BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Niezła sztuka - newsy - ECPv5.16.1//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Niezła sztuka - newsy
X-ORIGINAL-URL:https://news.niezlasztuka.net
X-WR-CALDESC:Wydarzenia dla Niezła sztuka - newsy
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20220327T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20221030T010000
END:STANDARD
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20230326T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20231029T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220325
DTEND;VALUE=DATE:20230701
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20220327T142827Z
LAST-MODIFIED:20220327T142827Z
UID:18126-1648166400-1688169599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wdzięk i fantazja. Moda i reklama w PRL-u w twórczości fotograficznej Zbigniewa K. Wołyńskiego
DESCRIPTION:Wdzięk i fantazja.\n Moda i reklama w PRL-u w twórczości fotograficznej Zbigniewa K. Wołyńskiego \n25 marca 2022 r. – 30 czerwca 2023 r.\n Muzeum Narodowe w Gdańsku |\n Oddział Etnografii w Gdańsku\n Kurator: Maciej Szymanowicz \nWystawa Wdzięk i fantazja. Moda i reklama w PRL-u w twórczości fotograficznej Zbigniewa K. Wołyńskiego\nHistoria fotografii reklamowej i mody w dobie PRL-u jest jednym z najsłabiej rozpoznanych epizodów w dziejach polskiej twórczości fotograficznej. Specyfika gospodarczo-polityczna kraju oraz skupienie środowiska fotograficznego wokół celów wyznaczonych przez Związek Polskich Artystów Fotografików powodowały\, że działalność komercyjna była marginalizowana i niemal całkowicie pomijana w twórczych życiorysach. \nZbigniew K. Wołyński\, Coca-Cola\, Pepsi-Cola | ok. 1975\nJedną z postaci nieobecnych w omówieniach dwudziestowiecznej fotografii jest bohater wystawy Zbigniew K. Wołyński\, twórca\, który odegrał ogromną rolę w kształtowaniu ówczesnych wyobrażeń o fotografii reklamowej i mody. Był fotografem wyznaczającym trendy w rodzimym środowisku twórców reklamy\, jednocześnie w jego postawie i specyfice warsztatu można ujrzeć odbicie szeregu uwarunkowań i konteksty funkcjonowania ówczesnych twórców nakierowanych na cele utylitarne. W okresie od połowy lat pięćdziesiątych do schyłku dekady gierkowskiej jego prace wielokrotnie nabierały charakteru materiału wzorcowego. Był on też pierwszym polskim teoretykiem fotografii mody\, publikującym w drugiej połowie lat pięćdziesiątych\, a jego teksty\, ilustrowane własnymi pracami\, ukazywały się na terenie krajów demokracji ludowej. Pośród nich jednym z najważniejszych był artykuł pt. Charme und Phantasie opublikowany w niemieckim czasopiśmie „Fotografik” w 1957 roku\, od którego został zapożyczony tytuł niniejszej wystawy. Związki artysty ze światem mody wynikały z faktu\, że w okresie 1956–1958 był etatowym fotografem „Biura Mody”\, firmy\, która stanowiła zalążek legendarnej Mody Polskiej. \nZbigniew K. Wołyński\, Bez tytułu\, zdjęcie dla Biura Mody | ok. 1956–1958\, własność Piotra Wołyńskiego\nWołyński\, od przełomu lat 50. i 60.\, zajmował się fotografią reklamową\, pracując dla wielu zleceniodawców\, a jego sukcesy na nielicznych ówcześnie wystawach organizowanych pod hasłami\, najpierw\, fotografii użytkowej i później\, od lat siedemdziesiątych\, fotografii reklamowej\, przyniosły mu szereg nagród i zainteresowanie jego osobą w branży reklamowej. Był jedynym polskim fotografem\, którego portfolia i omówienia kilkukrotnie przedstawiał na swoich łamach branżowy miesięcznik „Reklama”. Momentem kulminacyjnym kariery Zbigniewa K. Wołyńskiego stał się 1972 rok\, kiedy w trakcie Międzynarodowego Kongresu Reklamy Socjalistycznej w Poznaniu eksponowano jego indywidualną wystawę jako jeden z elementów oprawy plastycznej tego szeroko komentowanego wydarzenia\, mającego na celu wyznaczyć drogi rozwojowe działalności reklamowej w krajach RWPG. W jego pracach można odnaleźć szereg inspiracji\, od wzorów płynących z przedwojennego awangardowego kina i fotografii\, przez stylistykę fotografii zachodnich magazynów mody takich jak: „Vogue” czy „Harper`s Bazaar” po Polską Szkołę Plakatu. \nMaria i Zbigniew K. Wołyńscy\, zdjęcie dla Modeny z sesji w poznańskich hotelach | 1976\nTwórczość Zbigniewa K. Wołyńskiego stanowi niewątpliwie jedną z kluczowych części składowych dziedzictwa polskiej fotografii reklamowej drugiej połowy XX wieku\, a wystawa jest tak zaaranżowana\, by ukazać nie tylko dorobek artysty i jego źródła\, ale również poprzez m.in. swoją architekturę – odtwarzającą wybrane aspekty oryginalnych pokazów artysty – pokazać kontekst funkcjonowania tego rodzaju prac w dobie PRL-u.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wdziek-fantazja-moda-reklama-prl-u-tworczosci-fotograficznej-zbigniewa-k-wolynskiego/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Etnografii Spichlerz Opacki\, ul. Cystersów 19\, Gdańsk\, 80-330\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/03/wdziek-i-fantazja.jpg
GEO:54.411543;18.559331
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Etnografii Spichlerz Opacki ul. Cystersów 19 Gdańsk 80-330 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Cystersów 19:geo:18.559331,54.411543
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220624
DTEND;VALUE=DATE:20230605
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20221010T161216Z
LAST-MODIFIED:20221012T114257Z
UID:20654-1656028800-1685923199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Głusza
DESCRIPTION:Wystawa Głusza\n„Głusza” to projekt\, którego częścią jest wystawa stworzona przez słyszących i Głuchych kuratorów\, dzięki czemu daje szansę zapoznania się z wizją świata zbudowaną na znakach i obrazach. Opowiada o tym\, w jaki sposób język wpływa na nasze postrzeganie rzeczywistości\, przybliża mało znaną\, ale fascynującą kulturę i sztukę Głuchych. \nWystawa prowadzi nas przez meandry typografii\, wielozmysłowych doświadczeń i multimediów. Skłania do refleksji nad znaczeniem języka w rozwoju kultury\, zrozumienia różnic pomiędzy językami fonicznymi i przestrzenno-wizualnymi\, do których zaliczają się wszystkie języki migowe. \nWystawa Głusza\nNa wystawie zostaną zaprezentowane dzieła znanych malarzy niesłyszących\, między innymi Feliksa Pęczarskiego\, a także młodych współczesnych artystów\, odważnie odnoszących się do problematyki głuchoty. Widzowie będą mogli zobaczyć prace Daniela Kotowskiego – artysty i performera podejmującego w swojej twórczości temat biowładzy\, Justyny Kieruzalskiej – wpisującej się silnie w narracje dotyczące feminizmu i Głuchych kobiet\, Mirosława Śledzia – twórcy kwadryzmu\, Przemysława Sławika – z silną symboliką związaną z doświadczeniem głuchoty\, serię portretów Marka Krzysztofa Laseckiego\, a także wideo-arty Tomasz Grabowskiego i wiele innych dzieł. \nW przestrzeni wystawy znajdą się również instalacje dotyczące problematyki komunikacji autorstwa Łukasza Ziemby i Ingi Ginalskiej\, Klaudii Wysiadeckiej i Katarzyny Stefańskiej oraz grupy Tajny Projekt (Kacper Mutke\, Michał Urbański). \nWartym uwagi dziełem jest praca ukraińskiej artystki Viktorii Tofan pt. „Zakłócenia we krwi”. Jest to instalacja osobna\, w której widz obcujący z materią tekstu doświadcza trudności związanych z rozumieniem języka obcego\, procesem uczenia się\, oswajania z treścią. Sytuacja ta jest bezpośrednim doświadczeniem osób niesłyszących\, dla których język foniczny to język obcy. \nWystawa jest okazją do otwartej dyskusji na temat nurtu Deaf Art. Jest to nurt mało znany w Europie\, o bardzo silnym nacechowaniu krytycznym\, w którym Głusi manifestują swoją językowo-kulturową odrębność\, przeciwstawianie się wszelkim formom dyskryminacji\, wykluczenia\, osobiste przeżycia związane z ograniczeniem możliwości rozwoju i edukacji w natywnych językach migowych. Prace te są swoistym studium historii audyzmu – dyskryminacji Głuchych w świecie zdominowanym przez kulturę dźwięku. W 2021 roku Muzeum Śląskie\, jako pierwsze w Polsce\, zakupiło obrazy Nancy Rourke\, które będzie można zobaczyć na wystawie. \nZwiedzanie może odbywać się w języku polskim\, angielskim\, polskim języku migowym\, International Sign. Dzięki dodatkowym ułatwieniom wystawa jest dostępna również dla osób niewidomych\, w spektrum autyzmu\, porozumiewającym się w języku ukraińskim. \nKuratorzy: Dagmara Stanosz\, dr Michał Burdziński\, Michał Justycki\, Agnieszka Kołodziejczak.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/glusza/
LOCATION:Muzeum Śląskie w Katowicach\, ul. T. Dobrowolskiego 1\, Katowice\, 40-205\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/10/glusza-9.jpg
GEO:50.263513;19.034888
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Śląskie w Katowicach ul. T. Dobrowolskiego 1 Katowice 40-205 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. T. Dobrowolskiego 1:geo:19.034888,50.263513
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20220715
DTEND;VALUE=DATE:20231001
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20220711T145416Z
LAST-MODIFIED:20230124T113751Z
UID:19268-1657843200-1696118399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:STOCZNIA. Człowiek. Przemysł. Miasto
DESCRIPTION:Osią opowieści nie jest historia przemysłu czy innowacji technologicznych\, ale człowiek – najważniejszy element stoczniowego świata. Część eksponatów może prawdziwie zaskoczyć zwiedzających. Historie opowiedziane na tej ekspozycji są dopełnieniem wystawy stałej ECS i hołdem dla tysięcy anonimowych ludzi stoczni. \n \nSTOCZNIA to pierwsza tak kompleksowa wystawa o historii państwowego przemysłu stoczniowego w Gdańsku\, dokumentująca ponad 150 lat dziejów miasta – od połowy XIX wieku\, kiedy powstała pierwsza stocznia państwa pruskiego w Gdańsku\, poprzez historię dwóch wojen światowych\, Stoczni Gdańskiej w czasach komunizmu do współczesności. Wystawa opowiada z perspektywy doświadczenia przemysłu stoczniowego w Gdańsku polityczną\, społeczną i kulturową historię Polski i Europy. \n\nWięcej informacji » \n\n– Nie ma Gdańska bez stoczniowego doświadczenia\, a demokratycznych tradycji na świecie bez dziedzictwa rewolucji Solidarności. Gdańskie dzieje stoczniowe to przeplatające się historie polityki i przemysłu\, ale także oddziaływania stoczni na miasto i miasta na stocznie. Niezwykła jest topografia Gdańska\, położenie przemysłu stoczniowego w samym historycznym centrum miasta – mówi Basil Kerski\, dyrektor ECS\, członek zespołu kuratorskiego. \nfot. materiały organizatora\nNajwiększa wystawa czasowa ECS \nSTOCZNIA to największa wystawa czasowa\, jaką zespół ECS zorganizował od chwili otwarcia wystawy stałej o rewolucji Solidarności w siedzibie przy pl. Solidarności 1. Co warte odnotowania\, stocznia jest przedmiotem badań ECS od chwili powołania instytucji w 2007 roku. Wystawa jest więc efektem wieloletnich kwerend\, dociekań i gromadzenia zbiorów\, ale i nieustannego poszerzania wiedzy\, nowych odkryć i konsultacji eksperckich. \n– Zawsze jest pokusa\, aby powiedzieć i pokazać więcej\, musieliśmy się samoograniczać i wybrać to\, co ma największy potencjał ekspozycyjny i najsilniej będzie oddziaływać na odbiorcę – mówi dr Magdalena Staręga\, członkini zespołu kuratorskiego i koordynatorka merytoryczna wystawy. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						fot. materiały organizatora\n						 \n					\n				\n					\n				\n				\n					\n				\n					\n						\n						fot. materiały organizatora\n						 \n					\n\nOsią opowieści nie jest historia przemysłu czy innowacji technologicznych\, ale człowiek – najważniejszy element stoczniowego świata\, łączący wszystkie jego części. Narracja wystawy świadomie odchodzi od modelu chronologicznego\, opierając się na wyborze najważniejszych zjawisk odnoszących się do historii stoczniowej w Gdańsku. Nie ucieka od tematów trudnych\, bolesnych\, dotąd przemilczanych. \nStocznia ze stali i blachy \nNa 470 metrach kw. sali wystaw czasowych powstała stocznia ze stali i blachy\, materiałów\, jakie królowały w stoczni. Zwiedzający w trakcie oglądania ekspozycji przejdzie trasę od bramy przez burtę statku w doku i dźwigi – aż po pochylnie. Obiekty prezentowane na wystawie – a będzie ich 241\, z czego część może prawdziwie zaskoczyć zwiedzających – pochodzą ze zbiorów 50 instytucji i osób prywatnych. Gromadzenie materiałów do ekspozycji zaowocowało znaleziskami\, które wnoszą nową wiedzę i poszerzają zbiory ECS. \nfot. materiały organizatora\nNa ekspozycji prezentowane będą: narzędzia pracy i ubrania stoczniowców\, plakaty\, dyplomy zakładowe\, legitymacje czy model statku\, a także sztuka\, która ilustruje temat. Wszystko wzbogacone będzie zdjęciami\, filmami i multimediami. Warte uwagi są tzw. przedmioty symboliczne\, jak: kopia bucika należącego do dziewczynki\, pasażerki storpedowanego w 1915 roku transatlantyku „Lusitania” (oryginał: zbiory muzeum w Liverpoolu) czy popielniczka wykonana przez ucznia narodowości polskiej ze szkoły przyzakładowej Danziger Werft (1934) i kufajka stoczniowa ze śladem po kuli z grudnia 1970 roku. Wiele z tych eksponatów zostanie pokazanych szerokiej publiczności po raz pierwszy. \nWystawa prezentowana będzie do końca września 2023 roku. Jest czynna codziennie w godzinach otwarcia wystawy stałej ECS. \n\nBilety\n/ w kasach ECS\, kasy są zamykane na godzinę przed zamknięciem budynku\n/online → bilety.ecs.gda.pl\nCeny biletów:\nnormalny / 15 zł\nulgowy / 10 zł\ngrupowy / 10 zł\noprowadzanie kuratorskie / 15 zł (normalny) i 10 zł (ulgowy)\nulgi / takie same jak przy zakupie biletów na wystawę stałą \nUWAGA RODZICE!\nDzieci w wieku 5–10 lat na czas\, gdy będziecie zwiedzać wystawę STOCZNIA\, mogą udać się na warsztaty stoczniowe do WYDZIAŁU ZABAW. Promocyjna cena biletu dla dziecka przy jednoczesnym zakupie przez rodzica biletu wstępu na wystawę STOCZNIA: 5 zł
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/stocznia-czlowiek-przemysl-miasto/
LOCATION:Europejskie Centrum Solidarności\, pl. Solidarności 1\, Gdańsk\, 80-863\, Polska
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/07/Stocznia2-2.jpg
GEO:54.361449640526;18.64977471366
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Europejskie Centrum Solidarności pl. Solidarności 1 Gdańsk 80-863 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=pl. Solidarności 1:geo:18.64977471366,54.361449640526
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221009
DTEND;VALUE=DATE:20230504
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20221122T170747Z
LAST-MODIFIED:20221122T170747Z
UID:21059-1665273600-1683158399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Imaginarium natury
