i inny powód: oto w tym przedstawieniu zadebiutowała w tytułowej roli młoda\, dwudziestopięcioletnia śpiewaczka\, w której już wtedy znawcy dostrzegali jedną z najwybitniejszych indywidualności naszej operowej sceny. Śpiewaczką tą była Maria Fołtyn. \nUrodziła się w Radomiu 28 stycznia 1924 roku. Pierwszymi nauczycielami muzyki byli dla niej organiści w miejscowym kościele i w kościele tym\, jako piętnastolatka\, zaczęła śpiewać\, między innymi utwory Bacha. Pod koniec wojny\, dzięki społecznej składce szeregu życzliwych ludzi\, zaczęła dojeżdżać do Warszawy na lekcje u wielkiego Adama Didura. Wkrótce po zakończeniu wojny podjęła u tegoż artysty regularne już studia śpiewacze w Katowicach\, a po jego śmierci kontynuowała naukę w Sopocie pod kierunkiem wybitnych pedagogów: Wandy Hendrich i Adama Ludwiga\, w późniejszym zaś okresie korzystała jeszcze z wokalnej opieki Ady Sari. \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nSceniczny swój debiut święciła we wspomnianym już przedstawieniu Halki\, a jeszcze w tym samym roku została zaangażowana do Opery Warszawskiej\, debiutując rolą Balladyny w Goplanie Władysława Żeleńskiego. Walory młodej artystki – jej wyjątkowo piękny i znakomicie prowadzony dramatyczny sopran o soczystej\, ciemnej barwie\, żywiołowy temperament sceniczny i siła wyrazu\, uroda oraz sceniczna aktorska intuicja – szybko wysunęły ją na czoło zespołu solistów Opery. Kreowała tytułową rolę w pamiętnej premierze Halki w inscenizacji Leona Schillera w 1953 roku; odtwarzała ją także 9 lutego 1955 roku\, podczas wzruszającego jubileuszu Janiny Korolewicz-Waydowej i podczas gościnnych występów Opery Warszawskiej w Moskwie. Kreowała też pięknie partie Toski i Aidy\, była znakomitą Lizą w Damie pikowej\, Tatianą w Eugeniuszu Onieginie i Elzą w Lohengrinie (pierwszym po II wojnie światowej wagnerowskim spektaklu w polskim teatrze). W 1965 roku zdobyła złoty medal na renomowanym konkursie wokalnym w Vercelli. \nMimo tych i innych jeszcze wybitnych osiągnięć\, w przykry sposób zmuszona została (nie ona jedna zresztą…) do odejścia z reorganizowanego właśnie przez Bohdana Wodiczkę zespołu Opery Warszawskiej. Nie poddała się jednak; wyjechała do ówczesnego NRD i niebawem została zaangażowana do teatru operowego w Lipsku\, gdzie powierzano jej odpowiedzialne partie wagnerowskie (Elza\, Elżbieta\, Senta) i straussowskie. Po trzech sezonach ruszyła dalej na Zachód: śpiewała w operowych teatrach Lubeki i Hamburga. W 1967 roku wróciła do kraju\, angażując się do nowo otwartego Teatru Wielkiego w Łodzi. \nW 1969 roku dojrzała już w pełni i doświadczona artystka\, po dwudziestu latach wieńczonej licznymi sukcesami scenicznej działalności (między innymi udział w piętnastu różnych inscenizacjach Halki)\, postanowiła rozpocząć nową wielką przygodę swojego życia. Podjęła mianowicie\, ku podziwowi wielu osób\, regularne studia reżyserskie w warszawskiej Wyższej Szkole Teatralnej\, a w 2 lata później zadebiutowała w tej nowej dla siebie dziedzinie wystawiając Halkę w dalekiej Hawanie z udziałem młodych kubańskich śpiewaków\, którzy nigdy przedtem z żadną słowiańską operą nie mieli do czynienia. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w wielu krajach. Niedługo potem dziełem Moniuszki zainteresował się Meksyk\, gdzie artystka przygotowała następną inscenizację Halki\, we współpracy z Kazimierzem Kordem i wybitnym scenografem Andrzejem Majewskim. A potem już popłynęło jak rzeka: nazwisko Marii Fołtyn zrosło się\, rzec można\, nierozerwalnie z twórczością naszego wielkiego kompozytora\, a twórczość ta\, w niemałej mierze za sprawą jej właśnie zapału\, energii i przedsiębiorczości\, poczęła docierać tam\, gdzie przedtem o Moniuszce nie słyszano – wszędzie zyskując licznych sympatyków. Ankara i Stambuł\, Bukareszt\, Tokio\, Nowosybirsk\, Kurytyba czy Samara – tak mnożyły się dalsze jej inscenizacje dzieł Moniuszki na zagranicznych scenach. O licznych\, kontrowersyjnych czasami\, ale zawsze frapujących i pełnych fantazji inscenizacjach w polskich teatrach nie będziemy już szczegółowo opowiadać. Zwłaszcza\, iż artystka nasza nie ograniczała się bynajmniej do dzieł jednego tylko kompozytora\, aby wspomnieć choćby znakomitą Żydówkę Halevy’ego w łódzkim Teatrze Wielkim\, Pajace\, Damę pikową\, Lunatyczkę\, Carmen\, Fausta\, Łucję z Lammermoor oraz opery rodzimych kompozytorów: Karola Kurpińskiego\, Ludomira Różyckiego\, Feliksa Nowowiejskiego\, Ignacego Paderewskiego\, Romualda Twardowskiego. Wracając do Moniuszki – zrealizowała nie tylko wszystkie jego dzieła sceniczne\, ale też dokonała adaptacji scenicznej jego Śpiewnika domowego na scenie kameralnej warszawskiego Teatru Wielkiego. \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nJakby tego jeszcze było mało\, w 1977 roku objęła artystyczne kierownictwo podupadających Festiwali Moniuszkowskich w Kudowie Zdroju\, nadając tej imprezie nowy blask\, organizacyjny rozmach i międzynarodowy rozgłos. Zainicjowała też w 1992 roku w Warszawie Międzynarodowe Konkursy Wokalne im. Stanisława Moniuszki. Pierwszy z nich odbył się w Filharmonii Narodowej (triumfatorką została wtedy Urszula Kryger); następne – już w salach Teatru Wielkiego. 9 grudnia 1983 roku obchodziła jubileusz trzydziestopięciolecia pracy artystycznej\, kreując na warszawskiej scenie tytułową rolę w III akcie reżyserowanej przez siebie Hrabiny. Ciągle pełna niespożytej energii\, zapału i życiowego optymizmu\, swoją artystyczną działalność oraz życie prywatne z zadziwiającą szczerością opisała w książce pod tytułem cytującym pierwsze słowa słynnej arii Toski: Żyłam sztuką\, żyłam miłością. \nPierwsza płyta z nagraniem głosu Marii Fołtyn to utrwalona z początkiem lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku aria z Mocy przeznaczenia Verdiego. Wśród następnych znalazły się między innymi fragmenty z Lohengrina. Znacznie później zaś\, w zainicjowanej przez Bogusława Kaczyńskiego serii płyt pod nazwą „Sławni polscy śpiewacy”\, znalazły się zrekonstruowane radiowe nagrania arii z Halki\, Aidy\, Toski i Lohengrina. \nNie ustawała w pracy niemal do końca. Dopóki jeszcze zdrowie jej pozwalało\, działała w powołanym przez siebie do życia w 1988 roku Towarzystwie Miłośników Muzyki Moniuszki\, urzędując w małym pokoiku na zapleczu Teatru Wielkiego. Odeszła 2 grudnia 2012 roku. Spoczęła na Starych Powązkach w Warszawie\, nieopodal grobu swej ukochanej matki Pauliny. \n„Bez przesady stwierdzić można\, że nie tylko żaden z najwybitniejszych artystów polskich\, ale i wszyscy oni razem nie zdołali uczynić tyle dla ugruntowania sławy twórcy polskiej opery narodowej poza granicami jego ojczyzny co Maria Fołtyn” – powiedział przy okazji jubileuszu artystki prof. Kazimierz Wiłkomirski. \n„Maria Fołtyn! Czyż można wyobrazić sobie dzieje polskiej powojennej opery bez tej niezwykłej artystki\, obdarzonej jednym z najpiękniejszych w barwie i ekspresji sopranów?” – pytał świetny popularyzator operowych spraw Bogusław Kaczyński. \nI w tych dwóch wypowiedziach zawiera się właściwie wszystko co można wyrazić\, myśląc o znaczeniu i wielkości tej niezwykłej artystki.\n– Józef Kański