DESCRIPTION:Wystawa Imaginarium natury\nWatanabe Seitei uchodzi za jednego z najbardziej tajemniczych\, zapomnianych\, legendarnych wręcz japońskich twórców. Tajemniczych\, bo niemal nieznanych\, trudno bowiem odnaleźć jego prace w muzeach i kolekcjach japońskich\, podobnie jak wzmianki o nim w japońskiej historii sztuki. A przecież za życia był powszechnie znany – w Japonii i na Zachodzie. Jeszcze w 1916 roku Japończycy reklamowali go jako „malarza znanego w całym świecie zachodnim”. Był aktywny artystycznie w trzech epokach: schyłkowej Edo (1603–1868)\, Meiji (1868–1912) i Taishō (1912–1926). W XXI wieku w Japonii Watanabe Seitei i jego dzieło nadal pozostają nieznani. \nDopiero niedawno na Wyspach rozpoczęto systematyczne badanie jego artystycznego oeuvre. Mimo że znaczna liczba ważnych jego dzieł znajduje się w kolekcjach zachodnich\, to nigdy dotąd w Europie czy w Stanach Zjednoczonych nie powstało szersze opracowanie jego twórczości. A przecież z punktu widzenia sztuki i kultury zachodniej Watanabe Seitei odegrał kluczową rolę w kształtowaniu się japonizmu\, inspirując i ukazując transkulturowy potencjał sztuki japońskiej. \nW 2022 roku Muzeum Manggha otrzymało od Raymonda Milewskiego\, profesora botaniki ze Stanów Zjednoczonych\, niezwykły dar: kolekcję dzieł Watanabego Seiteia i japońskich twórców kręgu kachō-ga. Jest to największa kolekcja prac tego artysty na świecie. Stanowi ją ponad czterdzieści malowideł\, drzeworyty barwne i wszystkie książki ilustrowane. \nNa pierwszej tak dużej na Zachodzie wystawie prezentujemy dzieła Watanabego Seiteia zarówno te o tematyce kachō-ga\, obrazów kwiatów i ptaków\, jak i zjawiskowe krajobrazy\, a także sceny rodzajowe. Przedstawiamy także arcydzieła Seiteia z kolekcji Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego cztery malowidła z 1891 roku Kwiaty i ptaki czterech pór roku. Towarzyszą im prace m.in. Shibaty Zeshina\, Kawanabego Kyōsaia\, Nakayamy Sūgakūdō oraz instalacja współczesnego krakowskiego artysty Olgierda Chmielewskiego Ephemera z 2022 roku. \nBohaterami tematu kachō-ga w kompozycjach Seiteia nie były rzadkie ptaki i oryginalne rośliny\, tylko właśnie te znane i rozpoznawane przez wszystkich\, obecne w najbliższym otoczeniu – „za oknem”\, w ogrodzie\, w parku\, spotkane podczas pielgrzymki i podróży. Znane i uruchamiające niejako automatycznie myślenie symboliczne\, gdyż każda przedstawiona przez artystę istota – ptak i roślina – mają swoje określone\, głęboko zakorzenione w japońskiej kulturze znaczenie symboliczne. Dzieła Seiteia inspirowane obserwacją natury cechuje także niezwykła uważność\, dokładność w dostrzeganiu drobnych zdarzeń z jej życia\, tego obok nas. Wiele ukazanych przez artystę obrazów natury już nie istnieje. Jednakże jego mistrzowska\, magiczna wręcz technika – umiejętność użycia tuszu i farb wodnych – zatrzymała te obrazy\, oddając ich ducha\, ich istotę\, tworząc imaginarium natury.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/imaginarium-natury/
LOCATION:Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha\, Marii Konopnickiej 26\, Kraków\, 30-302\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/imaginarium-natury.jpg
GEO:50.0506255;19.9312372
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha Marii Konopnickiej 26 Kraków 30-302 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Marii Konopnickiej 26:geo:19.9312372,50.0506255
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221027
DTEND;VALUE=DATE:20230612
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20221122T172514Z
LAST-MODIFIED:20221122T172514Z
UID:21069-1666828800-1686527999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Maszyneria teatru
DESCRIPTION:Wystawa Maszyneria teatru\nIdeą wystawy jest przedstawienie historii teatru – ale nie w sposób utarty w dyskursie teatrologicznym poprzez artystyczne dokonania kolejnych twórców. \nZależy nam\, by opowiedzieć o teatrze jak o złożonej maszynie\, w której to\, co widz ogląda na scenie jest końcowym efektem skomplikowanego procesu\, na który znaczący wpływ ma sama budowa sceny i jej zaplecze oraz techniczni i administracyjni pracownicy teatru. Chcąc zrealizować to zadanie jako oś narracyjną wystawy przyjęty został nie czas i kolejne okresy historyczne\, ale przestrzeń. Z podziału wystawy na poszczególne pomieszczenia teatralne: m.in.: kasę\, foyer\, zascenie\, kabiny akustyka i oświetleniowca\, budkę suflerską\, pulpit inspicjenta\, magazyny i pracownie teatralne\, garderobę\, biura administracji oraz dyrektora – wynika opowieść o konkretnych\, zawodach teatralnych: kasjerze\, bileterze\, maszyniście\, akustyku\, oświetleniowcu\, suflerze\, inspicjencie\, dekoratorze\, rekwizytorze\, garderobianym\, perukarzu\, dyrektorze\, sekretarzu czy kopiście. \nDla zachowania przejrzystości wystawy opowieść skoncentrowana jest na technicznych aspektach funkcjonowania teatru\, na pokazaniu mechanizmu działania sceny i samego teatru. Celowo zrezygnowałyśmy z prezentacji tego\, co widoczne z recenzenckiego fotela na widowni. Pomijamy więc zawody z teatralnych plakatów: aktora\, reżysera\, dramatopisarza\, dramaturga\, scenografa\, choreografa czy kompozytora. Nie oznacza to jednak\, że nie pojawią się tematy dotyczące scenografii\, reżyserii czy aktorstwa. Niemniej jednak zostaną one poruszone w kontekście ściśle technicznym i przedstawione będą z perspektywy rzemieślników sceny lub administracji teatru. \nWystawa prezentując złożony zakulisowy świat sceny ma za zadanie ukazać powiązania między historią a współczesnością i podkreślić ciągłość tradycji teatralnych. W przestrzeni Domu pod Krzyżem zaprezentowane zostaną urządzenia teatralne z różnych okresów historycznych oraz zobrazowana ewolucja zawodów teatralnych\, w dużym stopniu wymuszona przez rozwój techniki. Przemiany w zakresie procesu zarządzania skonfrontowane zostaną z niezmiennością podstawowych zadań i problemów\, przed którymi stają dyrektorzy teatrów. W ten sposób mamy nadzieję uświadomić odbiorcom\, że mimo zmian technologicznych\, w zakresie struktury zatrudnienia i finansowania teatrów a także przemian politycznych – podstawowy system pracy teatralnej pozostaje niezmienny. W zaciszu dyrektorskich gabinetów\, w pracowniach rzemieślniczych i bezpośrednio za kulisami nieustająco rozgrywa się walka pomiędzy możliwościami a potrzebami i tworzona jest przestrzeń wolności twórczości artystycznej. \nW naturalny sposób nasza uwaga koncentruje się przykładach zaczerpniętych z krakowskich teatrów. Na ich przykładzie zaprezentujemy jednak uniwersalną dla wszystkich scen opowieść o pracy za kulisami. \nWystawa podzielona będzie na trzy główne\, wzajemnie przenikające się części prezentujące mechanikę sceny\, teatralne zawody oraz w szerokim zakresie administrację teatralną. Przedstawiona zostanie przede wszystkim historia teatru krakowskiego z XIX i początku XX wieku\, gdyż to w tym okresie miały miejsce kluczowe zmiany techniczno-organizacyjne. Okres drugiej połowy XX wieku i początek XXI wieku\, gdy przemiany dokonywały się znacznie wolniej i miały charakter raczej ewolucji niż rewolucji zostanie przedstawiony jako swoisty punkt odniesienia. \nNarracja rozpocznie się w roku 1843\, kiedy miasto Kraków stało się właścicielem budynku teatru. Na przykładach przedstawione zostaną wybrane\, przełomowe zmiany technologiczne\, a także zawody teatralne\, które w tym okresie zaczęły stopniowo zanikać lub przekształcać się w funkcjonujące do dziś profesje. Podstawowe przemiany w ukazane zostaną na osi czasu i opisane na tablicach informacyjnych. \nMimo\, iż część przestrzeni wystawienniczych będzie w zamyśle naśladowała wnętrza teatralne\, nie chcemy odwzorowywać żadnego konkretnego teatru – będzie to jedynie zabieg plastyczny/stylistyczny. Nasza opowieść skoncentruje się na historii Starego Teatru oraz Teatru Miejskiego (dziś noszącego imię Juliusza Słowackiego). Biorąc jednak pod uwagę uniwersalność pewnych rozwiązań technologicznych\, tam gdzie to niezbędne\, posługiwać się będziemy eksponatami z danego okresu związanymi z innymi teatrami.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/maszyneria-teatru/
LOCATION:Muzeum Krakowa\, Rynek Główny 35\, Kraków\, 31-011\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/maszyneria-teatru.jpg
GEO:50.06219;19.9360499
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Krakowa Rynek Główny 35 Kraków 31-011 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek Główny 35:geo:19.9360499,50.06219
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221129
DTEND;VALUE=DATE:20231002
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20221128T145243Z
LAST-MODIFIED:20230509T113018Z
UID:21113-1669680000-1696204799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki
DESCRIPTION:Wystawa Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki\n„Mamy obowiązek chronić dziedzictwo kulturowe\, będące świadectwem przeszłości\, ale i nośnikiem pokoju dla przyszłości – oznajmiła Audrey Azoulay\, dyrektor generalna UNESCO. \nNiszczenie przez Rosjan dzieł sztuki\, świątyń czy miejsc pamięci to jawne pogwałcenie „Konwencji haskiej o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego”\, ratyfikowanej w 1954 r. Dewastowanie obiektów o wadze historycznej i artystycznej oficjalnie zalicza się do zbrodni wojennych. Stanowi ono krzywdę wyrządzoną dziedzictwu kulturowemu nie tylko Ukrainy\, lecz także całej ludzkości\, bowiem – jak podaje każdy naród ma swój udział w kształtowaniu kultury światowej. \nJacek Malczewski\, Bachantka. Portret kobiety |1907\nWystawa Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki jest gestem pomocy i solidarności w ochronie dziedzictwa. Twórczość Jacka Malczewskiego będąca świadectwem i krytyczną analizą burzliwej i dramatycznej historii Polski\, współcześnie staje się świadkiem (doświadczającym) barbarzyństwa wojny. Symbolicznie podróż tych obrazów jest jak wojenna tułaczka w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia\, jak Ukraińscy uchodźcy. \nTwórczość Malczewskiego\, jako sztuka auto refleksyjna\, podszyta nierzadko ironią\, dystansem\, humorem opowiada nie tylko o historii\, ale i o roli miejsc i powinności artysty uwikłanego w złożony splot odniesień wobec tego co było\, co jest i co będzie. Główną osią narracyjną nie jest jednak opowieść o romantycznych\, czy symbolicznych interpretacjach sztuki Jacka Malczewskiego\, a przypomnienie i ukazanie jak bardzo współcześnie są aktualne pytania które artysta zadawał sobie i innym. Nie odbierając godności sztuce Mistrza\, a podkreślając znaczenie dziedzictwa\, którym się opiekujemy i zachowujemy dla przyszłych pokoleń. Jego wartość widziana jako części naszej tożsamości i dziedzictwa – także światowego\, wartości\, która w obliczu wojny może zostać wzięta w nawias\, ukryta\, zniszczona… \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jacek Malczewski\, Chrystus i Samarytanka | 1912\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Jacek Malczewski\, Eloe | 1909\n						 \n					\n\nWystawa będzie opowiadać o kruchości dziedzictwa oraz jego wartości\, przedstawiona jako opowieść o solidarności\, o pracy muzealnika\, artysty w czasie wojny\, o ratowaniu dziedzictwa\, o tym czym jest dziedzictwo oraz co i z jakich powodów należy chronić. Są to znaczenia które jeszcze mocniej uwypuklają się w obliczu wojny. \nTytuł wystawy zaczerpnięty został z wiersza Reinera Maria Rilkego. Odnosi się on do tego co ruchome\, kruche i niepewne\, ale i do tego co wieczne i ważne. Drugim utworem spinającym klamrą narrację wystawy jest wiersz Wisławy Szymborskiej Koniec i początek: \nPo każdej wojnie\nktoś musi posprzątać\nJaki taki porządek\nsam się przecież nie zrobi.\n… \nKurator: Paweł Napierała \n 
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ide-w-swiat-i-trwam-obrazy-jacka-malczewskiego-z-lwowskiej-narodowej-galerii-sztuki/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Poznaniu\, Aleje Marcinkowskiego 9\, Poznań\, 61-745\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/Malczewski-Eloe.jpg
GEO:52.4081612;16.9295319
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Poznaniu Aleje Marcinkowskiego 9 Poznań 61-745 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Aleje Marcinkowskiego 9:geo:16.9295319,52.4081612
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221201
DTEND;VALUE=DATE:20230605
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230518T104244Z
LAST-MODIFIED:20230518T104244Z
UID:22400-1669852800-1685923199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Malarki warszawskie. Szkice ze sztuki zwanej naiwną
DESCRIPTION:Halina Walicka\, Kwiat paproci\, fot. Edward Koprowski\nWystawa to opowieść o pełnych pasji kobietach\, którym sens życia nadało tworzenie sztuki. Dzięki tej wystawie czasowej przypomnimy też mniej znany fragment dziedzictwa kulturowego Warszawy. Maria Korsak\, Leokadia Płonkowa\, Halina Walicka i Łucja Mickiewicz – to bohaterki wystawy\, wybitne\, trochę zapomniane\, nieżyjące już artystki związane z miastem. Wpisały się w nurt tzw. sztuki naiwnej. Wszystkie one wyrażały się dzięki talentowi\, pasji oraz intuicji. \nSztuka zwana naiwną \nMiłośnikom tej oryginalnej\, samorodnej sztuki przedstawił je najwybitniejszy jej polski badacz i promotor Aleksander Jackowski\, który w 1965 roku w warszawskiej Zachęcie zorganizował pierwszą w Polsce przeglądową wystawę twórczości takich artystów. Otwarcie ekspozycji było poprzedzone kilkuletnimi poszukiwaniami – w ogromnej liczbie twórców amatorów – tych\, którzy ujęli Jackowskiego „autentycznością przeżycia i widzenia świata”. \nWystawa Malarki warszawskie. Szkice ze sztuki zwanej naiwną\nNa tej legendarnej dziś i kanonicznej wystawie wystąpiły trzy spośród prezentowanych przez nas malarek: Maria Korsak\, Łucja Mickiewicz i Leokadia Płonkowa. Halina Walicka dołączyła do ich grona później i także zyskała ogromne uznanie badacza. \nWystawa „Malarki warszawskie. Szkice ze sztuki zwanej naiwną” stanowi okazję do zaprezentowania kolekcji własnej Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Znajdują się w niej dzieła wystawiane przez Jackowskiego\, uzupełniane późniejszymi nabytkami. Kolekcja ta należy do najcenniejszych w Polsce. Jest zarazem jedynym tego typu zbiorem przechowywanym w Warszawie. \nMalarki warszawskie \nBohaterki wystawy tworzyły dzieła\, które mimo że należą do jednego nurtu sztuki\, to jednak zauważalnie różnią się od siebie. Maria Korsak znana jest jako malarka warszawskich parków\, która w niezwykle dekoracyjnych obrazach „stylizowała” przyrodę czyniąc ją elegancką\, chociaż nierzeczywistą. Leokadia Płonkowa dała się poznać jako malarka o zadziwiającej wrażliwości kolorystycznej. Halina Walicka z kolei malowała odrealnione\, idylliczne sceny\, zaś Łucja Mickiewicz to przede wszystkim twórczyni oryginalnych haftowanych pejzaży. \nMaria Korsak\, Chopin\, fot. Edward Koprowski\nWarszawa jako miejsce zamieszkania\, a także źródło inspiracji jest równie ważnym kryterium łączącym nasze bohaterki. Nie wszystkie urodziły się w stolicy\, ale wszystkie spędziły tu dorosłe\, najbardziej twórcze lata. Miasto zachęcało je do tworzenia. Poddawało tematy\, a potem zachwycało się ich sztuką. Dzięki wystawie nadarza się okazja\, by spojrzeć na Warszawę tak\, jak widziały ją autorki eksponowanych prac. Wystawa umożliwia doświadczenie odbycia spaceru ulicami miasta\, kierując się punktami\, które zaznaczyły się w intrygujących życiorysach malarek. \nNajbardziej „warszawska” wydaje się być Maria Korsak. Jej obrazy to afirmacja przyrody\, ale także kronika Warszawy lat 60. i 70. XX wieku. Chętnie malowała stołeczne parki w różnych porach roku\, sakralną architekturę okolic Starego Miasta\, warszawskie ulice\, w tym okolice Niecałej\, na której mieszkała. Przeważnie pracowała w plenerze\, swoich kompozycji nigdy nie szkicowała\, od razu przenosiła je na płótno – początkowo (z braku pieniędzy) pędzlami wykonanymi z kosmyków własnych włosów. \nTwórczość wieku późnego \nWszystkie cztery przedstawiały sobą wyjątkowo ciekawe historie. Wspomnieć tu można choćby Łucję Mickiewicz\, która jako osiemnastolatka przyjechała do Warszawy i zatrudniła się w domu mody. Wykonywała hafty i przybrania z kwiatów. Najpierw była związana z pracownią mody Gustawa Żmigrydera\, zaś w latach 30. XX wieku z salonem Stanisławy Urbankowskiej\, która miała szyć dla rosyjskiej carowej. Amatorsko Mickiewicz malowała akwarelowe i olejne pejzaże oraz kwiaty. W czasie II wojny światowej została wywieziona do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Po wyzwoleniu wróciła do Warszawy\, gdzie pracowała zawodowo do 1956 roku. Haftowane obrazy zaczęła tworzyć jednak dopiero po przejściu na emeryturę. \nŁucja Mickiewicz\, Pejzaż\, fot. Edward Koprowski\nDzięki opowieściom\, jakie artystki przekazały za pomocą tworzonych przez siebie obrazów\, możliwy jest wgląd w ich emocje\, rolę kobiet w ówczesnym świecie i sposoby radzenia sobie z codziennymi problemami. Dzieła Malarek warszawskich to często twórczość wieku późnego. Przypominamy tym samym nieco zapomnianą\, a popularną w II połowie XX wieku formę edukacji artystycznej dorosłych; Korsak uczyła się w Ognisku Plastycznym u Barbary Jonscher\, zaś nauczycielem Płonkowej był Marian Tomaszewski. Traktowały te relacje bardzo poważnie\, chcąc nauczyć się warsztatu malarskiego w możliwie najpełniejszym stopniu. \nNie sposób pominąć również faktu\, że dla bohaterek wystawy ich sztuka była nieraz formą terapii. Dobrym przykładem jest tu Halina Walicka\, której malowanie pomagało zmierzyć się z pustką\, jakiej doznała w momencie zakończenia pracy zawodowej. Pracowała jako pielęgniarka – wyjątkowo oddana\, zawsze wśród ludzi. Po przejściu na emeryturę\, zamknięta w czterech ścianach\, w poczuciu osamotnienia zaczęła gasnąć. Wyjście z tej sytuacji znalazła jej córka\, z zawodu psycholożka. To ona zaproponowała matce malarstwo\, była najważniejszą odbiorczynią jej sztuki oraz dbała o to\, by obrazy trafiły na wystawy i do muzealnych kolekcji.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/malarki-warszawskie-szkice-ze-sztuki-zwanej-naiwna/