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/maria-foltyn-in-memoriam/
LOCATION:Muzeum Teatralne | Teatr Wielki – Opera Narodowa\, plac Teatralny 1\, Warszawa\, 00-077\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/maria_foltyn_in_memoriam_1.jpg
GEO:52.243278084637;21.009306901454
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Teatralne | Teatr Wielki – Opera Narodowa plac Teatralny 1 Warszawa 00-077 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=plac Teatralny 1:geo:21.009306901454,52.243278084637
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221215
DTEND;VALUE=DATE:20230403
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221201T152341Z
LAST-MODIFIED:20221201T152341Z
UID:21173-1671062400-1680479999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Zwrot ku światłu. Max Liebermann w Łazienkach Królewskich
DESCRIPTION:Max Liebermann\, Pejzaż parkowy | 1925\nPrace Maxa Liebermanna\, jednego z najważniejszych twórców niemieckiego impresjonizmu\, prezentowane będą w Muzeum Łazienki Królewskie od 15 grudnia 2022 r. do 2 kwietnia 2023 r. Na ekspozycję złożą się dwa obrazy powstałe w końcowym etapie działalności artysty – „Pejzaż parkowy” oraz „Autoportret”. \nWystawa przygotowana została przez Muzeum Łazienki Królewskie w partnerstwie z Państwowymi Zbiorami Sztuki w Dreźnie (Staatliche Kunstsammlungen Dresden)\, skąd pochodzą oba dzieła. Ekspozycja jest częścią projektu\, przybliżającego twórczość wybitnych artystów europejskich\, którzy odeszli od akademizmu i otworzyli sztukę przełomu XIX i XX w. na nowe kierunki. Obrazy jednego z najważniejszych niemieckich impresjonistów wyeksponowane zostaną w Muzeum Łazienki Królewskie w ślad za dziełami Auguste’a Rodina\, prekursora nowoczesnego rzeźbiarstwa. \nPrace Maxa Liebermanna zaprezentowane zostaną w Galerii Obrazów w Pałacu na Wyspie jako kontrast dla mieszczącej się tam kolekcji króla Stanisława Augusta. Będzie to zestawienie odmiennych spojrzeń na malarstwo artystów różnych epok. \nMax Liebermann\, Autoportret | 1929\nTwórczość Liebermanna \nZanim Max Liebermann (1847-1935) odkrył prace francuskich impresjonistów\, eksperymentował z realizmem\, tworząc sceny rodzajowe i religijne. Artystę inspirowały dzieła holenderskich mistrzów. Obrazy Rembrandta czy Rubensa tak silnie oddziaływały na jego styl\, że badacze zwracają uwagę na równie mocno zauważalne w impresjonizmie niemieckim wpływy sztuki niderlandzkiej co francuskiej. Z tą drugą Liebermann zapoznał się dopiero w latach 90. XIX w. Zaczął wówczas sam zbierać obrazy impresjonistów francuskich\, tworząc najliczniejszą kolekcję prac Maneta w Niemczech. Wiedza o impresjonizmie szerzyła się nie tylko za sprawą prywatnych kolekcji\, lecz także licznych wystaw w Berlińskiej Secesji\, której Liebermann był współzałożycielem. \nNajsilniej impresjonizm zamanifestował się w twórczości artysty po 1900 r. Wówczas postacie chłopów zastąpione zostały zamożnymi mieszczanami\, wiodącymi wytworne życie na wyścigach konnych\, w kawiarniach\, na plażach czy regatach. Popularnymi motywami stały się figury ludzkie w ruchu\, sceny z udziałem kąpiących się dzieci\, portrety czy wykonywane w berlińskiej willi malarza widoki z ogrodu. Oprócz prac olejnych artysta stworzył niezliczoną ilość pasteli\, rysunków i grafik; zajmował się również ilustracją utworów Goethego\, Kleista czy Fontaine’a. \nNiemiecki impresjonizm \nObrazy „Pejzaż parkowy” (1925) oraz „Autoportret” (1929) powstały w końcowym etapie działalności Liebermanna. Posiadają cechy charakterystyczne dla dojrzałego okresu twórczości artysty\, którego oeuvre stanowiło początek upadku akademickiej definicji sztuki i otworzyło malarstwo niemieckie na nowe kierunki rozwoju. O Liebermannie mówiono\, że umiał „słuchać światła”. Temat miał mniejsze znaczenie niż kompozycja czy dobór barw. Liczyło się przede wszystkim subiektywne widzenie autora\, ukazanie przestrzeni wypełnionej powietrzem i światłem. Spod pędzla Liebermanna wyszły piękne obrazy impresjonistyczne\, które świetnością zrównywano z dziełami impresjonistów francuskich\, a artystę nazywano niekiedy niemieckim Renoir. \nImpresjonizm niemiecki reprezentował artystów sprzeciwiających się typowemu\, akademickiemu podejściu do malarstwa oraz hołdowaniu tematom historycznym jako jedynym słusznym. Istotna była wolność tworzenia\, utrwalenie przeżycia wewnętrznego i rozwijanie różnych środków artystycznego wyrazu. Stąd płótna niemieckich impresjonistów charakteryzują się jasnym malarstwem tonalnym oraz przestrzenią\, w której rozgrywa się subtelna gra światła i cienia. Prace Liebermanna\, które zaprezentowane zostaną na wystawie w Muzeum Łazienki Królewskie\, to świetne przykłady niemieckiej odmiany impresjonizmu. \n„Pejzaż parkowy” to jeden z obrazów\, który artysta namalował zainspirowany rozległym ogrodem\, otaczającym willę w berlińskiej dzielnicy Wansee. Kupił on posiadłość w 1909 r. z myślą o letniej rezydencji\, zamieszkał w niej jednak na stałe po przejściu na emeryturę w wieku 70 lat. Pomiędzy 1910 a 1934 r. powstało ok. 200 obrazów olejnych i niezliczona ilość rysunków i pasteli\, przedstawiających piękno i różnorodność tamtejszej przyrody. Wpływ tego miejsca jest porównywalny do roli\, jaką ogród w Giverny odegrał w przypadku Claude’a Moneta. To właśnie tam jeden z najsłynniejszych francuskich impresjonistów stworzył rozpoczęty w 1897 r. cykl „Nenufary”\, składający się z ok. 250 obrazów. \nDrugi z obrazów to autoportret powstały pod koniec życia Liebermanna\, gdy miał on 82 lata. Artysta przedstawił się w letnim stroju – w lekkim garniturze i w charakterystycznym kapeluszu Panama\, w klasycznej pozie z paletą i pędzlem. Spojrzenie malarza jest pogodne i spokojne\, a z jego postaci emanuje doświadczenie i pewność siebie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zwrot-ku-swiatlu-max-liebermann-w-lazienkach-krolewskich/
LOCATION:Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie\, ul. Agrykola 1\, Warszawa\, 00-460\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/12/Max-Liebermann-Pejzaz-parkowy.jpg
GEO:52.2188005;21.0269127
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie ul. Agrykola 1 Warszawa 00-460 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Agrykola 1:geo:21.0269127,52.2188005
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221217
DTEND;VALUE=DATE:20230306
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221229T150644Z
LAST-MODIFIED:20221229T150659Z
UID:21322-1671235200-1678060799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Witkacy i inspiracje
DESCRIPTION:Wystawa Witkacy i inspiracje\nPortrety Witkacego z dawnej kolekcji Teodora Białynickiego-Biruli oraz prace inspirowane dziełem artysty \n„…to Biruló[w] wina z Katowicami…” – skarżył się żonie Stanisław Ignacy Witkiewicz pod koniec grudnia 1928 r.\, kiedy z powodu znanej przypadłości jego przyjaciela\, Teodora Białynickiego-Biruli\, polegającej na opieszałości w odpowiadaniu na listy\, nie wziął udziału w dużej wystawie malarstwa i rzeźby. Ekspozycja otwarta 16 grudnia 1928 r.\, odbywała się w salach Domu Związkowego przy kościele Mariackim w Katowicach\, zorganizowana przez Śląskie Towarzystwo Wystaw i Propagandy Gospodarczej \nTeraz zatem\, pragnąc wynagrodzić artyście i Katowicom to godne ubolewania niedopatrzenie ówczesnego sekretarza Towarzystwa „Sztuka Podhalańska”\, zapraszamy Państwa na wystawę 50 znakomitych portretów\, pochodzących z dawnej kolekcji Teodora\, rysowanych przez Witkacego nie na zamówienie\, a dla przyjaciół\, z porywów serca i talentu. Warto podkreślić\, że dzieła te\, do dziś znajdujące się w prywatnych rękach\, były bardzo rzadko pokazywane i reprodukowane – niektóre nigdy! Powstawały w gościnnym domu Heleny i Teodora Białynickich-Birulów – willi Olma w Zakopanem\, gdzie na przełomie lat 20. i 30. XX w. odbywały się towarzyskie spotkania artystów\, lekarzy\, prawników\, wojskowych\, krewnych i znajomych rodziny oraz Witkacego. Jako że Teodor był przede wszystkim medykiem\, nadzorował eksperymenty narkotykowe artysty i to właśnie jemu dedykowany jest Witkiewiczowski wiersz Do przyjaciół lekarzy. \nAby przybliżyć Państwu postać niezwykłego przyjaciela Witkacego\, prezentujemy także zdjęcia z rodzinnego archiwum doktora\, jego twórczość pejzażową\, portretową oraz obrazy peyotlowe. Dodatkową atrakcją będzie pełna kolorów i form animacja komputerowa Klaudiusza Wesołowskiego pt. Miazmat\, ożywiająca jedną z formistycznych kompozycji Witkacego. Wystawie towarzyszą bogato ilustrowany polsko-angielski katalog oraz liczne wydarzenia z udziałem witkacologów\, historyków sztuki i artystów. ~ Natalia Kruszyna
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/witkacy-i-inspiracje/
LOCATION:Muzeum Historii Katowic\, ul. Ks. J. Szafranka 9\, Katowice\, 40-025\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/12/Witkacy-i-inspiracje.jpg
GEO:50.257237193964;19.031783734597
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Historii Katowic ul. Ks. J. Szafranka 9 Katowice 40-025 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Ks. J. Szafranka 9:geo:19.031783734597,50.257237193964
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221230
DTEND;VALUE=DATE:20230522
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230204T162718Z
LAST-MODIFIED:20230204T162718Z
UID:21662-1672358400-1684713599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:ile […] mieści się w jednym kwiecie róży
DESCRIPTION:Wystawa ile […] mieści się w jednym kwiecie różyJej urodę znamy dobrze z obrazów urodzonego w Rozwadowie Alfonsa Karpińskiego\, od wieków jest natchnieniem dla artystów\, pomaga zakochanym wyrażać uczucia\, ale pojawia się również często jako motyw dekoracyjny przedmiotów użytkowych. \nJuż 30 grudnia w Galerii Malarstwa Alfonsa Karpińskiego otwarta zostanie niezwykła wystawa\, której motywem przewodnim jest ona – RÓŻA. Ponad 150 obiektów – obrazów\, tkanin\, ceramiki artystycznej i użytkowej\, bibelotów\, elementów ubiorów\, naczyń i rzemiosła przybliży nam bogactwo zastosowań i atrakcyjność róży wśród twórców i użytkowników. \nWystawa będzie oparta na scenariuszu ekspozycji Róża do wszystkich rzeczy…\, która została opracowana i zrealizowana w 2019 r. przez Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. W jej stalowowolskiej odsłonie znajdą się liczne lokalne odniesienia\, widoczne już w tytule. Przewodnia fraza: ile […] mieści się w jednym kwiecie róży\, pochodzi z wypowiedzi Alfonsa Karpińskiego. Ten urodzony w Rozwadowie malarz był wielkim miłośnikiem róż\, niezwykle wdzięcznego motywu w twórczości malarskiej. Róże na obrazach przybierają postać martwych natur\, są elementami portretów i dekoracji. Poza motywem wiodącym wystawa ma pokazać wielość znaczeń kulturowych tej szlachetnej rośliny oraz bogactwo tematu w przekrojowym ujęciu artystycznym\, symbolicznym\, religijnym\, metaforycznym oraz botanicznym\, i wreszcie w wymiarze regionalnym z podkreśleniem ogrodniczych pasji przedstawicieli rodu Lubomirskich z Charzewic. \nNa ekspozycji\, oprócz twórczości Alfonsa Karpińskiego\, będą też prezentowane obrazy m.in.: Olgi Boznańskiej\, Jacka Malczewskiego\, Wojciecha Kossaka\, Wojciecha Weissa\, Ignacego Pieńkowskiego\, Konrada Krzyżanowskiego\, Józefa Pankiewicza\, Bolesława Biegasa\, a także malarstwo dawne – XVII- i XVIII-wieczne portrety. Dodatkowo na ekspozycji znajdzie się też porcelana i fajans z najsłynniejszych europejskich manufaktur\, a także rzemiosło artystyczne dekorowane motywem róży. \nWystawa będzie też okazją do zaprezentowania nowego nabytku Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli – obrazu Kwiaciarki Alfonsa Karpińskiego. \nEkspozycji będzie towarzyszył program edukacyjny dostosowany do wszystkich grup odbiorców. \nMiejsce ekspozycji: Galeria Malarstwa Alfonsa Karpińskiego w Stalowej Woli\nKuratorka: Karolina Wilkowicz