LOCATION:Państwowe Muzeum Etnograficzne\, Kredytowa 1\, Warszawa\, mazowieckie\, 00-056\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/05/Halina-Walicka-Kwiat-paproci1.png
GEO:52.2382155;21.0116582
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Państwowe Muzeum Etnograficzne Kredytowa 1 Warszawa mazowieckie 00-056 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Kredytowa 1:geo:21.0116582,52.2382155
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221203
DTEND;VALUE=DATE:20230508
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20221128T150236Z
LAST-MODIFIED:20230801T080634Z
UID:21119-1670025600-1683503999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Fotografika. Fotografia artystyczna w Polsce 1927–1978
DESCRIPTION:Edward Hartwig\, Portret studentki | ok. 1955\, ze zbiorów MuFo\nCzym właściwie jest tytułowa fotografika? Termin ten wprowadził do języka polskiego Jan Bułhak w 1927 roku\, by odróżnić fotografię artystyczną od tej zawodowej oraz – przez użycie słowa „grafika” włączyć ją do świata plastyki. Bułhak i współcześni mu twórcy zrzeszeni w Fotoklubie Polskim chcieli tworzyć przy pomocy aparatów fotograficznych obrazy\, a techniczne mistrzostwo pomagało im osiągać różnorodne efekty. W pojęciu „fotografiki” mieszczą się zarówno miękkie kadry rodzimego krajobrazu\, eksperymentalne fotomontaże\, jak i łączące elementy fotograficzne z graficznymi plakaty czy okładki płyt. \nPaweł Pierściński\, W walcowni huty w Ostrowcu Świętokrzyskim | 1967\, ze zbiorów MuFo\nJerzy Lewczyński\, Nieznany z cyklu Głowy wawelskie | 1965\, ze zbiorów MuFo\nWystawa\, której kuratorami są Łukasz Gorczyca i Adam Mazur\, jest pierwszym muzealnym ujęciem historycznego nurtu artystycznego. By jak najpełniej zaprezentować widzom to zjawisko\, w MuFo zostanie zebranych niemal 150 oryginalnych odbitek fotograficznych ze zbiorów najważniejszych polskich muzeów oraz prywatnych kolekcjonerów. To wyjątkowa okazja\, by dzięki zebranym z całego kraju dziełom\, pozwolić widzom doświadczyć\, jak wyglądały początki fotografii artystycznej w Polsce. \nJan Bułhak\, Warszawa. Muranów | 1949\, ze zbiorów MuFo\nFotografika to także opowieść o samych fotografikach i fotograficzkach – o zrzeszeniach i społecznościach\, które tworzyli\, by dyskutować o fotografii\, wystawiać ją i publikować. Wśród twórców i twórczyń\, których prace będą prezentowane w ramach wystawy Fotografika. Fotografia artystyczna w Polsce 1927-1978 znajdują się między innymi Jan Bułhak\, Zdzisław Beksiński\, Janusz Maria Brzeski\, Roman Cieślewicz\, Zbigniew Dłubak\, Edward Hartwig\, Jerzy Lewczyński\, Natalia Lach-Lachowicz\, Fortunata Obrąpalska\, Wojciech Plewiński\, Zofia Rydet\, Stefan Themerson i Wojciech Zamecznik.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/fotografika-fotografia-artystyczna-w-polsce-1927-1978/
LOCATION:Muzeum Fotografii w Krakowie\, ul. Rakowicka 22A\,\, Kraków\, 31-510\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/11/edward-hartwig-portret-studentki-ok-1955.jpg
GEO:50.071018904987;19.956287013205
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Fotografii w Krakowie ul. Rakowicka 22A Kraków 31-510 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Rakowicka 22A\,:geo:19.956287013205,50.071018904987
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221208
DTEND;VALUE=DATE:20230601
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20221212T145146Z
LAST-MODIFIED:20230116T162940Z
UID:21242-1670457600-1685577599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Milano… Obraz i rysunki Tadeusza Kantora z kolekcji Franco Laery
DESCRIPTION:Wystawa Milano… Obrazy i rysunki Tadeusza Kantora z kolekcji Franco Laery\nPracę zakupiono z kolekcji Franca Laery\, dzięki dofinansowaniu z programu rządowego „Narodowa kolekcja sztuki współczesnej” ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Cricoteka ma nadzieję na kontynuację procesu stopniowego nabywania przechowywanej w Mediolanie kolekcji dzieł sztuki Tadeusza Kantora i związanych z artystą archiwaliów należących do Franco Laery\, współpracownika i przyjaciela polskiego artysty. \nIch zażyłość rozpoczęła się już w 1976 roku. Najpierw za sprawą utworzonego przez Laerę Centrum Poszukiwań Teatralnych CRT Artificio w Mediolanie\, a potem dzięki Change Performing Arts CPA – związanej ze współczesną sztuką wizualną instytucji\, którą Franco Laera kieruje do dziś. Owocem tej kooperacji były ostatnie spektakle Tadeusza Kantora z lat 80. CRT Artificio Milano koprodukowało spektakle Teatru Cricot 2: „Niech sczezną artyści” (1985)\, „Nigdy tu już nie powrócę” (1988)\, „Dziś są moje urodziny” (1991) oraz spektakl zrealizowany poza Teatrem Cricot 2: „Maszyna miłości i śmierci” (1987). Instytucja była także producentem zapisów spektakli Teatru Cricot 2 oraz filmów dokumentalnych\, zaś większość z nich została zrealizowana przez Franco Laerę. Ten ostatni współpracując z Tadeuszem Kantorem wspierał także artystę przy projektach wystawienniczych. Reżyser wysoko cenił relację z Włochem\, miał zaufanie do jego doświadczenia i wiedzy\, co stworzyło przestrzeń do powstania w Mediolanie spektaklu „Maszyna miłości i śmierci” poza strukturami Teatru Cricot 2. Inscenizacja została w całości wyprodukowana przez CRT. \nZgromadzone w Mediolanie dzieła sztuki kolekcjoner otrzymywał w prezencie (często z dedykacją). Były to samodzielne prace\, bądź szkice do dzieła teatralnego czy malarskiego\, nad którym mężczyźni wspólnie pracowali lub na temat którego dyskutowali (głównie były to koprodukowane przez Laerę spektakle). Pierwszy rysunek Laera otrzymał od Kantora w 1977 roku w podziękowaniu za wsparcie przy organizacji występów „Umarłej klasy” w Mediolanie. Praca stała się zaczątkiem osobistej kolekcji. W ciągu kolejnych 13 lat Kantor w duchu przyjaźni i wdzięczności przekazywał Laerze jeden ze swoich rysunków za każdym razem\, gdy Włoch odwiedzał Kraków\, a także na zakończenie niemal każdego międzynarodowego tournée Teatru Cricot 2. Stąd cała kolekcja rysunków stanowi rozłożony w czasie dar artysty dla Franco Laery. \nPodobna jest więc zatem historia obrazu prezentowanego na wystawie. W trakcie prac nad spektaklem „Nigdy tu już nie powrócę” w Mediolanie (od 14 marca do 2 maja 1988 roku) Kantor przebywał w rezydencji „Verdi”. Franco zorganizował mu prywatną pracownię malarską\, w której następnie powstał cykl obrazów „Cholernie spadam!”. Na koniec pobytu Kantor podarował Laerze w dowód wdzięczności właśnie tę pracę – niezwykły wizerunek postaci ze spektaklu\, namalowany w technice akrylu na płótnie. Szkicowość i formalne niedopowiedzenie wizerunku tańczących Kardynałów konfrontowane jest tu z detalicznym potraktowaniem splotu dłoni czy dynamiki szat będących w wyraźnym ruchu. \nWystawie obrazu towarzyszy wybór 10 rysunków z kolekcji Franco Laery\, które od niedawna weszły w skład depozytu kolekcjonera w Cricotece. Należą one do tego samego okresu\, z którego pochodzi obraz i ilustrują pracę Kantora nad późnymi dziełami teatralnymi oraz malarskimi: spektaklem „Nigdy tu już nie powrócę” (1988) czy cyklem obrazów „Dalej już nic” (1987–1988). W ten sposób ekspozycja staje się spójną\, wielotorową opowieścią o ostatnich ideach\, na bazie których artysta konstruował swoje dzieło. \nKuratorzy: Małgorzata Paluch-Cybulska\, Franco Laera
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/milano-obraz-i-rysunki-tadeusza-kantora-z-kolekcji-franco-laery/
LOCATION:Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka\, ul. Nadwiślańska 2/4\, Kraków\, 30-527\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/12/Milano_kantor.png
GEO:50.047147202563;19.951081145435
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora Cricoteka ul. Nadwiślańska 2/4 Kraków 30-527 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Nadwiślańska 2/4:geo:19.951081145435,50.047147202563
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221214
DTEND;VALUE=DATE:20230701
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230417T111126Z
LAST-MODIFIED:20230801T080631Z
UID:22112-1670976000-1688169599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Maria Fołtyn in memoriam
DESCRIPTION:MARIA FOŁTYN\nWielka artystka przez całe życie związana z Moniuszką \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nWystawienie w 1949 roku Moniuszkowskiej Halki siłami rozpoczynającego swą działalność gdańskiego Studia Operowego stało się wydarzeniem ważkim i pamiętnym przede wszystkim dlatego\, iż było to pierwsze na przywróconym Polsce Wybrzeżu wykonanie naszej narodowej opery. Był jednak i inny powód: oto w tym przedstawieniu zadebiutowała w tytułowej roli młoda\, dwudziestopięcioletnia śpiewaczka\, w której już wtedy znawcy dostrzegali jedną z najwybitniejszych indywidualności naszej operowej sceny. Śpiewaczką tą była Maria Fołtyn. \nUrodziła się w Radomiu 28 stycznia 1924 roku. Pierwszymi nauczycielami muzyki byli dla niej organiści w miejscowym kościele i w kościele tym\, jako piętnastolatka\, zaczęła śpiewać\, między innymi utwory Bacha. Pod koniec wojny\, dzięki społecznej składce szeregu życzliwych ludzi\, zaczęła dojeżdżać do Warszawy na lekcje u wielkiego Adama Didura. Wkrótce po zakończeniu wojny podjęła u tegoż artysty regularne już studia śpiewacze w Katowicach\, a po jego śmierci kontynuowała naukę w Sopocie pod kierunkiem wybitnych pedagogów: Wandy Hendrich i Adama Ludwiga\, w późniejszym zaś okresie korzystała jeszcze z wokalnej opieki Ady Sari. \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nSceniczny swój debiut święciła we wspomnianym już przedstawieniu Halki\, a jeszcze w tym samym roku została zaangażowana do Opery Warszawskiej\, debiutując rolą Balladyny w Goplanie Władysława Żeleńskiego. Walory młodej artystki – jej wyjątkowo piękny i znakomicie prowadzony dramatyczny sopran o soczystej\, ciemnej barwie\, żywiołowy temperament sceniczny i siła wyrazu\, uroda oraz sceniczna aktorska intuicja – szybko wysunęły ją na czoło zespołu solistów Opery. Kreowała tytułową rolę w pamiętnej premierze Halki w inscenizacji Leona Schillera w 1953 roku; odtwarzała ją także 9 lutego 1955 roku\, podczas wzruszającego jubileuszu Janiny Korolewicz-Waydowej i podczas gościnnych występów Opery Warszawskiej w Moskwie. Kreowała też pięknie partie Toski i Aidy\, była znakomitą Lizą w Damie pikowej\, Tatianą w Eugeniuszu Onieginie i Elzą w Lohengrinie (pierwszym po II wojnie światowej wagnerowskim spektaklu w polskim teatrze). W 1965 roku zdobyła złoty medal na renomowanym konkursie wokalnym w Vercelli. \nMimo tych i innych jeszcze wybitnych osiągnięć\, w przykry sposób zmuszona została (nie ona jedna zresztą…) do odejścia z reorganizowanego właśnie przez Bohdana Wodiczkę zespołu Opery Warszawskiej. Nie poddała się jednak; wyjechała do ówczesnego NRD i niebawem została zaangażowana do teatru operowego w Lipsku\, gdzie powierzano jej odpowiedzialne partie wagnerowskie (Elza\, Elżbieta\, Senta) i straussowskie. Po trzech sezonach ruszyła dalej na Zachód: śpiewała w operowych teatrach Lubeki i Hamburga. W 1967 roku wróciła do kraju\, angażując się do nowo otwartego Teatru Wielkiego w Łodzi. \nW 1969 roku dojrzała już w pełni i doświadczona artystka\, po dwudziestu latach wieńczonej licznymi sukcesami scenicznej działalności (między innymi udział w piętnastu różnych inscenizacjach Halki)\, postanowiła rozpocząć nową wielką przygodę swojego życia. Podjęła mianowicie\, ku podziwowi wielu osób\, regularne studia reżyserskie w warszawskiej Wyższej Szkole Teatralnej\, a w 2 lata później zadebiutowała w tej nowej dla siebie dziedzinie wystawiając Halkę w dalekiej Hawanie z udziałem młodych kubańskich śpiewaków\, którzy nigdy przedtem z żadną słowiańską operą nie mieli do czynienia. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w wielu krajach. Niedługo potem dziełem Moniuszki zainteresował się Meksyk\, gdzie artystka przygotowała następną inscenizację Halki\, we współpracy z Kazimierzem Kordem i wybitnym scenografem Andrzejem Majewskim. A potem już popłynęło jak rzeka: nazwisko Marii Fołtyn zrosło się\, rzec można\, nierozerwalnie z twórczością naszego wielkiego kompozytora\, a twórczość ta\, w niemałej mierze za sprawą jej właśnie zapału\, energii i przedsiębiorczości\, poczęła docierać tam\, gdzie przedtem o Moniuszce nie słyszano – wszędzie zyskując licznych sympatyków. Ankara i Stambuł\, Bukareszt\, Tokio\, Nowosybirsk\, Kurytyba czy Samara – tak mnożyły się dalsze jej inscenizacje dzieł Moniuszki na zagranicznych scenach. O licznych\, kontrowersyjnych czasami\, ale zawsze frapujących i pełnych fantazji inscenizacjach w polskich teatrach nie będziemy już szczegółowo opowiadać. Zwłaszcza\, iż artystka nasza nie ograniczała się bynajmniej do dzieł jednego tylko kompozytora\, aby wspomnieć choćby znakomitą Żydówkę Halevy’ego w łódzkim Teatrze Wielkim\, Pajace\, Damę pikową\, Lunatyczkę\, Carmen\, Fausta\, Łucję z Lammermoor oraz opery rodzimych kompozytorów: Karola Kurpińskiego\, Ludomira Różyckiego\, Feliksa Nowowiejskiego\, Ignacego Paderewskiego\, Romualda Twardowskiego. Wracając do Moniuszki – zrealizowała nie tylko wszystkie jego dzieła sceniczne\, ale też dokonała adaptacji scenicznej jego Śpiewnika domowego na scenie kameralnej warszawskiego Teatru Wielkiego. \nMaria Fołtyn in memoriam\, wystawa w Muzeum Teatralnym | Teatr Wielki – Opera Narodowa\nJakby tego jeszcze było mało\, w 1977 roku objęła artystyczne kierownictwo podupadających Festiwali Moniuszkowskich w Kudowie Zdroju\, nadając tej imprezie nowy blask\, organizacyjny rozmach i międzynarodowy rozgłos. Zainicjowała też w 1992 roku w Warszawie Międzynarodowe Konkursy Wokalne im. Stanisława Moniuszki. Pierwszy z nich odbył się w Filharmonii Narodowej (triumfatorką została wtedy Urszula Kryger); następne – już w salach Teatru Wielkiego. 