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ile-miesci-sie-w-jednym-kwiecie-rozy/
LOCATION:Muzeum Regionalne w Stalowej Woli\, ul. Rozwadowska 12\, Stalowa Wola\, 37-450\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/ile-…-miesci-sie-w-jednym-kwiecie-rozy.jpg
GEO:50.589034;22.046518
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Regionalne w Stalowej Woli ul. Rozwadowska 12 Stalowa Wola 37-450 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Rozwadowska 12:geo:22.046518,50.589034
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230113
DTEND;VALUE=DATE:20230417
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230130T152228Z
LAST-MODIFIED:20230130T152228Z
UID:21599-1673568000-1681689599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jacob Mertens i malarstwo krakowskie około roku 1600
DESCRIPTION:Wystawa Jacob Mertens i malarstwo krakowskie około roku 1600\nPrzed nami wybitne\, chociaż mało znane\, w większości nigdy niepokazywane w muze­ach dzieła. Zamek Królewski na Wawelu inauguruje 2023 rok nową wystawą cza­sową Jacob Mertens i malarstwo krakowskie około roku 1600. \nTo obiekty utrzymane w ma­nierze typowej dla sztuki niderlandzkiej\, któ­re wyszły spod pędzla artysty uzna­wanego za mistrza detalu\, urodzonego i wy­kształconego w Antwerpii\, osiadłego i two­rzącego w Krakowie. Kuratorzy akcentują w przestrzeni wystawy m.in. interesujące zja­wisko przenikania wpływów nider­landzkich do Polski w XVII wieku. Dzięki zgro­madzonym dziełom spojrzymy rów­nież na Kraków jako na prężne centrum artystyczne doby baroku. \nNa ekspozycji zaprezentowano ponad trzydzieści eksponatów: obrazów\, a także innych dzieł (rysunek\, rzeźby z kości słoniowej) wykonanych ok. 1600 roku. Interesującym zabytkiem jest ołtarz z war­sztatu Jakuba Mertensa. Jego najważniejszą część stanowi wyjątkowo wysokiej klasy Zwiastowanie sygnowane przez artystę\, znajdujące się obecnie w Prałatówce przy kościele Mariackim. \nWystawa Jacob Mertens i malarstwo krakowskie około roku 1600\nPośród licznych dzieł malarstwa powstałych w Krakowie na przełomie XVI i XVII stulecia grupa obrazów eksponowanych w Prałatówce\, siedzibie archiprezbiterów kościoła Mariackiego\, wyróżnia się nieprzeciętnymi walorami artystycznymi. Dokonana ostatnio wzorowa konserwacja tych malowideł przywróciła im pierwotny charakter i ujawniła w całej pełni ich piękno. Zobaczymy m.in. dwie\, duże kwatery z nastaw ołtarzowych o charakterze niderlandzkim pochodzące z kościoła Mariackiego w Krakowie oraz kościoła Dominikanów pw. św. Jakuba w Sandomierzu (zapewne wykonana w Krakowie). Dopełnieniem tych zabytków będą związane z Krakowem dzieła malarstwa\, niepokazywane dotąd na wystawach muzealnych\, takie jak: Ostatnia Wieczerza z kościoła św. Piotra\, Matka Boska z Dzieciątkiem oraz świętymi Janem Chrzcicielem i Janem Ewangelistą z katedry na Wawelu\, albo Wizja Świętej Jadwigi przed krucyfiksem z kościoła św. Krzyża. Przyjrzymy się również Zmartwychwstaniu Chrystusa wiązanemu z malarzem Tobiaszem Fendtem\, gdzie w tle obrazu ukazana została panorama Krakowa. \nWystawa Jacob Mertens i malarstwo krakowskie około roku 1600\n– Pokazujemy dzieła z trudno dostępnych kolekcji i zbiorów\, których zadaniem będzie poszerzenie kontekstu i zbudowanie obrazu zjawisk takich\, jak drogi przenikania inspiracji niderlandzkich\, powtarzalność rozwiązań formalnych i popularność motywów ikonograficznych\, a także dzieł mistrzów niderlandzkich w Europie Środkowej XVI/XVII wieku – mówi Krzysztof Czyżewski\, kustosz Zamku Królewskiego na Wawelu\, pracujący nad scenariuszem ekspozycji wraz z profesorem Markiem Walczakiem\, Dyrektorem Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. \nKuratorzy pragną również zwrócić uwagę na interesujące zjawisko przenikania rozwiązań niderlandzkich do Polski w XVII wieku na przykładzie dzieł niewielkich rozmiarów. – Wykonywanych w różnych technikach artystycznych\, np. rysunków (projekt wiszącego świecznika z figurką Matki Boskiej w zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie\, a także reliefów z kości słoniowej. Dziełem zupełnie wyjątkowym w skali nie tylko Polski jest naturalnej wielkości grupa Opłakiwania Chrystusa wyrzeźbiona w wosku\, z kościoła w Górze Kalwarii – wymienia prof. Marek Walczak.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jacob-mertens-i-malarstwo-krakowskie-okolo-roku-1600/
LOCATION:Zamek Królewski na Wawelu\, Wawel 5\, Kraków\, Małopolskie\, 31-001\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/01/jacob-martens4.jpg
GEO:50.05416;19.935439
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Zamek Królewski na Wawelu Wawel 5 Kraków Małopolskie 31-001 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Wawel 5:geo:19.935439,50.05416
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230114
DTEND;VALUE=DATE:20230403
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20221229T162047Z
LAST-MODIFIED:20221229T162047Z
UID:21332-1673654400-1680479999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Madonna pod jodłami. Arcydzieło Lucasa Cranacha w Muzeum w Gliwicach
DESCRIPTION:Lucas Cranach starszy\, Madonna pod jodłami | ok. 1510 r.\, dzieło ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu\n„Madonna pod jodłami” to niezaprzeczalnie jedna z najpiękniejszych Madonn w sztuce europejskiej. Losy obrazu były niezwykle dramatyczne. Obraz został przywieziony z Wittenbergi do Wrocławia w 1517 r. Biskup Jan V Thurzon przekazał go do wrocławskiej katedry\, gdzie znajdował się przez 430 lat . Tuż po II wojnie światowej obraz został perfidnie skradziony. Otóż w 1945 r. przeniesiono dzieło do Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. Tam w latach 1946-47 niemiecki duchowny Siegfried Zimmer i malarz Georg Kupke potajemnie wykonali kopię obrazu\, którą powiesili we wrocławskiej katedrze. W 1948 roku Zimmer wywiózł do Niemiec oryginalny obraz i sprzedał w latach 60. w Monachium. Od lat 70. Madonna pod jodłami była kilkakrotnie wystawiana na międzynarodowym rynku antykwarycznym. W 1961 r. fakt\, że oryginał zastąpiono falsyfikatem odkryła Daniela Stankiewicz\, konserwatorka z Muzeum Śląskiego we Wrocławiu. Od 1981 r. strona polska podejmowała starania o odzyskanie obrazu. Rozpoczął się długi proces restytucji arcydzieła\, który szczęśliwie zakończył się w 2012 roku. \nArcydzieło Lucasa