9 grudnia 1983 roku obchodziła jubileusz trzydziestopięciolecia pracy artystycznej\, kreując na warszawskiej scenie tytułową rolę w III akcie reżyserowanej przez siebie Hrabiny. Ciągle pełna niespożytej energii\, zapału i życiowego optymizmu\, swoją artystyczną działalność oraz życie prywatne z zadziwiającą szczerością opisała w książce pod tytułem cytującym pierwsze słowa słynnej arii Toski: Żyłam sztuką\, żyłam miłością. \nPierwsza płyta z nagraniem głosu Marii Fołtyn to utrwalona z początkiem lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku aria z Mocy przeznaczenia Verdiego. Wśród następnych znalazły się między innymi fragmenty z Lohengrina. Znacznie później zaś\, w zainicjowanej przez Bogusława Kaczyńskiego serii płyt pod nazwą „Sławni polscy śpiewacy”\, znalazły się zrekonstruowane radiowe nagrania arii z Halki\, Aidy\, Toski i Lohengrina. \nNie ustawała w pracy niemal do końca. Dopóki jeszcze zdrowie jej pozwalało\, działała w powołanym przez siebie do życia w 1988 roku Towarzystwie Miłośników Muzyki Moniuszki\, urzędując w małym pokoiku na zapleczu Teatru Wielkiego. Odeszła 2 grudnia 2012 roku. Spoczęła na Starych Powązkach w Warszawie\, nieopodal grobu swej ukochanej matki Pauliny. \n„Bez przesady stwierdzić można\, że nie tylko żaden z najwybitniejszych artystów polskich\, ale i wszyscy oni razem nie zdołali uczynić tyle dla ugruntowania sławy twórcy polskiej opery narodowej poza granicami jego ojczyzny co Maria Fołtyn” – powiedział przy okazji jubileuszu artystki prof. Kazimierz Wiłkomirski. \n„Maria Fołtyn! Czyż można wyobrazić sobie dzieje polskiej powojennej opery bez tej niezwykłej artystki\, obdarzonej jednym z najpiękniejszych w barwie i ekspresji sopranów?” – pytał świetny popularyzator operowych spraw Bogusław Kaczyński. \nI w tych dwóch wypowiedziach zawiera się właściwie wszystko co można wyrazić\, myśląc o znaczeniu i wielkości tej niezwykłej artystki.\n– Józef Kański
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/maria-foltyn-in-memoriam/
LOCATION:Muzeum Teatralne | Teatr Wielki – Opera Narodowa\, plac Teatralny 1\, Warszawa\, 00-077\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/maria_foltyn_in_memoriam_1.jpg
GEO:52.243278084637;21.009306901454
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Teatralne | Teatr Wielki – Opera Narodowa plac Teatralny 1 Warszawa 00-077 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=plac Teatralny 1:geo:21.009306901454,52.243278084637
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20221230
DTEND;VALUE=DATE:20230522
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230204T162718Z
LAST-MODIFIED:20230204T162718Z
UID:21662-1672358400-1684713599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:ile […] mieści się w jednym kwiecie róży
DESCRIPTION:Wystawa ile […] mieści się w jednym kwiecie różyJej urodę znamy dobrze z obrazów urodzonego w Rozwadowie Alfonsa Karpińskiego\, od wieków jest natchnieniem dla artystów\, pomaga zakochanym wyrażać uczucia\, ale pojawia się również często jako motyw dekoracyjny przedmiotów użytkowych. \nJuż 30 grudnia w Galerii Malarstwa Alfonsa Karpińskiego otwarta zostanie niezwykła wystawa\, której motywem przewodnim jest ona – RÓŻA. Ponad 150 obiektów – obrazów\, tkanin\, ceramiki artystycznej i użytkowej\, bibelotów\, elementów ubiorów\, naczyń i rzemiosła przybliży nam bogactwo zastosowań i atrakcyjność róży wśród twórców i użytkowników. \nWystawa będzie oparta na scenariuszu ekspozycji Róża do wszystkich rzeczy…\, która została opracowana i zrealizowana w 2019 r. przez Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. W jej stalowowolskiej odsłonie znajdą się liczne lokalne odniesienia\, widoczne już w tytule. Przewodnia fraza: ile […] mieści się w jednym kwiecie róży\, pochodzi z wypowiedzi Alfonsa Karpińskiego. Ten urodzony w Rozwadowie malarz był wielkim miłośnikiem róż\, niezwykle wdzięcznego motywu w twórczości malarskiej. Róże na obrazach przybierają postać martwych natur\, są elementami portretów i dekoracji. Poza motywem wiodącym wystawa ma pokazać wielość znaczeń kulturowych tej szlachetnej rośliny oraz bogactwo tematu w przekrojowym ujęciu artystycznym\, symbolicznym\, religijnym\, metaforycznym oraz botanicznym\, i wreszcie w wymiarze regionalnym z podkreśleniem ogrodniczych pasji przedstawicieli rodu Lubomirskich z Charzewic. \nNa ekspozycji\, oprócz twórczości Alfonsa Karpińskiego\, będą też prezentowane obrazy m.in.: Olgi Boznańskiej\, Jacka Malczewskiego\, Wojciecha Kossaka\, Wojciecha Weissa\, Ignacego Pieńkowskiego\, Konrada Krzyżanowskiego\, Józefa Pankiewicza\, Bolesława Biegasa\, a także malarstwo dawne – XVII- i XVIII-wieczne portrety. Dodatkowo na ekspozycji znajdzie się też porcelana i fajans z najsłynniejszych europejskich manufaktur\, a także rzemiosło artystyczne dekorowane motywem róży. \nWystawa będzie też okazją do zaprezentowania nowego nabytku Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli – obrazu Kwiaciarki Alfonsa Karpińskiego. \nEkspozycji będzie towarzyszył program edukacyjny dostosowany do wszystkich grup odbiorców. \nMiejsce ekspozycji: Galeria Malarstwa Alfonsa Karpińskiego w Stalowej Woli\nKuratorka: Karolina Wilkowicz
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/ile-miesci-sie-w-jednym-kwiecie-rozy/
LOCATION:Muzeum Regionalne w Stalowej Woli\, ul. Rozwadowska 12\, Stalowa Wola\, 37-450\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/ile-…-miesci-sie-w-jednym-kwiecie-rozy.jpg
GEO:50.589034;22.046518
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Regionalne w Stalowej Woli ul. Rozwadowska 12 Stalowa Wola 37-450 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Rozwadowska 12:geo:22.046518,50.589034
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230117
DTEND;VALUE=DATE:20230512
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230424T171531Z
LAST-MODIFIED:20230424T171531Z
UID:22161-1673913600-1683849599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Pracownia Jerzego Nowosielskiego
DESCRIPTION:Wystawa Pracownia Jerzego Nowosielskiego\n„Kiedyś odwiedził mnie Nowosielski. Przyjąłem go w mieszkaniu. Rozmawiamy. W pewnej chwili Jurek mówi: „Tu jest bardzo miło\, ale przejdźmy do pracowni. Wiesz\, w pracowni jest zawsze coś świętego”. Święte słowa – pomyślałem\, bo przecież do pracowni\, jak do każdego miejsca kontaktującego nas z inną sferą\, wchodzi się normalnie\, ale wychodzi się z niej w osobliwy sposób – przez obrazy”. ~ Jerzy Tchórzewski\, Teksty\, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie\, Warszawa [1998]\, s. 180-184. \nUchwałą z dnia 22 lipca 2022 roku\, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej\, ustanowił rok 2023 Rokiem Jerzego Nowosielskiego. W tym też roku przypada 100. rocznica urodzin wybitnego malarza\, rysownika\, scenografa\, myśliciela odwołujący się do prawosławnej teologii i wieloletniego pedagoga akademickiego. \nZ tej okazji Galeria Starmach – Inicjator Roku Jerzego Nowosielskiego\, przygotowała wystawę Pracownia Jerzego Nowosielskiego\, która będzie wieloczęściową próbą przypomnienia łódzkich i krakowskich wnętrz artysty\, przywołaniem sposobu jego myślenia o pracy twórczej w jego prywatnym otoczeniu\, jak i charakterystyczną tylko dla Nowosielskiego aranżacją przestrzeni mieszkalnych na potrzeby malarskiego atelier. \nWystawa Pracownia Jerzego Nowosielskiego\nPierwszą pracownią Jerzego Nowosielskiego był strych niewielkiego domu rodzinnego na ul. Podmiejskiej 9 w Krakowie. Niestety z okresu wojennego nie zachowały się żadne fotografie archiwalne\, które mogłyby przybliżyć nam jej obraz. Pozostają jedynie wspomnienia jego przyjaciół artystów. \n„Pracownia Jurka\, którą mu urządził ojciec na strychu swojego domu\, była duża\, ładna\, no powiedzmy\, taka\, jaka pracownia malarska być powinna. Chyba nie była ona niczym szczególnym udekorowana\, jedyna jej dekorację stanowiły obrazy Jurka porozwieszane\, poustawiane\, niechowające się po kątach. I tak było w każdej jego pracowni. Jurek dobrze czuł się wśród swoich obrazów\, nie odwracał ich plecami. Ile się dało\, zawieszał na ścianach\, czy ustawiał na sztalugach i one wyłącznie tworzyły klimat jego pracowni. A raczej nie klimat\, lecz klimaty\, bo Jurek co jakiś czas wymieniał obrazy\, tworząc nowe zestawy\, nowe environment\, o innej niż poprzednie atmosferze\, mające jedynie niezmienny\, jedyny w swoim rodzaju nowosielski charakter. Czasem\, jakby mu tego było za mało\, wchodził bezpośrednio swoim malarstwem na najprostsze sprzęty\, takie jak szafa\, stołek – malował na nich swoje trójkąty i trapezy\, ale było to jedynym uzupełnieniem tego spektaklu\, który tworzyły jego płótna”. ~ Jerzy Tchórzewski\, Jak dostałem od Nowosielskiego powabną dziewczynę… (fragment wspomnień)\, w: „Twórczość”\, 1993\, nr 9\, s. 133-134\, oraz w: Jerzy Nowosielski. Notatki część trzecia\, czerwiec 2001\, Galeria Starmach\, Kraków. \nWystawa Pracownia Jerzego Nowosielskiego\nDużo później\, już po wojnie\, kolejną pracownią Nowosielskiego była podnajęta pracownia Jonasza Sterna przy al. Krasińskiego\, którą zajmował zaledwie pół roku podczas stypendialnego pobytu Sterna w Paryżu. W 1949 roku po powrocie Sterna Nowosielski przeniósł się na ul. Batorego. Pracownię na Batorego wspominał m. in. Marian Warzecha: \n„Nowosielski miał swego czasu pracownię na ulicy Batorego\, którą potem odstąpił Tchórzewskiemu. Było tam bardzo dużo rysunków. Właściwie została tam ich cała masa. I w związku z tą pracownią przypomina mi się taka\, no trochę makabryczna historia. Jurek podarował mi swój obraz Dom gołębi\, który jest teraz w Muzeum Narodowym w Warszawie i powiedział\, że jest on w pracowni\, którą odstąpił Tchórzewskiemu. Objaśnił mi\, gdzie się ona znajduje i powiedział\, żebym tam poszedł i wziął go sobie. Tchórzewski już tej pracowni nie używał\, ze względu na strasznie zaciekający dach. Pamiętam także\, że jakoś z Tchórzewskim nie mogłem się wtedy skontaktować i Andrzej Cybulski powiedział mi\, żebym sam poszedł\, bo klucz jest tam zawsze. Wytłumaczył mi nawet\, gdzie był chowany. Poszedłem więc do tej pracowni\, odnalazłem Dom gołębi\, który był całkowicie zamoknięty. Wewnątrz\, na podłodze leżała jakaś tektura\, po której kilka razy nawet przeszedłem. W końcu trochę mnie ona zaintrygowała. Podniosłem ją i okazało się\, że to nie jest tektura\, tylko teczka. Po prostu teczka z mnóstwem rysunków. Wszystko było kompletnie mokre\, a teczka przykrywająca dziurę w podłodze\, strasznie zalana. Z dachu kapało\, więc Tchórzewski najzwyczajniej w świecie położył w tym miejscu\, świadomie czy też nie\, teczkę z pracami Nowosielskiego”. ~ Akademiakatów i rysunki erotyczne… Ze wspomnień Mariana Warzechy\, notował Andrzej Szczepaniak w: Jerzy Nowosielski. Notatki część trzecia\, czerwiec 2001\, Galeria Starmach\, Kraków. \nWystawa Pracownia Jerzego Nowosielskiego\nW kwietniu 1950 roku Jerzy Nowosielski z żoną Zofią przeprowadził się do Łodzi. W wynajętym mieszkaniu przy ulicy Narutowicza 113 zorganizowali sobie wtedy dosyć skromną pracownię. Dopiero w 1956 otrzymał przestronną i samodzielną przy ul. Zachodniej 27/108\, róg Bazarowej\, na ostatnim\, ósmym piętrze wielkiego bloku. \n„Wystarczy wejść na ósme piętro i spojrzeć w dół\, by mieć rozległy widok na całą Łódź. Dwu i trzypiętrowe domki z krzywymi dachami\, trochę zieleni\, smukłe piony kominów. Tylko ósme piętro\, a ma się wrażenie\, że patrzymy z drapacza. Łódź to miasto niskiej\, koślawej zabudowy: wielkie przedmieście jakiegoś wyimaginowanego miasta. Niziutkie prostokątne okienka umieszczone w ścianach pracowni obejmują naturalnymi ramami obraz widzianego świata\, tak samo urzekających\, jak wiszące opodal pejzaże łódzkich przedmieść Jerzego Nowosielskiego”. ~ Wizyty „Expressu”\, Lubię to miasto\, Rozmawiał: Jerzy Lessman\, „Express Ilustrowany” Nr 49 (701) ROK IV\, sobota 28 lutego – niedziela 1 marca 1959\, s. 3. \n„Jerzy Nowosielski mieszka w Łodzi. Obszerna pracownia\, którą od niedawna wraz z żoną zajmuje\, przerobiona została\, zgodnie ze zwyczajem\, z części pomieszczeń strychowych w wielkim\, nowym bloku w północnej części miasta. Przez prostokątną szparę niskich okien widać zbiegające się w dalekiej perspektywie linie błotnistych ulic\, monotonną i szarą krystalizację dachów\, niknące w brudnej mgle stożki kominów. Pracownia jest przestronna\, ale zawężona nieregularnym występami murów\, ma dobre górne światło płynące z wyprowadzonych wysoko ponad załomy dachu świetlików”. \n>> więcej informacji<<
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/pracownia-jerzego-nowosielskiego/
LOCATION:Galeria Starmach\, ul. Węgierska 5\, Kraków\, 30-535\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/pracowania-nowosielskiego.jpg
GEO:50.044138;19.951107
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria Starmach ul. Węgierska 5 Kraków 30-535 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Węgierska 5:geo:19.951107,50.044138
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230128
DTEND;VALUE=DATE:20230508
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230308T185711Z
LAST-MODIFIED:20230308T185711Z
UID:21824-1674864000-1683503999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Niektórzy ludzie są jak wzgórza
DESCRIPTION:Wystawa Niektórzy ludzie są jak wzgórza\nNiektórzy ludzie są jak wzgórza\nKtóre się wznoszą spośród ludzi\nWidzą daleko całą przyszłość\nDużo lepiej niż teraźniejszość\nDużo ostrzej niż to co było \nfragment poematu Wzgórza Guillaume’a Apollinaire’a \n  \nWystawa Niektórzy ludzie są jak wzgórza zbudowana jest wokół najwybitniejszych postaci w kolekcji Anny i Jerzego Staraków\, a tym samym polskiej sztuki powojennej. Tytuł zaczerpnięty został z poematu „Wzgórza” Guillaume’a Apollinaire’a\, jednego z ojców nowoczesnej poezji\, wybitnego krytyka sztuki\, apologety awangardowych kierunków\, wreszcie twórcy terminu surrealizm. Poemat to profetyczna wizja nadchodzącego „nowego świata” i nowej sztuki\, świata budowanego na gruzach doświadczeń I wojny światowej\, jednocześnie przepełnionego energią tworzenia\, której owocem stała się sztuka współczesna\, z mnogością kierunków i uwolnioną do granic wyobraźnią. Bez tego doświadczenia nie byłoby sztuki\, takiej jaką znamy dziś. To tamten czas stał się fundamentem\, na którym zbudowana została jej nowa definicja i jej nowe formy odbierania i oddziaływania\, a sam Apollinaire oraz jego poemat stał się symbolem tego momentu. „Wzgórza”\, określane mianem jednego z najważniejszych tekstów XX wieku\, często bywały przywoływany w sztuce. Naszą wystawę rozpoczyna seria gwaszy Andrzeja Wróblewskiego\, ilustrujące poszczególne strofy. Poza nim na wystawie prezentujemy dzieła: Magdaleny Abakanowicz\, Jana Berdyszaka\, Jana Dobkowskiego\, Wojciecha Fangora\, Stanisława Fijałkowskiego\, Stefana Gierowskiego\, Marii Jaremy\, Tadeusza Kantora\, Katarzyny Kobro\, Ewy Kuryluk\, Danuty Lewandowskiej\, Jerzego Nowosielskiego\, Romana Opałki\, Teresy Pągowskiej\, Marii Pinińskiej-Bereś\, Erny Rosenstein\, Kajetana Sosnowskiego\, Henryka Stażewskiego\, Władysława Strzemińskiego\, Aliny Szapocznikow\, Teresy Tyszkiewicz i Ryszarda Winiarskiego. \nWystawą honorujemy wszystkie mistrzynie i mistrzów\, którzy towarzyszyli nam przez ostatnie 10 lat oraz Annę i Jerzego Staraków\, którzy dzięki zaangażowaniu\, wizji i marzeniom stworzyli jedną z najważniejszych prywatnych kolekcji powojennej sztuki w Polsce. \nArtystki i artyści: Magdalena Abakanowicz\, Jan Berdyszak\, Jan Dobkowski\, Wojciech Fangor\, Stanisław Fijałkowski\, Stefan Gierowski\, Maria Jarema\, Tadeusz Kantor\, Katarzyna Kobro\, Ewa Kuryluk\, Danuta Lewandowska\, Jerzy Nowosielski\, Roman Opałka\, Teresa Pągowska\, Maria Pinińska-Bereś\, Erna Rosenstein\, Kajetan Sosnowski\, Henryk Stażewski\, Władysław Strzemiński\, Alina Szapocznikow\, Teresa Tyszkiewicz\, Ryszard Winiarski\, Andrzej Wróblewski \nNiektórzy ludzie są jak wzgórza.\nWystawa z okazji 10-lecia Spectra Art Space \nKuratorka: Ania Muszyńska
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/niektorzy-ludzie-sa-jak-wzgorza/
LOCATION:Fundacja Rodziny Staraków\, ul. Bobrowiecka 6\, Warszawa\, 00-728\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/03/niektorzy-ludzie-sa-jak-wzgorza.jpg
GEO:52.197808502017;21.048149897846
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Fundacja Rodziny Staraków ul. Bobrowiecka 6 Warszawa 00-728 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Bobrowiecka 6:geo:21.048149897846,52.197808502017
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230128
DTEND;VALUE=DATE:20230529
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230308T191128Z
LAST-MODIFIED:20230308T191128Z
UID:21830-1674864000-1685318399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Hanna Brzuszkiewicz. Tworzywo i Tchnienie
DESCRIPTION:Hanna Brzuszkiewicz\, Konik | 1957\, fot. Krzysztof Deczyński\nMuzeum Okręgowe w Toruniu zaprasza do Ratusza Staromiejskiego na wernisaż wystawy pt. „Hanna Brzuszkiewicz. Tworzywo i Tchnienie”\, który odbędzie się w piątek\, 27 stycznia 2023 r. o godz. 17.00. Jest to kolejna z cyklu ekspozycja ukazująca dorobek artystów związanych z Toruniem\, którą mamy ogromną przyjemność zrealizować. \nWystawa „Tworzywo i Tchnienie” jest monografią osobowości rzeźby współczesnej – profesor Hanny Brzuszkiewicz\, dla której proces kształtowania i samorozwój jest koniecznością życiową\, wypełnia jej codzienność. Artystka od 1958 do 2002 była wykładowczynią rzeźby Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i założycielką Pracowni Ceramiki tej uczelni. W 1955 roku prof. Tadeusz Godziszewski w którego pracowni Brzuszkiewicz obroniła dyplom\, napisał do prof. Stanisława Horno-Popławskiego wykładowcy PWSSP w Gdańsku\, iż rekomenduje ją do studiów podyplomowych\, gdyż „Rzeźba współczesna jest dla niej życiem” . Dwuletni pobyt w Trójmieście wzmocnił brawurową odwagę artystki w czerpaniu energii z prażywiołów\, archetypów\, z rozległego horyzontu humanistyki i wychylonych w przyszłość nurtów cywilizacji. \nOd roku dyplomowego (1955)\, artystka prezentowała prace na wystawach indywidualnych oraz zbiorowych w Polsce i za granicą\, była doceniana\, nagradzana. W 1973 dzięki Stypendium Rządu Włoskiego podróżowała po Italii nawiązując inspirujące kontakty\, także z rzeźbiarzami ASP Rzymu i Florencji\, m.in. prof. Ugo Lucernim. Odwiedziła wiele miast\, poznała słynne kolekcje. Rzeźby artystki prezentowane są nie tylko w Europie ale też w Japonii [Tokio i inn. 1983–1984] oraz Kanadzie [1967\, 1994/1995]. Wystawiała m.in. w Pradze [1962 – srebrny medal wraz z działem polskim]; w Faenzie [1965\, 1969\, 1974]\, Gualdo Tadino w Perugii [1966\, 1968\, 1971\, 1972\, 1990\, 1994]; w Vallauris – [1968 – srebrny medal wraz działem polskim]; Florencji [1976]; Rawennie [1983\, 1985\, 1987]; Frechen [1978]; w Getyndze – [1988]; Lyonie [1989]; w Arras i innych miastach Francji [1991]; w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie\, Galerii i Nowych Mediów w Warszawie [2010–2011 i 2018 ]\, w Muzeum Współczesnym Wrocław [2018-2019]; Galerii Mariackiej w Gdańsku [2021]; w Instytucie Cybernetyki Sztuki w Gdańsku i PGS w Sopocie 2022. \nHanna Brzuszkiewicz\, Kopernik | 1971\, fot. Andrzej Skowroński\nW 1963 Marian Turwid w „Przeglądzie Artystycznym” opublikował tekst Rzeźby Hanny Brzuszkiewicz \, a Barbara Bieniulis-Strynkiewicz w 1977 podkreślała „Twórczość Hanny Brzuszkiewicz znam od lat z wystaw ogólnopolskich. (…) Podejmowane przez [nią] zadania monumentalne\, (…) szereg małych form (…) pełnych ciepła i figlarnej przekory\, [świadczą] o nie mniejszej maestrii” . Zygmunt Kotlarczyk podkreślał „Dla tych którym znane są osiągnięcia rzeźby polskiej\, (…)\, wysoki poziom tej wystawy nie jest żadnym zaskoczeniem\, bowiem Hanna Brzuszkiewicz ma szczególnie w ceramice polskiej swoje poczesne miejsce”. \nOd przełomu lat 60. i 70. w twórczości artystki coraz częściej pojawia się metal\, niekiedy także szkło\, oraz od lat 50. intuicyjne\, niezwykle sugestywne rysunki: kredką o wielu barwach\, ołówkiem\, węglem\, akwarelami czy tuszem. Bogusław Mansfeld w „Tygodniku Kulturalnym” [1977] zauważał ekologiczną wrażliwość zawartą w jej pracach . Zofia Tomczyk-Watrak w 1996 zauważała: „Schemat struktury kosmosu zawarty w rzeźbach Hanny Brzuszkiewicz kojarzy mi się raczej z archetypicznym obrazem kosmicznego drzewa\, symbolizującego kosmos jako odradzający się okresowo organizm. Zdolność odradzania się kosmosu bez końca znajduje swoją analogię w życiu drzewa\, które w wielu kulturach jest postrzegane jako symbol młodości\, mądrości i nieśmiertelności”. \nHanna Brzuszkiewicz\, Kosmodrzew | 1980\, fot Andrzej Skowroński\nNa ekspozycji w Muzeum Okręgowym w Toruniu znajdzie się ponad 80 form przestrzennych\, których percepcja daje iluzję ruchu\, rozedrgania\, performatyki. Dominują materiały metamorficzne\, poddane próbie ognia\, czyli kamionka\, ceramika z zachwycającymi szkliwami eksperymentalnymi\, mosiądz krzemowy\, metal spawany\, grona szklane i inne. Tworzywa w jej sztuce zachowują energię lekkości\, zjawiania się w przestrzeni\, antygrawitacji\, rozblikowania\, jakby było dokumentem jej natchnienia. Eksponowane na wystawie kompozycje pochodzą z kolekcji: Hanny Brzuszkiewicz\, zbiorów Prywatnych\, Biblioteki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu\, Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi w Grudziądzu\, Muzeum Okręgowego w Toruniu\, Muzeum Porcelany w Wałbrzychu\, Muzeum Narodowego we Wrocławiu\, Państwowego Muzeum na Majdanku w Lublinie. Pokaz dopełni kontrapunkt mistrzowskich rysunków artystki od lat 50. XX w. m.in. z Gabinetu Zbiorów Graficznych Biblioteki UMK w Toruniu\, zgromadzonych przez uznaną artystkę Cecylię Wiśniewską (1928-1999) oraz przypomnianych przez Elżbietę Hudzik i Lidię Gerc. Można dostrzec w nich m.in. prefiguracje ikonosfer cybernetycznych\, ideogramy czy wizjonerskie fantasmagorie. \nW 1978 r. Hanna Brzuszkiewicz podkreślała: „Aktualnie żyjemy w świecie\, który wkroczył w epokę cywilizacji technicznej. Wrażeniu\, że technika nas zdominowała – ulega wielu z nas. Ceramika kryje (…) wielkość wspaniałych cywilizacji. Można założyć\, że sztuka ta\, wykorzystująca jako tworzywo prastare żywioły\, ziemię i ogień – będzie towarzyszyła ludzkości w jej dalszej drodze w mechaniczno-betonowym świecie (…). będzie (…) jedną z dróg powrotu do natury\, tzn. tam\, gdzie istnieje harmonia i równowaga między człowiekiem a jego środowiskiem” . \nKuratorka: Dorota Grubba-Thiede
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/hanna-brzuszkiewicz-tworzywo-i-tchnienie/
LOCATION:Muzeum Okręgowe w Toruniu\, Rynek Staromiejski 1\, Toruń\, 87-100\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/03/Hanna_Brzuszkiewicz_1957.Konik_.jpg
GEO:53.0105252;18.6043705
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Okręgowe w Toruniu Rynek Staromiejski 1 Toruń 87-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Rynek Staromiejski 1:geo:18.6043705,53.0105252
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230203
DTEND;VALUE=DATE:20230504
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230216T123430Z
LAST-MODIFIED:20230216T123430Z
UID:21735-1675382400-1683158399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Sibylle Bergemann. Fotografie
DESCRIPTION:Wystawa Sibylle Bergemann. Fotografie\nWystawa „Sibylle Bergemann. Fotografie” to przegląd twórczości jednej z najciekawszych niemieckich fotografek ostatnich kilku dekad. Jej bogaty dorobek znalazł już swoje miejsce w czołowych zbiorach sztuki nowoczesnej w Niemczech i na świecie. Dotychczas jednak nie był szerzej prezentowany w Polsce. Muzeum Narodowe w Gdańsku\, jako pierwsze w naszym kraju\, przedstawi publiczności tę wybitną artystkę w monograficznym ujęciu. \nBergemann wypowiadała się w wielu dziedzinach fotografii: modowej\, portretowej\, reportażowej\, esejach fotograficznych oraz krajobrazach miejskich i wiejskich. Jej różnorodne i ponadczasowe prace są świadectwem wyjątko­wej wrażliwości obrazowej\, zaangażowania i empatii. Ważną grupę stanowią prace związane z czasem transformacji Wschodnich Niemiec\, poszukiwaniem śladów pozostawionych przez tętniące niegdyś życiem miejsca. Umiejętność dostrzegania różnorodności i specyfiki miast widoczna jest w scenach z życia miejskiego takich metropolii jak Nowy Jork\, Paryż\, Tokio czy Sao Paulo. Za to w Afryce i na Bliskim Wschodzie artystka fotografowała codzienne życie płynące między tradycyjną kulturą a początkiem globalizacji\, bez uciekania się do stereotypów. \nW twórczości Bergemann przeważają czarno-białe fotografie ukazujące codzienne życie we wschodnich Niemczech\, okres transformacji oraz późniejsze\, przedstawiające w formie reportaży Nowy Jork\, Tokio\, Paryż i São Paulo. Po roku 1990\, kiedy w ramach zleceń dla magazynu „Geo” artystka podróżowała przez Afrykę i Azję\, dominująca stała się fotografia barwna. \nSibylle Bergemann urodziła się w 1941 roku w Berlinie\, mieszkała i tworzyła w jego wschodniej części\, zmarła w Margaretenhof (Brandenburgia) w 2010 roku. W latach 1965–1967 pracowała w redakcji czasopisma „Das Magazin”. Praktykę fotograficzną rozpoczęła w 1966 roku u Arno Fischera\, jednego z najbardziej cenionych nauczycieli fotografii w Niemczech Wschodnich. Samodzielnie jako fotografka mody zaczęła pracować w 1967 roku dla magazynu „Sibylle”. Bergemann miała zasadniczy wpływ na styl i estetykę fotografii modowej w tym czasopiśmie. Jej zdjęcia ukazywały się także w innych wschodnioniemieckich magazynach\, między innymi w tygodniku „Der Sonntag” (od 1969) i „Das Magazin” (od 1973). W 1990 roku współtworzyła agencję Ostkreuz zajmującą się fotografią dokumentalną (dziś jedną z najwybitniejszych w Niemczech). W 1994 roku została członkinią Akademie der Künste w Berlinie. \nPrace Bergemann publikowane były w krajowych i międzynarodowych gazetach oraz czasopismach\, jak „Die Zeit”\, „Der Spiegel”\, „Stern”\, „The New York Times” i „Geo”. Jej fotografie znajdują się w kolekcjach licznych muzeów\, między innymi: Museum of Modern Art\, Nowy Jork; Art Collection Deutsche Börse\, Frankfurt nad Menem; Berlinische Galerie\, Niemieckie Muzeum Historyczne\, Niemiecki Bundestag\, Berlin; Centre régional de la photographie Nord-pas-de-Calais\, Douchy-les-Mines; Joshua P. Smith Collection\, Waszyngton; Kolekcja F. C. Gundlacha\, Hamburg. \nNa wystawie pokazane zostaną 133 fotografie podzielone na 12 tematycznych grup: Fabryka Snów\, Kobiety\, Dziewczynki\, Z dala od domu\, Miejsca\, Moda\, Pomnik\, Sala Balowa Clärchens\, Przeobrażeni\, Berlin\, Afryka – Arabia\, Polaroidy.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/sibylle-bergemann-fotografie/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Zielona Brama\, ul. Długi Targ 24\, Gdańsk\, 80-828\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/sibylle-brgemann.jpg
GEO:54.3479752;18.6556218
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Gdańsku | Oddział Zielona Brama ul. Długi Targ 24 Gdańsk 80-828 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Długi Targ 24:geo:18.6556218,54.3479752
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230203
DTEND;VALUE=DATE:20230619
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230416T121846Z
LAST-MODIFIED:20230416T121846Z
UID:22074-1675382400-1687132799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Czapski nabytki. Norwid w dziennikach
DESCRIPTION:Józef Czapski\, Para | po 1980\, ze zbiorów Renaty i Marka Szypulskich\, MNK\nKolekcja prac plastycznych Józefa Czapskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie liczy obecnie dwadzieścia siedem obrazów olejnych\, trzy akwaforty oraz piętnaście rysunków (luzem\, nie w dziennikach). W latach 2019–2022 MNK otrzymało w darze lub nabyło cztery obrazy olejne\, rysunek tuszem oraz stół Czapskiego ze zbiorów Renaty i Marka Szypulskich i Polskiego Funduszu Humanitarnego we Francji\, a także akwaforty z kolekcji Barbary i Richarda Aeschlimannów. \nCyprian Kamil Norwid był – obok Simone Weil\, Stanisława Brzozowskiego i Marcela Prousta – najważniejszym duchowym przewodnikiem Czapskiego. Poszukiwania w Archiwum Józefa i Marii Czapskich\, również należącym do zbiorów MNK\, pozwoliły opowiedzieć nieoczekiwaną historię nabytków (np. jeden z obrazów należał do Zbigniewa i Katarzyny Herbertów) oraz dopowiedzieć wątki warsztatu twórczego artysty (np. w jaki sposób powstały akwaforty\, kto zainteresował malarza Norwidem). \nKuratorka: Agnieszka Kosińska
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/czapski-nabytki-norwid-w-dziennikach/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Krakowie | Pawilon Józefa Czapskiego\, Piłsudzkiego 12\, Kraków\, 30-062
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/Jozef-Czapski-Para.jpg
GEO:50.0600312;19.9300036
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Krakowie | Pawilon Józefa Czapskiego Piłsudzkiego 12 Kraków 30-062;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Piłsudzkiego 12:geo:19.9300036,50.0600312
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230207
DTEND;VALUE=DATE:20230424
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230216T133611Z
LAST-MODIFIED:20230216T133611Z
UID:21760-1675728000-1682294399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Zmienność Fortuny. Alegorie Hermana Hana