Cranacha starszego Madonna pod jodłami ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu będzie wystawione w Willi Caro od 14 stycznia do 2 kwietnia 2023 r. W sobotę\, w dzień wernisażu wystawy\, o godzinie 12.00 prof. dr hab. Wojciech Kowalski\, wygłosi wykład inauguracyjny „Szczęśliwy powrót skradzionej Madonny. Losy arcydzieła Lucasa Cranacha starszego”. Warto podkreślić\, że to właśnie profesor Kowalski\, gliwiczanin\, prawnik\, specjalista prawa międzynarodowego\, wieloletni pełnomocnik Ministra Spraw Zagranicznych do spraw restytucji dóbr kultury\, prowadził negocjacje ze stroną szwajcarską\, które doprowadziły do odzyskania obrazu. \nMadonna pod jodłami powstała około 1510 roku jest medytacją nad macierzyństwem\, miłością matczyną\, a równocześnie zapowiedzią męki Chrystusa. Madonna Cranacha\, jedno z najdoskonalszych dzieł renesansowych znajdujących się w polskich zbiorach\, będzie pokazane w otoczeniu dwóch obrazów: Alegorii Mądrości Bożej z XV. wiecznej szkoły florenckiej oraz portretu Chłopca ze szczygłem Antona Möllera z 1586 r. Ekspozycja będzie zatem spotkaniem dwóch renesansów: północnego i południowego. Malarstwo północnoeuropejskie cechował pedantycznie oddawany detal\, zamiłowanie do szczegółów\, podczas gdy malarstwo włoskie przesycone było wątkami antycznymi\, które było częścią jego naturalnego dziedzictwa. \nLucas Cranach starszy (1472 – 1553) to jeden z najwybitniejszych reprezentantów renesansu w Niemczech. Pochodził z Kronach. W czasie wędrówki artystycznej prowadzącej przez Bawarię i wzdłuż Dunaju\, dotarł do Wiednia i związał się z tamtejszym kręgiem humanistów. Jego malarstwo podlegało wpływom późnogotyckiej ekspresji\, a bajkowo – idylliczne tła krajobrazowe czerpał ze szkoły naddunajskiej. W 1505 roku przybył na dwór księcia elektora Fryderyka III Wettyna do Wittenbergi i tam rozwinął swój warsztat. Przy pomocy licznych współpracowników prowadził obfitą produkcję malarską i graficzną. Kilkukrotnie był burmistrzem i zdobył znaczny majątek. Zaprzyjaźnił się z Marcinem Lutrem\, poznał Filipa Melanchtona i przystąpił do obozu reformacji. W 1508 roku podróżował do Niderlandów\, pojawiły się wówczas w jego twórczości elementy manierystyczne. Oprócz obrazów religijnych zaczął malować kompozycje mitologiczne. Skutkiem nadmiernej produkcji warsztatowej i ogromnej ilości zamówień\, poziom wielu dzieł jest nierówny artystycznie. Dużą wartość zachowały portrety. Pod koniec życia Cranach udał się za swym księciem w 1550 roku do Augsburga\, Innsbrucku i do Weimaru\, gdzie zmarł w 1553 r. Jego uczniami i kontynuatorami byli dwaj synowie: Hans (1510-37) i Lucas młodszy (1515-86).\nWystawie będzie towarzyszył program edukacyjny\, wykłady i oprowadzania kuratorskie. \nKurator: Patrycja Gwoździewicz
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/madonna-pod-jodlami-arcydzielo-lucasa-cranacha-w-muzeum-w-gliwicach/
LOCATION:Muzeum w Gliwicach | Willa Caro\, ul. Dolnych Wałów 8a\, Gliwice\, 44-100\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/12/cranach-madonna-pod-jodlami.jpg
GEO:50.2954693;18.6673232
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum w Gliwicach | Willa Caro ul. Dolnych Wałów 8a Gliwice 44-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Dolnych Wałów 8a:geo:18.6673232,50.2954693
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230117
DTEND;VALUE=DATE:20230320
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230216T130245Z
LAST-MODIFIED:20230216T130245Z
UID:21737-1673913600-1679270399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Kolorowo i wesoło. Elita ilustratorów
DESCRIPTION:Tomasz Bogacki\, Kot i mysz | 1996\nDookoła zima. Czasami mroźna czasami wiosenna. Dni krótkie szybko ogarnia nas szarość. A u nas kolor i radość terapia na te dni. Waldemar Andrzejewski\, Tomasz Bogacki\, Antoni Boratyński\, Tomasz Borowski\, Bogdan Butenko\, Grażyna Dłużniewska\, Andrzej Dudziński\, Piotr Fąfrowicz\, Elżbieta Gaudasińska\, Jerzy Głuszek\, Janusz Grabiański\, Andrzej Heidrich\, Jan Lenica\, Edward Lutczyn\, Mirosław Pokora\, Gabriel Rechowicz\, Jerzy Srokowski\, Janusz Stanny\, Marian Walentynowicz\, Teresa Wilbik\, Józef Wilkoń\, Zdzisław Witwicki\, Bohdan Wróblewski. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Gabriel Rechowicz\, Bez tytułu\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Bohdan Butenko\, Bez tytułu\n						 \n					\n\nPierwsze sukcesy polskich ilustratorów odnotowano w 1959 roku\, kiedy artyści z III Międzynarodowej Wystawy Sztuki Edytorskiej w Lipsku przywieźli 12 medali\, w tym dwa złote – dla Józefa Wilkonia i Olgi Siemaszko. Siedmioma srebrnymi medalami nagrodzeni zostali: Michał Bylina\, Maria Hiszpańska-Neumann\, Bożena i Wiesław Majchrzakowie\, Mieczysław Piotrowski\, Zbigniew Rychlicki\, Jerzy Srokowski oraz Jan Marcin Szancer. Brązowe medale otrzymali: Halina Chrostowska\, Janusz Grabiański\, Andrzej Heidrich oraz Bogdan Zieleniec. \n>>więcej informacji<<
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/kolorowo-i-wesolo-elita-ilustratorow/
LOCATION:Galeria Grafiki i Plakatu\, ul. Hoża 40\, Warszawa\, 00-516\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/kolorowo-i-wesolo.jpg
GEO:52.226918790417;21.015453265228
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Grafiki i Plakatu ul. Hoża 40 Warszawa 00-516 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Hoża 40:geo:21.015453265228,52.226918790417
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230117
DTEND;VALUE=DATE:20230512
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230424T171531Z
LAST-MODIFIED:20230424T171531Z
UID:22161-1673913600-1683849599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Pracownia Jerzego Nowosielskiego
DESCRIPTION:Wystawa Pracownia Jerzego Nowosielskiego\n„Kiedyś odwiedził mnie Nowosielski. Przyjąłem go w mieszkaniu. Rozmawiamy. W pewnej chwili Jurek mówi: „Tu jest bardzo miło\, ale przejdźmy do pracowni. Wiesz\, w pracowni jest zawsze coś świętego”. Święte słowa – pomyślałem\, bo przecież do pracowni\, jak do każdego miejsca kontaktującego nas z inną sferą\, wchodzi się normalnie\, ale wychodzi się z niej w osobliwy sposób – przez obrazy”. ~ Jerzy Tchórzewski\, Teksty\, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie\, Warszawa [1998]\, s. 180-184. \nUchwałą z dnia 22 lipca 2022 roku\, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej\, ustanowił rok 2023 Rokiem Jerzego Nowosielskiego. W tym też roku przypada 100. rocznica urodzin wybitnego malarza\, rysownika\, scenografa\, myśliciela odwołujący się do prawosławnej teologii i wieloletniego pedagoga akademickiego. \nZ tej okazji Galeria Starmach – Inicjator Roku Jerzego Nowosielskiego\, przygotowała wystawę Pracownia Jerzego Nowosielskiego\, która będzie wieloczęściową próbą przypomnienia łódzkich i krakowskich wnętrz artysty\, przywołaniem sposobu jego myślenia o pracy twórczej w jego prywatnym otoczeniu\, jak i charakterystyczną tylko dla Nowosielskiego aranżacją przestrzeni mieszkalnych na potrzeby malarskiego atelier. \nWystawa Pracownia Jerzego Nowosielskiego\nPierwszą pracownią Jerzego Nowosielskiego był strych niewielkiego domu rodzinnego na ul. Podmiejskiej 9 w Krakowie. Niestety z okresu wojennego nie zachowały się żadne fotografie archiwalne\, które mogłyby przybliżyć nam jej obraz. Pozostają jedynie wspomnienia jego przyjaciół artystów. \n„Pracownia Jurka\, którą mu urządził ojciec na strychu swojego domu\, była duża\, ładna\, no powiedzmy\, taka\, jaka pracownia malarska być powinna. Chyba nie była ona niczym szczególnym udekorowana\, jedyna jej dekorację stanowiły obrazy Jurka porozwieszane\, poustawiane\, niechowające się po kątach. I tak było w każdej jego pracowni. Jurek dobrze czuł się wśród swoich obrazów\, nie odwracał ich plecami. Ile się dało\, zawieszał na ścianach\, czy ustawiał na sztalugach i one wyłącznie tworzyły klimat jego pracowni. A raczej nie klimat\, lecz klimaty\, bo Jurek co jakiś czas wymieniał obrazy\, tworząc nowe zestawy\, nowe environment\, o innej niż poprzednie atmosferze\, mające jedynie niezmienny\, jedyny w swoim rodzaju nowosielski charakter. Czasem\, jakby mu tego było za mało\, wchodził bezpośrednio swoim malarstwem na najprostsze sprzęty\, takie jak szafa\, stołek – malował na nich swoje trójkąty i trapezy\, ale było to jedynym uzupełnieniem tego spektaklu\, który tworzyły jego płótna”. ~ Jerzy Tchórzewski\, Jak dostałem od Nowosielskiego powabną dziewczynę… (fragment wspomnień)\, w: „Twórczość”\, 1993\, nr 9\, s. 133-134\, oraz w: Jerzy Nowosielski. Notatki część trzecia\, czerwiec 2001\, Galeria Starmach\, Kraków. \nWystawa Pracownia Jerzego Nowosielskiego\nDużo później\, już po wojnie\, kolejną pracownią Nowosielskiego była podnajęta pracownia Jonasza Sterna przy al. Krasińskiego\, którą zajmował zaledwie pół roku podczas stypendialnego pobytu Sterna w Paryżu. W 1949 roku po powrocie Sterna Nowosielski przeniósł się na ul. Batorego. Pracownię na Batorego wspominał m. in. Marian Warzecha: \n„Nowosielski miał swego czasu pracownię na ulicy Batorego\, którą potem odstąpił Tchórzewskiemu. Było tam bardzo dużo rysunków. Właściwie została tam ich cała masa. I w związku z tą pracownią przypomina mi się taka\, no trochę makabryczna historia. Jurek podarował mi swój obraz Dom gołębi\, który jest teraz w Muzeum Narodowym w Warszawie i powiedział\, że jest on w pracowni\, którą odstąpił Tchórzewskiemu. Objaśnił mi\, gdzie się ona znajduje i powiedział\, żebym tam poszedł i wziął go sobie. Tchórzewski już tej pracowni nie używał\, ze względu na strasznie zaciekający dach. Pamiętam także\, że jakoś z Tchórzewskim nie mogłem się wtedy skontaktować i Andrzej Cybulski powiedział mi\, żebym sam poszedł\, bo klucz jest tam zawsze. Wytłumaczył mi nawet\, gdzie był chowany. Poszedłem więc do tej pracowni\, odnalazłem Dom gołębi\, który był całkowicie zamoknięty. Wewnątrz\, na podłodze leżała jakaś tektura\, po której kilka razy nawet przeszedłem. W końcu trochę mnie ona zaintrygowała. Podniosłem ją i okazało się\, że to nie jest tektura\, tylko teczka. Po prostu teczka z mnóstwem rysunków. Wszystko było kompletnie mokre\, a teczka przykrywająca dziurę w podłodze\, strasznie zalana. Z dachu kapało\, więc Tchórzewski najzwyczajniej w świecie położył w tym miejscu\, świadomie czy też nie\, teczkę z pracami Nowosielskiego”. ~ Akademiakatów i rysunki erotyczne… Ze wspomnień Mariana Warzechy\, notował Andrzej Szczepaniak w: Jerzy Nowosielski. Notatki część trzecia\, czerwiec 2001\, Galeria Starmach\, Kraków. \nWystawa Pracownia Jerzego Nowosielskiego\nW kwietniu 1950 roku Jerzy Nowosielski z żoną Zofią przeprowadził się do Łodzi. W wynajętym mieszkaniu przy ulicy Narutowicza 113 zorganizowali sobie wtedy dosyć skromną pracownię. Dopiero w 1956 otrzymał przestronną i samodzielną przy ul. Zachodniej 27/108\, róg Bazarowej\, na ostatnim\, ósmym piętrze wielkiego bloku. \n„Wystarczy wejść na ósme piętro i spojrzeć w dół\, by mieć rozległy widok na całą Łódź. Dwu i trzypiętrowe domki z krzywymi dachami\, trochę zieleni\, smukłe piony kominów. Tylko ósme piętro\, a ma się wrażenie\, że patrzymy z drapacza. Łódź to miasto niskiej\, koślawej zabudowy: wielkie przedmieście jakiegoś wyimaginowanego miasta. Niziutkie prostokątne okienka umieszczone w ścianach pracowni obejmują naturalnymi ramami obraz widzianego świata\, tak samo urzekających\, jak wiszące opodal pejzaże łódzkich przedmieść Jerzego Nowosielskiego”. ~ Wizyty „Expressu”\, Lubię to miasto\, Rozmawiał: Jerzy Lessman\, „Express Ilustrowany” Nr 49 (701) ROK IV\, sobota 28 lutego – niedziela 1 marca 1959\, s. 3. \n„Jerzy Nowosielski mieszka w Łodzi. Obszerna pracownia\, którą od niedawna wraz z żoną zajmuje\, przerobiona została\, zgodnie ze zwyczajem\, z części pomieszczeń strychowych w wielkim\, nowym bloku w północnej części miasta. Przez prostokątną szparę niskich okien widać zbiegające się w dalekiej perspektywie linie błotnistych ulic\, monotonną i szarą krystalizację dachów\, niknące w brudnej mgle stożki kominów. Pracownia jest przestronna\, ale zawężona nieregularnym występami murów\, ma dobre górne światło płynące z wyprowadzonych wysoko ponad załomy dachu świetlików”. \n>> więcej informacji<<
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pracownia-jerzego-nowosielskiego/
LOCATION:Galeria Starmach\, ul. Węgierska 5\, Kraków\, 30-535\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/pracowania-nowosielskiego.jpg
GEO:50.044138;19.951107
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Starmach ul. Węgierska 5 Kraków 30-535 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Węgierska 5:geo:19.951107,50.044138