DESCRIPTION:Wystawa Zmienność Fortuny. Alegorie Hermana Hana\nPo raz pierwszy w historii można w Warszawie podziwiać dzieła jednego z najsłynniejszych malarzy gdańskich epoki nowożytnej w ramach samodzielnej wystawy. W Zamku Królewskim w Warszawie prezentowane są wczesne obrazy i rysunki Hermana Hana\, zarówno w formie\, jak i treści nietypowe dla jego późniejszej drogi twórczej\, którą wyznaczało wielkoformatowe malarstwo sakralne. \nDziałający w początkach XVII wieku w Gdańsku Herman Han (1580–1628) znany jest głównie jako twórca arcydzieła Koronacja Najświętszej Marii Panny\, zdobiącego ołtarz Bazyliki katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Pelplinie. Nie mniej doskonałą realizacją jest Koronacja Madonny\, znajdująca się w lewym bocznym ołtarzu Archikatedry Oliwskiej (w obu świątyniach można znaleźć także inne prace artysty). Jednak pełne maestrii i rozmachu przedstawienia sakralne w duchu kontrreformacyjnym to nie jedyne\, co wyszło spod pędzla gdańskiego mistrza\, cieszącego się tytułem malarza królewskiego. \nHermana Han\, Alegoria porządku świata | ok 1604 r.\, Muzeum Narodowe w Poznaniu\nWystawa w Zamku Królewskim w Warszawie przybliża mniej znane oblicze artysty. Pochodzące z polskich oraz zagranicznych zbiorów dzieła malarskie i rysunkowe o tematyce świeckiej\, alegorycznej\, a także portrety\, pokazują wszechstronność artystyczną i intelektualną Hermana Hana\, w istotny sposób uzupełniając także obraz epoki\, w której tworzył. \nWśród prezentowanych obiektów znajdują się nowe nabytki Fundacji Teresy Sahakian: Alegoria porządku świata\, Alegoria bogactwa i Alegoria pokory. Wyrafinowane od strony materii malarskiej\, bogate w szczegóły obrazy są nośnikami alegorycznych\, propagujących cnoty obywatelskie treści. Uczą\, że niekontrolowane namiętności prowadzą do rozczarowania\, a odwieczny krąg pychy i wojny przełamać mogą jedynie pokora i umiarkowanie. Przesłanie to można by podsumować maksymą zaczerpniętą z inskrypcji na rycinie\, która posłużyła za wzór jednego z obrazów Hana: \nZ majątku rodzi się przeważnie pycha\, gdyż niewielu ludziom znany\njest właściwy użytek z przemijających bogactw. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Hermana Han\, Alegoria pychy| ok. 1604\, Muzeum Narodowe w Poznaniu\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Hermana Han\, Alegoria bogactwa | ok. 1604\, Muzeum Narodowe w Poznaniu\n						 \n					\n\nIstotnym tematem wystawy jest także sam historyczny Gdańsk – największa ówcześnie metropolia Europy Środkowo-Wschodniej\, kosmopolityczne centrum handlu\, w tym obrotu dziełami sztuki\, znajdujące się u szczytu potęgi i promieniujące kulturowo na całą Rzeczpospolitą.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/zmiennosc-fortuny-alegorie-hermana-hana/
LOCATION:Zamek Królewski w Warszawie\, Plac Zamkowy 4\, Warszawa\, 00-277\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/png:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/zmiennosc_fortuny.png
GEO:52.2477251;21.0152873
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Zamek Królewski w Warszawie Plac Zamkowy 4 Warszawa 00-277 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Plac Zamkowy 4:geo:21.0152873,52.2477251
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230210
DTEND;VALUE=DATE:20230619
DTSTAMP:20260412T040856
CREATED:20230216T130749Z
LAST-MODIFIED:20230216T130749Z
UID:21747-1675987200-1687132799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Widziałem prawdziwe arcydzieło. Malarstwo polskie XIX i początku XX wieku ze zbiorów Muzeum Sztuki w Łodzi
DESCRIPTION:Wystawa Widziałem prawdziwe arcydzieło\n„Widziałem prawdziwe arcydzieło: Rodakowskiego Portret matki. Obraz ten godzien jest poprzedniego\, który tak olśnił mnie na wystawie” – zanotował 8 kwietnia 1853 roku w swoim Dzienniku Eugėne Delacroix po wizycie w paryskiej pracowni Henryka Rodakowskiego. Portret\, namalowany podczas pobytu artysty w rodzinnym Lwowie\, został wówczas zaprezentowany na Salonie i entuzjastycznie przyjęty przez francuskich krytyków. Artysta nigdy tego obrazu nie sprzedał. Uczynił to dopiero w 1937 jego syn Zygmunt. Dzięki usilnym staraniom Mariana Minicha\, ówczesnego kierownika Miejskiego Muzeum Historii i Sztuki im. J. i K. Bartoszewiczów\, dzieło zostało nabyte do łódzkiej kolekcji. Obejmując stanowisko w 1934 roku\, Minich nakreślił plan rozwoju Muzeum. Wskazał dwa najważniejsze cele o kluczowym\, jego zdaniem\, znaczeniu. Pierwszym był dalszy rozwój kolekcji sztuki nowoczesnej\, drugim zaś gromadzenie XIX- i XX-wiecznych dzieł sztuki polskiej o dużych walorach artystycznych. \nDzięki konsekwencji w działaniu jeszcze w latach 30. zbiory Muzeum wzbogaciły się o obrazy\, które również obecnie stanowią najcenniejszą część kolekcji malarstwa polskiego. Spośród tych nabytków nie sposób nie wymienić choćby Wizji Jacka Malczewskiego\, Pana w czerwonym fraku Aleksandra Gierymskiego czy Napoleona na koniu Piotra Michałowskiego\, a także obrazów Leona Wyczółkowskiego Rybak i Autoportret z paletą oraz namalowanego przez Jana Matejkę Portretu syna na koniu. Te i wiele innych cennych dzieł z naszej kolekcji prezentujemy na niniejszej wystawie. \nKuratorka: Dorota Berbelska
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/widzialem-prawdziwe-arcydzielo-malarstwo-polskie-xix-i-poczatku-xx-wieku-ze-zbiorow-muzeum-sztuki-w-lodzi/
LOCATION:Muzeum Pałac Herbsta\, Przędzalniana 72\, Łódź\, 90 - 338\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/widzialem-prawdziwe-arcydzielo.jpg
GEO:51.754115;19.484476
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Pałac Herbsta Przędzalniana 72 Łódź 90 - 338 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Przędzalniana 72:geo:19.484476,51.754115
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230217
DTEND;VALUE=DATE:20230424
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230214T153302Z
LAST-MODIFIED:20230509T113116Z
UID:21708-1676592000-1682294399@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Anka Ptaszkowska. Przypadkiem
DESCRIPTION:Wystawa Anka Ptaszkowska. Przypadkiem\nNie jestem artystką i jest to ostatnia rzecz\, której bym sobie\, dla siebie\, życzyła. \nAnka Ptaszkowska działa jednocześnie jako krytyczka\, galerzystka\, organizatorka wystaw. W 1966 roku wraz z grupą krytyków i artystów zakłada Galerię Foksal\, której program współtworzy do 1970 roku. Pisze manifesty\, blisko współpracuje i przyjaźni się z artystami i artystkami. Intensywne życie towarzyskie i artystyczne tej grupy przyjaciół toczy się także w pracowni Henryka Stażewskiego i Mewy Łunkiewicz-Rogoyskiej\, którzy są łącznikami między młodszym pokoleniem a sztuką przedwojennej awangardy\, oraz w domu Anki Ptaszkowskiej i Edwarda Krasińskiego w Zalesiu Górnym. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Anka Ptaszkowska i Niele Toroni na otwarciu wystawy Vincenta D’Aristy w Galerii 10\, Paryż | 1973\, fot. Eustachy Kossakowski\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Bernd Lohaus i Anka Ptaszkowska podczas wernisażu wystawy Bernda Lohausa w Galerii 14\, 17 rue Campagne-Premiere\, Paryż\, 1973\, fot. Eustachy Kossakowski\, MSN\n						 \n					\n\nNa początku lat 70. Anka Ptaszkowska razem z fotografem Eustachym Kossakowskim przenosi się do Paryża\, gdzie zaprzyjaźnia się z Danielem Burenem i krytykiem Michelem Claurą. Wspólnie zakładają dwie eksperymentalne instytucje: konceptualną Galerię 1–36 i alternatywne miejsce Vitrine pour l’Art Actuel\, które składa się z baru i księgarni specjalizującej się w książkach artystów. Inicjuje też szeroko zakrojony projekt „Wymiana między artystami 1931–1982 Polska/USA. Doświadczenie muzeograficzne”\, którego rezultatem jest przekazanie w darze prac amerykańskich artystów do Muzeum Sztuki w Łodzi\, oraz prac polskich twórców do kolekcji sztuki Museum of Contemporary Art w Los Angeles. Do dziś organizuje w swoim paryskim i warszawskich mieszkaniach artystyczne spotkania i wystawy. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Edward Krasiński\, Dzida\, 1964\, Zalesie\, fot. Eustachy Kossakowski\, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Tadeusz Kantor\, Panoramiczny Happening Morski | 1967\, Osieki\, fot. Eustachy Kossakowski\, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie\n						 \n					\n\nEksperyment i przygodę ceni bardziej niż praktyczne cele. Jej niechęć do sztywnych ról społecznych i konwencji odpowiada za ulotny charakter podejmowanych przez nią inicjatyw. Z tą nieciągłością w życiu zawodowym kontrastuje jej wieloletnie i całkowite zaangażowanie w twórczość bliskich jej artystek i artystów. Potrafi włączać innych w najbardziej nieprawdopodobne przedsięwzięcia. Wśród wspieranych przez nią twórców są artyści znani z historii sztuki\, jak i postacie\, których związki ze sztuką były krótkotrwałe lub „wolne”. A więc także artyści funkcjonujący na marginesie – zarówno społecznym\, jak i świata sztuki – jak Krzysztof Niemczyk czy André du Colombier. Ich bezwarunkowe dążenie do wolności jest bliskie anarchistycznemu usposobieniu Ptaszkowskiej. \nVincent d’Arista\, Anka Ptaszkowska\, dyrektora Galerii 10 | 1973\, MSN\nOsią wystawy Anka Ptaszkowska. Przypadkiem jest scenariusz filmu autobiograficznego w 32 rozdziałach\, napisany przez Ptaszkowską w 2016 roku\, a teraz opublikowany w katalogu. Zrealizowany na podstawie tego tekstu film Anny Molskiej „Wyobraźcie sobie\, że istnieje prawda w sztuce” będzie pokazywany w Muzeum nad Wisłą podczas trwania wystawy. Wybór prac i dokumentów archiwalnych do każdego z rozdziałów scenariusza ukazuje zarówno oficjalny\, jak i prywatny wymiar tej historii. Całość ekspozycji dopełnia instalacja dźwiękowa Michała Libery\, w której wykorzystano fragmenty archiwalnych nagrań i rozmów z bohaterką wystawy. Zrealizowana z wiernością wobec zasad Anki wystawa nie domyka opowieści i pozostawia miejsce na właściwe jej sprzeczności. Nadmiar historii\, postaci\, prac\, dokumentów i dźwięków znajdujących się na wystawie oddaje intensywność jej działalności. \nArtystki i artyści: Paweł Althamer\, Carl Andre\, Jérôme Benarroch\, Włodzimierz Borowski\, Daniel Buren\, Michel Claura\, André du Colombier\, Vincent D’Arista\, Florian Fouché\, Dan Graham\, François Guinochet\, Raymond Hains\, Takahiko Iimura\, Izabella Jagiełło\, Koji Kamoji\, Tadeusz Kantor\, Eustachy Kossakowski\, Edward Krasiński\, Maria Ewa Łunkiewicz-Rogoyska\, Babette Mangolte\, Peter Marcasiano\, Krzysztof Niemczyk\, Rachel Poignant\, Henryk Stażewski\, Violett e a\, Bertrand Wicquart\, Hiroshi Yokoyama \nWernisaż: 17 lutego 2023 r.\, godz. 18:00
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/anka-ptaszkowska-przypadkiem/
LOCATION:Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie  | Muzeum nad Wisłą\, Wybrzeże Kościuszkowskie 22\, Warszawa\, Mazowieckie\, 00-390\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/ptaszkowska.jpg
GEO:52.242984;21.026507
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie  | Muzeum nad Wisłą Wybrzeże Kościuszkowskie 22 Warszawa Mazowieckie 00-390 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Wybrzeże Kościuszkowskie 22:geo:21.026507,52.242984
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230226
DTEND;VALUE=DATE:20230605
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230416T122840Z
LAST-MODIFIED:20230416T122840Z
UID:22083-1677369600-1685923199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Twarzą w twarz
DESCRIPTION:Weronika Gęsicka\, Bez tytułu #14 | 2019-2020\nTwarz – najłatwiej rozpoznawalny\, najbardziej wyeksponowany i tym samym najbardziej wrażliwy element ciała człowieka – jest tematem najnowszej wystawy czasowej w Pawilonie Czterech Kopuł. Pokazane zostały prace ponad dwudziestu artystów z całego świata. Dlaczego\, dla kogo i w jaki sposób ludzie na przestrzeni wieków rejestrowali wizerunki własne i cudze? Jakie zagrożenia dla wizerunku niosą dziś rozwój cyfryzacji\, cybernetyki i bezkrytyczne korzystanie z nowoczesnych technologii? \nPrezentacja zbudowana wokół najważniejszych dla historii twarzy zagadnień: samoidentyfikacji\, portretu\, maski i twarzy syntetycznej. Można na niej prześledzić\, w jaki sposób zmieniał się status ludzkiego wizerunku i jak wzrastała społeczna potrzeba jego rejestrowania oraz jak ewoluowały formy zapisywania – wszak twarz może być namalowana\, narysowana\, wyrzeźbiona\, zamaskowana\, przebrana\, sfotografowana\, wyretuszowana\, wygenerowana\, cyfrowa. \nKarolina Szymanowska\, Ideologie | 2020\nZwiedzający obejrzeć mogą autoportrety i portrety trumienne\, które gloryfikowały twarz\, maski pośmiertne\, które w XIX w. stawały się nierzadko mieszczańskim bibelotem\, oraz maski rytualne\, opiekuńcze czy taneczne\, które zapewniały kamuflaż\, ale i zmianę tożsamości. Pokazane zostały dagerotypy – przykłady pierwszej komercyjnej techniki fotograficznej\, która zrewolucjonizowała sposób patrzenia na świat i umożliwiła precyzyjne rejestrowanie wizerunków. Nie zabrakło motywów najbardziej współczesnych\, związanych z generowaniem twarzy cyfrowych i syntetycznych. Zaskoczyć widza może wielość punktów widzenia. \nKuratorki: Iwona D. Bigos\, Małgorzata Micuła
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/twarza-w-twarz/
LOCATION:Muzeum Narodowe we Wrocławiu | Pawilon Czterech Kopuł\, ul. Wystawowa 1\, Wrocław\, 51-618\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/Weronika_Gesicka_Bez-tytulu-14_2019-2020.jpg
GEO:51.1082478;17.0758624
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe we Wrocławiu | Pawilon Czterech Kopuł ul. Wystawowa 1 Wrocław 51-618 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Wystawowa 1:geo:17.0758624,51.1082478
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230302
DTEND;VALUE=DATE:20230501
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230227T091932Z
LAST-MODIFIED:20230509T113124Z
UID:21788-1677715200-1682899199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Giewont – kolekcja niezwyczajna
DESCRIPTION:Wystawa Giewont – kolekcja niezwyczajna\nWystawa obrazów z kolekcji prywatnej tworzonej przez Państwa Elżbietę i Andrzeja Kubasiewiczów. W Muzeum wyeksponowane zostaną prace malarskie kilkudziesięciu artystów\, reprezentujących odmienne style malarskie\, ale zainspirowanych tym samym motywem – najpopularniejszą w Polsce i owianą legendami górą – Giewont. \nStanisław Kamocki\, Hala Gąsienicowa\, kolekcja prywatna\nWielu z nich to popularni i uznani twórcy tacy jak Stanisław Kamocki\, Wojciech Weiss\, Kazimierz Stabrowski\, Zefiryn Alojzy Ćwikliński\, Marceli Harasimowicz\, Stanisław Gałek\, Henryk Szczygliński. Oprócz malarstwa z przełomu wieków kolekcja zawiera również utrwalone krajobrazy artystów współczesnych m.in. Wiesława Ochmana\, Ryszarda Rosińskiego i Agnieszki Sakiewicz. Na wystawie pokazane będą także i płótna artystów anonimowych\, którzy malowali dla przyjemności i nie zdobyli sławy\, a i z czasem zostali zapomniani. \nPlejada różnorodnych dzieł od przełomu XIX i XX w. po malarstwo współczesne\, które zaprezentowane razem stworzą z „kolekcji niezwyczajnej” – wystawę niezwykłą. \nNie ma na świecie drugiej takiej kolekcji\, przedstawiającej jedną górę w tylu różnych odsłonach. Wystawa warta jest uwagi szczególnie dla miłośników rodzimego malarstwa krajobrazowego. \nWernisaż: 02 marca 2023 r.\, godz. 18:00
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/giewont-kolekcja-niezwyczajna/