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230120
DTEND;VALUE=DATE:20230311
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230113T091333Z
LAST-MODIFIED:20230309T142703Z
UID:21452-1674172800-1678492799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Jarosław Modzelewski. Teraz i zawsze
DESCRIPTION:Jarosław Modzelewski. Teraz i zawsze\n20 stycznia 2023 roku w Galerii SZOKART w Poznaniu będzie miało miejsce otwarcie indywidualnej wystawy Jarosława Modzelewskiego pod tytułem „Teraz i zawsze”. Wernisaż z udziałem Artysty odbędzie się 20.01.2023 o godzinie 18.00 w galerii. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jarosław Modzelewski. Teraz i zawsze\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jarosław Modzelewski. Teraz i zawsze\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jarosław Modzelewski. Teraz i zawsze\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jarosław Modzelewski. Teraz i zawsze\n						 \n					\n\nPodczas wydarzenia zostanie zaprezentowane 21 nowych obrazów Artysty\, które są kontynuacją wcześniejszych cykli. Jarosław Modzelewski tak przedstawił prace\, które będzie można obejrzeć w galerii: \n„Kilkanaście obrazów pokazywanych na wystawie łączy właściwie tylko jedno – decyzja\, żeby akurat to spojrzenie lub wspomnienie zatrzymać i namalować. Parę martwych natur niezbyt pasuje do tego klucza\, były „ustawione”\, ale i w ich przypadku był jakiś wybór i decyzja. Zatem skrawek rzeczywistości został pozostawiony i można z nim trochę poobcować\, poudawać\, że został na zawsze”. \n \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jarosław Modzelewski\, Zamalowywanie obrazu | 2022\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jarosław Modzelewski\, Skraj lasu | 2022\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jarosław Modzelewski\, Widok z kotłowni | 2022
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jaroslaw-modzelewski-teraz-i-zawsze/
LOCATION:Galeria SZOKART\, Plac Cyryla Ratajskiego 1\, Poznań\, 61-726\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/01/jaroslaw-modzelewski-4.jpeg
GEO:52.409395443711;16.924220055268
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria SZOKART Plac Cyryla Ratajskiego 1 Poznań 61-726 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Plac Cyryla Ratajskiego 1:geo:16.924220055268,52.409395443711
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230126
DTEND;VALUE=DATE:20230313
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230123T123603Z
LAST-MODIFIED:20230509T113025Z
UID:21502-1674691200-1678665599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Irena Zieniewicz. Borderline
DESCRIPTION:Miejska Galeria Sztuki w Łodzi zaprasza na wystawę Ireny Zieniewicz – Borderline. Motywem przewodnim prezentacji prac artystki w Galerii Re:Medium jest temat granicy\, tworzący wielopłaszczyznowe pole do dyskusji w dobie aktualnych kryzysów społeczno-politycznych. Wystawę będzie można oglądać do 12 marca w Galerii na ul. Piotrkowskiej 113. Wernisaż odbędzie się w czwartek 26 stycznia o godzinie 18.00. \nWystawa Irena Zieniewicz. Borderline w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi\nW obliczu rozgrywających się tuż za wschodnią granicą Polski wydarzeń „syndrom granicy” nabiera dodatkowego znaczenia\, stwarzając szerokie pole interpretacyjne\, co zostało zaakcentowane w twórczości Ireny Zieniewicz\, która uważnie obserwuje wszystko to\, co dzieje się na świecie. Sięga po różnorodne dziedziny\, takie jak m.in. rzeźba\, instalacja\, prace site specific\, malarstwo\, grafika artystyczna i projektowa\, by odnieść się do ważnych problemów współczesności. Wykorzystuje te media\, mając świadomość\, że materialność dzieła pozwala pełniej wybrzmieć ideom: równości wszystkich ludzi\, szacunku dla ich godności\, wolności. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Irena Zieniewicz\, Barwy maskujące\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Irena Zieniewicz\, Barwy maskujące\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Irena Zieniewicz\, Barwy maskujące\n						 \n					\n\nBordeline – tytuł wystawy w Galerii Re:Medium może implikować różnorodne skojarzenia interpretacyjne\, takie jak: połączenie dwóch słów „border” – granica\, „line” – linia\, sztuczny podział\, dzielenie przestrzeni/dzielenie społeczeństw\, granica jako próba ochrony przed napływem „złego”\, budowanie granic – próba stabilizacji sytuacji politycznej. Mechaniczny zabieg – rysowanie granic\, który powtarza się w pracach Ireny Zieniewicz\, nawiązuje również do pojęcia znanego w psychiatrii. „Borderline” to także osobowość z pogranicza: Mimo że stan emocjonalny tych osób nieustannie się zmienia\, to jednocześnie jest on stabilny; określa się to pojęciem: „stabilnej niestabilności”. Interesujące dla twórczyni są zależności między „osobowościami z pogranicza”\, „sytuacją na granicy”\, „osobami\, które są na granicy” – zarówno dotyczy to faktycznej sytuacji geograficznej (osoby koczujące na granicy polsko białoruskiej)\, ale także „osoby\, które są na granicy wytrzymałości fizycznej i psychicznej”. \nIrena Zieniewicz\, Grafika z serii Nie-miejsca | 2020\nW swojej twórczości Irena Zieniewicz porusza takie tematy\, jak: emigracja\, dyskryminacja\, tożsamość\, prawa człowieka\, ksenofobia i nietolerancja. Należy do grona progresywnych artystek\, które torują drogę ku wolności myślenia\, łamiących bariery przyzwyczajeń\, skojarzeń\, zapisów pamięci oraz skłonności do kategoryzowania. \nJak podkreśla kuratorka wystawy – Adriana Usarek: Głos artystów jest tu szczególnie istotny\, to oni najczęściej interpretują współczesne zjawiska i problemy. Irena Zieniewicz\, za pomocą wyrazistego języka sztuki\, komentuje napięcia występujące we współczesnym świecie. Na problemie wyznaczania granic skupia się zarówno w pracach wykonanych w technice sitodruku wielkoformatowego\, jak i w cyklu dzieł malarskich na płótnie\, o nieregularnych kształtach\, utrzymanych w ziemistej palecie barw (moro). Niekonwencjonalne granice\, cięcia\, stanowiące główne elementy tworzonych przez nią obrazów nie narzucają jednoznacznej interpretacji\, wymagają od widza\, by sam je subiektywnie odczytał. \nWydarzenie na facebooku »
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/irena-zieniewicz-borderline/
LOCATION:Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Re:Medium\, ul. Piotrkowska 113\, Łódź\, 90-001\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/01/borderline_irena_zieniewicz.jpg
GEO:51.76387;19.457251
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Re:Medium ul. Piotrkowska 113 Łódź 90-001 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Piotrkowska 113:geo:19.457251,51.76387
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230127
DTEND;VALUE=DATE:20230306
DTSTAMP:20260405T150437
CREATED:20230124T093759Z
LAST-MODIFIED:20230509T113030Z
UID:21525-1674777600-1678060799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Edward Dwurnik. BEZ TABU
DESCRIPTION:Edward Dwurnik. Bez tabu\nPłocka Galeria Sztuki zaprasza w piątek 27 stycznia 2023 r. o godzinie 18.00 na wernisaż wystawy „Edward Dwurnik. BEZ TABU”\, którą tworzy ponad 200 prac na papierze\, pochodzących z prywatnej kolekcji. Gromadzone przez lata\, składają się na wyjątkowy zestaw nie tylko rysunków\, ale i grafik\, kolaży oraz akwarel\, kupowanych systematycznie przez kolekcjonera na aukcjach\, w galeriach i bezpośrednio od artysty. Prezentowane są pojedyncze rysunki wykonane ołówkiem\, tuszem\, kredką\, ale także prace z kilkunastu cykli\, m.in. Droga\, Robotnicy\, Mur\, Miasta czy Reportaż. Kuratorami wystawy\, którą będzie można oglądać do 5 marca\, są Alicja Wasilewska i Krzysztof Cichoń. \nEdward Dwurnik\, Autobus na moście\, z cyklu Jeden dzień\, tempera tusz | 1971\nPrezentowaną w PGS wystawę „Edward Dwurnik. BEZ TABU” tworzą prace na papierze\, utrzymane w charakterystycznym dla Edwarda Dwurnika stylu\, komentują\, a czasem krytykują i obnażają absurdy rzeczywistości\, ukazują wizualną opowieść o Polsce i jej mieszkańcach\, ich realne życie\, zabarwione groteską i dramatem\, w tym portrety „klasy pracującej”. Artysta nie bał się w nich ukazywać mniej chlubnych wydarzeń z kart historii Polski\, często stosując przy tym metafory. Dzięki temu pozwalał na głębszy odbiór rysunków czy obrazów\, na dostrzeżenie dowcipu\, szczerości\, bezpośredniości\, współodczuwania\, współuczestnictwo\, ale i dystansu. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Dwurnik\, Wojny (wiosna)\, z cyklu Wiosna\, litografia | 1968\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Dwurnik\, Zakochany listonosz\, akwaforta | 2000\n						 \n					\n\nDwurnik komentuje\, ale nie poucza. Odsłania to\, co miało zostać ukryte\, ściera puder. Jest ironiczny. „Chociaż raz spróbujmy popatrzeć na kolejne dwurniki nie jak na sceny programowo koślawe\, groteskowe\, komiksowe\, przerysowane\, ale jak na precyzyjne studium tożsamości kraju\, w którym żyjemy. Ciekawe\, gdzie nas takie wolne od tabu myślenie zaprowadzi” – zachęca kurator wystawy Krzysztof Cichoń w swoim tekście\, który można znaleźć w katalogu towarzyszącym ekspozycji „Edward Dwurnik. BEZ TABU”. „Zrozumienie sztuki Dwurnika wymaga trochę wysiłku. Trzeba umieć raz jeszcze spojrzeć na jej swojskość\, o której chętnie byśmy nie pamiętali\, dostrzec rzeczy\, tak jakby widziało się je po raz pierwszy. Najpierw człowiek dziwi się\, że to robi\, potem zaczyna wyłapywać powtarzające się detale dalekiego planu\, graficzną sztampę fałszywej odświętności\, wzruszająco znajome gesty przypadkowych statystów” – tłumaczy kurator wystawy i dyrektor Płockiej Galerii Sztuki Alicja Wasilewska. „Jak pachną sceny z tych prac? Co\, poza ciężką\, przytłaczającą wonią tłumów\, jeszcze da się wyczuć? Wodę kolońską Przemysławkę\, czy raczej Brutal? Bułgarski olejek różany\, perfumy Pani Walewska\, czy perfumy Być może? Kiszoną kapustę\, smar\, wódkę\, niewyraźną woń brudnych szmat? Historyczna przeszłość może i tak pachnie” – dodaje Krzysztof Cichoń. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Dwurnik\, Dwunastu\, z cyklu Jeden dzień\, akryl\, tusz\, flamaster | 1971\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Dwurnik\, Kamienie\, z cyklu Mur | 1973\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Dwurnik\, z cyklu Jeden dzień\, tempera\, flamaster\, tusz | 1971\n						 \n					\n\nZmarły pięć lat temu Edward Dwurnik jest znany przede wszystkim jako malarz\, choć stworzył ponad dwadzieścia tysięcy rysunków i grafik. Część z nich jest podzielona na tematyczne cykle\, część to szkice do obrazów i innych większych realizacji. Dużą grupę stanowią także prace pojedyncze\, nieprzyporządkowane do żadnej z serii\, stworzone spontanicznie\, w przypływie wewnętrznej potrzeby czy chwili. Niepokorny i prowokacyjny\, zmienny i nieprzewidywalny\, pełen diabelskiego poczucia humoru\, do dziś budzi skrajne reakcje i poruszenie\, także wśród twórców najmłodszego pokolenia. Równolegle z malarstwem uprawiał rysunek\, collage\, grafikę warsztatową (litografia\, techniki metalowe\, kserografia\, stemple) i użytkową (ilustracja\, plakaty do własnych wystaw indywidualnych). \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Dwurnik\, Kiermasz sztuki\, litografia | 1968\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Dwurnik\, Płock. Plac Narutowicza\, ul. Grodzka\, ołówek | 2002\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Dwurnik\, Płock\, ołówek | 2002\n						 \n					\n\nEdward Dwurnik (1943-2018) to jeden z najbardziej znanych i rozpoznawalnych współczesnych artystów polskich. W latach 1963-1970 studiował na Wydziale Malarstwa warszawskiej ASP\, gdzie uzyskał dyplom w pracowni prof. Eugeniusza Eibischa. Uprawiał malarstwo\, rysunek i grafikę. Mieszkał i pracował w Warszawie. Jako swojego „mistrza“ wymieniał Nikifora\, którego prace zainspirowały do narysowania pierwszych prac z cyklu „Podróże autostopem“(w 1965 r.). Dwurnik sam skrupulatnie policzył stworzone dzieła – każdy z jego cykli liczy średnio od kilkudziesięciu do ponad tysiąca dzieł. \nWernisaż: 27.01.2023\, godz. 18:00\nCzas trwania: 27.01. 2023 – 5.03.2023\nKuratorzy: Alicja Wasilewska\, Krzysztof Cichoń
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/edward-dwurnik-bez-tabu/
LOCATION:Płocka Galeria Sztuki\, ul. Sienkiewicza 36\, Płock\, 09-400\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/01/dwurnik-mini.jpg
GEO:52.5457347;19.6907366
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Płocka Galeria Sztuki ul. Sienkiewicza 36 Płock 09-400 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Sienkiewicza 36:geo:19.6907366,52.5457347
END:VEVENT
END:VCALENDAR