LOCATION:Muzeum Miasta Zgierza\, ul. gen. J.H. Dąbrowskiego 21\, Zgierz\, 95-100\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/giewont.jpg
GEO:51.857907973964;19.413727962051
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Miasta Zgierza ul. gen. J.H. Dąbrowskiego 21 Zgierz 95-100 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. gen. J.H. Dąbrowskiego 21:geo:19.413727962051,51.857907973964
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230302
DTEND;VALUE=DATE:20230701
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230416T120822Z
LAST-MODIFIED:20230416T121257Z
UID:22067-1677715200-1688169599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Antoni Michalak. Przyjaciel domu Kuncewiczów
DESCRIPTION:Wystawa Antoni Michalak. Przyjaciel domu Kuncewiczów\nSensacją będą portrety Marii i Jerzego Kuncewiczów autorstwa Antoniego Michalaka wypożyczone z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu. Dwa obrazy olejne powstały pod koniec lat 50. XX wieku i znajdowały się niegdyś w kolekcji syna państwa Kuncewiczów – Witolda w Stanach Zjednoczonych. W roku 2012 Ossolineum nabyło je od wdowy po Witoldzie – Dorothy Kuncewicz. W Domu Kuncewiczów będą pokazywane po raz pierwszy. \nWystawa Antoni Michalak. Przyjaciel domu Kuncewiczów\n  \n  \n  \nAntoni Michalak (1902-1975) to artysta-malarz\, rysownik\, autor witraży i polichromii związany z kolonia artystyczną w Kazimierzu Dolnym. Był studentem Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie w klasach: Miłosza Kotarbińskiego\, Konrada Krzyżanowskiego i Tadeusza Pruszkowskiego; uczestnikiem plenerów w Kazimierzu Dolnym. Był współzałożycielem Bractwa Św. Łukasza\, aktywnym uczestnikiem działań artystów\, podejmowanych w Miasteczku. Od 1939 roku zamieszkał w Kazimierzu na stałe. Był przyjacielem wielu artystów: malarzy\, pisarzy i poetów. W jego pracowni wielokrotnie gościli nie tylko Kuncewiczowie\, ale też m.in. Tadeusz Hollender i Jarosław Iwaszkiewicz. Antoni Michalak był nie tylko uznanym artystą\, ale także pedagogiem. Przed wojną uczył m.in. we Lwowie\, a w latach 1948–1969 był profesorem rysunku\, malarstwa i technik plastycznych KUL.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/antoni-michalak-przyjaciel-domu-kuncewiczow/
LOCATION:Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym\, ul. Rynek 19\, Kazimierz Dolny\, 24-120\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/Antoni-Michalak-2.jpg
GEO:51.321891;21.946407
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym ul. Rynek 19 Kazimierz Dolny 24-120 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Rynek 19:geo:21.946407,51.321891
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230305
DTEND;VALUE=DATE:20230522
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230308T194119Z
LAST-MODIFIED:20230308T194119Z
UID:21847-1677974400-1684713599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Agnieszka Mitura. Obraz Rzeki
DESCRIPTION:Wystawa Agnieszka Mitura. Obraz Rzeki\nRzeka jest ważnym bohaterem w pejzażach Agnieszki Mitury. Artystka sama podkreśla\, że „lubi rzekę”. Rzeka w pejzażu daje szczególną możliwość kontemplacji ruchu. Artystka wybiera jej łagodność\, ale w tym spokoju można odnaleźć wiele: delikatną zmienność tafli wody z jej kolorami\, światłem\, „fakturą”; kontrasty płynności rzeki i stałości lądu. Poziomy i piony\, a czasem skosy. Bo z takich właśnie wektorów zbudowany jest nasz świat. \nAgnieszka Mitura maluje krajobraz bez sztafażu. Nazwijmy go czystym pejzażem. Wykadrowany fragment przekłada na precyzyjną kompozycję. Buduje plastyczny świat\, o którym decyduje kolor\, faktura i forma. Nie skupia się na szczególe. Malarsko zespala pejzaż zacierając detale aż do maksymalnego uproszczenia formy. Nie oznacza to jednak\, że trudno nam odczytać widziane przedstawienia. Są po prostu „czyste”\, czyli wolne od anegdoty\, interpretacji alegorycznej. \nAgnieszka Mitura\, Cisza | 2022\nObrazy Agnieszki Mitury\, jak chce Georg Simmel\, pomimo swej autonomii\, „pozostają w związku z duszą\, z całym życiem swego twórcy\, z którego wyrosło i której tchnienie nadal go przenika”. Oko artystki przekształca fragment natury w indywidualność. Artystka przywłaszcza sobie część natury stając wobec niej i mając ją w sobie. Znakomicie potrafi z „chaotycznego\, nieskończonego strumienia bezpośrednio danego świata wyodrębnia jakiś kawałek\, ujmuje i formuje go jako jedność\, która ma sens w sobie”. Może dlatego pejzaże Agnieszki Mitury wychodzą poza wymiar czasu i przestrzeni\, oderwane od jakichkolwiek ograniczeń i uwarunkowań pozwalają na pełne poczucie wolności. Artystce udaje się uzyskać w namalowanym pejzażu ten stan autonomii\, który wyzwala go z ciasnej rzeczywistości otwierając go na nowe życie. Artystka nie zatrzymuje się na złudnym\, jedynie wrażeniowym oglądzie. Dla poznania przedstawianego przedmiotu sięga dalej\, w głąb\, odczytując dualizm świata. Wie\, że jest nierozerwalnie dwojaki: materialny i duchowy. Czy może materialny i składający się z tego wszystkiego\, co istnieje poza namacalną materią\, czyli z emocji\, odczuć najgłębszych\, stanów niewyrażalnych. Artystka w pewien sposób utożsamia się z pejzażem\, ale nie zniekształca go\, nie deformuje podporządkowując go swojemu ja\, tak\, żeby stał się wyrazem jej indywidualnych\, wewnętrznych stanów. Raczej staje przed wykadrowanym przez „oko artysty” fragmentem natury i z wielką pokorą odnajduje tkwiący tam mistycyzm tożsamy z jej emocjami. Interpretuje widzialny świat jako rzeczywistość wielowymiarową ze swojego punktu widzenia. \nWystawa Agnieszka Mitura. Obraz Rzeki\nWychodząc od rzeczywistości\, poprzez dialog z naturą dociera do istoty. Dlatego plastycznie zaciera precyzyjne widzenie optyczne\, świat traci ostrość i wtedy bardziej widoczne są prawa rządzące naturą. Pewność i osobisty stosunek do rzeczywistości widoczny jest w ekspresyjnych pociągnięciach pędzla wyznaczających gest artystki. Agnieszka Mitura nie próbuje „kopiować” koloru natury\, ale tworzy taki świat plastyczny\, w którym kolor jest bohaterem czy wręcz elementem eksperymentu\, trochę elementem obszaru badawczego. Kiedy dołożymy do tego konstruowanie kompozycji\, napięcia wektorów ją budujących i gest artysty dostrzeżemy autonomiczny świat wyznaczony płaskim płótnem. Posiada on ten dualizm\, który dostrzegła artystka kontemplując naturę. Dualizm wyznaczony tu przez materię malarską i warstwę wewnętrzną\, którą do końca trudno ująć w słowa. \nAgnieszka Mitura\, Nocą | 2022\nW obrazach Agnieszki Mitury ważny jest kolor – głównie niebieski. Jest w nim i we wszystkich jego odcieniach coś\, co sprawia\, że jest niezwykle pojemny znaczeniowo. Agnieszka Mitura używa go także we właściwy dla siebie sposób\, jest poprzez ten kolor rozpoznawalna. Dostrzega jego walor\, bada niuanse\, przejścia\, natężenia. Wydobywa to\, co sprawia\, że obraz ma nieuchwytną moc znaczenia. Oczywiście nie jest to jedyny kolor stosowany przez artystkę. Odnajdziemy brązy czy zielenie.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/agnieszka-mitura-obraz-rzeki/
LOCATION:Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym\, ul. Rynek 19\, Kazimierz Dolny\, 24-120\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/03/mitura.jpg
GEO:51.321891;21.946407
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym ul. Rynek 19 Kazimierz Dolny 24-120 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Rynek 19:geo:21.946407,51.321891
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230307
DTEND;VALUE=DATE:20230925
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20221024T152916Z
LAST-MODIFIED:20221024T152916Z
UID:20769-1678147200-1695599999@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Śląsk. Panorama dziedzictwa
DESCRIPTION:Wystawa Śląsk. Panorama dziedzictwa\nIdeą ekspozycji jest ukazanie Śląska w kontekście doświadczenia ciągłości oraz wspólnego dziedzictwa materialnego i kulturowego wielu pokoleń i epok historycznych. Przedstawione zostaną eksponaty ze zbiorów własnych oraz użyczone z innych placówek muzealnych i bibliotek\, reprezentujące dziedzictwo zakładów rzemieślniczych i przemysłowych\, instytucji kultury i nauki\, uzdrowisk i osiedli robotniczych – m.in. szkło\, ceramika\, biżuteria\, artystyczne odlewy z żeliwa\, zabytki piśmiennictwa\, drukarstwa i przemysłu.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/slask-panorama-dziedzictwa/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Kielcach\, pl. Zamkowy 1\, Kielce\, 25-010\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2022/10/3_zapowiedz_wystawy_slask.jpg
GEO:50.8691028;20.6274147
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Kielcach pl. Zamkowy 1 Kielce 25-010 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=pl. Zamkowy 1:geo:20.6274147,50.8691028
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230309
DTEND;VALUE=DATE:20230521
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230220T192329Z
LAST-MODIFIED:20230510T103025Z
UID:21768-1678320000-1684627199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Józef Czapski. Prace na papierze z kolekcji Grzegorza Przewłockiego
DESCRIPTION:Józef Czapski\, Autoportret\nJózef Czapski znany jest ze swojego długiego i niezwykle bogatego życia. On\, pacyfista\, odznaczony orderem Virtutti Militari za odwagę w walce z bolszewikami w 1920 roku; on\, więzień sowieckich obozów w Starobielsku i Griazowcu w latach 1939-1941; on\, oficer w Armii II Korpusu i bliski współpracownik generała Andersa; on\, dla którego generał De Gaulle miał zawsze otwarte drzwi; on\, arystokrata; on\, współzałożyciel paryskiej „Kultury”; on\, autor książki „Na nieludzkiej ziemi”… on Czapski\, uważał się jednak zawsze\, i przede wszystkim\, za malarza. W jego niezłomnej artystycznej determinacji\, często kaleczonej przez czas\, w którym przyszło mu żyć\, czuje się wspólnotę z duchem Vincenta van Gogha. \nGaleria aTAK ma zaszczyt pokazać Józefa Czapskiego przede wszystkim jako rysownika. Prezentujemy kilkadziesiąt prac z kolekcji Grzegorza Przewłockiego\, wnuka Karoliny\, starszej siostry malarza. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Józef Czapski\, Kobieta w kapeluszu\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Józef Czapski\, Grenoble\n						 \n					\n\nCzapski wplątany w wojenne zawieruchy często nie mógł po prostu malować. Może z konieczności więc jego artystyczną potrzebą stało się rysowanie. Notował w formie szkiców wszystko\, co przeżywał\, co go otaczało\, co zwracało jego uwagę. Nigdy nie rozstawał się ze swoim zeszytem\, rysował wszędzie: w kawiarniach\, barach\, na przyjęciach\, wystawach\, w metrze\, pociągu\, na przystankach\, w plenerze. \nJózef Czapski\, Zbigniew Herbert | 1966\nTakiego Józefa Czapskiego pragnie przybliżyć Galeria aTAK. Pokazujemy kilkadziesiąt rysunków i kilka prac olejnych. Grzegorz Przewłocki\, już jako nastolatek\, poznał swego wuja\, który\, mimo dojrzałego wieku\, stał się jego przewodnikiem po Paryżu\, zabierał do kina\, na koncerny\, na wystawy i z którym do końca jego życia pozostawał w bardzo bliskiej i serdecznej relacji. Przy okazji niemal każdego spotkania Czapski obdarowywał Grzegorza swoimi rysunkami. Tak powstała ta wyjątkowa kolekcja. Oprócz pejzaży\, scen z codziennego życia\, znajdują się w niej także portrety osób bliskich Czapskiemu: członków jego rodziny i przyjaciół\, jak choćby Herberta\, Mrożka\, Malraux czy Dedeciusa.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/jozef-czapski-prace-na-papierze-z-kolekcji-grzegorza-przewlockiego/
LOCATION:Galeria aTAK\, ul. Mazowiecka 11/38\, Warszawa\, 00-052\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/02/czapski_autoportret.jpg
GEO:52.248451414432;21.173821985761
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Galeria aTAK ul. Mazowiecka 11/38 Warszawa 00-052 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Mazowiecka 11/38:geo:21.173821985761,52.248451414432
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230309
DTEND;VALUE=DATE:20230731
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230308T200150Z
LAST-MODIFIED:20230801T080628Z
UID:21852-1678320000-1690761599@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Barbie. Nieznane oblicza
DESCRIPTION:Wystawa Barbie. Nieznane oblicza\nNajsłynniejsza lalka świata skończyła 64 lata. Z tej okazji w poznańskim muzeum będzie można zobaczyć kilkadziesiąt różnych wcieleń tej zabawki. Wystawa „Barbie. Nieznane oblicza” pozwala prześledzić sposób postrzegania kobiet na przestrzeni kilku ostatnich dziesięcioleci. Zabawka ujrzała światło dzienne pod koniec lat pięćdziesiątych. Poszczególne wcielenia słynnej lalki dają nam wgląd w zmiany społeczne zachodzące w poszczególnych dekadach XX i XXI wieku. Oczywiście chodzi zwłaszcza o społeczeństwo amerykańskie\, choć nie tylko. Lalki są odbiciem często burzliwych i kontrowersyjnych zjawisk\, takich jak chociażby rasizm\, dyskryminacja ze względu na wiek\, czy wykluczenie spowodowane niepełnosprawnością. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Barbie idzie do wojska: Army Barbie\, Stars ‘n Stripes (1992\, MATTEL)\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Pierwsza lalka Barbie Teen-age Fashion Model Barbie Doll z 1959 r. w jubileuszowym  wydaniu jako Teen-age Fashion Model Barbie Signature  MATTEL 75 TH Anniversary (2019\, MATTEL)\n						 \n					\n\nBarbie postrzegana jako zjawisko kulturowe prowokuje do zadawania pytań o pozycję kobiety we współczesnym świecie. Czy lalka jest ucieleśnieniem ideału piękna? Czy role\, które przyjmuje faktycznie są odzwierciedleniem udziału i pozycji kobiet w otaczającej nas rzeczywistości? Jakie aktywności Barbie ma ciągle dopiero przed sobą? \nBarbie zarządza firmą: Day-to-night Barbie i Day-to-night Barbie Home & Office w wersji dziennej\, biurowej (1985\, MATTEL)\nObiekty ze zbiorów prywatnych Teresy Iwańczuk\, Pauliny Jarysz\, Izabeli Kłos i Grzegorza Zdzieborskiego\, wyprodukowane przez firmę Mattel. \nKuratorka: Aleksandra Podżorska
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/barbie-nieznane-oblicza/
LOCATION:Muzeum Narodowe w Poznaniu\, Aleje Marcinkowskiego 9\, Poznań\, 61-745\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/03/Barbie.-Nieznane-oblicza.jpg
GEO:52.4081612;16.9295319
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Narodowe w Poznaniu Aleje Marcinkowskiego 9 Poznań 61-745 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=Aleje Marcinkowskiego 9:geo:16.9295319,52.4081612
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230309
DTEND;VALUE=DATE:20230505
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230416T115426Z
LAST-MODIFIED:20230416T115426Z
UID:22058-1678320000-1683244799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Beksiński – fotografie z kolekcji prywatnej
DESCRIPTION:Wystawa Beksiński – fotografie z kolekcji prywatnej\nZdzisława Beksińskiego (1929-2005) kojarzy się przede wszystkim z obrazami olejnymi\, tymczasem jego działalność artystyczna wybiegała daleko poza malarstwo. Był inżynierem\, architektem\, rzeźbiarzem\, fotografikiem\, rysownikiem\, grafikiem komputerowym. Po ukończeniu studiów na wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej przyjechał w 1955 r. do rodzinnego Sanoka i objął stanowisko plastyka (dziś powiedzielibyśmy – projektanta) w Fabryce Autobusów „Autosan”. Projektował nadwozia odznaczające się nowatorską stylizacją\, przeszkleniem i rozwiązaniami ergonomicznymi. Był też autorem logo firmy. Pracując w Autosanie na pół etatu\, resztę czasu poświęcał swoim pasjom artystycznym (fotografia\, rysunek\, rzeźba\, malarstwo). To właśnie od fotografii rozpoczął w latach 50. drogę artystyczną. \nBeksińskiego fotografia interesowała od czasu\, kiedy jako dziecko dostał aparat mieszkowy Zeiss Ikon Icarette. Pielęgnował cały czas swą pasje i doskonalił warsztat. W początkach lat 50. tworzył już dojrzałe prace. Pierwsze fotografie zachowane w formacie wystawowym (bardziej znaczące od wcześniejszych zdjęć amatorskich i rodzinnych)\, pochodzą z 1953 r. Są to głównie portrety wykonane z tzw. perspektywy „żabiej”\, ze światłem padającym od tyłu. Początkowo artysta fotografował siebie samego\, a po 1951 r. jego modelką stała się żona Zofia Stankiewicz. \nOd 1955 r. Beksiński należał do sanockiego oddziału Polskiego Towarzystwa Fotograficznego. W latach 1957 -1961 stworzył wraz z Jerzym Lewczyńskim i Bronisławem Schlabsem nieformalne ugrupowanie artystyczne\, którego celem było propagowanie własnej twórczości fotograficznej. Mimo zasadniczych różnic w sposobie postrzegania otaczającej rzeczywistości\, kierowała nimi wspólna idea oparta na chęci eksperymentowania. W ramach grupy Beksiński był najbardziej zorientowanym teoretycznie artystą i tworzył silnie oddziałujące prace\, przepojone atmosferą surrealizmu z dużą dawką ekspresji. \nTwórczość fotograficzna Beksińskiego nie mogłaby istnieć bez znajomości fotografii surrealistów oraz dokonań europejskiej awangardy: konstruktywizmu Rodczenki\, dzieł Mana Raya\, doświadczeń w organizowaniu przestrzeni twórców z kręgu Bauhausu i eksperymentów z heliograwiurą łódzkiego awangardowego artysty Karola Hilera. Z surrealizmem łączyła Beksińskiego szczególna wyobraźnia\, ukazywanie wizji z pogranicza halucynacji i marzeń sennych\, odrzucenie logiki. Nie stosował jednak charakterystycznego dla surrealistów zapisu automatycznego. Poszukiwał własnego\, indywidualnego stylu. \nFotografie Beksińskiego przedstawiają ludzkie postacie często w niecodziennych pozach – skulone\, o ciałach zdeformowanych\, przeciętych od góry do dołu\, częściowo ukrytych\, skadrowanych\, widocznych fragmentarycznie. Często są eksponowane twarze zmęczone\, z pogrążonymi oczami\, rzeźbione bruzdami zmarszczek – twarze ludzi spracowanych\, niekiedy starych. Ich siłę wyrazu artysta podkreśla operując umiejętnie światłem\, stosuje duże zbliżenia\, rozmiękcza obraz lub stosuje ostre kontrasty\, multiplikuje obraz. Charakterystyczna dla niektórych fotografii Beksińskiego jest scenograficzna aranżacja układu postaci\, inscenizacja uzyskana za pomocą rozmaitych form – przedmiotów\, miejsc. W tym zakresie twórczość Beksińskiego stała się zapowiedzią rozwiniętego latach 60. i 70. kierunku body–art\, czy najważniejszego kierunku fotografii artystycznej 2. poł. lat 80. i pocz. 90. lat XX wieku\, staget photography. Jako prekursorski do body-artu\, konceptualizmu i sztuki fotomedialnej\, dorobek fotograficzny Beksińskiego\, należy do najważniejszych osiągnięć fotografii polskiej XX. \nDoświadczenia fotograficzne artysty wpłynęły na jego warsztat malarski. Ale Beksiński dostrzegał istniejące w tamtych czasach ograniczenia fotografii\, zwłaszcza brak możliwości ingerencji w pozytywowy obraz. Intrygujące go problemy próbował rozwiązać za pomocą fotomontażu. Ostatecznie zarzucił fotografię artystyczną. Do swych negatywów wrócił jeszcze w latach 90.\, kiedy zajął się grafiką komputerową i tworzył kompozycje cyfrowe\, kolorowe i czarno-białe. \nW Muzeum Archidiecezji Warszawskiej jest to już piąty pokaz prac Beksińskiego\, zorganizowany dzięki uprzejmości i zaangażowaniu państwa Anny i Piotra Dmochowskich. Pierwsze dwa (1995 i 2004) odbyły się jeszcze w starej siedzibie na Solcu. W 1995 r. na wystawie zorganizowanej z związku z obchodami rocznicy zakończenia II wojny światowej zaprezentowano 80 obrazów z lat 1987-1994. W roku 2004 r. publiczność warszawska miała okazję obejrzeć 50 dzieł artysty w ramach prezentacji Visions de ténebrès. Z kolei w 2018 r.\, dzięki uprzejmości państwa Dmochowskich i współpracy paryskiej Galerie Roi Doré\, odbyła się przekrojowa wystawa In hoc signo vinces zgromadziła obrazy\, rysunki i wyjątkowe fotografie. Kolejna prezentacja\, zainicjowana w 2021 r. i aktualnie dostępna\, gromadzi blisko 30 obrazów z różnych okresów twórczości artysty. Część dzieł była wystawiana wcześniej w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie\, inne przyjechały bezpośrednio z Francji. Aktualny pokaz fotografii\, prezentujący 61 prac z kolekcji prywatnej\, wzbogaca wiedzę o tym niezwykłym artyście.
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/beksinski-fotografie-z-kolekcji-prywatnej/
LOCATION:Muzeum Archidiecezji Warszawskiej\, ul. Dziekania 1\, Warszawa\, Mazowieckie\, 00-279\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/Beksinski-–-fotografie-z-kolekcji-prywatnej.jpg
GEO:52.248809;21.014001
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Archidiecezji Warszawskiej ul. Dziekania 1 Warszawa Mazowieckie 00-279 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Dziekania 1:geo:21.014001,52.248809
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230310
DTEND;VALUE=DATE:20230515
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230327T142748Z
LAST-MODIFIED:20230327T142748Z
UID:21979-1678406400-1684108799@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Wyczółkowski odnaleziony
DESCRIPTION:Wystawa Wyczółkowski odnaleziony\nOd 10 marca w Zbiorach Sztuki Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku prezentowana jest wystawa Wyczółkowski odnaleziony prezentująca dzieła Leona Wyczółkowskiego ze zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu. Krakowskim zbiorom towarzyszy portret Krakowianki z kolekcji Muzeum we Włocławku. \nInspiracją dla wystawy było ważne wydarzenie – powrót na Wawel w grudniu 2021 roku odnalezionej straty wojennej. Wspaniały pastel Góralka / Wiejska dziewczyna w żółtej chuście Leona Wyczółkowskiego (1852–1936) pochodzi ze zbiorów przedwojennych: został podarowany Wawelowi przez Leona Pinińskiego wraz z innymi obiektami wchodzącymi w skład powołanej przez niego w roku 1931 Fundacji Wawelskiej im. Leona hr. Pinińskiego (zatwierdzonej przez wojewodę lwowskiego w roku 1935). Dzieło zaginęło w czasie II wojny światowej. W grudniu 2020 roku pojawiło się na krajowym rynku dzieł sztuki\, zostało rozpoznane\, a następnie odzyskane przez pracowników Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Wyczółkowski odnaleziony\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Wystawa Wyczółkowski odnaleziony\n						 \n					\n\nNarrację wystawy tworzą trzy wątki. Pierwszy z nich to straty wojenne – tu centralne miejsce zajmuje odzyskany pastel Góralka / Wiejska dziewczyna w żółtej chuście. Drugi wątek to postać Leona Pinińskiego (1857–1938)\, związanego ze Lwowem prawnika\, polityka\, profesora i rektora tamtejszego uniwersytetu\, znawcy i kolekcjonera sztuki. Wawel był mu szczególnie bliski. Najpierw zaangażował się w odzyskanie zamku z rąk wojska austriackiego\, a później w urządzanie jego odnawianych wnętrz. Będąc członkiem Komitetów wawelskich – doradzających kierownikowi Odnowienia Zamku w sprawach restauracyjno-artystycznych – zabierał głos m.in. w sprawie cyklu Głowy wawelskie Xawerego Dunikowskiego i plafonów wawelskich. O związkach Pinińskiego z dawną siedzibą królów przypominają prezentowane widoki Wawelu. Wzgórze wawelskie i jego architektura jako motyw stale obecny w twórczości Leona Wyczółkowskiego stanowią trzeci wątek tej opowieści. Artysta chętnie ukazywał z różnych perspektyw wzgórze\, katedrę\, dziedziniec arkadowy\, a także – wyjątkowo – wnętrza zamkowe. \nKuratorka: Agnieszka Janczyk
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/wyczolkowski-odnaleziony/
LOCATION:Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku | Zbiory sztuki\, ul. Zamcza 10/12\, Włocławek\, 87-800\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/03/Wyczolkowski-odnaleziony1.jpg
GEO:52.661552406426;19.070939680426
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku | Zbiory sztuki ul. Zamcza 10/12 Włocławek 87-800 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Zamcza 10/12:geo:19.070939680426,52.661552406426
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230317
DTEND;VALUE=DATE:20230501
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230313T181705Z
LAST-MODIFIED:20230509T113131Z
UID:21903-1679011200-1682899199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Ciało obce / Ciało własne
DESCRIPTION:Ciało obce / Ciało własne\nPaweł Lubowski\, Zmiana powierzchni 7\nWystawa CIAŁO OBCE / CIAŁO WŁASNE stanowi subiektywny wybór exemplów kolekcji Galerii z dziedziny malarstwa\, grafiki\, rysunku i rzeźby krążących wokół wątków trudnej cielesności. Dobór dzieł prowokuje do refleksji nad figurą ludzką\, która przełamuje przyjęte społecznie i kulturowo kanony piękna\, bywa dekonstruowana\, wykluczana i obca. \nŚledząc losy ciała w sztukach pięknych na przykładzie kolekcji dzieł Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi\, napotkać można wiele interesujących\, cielesnych tropów. W szerokim repertuarze technik\, wyróżniają się dzieła osobliwe\, opowiadające o człowieku w sposób nienormatywny\,\nodznaczające się rzadkością\, niezwykłością na tle tego co codzienne i powszechne. Prace te przypominają\, że ciało w rękach artystów jest posłuszne i kowalne – podatne na zmiany. \n\n				\n					\n				\n					\n						\n						Andrzej Grenda\, Manu | 2005\n						 \n					\n				\n					\n				\n					\n						\n						Izabella Gustowska\, Względne cechy podobieństwa XXVII | 1983\n						 \n					\n\nZgromadzonych autorów i autorki poza obecnością na wystawie i w kolekcji Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi\, połączyła chęć krytycznego otwarcia na ciało. Wybrana grupa 28 twórców i twórczyń\, na pewnym etapie własnej drogi artystycznej\, zapragnęła postawić ciało w centrum\nswej wypowiedzi artystycznej. \nUkład ekspozycji prezentowanej w Galerii Re:Medium pozwala podążać szlakiem artystycznych deformacji postaci: od ciała będącego w opozycji do skonwencjonalizowanych ustaleń estetycznych\, nadrealnego\, z pogranicza baśni i mitu\, przez wizje pragnące burzyć zastane schematy przy pomocy eksperymentów z figurą ludzką\, po prace na granicy abstrakcji i figuracji – realizacje w których sylwetki zaczynają gubić swą ludzką postać\, a wpisywane w nie kształty\, kontury\, plamy są płynne i działają niczym ruchome formy o otwartej kompozycji. \nHalina Chrostowska\, Figura różowa I | 1978\nW przypadku działań artystycznych\, naturalnie związanych z kreacją\, ukazywanie wszelkich anomalii ciała ma swoje uznane miejsce. Konstruowanie nienormatywnych figur w sztuce\, zarówno dawniej\, jaki i teraz\, bywa wynikiem uwalniania wyobraźni\, snucia narracji o nowej\nformule doskonałości bez normy. Artyści postępujący z ciałem jak z czułym przyrządem poznania\, zaczęli traktować je niczym znak\, tworząc korporalne szyfry będące przyczynkiem do refleksji nad rzeczywistością. Fizyczność organizmu stworzyła możliwość zaznaczania wielu problemów natury formalnej i treściowej. Wizerunek człowieka w rękach twórców pozwolił kwestionować i umacniać kanon piękna i brzydoty\, snuć opowieść o represji i transgresji\, władzy i jej braku\, przyjemności i bólu\, w końcu być środkiem autoekspresji\, prowokacji. Możliwe stało się kreatywne poszukiwanie figur obcych\, których cielesna inność umieszcza je poza marginesem społeczeństwa – tego\, co znane (Dominika Pawełczyk\, kuratorka wystawy). \nArtyści: Sylwester Ambroziak\, Rafał Boettner-Łubowski\, Halina Chrostowska\, Jan Dobkowski\, Agnieszka Dobosz-Bruchnalska\, Anna Dybowska\, Michał Gałkiewicz\, Karol Gawroński\, Andrzej Grenda\, Zbylut Grzywacz\, Izabella Gustowska\, Magdalena Hoffmann\, Władysław Jackiewicz\, Witold Kaliński\, Paweł Łubowski\, Eugeniusz Markowski\, Lucjan Mianowski\, Kazimierz Mikulski\, Magdalena Moskwa\, Krystyna Piotrowska\, Bogumiła Pręgowska\, Janusz Przybylski\, Elżbieta Radzikowska\, Leszek Rózga\, Tomasz Tobolewski\, Stefan Wegner\, Remigiusz Wojaczek\, Mira Żelechower- Aleksiun \nWernisaż: 17 marca 2023 r.\, godz. 18:00\nKuratorka: Dominika Pawełczyk
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/cialo-obce-cialo-wlasne/
LOCATION:Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Re:Medium\, ul. Piotrkowska 113\, Łódź\, 90-001\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/03/POST_KWADRAT_z_napisem_cailo_obce_cialo_wlasne_sociale.jpg
GEO:51.76387;19.457251
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Miejska Galeria Sztuki w Łodzi | Galeria Re:Medium ul. Piotrkowska 113 Łódź 90-001 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Piotrkowska 113:geo:19.457251,51.76387
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230317
DTEND;VALUE=DATE:20230605
DTSTAMP:20260412T040857
CREATED:20230416T120143Z
LAST-MODIFIED:20230416T120143Z
UID:22063-1679011200-1685923199@news.niezlasztuka.net
SUMMARY:Beksiński w Radomiu
DESCRIPTION:Wystawa Beksiński w Radomiu\nTo będzie pierwsze w Radomiu tak kompleksowe przedsięwzięcie artystyczne poświęcone dziełom Zdzisława Beksińskiego. Już 17 marca w Kamienicy Deskurów (Rynek 14) Resursa Obywatelska zorganizuje wystawę prezentującą niezwykłą twórczość jednego z najciekawszych i najbardziej intrygujących współczesnych artystów. \nWystawa Beksiński w Radomiu\nNa wystawie pt. Beksiński w Radomiu\, trwającej do 4 czerwca\, zaprezentowanych zostanie – dzięki uprzejmości Muzeum Okręgowego w Toruniu oraz Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy – osiem oryginalnych i nieznanych szerszej publiczności obrazów artysty ukazujących jego wyjątkowy i metafizyczny świat. Inną część ekspozycji stanowić będą fotografie\, fotomontaże i grafiki komputerowe Beksińskiego wraz z obszerną wystawą multimedialną „Human Condition” Beksiński Multimedia Exhibition\, która zabierze zwiedzających w klimatyczną podróż przez całokształt twórczości Mistrza. Poprzez doświadczenia virtual reality będzie można odbyć drogę „do środka” obrazów Zdzisława Beksińskiego. Na wystawę przygotowany został również specjalny pokaz obrazów w stereoskopii (3D). \nPartnerami wydarzenia są: \nMuzeum Okręgowe w Toruniu\nMuzeum Okręgowe w Bydgoszczy\nFundacja Beksiński
URL:https://news.niezlasztuka.net/event/beksinski-w-radomiu/
LOCATION:Ośrodek Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”\, ul. Malczewskiego 16\, Radom\, 26-600\, Polska
CATEGORIES:wystawa
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://news.niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2023/04/beksinski-w-radomiu.jpg
GEO:51.404284;21.1503817
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Ośrodek Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska” ul. Malczewskiego 16 Radom 26-600 Polska;X-APPLE-RADIUS=500;X-TITLE=ul. Malczewskiego 16:geo:21.1503817,51.404284
END:VEVENT
END:VCALENDAR